Gość: micin
IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl
30.09.02, 22:04
- Po pamiętnym wystawieniu "Dziadów" w 68 roku, delegacja polska bawiła się w
Moskwie. Chruszczow zwraca się do Gomułki:
- Słyszałem, że u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę...
- taaak... "Dziady"...- potwierdza Gomułka.
- No i co zrobiliście???
- Zdjęliśmy sztukę.
- W porządku. A co z reżyserem?
- Zwolniliśmy go z pracy.
- W porządku. A autor?
- Nie żyje.
- No toście chyba przesadzili...
Z pamiętnika komunisty:
- Dzień pierwszy- włączam radio- Lenin
- Dzień drugi- włączam telewizor- Lenin
- Dzień trzeci- czytam gazetę- Lenin
- Dzień czwarty- oglądam plakaty- Lenin
- Dzień piąty- boję się otworzyć konserwę...
Jaruzelski udał się z wizytą do Regana. Rozmawiają, rozmawiają i w końcu
Jaruzelski pyta:
- Ronald, jak ty to robisz, że u ciebie wszystko jak w zegarku?
Regan wyjaśnia, że sekret leży w administracji i dobrze zorganizowanych
ludziach. Postanawia zaprezentować, jakich to ma zdolnych ludzi i łączy się
ze swoją sekretarką:
- Bush do mnie!
Po chwili zjawia się Bush. Regan mówi:
- Mam dla ciebie zadanie- kto to jest- urodziła go twoja matka, a nie jest to
ani twój brat, ani siostra?
Bush przez chwilę się zastanawia...
- Jeśli to nie mój brat ani siostra... to chyba jestem ja!
- Bardzo dobrze- mówi Regan a Jaruzelski kiwa z uznaniem głową.
Po powrocie do kraju Jaruzelski dzwoni do sekretarki:
- Kiszczak do mnie!
Zjawia się Kiszczak.
- Kiszczak, mam dla was zadanie, kto to jest- urodziła go twoja matka, ale to
nie twój brat ani siostra...
Kiszczak zastanawia się długo i w końcu mówi:
- Towarzyszu generale, nie wiem kto to jest, ale gwarantuje, że wkrótce
złapiemy sukinsyna.
Jaruzelski:
- Nie złapiecie, nie złapiecie...
- Dlaczego?
- Bo to jest Bush!!
pzdr
micin