Gość: mara
IP: *.pik / *.gliwice.pik-net.pl
09.08.02, 10:33
Kiedyś, jak każda nastolatka, wstydziłam się kupować w aptece podpaski.
Zawsze czaiłam się, aż wszyscy wyjdą. I tak pewnego razu będąc w aptece, nie
miałam czasu na czajenie ale postanowiłam, że powiem, czego chcę, bardzo
cicho, żeby inni nie słyszeli. Przyszła moja kolej i mówię: poproszę podpaski
Silwest (nie pamiętam jak się to pisze-wymawia się silłest, na dzień
dzisiejszy tych podpasek już chyba nie ma). Oczywiście pani nie usłyszała i
musialam powtórzyć (w międzyczasie zrobiłam się już czerwona, jak burak).
Pani poszła po podpaski a przyszła z pastą Signal. Mówię jej, że nie chcę
pasty Signal tylko podpaski Silwest. A pani na całą aptekę wrzasnęła:
AAAAAAA, podpaski Silwest. Boże, co za wstyd wtedy przeżyłam!!!!!!!