Dodaj do ulubionych

Rozmowy dzieci :

    • pudoszka Re: Rozmowy dzieci : 26.08.05, 00:42
      W zoo. Stoimy z mężem przy klatce, w której mieszka tygrys syberyjski. Pojawia
      się mama z synkiem. Malec przez chwilę przygląda się ogromnemu tygrysowi, po
      czym pyta" "Mamoooooo, czy to jest nietoperz?". Napad śmiechu opuścił mnie po 20
      minutach :))


      Mojemu bratu (wtedy lat 7) mama zwraca uwagę: "Piotruś, jak Ty wyglądasz -
      koszulka ci wyszła ze spodni, cały brzuszek ci widać". Na co Piotruś: "To idę
      sobie obciągnąć za drzwiami".
    • Gość: martii Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 12:18
      Podslyszane:
      1
      dziadek z wukiem w ogrodzie gdzie rosna tulipany
      -zobacz dziadku jak tu pieknie tulipan i tam lipan :)

      2
      -dlaczego to pudelko jest takie???
      -bo pan producent takie zrobil
      -a dlaczego pan producent zrobil mi taki pepek????
    • sess Re: Rozmowy dzieci : 26.08.05, 12:46
      tak czytam i czytam... mój misio jest dziś pierwszy dzień w przdszkolu, ciekawe
      jakie rewelacje przyniesie :-). a z dotychczasowych: (niecałe 2 lata do mnie)
      mamusiu, kobieto, posprzątaj szybko (rozlał mu się soczek); niedawno w
      samochodzie do Igora: tato, a mamusia to się zdenerwowała, bo tam jechał jakiś
      dupek?
      • Gość: Karola Re: Rozmowy dzieci : IP: *.de.ibm.com 26.08.05, 13:19
        Mam bardzo duzego psa - mastifa angielskiego - i juz sie wszyscy
        przyzwyczailismy w domu, ze dzieci na jego widok staja w zachwycie z otwarta
        buzia. Tak sie dzialo az do pewnego razu... Pewnego dnia moi rodzice udali
        sie z psem na spacer. Mija ich matka z malym chlopcem.
        Matka do chlopca: 'Zobacz jaki fajny pies'
        Chlopiec do matki: 'Wcale nie fajny. bo na pewno duze kupy robi'

        Nikt nie spodziewal sie takiej odpowiedzi.

    • ql Re: Rozmowy dzieci : 29.08.05, 15:44
      Może napiszę coś o sobie, tak jak opowiadała mi moja mama.
      Do tej pory się z tych historii śmiejemy.
      Mój ś.p. tato był absolwentem wydziału budowy maszyn i nauczycielem fizyki,
      którą bardzo się interesował. Jako, że dużo z ojca na syna przechodzi, też -
      jak już trochę umiałem udawać, że czytam - łapałem za jego "Młode Techniki" no
      i oglądałem jeszcze "Sondę" Kurka i Kamińskiego.
      I jak kiedyś wrocił z pracy, wołam go i pokazuje na mój kapeć mówiąc: "Tatuś,
      to nie jest kapeć, to są cząstki materii." Ponoć mieli ze mnie wtedy ubaw
      niesamowity. c.d.n...
    • wegatka Re: Rozmowy dzieci : 30.08.05, 01:28
      Przekopiuję kilka kwiatków moich córek z podobnego wątku na edziecku:

      Weronika (wtedy jeszcze 3-letnia) patrząc na jakiś film zapytała:
      -mamusiu, czy to jest pani Maprela
      -jaka pani Maprela?
      -no oglądałaś kiedyś taki film
      -nie oglądałam nigdy filmu o żadnej pani Mapreli
      -oglądałaś przecież Domek Mapreli (Domek na prerii)

      I jeszcze jeden kwiatek:

      -mamusiu, włączysz mi płytę z bachorem ?
      -z jakim bachorem ? (Zastanawiałam się gdzie usłyszała takie słowo, przecież
      nikt tak do niej nie mówił)
      -no z tym, co śpiewa o Murzynku Bambo
      Okazało się, że chodzi o Michała Bajora

      Natomiast moja druga córcia (2,5 roku) zamiast głoski W wypowiada H. Zgadnijcie
      jak woła wujka?

      ----------------------------------------------------------------------

      Do mojej 2,5-letniej Agatki ostatnio mawiałam: ty moja okropna dziewczynko (bo
      czasem bywa okropna). Tak więc siedzi sobie Agatka, ogląda kwiatuszki na
      spodenkach i mówi:
      - mamusiu, zobac jakie oklopne kwiatuski.
      Biedne dziecko myślało, że to komplement :-)))

      Agatka śpiewa piosenkę:
      - scotka, pasta, kubek ciepła woda,
      tak się zacyna wielka kłopota...

      A oto paciorek mówiony przez mojego ( wtedy 6-letniego) brata:
      - wierzę w Ducha Świętego, święty kopciuch powszechny...

      ----------------------------------------------------------------

      Weronika (7,5) chciała dowiedzieć się gdzie jej siostra Agata (3,5) schowała
      swojego lizaka, no i powstał taki dialog:

      - Gdzie masz lizaka?
      - W papierku.
      - No ale co z nim zrobiłaś?
      - Zawinęłam w papierek.
      - A gdzie ten papierek???
      - Na lizaku.

      -------------------------------------------------------------------

      Agata przysłuchuje się jak Weronika mówi pacierz: "Zdrowaś Mario łaskiś
      pełna..." i za chwilę pyta się "mamuś, a ta Maria już całkiem wyzdrowiała?"
    • Gość: ecie-pecie Re: Rozmowy dzieci : IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 30.08.05, 20:56
      ja pamiętam bardzo dobrze kilka sytuacji z małymi dziećmi:) pierwsza, którą
      widziałam na własne oczy, kiedy babcia razem z 2 swoich wnucząt jedzie
      autobusem. przez całyt czas zajęta jest młodszą siostrzyczką, która wkłada
      sobie rękawiczki do buzi, mówiąc ze ona to "tylko tak", natomiast jej brat
      (wyglądał na jakieś 7 lat) siedział poważnie i nic nie mówił. po 5 minutach
      jazdy, po kolekjnym upomnieniu babci by dziewczynka nie wkładała rękawiczek do
      buzi, majestatycznym i patetycznym głosem odzywa się wnuczek: "babciu, będzie
      mi cieboie brakować". babcia spojrzałą się na dziecko, i pyta: "ale kiedy
      będzie ci mnei brakować wnusiu", na co chłopiec z równie patetycznym głosem coi
      wcześniej mówi:"będzie mi ciebie brakować jak umrzesz". myślałam ze się wtedy
      posikam ze śmiechu, a babcia przeżyła istny szok:) jeśli chodzi o drugą
      sytuację, to opowiadała mi koleżanka, która pojechała razem z małymi harcerkami
      (zwanymi wilczkami) na obóz. Koleżnaka jest ich przełożoną i nazywają ją akelą.
      Jest 2 dzien obozu, wieczór. Akela mówi, że teraz wilczki mają się umyć i
      położyć spać. Po chwili podchodzi do niej jedna mała dziewczynka i pyta:"Akelo,
      a mogłaby mi akela pożyczyć swojej miseczki do mycia?".Koleżanka odparła, że
      oczywiście ale spytała "a to w czym ty się myłaś wczoraj po kolacji", na co
      małą odpowiada "w tej co jadłam":) i jak tu nie kochać małych dzieci:)
      • 1kama Re: Rozmowy dzieci : 02.09.05, 12:13
        Mały synek moich znajomych był w kościele w czasie spowiedzi.
        Po pewnym czasie konspiracyjnym szeptem pyta mamę:
        - mamo,kto tam siedzi?
        - ksiądz.
        - a dlaczego wszyscy wąchają temu księdzu krawat?
        :)))

        Innym razem byli na ślubie. Zeby dziecko dobrze widziało parę młodych, matka
        usiadła z nim w pierwszym rzędzie ławek. Cisza, młodzi składają przysięgę a
        dziecko zaczęło nurtować pytanie, którego nie omieszkał zadać pełnym głosem:
        - mamo, czy ksiądz ma siusiaka?
        Matka zaczeła uciszać malca, ale,jak to z dziećmi bywa, im bardziej uciszasz,
        tym głośniej sie drze:
        - no powiedz, mam siusiaka, czy nie!!!
        Cóż, potem jakoś omijali uroczystości rodzinne.

    • setorika Re: Rozmowy dzieci : 03.09.05, 10:47
      moja córcia 4letnia wyszła z jeziora gdzie szalała jak opętana. Owinęła sie
      ręcznikiem, padła ze zmęczenia na koc i powiada: Jezu, chyba jutra nie dozyję!
      • toffi102 Re: Rozmowy dzieci : 03.09.05, 22:40
        Mój syn - lat 3,5 na wakacjach w pewnej mazurskiej miejscowości, pod kościołem
        rwie intensywnie pannę lat na oko 7 (zdecydowanie woli starsze dziewczynki ).
        My dyskretnie się przysłuchujemy
        - Który jest twój samochód? - pyta nasze dziecię
        - O ten - odpowiada z dumą panienka
        - I ty nim jeździsz?
        - Noo...mama
        - Ale on jest twój ? - docieka dalej latorośl
        - On był dziadka ale jak dziadek umarł to teraz właścicielką jest babcia -
        odpowiada poważnie dziewczynka
        Czekaliśmy tylko na deklarację, że po śmierci babci samochód będzie jej.
    • Gość: koleżanka mówiła Re: Rozmowy dzieci : IP: *.aster.pl 03.09.05, 23:01
      Działo sie to kilka lat temu, w czasach, kiedy były meliny z wódką.
      Nauczycielka pyta klasę z czym sie im kojarzy Bałtyk?
      Dzieci wymieniaja różne : morze, plaża, piasek, itp.
      a jeden uczeń mówi : wódka.
      Po kilku dniach nauczycielka rozmawia z matką tego ucznia
      i zaniepokojona przekazuje relację.
      A matka ze złością:
      - Co on zgłupiał? Jaki "bałtyk"? Przecież u mnie tylko "żytnia" !
    • Gość: taDaria Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:42
      Pewnego dnia,około godziny
      dziewiętnastej, gdy moja mama
      przesiadywała w kuchni,
      przyszła do niej Wiktoria (4 letnia siostra)
      i zaczęła jej przeszkadzać.
      Po dłuższym czasie
      zwróciła małej uwagę mówiąc:
      -Idź włączyć dobranockę!
      A Wiktoria na to:
      -Chodź, to ci włączę!
    • justynchen Re: Rozmowy dzieci : 11.02.06, 13:06
      Moja 4 - letnia bratanica czeka niecierpliwie na narodziny braciszka lub
      siostrzyczki (bratowa jest w 6 miesiącu ciąży). Siedzimy sobie kiedyś i
      rozmawiamy, a Młoda bawi się dinozaurami. Nagle odwraca się, patrzy na spory
      brzuch mamy i z wielka pretensją w głosie mówi "mamo no kiedy ty wreszcie
      wyklujesz tego dzidziusia, żebym się miała z kim bawić?!"
    • hippocamp Re: Rozmowy dzieci : 11.02.06, 16:26
      Córka(wtedy 3 lata) koleżanki-lekarza na cmentarzu, 1 listopada, wokół pełno
      ludzi, chwilka przed Mszą św.: Mamusiu, a czy ci wszyscy co tu leżą, to ty
      leczyłaś ich w przychodni???
      I jeszcze jedno - godz ok 23, mała (5 l) nie chce spać, przewraca się na łóżku,
      kręci, tata wchodzi i pyta - czemu jeszcze nie śpisz? Bo mi sumienie spać nie
      daje. Tato przerażony woła mamę, rozmawiają z dzieckiem i pytają o co chodzi? A
      mała na to: no bo te dzewa tak sumią i sumią i to sumienie mi spać nie daje.....
      • Gość: muśka Re: Rozmowy dzieci : IP: 62.148.88.* 11.02.06, 19:33
        Mój synek, wtedy 14 miesięcy, woła do mnie: da mi ucho duły. Ja zastanawiam się
        o co chodzi a ten coraz bardziej zły: da mi ucho duły, da mi ucho duły... .
        Po dłuższym czasie "dogaliśmy się".
        Szkrab chciał dostać jabłko duży. Duże, tzn. całe i ze skórką a nie obrane i
        podzielone na drobne cząstki.
        • Gość: ja Re: Rozmowy dzieci : IP: *.aster.pl 12.02.06, 00:00
          siostrzeniec, tak 4-5 lat wtedy mial:
          obudzil sie z placzem w srodku nocy
          mama pyta o co chodzi, dlaczego placze
          - bo jak Ty mamo umrzesz to kto za mnie bedzie ZUS placil????
          • Gość: grrrrrr Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 11:40
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > siostrzeniec, tak 4-5 lat wtedy mial:
            > obudzil sie z placzem w srodku nocy
            > mama pyta o co chodzi, dlaczego placze
            > - bo jak Ty mamo umrzesz to kto za mnie bedzie ZUS placil????

            Zapewne pan z Tesco któremu ciekło z ptaka.
    • justynchen Re: Rozmowy dzieci : 12.02.06, 11:51
      Przypomniało mi sie jeszcze jedno. Moja bratanica miała 3 lata, jak zmarła jej
      daleka ciotka. Rodzice poszli na pogrzeb, na którą małej nie zabrali, ale
      musieli odpowiedzieć na tysiąc jej pytań w stylu "czy ciocię aniołki zabrały do
      nieba?"itp. Rodzice udzielili wyczerpujących wyjaśnień. Po pogrzebie oczywiście
      stypa, w której to mała już uczestniczy. Wszyscy w milczeniu jedzą obiad i
      nagle radosny głosik młodej - "To kiedy odkopiemy ciocię?" Tylko części gości
      udało sie zachować powagę:)
    • Gość: fasolala Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 19:01
      Moja historia :))

      jade z mama pociągiem. w przedziale było jeszcze jakies starsze małżeństwo.
      dziadki do mnie:
      - jak masz na imie?
      - co? (daje, że nie słysze)
      - jak masz na imie? (dziadek coraz głosniej)
      - co?
      - jak masz na imie!?
      - co!?
      - JAK MASZ NA IMIE!?
      - NO PRZECIESZ NIE JESTEM GŁUCHA!

      jak byłam młodsza, często jexdziłam z mama do Torunia. Jak sie umawiała z
      jakimis znajmomymi w jakims pubie, często mnie zabierała ( nie sprawiałam
      problemów).
      Raz mi sie zachciało siku, i pytam sie mamy gdzie mam iśc. a mama "spytaj się
      przybarze gdzie jest kibel"
      No to ja poszłam do baru, ale, ze był wysoki, a ja mała to stanełam na środku
      lokalu i sie bardzo głośno, ale grzecznie spytałam
      - przepraszam bardzo, gdzie tu jest KIBEL?

      takie numery to podobno była dla mnie norma :)
      • Gość: przemek Re: Rozmowy dzieci : IP: *.chello.pl 13.02.06, 16:01
        historia opowiedziana przez pewnego księdza w telewizji.Na początku swojej
        duchownej kariery zajmował siędzieciaczkami -przygotowywał je do pierwszej
        komunii.Opowiadał im o zwiastowaniu Marii .Zajęcia odbywały się w kościele i
        mówił przez mikrofon.Na pytanie co byś zrobił gdyby nagle ukazał się przed tobą
        anioł mały chłopczyk palnął do mikrofonu -chyba bym się zesrał.
        • Gość: Nuna Re: Rozmowy dzieci : IP: *.pools.arcor-ip.net 13.02.06, 18:35
          Przebieralnia dla chlopcow,pelna.Mamusie pomagaja swoim synkom sie ubierac,
          wchodzi moja corka i na caly glos, musiala przeciez przekrzyczec gwar : Mama ja
          znalazlam wsze we wlosach, ale juz jej nie ma bo ja wyrzucilam.Cisza...i te
          spojrzenia.
          Ida przed nami pan i pani w srodku bokser, moja corka: zobacz, zobacz co on tam
          ma hihihi, takie duze..., ja szybko: blagam cie dziecko tylko nie koncz.
          Przed nami idzie staruszka i serdecznie usmiecha sie do Julii, Julia: a to
          wiedzma, ona tylko tak udaje,ze jest mila, ale naprawde to jest wiedzma.
    • Gość: chochlik Mały Zyzio IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 18:21
      Mały Zyzio (3,5 roku) przychodzi dziś ok. 3 w nocy do pokoju rodziców i próbuje
      ich obudzić. A ponieważ nie jest to najłatwiejsze zadanie, więc w końcu krzyczy,
      pisczy i ściąga z nich kołdrę.
      w końcu tata wstaje, przeciera oczy i pyta; co się stalo synku? - tato, przykryj
      mnie, bo mi zimno.
      tata pakuje małego do łóżka i przykrywa. Ten znowu się wierci i piszczy.
      Ale nie tutaj - krzyczy - przykryj mnie w moim łóżku, bo mi tam jest zimno.

      Dodam, że śpi w pokoju obok.

      Przyszedł też kiedyś do mnie do pokoju i pyta: tatusiu - czy nie wiesz, gdzie
      jest moja mamusia?
      ja na to - nie wiem (zona wyszla na chwile po zakupy), ale wiem, gdzie jest moja.
      A maluch na to - ale ona jest moja, a nie twoja.
      Ja: ale twoja babcia jest moja mamusią.
      Maluch: Nieprawda, babcia tez jest moja....


    • viking03 troszkę wulgarne ale prawdziwe 13.02.06, 18:55
      Moja Mama opiekuje się około 3-letnią dziewczynką "nowobogackich", oto tekst
      dnia małej Laury:
      sytuacja 1- mała gra sobie na zabawkowym pianinku, które nagle przestało grać,
      bo padły baterie: - Laptop się spie..ł !!!

      sytuacja 2 - mała Laura ogląda "Pszczółkę Maję", gdzie małe mrówki maszerują
      przez potok: - Je..e, potopią się w tym basenie !!!

      • Gość: MattKaro Re: troszkę wulgarne ale prawdziwe IP: *.elk.mm.pl 08.06.06, 23:26
        a ja ponoć mówiłem na chmurki "o, jakie ładne ch.jki" xD
        albo raz, jak się wywaliłem to ppowiedziałem "o kulwa xD
    • lilarose Re: Rozmowy dzieci : 14.02.06, 15:17
      Moja siostra jak była mała, przyglądała się sandałkom, które tata miał na
      nogach, w końcu mówi:
      - Tata, a twoje sandaki to są pododne do kupy!
      - Co? Dlaczego?
      - Bo sa brazowe!

      Moja 3-letnia chrześniaczka poszła ze swoim tatą na cmentarz, na grób dziadków.
      Patrzy, patrzy, w końcu pyta, wskazując na grób:
      - Tata, a co to jest?
      - Tu leżą babcia i dziadek.
      - To dlaczego nie wstają?
      • drzejms-buond Re: Rozmowy dzieci : 14.02.06, 15:36
        Mój ulubiony tekst ( cytuję za wojciechem mannem )

        Kościól, msza,ksiądz podchodzi do dzieci i pyta ...
        -a ty dziecko co byś zrobił, jakbyś zobaczył archanioła?
        -chyba bym sie zesrał
        :)
        • mojanoga Re: Rozmowy dzieci : 26.05.06, 16:18
          A to moje wyznanie wiary :
          "....i przyjął ciało ZMARŁEJ DZIEWICY"(miało być "...I przyjął ciało z Marii
          dziewicy)-mnóstwo czasu zajęlo mi zrozumienie jak to sie stało,że Jezus miał
          ciało zmarłej dziewicy:))))
    • 83p Re: Rozmowy dzieci : 26.05.06, 20:09
      a co do Od przedszkola do opala to najlepsze było to:
      prowadzący pyta sie 5-cio letniej dziewczynki
      - masz w domu jakieś zwierzątka?
      -Tak
      - a jakie?
      -pieska i kotka
      - a jak piesek ma naimie?
      -puszek (imienia psa nie pamiętam ale się kapniecie czemu)
      - a kotek?
      -niewiem
      - a jak tatuś woła na kotka?
      -ty je..ny sierściuchu

      nagle najazd kamerą na tatusia czerwonego jak cegła i rozlegający się śmiech
      ludzi siedzących obok jako widz rozpłakałem się ze śmiechu i aż z fotela
      spadłem a było to jakieś 3 do 4 lat temu.
      • Gość: Ewa Re: Rozmowy dzieci : IP: *.CNet2.Gawex.PL 27.05.06, 10:27
        Mnóstwo gości w domu, jakaś dęta impra, koleżanka mamy, wiedząć że siostra
        (4lata) zaczęła chodzić do przedszkola, pyta , czego się tam nauczyła.
        -Wierszyka.
        _A powiesz nam?
        I siostra rąbnęła donośnym głosem:
        Szły dziewczyny na maliny,
        na ósmego marca.
        Zobaczyły kominiarza,
        co miał sine jajca!
        • Gość: :-) Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 14:34
          Tym razem nie żadne urban legends o sierściuchach, ale autentyki, których byłam
          świadkiem:
          1. Jedziemy z bratem windą - brat jest nieco grubszy, zaokrąglony. Obok nas
          mamusia z dzieciakiem, na oko ok. 4letnim chłopaczkiem. Dzieciak stoi koło
          mojego brata, zadziera głowę i patrzy na niego zaciekawiony. Nagle rzuca: Mamo!
          Ale ten pan jest arbuzowy!
          Mamusia sie zawstydziła, myśmy ryknęli śmiechem - chlopaczek "ukuł" naprawdę
          sympatyczne określenie!
          2. Kolęda - ksiądz po wykonaniu wszystkich wymaganych czynnosci i niedlugiej
          rozmowie przy herbatce wstaje. Jeszcze troche rozmawiamy na stojąco. Moja mała
          bratanica - wtedy 2,5 letnia - patrzy skupiona to na twarz, to na buty księdza.
          I nagle wypala: W domu nie chodzi sie w butach!
    • Gość: bisia Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 21:55
      Same autentyki!

      Moja mama wspomina:
      W tramwaju wskazując na łysego pana na cały regulator komentuję: Mama, ten pan
      też nie lubi zielonej pietruszki!!! ("...jak sie nie je, to włosy wypadają..")

      Dziś zasłyszane od kolegi:
      Tydzien temu kilkuletni siostrzeniec tegoż kolegi był chrzczony (cała msza).
      Jak to kilkulatek, nie mógł usiedzieć na miejscu. W chwili, gdy ksiądz
      wygłaszał kazanie, ów małolat, nawykły do samoprezentacji, stanął na schodach
      przed ołtarzem przodem do "publiki" i zaczął recytowac (z odpowiednią
      gestykulacja): "Raz wróbelek Elemelek..." z oczekiwaniem na auplauz...
      Na szczęscie nie miał odpowiedniej siły głosu, zeby powalić całe zgromadzenie,
      a tylko pierwsze rzędy...
      Druga sytaucja w trakcie tego samego chrztu:
      Chłopiec, trzymany już przez rodzica na ręku, w chwili po tym, jak ojciec
      chrzestny zapalił świece i stanął przy malcu, zdmuchnął tę świecę
      śpiewając "Happy birthday to you..."
      • mojanoga Re: Rozmowy dzieci : 28.05.06, 08:22
        Brat koleżanki mało mówil(właściwie wcale,mimo iż miał już ok 4 lat),ale jak
        coś powiedział...
        W kościele na "święceniu jajek"-idzie ksiądz i kropi koszyczki,a brat na cały
        głos-"Jaki KSIĘŻYC z miotłą!!":))
      • Gość: borsuk 40 Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 13:39
        podobna sytuacja: moja 2-letnia siostrzenica na cmentarzu na 1 listopada
        zdmuchnęła znicz i zaczęła śpiewać sto lat
        • Gość: borsuk40 Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 13:40
          sorry to miał być odnośnik do opowieści bisi
    • Gość: jazzza Re: Rozmowy dzieci : IP: *.bethere.co.uk 07.07.06, 12:22
      Zuzka- corka mojego brata, przodowniczka w temacie tekstow.

      SCENA 1
      Ogladamy z mezem telewizje, w pewnym momencie prosze go aby troszke sciszyl. Na
      to Zuzka, ktora jest swiadkiem tej sceny:
      - 'wiesz co, fajnego masz tego meza, tylko zrobisz tak (tu nastepuje
      pstrykniecie palcami) i on wszystko robi, co ty chcesz...'

      SCENA 2
      Zuza z babcia, babcia podspiewuje.
      Zuza: 'babcia, ty spiewasz jakos tak...'
      Babcia: 'jak z opery?'
      Zuza: 'taaa, chyba z lesnej...'

      SCENA3
      Zuza z mama i tata jada pozyczonym od dziadkow autem, w pewnym momencie mama
      gwaltownie hamuje.
      Zuza: 'no nie, ty jednak NIE POTRAFISZ prowadzic tego samochodu'


      • meduza7 Re: Rozmowy dzieci : 10.07.06, 14:44
        Mój brat, gdy miał ok. 4 lat, był raz z mamą w kościele. Mama poszła do
        komunii, a po powrocie braciszek pyta: a co ty tam jadłaś? Nic nie jadłam. No
        psecies widziałem, takie klusecki!

        Byliśmy na kempingu w Hajduszoboszlo, a obok nas mieszkała polaska rodzinka,
        skladająca się z rodziców, córki ok. 10 lat i synka ok. 3 lat. Któregoś dnia
        matka zaganiała dziecko na obiad, czy może coś tam innego od niego chciała, w
        każdym razie przeszkadzała mu w zabawie. W końcu mały, zirytowany, wrzasnął na
        cały głos: Odejdź, kobieto!
        • meduza7 Re: Rozmowy dzieci : 10.07.06, 14:45
          rodzinka oczywiście polska, nie podlaska :)
          • cometa_14_88 Re: Rozmowy dzieci : 12.07.06, 15:13
            mój brat, 5 lat, pogrzeb dziadka (ojca taty), braciszek zachwycony pięknym
            połyskiem i wyglądem trumny, niezdający sobie powagi z sytuacji "-tato, ja też
            ci taką zrobię"
            • daba2000 Re: Rozmowy dzieci : 12.07.06, 23:49
              Miałam może 7-8 lat i pojechałam z mamą w odwiedziny do cioci, która właśnie
              urodziła córeczkę.Mama z ciotką sobie rozmawiają, a ja grzecznie siedzę i nic
              się nie odzywam. W pewnym momencie mama mówi:"O, masz nowe lustro?Jakie ładne!",
              na co ja chcąc wykazać się towarzysko dodałam "No, ładne,tylko trochę je muchy
              posrały!"

              No comments!

              Mój syn mając ok. 4 lat uczył się pacierza.I mówił "W imię Ojca, i Syna, i Ducha
              Św.AMENTOSA"
              I modlitwa w wieku 6 lat po zakończonej mszy:"Niech będzie pochwalony Jezus
              Chrystus, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen"

              Ab wogóle to mówi zamiast wstajemy - wstawamy!; pies hauczy, najgrzeczny
              (zamiast najgrzeczniejszy), pikapka to spinacz, a gołębie to gabgi.
              • daba2000 Re: Rozmowy dzieci : 13.07.06, 00:03
                Jeszcze coś sobie przypomniałam:Kiedy mój synek miał ok.2 lat poszlismy do
                lekarza z jakąś infekcją.Kiedy wychodziliśmy, mówię mu:"Co się mówi?"A on:"Do
                widzenia. Na zdrowie starej krowie!"
                Chciałam się zapaść pod ziemię!!!

                I jeszcze na mnie mówił mamocha albo mamuchta, na męża adekwatnie tatucht albo
                tatoch.
                Wogóle to dzieci mają super powiedzonka!Ciężko wszystko spamiętać.
                Siedzę nad tym i płaczę ze śmiechu : ))))))))))))))
                • daba2000 Re: Rozmowy dzieci : 13.07.06, 00:24
                  W zoo.Mój Dabuś podbiegł do basenu z fokami i krzyczy na całe gardło: Mamusiu,
                  REKINY!!!!

                  Moja siostra ma 2,5 miesięcznego synka. Moje dziecko, kilka dni temu mówi, do
                  przygotowanego do wyjścia na spacer, malca:"No co?, no co?Idziesz sobie zwiedzać
                  świat?"

                  Kilka ulubionych powiedzonek mojego Damianka: "Matko Boska Nieuparta!"; "Jestem
                  Damian Palmencja"(tzn.,że palma mu bije-czyli głupieje)
                  • Gość: ewa Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 08:00
                    Moja córka w wieku 4 lat leżała w szpitalu na odziale ortopedycznym, wokół na
                    wyciągach same babcie, wiadomo trzeba załatwić potrzeby fizjologiczne. Jedna z
                    babć poprosiła o basen a za chwilę moja córka:
                    - Co tu tak śmierdzi?
                    - No co tu tak śmierdzi?
                    - Ktoś puścił bąka ugotowanym jajkiem na twardo pokrojonym w kostkę!
                    Tym tekstem rozbawiła wszystkich na sali.
    • zigzag11 Re: Rozmowy dzieci : 17.07.06, 08:43
      Bawię się z synkiem od pół godziny w tą samą zabawę i mam już tego dość.
      - synku nie mogę się już z tobą bawić.
      - a dalczego?
      - boli mnie już głowa
      A on wstał, wziął się pod boczki i patrząc na mnie z politowaniem wypalił
      - oj mama daj spokój,nie przesadzaj, przecież głową tego nie robisz.
      • Gość: olamka Re: Rozmowy dzieci : IP: *.chelm.mm.pl 17.07.06, 21:32
        Mój synek (3 latka) poszedł z ciocią do sklepu i traf chciał że zadzwoniłam do
        siostry chwilę rozmawiałyśmy i koniecznie mój syn chciał porozmawiać. Przywitał
        mnie takim tekstem na cały głos w sklepie:
        - Mamusiu jesteś u gacha? (kochanka)
        Siostra myślała że sie ze wstydu spali.
        Mój mąż często mówi tak jak chce aby mi coś kupił "Idz do gacha..." To jest
        stałe powiedzonko...
        • Gość: Toy Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 15:53
          Kuzynka(3 l.):
          -Mamusiu, a jak wymiotowałaś w ciąży to ja byłam jeszcze komóreczką, czy miałam
          już kosteczki?

          Zasłyszane od starszych:
          pani w przedszkolu wprowadza literkę w. pyta dzieci o co zaczyna się na tą
          literkę. Kolega:
          -Wino, wódka, Wilhelm Tell
          ***
          Pani w przedszkolu pyta,się dzieci, co ich mamy robią na święta. Dzieci, że
          mama piecze mazurki, że maluje jajka, sprząta... Moja przyjaciółka:
          -A moja mama pie.. święta!


          Autentyk słyszany na własne uszy:
          Brat z kolegą jeżdżą na BMX-ach. Małe dziecko do mamusi
          -Mamusiu, czemu ci chłopcy mają takie małe rowerki?
          -Bo ich rodziców nie stać, żeby im kupić większe...
    • Gość: Ela Re: Rozmowy dzieci : młody chemik IP: *.com.pl 18.07.06, 11:32
      Moj 5-letni wówczas syn przysłuchiwał się jak udzielam korepetycji z chemi
      pewnemu uczniowi. Po jakims czasie w sklepie prosi, żebym kupiła mu cukierki
      - mamusiu kup mi te cukierki, one są bardzo zdrowe, zwierają wodorotlenek wiedzy
      :)))
    • Gość: rjr Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 16:15
      Jak moja córka była malutka (miała jakieś 5 miesięcy) przyjechali do nas znajomi
      ze swoim niespełna 5 letnim synem. Jak zdjęłam Młodej pampersa Wojtuś zawołał: a
      gdzie ona ma siusiaka ?? A no tak ! ona jest malutka, to ma malutkiego siusiak :)))
      Historia nr 2: Młoda zgłodniała, mówię do znajomych, że muszę ją nakarmić.
      Wojtuś oczywiście chciał popatrzeć, no bo jak. Wzięłam Młodą na ręce i dałam jej
      cyca. Wojtek patrzy i patrzy. Wkońcu mówi do mnie, to ona przez rurke pije tak ??

      • Gość: mama Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 13:29
        Byłam na spacerze z moją 5 letnią córeczką. W pewnym momencie ona mówi: Mama,
        widzę twoje pośladki! Ja zdziwiona pytam - gdzie? A tu - mała pokazuje mi moje
        ślady butów na piasku!Rozbawiła mnie do łez!
    • ygloo Re: Rozmowy dzieci : 01.08.06, 15:25
      Moja starsza (obecnie 110letnia córka)jakieś 3 lata temu z Math`em widząc
      blaszany pojemnik PCK na ulicy (pojemnik przeznaczony na zbiórkę odzieży)
      "wójek zobacz (wskazując palcem na pojemnik), tam jest .......... POCHOWANA
      ZAKONNICA" :-D
      • mimbla.londyn Re: Rozmowy dzieci : 01.08.06, 22:39

        • ygloo Re: Rozmowy dzieci : 02.08.06, 10:16
          Tak, zauważyłem mój błąd po czasie!
          a swoja drogą to nawet nieżle to wyjszło - ciekawe ile ja bym teraz musiał miec
          lat a do tego ta moja córa to niczym nie małe dziecko ale bardzo duże czyli
          alzheimer :-D
          • pandora_ Re: Rozmowy dzieci : 02.08.06, 11:05
            To moje dziecko, już też mówiące (czasem żałuję...)

            Pitu ogląda otrzymaną w prezencie książkę ze zwierzętami z całego świata.
            Nauczył się już krokodyla, poznał papugę i węże, naśladuje krzyk pawia, opowiada
            o lwach, słoniach i żyrafach.

            Siedzimy na podłodze, ja zwrócona bokiem do Pitu.
            P- Mama, a co to jest za pan?
            Zerkam, sądząc, że młodzież pokazuje jakieś zwierzątko, nazywając je "panem".
            M- Które synku?
            P- Ten pan. Pan... cernik?
    • Gość: Asia Re: Rozmowy dzieci : IP: *.wwg.pl 01.08.06, 17:15
      Moja koleżanka, kiedy była mała przechodziła z mamą obok sklepu z zabawkami,
      zobaczyła lalkę na wystawie...i zaczęło się:
      - Mamo, mamo, kup mi lalkę,
      - Nie
      - Mamo, ale kup mi lalkę
      - Nie ma mowy!
      - To nic, ale ma włosy!

    • Gość: wścibska sąsiadka Re: Rozmowy dzieci : IP: *.orange.pl 01.08.06, 22:03
      -Mamo zrób mi kanapkę. Tylko bez chlebka.
      • Gość: trtrty Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 11:43
        Anunka, nie soń Tysia bo Tysiu psi!!! (tłum.: Izunia, nie ruszaj Krzysia bo
        Krzysiu śpi) - młodszy brat (Krzyś) do starszej siostry Izy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka