Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki-kontynuacja

    • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.12.05, 19:53
      Mocno dał, w państwie zwanym Honduras,
      Ojciec w skórę synowi swemu raz.
      Odtąd chłopak, niestety,
      Kochał tylko kobiety-
      Zbyt do mężczyzn po tamtym miał uraz.


      Przypominam wszystkim miłym limeryczącym, że każdy post można zgłosić do
      usunięcia klikając na czerwony kosz. (w kupie siła)
      Pozdrawiam wszystkich ciepło.

      (Wilma, WRACAJ Z TEGO KOŁA PODBIEGUNOWEGO!!!)
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 30.12.05, 20:01
      Do Onufrego :

      Ja rozumiem, Onufry, że boli
      na twórczości swej znależć ślad trolli.
      Mówi się, że w Rzeszowskiem
      trolle spędza się czosnkiem,
      lecz najsłuszniej to trolle .....ignorować.
      • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.12.05, 20:35
        Zbliża się koniec roku, to skłania
        do przemyśleń i do zadumania
        co się z tego co było
        bezpowrotnie straciło
        a co jeszcze jest do odzyskania
        • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.12.05, 20:40
          Pchła z pchłą gwarzą (w przeworskim powiecie):
          "Cóż tam u was, kumosiu, we świecie?"
          "O nas, złota, nie trap się,
          Teraz mieszkamy na psie,
          Ale wczasy planuję na krecie!"
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.12.05, 20:37
      Jeden poeta z Przasnysza,
      O którym nikt nic nie słyszał,
      Raz dostał natchnienie
      Stworzył wiersz-marzenie.
      A potem brzmiała już cisza.



      PS.Kurraro, każdy Twój następny limeryk - lepszy od poprzedniego. Jak Ty to
      robisz? Pozdrowienia.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.12.05, 20:52
        W Porębie, gdy sypie śnieg,
        człek by chętnie w łożu zległ,
        a przy człeku jakiś Banderas
        niechby nucił półgłosem "Ke sera..."
      • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.12.05, 20:59
        3bezatu, jeśli jest, jak mówisz, to pewnie przez tę kolędę, co onegdaj mi na łeb
        spadła... A poważnie: każdy limeryk na tym forum nakręca następny.
        Panie, Panowie: NAKRĘCAJMY SIĘ!

        Nakręcona przez 3bezatu stworzyłam (nieudolnie) hugonotkę (jedną):

        małe żołędzie- żołądki

        Pozdrawiam również. K.
    • Gość: Onufry Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:29
      Dziekuje Immanueli, 3bezatu, Palnickowi i Rucie za dobre slowa
      w zwiazku z tym co sie tu wczoraj w watku wydarzylo.
      Nie mam jakos ochoty by pisac limeryk. Moze kiedys.

      Onufry
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.12.05, 22:05
        Mój Onufry, tyś chyba histeryk!
        Na zgryzotę najlepszy limeryk!
        Wyrzuć głupka z pamięci
        niech poezja cię kręci!
        Twardy bądź jak z zarostem Eryk!
      • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:15
        pozwól,że się dorzucę (może uśmiech, półgębkiem?)

        Wymyśliły ze Zgierza panienki:
        ten Onufry jeść musi nam z ręki!
        ba, zrymować dwa słówka!
        - na nic cała harówka
        nie poleci on na inne wdzięki!

        • Gość: Onufry Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:28
          Dzieki Matyldo - naprawde fajnie rymujesz (ale musisz byc bardziej
          systematyczna w limeryczeniu) - O.
          • Gość: drag-Queen [...] IP: *.devs.futuro.pl 30.12.05, 22:54
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 23:11
            Do O. (usprawiedliwienie)

            Piszę to z zasępionym obliczem:
            obowiązków mych liczby nie zliczę,
            gdy rymuję zarywam
            ważne sprawy - tak bywa
            prawie cud, że i tak limeryczę!
            • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 10:26
              Johnny, zbieg z wyspy Alcatraz
              w Sylwestra ruszył w gaz.
              Zwinął szampana
              Hulał do rana.
              Bo Sylwester jest jeden raz!!

              Babcia Wieroczka z dalekiej Kamczatki
              Zalozyla dzisiaj cieple gatki,
              zwane reformami.Wzieła zimne igristoe
              i poszla odwiedzic babuszkę Zoje
              Bo w Sylwestra i dziadki hulaja jak nastolatki!


              Pan Ping Da Ling z Hoszimin
              nie robil dzisiaj zwyklych min.
              Wzial weżówkę i zone swa Li
              i poszliii!
              Wrocą za rok!Tak jak kaze Shaolin.

              Ahmed ben Hadana z Islamabadu
              dostal dzisiaj czadu.
              Miast odpalic bombe
              zrobil imama w trabe
              i romansuje sobie na gadugadu

    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 10:45
      Wracaj tu Onufry miły,
      Choćbyś nie miał wiele siły!
      Podanie do nieba
      Napisać dziś trzeba
      By się marzenia spełniły.
      • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 11:49
        Szampan.Sylwester.Palac pan prezydenta.
        Niech scichnie wreszcie ta orkietra deta!
        - rzekl brat Kaczor do Kaczora.
        Czas zaczac zabawę!
        I siedli do telewizora.

        Strzelają Fajerwerki.Sylwester.Dom Onufrego.
        - Zraniono mojego ego!
        Ale ze to rok nowy,otwieram szampana
        i zatańcze kankana.
        Rzecz jasna - w przerwach od limerykowania

        • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 12:08
          orkiestra oczywiscie
          • Gość: kerucok Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.05, 12:28
            Onufry dziś z daleka
            Od wszystkich troli ucieka
            Bo trole chociaż miłe
            Mają wielką siłę
            Zgnieść mogą małego człowieka
        • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 12:21
          Strzelają szampany.Sylwester.Dom Ruty.
          Zaraz załoze buty!
          I wypije szampana.
          Ale odejsc nie moge od limerykowania!
          Brakuje mi pointy!!
          Zle bedzie rok rozpoczety
          bez cietej pointy!!

          • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 12:26
            Szampan w kieliszku.Dom 3Bezatu.
            Zabawa.Oczywiscie do kwadratu!!
            - Napij sie z nami szmapana!!
            Dosc tego limerykowania!!
            -Wole oddac glowe katu!!
            krzyknela lekko naprana
            niejaka 3Bezatu.
            • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 12:31
              Fajerwerki.Sylwester.Dom panny Kurrary.
              Która mruczy-Aby tylko mi nie zabraklo pary!!
              Obowiazkiem Kurary jest
              nie zmywac gary, ale pisac
              ciete wierszyki
              z duza zawartoscia currary!!
              • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 12:47
                Fajerwerki.Sylwester.Dom panny Kurrary.
                > Która mruczy-Aby tylko mi nie zabraklo pary!!
                > Obowiazkiem Kurary
                jest nie zmywac gary,
                ale pisac ciete wierszyki
                > z duza zawartoscia currary!!

                No lepiej.Ale mam mokra glowe i jeszcze wygladac nie bede gdy bede..

            • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 12:34
              Sywester.Noc roziskrzona.Chata Palnicka.
              - Z moich obliczen wynika
              ze ani jamby ani trocheje,
              tylko aa,bb mnie grzeje!
              I sexu tematyka.
              Taki los wynika z mojego nika.
              a kmu to wadzi,nie znika!!
              • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 12:37
                Sorry za bledy.To z pospiechu.Bo powinnam co insze a chcialam wszystkim cos.

                Sywester.Noc roziskrzona.Chata Palnicka.
                - Z moich obliczen wynika
                ze ani jamby ani trocheje,
                tylko aa,bb mnie grzeje!
                I sexu tematyka.
                Taki los wynika z mojego nika.
                a komu to wadzi,niech znika!!
              • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 12:38
                Szczęsliwego Nowego ROKU!!!
                • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 12:56
                  Anabelle, ALE DAŁAŚ CZADU!!! :-)))))
                  (przez moją opieszałość jubileuszowe limeryki zrobiły się trochę przeterminowane)

                  Siedemsetny limeryk nam nastał...
                  Czy nie dość już? Nie koniec i basta?
                  Co się dziwić- jak mięsem
                  Rzeźnik w jatce- nonsensem,
                  Rymem, wicem co dzień każdy szastał.

                  Spracowały sie już rymopisy,
                  Połamały do cna długopisy!
                  Ale oni chcą jeszcze!
                  Rychłą zgubę im wieszczę,
                  To już weny zwyczajne kaprysy!

                  Pani Wena (pan Wen czasem u pań),
                  Lubi jak klawiatura jej stuka.
                  Molestuje, dopóty
                  Z wierszoklety, (choć struty),
                  Limeryku nie wyjdzie jej sztuka.

                  Przyda się jeszcze tutaj pointa...
                  (Ciężko z pointą tak zaraz po świętach):

                  "LEPSZY TEN NAŁÓG FRASZKI,
                  NIŹLI W BRAMIE PIĆ Z FLASZKI!"

                  Ukłon śle- limerykiem walnięta.

                  Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
                  wszystkim limerykującym życzy Kurrara.
                  • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 13:22
                    Dzieki.Ale to nie ja tu mistrzynią.Coz ci powiem- Salieri Salieri..I
                    szkoda ,moze ze sie wcielam w ten 700,ale nie zauwazylam.
                • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 18:56
                  Jest Sylwester. W chacie Anabelle.
                  Nie na balu, ani też w kościelle.
                  Rauty, tańce i bale
                  Już nie kuszą jej wcale,
                  Woli pieścic klawisze
                  Pisze, pisze i pisze...
                  Limeryczy jak w transie
                  Sącząc kawę (w fajansie)
                  W dzień roboczy, jak również w niedzielle...
            • Gość: kerucok Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.05, 12:59
              3Bezatu lekko naprana
              Nie przerywaj limerykowania
              Bo wszak najlepsze rymowanki
              Powstają przy brzęku szklanki
              Gdy szampanem osóbka zawiana
              • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 19:25
                Pewien młodzian z Picadilly
                był podobny do Godzilli
                W krostach gęba
                brak mu zęba
                Wszyscy go za charakter chwalili.
          • Gość: cav Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 21:45
            Czarna kaczka gromkim głosem
            Ogłosiła w Częstochowie
            Ze w góle to nie bardzo
            I najlepiej to na zdrowie
        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 14:30
          Na przedmieściach mieściny Dorchester
          tłum przywita dziś hucznie Sylwester
          Fajerwerki, balony
          tańce, wina galony
          zechcą przyćmić dziś wielki Manchester
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 14:20
      Wszystkim piszącym i czytającym wszystkiego dobrego i wesołego w Nowym Roku!

      Czego Wam wszystkim życzyć?
      Nie skończcie limeryczyć!
      Uśmiech to dar.
      By się nie zmar
      nował musimy ćwiczyć!


      PS.Annabellee, jesteś niesamowita! Pozdrawiam serdecznie –
      „lekko naprana z powodu szampana”
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 17:45
        Wszystkim Wam zdrowia i pieniedzy
        pogody ducha i jeszcze pomiędzy
        W Nowym Roku spełnienia
        podczas limeryczenia
        Kłopotom i troskom życzę zaś nędzy.
    • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 18:44
      Mieszkał kiedyś gość w mieście Aleppo,
      Co mu słoń był na ucho nadepnął.
      Muzyk z niego był cienki,
      Za to uchem panienki
      Krył przed żarem, gdy było zbyt ciepło.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 19:20
        Inteligent z Białegostoku
        rozwiązywać zaczął sudoku
        Ślęczał nad nimi twardo
        żywił się tylko musztadą
        a zaliczył dwie kratki do zmroku
        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.12.05, 21:06
          Autochtonka z Galapagos
          szła po plaży całkiem nago
          Za nią sznurek
          męskich rurek
          Ona jednak olała go
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 00:51
          Piąty dzień pani ze wsi Walety
          Łamie głowę nad jolką z Gazety.
          Mąż jej wysechł na wiór,
          Ciśnie mu się już "kur..."
          (Ale pomóc nie może, bo kretyn)
          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 11:42
            Raz ambitny wójt wioski Kutachy
            postanowił, że zagra dziś w szachy
            Za partnera miał wnuka
            no i wnuk go wyruchał.
            Ech przy władzy same dziś patałachy!
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 00:39
      No i mamy 2000 sześć!
      Dobre rymy rok będzie nam nieść:
      Przeleźć, pojeść, teść, wieźć,
      Boleść, rękojeść, pieść,
      Znaleźć, zagnieść treść, zanieść i cześć.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 11:57
        Huang, przekupny urzędas z Bangkoku
        nie radował się z Nowego Roku.
        Wyraz twarzy miał kwaśny,
        dla mnie powód jest jasny.
        Jutro zacznie odsiadkę wyroku.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 13:11
          No i jest 2000 i szósty
          po sylwestrze, niedługo zapusty.
          Rym cym cym i hop sasa
          cały świat do przodu gna.
          Jedyny pewnik na % sto
          niedziela, 12.00 - status quo :
          choć nieco jeszcze śpiąca -
          ja, rosół gotująca.
          ***
          Hm, widzę, że tu wszyscy zbratani,
          a też lubię rymnąć czasami.
          Więc pozwólcie, że trochę poćwiczę
          i z Wami polimeryczę.

          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 14:43
            Witaj nowa limeryczko!
            Jeszcze jedno damy liczko
            wątek nasz upiększy
            wierszy podaż zwiększy
            Walcz strof wojowniczko!
            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 15:31
              Dzięki, lecz pilnie muszę
              pogadać z Morfeuszem,
              a że mi coś łazi po głowie,
              więc o łażeniu opowiem:

              Był raz pewien człowiek z Ostendy
              łaził sobie tyleż tędy co wszędy,
              więc raz szedł tam i tu
              lecz zawrócił w drogi pół
              bo zapomniał którędy do Ostendy.
              • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 15:38
                Zaś pewna dama z Roncavalle
                z twarzą coś jakby Chagall
                też łaziła po drodze
                choć marzła okrutnie i srodze-
                albowiem lubiła łatwy szmal
                ta pewna dama z Roncavalle.
                • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 16:07
                  proponuję rymy a,a,b,b,a :)
                  • duzejestpiekne Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 16:39
                    Pewien pan a Afryki
                    wciąż pisał limeryki
                    aż w wiosce U-Bali
                    obraził kanibali
                    zrobili z niego szaszłyki
                    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 16:56
                      Pewna pani z Australii
                      piła wódkę z konwalii
                      I, jak niesie słuch,
                      miała pachnący chuch
                      nawet po wódki balii

                      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 17:22
                        A murzyn z Mozambiku
                        trunków spożywał bez liku,
                        lecz tylko po tequilli
                        dostawał w jednej chwili
                        strasznego kociokwiku.
                        • duzejestpiekne Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 17:36
                          Pewien milioner z Afryki
                          płacił za limeryki
                          banana od sztuki
                          pomni tej nauki
                          uczcie się pisać wierszyki
                          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 23:39
                            Pewien Murzyn z Afryki;
                            ten to kocha jak dziki!
                            Jego jedyną misją
                            jest dokładne immisio
                            Piszą o tym już limeryki.
                            • duzejestpiekne Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 11:19
                              Pewien playboy z Afryki
                              miał bardzo dobre wyniki
                              aż do czasu
                              gdy z lasu
                              wygnali go za wybryki
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 17:38
      Zjadł raz pechowiec z Gdańska Stogi
      Nieświeżą rybę i pierogi.
      Lecz po płukaniu żołądka
      Wszystko już było w porządku.
      Kamień mu z serca spadł – na nogi.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 17:50
        No to coś z klasyki:

        There was a young lady of Haque
        who ate many apples and died
        and apples fermented
        while she was lamented
        and made cider inside her insides.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 18:10
          Dżentelmen imieniem Gregory
          potrawkę zjadł z passiflory
          a choć nie był pozerem
          popił Johnie Walkerem
          teraz problem ma całkiem spory.
          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 20:52
            Młodzieniec spod Albuquerke
            zażerał się pleśniowym serkiem
            Lecz kiedyś z nadmiaru
            był sprawcą koszmaru
            Puścił bąka i stłukł salaterkę.



            Hugonotki:

            Ruiny świątyni - exkatedra
            Kiepska baśń (do dupy) - Bajkał
            Papuga spod celi - gitara
            Wirtualna sieć Klar - klarnet
            • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 21:12
              Wuj Jan po porcji ciasta
              (Sylwester - gdzieś dwunasta)
              dał wyraz radości
              od ogonowej kości:
              zmiótł lasek i pół miasta.
              • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 21:36
                Zaś Węgier z Segedynia,
                po chili tak wyczyniał,
                że jak mu w pace,
                podano placek,
                wywalił drzwi z więzienia.
            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.01.06, 21:39
              Staruszek spod Albuquerke
              w Sylwestra przeciążył nerkę
              To było od chlania,
              więc pęcherz jak bania
              opróżnił był w salaterkę.
              • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 00:29
                Barman podał gościowi pod Niskiem
                Bigos, flaki, koniaczek i whiski.
                A że długi miał staż,
                Znał się na tym misz-masz:
                Zaraz leciał podstawiać mu miski.
                • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 00:38
                  Powiadają Indianie z Zwichostu:
                  "Patrz, co jadasz i nie rzygaj pod stół!"
                  Gdy masz pilną potrzebę,
                  Rzygaj tylko pod siebie,
                  Bo pod wszystkich to chamstwo po prostu!
                  • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 00:53
                    A Kałmucy z Babiej Góry
                    pawie walą z grubej rury.
                    Mają w nosie barany
                    kto ma być obrzygany
                    Dla postronnych to istne tortury.


                    Hugonotki:

                    Pierwsza istota w kosmosie miała stracha - bałałajka
                    Terytorium kota - terakota
                    Aktualne czasy Kaczyńskich - kwatera
                    Pożegnanie plujących ssaków - lampa
                  • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 00:54
                    Powiadają Indianki spod Arras:
                    Niepotrzebny ten z kacem ambaras!
                    Jeśli nie chcesz mieć kaca,
                    Lepiej pannę* obracaj,
                    I nie przed, ni po, lecz, człeku, zamiast!

                    *lub chłopa
                    • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 01:06
                      Siedzi w mieszkaniu gość (adres: Tychy),
                      Biedak nie ma przy sobie ni dychy.
                      Przed akwarium tkwi wielkim:
                      "W domu ani kropelki,
                      A tu pływa, k..., tyle zagrychy...!"
                      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 11:02
                        Siedzi w domu gość (adres Rydułtowy)
                        cierpiąc wielce na potworny ból głowy
                        W gardle susza
                        i ledwo się rusza
                        Takie skutki Sylwester ma wystrzałowy.


                        • duzejestpiekne Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 11:20
                          Pewien szewc z elbląga
                          do kieliszka zaglądał
                          i w środy i w soboty
                          nie brał sie do roboty
                          marnie tam but wygląda
                          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 11:36
                            Pewien krawiec, kreator wielki
                            wenę czerpał był wprost z butelki
                            Kiedyś tworząc kolekcję
                            dostał od weny lekcję
                            Zamiast spodni on uszył szelki !
                            • duzejestpiekne Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 14:53
                              Pewien krawiec z olsztyna
                              kiedy sie nudzić zaczynał
                              rzucal lektury
                              pruł garnitury
                              i szycie rozpoczynał
                              • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 15:01
                                Pewna praczka z Pułtuska
                                była gruba jak kluska,
                                oraz bardzo leniwa.
                                A już największe dziwa
                                to jest to, że głos dała na Tuska
          • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 10:14
            W Nowy rok o poranku dama z Eilean Donan
            wynurzyła sie ze szkockich pian.
            Czy spiewała ballady?
            Ady!
            Pisala wierszyki musujace jak szampan.

            Na wsi ady sie uzywa w znaczeniu - gdzie...

            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 15:21
              Pewien stolarz z Ostródy
              bał się żony Gertrudy
              Ta megiera
              cholera
              pogłębiała mu zycia trudy
    • Gość: Onufry Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 08:28
      Niedawno dowiedziałem się, że Św. Onufry jest patronem
      Laskarzewa w woj. mazowieckim. W Laskarzewie lubią popić
      (choć zwykle nie wiedzą za co, albo z jakiej okazji..).

      Święty Onufry z Laskarzewa
      jak stare wino nam dojrzewa ;
      smaląc cholewki
      do pewnej dziewki -
      sprośne piosnki na Sumie śpiewa.

      ==============================

      PS. Postanowiłem odejść z Limeryków na Forum Humorum.
      To był ostatni wierszyk.

      Moje odejście nie było decyzją łatwą. Bo w te limeryki
      włożyłem dużo serca i pisanie wierszykow stało się jednym z
      moich hobby. Myślę, że będę pisał je nadal "do szuflady".
      Atmosfera tu mi nie odpowiada. Mało tu serdecznosci;
      dużo niezdrowej rywalizacji, koteryjek i niestety tego czego
      najbardziej nienawidzę: chamstwa. Mam myśli tu i to "z zewnątrz",
      (dziwne pojawiające się i znikające posty o "Onufrym-Alkudzie"
      czy o "pedalstwie" O.), ale także i to objawiające się wielokrotnym
      BRAKIEM TAKTU tu piszących. Oto tylko jeden przykład. Jak by się
      Państwo czuli, po napisaniu - przyznaję - w euforii, ale ze szczerego
      serca, wierszyka o zwycięzcy Konkursu Chopinowskiego, czytając taką
      niemiłą "recenzję" - cytuje:

      " Limeryki powinny być lekkie jak chrupki,
      a nie jak ciasto do wałkowania :-(((( "

      (Ten tekst pojawił się na "Re" do mojego postu i nie może
      być zinterpretowany inaczej niż recenzja limeryka z tegoż
      postu).

      .. Cóż, myślę, że tu tak NIE POWINNO BYĆ !!!

      CZY MY SIĘ TU WSPÓLNIE BAWIMY, CZY WYMIERZAMY SOBIE KOPNIAKI ?

      Nie bedę przytaczał innych przykładów. Wiem, że niektórzy z
      Państwa stwierdzą, że O. jest "nadwrażliwy". Nic na to nie
      poradzę - w sprawach taktu mam wysokie wymagania. Ten wątek
      nie dotyczy piłki nożnej, lecz limerykow - proszę o tym nie
      zapominać !

      Byłbym jednak niesprawiedliwy, nie wypowiedziawszy, odchodząc,
      i dobrych słów. Było tu szereg Autorow, z którymi mi sie fajnie
      limeryczyło: Ruta (ta seria wierszyków o Elblagu z lipca -
      łza się w oku kręci), Palnick (Boże Narodzenie), Immanuela
      (seria o Stambule), Tojajurek, 3bezatu, Jan Nieswój, Matylda,
      Ewa. - DZIĘKUJĘ WAM !

      Onufry

      • Gość: Onufry Re: Piszemy limeryki-kontynuacja do 3bezatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 08:37
        >Autor: 3bezatu
        >Data: 31.12.05, 10:45

        >Wracaj tu Onufry miły,
        >Choćbyś nie miał wiele siły!
        >Podanie do nieba
        >Napisać dziś trzeba
        >By się marzenia spełniły.

        ====================

        Droga 3bezatu,

        Miło mi było przeczytać ten wierszyk.

        Moje przyszłe limeryki prześlę na Pani konto "... gazeta.pl"
        Może mi Pani sie wtedy odwzajemni Hugonotkami..

        Fajnie było spotkać tu kogoś takiego jak Pani!

        Serdecznie pozdrawiam,
        Onufry



      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 11:22
        Zawiodłeś mnie Onufry.
        Życie tak jak księżyc ma więcej niż tylko jedną jasną stronę, którą zawsze
        chcielibyśmy widzieć i widzimy. Nie ma sensu obrażać się na różnorodność, która
        przecież musi oznaczać istnienie również zjawisk, nie sprawiajacych nam
        przyjemności lub obcych naszej wrażliwości. Potrzebna tu jest tolerancja
        rozumiana jako pobłażliwość i wewnętrzna siła pozwalająca być ponad
        drobiazgami, które przecież nie powinny być w stanie trwale cię zdenerwować.
        Szanuję Twoja decyzję, choć ja bym takiej nie podjął. Zwłaszcza z powodów,
        które podajesz jako przyczynę odejścia z tego watku.
        Pomyśl, że robisz przykrość wszystkim tutaj, którzy Cię lubia i cenią. Nie bądź
        ciasnym egoistą celebrującym swój ból i niepozwalającym zabliźnić się ranom.
        Ja nie zauważyłem w tym wątku ani niezdrowej rywalizacji ani koteryjek ani też
        braku serdeczności - mówiąc tak o nas powielasz lekko imć "nassrallaha" :)który
        tak cie dotknął.
        Przemyśl jeszcze raz to wszystko i "always look at the bright side of life" !

        Autor: palnick
        Data: 30.12.05,

        Mój Onufry, tyś chyba histeryk!
        Na zgryzotę najlepszy limeryk!
        Wyrzuć głupka z pamięci
        niech poezja cię kręci!
        Twardy bądź jak z zarostem Eryk!

        :)))


        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 02.01.06, 17:45
          Palnick napisał:
          > Życie tak jak księżyc ma więcej niż tylko jedną jasną stronę, którą zawsze
          > chcielibyśmy widzieć i widzimy. Nie ma sensu obrażać się na różnorodność,
          >która przecież musi oznaczać istnienie również zjawisk, nie sprawiajacych nam
          > przyjemności lub obcych naszej wrażliwości. Potrzebna tu jest tolerancja
          > rozumiana jako pobłażliwość i wewnętrzna siła pozwalająca być ponad
          > drobiazgami, które przecież nie powinny być w stanie trwale cię zdenerwować.

          Zgadzam się z Palnickiem. Zwłaszcza, że Ty, Onufry, też może kiedyś sprawiłeś
          komuś przykrość niemiłym limerykiem, może nawet dwoma...? Więc sam wiesz, że
          takie rzeczy wszystkim się zdarzają. I nie pozostaje nic innego, jak
          przechodzić po nich do porządku dziennego.


          I z innej beczki:

          Kury domowe dwie w mieście Salem,
          Czym jest życie- gdakają z zapałem.
          Uwagami się dzielą:
          "Życie...życie...nowelą".
          "Albo nudnym, przydługim serialem..."
          • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 20:41
            Pięć dziewek (tych z Laskarzewa)
            poszło poszukać drzewa
            wieszać się będą
            koniec z kolędą!
            Onufry już nic nie zaśpiewa!

            Szkoda Onufry, szkoda. Pamiętaj, gdy wpadniesz czasem, nawet gdybyś się
            przechrzcił, to i tak Cię poznamy. A może jeszcze się rozmyślisz? Widziałeś
            kiedyś Łąkę bez Chrząszcza?
            • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 20:43
              Pewien wampir za muru załomem
              dorwał damę zawianą samogonem
              choć ją possał dwie chwile
              już miał 4 promile
              i do krypty czołganie slalomem.
              • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 23:24
                Do nocnego baru w Berken
                Wszedł raz wampir na kwaterkę.
                Do barmana:
                "Proszę pana,
                Jedną, poproszę, kelnerkę".

                (Matyldo, Twój lepszy)
                • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 23:51
                  Gadają truposze w Alzacji
                  o zgonach wśród arystokracji:
                  po syfie, po wiagrze, po grypie,
                  a nowy coś bardzo się sypie,
                  bo chyba już jest po kremacji

                  dzięki za wsparcie, ale to chyba tyle, dobranoc
    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 11:29
      Gdzieś w przepastnych lasach Amazonii
      chce Onufry smętnie grać na fisharmonii.
      Zamiast z nami wierszować
      głowę w piasek chce chować!
      Tak nie można! Niech Onufry zapomni!
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 12:18
      >Autor: 3bezatu
      >Data: 31.12.05, 10:45

      >Wracaj tu Onufry miły,
      >Choćbyś nie miał wiele siły!
      >Podanie do nieba
      >Napisać dziś trzeba
      >By się marzenia spełniły.



      Powtarzam, wracaj Onufry!!
      Proszę, niech Pan przemyśli jeszcze raz swoją decyzję. Może ona nieostateczna?
      Może nie wszystko takie czarne jak Pan to widzi? Sama mam tendencję do
      dopatrywania się „drugiego dna” w wypowiedziach innych, ale powtarzam sobie
      czyjeś mądre słowa z września –„Internet to taki wynalazek, który przekręca
      intencje”...Pamięta Pan?
      Zarazem czuję się zaszczycona Pana opinią o mnie i czekam na skrzynce na
      Pańskie limeryki, niezależnie od ostatecznej Pana decyzji.
      Serdecznie pozdrawiam – 3bezatu
      • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 12:53
        Ach, wróć, Onufry, ach, wróć
        przez Hagę, Pragę lub Łódź
        limeryk jak Fe trza kuć
        więc wróć i wierszykiem tu rzuć!
    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 13:36
      Roztargniony grabarz z Zamościa
      ciągle gubił się w swoich miłościach
      Ewę był emablował
      ówdzie Zycie hołdował
      A to wszystko przez nalewkę na kościach
      • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 23:01
        Przyszedł szkielet do baru w Landwerken,
        I poprosił od razu kelnerkę
        Kładząc banknot na stole
        O szklaneczkę i colę,
        Półlitrówki butelkę i ścierkę.
        • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 23:31
          W kostnicy cmentarnej w Ostańcu
          gość straszy w potępieńczym tańcu
          posłano po księdza
          co duchy wypędza
          a to był nasz grabarz po grzańcu
    • loocee Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 18:17
      Pewien eunuch z miasta Warszawy,
      Miewał we śnie nocne zmazy,
      A było przyjemnie,
      Zażywał środki nasenne
      I nawet w śpiączce sobie radził.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.01.06, 18:27
        Germanofilowi spod Nassau
        podoba się polska kiełbasa,
        a że wlał w siebie trunek,
        więc pomylił kierunek
        miast oralnie-analnie pohasał.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 07:36
          Raz pod fontanną di Trevi
          turysta się zacietrzewił:
          a cóż że tych ludzi masa
          w antycznych widzi golasach?
          zaprotestował więc z głębi trzewi.
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 08:57
            Pewien turysta spod Tater
            pojechał do Wiednia na Prater
            tak mu się spodobała
            karuzel obfitość cała
            rzekł :co tam, nie wracam na chatę.
            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 09:01
              Ktoś zamieszkujący Gołdapię
              wrażenia z podróży wciąż łapie
              zaliczył Indie, Alaskę
              Brazylię, Limę , Nebraskę
              lecz tylko palcem po mapie.
              • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 10:04
                Pewien piwka miłośnik z Komańczy
                Popróbował zakąski z szarańczy.
                Po dziesiątym gdzieś piwku
                Mruknął na lekkim zdziwku:
                Chyba w brzuchu szarańcza mi tańczy?..
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 10:48

      Ludność miejscowa we wsi Ossa
      Nie wie w ogóle, co to kos(s)a.
      Całe też żniwa wnet
      Zrobią przez Internet
      Metodę podpatrzył już Mossad.




      Hugonotki:

      Kiedy samochód staje się Twoim więzieniem – autokrata
      Powrót formy – reforma
      Zjednoczenie młodych szpiegów – karteluszek
      Okrzyk panienki na widok bacy (z limeryka Matyldy) - ojczym!
      Penis impotenta - flakon
      • myszbezucha Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 15:03
        Spytał furtian klucznika spod Włócza,
        Co on czyni, gdy chuć mu dokucza.
        Odrzekł: "Ciężko, mi bracie,
        Tkwić wciąż w tym celibacie,
        Pewne sprawy po prostu w y k l u c z a m."

        (autorka do końca nie jest pewna, o co chodzi w tym limeryku)
        • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 17:21
          W Krakowie (szkoda, bo rym do Bielska)
          Zabito smoka. A z jego cielska,
          Z tej wielkiej masy
          Robią kiełbasy.
          Oto powstała tak "podwawelska".
          • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 17:42
            No bomba! Ciekawe kogo zabito żeby robić toruńską? ;-)
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 17:53
              W Toruniu, co ma wdzięk, styl i klasę,
              Wypromowano nową kiełbasę.
              Bo ludzie w czerni,
              Dość niekoszerni,
              Potrzebowali na radio kasę.

              (ale cienki wyszedł)
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 17:54
            Zanim smokowi wypłynęła jucha,
            nie zionął ogniem lecz chuchał
            na małe morlinki
            zrobione ze świnki
            - tak powstała krakowska sucha.
            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 18:08
              W Toruniu, mieście Kopernika
              mieli nadwyżkę piernika,
              więc zmielili w maszynce
              wraz ze sznurkiem po szynce
              z tego właśnie "toruńska" wynika.
            • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 18:16
              Jak gdyby o kiełbasie, ale inaczej.

              W Toruniu (gdzie robią serdelki),
              by wiary powrócił duch wielki
              wybito kruki, koguty, koty,
              spalono czarnej magii przedmioty,
              teraz będą śledzić akuszerki.
        • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 18:12
          Ten akurat ma sens.Ale przy niektorych mozna dostac grzybicy..
          • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 18:19
            Ja to do myszybezucha pisalam...by nie bylo jakis...
            • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 18:33
              w samą porę, ale i tak limeryk się należy (weź go z humorem!)

              wstąpiła dama gdzie dzicy,
              nauczać o polędwicy
              ujedli przeto
              damę od grzbietu
              bo się brzydzili grzybicy!
          • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 19:29
            W Toruniu, co pieści go Wisła,
            Zbiorowa hipnoza wnet prysła.
            Gdy wyszło, że rydze
            (na myśl aż się brzydzę!)
            Grzybicy ślą prątki zakisłe.

            (na marginesie- myszbezucha to mój własny klon, przez przypadek mi się wymknął,
            sory)
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 19:40
              Poszedł prymas do sauny raz w Fares
              (Też i ciału należy się kares)
              W ramach ichniej stołówki
              Był pochłonął parówki.
              (Była wzmianka "Primus inter pares")
            • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:51
              dawaj tu zaraz za kare limeryk o myszybezucha
              • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 20:00
                Żwawy kotek się skrada, noc głucha,
                Nagle...skrada się coś na kształt ducha!
                Oczy w trwodze wytrzeszczył,
                Przez grzbiet idzie mu dreszczyk...
                Aaaa...to myszy cień, myszy bez ucha...

                Woila, Matyldo, specjalnie for you.
                • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 20:28
                  dzięki, przy tym naszym świergoleniu dobrze mi się stuka, właśnie skończyłam
                  jedną pracę zaliczeniową, zacznę więc drugą. Na dobry początek coś o starym
                  znajomym:

                  Nasz baca u progu reformy,
                  chciał spełniać unijne normy:
                  "drewniany kołek
                  se w slipki wziołek,
                  patrzajta jaki zadziorny*!

                  kołek pewnie był świerkowy, biorąc pod uwagę dostępność materiłu i ilość zadziorów.

                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 03.01.06, 21:16
                    Limeryk + komentarz- debeściarskie! :-)
                  • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 21:43
                    Baca w niemoc wpadł i duma o tem,
                    Jak ożywić ten swój zwiędły totem.
                    Więc go zrobił z drewienka,
                    W gacie wsadził antenkę
                    I steruje z kieszeni pilotem.
                    • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 22:10
                      (O tym samym bacy kilka dni później)

                      Zniknął baca, stoi pusta chata,
                      Szuka żona go, imć Małgorzata.
                      "Gdzież on podział się, drań!?"-
                      Nagle krzyczy wśród łkań:
                      "Acha! Znów pewnie s t r u g a w a r i a t a!!"
                      • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.01.06, 22:58
                        Zdybał bacę raz panek w krawacie,
                        Gdy ten kołkiem wypychał swe gacie:
                        "Powiedz że mi, mój baco,
                        A ten kołek ci na co?"
                        "Na wampiry...sie krencom psy chacie...
                        • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 23:36
                          pilot bacy to kit-jajecznica!
                          w złości cisnął nim baca do pieca
                          gdy gaździno włączyła
                          ino sie ustawiła
                          u letników na "Trwam" obrotnica
                          • Gość: drag-Queen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.devs.futuro.pl 04.01.06, 00:16
                            Mathilde, du bist so spicy & sexy ... I love it darling!
                            • shadow115 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 01:55
                              Szanowny/a panie/i, jako cichy sympatyk i kibic limerycznych zmagań apeluję :
                              jako ludzie dojrzali pozostawmy życie prywatne innych na boku i radujmy
                              poezją!
                              Załączam pozdrowienia dla pani/a Onufrego vel "Matyldy", mistrza w tym
                              gatunku :-)
                              • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 08:25
                                Cichy sympatyku limerycznych zmagań, proszę uważniej przyjrzeć się
                                korespondencji, bo bardziej niż spontaniczne wyrazy uwielbienia, zabolało mnie
                                pomówienie o rozdwojeniu jaźni,zdaje się, że tą sprawą zajmowano się już na tym
                                forum (gdzieś pod koniec listopada). Niewątpliwie pochlebia mi bardzo miejsce w
                                jednym rzędzie z Panem Onufrym, tak doświadczonym i obytym twórcą, jednocześnie
                                mam świadomość, że jeszcze długo nie dorosnę do jego limeryków. Poza tym takie
                                insynuacje były jednym z powodów dla których w.w. opuścił nasze forum, a jest to
                                niepowetowana strata. Czy chodzi o to bym się również wycofała?
                  • Gość: drag-Oueen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.devs.futuro.pl 03.01.06, 23:14
                    Ma cherie O. c'est magnifique !
                    Excellent! Braaavo :D :D :D
                    • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 09:27
                      Myślałam,że na tym wątku
                      (logując się z początku)
                      istotą jest bawić się słowem
                      w towarzystwie doborowem,
                      czyli napisać limeryka,
                      a tu ciągle ktoś kogoś tyka.
                      co to za typy: "mon ami"
                      co nawet nie mówią wierszami?
                      • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 09:44
                        i dobrze myślałaś ma Miła,
                        lecz rzecz tu się nam porobiła,
                        że goście stukają,
                        choć rymu nie mają
                        a wnioskowanie - mogiła...
                        • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 09:59
                          Powywalał dziś baca , jak dziki:
                          starą szafę, krzesła i stoliki,
                          za to przyniósł do domu
                          puszkę drewnochronu,
                          bo mu kołek nadgryzły korniki.
                          • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 10:06
                            Jeden baca z Kórnika
                            Hodował w kołku kornika
                            Tak żyli sobie w symbiozie
                            Aż baca rzekł był (w hipnozie)
                            Na punkcie kornika mam bzika.

                          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 04.01.06, 10:22
                            Widzi baca, jak z kołka, nieduża
                            Jakaś postać się chyłkiem wynurza.
                            Dalibóg...dziwna sprawa...!
                            Baca się zastanawia:
                            Odkąd plemnik ma jakieś odnóża...?
                            • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 10:28
                              Kobita pod Odrzywołkiem*
                              Żyła z bacą (tym z kołkiem)
                              Po jego zgonie
                              Kołek wciąż w pionie
                              I było się męczyć z matołkiem?

                              * powiat Grójecki (ja dalej mam mapę)

                              PS. Kurraro, Matyldo pozdrowionka :-)
                              • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:46
                                Szkoda kołka, psia jego baca
                                jeszcze tyle by dziołch wyobracał
                                teraz baba go trzymie
                                schowanego w pierzynie
                                a on przecież tak kochoł ta praca!
                              • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 10:51
                                Witaj Immo!!

                                Pewien poeta z z polnocnej Walii
                                uległ manii i oddawal sie koprofalii.
                                Wszystko z kupą kojarzyl
                                smak tym dobry zniewazył
                                Aż utopiono go w pełnej smoły balii.

                                Akurat przeczytalam sobie art o Mozarcie ktorego podejrzewano o koprofalie
                                czyli sklonnosc do natrętnego powtarzana slow zwiazanych z wydalaniem.
                                Wiec sie nie moglam oprzec,bo ja z kolei mam uczulenie na..
                                Limeryki maja byc plugawe w znaczeniu obsceny ale nie odrazajace( tak
                                wyczytalam).Ale sie nie wtracam,tylko tak niesmialo...
                                To reperkusje pogrzybiczne..
                                • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:07
                                  Zgadzam się z A., ale proponuję pomińmy takie posty milczeniem, bo się zrobi
                                  rzeczywiście kloacznie jak będziemy wszyscy o tym gadać. pozdrowienia
                                  • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 11:27
                                    Cos mi wyszedl grzeczny

                                    Juhas-zuch z cieniestej połoniny
                                    wspomagal sie wałkiem z kosodrzewiny.
                                    Marys jeczała
                                    szczęsliwa cała.
                                    Poki sie gałaz nie połamała.



                              • Gość: m Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:56
                              • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:01
                                Tak miło mi było
                                ale się skończyło
                                będę przy robocie
                                liczyć kołki w płocie
                                rym częstochowski, piąty wers się nie udał, no i jest zaaaaa długi ...;-)))
                                • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 12:19
                                  Siedział kiper- esteta gdzieś w Baku
                                  Szepcząc smętnie butelce koniaku:
                                  "Piękną jedną masz dziurkę,
                                  Ja zaś 12 ciurkiem,
                                  Z czego jedna to szczyt złego smaku."

                                  "Homo sum, humani nihil a me alienum puto"- jak mawiał Terencjusz.
                                  Nie przesadzajmy, granicy złego smaku jeszcze nie przekroczyliśmy (zauważyłam
                                  tylko jeden limeryk, i to z "zewnątrz", wyjątkowo obleśny)
                                  Może po prostu nastąpił przesyt tematem :-)

                                  Pozdrawiam Panie (Imma!). Panowie skarżyli sie niedawno, że cicho siedzimy, a
                                  tu proszę...K.
                                  • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 15:30
                                    Starszy gościu, co żył w Teheranie
                                    Wódkę pijać zwykł był na śniadanie.
                                    Po czym mruczał do żony,
                                    nieodmiennie zdziwiony:
                                    „A co robią tu myszy – te dranie?...”.
                                    • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 15:48
                                      Co do bacy - pilnie wnoszę
                                      czas odwiedzić Karkonosze,
                                      tam się jeden z drugim ciołkiem
                                      dźgali osinowym kołkiem
                                      baca też wtrącił trzy grosze.
                                      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 16:02
                                        Siedzi Maryś i duma przy studni
                                        "nie bzykałam już chyba od stu dni"
                                        już zdrowaśka zmówiona
                                        niech się cud wnet dokona
                                        niech się wreszcie sypialnia zaludni.
                                        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 17:14
                                          Dzielny rycerz herbu Trzy Krowy
                                          był do walki zawsze gotowy
                                          osiągał wyniki
                                          za sprawą swej piki
                                          dama miała zaś ciągły ból głowy.
                                          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 17:21
                                            Pewien facet mieszkający w Odessie
                                            czuł wyraźnie, że go coś ssie i ssie
                                            po badaniach wiadomo-
                                            to ten mały z Nostromo
                                            cassus wnet opisano w Guinessie.
                                      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 20:05
                                        Pewien baca, gdzieś pod Gibraltarem
                                        zamiast kołka wspierał się konarem
                                        Jego Maryś szalała
                                        i ze szczęścia wołała:
                                        Mój ty baco! Tyś w sprawach tych carem!

                                        Jestem pod wrażeniem erupcji aktywności przemiłych koleżanek. Podziwiam
                                        fantazję i lekkość klawiatury :) Temat jakiś taki okołobecikowy :)))
                                        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 20:09
                                          Pewien baca gdzieś spod Limanowej
                                          użył sobie bez kołka na krowie.
                                          Po miesięcy upływie
                                          krowa dość natarczywie:
                                          Hej tam baco! Przynieś mi becikowe!
                                          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 22:20
                                            Pewna dama miała zawrót głowy
                                            jak tu zwabić chłopa do alkowy.
                                            Gdy minęło jej wieku kwiecie
                                            dała ogłoszenie w gazecie:
                                            „ podzielę się becikowym”.
                                            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 22:29
                                              Rzekł: „z kobietą współżyć nie umia”
                                              pewien górnik przodowy z Bytomia
                                              lecz i babę był posiąść gotowy,
                                              gdy dowiedział się o becikowym,
                                              choć na trzeźwo niewiele rozumiał.
                                              • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 22:51
                                                Kobitka z Górniczej Dąbrowy
                                                Wziena chopa do alkowy
                                                Rzekła, gdy dali se w gaz:
                                                "Od tyłu mnie bier, chocia raz!"
                                                Lecz on jest górnik przodowy...
                                                • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:37
                                                  mmanuela napisała:

                                                  > Kobitka z Górniczej Dąbrowy
                                                  > Wziena chopa do alkowy
                                                  > Rzekła, gdy dali se w gaz:
                                                  > "Od tyłu mnie bier, chocia raz!"
                                                  > Lecz on jest górnik przodowy...

                                                  w kierunku Zabrza to będzie trochę inaczej:

                                                  Pedziała w izbie do Gintra
                                                  jak już seblykła sie z cwitra,
                                                  bier mie mój motku
                                                  z zadku niy z przodku,
                                                  ale łon robioł za ślepra



                                              • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 23:00
                                                Pewien młodzian, bawidamek z Klewek
                                                był bożyszczem lokalnych dziewek
                                                Pełną ma dziś alkowę
                                                no bo to becikowe
                                                bardzo dobrze inspiruje każdą Ewę.

                                                • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.01.06, 23:25
                                                  Pewien hrabia ze wschodnich rubieży
                                                  rzekł "Od życia coś mi się należy!
                                                  Janie przynieś mi wino!"
                                                  duma Jan z dziwną miną:
                                                  "Włożę kieckę, a co mi zależy..."
                                                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 05.01.06, 00:09
                                                  Przyszedł szkrab do mamy z wózka,
                                                  Mierzy ją srogim spojrzeniem.
                                                  Dowiedział się dziś od Józka
                                                  O pewnym jednym zdarzeniu.

                                                  Józek, koleżką jest z bloku.
                                                  Wyszukał on gdzieś w gazecie,
                                                  Że w urodzenia ich roku,
                                                  Państwo dawało na becik.

                                                  Kasa, o której był wspomniał,
                                                  (A przecież jest jego cała!)
                                                  Zdała mu się być ogromna.
                                                  Na cóż ją mama wydała?!

                                                  Przytulił więc mocniej misia,
                                                  Spojrzał na matkę z powagą:
                                                  "Proszę przedstawić mi dzisiaj
                                                  Na ten mój becik paragon"

                                                  ;-)
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) 05.01.06, 10:26
                                                    Umarł właśnie sztygar z Radzionkowa
                                                    co przed żoną świerszczyki był chował -
                                                    gdy ta wyszła z kościelnych naw,
                                                    egzekwować jęła swych praw
                                                    -temu winna ustawa becikowa.
                                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) 05.01.06, 10:41
                                                    Urodziwa inaczej hrabianka
                                                    na gwałt chciała pozbyć się wianka
                                                    i tu z pomocą przychodzi
                                                    Roman Giertych – dobrodziej
                                                    z becikowym – zanętą dla panka.

                                                    Także małżeństwu z miasta Łodzi
                                                    nowy rząd becikowym dogodził
                                                    gdy Ona rzekła: „miau”
                                                    On wnet aluzju panjał
                                                    wszak tysiączek piechotą nie chodzi.
                                                  • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) 05.01.06, 11:34
                                                    Pewien baca hen! pod Rejkiawikiem
                                                    Bardzo chlubił się swym krzywym sikiem.
                                                    Aby nie stracić sławy
                                                    Ćwiczył ciurkiem dla wprawy,
                                                    Cyzelując instrument kozikiem.
                                                  • azuk00 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) 05.01.06, 11:56
                                                    ze stolicy jedna baba
                                                    żekłabym - dość kulawa
                                                    zgadala sie z jednym chłopem
                                                    co okazal sie jełopem
                                                    bo becik jemu sprezentowala
                                                    a z resztunią sama zwiała
                                                  • azuk00 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) 05.01.06, 12:09
                                                    siostry rece załamują,
                                                    bo krzyku dzieci nie wytrzymują
                                                    podrzucone lub zagłodzone
                                                    dla tysiączka zostały spłodzone

                                                    aż wszyscy krzykną; to mamy wyż
                                                    panie Giertychu wychowaj ich
                                                    lub daj zarobić porzadnej rodzinie
                                                    inaczej pan i Polska zginie

                                                    a że becikowe jest katastrofą
                                                    powróci nie tylko smutną strofą


                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 05.01.06, 13:06
                                                    Protestują oseski w Kórniku:
                                                    "Dosyć mamy tych durnych becików!
                                                    Chyba głupi i święty
                                                    Chce być w tłumok zwinięty,
                                                    Weźcie sobie je dla polityków!"
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 05.01.06, 16:34
                                                    Rada Leśna, ta pod miastem Łódź
                                                    Też na becik chce dawać za młódź.
                                                    Lecz plan runął z kretesem
                                                    Jeszcze w próbnym okresie,
                                                    Budżet spieprzyła królicza chuć.

                                                  • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) 06.01.06, 18:24
                                                    Duża grupa kobiet w Koronowie
                                                    ma apetyt na podwójne becikowe
                                                    Krążą już po rogatkach
                                                    grzebiąc facetom w gatkach
                                                    żeby szybko zajść! To mają w głowie.
                                                  • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja (becikowe) 06.01.06, 18:55
                                                    Roman, facet z pyskiem konia
                                                    oraz ze wsi pani Bronia
                                                    Przeżywają chwile nowe
                                                    Roman dał jej becikowe
                                                    Chłopu chce dać z rzędem konia.
                          • Gość: toksol Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 21:44
                            Sąsiad mój ze Śródmieścia stolicy
                            Napił sie na wakacjach żętycy
                            Zamiast zwykłej gorzały
                            Więc mu mięśnie zwiotczały
                            Na Krupówkach padł, na ulicy!
                            • Gość: toksol Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 22:00
                              Roztargniony burmistrz miasta Nowe
                              na pogrzebie wygłosic miał mowe
                              lecz rzecz nie udała sie
                              bo nie zdążył o czasie
                              gdyż wciąż spodnie nakładał przez głowe
                        • Gość: agoolka Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.ec.pl / *.bptnet.pl 08.01.06, 15:55
                          Pewna pani z miasta Warszawa
                          Mężowi mówiła: nie twoja sprawa
                          Mąż miał dosyc swej bliskiej
                          I się przeniósł w kaliskie
                          Wtedy ja naszła obawa
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.01.06, 12:03
      Zabrał do domu bałwana w Janku
      Dzieciak, mówiąc do niego: „Bałwanku
      W domu przyjemnie jest
      Wzruszysz się tu do łez!”
      Bałwan na stronie: „Mam to jak w banku!”
      • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.01.06, 20:47
        Wracał pijak do domu nad Sanem
        Było już późno, prawie nad ranem.
        Ulepił bałwana.
        W lustrze twarz ta sama!
        Bo niestety także był bałwanem.

        • Gość: piecziwo Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.era.pl 05.01.06, 21:16
          Razu pewnego pod Salmopolem
          W Marcie Maciek zabujał się - "golem"
          Się nie skończyło
          Marta dała mu w ryło
          Od tej pory nazywa ją trolem!

          Wszelkie podobieństwo i zbiezność imion zamierzone.
          • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.01.06, 21:30
            Nigeryjczyk spod miasta Kano
            postanowił: "chcę mieć w domu zoo"
            lecz kiedy mu wąż boa
            oplótł szyję dokoła
            zreflektował się: "na co mi to"
          • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.01.06, 21:31
            W morzu (gdzie - niech ktoś inny się biedzi)
            o północy pływa stado śledzi
            lecz zaniepokojone
            wokół patrzą strwożone
            cicho szepczą: "Ktoś chyba nas śledzi"
            • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.01.06, 21:37
              Ulepił dzieciak z łódzkiego
              Bałwana raz śniegowego
              Przez okno się gapił
              Do powrotu taty
              Potem się gapił na niego.
            • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.01.06, 21:44
              Pewien pan wciąż pisał limeryki
              mawiał: "lepsze to niż fiki-miki
              bo limeryk nie zrani
              nie powie żeś do bani
              a z babami - wciąż tylko przytyki"
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.01.06, 22:54
        We Wrocławiu - a to wielu rusza
        powstał bałwan o kształcie fallusa
        Strażni miejski i glina
        dochodzenie zaczyna
        Każdy chce mieć opinię prymusa.
    • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 08:42
      Dzień zaczynać zwykł był baca z Białki
      Od wypicia pół litry gorzałki.
      Bo po litrze – mawiał baca –
      To bych całki dzień mioł kaca;
      A po pół, to juz nie taki całki.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 09:27
        A z Dunajca baca od rana
        dumał jak ulepić bałwana
        ceprom zarutko kit powtykał:
        to zimowa agroturystyka,
        już bałwanów cała polana.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 09:37
          A zaś w mieście,że nazwy nie wspomnę
          bałwanisko powstało ogromne.
          Burmistrz rzekł: "Oh koniecznie
          niechże stoi tu wiecznie,
          dumne będzie pokolenie potomne".
          • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 10:55
            A ja znowu pewnego bałwana
            zobaczyłam dziś z samego rana
            twarz - zero zrozumienia
            uczucia - ani cienia
            ma gdzieś, że jestem w nim zakochana

            P.S. z pozdrowieniami dla głównego bohatera ;)
            • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 14:41
              Panna S. jak gminna wieść niesie
              się ogląda za jednym kolesiem,
              lecz on chłopak jest z lodu,
              widzi pannę, to chodu!
              spostrzegawczy zbyt nie jest, zdaje sie
              • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 14:55
                Cwany baca hej! z gminy Osieka,
                Pannę S. widząc – zaraz ucieka.
                Gdy kto pyta – Dlaczego?
                Mówi: - Widzis, kolego,
                A bo pikna jest – tylko z daleka.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 09:28
      Pewien bigot, co mieszkał w Sopocie
      Noc zimową chciał spędzić w namiocie
      Choć się modlił i wierzył,
      To nad ranem już nie żył.
      Nawet Bóg nie pomaga idiocie.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 09:48
        A dewotka rodem z Sopotu
        nie chciała wejść do namiotu
        na mrozie uświerkła
        pół zdrowaśki nie rzekła
        Panu Bogu nie robiąc kłopotu.
        • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 10:52
          Rzekł idiota (pewnie też w Sopocie):
          gdy uwierzę, to już po kłopocie
          i tak bardzo wierzył,
          że w namiocie przeżył
          - wiara często pomaga idiocie
          • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 13:53
            Wciąż przechwalał się młodziak z Valdivia:
            Chyba z pięćset bzyknąłem już dziw ja!
            Lecz naród niegodziwy
            Odporny na te dziwy;
            Więc się sam (ciut na siłę) podziwia.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 18:20
        Pewien dewot, co mieszkał w Olsztynie
        Noc zimową chciał spędzić w olszynie
        Choć się modlił i wierzył
        To nad ranem już nie żył
        Bóg mu odrzekł: Zamarzaj kretynie!
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 18:50
        Pewnej pani (a adres to: Warka)
        dziś zamarzła jej własna szparka!
        A to przez głupie stringi
        ulubiony strój Kingi
        Tak ubiera się dziś sekretarka.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 18:57
          Pewien młodzian (w Sopocie na molo)
          obserwował jak mewki swawolą,
          chciał dołączyć, nieboże
          ale pożal się Boże,
          wnet zesztywniał i pokrył się solą.
          • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 20:25
            Pewien właściciel opla
            na punkcie seksu miał hopla
            i chciał w swoim wozie
            mewkę ten tego na mrozie
            lecz ptaszek mu zmienił się w sopla.
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.01.06, 20:44
              Ale tempo, a niech Was...!!!

              Rozpuszczali synusia pod Raas
              Matka z ojcem, i doprawdy pas-
              Kudne dały wyniki
              Rozpuszczania nawyki:
              Powstał roztwór, a żrący jak kwas.

              Pozdrawiam całe pracowite towarzystwo, i to stare, i to nowe, co już stare się
              zdążyło zrobić...K.
              • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.01.06, 08:42
                A małego Dyzia rodziciele
                też nie wymagali zbyt wiele:
                nie jadł, nie spał on nocą,
                nic nie gadał, bo po co,
                a oddychał tylko w niedzielę.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.01.06, 13:57
      Jeden góral spod samych Tatr
      W słoiki łapie halny wiatr
      Sprzedaje po troszeczku
      Na targu w swym miasteczku.
      Zarabia w ten sposób od lat.


      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.01.06, 16:17
        Pewien góral w Beskidzie Niskim
        wielki kompleks ma od kołyski
        No bo Tatry, Pieniny
        to są górskie wyżyny
        przy nich Beskid to zwykłe ogryzki
        • Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 07.01.06, 17:43
          Dla gorala w Beskidzie Niskim
          aby go uchronic przed trauma od kolyski
          nazwe nalezy zmienic,
          wiecej sie nie rumienic-
          niech bedzie Sadeckim Wysokim Boiskiem.
    • jambur Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.01.06, 17:47
      Przepraszam, czy można?
      Bo ja mam taką sprawę, tylko nie wiem, czy można...
      :::
      Żył sobie kiedyś abnegat w Kielcach,
      Co nie znał noża ani widelca.
      Jął się, niecnota
      Sierpa i młota,
      Jedząc kiełbasę w czasie Popielca!
      • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 00:49
        Lekka i wiotka pani z Arkansass
        Przodowała w rozlicznych romansach.
        Obyczaje jej lek-
        Kie sprawiały, że wściek-
        Le ciążyła na męża finansach.
      • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 00:50
        jambur napisał:

        > Przepraszam, czy można?
        > Bo ja mam taką sprawę, tylko nie wiem, czy można...
        > :::
        > Żył sobie kiedyś abnegat w Kielcach,
        > Co nie znał noża ani widelca.
        > Jął się, niecnota
        > Sierpa i młota,
        > Jedząc kiełbasę w czasie Popielca!

        Pewnie, że można. Jako weteran tego wątku wręcz Cię zachęcam.
        Wierszyk trzyma rytm i rym. Jest dowcipny i trąci abstrakcją.
        Jeszcze więcej szaleństwa i abstrakcji w skojarzeniach - a będzie ekstra.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia,
        • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 00:54
          może już było - nie pamiętam:

          Pewien mądry kmieć ze Swornigaci
          Tak przemawiał wciąż do chłopskiej braci:
          Skoro ma się ku wiośnie,
          A w polu samo rośnie -
          Tylko baby macać się opłaci.
          • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 10:56
            Ma już dość gospodyni w Lisiecku
            Pracy w domu, a zwłaszcza przy dziecku.
            Więc pomstuje: "O kurna,
            Jaka ja byłam durna!"
            I do dziecka nad miską: "No jedz, ku...!"

            (margines jakiś, czy co...)
    • jambur Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 12:50
      Przestać dym wstrętny wciągać do płuc
      Nie zechce, choćby cepami tłuc.
      Etos palacza
      Tak wytłumacza:
      Po to wciąż palę, by rzucać móc!
    • jambur Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 12:53
      A ten jest z miejsca, gdzie aktualnie mieszkam - i w lokalnym języku:

      There once was a man from Perivale
      Who had the guts to descend to Hell.
      He sodomized Satan
      Without hesitatin'-
      But he didn't survive to tell the tale!
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 14:47
        There was a young fellow of Ealing
        devoid of all delicate feeling
        when he read on a door
        "please don't spit on a floor"
        he immediately spat an the ceiling.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 14:50
          Małorolny chłop znad Prypeci
          gadał, że co słońce zaświeci
          to tak go ku babom coś prze.
          Nad Prypecią więc każdy wie,
          że ze słońca biorą się dzieci.
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 15:32
            Marzył sołtys z Biłgoraju,
            by szefem zostać Seraju.
            Baba się rozsierdziła,
            duszę z chhłopa wybiła:
            "niech tera bryka se w raju".
            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 17:15
              Rzutki sołtys z Biłgoraju
              prezydentem chce być kraju
              Szukać zaczął poparcia
              i w wyborach przetarcia
              Tylko czemu na wczasach w Bombaju?
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 15:28
          O, przepraszam, powinno być oczywiście "on the ceiling".
          • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 18:17
            W strasznej walce pokonał smok z Daervy
            Raz rycerza, co pełen był werwy.
            Potem szlochał nad łupem,
            Bo jak można tak głupim
            Być, by zgubić klucz od konserwy??

            Coraz lepsze te debiuty...strach wchodzić...! :-)
            • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 18:50
              Pewna pani (też wiotka w zasadzie)
              zarabiała na autostradzie,
              a że mąż ciągle buczał:
              "zachorujesz na płuca!"
              więc kupiła mu domek - w Kanadzie.

              To miłe, że Nowicjat się powiększa!
              • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 19:25
                Ekscentryka, doprawdy, spod Puc-
                Ka dziwiła wciąż nikczzemność ludz-
                Ka.Wychodząc na ul-
                Ice czuł zaraz ból,
                Bo kto widział go, zaraz chciał tłuc.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 19:52
      Czarna owca spod Czarnej Wody
      Czarną nocą je czarne jagody
      Czarne ma myśli
      Czarny sen przyśni
      Czarnej magii są tu dowody.
      • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 19:55
        Ma problem czarny charakter w Ottawie.
        Czarną nocą siedzi przy czarnej kawie.
        Czarna godzina wybiła-
        Pracę na czarno zaczyna.
        Na czarnym rynku, czarna rozpacz prawie.
        • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 20:02
          Blondynka w klinice w Łodzi:
          „Czarna godzina nadchodzi.
          Choć Czarny ląd
          Daleko stąd
          Mulat się wkrótce narodzi”
          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 08.01.06, 20:21
            Świetna czarna seria! :-)
            • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 22:04
              Na co jeszcze narzekają mężowie:

              Jeden Węgier z Miszkolc-Tapolca
              podarował pani Rolls-Roysa
              a że mąż jej narzekał:
              dużo pali ta bryka!
              więc dorzucił dwie skrzynki Bolsa
              • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.01.06, 16:08
                Jeden facet, mieszkaniec Opola
                podarował kochance merola
                A że bryka to stara
                więc dorzucił jej zaraz
                Osiemnaście butelek jabola.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 08.01.06, 23:28
        Czarnej owcy nad Czarną Hańczą
        Czarne diabły czarne dzieci niańczą
        Czarną rzepą je karmią
        Czarną okryją darnią
        Czarno widzę jak te owce zatańczą
        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.01.06, 11:57
          O kobiecie PO przejściach :)

          Donald Tusk urodzony pod Wrzeszczem
          imponował Gilowskiej wytrzeszczem.
          I myślała żałosna,
          że to gra jest miłosna
          a to było spojrzenie złowieszcze.
          • nantucket Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.01.06, 15:11
            Rzekł do szefa urzędnik w Innsbrucku
            (Gdy się wkurzył): - Ty fiuciasty zbuku!
            Teraz innym doradza:
            „Niech nie wkurza cię władza,
            Jeśli nie chcesz się znaleźć na bruku”.
            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.01.06, 16:03
              Andrzej Lepper bawiąc w Koblencji
              udział bierze w ważnej konferencji
              I co na to powiecie
              on chce by w ONZ-cie
              zostać szefem. Czy to objaw demencji?
    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.01.06, 16:31
      W sarkofagu w katedrze w Kolonii
      wczoraj doszło wręcz do dyscharmonii
      Bo do czcigodnych szczątków
      z najmroczniejszych zakatków
      wdarł się szczur; no i w piętkę tam goni
    • jambur Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.01.06, 16:56
      Ten jest bez lokacji geograficznej i w pierwszej osobie, ale niech tam...

      Siedziałem w lipcu przy kuflu milkshake’a
      I jak mnie nie natchnie myśl samosiejka:
      Chcesz talentu dowieść,
      To pisz tę oto powieść:
      „Przygody dobrego Wojaczka Szwejka”.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.01.06, 17:28
        Zaś pewien młody Anglosas
        w coli zanurzony po pas,
        dowiódł, wychodząc zeń
        półprzejrzysty jak cień,
        że owa ciecz działa jak kwas.
        • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 19:12
          Pewna pani z Opola w rozterce,
          przy dwunastej jabola butelce
          rzekła: do diabła z nim,
          kiedy nie ma Cin-Cin,
          a mercola oddam szwagierce
          • Gość: Matylda Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 20:03
            DLACZEGO ANGLIELKI LUBIĄ POLAKÓW

            Raz w tygodniu w domu Anglika
            trzeba było rurę przetykać,
            gdy wychodził do biura
            mówił: kochanie - rura!
            więc dzwoniła po hydrauliika.
            • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 09.01.06, 20:11
              Pewien facet z Opola
              Był fanem rocka, nie rolla
              Co krok
              To rock
              A od rolla wolał jabolla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka