Dodaj do ulubionych

Wpadki amerykanskich seriali

11.02.06, 08:51
Stwierdzilem, ze TUTAJ tez mamy (my????) sie czym "poszczycic":
Moim "ukochanym" serialem jest "ER"
- ok 70% reanimacji udanych ( w zyciu 20-30%).
- pacjent dosteje tlen przez NC (nasal canula) a w tle slychac wentylator (po
odlaczeniu ALARMOWALBY caly czas).
- ekstubacja bez prob oddechowych i natychmiastowo tlen przez NC (pewnie
maska zle sie komponuje).
- bieganie i krzyki.
- i moment, ktorego im nie wybacze: NIPRIDE do leczenia PODCISNIENIA. Czyli -
zabicie pacjenta. Pierwsze w tej sytuacji to PLYNY, ew. jesli juz chca
WIELKIE SLOWA to moze byc Dopamina.
To tak na poczatek.
Rzadko ogladam TV, ale jesli takie cos widze, to noz otwiera mi sie w
kieszeni.
PS. kiedys rozmawialem w ER (normalnym) z policjantami i pytam ich "Jak sie
maja filmy typu "Cops" do waszego zycia?" Odpowiedz: "Tak jak 'ER' do
Waszego". Ot, nic dodac, nic ujac.
Obserwuj wątek
    • alaskahuska Re: Wpadki amerykanskich seriali 11.02.06, 09:12
      Toś nam wszystko zdiagnozował, doktorku! Ze świeczką szukać takich lekarzy!
      Proponuję zmienić nick na: Super Doktor:))) Chcę być Twoją pacjentką!
      Pozdrawiam!
    • Gość: wredna baba Re: Wpadki amerykanskich seriali IP: 81.210.75.* 12.02.06, 00:29
      Luuudzie, a kto ogląda seriale?
      W dodatku amerykańskie. Paskudztwo.
      • moze_doktor Re: Wpadki amerykanskich seriali 12.02.06, 06:56
        Gość portalu: wredna baba napisał(a):

        > Luuudzie, a kto ogląda seriale?
        > W dodatku amerykańskie. Paskudztwo.

        A czy ja napisalem ze "ogladam"? Moze nieco niejasno: TV w domu istnieje
        glownie do ogladania (czasami, jak czas pozwoli) dobrych filmow na DVD,
        wiekszosc tego co ogladam (tzn. rzucam okiem na 2-3 minuty) jest na dyzurach. A
        ze glupie seriale - absolutnie popieram to zdanie.
        • Gość: ja Re: Wpadki amerykanskich seriali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:23
          A co to jest ER? I proszę o wyjaśnienie pierwszego posta, bo ni w ząb nie
          zrozumiałam...
          • Gość: aga Re: Wpadki amerykanskich seriali IP: *.toya.net.pl 12.02.06, 16:25
            ostry dyżur
          • moze_doktor Re: Wpadki amerykanskich seriali 12.02.06, 17:40
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > A co to jest ER? I proszę o wyjaśnienie pierwszego posta, bo ni w ząb nie
            > zrozumiałam...

            "Ostry dyzur", czy raczej skrzyzowanie Izby Przyjec z Pogotowiem. A co do
            pierwszego postu, przepraszam. Po prostu dziesiatki, kesli nie setki bledow.
            Pisalem jak do ludzi z branzy, przepraszam za slang. Nie mam sily na
            tlumaczenie, bo tlumaczenie jednego slowa pociaga za soba drugie, trzecie az
            dochodzimy do podstaw medycyny. A to ma byc Forum Humorum a nie wyklad z
            medycyny, szczegolnie Przypadkow Naglych.
    • yabol428 Re: Wpadki amerykanskich seriali 12.02.06, 18:50
      Pamiętacie taki serial "MacGyver"? Leciał najpierw na TVP (kilka odcinków), potem na Polonii 1, potem na Polsacie (potem chyba
      jeszcze na innych stacjach, ale przestałem śledzić). Sama idea serialu, choć dość naiwna z założenia, mi się podobała (główny
      bohater, nie używający broni i brzydzący się przemocą, rozwiązujący problemy dzięki swojej wiedzy i zdolnościom technicznym -
      chociaż te jego rozwiązania zazwyczaj były dość naciągane) i przez dłuższy czas oglądałem go regularnie. Jednak niektóre odcinki
      tego serialu, kręconego w latach '80, rozgrywały się w krajach komunistycznych (pamiętam odcinki dziejące się w ZSRR, NRD,
      Czechosłowacji, Węgrzech, Bułgarii) i te odcinki to był śmiech na sali. Wychodziło z nich, w jak naiwny i uproszczony sposób
      Amerykanie wyobrażają sobie życie w krajach "demokracji ludowej".
      Kilka przykładów:
      - Granica między NRD a RFN, a w innym odcinku: między Węgrami a Austrią. Przejście graniczne to dwa niewielkie budynki, właściwie
      baraki, i dwa wątłe szlabany. Za każdym razem MacGyver bez trudu wyjeżdżał z państwa komunistycznego, taranując szlabany na
      granicy rozpędzonym samochodem, a pościg oczywiście zatrzymywał się na granicy, bo ścigający nie mieli prawa jej naruszać. Gdyby
      "żelazna kurtyna" wyglądała rzeczywiście tak, jak wyobrażali ją sobie Amerykanie, to problemu komunizmu by nie było w ogóle, bo
      wszyscy by dawno z tych krajów pouciekali.
      - W pewnym odcinku MacGyver wysłany został z tajną misją do ZSRR. W przebraniu sowieckiego funkcjonariusza wjechał na motocyklu do
      łagru na Syberii. Następnie na motocykl dosiadł się jeden z więźniów, MacGyver wykonał efektowną akrobację motocyklową,
      przeskakując nad ogrodzeniem z drutu kolczastego i... w następnej scenie samolot z MacGyverem i uwolnionym więźniem ląduje w USA.
      Ten kto wymyślił tą scenę nie zdawał sobie sprawy, czym naprawdę były sowieckie łagry.
      - Odcinek dziejący się na Węgrzech, też coś w rodzaju łagru, ogrodzonego drutem kolczastym, w dodatku na jakiejś pustyni (ciekawe
      skąd na Węgrzech pustynia?). MacGyver tutaj też uwalnia grupę więźniów, w sposób następujący: za pomocą koparki czy innego
      urządzenia tego typu (dokładnie już nie pamięta) rozwala fragment ogrodzenia, więźniowie uciekają, MacGyver zabiera ich do
      samochodu i jadą w stronę granicy z Austrią, którą oczywiście pokonują taranem (jak już opisałem wyżej).
      Nie mówiąc już o takich szczegółach jak:
      - w odcinku dziejącym się w Czechosłowacji wszystkie samochody mają rejestracje jugosłowiańskie,
      - w Czechosłowacji podjeżdża do niego przedstawiciel służb mundurowych na motocyklu z napisem "POLICIE", tymczasem takiej nazwy w
      CSRS nie było, podobnie jak w PRL nie było policji, tylko milicja, a u naszych południowych sąsiadów nazywało się to "Verejna
      Bezpecnost" czyli VB i taki napis był na pojazdach,
      - w Budapeszcie MacGyver grzebie w skrzynce oświetlenia ulicznego, w rezultacie paraliżuje sygnalizację w całym mieście (swoją
      drogą, ta sztuczka też jest mocno naciągana, wątpię żeby w jakimkolwiek mieście dało się to zrobić). Pokazane są sceny, jak całe
      miasto tonie w korkach, tyle że to jest wyraźnie jakieś miasto... włoskie (na ulicach przeważają włoskie marki samochodów, widać
      włoskie tablice rejestracyjne, zresztą roślinność w tym mieście jest dużo bardziej południowa niż na Węgrzech).
      W ogóle nie tylko odcinki dziejące się na wschodzie Europy, ale w ogóle wszystkie, dziejące się poza granicami USA (a MacGyver
      podróżował w tym serialu właściwie po całym świecie, wykonując różne misje) są mocno naiwne. Np. MacGyver bez problemu wszędzie na
      świecie dogaduje się po angielsku, nawet z Cyganami na Węgrzech czy z wieśniakami w Birmie. Podobno zdecydowana większość
      Amerykanów nie wyjechała nigdy w życiu za granicę, ma w ogóle słabą świadomość istnienia innych krajów, i po twórcach tego serialu
      zdecydowanie to widać. Stosunkowo najlepsze (przynajmniej pod względem prawdopodobieństwa) są te odcinki, których akcja
      rozgrywała się w USA.
      • Gość: qronix Re: Wpadki amerykanskich seriali IP: *.aster.pl 12.02.06, 21:15
        Mnie osobiście złamuja seriale sensacyjne(akcji), bezwzględu na kraj. Te
        wszystkie widowiskowe wypadki samochodowe, w których po zdeżeniu dwóch
        samochodów jeden zawsze wylatuje na kilka metrów w gore, oczywiście towarzyszy
        temu olbrzymi wybuch. Poprostu nie da się tego oglądać.
        • Gość: k72 Re: Wpadki amerykanskich seriali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 21:41
          To ja coś z innej beczki - serial "Moda na sukces", bardzo budujący, bo jedna z
          bohaterek - pani na oko zdrowo po 60-tce miała dziecko z facetem o połowę
          młodszym od siebie, a w ogóle, to każdy spał z każdym i wszystko zostało w
          rodzinie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka