Dodaj do ulubionych

Dowcipy o papieżach.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 17:44
znacie jakieś??zwlaszcza teraz gdy panuje już Benedykt trochę inaczej patrzymy
na ten bylo nie bylo "urząd" prawda?,chętnie skomentowalibyśmy Raztzingera
choć gdy inni robili tak samo gdy rządzil J.P "święcie się" oburzaliśmy.Gdy
Robin Williams w tok-szole twierdzil że papież caly czas wygląda jakby "chcial
pierdnąć ale nie mógl" europejska widownia się śmiala
Obserwuj wątek
    • czwarty.wymiar Nie dowcip, ale... 21.08.05, 19:01
      To nie dowcip, ale raczej poziom dziennikarskiego pojechania.
      Ostatnio TVN bryluje w "niusach", że papież to, tamto, owamto... Parę dni temu
      w "Faktach", prowadząca (z wielką radością na twarzy) powiedziała, iż papież
      Benedykt spotkał się gdzieś tam z młodzieżą i podobno MÓWIŁ do zebranych
      MŁODZIEŻOWYM SLANGIEM. Pewnie poszło coś w stylu "Sie macie ziomale!" ;)
      • Gość: demi77 Re: Nie dowcip, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:12
        > MŁODZIEŻOWYM SLANGIEM. Pewnie poszło coś w stylu "Sie macie ziomale!" ;)

        albo pochwa... :D
    • rw.wro Re: Dowcipy o papieżach. 21.08.05, 19:13
      wpada gestapowiec do chałupki i mierzy w młodego chłopaka z karabinu. na to
      głos z nieba: "nie strzelaj, on będzie papieżem". na to żołnierz: "ok, ale ja
      zaraz po nim"...
    • Gość: kamyczek Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 22:31
      Myślę, że z tego wątku nic nie będzie. W Polakach tkwi jeszcze Blokada na żarty
      o papieżach, kim by nie byli. Ale dowcip poprzednika dobry.
      • Gość: mana Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 22:47
        Jedzie papież limuzyną z szoferem... Nagle papież prosi szofera, aby ten
        pozwolił przejechać się bryką po mieście. Szofer tłumaczy, że to niemożliwe, bo
        zasady itp. Wtedy papież zaczyna prosić jeszcze mocniej, a ten mówi, że to
        bedzie grzech itd. więc papież obiecał mu rozgrzeszenie... i zamienili się!
        Papieża troche poniosło, wię zatrzymala ich policja.. Policjant podchodzi,
        stuka w szkło. Opada przyciemniana szyba limuzyny. Policjanta
        zamurowało.Pobiegł do radia pytać co ma zrobić...
        - Ale to zależy jak znana jest ta osoba - słyszy.
        - Trudno powiedzieć, ktoś cholernie ważny! - mówi policjant.
        - Tzn. piłkarz, gwiazda pop czy co?
        - Nie wiem, ale wiezie go sam papież!
      • 0golone_jajka Re: Dowcipy o papieżach. 23.08.05, 16:52
        NIe we wszystkich, nie we wszystkicj na szczęście (vide forum w stopce)
    • Gość: MW Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 23.08.05, 13:43
      A ja mam taki trochę starszy dowcip, ale niezły:
      Pewnego razu ktoś od marketingu Coca Coli wpadł na pomysł jak jeszcze zwiększyć
      popularność marki. Wysłali więc dwóch pracowników do Rzymu, jeden został na pl.
      św Piotra, drugi poszedł na spotkanie z Papieżem.
      -Wasza Świątobliwośc nasza firma chciałaby, żeby Ojciec jakiś swoim edyktem
      dołożył do codziennej modlitwy tekst "chleba naszego powszednigo i Coca Coli..."
      -??!!
      -No dobrze firma oferuje sto tysięcy baksów
      -Synu! To nie jest telewizja czy radio, że możecie sobie kupić reklamę! To
      święta modlitwa!
      -ok 500000
      -Ty nie rozumiesz, to słowa, których nauczył nas Pan Jezus, to modlitwa!
      -Milion! Na zbożne cele, dla biednych!
      Po jakimś czasie pracownik Coca Coli dołącza do swojego kolegi na pl. Św. Piotra
      -Cholera! Ja nie wiem ile mu Ci piekarze dali!
      • Gość: jasiu Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 14:05
        Za komuny funkcjonował dowcip:
        - Jakie jest marzenie członka partii?
        - Po 10 latach wraca z Watykanu papież wchodzi do szefa KC i mówi: Pułkownik
        Karol Wojtyła wykonał zadanie.
    • xxx131 Re: Dowcipy o papieżach. 23.08.05, 14:14

      > Gdy
      > Robin Williams w tok-szole twierdzil że papież caly czas wygląda jakby "chcial
      > pierdnąć ale nie mógl" europejska widownia się śmiala

      Gdyby mowil tak o krolowie Anglii, to by sie skonczylo cywilna smiercia...
      • Gość: toczacy.sie.kamien Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 23:49
        xxx131 napisał:

        >
        > > Gdy
        > > Robin Williams w tok-szole twierdzil że papież caly czas wygląda jakby "c
        > hcial
        > > pierdnąć ale nie mógl" europejska widownia się śmiala
        >
        > Gdyby mowil tak o krolowie Anglii, to by sie skonczylo cywilna smiercia...

        E tam, wcale by sie nie skonczylo. Sam widzialem w brytyjskiej tv, jak
        sobowtorka krolowej ubrana w barchanowe reformy robila salto ;) Dowcip niskiego
        lotu, wiec malo kto sie smial, ale i nikt nie protestowal.
    • kasitza Re: Dowcipy o papieżach. 23.08.05, 15:02
      dzieki za watek - idealny dla mnie. ja wlasnie musze wytlumaczyc niemcom, jak
      polacy odnosza sie do papieza i dlaczego kawaly o papiezu (tym zmarlym przede
      wszystkim) wciaz sa tematem tabu.
      :)))
      Przyjmij moje blogoslawienstwo.
    • kohinor Re: Dowcipy o papieżach. 23.08.05, 16:22
      Druga woja swiatowa, Kraków 1940 rok. Zbliża się 1 w nocy, już dawno zaczęła się godzina policyjna.
      Karol Wojtyła przemyka się ulicami. Nagle słyszy:
      - Halt!
      Podchodzi żołnierz niemiecki.
      - Papiren!
      Wojtyla nie ma.
      Godzina policyjna, facet bez papierow, wiadomo co bedzie: pod sciane i seria ze Schmeisera.
      Nagle zolnierz slyszy glos z nieba:
      - Nie zabijaj go, on bedzie kiedys pappiezem!
      Zolnierz odppowiada:
      - Dobra, ale ja bede nastepny!!!
      • blinski Re: Dowcipy o papieżach. 23.08.05, 16:37
        o żydach dziesiątki niezbyt wybrednych dowcipów, o papieżu (papieżach tak
        właściwie) jeden i do tego i tak dosyć hm.. sympatyczny:) a zna ktoś jakiś
        hardkor? no dobra, za duóż wymagam, ale przynajmniej takie w których papież nie
        jest postacią pozytywną?
        :)
        • krzys23-1986 Re: Dowcipy o papieżach. 23.08.05, 16:38
          takich w tym kraju nie ma
          • blinski Re: Dowcipy o papieżach. 23.08.05, 16:42
            ee, nie wierzę. na pewno jakieś podłe komuchy znają parę;)
            • Gość: kamyczek Re: blinski IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 18:15
              No co ty! Komuchy też chcą się dostać do nieba.
    • Gość: yabol428 Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 17:00
      www.joemonster.org/article.php?sid=4564
      • Gość: pijany_rumcajs Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 20:09
        Jozio Ratzinger przyjezdza do swego rodzinnego Marktl, spotyka sie z wiernymi i
        roztacza swa popwiesc o dawnych czasach: a tam, za rogiem byla zydowska
        cukiernia. Chodzilismy tam z pochodniami!!!!!!!!!!!!!!!!
        • the_dzidka Re: Dowcipy o papieżach. 24.08.05, 00:02
          Wersja nieco bardziej rozbudowana, oparta o wadowickie wspomnienia JP2:

          - Tu wszystko się zaczęło. I szkoła się zaczęła, i kapłaństwo się zaczęło...
          (entuzjazm publiczności). A tam za rogiem była cukiernia Szpilmana!! Po maturze
          chodziliśmy tam z pochodniami...

          No i oczywiście jest jeszcze słynne pytanie: - A jak się witają papieże?
          Podobno jedna koleżanka, po głębokim zastanowieniu, odpowiedziała: - Nie
          wiem... może uchylają piusek?..
      • Gość: demencjusz Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 20:13
        ee joemonster...mnie chodzilo nie o slodkie anegdoty ktorych sie juz naczytalem
        i nasluchalem do obrzydzenia ale jakieś normalne kawaly,może jakieś zgiete typu
        przychodzi papież do burdelu i mówi...
        • Gość: proboszcz Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:33
          Pewnego dnia Papież poczuł się gorzej niż zwykle. Wezwał więc swojego
          osobistego sekretarza i powiada:
          - Drogi synu, nikt nie jest wieczny, więc i na mnie przyjdzie kiedyś czas
          odejść z tego świata. Warto jednak zawczasu zatroszczyć się o jakieś godne
          miejsce pochówku. Więc postaraj się załatwić dla mnie coś odpowiedniego.
          Następnego dnia sekretarz mówi do Papieża:
          - Wasza Świątobliwość! Załatwiłem już coś odpowiedniego: miejsce w krypcie
          bazyliki Św. Piotra w Rzymie.
          - No... bardzo ładne miejsce – mówi Papież – ale tam już tylu nieboszczyków
          leży... może byś znalazł coś godniejszego.
          Po czterech dniach sekretarz powiada:
          - Wasza Świątobliwość! Po usilnych staraniach załatwiłem piękne miejsce i w
          dodatku w Polsce: krypta królewska w katedrze na Wawelu.
          - To pięknie, naprawdę wspaniale – mówi Papież – towarzystwo też odpowiednie,
          ale... tam też już straszny tłok panuje. Może znalazłbyś jakieś lepsze miejsce.
          Po tygodniu rozpromieniony sekretarz wpada do gabinetu i mówi:
          - Wasza Świątobliwość! To było niesłychanie trudne, ale udało mi się załatwić
          zupełnie wyjątkowe miejsce pochówku: w grocie na Górze Oliwnej w Jerozolimie.
          - No tak – powiada Papież – rzeczywiście trudno wyobrazić sobie godniejsze
          miejsce na pochówek.
          Po czym zamyślił się na dłuższą chwilę i mówi:
          - Ale właściwie, czy to warto robić sobie tyle zachodu na trzy dni...?
        • Gość: kafar Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.emrsn.co.uk 24.08.05, 08:23
          Po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce gen.Jaruzelski jest z wizytą w
          Watykanie. Opowiada JP2, jak to przywrócił spokój, praworządność itp.
          A papież tylko co chwilę:
          - Nie cudzołóz...
          Po zakończeniu wizyty generał pyta się doradcy:
          - O co mu chodziło z tym 'Nie cudzołóż'?
          - A co miał mówić? Nie pier...ol?
          • the_dzidka I to jest numer jeden!! :) 24.08.05, 09:00
            Gość portalu: kafar napisał(a):

            > Po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce gen.Jaruzelski jest z wizytą w
            > Watykanie. Opowiada JP2, jak to przywrócił spokój, praworządność itp.
            > A papież tylko co chwilę:
            > - Nie cudzołóz...
            > Po zakończeniu wizyty generał pyta się doradcy:
            > - O co mu chodziło z tym 'Nie cudzołóż'?
            > - A co miał mówić? Nie pier...ol?
          • Gość: Y_Sam Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 14:34
            Dobre, ale to mocno skrociles, w oryginale przyjechal tam Miller, i Papiez do
            niego nie mowil, tylko caly czas wyciagal do niego obie rece z uniesionymi
            palcami (po trzy na reke, trzeba pokazywac, zreszta kto bywal na pielgrzymkach
            zna te ruchy JP2). No i po powrocie Miller opowiedzial to Oleksemu z
            watpliwoscia, co mial znaczyc ten gest z szescioma palcami. I Oleksy mu
            wytlumaczyl ze szesc palcy to szoste przykazanie "nie codzoloz" - a dalej to juz
            normalnie.
            • Gość: Jojo Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.08.05, 09:17
              człowieku, ten dowcip właśnie w oryginale był o Jaruzelskim! Na Millera
              zmieniono potem.
              • Gość: MCM Re: Dowcipy o papieżach. IP: 195.205.152.* 27.08.05, 22:44
                Ja to usłyszałem w wersji o Fidelu Castro... Widać wszystkie komuchy sie łapią!
    • blinski Re: Dowcipy o papieżach. 24.08.05, 10:11
      chyba naprawdę polacy nie znają ani jednego dowcipu o papieżu (mże oprócz tego
      z pochodniami), które przedstawiałoby go w złym świetle:) chyba poszukam na
      jakichś angielskojęzycznych stronach - tam coś musi być - i przetłumaczę;)
      • Gość: pijany_rumcajs Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 11:39
        a znam jeszcze jeden: rook1977 pewnemu gorliwemu mnichowi objawil sie Pan Bog
        Mnich na to :ach Panie Boze, jakie to szczescie, zes mi sie objawil. A czy moge
        zadac Ci kilka pytan? Bog na to :dobra, ale tylko 3. No to mnich pytra: czy
        ksieza peda mogli sie zenic? Bog:tak, ale nie za Twojego, synu, zycia.
        Mnich:Czy zakonnice beda mogly wychodzic za maz? Bog:tak, ale nie za Twojego
        zycia. Mnich:A czy Polak kiedys zostanie papiezem? Bog:tak, ale nie za mojego
        zycia....
    • niepowtarzalny2 Re: Dowcipy o papieżach. 25.08.05, 17:01
      Modli się BENEK Szesnasty w katedrze Watykańskiej tymi słowy :-"Vater Unser, du
      bist im Himmler ... Tyle dobrego zrobiłem dla tego Kościoła
      Katolickiego ...Zostałem Papieżem...., wywaliłem z Watykanu tą polską
      chołotę... Heimo i innych ..., wprowadziłem Orgnung (niemiecki porządek ), ale
      widzę, że ci ludzie nic się nie zmienili, nie biorą ze mnie przykładu. Dalej
      się tylko pieprzą, chleją , bluzgają, i omijają kościoły dalekim łukiem." - I
      tu podniósł głos i woła - " A Ty , Mein Gott , to tolerujesz ??!.. , nie
      rzucisz na nich jakiegoś gromu z jasnego Nieba???!!..., nie grzmisz!????...." -
      Nagle odzywa się spokojny głos z nieba : - " Benek, ... A ty nie DZIWISZ."
      • Gość: Errator Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.pl / *.pronets.pl 26.08.05, 01:19
        Rzekomy dowcip człowieka pt."NIEPOWTARZALNY2" jest co najmniej niesmaczny,
        obawiam się też, że wyraża bezczelny rodzaj nietolerancji, i prostacką
        antyreligijność.
        A oto dowód. Początek "Ojcze nasz" w jęz. niemieckim brzmi faktycznie: "Vater
        unser, der du bist im Himmel ..." Dowcipniś ironizując zmienił "im Himmel" (=w
        niebie") na "im Himmler" ( co oznacza w jęz. niem. "w Himmlerze" [ta
        ironizujaca parafraza chyba najwazniejszej ponaddogmatycznej modlitwy
        jednoczącej wszystkich chrześcijan brzmi więc tu w całości tego wątpliwej
        jakości autorstwa: "Ojcze nasz, który jesteś w Himmlerze ..."]. Tchórze
        korzystają z anonimowości internetu i najczęściej w jego polskim wydaniu
        wystawiają sobie świadectwo ubóstwa. Proszę mie choć trochę uwierzyć, że np.
        niemieckojęzyczny internet nie zawiera nawet 5% tej agresji, chamstwa,
        wulgarności, co NASZ POLSKI. To przykre ale, prawdziwe. Również Brytyjczycy
        dyskutują w internecie tylko rzeczowo, na argumenty. Argumentem Polaka jest w
        internecie najczęściej kopniak, inwektywa i ... przeogromny brak argumentów.
        Dla porzadku podam, że niepraktykuję żadnej religii. Jednak szanuję
        otaczających mnie ludzi religii. Nawet tych z wadami. Bo jesteśmy tylko ludżmi.
        Kończąc: w pierwszym "odruchu" chciałem zaproponować skasowanie tego śladu
        braku kultury w tej zabawie z modlitwą; sądze jednak, że powinien pozostać z
        odpowiednimi adekwatnymi komentarzami.
        • the_dzidka Re: Dowcipy o papieżach. 26.08.05, 09:39
          Spokojnie, polej główkę zimną wodą, może ci przejdzie... To może jeszcze
          uleczalne...
          Rany boskie - jeden błąd wynikający zapewne z nieznajomości języka niemieckiego
          wywołuje półgodzinny monolog zupełnie nie na temat...
        • Gość: mnm Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.chello.pl 27.08.05, 02:30
          errator, ty masz w życiu przerąbane. Jak się autobus spóźni, to też masz na ten
          temat półgodzinną teorię spiskową?
        • peek_a_boo Re: Dowcipy o papieżach. 29.08.05, 07:28
          Errektor, Ty jesteś tu najdowcipniejszy, brawo!
    • Gość: rebursor Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.pl / *.pronets.pl 26.08.05, 00:51
      JPII ma sen, w którym Bóg oprowadza go po zaświatach, zaczynając od czyśćca.W
      którejś z enklaw czyśćca jest pewna bardzo cierpiaca dusza; zainteresowany
      papież podchodzi bliżej - i nioe chce wierzyc własnym oczom. Dlatego zapytuje:
      Panie Boże, czy moje oczy okłamujamnie,. czy to możliwe. Na to Pan odpowiada:
      ależ tak, nie mylisz sie, to Wyszyński. JPII zapytuje dalej: ależ Boże, a za co
      on tak tu cierpi? Krótka odpowiedż Pana Boga: ZA GLEMPA.
    • Gość: tomeczek O "gorącej linii" tlf do Pana Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 11:14
      Naczelny rabin Izraela składa wizytę w Watykanie. Papież podczas rozmowy w
      cztery oczy pokazuje mu czerwony telefon stojący na biurku i mówi:
      - Patrz, rabbi, to "gorąca linia" do Pana Boga
      - A czy ja mogę zadzwonić?
      - Oczywiście, ale to drogo kosztuje
      Rabin porozmawiał parę minut z Panem Bogiem, po czym pyta ile ma zapłacić.
      - 2000 szekli - odpowiada papież
      - Tak drogo?!
      - No wiesz rabbi, w końcu to daleka rozmowa, do Pana Boga...
      Rabbi zapłacił 2000 szekli.
      Po jakims czasie papież podczas wizyty w Ziemi Świętej spotkał się znów z
      naczelnym rabinem. Ten pokazuje mu czerwony telefon stojący na biurku i mówi:
      - Patrz, Wasza Świątobliwość, to moja "gorąca linia" do Pana Boga
      - A czy ja mogę zadzwonić?
      - Oczywiście.
      Papież porozmawiał parę minut z Panem Bogiem, po czym zapytał ile ma zapłacić.
      Rabin odpowiedział, że tylko 2 szekle.
      - Jak to? - zdziwił się papież - to ja płacę za rozmowę z Panem Bogiem 2000
      szekli a ty tylko 2 ?!
      Rabin uśmiechnął się i wyjaśnił "Wasza Świątobliwość dzwonił z Watykanu. U mnie
      to rozmowa lokalna" :)
    • Gość: Szafir Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.stacje.agora.pl 27.08.05, 17:48
      Dlaczego w Watykanie nikt nie może pograć w bilard?

      ...

      Bo papa mo bile.
    • Gość: df Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.08.05, 22:05
      Po smierci Papiez trafil do nieba, gdzie poprosił św. Piotra o motor, żeby
      sobie jeździć tak szybko, jak będzie miał na to ochotę. Ale któregoś dnia
      zobaczył super wypasione ferrari. poszedł do św. Piotra i mówi:
      - Św. Piotrze, możesz mnie dać to ferrari?
      A św. Piotr:
      - Ciężka sprawa, syn szefa.
    • Gość: fikumiku Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.105.100.7.static.cablesurf.de 28.08.05, 13:35
      JPII poszedl do nieba, zbliza sie pora obiadu, Pan Bog zaprasza go do stolu, a
      na stole stoi woda mineralna i slone paluszki.
      Jan Pawel zdziwiony pyta Boga: jak to jest, cale zycie myslalem, ze w niebie
      jest wszystkiego pod dostatkiem, pelny stol, a tu tylko woda mineralna i slone
      paluszki.
      Na to Bog: no wiesz niby tak, ale dla nas dwoch, to nie chce mi sie gotowac.
      • Gość: antydemokrata.pl [...] IP: *.zetosa.com.pl 28.08.05, 21:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: X Re: dowcipy o papieżach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 21:54
          Jan Paweł II przychodzi do bram nieba. Św. Piotr pyta:
          - Czego Pan tu szuka?
          - Jak to czego? Jestem Karol Wojtyła, papież JP II służyłem na Ziemi kościołowi.
          Św. Piotr sprawdza w księdze przyjęć:
          - Niestety nie ma osoby o nazwisku Karol Wojtyła
          - Nie no nie może być. Chcę rozmawiać z szefem
          Po chwili przychodzi Jezus i pyta papieża:
          - Czego Pan tu szuka?
          - Jak to czego? Chryste! Jestem Karol Wojtyła, papież JP II służyłem na Ziemi
          kościołowi.
          Jezus patrzy do księgi:
          - Przykro mi nie ma Pana na liście. Nie mogę Pana wpuścić.
          - Nie to jest paranoja. Chcę rozmawiać z Bogiem!
          No więc po chwili przychodzi Bóg i mówi:
          - Dlaczego nie da Pan spokoju? Przecież już Panu mówiliśmy że nie ma Pana na
          liście.
          Papież wpada w szał:
          - Więc to tak! Ja całe życie poświęciłem kościołowi, głosiłem ewangelię a teraz
          nie chcecie mnie wpuscić do nieba? Ja się chyba zabiję!
          Nagle wyskakuje Majewski: Karol, wyluzuj Mamy Cię!
        • Gość: antydemokrata.pl głos wolny, wolność ubezpieczający IP: *.zetosa.com.pl 29.08.05, 10:22
          no cenzura - oczom nie wierze!
          • peek_a_boo Re: głos wolny, wolność ubezpieczający 29.08.05, 11:28
            Możesz mi to na maila przesłać?
            • Gość: antydemokrata.pl Re: głos wolny, wolność ubezpieczający IP: *.zetosa.com.pl 29.08.05, 12:53
              co Ci mam na maila przesłać?
              • peek_a_boo Re: głos wolny, wolność ubezpieczający 29.08.05, 14:31
                To co się nie spodobało cenzurze
                • xxx131 Re: głos wolny, wolność ubezpieczający 29.08.05, 17:27

                  Nic ciekawego - wysle Ci...
                  • peek_a_boo Re: głos wolny, wolność ubezpieczający 29.08.05, 17:45
                    Ale ćię wykasowali. Może użyłeś "słowa" ?
                • Gość: antydemokrata.pl Re: głos wolny, wolność ubezpieczający IP: *.zetosa.com.pl 29.08.05, 23:37
                  "Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając czerwony kosz."
      • Gość: dżon travolta Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.citynet.pl 28.08.05, 22:48
        wprowadzcie obowiazek, zeby sie czeba logowac bylo,a nie robcie sceny z
        wywalaniem zartow, jak juz wiasialy jakis czas. co to jest wogle za film? co to
        jest wogle za poziom rozkminki?? smiac sie czy plakac?

        pochylmy sie, szczegolny, kapitalne, pyszne. o co chodzi wogle??

        a wiecie jak pinokio sie dowiedzial ze jest papiezem z drewna??
        no to sie nie dowiecie.

        ale mnie wku..a, ze tak jest!!

      • Gość: antydemokrata.pl Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.zetosa.com.pl 28.08.05, 22:53
        Poszedł jan karol papież paweł wojtyła II do nieba i już nie wrócił.
    • Gość: welniak Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.nuigalway.ie / *.nuigalway.ie 29.08.05, 19:13
      a wiecie jak nazywaja nowego papieza we Wloszech?
      "paparatzi" - "papa" bo ojciec a "ratzi" bo Ratzinger:)
      • Gość: X Re: Dowcipy o papieżach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 22:26
        Papież Benedykt zaapelował:
        - Tylko eksplozja dobra może odmienić świat!
        - Esplozja? Dobra! - zawtórował Bin Laden
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka