Dodaj do ulubionych

Obrzydliwe

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.10.05, 22:41
Przydarzyło się Wam coś tak niesmacznego, jak mi dwa dni temu?
Mam w biurze granatowy dywan w pokoju. Przyszedł informatyk, (taki zawsze
trochę zafafluniony) i nawija do mnie w obcym narzeczu. W pewnej chwili
zmrużył oczy, nabrał, co sił powietrza w płuca i kichnął z mocno otwartą
paszczą, w kulminacyjnym momencie wypluwając na odległość 2 metrów zieloną
flegmę na mój dywan. No comment...
Obserwuj wątek
    • Gość: fuj Re: Obrzydliwe IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 23:02
      A dajże spokój, Twój informatyk pobił wszelkie rekordy obrzydliwości.
    • kochanica-francuza Re: Obrzydliwe 02.12.05, 17:57
      Gość portalu: Tom napisał(a):

      > Przydarzyło się Wam coś tak niesmacznego, jak mi dwa dni temu?
      > Mam w biurze granatowy dywan w pokoju. Przyszedł informatyk, (taki zawsze
      > trochę zafafluniony) i nawija do mnie w obcym narzeczu. W pewnej chwili
      > zmrużył oczy, nabrał, co sił powietrza w płuca i kichnął z mocno otwartą
      > paszczą, w kulminacyjnym momencie wypluwając na odległość 2 metrów zieloną
      > flegmę na mój dywan. No comment...

      Pozostaje ci się cieszyć, że nie trafił w ciebie...

      Naucz go kichania "bez efektów".
    • ppppp7 Re: Obrzydliwe 02.12.05, 18:09
      Straszne, sprofanował najważniejszą rzecz w biurze
    • Gość: Żużlownik Re: Obrzydliwe IP: 212.11.57.* 02.12.05, 18:15
      Na granatowym nie będzie widać ciemnej zieleni
      • ruthinia Re: Obrzydliwe 02.12.05, 18:36
        A kto to posprzatał?
        • Gość: Żużlownik Re: Obrzydliwe IP: 212.11.57.* 02.12.05, 19:21
          Wsiąkło
          • Gość: jaija Re: Obrzydliwe IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.12.05, 23:21
            A ja kiedyś złapałam za klamkę, która oblepiona była dziełem płuc(?)pewnego
            gościa, tak samo chorego, jak ów informatyk. Myślałam, że sobie rękę odrąbię...
            • Gość: Żużlownik Re: Obrzydliwe IP: 212.11.57.* 04.12.05, 11:42
              Ej, no jem teraz..
    • khaki3 Re: Obrzydliwe 02.12.05, 23:44
      Moj wychowawca z liceum muial taka sama przypadlosc.Kiedys zasnal na zajeciach
      a aj przerazona powiedzialam O BOZE ON UMARL on sie obudzil oburzony i kaszlnal
      bo sie slina zakrztusil i wszystko polecialo na najwiekszego amanta
      klasowego.do tej pory mam odruch wymiotny.
    • noie Re: Obrzydliwe 03.12.05, 00:06
      mialam gorsze przezycie ale nie opowiem....bo naprawde jest obrzydliwe :-(
      pozdrawiam
      noie
      ps.dzialo sie to w koszarach wiec mozecie sobie pomyslec :-( tam same idioty....
      • w.morde.jeza Re: Obrzydliwe 03.12.05, 00:13
        opowiedz! opowiedz!
        • khaki3 Re: Obrzydliwe 03.12.05, 00:34
          Tak tak koniecznie opowiedz :)
      • Gość: Inwigilator Re: Obrzydliwe IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 03.12.05, 01:01
        Opowiedz :)
    • Gość: Kucharz Re: Obrzydliwe IP: *.toya.net.pl 03.12.05, 01:55
      Jak mi kelner powie, że klient jest jakiś wkurfiający to pluję mu do zupy, albo
      sikam do surówki (odrobinę oczywiście) . A kiedyś jak miałem biegunkę to do
      takich wykwintnych dań ( najdroższych ) dodawać musiałem bardzo mocne przyprawy.
    • okrutny_mariuszek Re: Obrzydliwe 03.12.05, 04:16
      chcecie coś naprawde obrzydliwego?
      wyśle na maila
      szczerze mówię, że to min od 28 roku życia, i dla tych którzy już jedli i
      naprawdę sie nie brzydzą
      • renia_26 Re: Obrzydliwe 03.12.05, 05:55
        Kolega miał katar, a właściwie katarzysko. Jak sobie kichnął, to z nosa
        wyleciał mu smark, tak na pół metra, ale on elegancko go wciągnął spowrotem!
    • Gość: Ciompa Re: Obrzydliwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.05, 09:25
      A ja uważam, że nie było tak źle.
      Mógł przecież się jeszcze wyrzygać albo i co gorsze ....
      • emesky Re: Obrzydliwe 03.12.05, 10:14
        gorsze to może być to samo tylko zimne !!
    • Gość: bazyliszek Re: Obrzydliwe IP: *.chello.pl 04.12.05, 02:03
      skuliśmy się kiedyś na maksa z kolegą z akademika. w pewnym momencie koledze
      zrobiło się niedobrze, a że nie miał siły dojść do łazienki puścił pawia na
      podłogę.
      po czym sprzątnął go swoim podkoszulkiem...

    • lilarose Re: Obrzydliwe 05.12.05, 10:14
      Miałam w podstawówce koleżankę, co zawsze po załatwieniu w wc "grubszej"
      potrzeby, podcierała się własnym rękawem...
      • kozborn Re: Obrzydliwe 05.12.05, 10:30
        O fuck!!! O fuck!!! O FUCK!!! To ja pamiętam na koloniach mielismy kiedyś
        koleżke, który tak przezywał rozłąkę z domostwem, że po prostu walił w gacie.
        Prał wszystko w umywalce w łazience, oczywiście "niebezśladowo".
        • Gość: ja przecież Re: Obrzydliwe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.05, 23:08
          a ja kiedyś widziałem przebywając w świetlicy domu wczasowego, jak jednemu panu
          z nogawki wypadł kawałek papieru toaletowego, zabarwiony brązowymi smugami. Nie
          odważyłem się powiedzieć: przepraszam, coś panu wypadło.
    • mareszka Re: Obrzydliwe 06.12.05, 07:56
      Pracowałam kiedyś w szkole. Strasznej szkole. Takiej jak z "dangereus minds" z
      Michelle Phifer. Naonczas pracowała tam również pewna matematyczka, której
      nazwiska nie wymienię. Straszna choleryczka. Ciąkle darła się na uczniów,
      strasznie przy tym gestykulując. No i kiedyś w akcie szału wypadła jej a
      biurko... sztuczna szczęka. Nie mogę sobie wyobrazić co by było gdyby stało się
      to na uniwerku, przy studentach. A co dopiero w szkole przy uczniach. A nasze
      dzieci były WYJĄTKOWO okrutne.
      Ps. To była ostatnia lekcja, jaką prowadziła ta szanowna pani w naszej szkole.
      • Gość: BuNiA Re: Obrzydliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:17
        Na wprost domu rodzinnego mojego męża stoi domek i w owym domku mieszka pewien
        delikwent :) hehe Bardzo dokładnie widać jest jego hmmmm podwórkową ubikację
        :):P stoję raz z mężem przy oknie i coś tam sobie nawijamy do siebie, patrzymy
        a tu pan "M" podąża do owego "wychodka" siedzi (widac jest wszystko) niedomykały
        mu się drzwi chyba :P wyobraźcie sobie, że wyjął z KIESZENI SPODNI chusteczkę (
        tę materiałową) wytarł sobie dupsko i schował ją do spowrotem do kieszeni !!!!
        hehe ciekawe czy nosek też sobie w nią wytarł ?????
        • Gość: Hrabina von Trupka Re: Obrzydliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 02:59
          Kilka lat temu zdawałyśmy razem z koleżanką egzamin z literatury. Zdenerwowane,
          niewyspane i lekko noedouczone wchodzimy do sali przesłuchań, siadamy przed
          profesorem S.i co widzimy??? Z jego nosa zwisa gigantycznych rozmiarów zielony
          glut...Do końca życia nie zapomnę tego egzaminu... Studenci, którzy weszli po
          nas już gluta nie widzieli. Ciekawe, co się z nim stało??? Bleeeeee.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka