Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki - reaktywacja.

    • Gość: uroczy dziadziunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 19:45
      Gosposie z wiochy Mala Grobla
      dzisiaj juz nie chca kogla-mogla.
      Mogluja za to limeryki
      tudziez tak zwane moskaliki.
      Czemu? - Bo szansa jest na Nobla!
      • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 11.10.06, 20:10
        Budżetówki pracownik w Pudliszkach
        cudnie marsze wygrywał na kiszkach,
        dbają więc przełożeni
        by ten stan się nie zmienił
        i omija go każda podwyżka podwyżka.
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 11.10.06, 20:47
          Ordynator szpitala w Tworkach
          gra na wszystkich otwartych rozporkach.
          Więc u niego lekarze
          podlegają wręcz karze,
          kiedy brak im tego w spodniach otworka.
          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 11.10.06, 21:02
            Spacerował raz człowiek po Dębnie,
            a tu jak go kto w bańkę nie jębnie!
            Perkusista był z klasą
            co problemy miał z kasą,
            no a musiał wszak ćwiczyć na bębnie...
            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 12.10.06, 13:44
              Mała dziewczynka z Wisłoczy
              ma wytrzeszczone wciąż oczy.
              Dlaczego?- spytacie,
              zawdzięcza to tacie,
              co wiąże jej mocno warkoczyk.
              • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.10.06, 14:22
                Żył Łemko we wsi Łopienka
                co strasznie zębami szczękał.
                Szczękał na zakupach
                i gdy był na dupach,
                choć dla dup to była męka.
    • Gość: uroczy dziadziunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 14:24
      Herod baba z wiochy Grobla
      robi chlopu kogla mogla.
      Dzis go nie leje,
      wiec ma nadzieje
      na ... pokojowego Nobla!

      • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.10.06, 14:53
        Dzisiaj chłopina z wiochy Grobla
        nie daje sobie robić mogla.
        Pilnie gdzieś pracuje,
        nie limerykuje,
        by mieć naukowego Nobla!
        • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.10.06, 21:23
          Był raz hydraulik w Jeleniaj Górze,
          Który uprawiał taniec na rurze,
          Bo dłubanie przy kranie
          Słabo przyciąga panie
          I przeciwne jest męskiej naturze.
          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.10.06, 21:49
            Był flecista w Operze Wiedeńskiej
            co potrafił grać (przysięgam) pięknie.
            Kiedy grał na swym flecie,
            to wcale nie kobiece
            on spojrzenia przyciągał lecz męskie.
            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 12.10.06, 22:36
              Wszyscy znają głupiego Robcia,
              który grywał na swoich paznokciach.
              By się z ojcem nie kłócić,
              się na łokcie przerzucił,
              matka na to: Na łokciach, to obciach.

              Łojej, a to coraz głupsze!?
              • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.10.06, 23:23
                coś Ty Kurrarko, ten "obciach" nieźle mnie rozbawił :-D
                Tojajurek też w formie!
                pozdrawiam

                Pewien pilot z lotniska Okęcie
                Dziwny zwyczaj miał grania na pięcie
                Zamiast trzymać się stera
                To on mawiał: Nie tera!
                No i wrąbał się w dach w Parlamencie.
                • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.10.06, 23:24
                  O! i gratuluję rekordu! :-)
                • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 12.10.06, 23:32
                  Tam gdzie huczy wodsospad Niagara
                  Kurrara się nadzwyczajnie stara.
                  W gorliwości niewieściej
                  tu walnęła tysiąc dwieście,
                  grając marsza: bum ta ra ra ta ra.

                  Zaglądałam co chwilę, żeby sprawdzić, kogo dziś przyciągnie puste miejsce po 199
                  Brawo! :-)))
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.10.06, 01:32
                    Pewien mistrz we wsi Wasyliszki
                    muzykował, używając ślepej kiszki.
                    A instrument to trudny
                    cichy i trochę nudny,
                    nic dziwnego, że ziewały nawet mniszki.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.10.06, 12:49
                      Mieszkała w Mogielnicy (powiat grójecki)
                      panna, której stale brzmiało coś spod kiecki.
                      Gdy się ktoś przysłuchał
                      i przyłożył ucha
                      mógł usłyszeć czasem cały marsz turecki.
                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.10.06, 17:06
                        Pewien zmyślny bezdomny w Dymarkach
                        gra na z nosa wiszących smarkach.
                        Zna utwory liryczne
                        oraz patriotyczne.
                        Przy tych pierwszych panny czują prąd w szparkach.
                        • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.10.06, 17:11
                          Mieszkała kiedyś gdzieś w jakichś Szanghajach
                          kura domowa, co grała na jajach.
                          Grała na małych i dużych,
                          na kaczych, a także kurzych
                          i męskich, nabywanych na eBay-ach.

                          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.10.06, 17:31
                            Gosposia wiejska w Kokonach
                            gra na używanych tamponach.
                            A praca to nielicha
                            bo prawie nic nie słychać.
                            Lecz ona jest w muzy szponach.
                            • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.10.06, 17:47
                              Był raz kiedyś w Morskim Oku
                              maestro, co grał na kroku.
                              Kiedy grał piano
                              „Bis! Bis!” wołano,
                              nie mogąc oderwać wzroku.
                            • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.10.06, 17:51
                              Pewien skrzypek zeźlony w Pleszewie
                              Postanowił zamieszkać na drzewie,
                              Odtąd na dębie grywał,
                              Tam jadł, spał oraz srywał,
                              Ale czemu tam wlazł – sam nie wie.
                              • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.10.06, 18:17
                                Był kiedyś Łemko w małej wiosce Łopienka
                                co sztuczną szczęką wydawał głośne dźwięka.
                                Lecz smutny los szczękę spotkał:
                                wpadła ona do wychodka.
                                Teraz ów przybytek od dźwięków wręcz pęka!

                                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 13.10.06, 19:18
                                  Muzykalna wieśniaczka w Dąbie
                                  wieczorami pogrywa na trąbie.
                                  Trąba ta w męskim kształcie
                                  mocna bardzo w dyszkancie
                                  jak to mąż zwykle, jak się narąbie...

                                  Wdzięcznam za gratulacje, chociaż gdzie mi tam do Palnicka...:-)
                                • menopa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 13.10.06, 19:21
                                  Lolita, ta z pobocza drogi,
                                  do grania to ma trzy nogi.
                                  Ale nie wygra ona nie,
                                  nutki, co zwie się punkt G.
                                  Jak ma wejść w trans błogi?
                                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 01:10
                                    Stary fakir gdzieś w Pakistanie
                                    grywa wówczas, kiedy mu stanie.
                                    A że wzrok ma niedobry
                                    chwyta w rękę łeb kobry,
                                    która syczy aż nie przestanie.
                                    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 19:06
                                      Był raz muzyk w lokalnej filharmonii w Bieczu,
                                      Który lubił porzępolić sobie na mieczu.
                                      Zaś od czasu do czasu,
                                      Z wprawą i bez hałasu
                                      Wkładał miecz do… skrzynki, trzymanej na zapleczu.
                                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 20:45
                                        W Wałczu, baba zeszłej niedzieli
                                        dała popis gry na kądzieli.
                                        Gdy się stary dowiedział
                                        w domu więcej nie siedział,
                                        tylko poszedł i jej przypierdzielił.
                                        • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 21:11
                                          No nie! Ja też napisałam o kądzieli, ale muszę przyznać, że Twoje jest lepsze!
                                          Tylko ja mam nazwę geogr. na końcu wersu, tak, jak trzeba (w Kołbieli).
                                          :-) o_s.
                                          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.10.06, 16:40
                                            Pewien dziwny pan znad rzeki Wisły
                                            Podwędzał czasem cudze pomysły.
                                            Robił to ślicznie,
                                            Telepatycznie,
                                            Wykorzystując nieznane zmysły.
                                            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.10.06, 20:29
                                              Pewna pani nad rzeką Warta
                                              wręcz każdego grzechu jest warta.
                                              Poszła dość niespodzianie
                                              w nick obróbka_skrawaniem,
                                              Ciekaw jestem, czy na imię jej Marta?
                                              • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.10.06, 20:39
                                                Pewien Pan gdzieś z Leśniczówki Pranie
                                                Kadzi mi tu dzisiaj niesłychanie.
                                                I zachodzi wciąż w głowę
                                                Jak na imię mieć mogę,
                                                Po co to całe zastanawianie?
                                                • obrobka_skrawaniem Poprawka 15.10.06, 20:44
                                                  Pewien Pan gdzieś z Leśniczówki Pranie
                                                  Kadzi mi tu dzisiaj niesłychanie.
                                                  I zachodzi wciąż w głowę
                                                  Jak na imię mieć mogę,
                                                  Mam w dowodzie: Obróbka Skrawaniem.
                                                  • palnick Re: Poprawka 15.10.06, 21:45
                                                    Pewna pani w naszym Lechistanie
                                                    nosi nick obróbka_skrawaniem.
                                                    Cóż obrabia w ten sposób?
                                                    Czy dotyczy to osób?
                                                    Czy obrabia co w ręce dostanie?
                                                  • obrobka_skrawaniem Re: Poprawka 16.10.06, 13:05
                                                    Mieszkała w pięknym mieście Porubka
                                                    Pani o wdzięcznym nicku obróbka.
                                                    Obrabiała facetów
                                                    Jak mięso do kotletów,
                                                    Uprzednio sadzając ich na śrubkach.
                                                  • obrobka_skrawaniem Re: Poprawka 16.10.06, 13:27
                                                    Na znanej trasie E-7 w Dalni
                                                    Mieszkał pan o dziwnym nicku palnick.
                                                    Czy to acetylenowy
                                                    Palnik, czy zwykły gazowy?
                                                    I co przypalał? Bieliznę w pralni*?

                                                    * niegdyś bieliznę się gotowało.

                                                  • palnick Re: Poprawka 16.10.06, 14:19
                                                    W miejscowości Górna Grupa
                                                    pewien Palnick pali głupa.
                                                    A że szpital tam mają
                                                    więc mu nie pozwalają,
                                                    to z rozpaczy zalewa się w trupa.
                                                  • obrobka_skrawaniem Re: Poprawka 16.10.06, 15:20
                                                    Mieszkał kiedyś Palnick w krakowskich żupach,
                                                    Jak się włączył, to spłonęła chałupa.
                                                    PZU pytało
                                                    Co się tutaj stało?
                                                    A on uparcie i twardo rżnie głupa.
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 08:14
      Pewien bankier (w Bangladeszu niestety)
      kredytuje przedsiębiorcze, biedne kobiety.
      Nobla za to mu dali,
      a Wałęsa z oddali
      krytykuje, sadząc jak zwykle bzdety.
      • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 16:58
        Dwaj panowie (wieści z ostatniej niemal chwili)
        Dostali Nobla za to, że coś wyciszyli.
        Czy swych bab zrzędzenie?
        Czy głośne pierdzenie?
        Skądże! To były tylko geny, moi mili!
        • menopa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 18:59
          Bolek , mąż z Jeszona,
          trzyma w łóżku pytona.
          Ciągle mu się zdaje,
          że mu przedłuża jaje.
          A żona niezaspokojona.
          • menopa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 19:07
            Ewa,żona Bolka z Jeszeni.
            trzyma zaś węża w kieszeni.
            Nic mu nigdy nie kupi,
            mówi, że on jest głupi.
            Za pytona się nie zamieni.
            • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 19:17
              W Galilei, w miasteczku Kana
              (i nie będzie tu nic o dzbanach)
              mieszkała taka kobieta,
              co, gdy dorwała faceta,
              to na męskich grała organach.
    • Gość: klapa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 20:54
      Pewna panna z okolic Skoków
      spała przez większą część roku
      Lecz zwykle spała nie sama
      Robiła to tak jak jej mama
      więc zawsze ktoś był u jej boku

      • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 21:25
        Pewnemu chłopu ze wsi Maniowy
        Urodziło się cielę bez głowy,
        A takie cwane przy tem,
        Że ryczało odbytem,
        Choć to pomysł bynajmniej nie nowy.

        Bye, bye wszystkim. Jadę zobaczyć, czy góry jeszcze stoją, więc chwilowo znikam
        z forum. Po powrocie zamelduję, co było widać.
        • menopa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.10.06, 22:31
          Muzyk się łapie w Gołdapie,
          że jak gra, baba chrapie.
          Choćby nawet gwizdał,
          taka to już pi(.)da.
          Zawsze przy otwartej japie.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 14.10.06, 23:58
          Pewien facet z gór niegdyś, ponury,
          sprawdzał, czy jeszcze stoją tam góry.
          I po czasie dość krótkim,
          kiedy napił się wódki,
          stwierdził: Leżą nogami do góry.
          • tojajurek Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.10.06, 01:56
            Ty się śmiejesz, a ja ongiś napiłem się solidnie, a potem jeszcze troszkę, a
            potem strzemiennego i idę, a tu jak mnie nagle ktoś nie pierdzielnie w plecy.
            Oglądam się, a to asfalt.
            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 15.10.06, 12:48
              To musiało być niezapomniane przeżycie
              :-)))))
      • Gość: klapa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 08:45
        Pewna szwaczka z okolic Skoków*
        Często robiła w rozkroku
        szpagat i inne figle
        zamiast siedzieć przy igle.
        Nikt nie wie co było po zmroku



        Skoki- miasteczko w woj. wielkopolskim, pow. wągrowiecki, kod pocztowy 62-085
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.10.06, 10:08
          Biedna Zofia z Białegostoku
          kłopot ma, bo ma pustkę w kroku.
          A partnerzy jej różni
          nie kochają tej próżni.
          Może znajdzie amatora w tym roku?
          • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.10.06, 12:13
            Socjopata spod Pierdziuszyna
            zbierał zwłoki i biegł do pianina
            bo przeczytał gdzieś o tem,
            by grać zawsze na zwłokę
            nawet jeśli to była padlina.
            • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.10.06, 15:26
              Pewna herod-baba w mieście Bielsko-Biała
              W zaciszu domowym grała na cymbałach.
              A dokładniej na jednym,
              wielkim i strasznie wrednym,
              zawsze, gdy za szybko opadła mu pała.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 15.10.06, 14:06
      Żyje w wiosce Krasne- Elżbiecin
      pani, co bardzo pragnie mieć dzieci.
      Po podmokłych więc łąkach
      w sex bieliźnie się błąka,
      pełna wiary, że bocian przyleci.
      • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 15.10.06, 21:36
        Mieszkała kiedyś pod piękną górą Ślęża
        Panienka, co chciała szybko złapać męża.
        A że jak to zrobić nie wiedziała,
        Więc chłopów za rozporek chwytała -
        - Złapała wypełzłego z kieszeni węża.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 07:05
        Chcąc dzieci mieć, pani z Damaszku
        chętnie zrzuca część fatałaszków
        lecz sprytna i cwana
        na pomoc bociana
        nie liczy, lecz innych… hmm… ptaszków.
        • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 09:42
          Eilean :-D
        • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 09:52
          Inna pani zaś, z Timisoary,
          By ich nie mieć, połykała zegary.
          Teraz bawi bliźniaki,
          Powód zajścia jest taki:
          Jeden zegar był zaśmiardły i stary...
          • Gość: Kurrara Dyktandowy limeryk (A. Markowski) :-) IP: *.chello.pl 16.10.06, 14:24
            Sufrażystka z Końskowoli
            boogie-woogie wspak rzępoli,
            myląc c-moll i As-dur, gdyż
            hyca przy tym wszerz, w dal i wzwyż,
            wojażując wśród bemoli.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 16.10.06, 14:12
          :-)
    • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 14:28
      Niejaka Herodiada z Efezu
      Głowę Świetego Jana nosiła w talezu...
      Aliści świętemu głowa
      Niebawem odrosła nowa -
      Nikt nie wie, dlaczego, ło Jezu!

      • menopa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 15:21
        Donosi matczysko z Konina,
        że ktoś obrobił jej syna.
        Zanosi sie łkaniem,
        bo jeszcze skrawaniem.
        Pirania to, czy dziewczyna?
        • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 15:31
          menopa napisała:
          > Pirania to, czy dziewczyna?

          :-))))))

          Gdzieś w pobliżu Pomorskiego Kamienia
          mieszkał pan Jarząb, co nie miał nasienia.
          A wszystko przez picie wódki,
          poważne są tego skutki:
          nie będzie następnego pokolenia.
        • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 16:55
          W Bieszczadach głuchych, chyba w Malekiszkach
          mieszkała kiedyś kobieta-modliszka.
          Tym się od owada odróżniała,
          że partnera swojego zjadała
          od dołu, tam gdzie stolcowa jest kiszka.


          Dla tych, którzy nie wiedzą: modliszka zjada swojego partnera od głowy.

      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 17:00
        Niejaki Baltazar w Babilonie
        na uczcie, co była w złym tonie
        przeczytał: mane tekel faresz,
        gdy wcinał chyba piąty talerz.
        Z łakomstwa noc spędził na tronie.
        • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 18:56
          Czcigodny raz mąż w Kartaginie
          Pośliznął na krowiej się minie,
          Lecz był mąż bon-tonu ów wzorem
          I twarz oblizawszy ozorem,
          Rzekł: Pyszne! A zapach - przeminie....
          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 19:24
            Parys ze starożytnej Troi
            piękną Helenę sobie roi.
            Gdy tak o niej marzy
            błogość ma na twarzy
            i... trochę ciasno ma w swej zbroi.
            • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 21:01
              Kasandra, wieszczka (też z Troi)
              Dodała do barszczu naboi,
              Cykuty, strychniny, ziemi okrzemkowej, borówczaka na kościach, muchomora
              sromotnikowego, ekstraktu ze żmiji i kory cyprysa,
              Czym niecnie otruła Parysa,
              Więc zwisa mu już, a nie stoi.

              (Kasandra w zazdrości szale
              O metrum nie dbała wcale)
              • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 22:11
                Siang-Ziu mniszka ze wschodu
                używała innego sposobu
                waliła z pięty
                i też był zwiśnięty
                (i trzeba to tyle zachodu?)
                • menopa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.10.06, 22:40
                  Kokietka sprytna z Warszawy,
                  na korkach dała mu kawy.
                  Został odrzucony,
                  może i do żony.
                  Upierdliwiec? Nie ma sprawy!
                  • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.10.06, 08:57
                    czytam sobie o Majdanie i myślę, że już ktoś o tym pisał, no i proszę (prawie
                    rok temu JN z Warszawy)

                    Co tu gadać, po prostu RADOSŁAW
                    Wzrok tępawy a mina wyniosła
                    Do dwóch zliczyć nie umie
                    Dobrze czuje się w tłumie
                    Krótko mówiąc kandydat na posła.
                    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 17.10.06, 09:17
                      Jak w pysk strzelił!!!
                    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 17.10.06, 09:21
                      Jeden człowiek z miejscowości Pień,
                      chodził od rana po noc, dzień w dzień,
                      taki dziwny był chłop,
                      że dosłownie non stop,
                      miejsce w miejsce, gdzie szedł jego cień.
                • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.10.06, 09:37
                  Raz autochton mieszkający w Pucku
                  potraktował turystkę po ludzku.
                  Bo na jasne życzenie
                  dał jej własne nasienie.
                  Teraz czeka rozwiązania w Kłobucku.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 17.10.06, 10:48
      Był wikary we wsi Nowa Krępa,
      co w parafii wciąż chodził na sępa.
      Aż raz dostał nauczkę:
      wierny zdzielił go tłuczkiem,
      że aż krokiem oddalił się stępa.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 17.10.06, 10:55
        Młodzi kelnerzy w Szla wsi
        zwykle w barze do kaw si-
        kali, bo smaków nowych
        bardziej niż zwyczajowych,
        byli ciągle ciekawsi.
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.10.06, 11:33
        Był wikary we wsi Stare Dudy
        co jesienią cierpiał wielkie nudy.
        Więc przebrany za skina
        jeździł do Karwosina,
        a tam gwałcił tirówki paskudy.
        • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.10.06, 13:24
          A z pobliskich Pudliszek wikary
          Co miał jedno mieć, to miał do pary.
          Więc huczało w Pudliszkach:
          Czy omsknięta to kiszka?
          Czy też może znak Bożej to kary?
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.10.06, 13:54
            A wikary spod samej Włoszczowej
            padł ofiarą wszawicy łonowej.
            To partnerki przygodne
            wszy mu dały dorodne.
            Czy celibat służy sprawie duchowej?
            • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.10.06, 14:08
              Zaś wikary spod Małego Cichego
              Świerzba miał, choć nie wiedział dlaczego.
              Maści zużył był szereg,
              Więc pokochał cholerę -
              Zawsze w dwójkę jednak lepiej ... ten tego.
              • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.10.06, 14:24
                Pewien smaczny wikary z Madrytu
                Miał od niedawna kiłę nabytą.
                Nabył ją niechcący,
                Po łąkach chodzący -
                Odtąd on już tylko do odbytu.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 17.10.06, 14:11
          Brzydki zwyczaj ma pod Jeną,
          eks wikariusz, imię: Zenon.
          Miast dać kasę
          pani za sex,
          mówi jej "Bóg zapłać" jeno.
          • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.10.06, 14:36
            Brzydki zwyczaj miał też pastor z Calgary:
            Nałogowo uwodził homary.
            Zwykle rzucał je rankiem,
            Wszak - zachwycon kochankiem -
            Największego był mianował wikarym.
    • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.10.06, 22:08
      PAźDZIERNIK

      Przymrozek ścisnął Łąkę łańcuchem
      i uwięził dwie ćmy pod łopuchem
      przykuł gza do cebulki
      i gnojarka do kulki
      i do bąka (in flagranti) muchę.

      chyba mnie dopadła jesień...
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 17.10.06, 22:34
        Jest stonoga gdzieś spod Bystrych Kurzyn,
        której czas wieczorami się dłuży.
        Rzekł jej kumpel: na smutki
        dobre ręczne robótki:
        rozwijanie supełków z odnóży.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 18.10.06, 12:27
        Gdy Matyldę (adres zam.: Polesie)
        bezlitośnie dopadnie wręcz jesień,
        dzielne dziewczę (ja wierzę!)
        da popalić cholerze,
        niech nie szwenda się sama po lesie!

    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.10.06, 12:12
      Był raz pan, który (bez dwóch zdań)
      miał ogromny pociąg do pań.
      Dla jednych zberezieństwa płodził,
      inne zaś poezją uwodził,
      z nieufnością się patrzą nań.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 18.10.06, 12:32
        Był raz pan, który (bez dwóch zdań)
        miał ogromny pociąg do pań.
        Lecz nie wsiadał w pospieszne,
        co uważał za grzeszne,
        osobówką telepał się dlań.

        ;-)
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 18.10.06, 14:58
          Jest dziewczynka, lat 5, w mieście Rabce,
          która świetnie chowa się przy matce.
          Dla rodziców to gratka,
          bowiem ojciec i matka
          ze swobodą mkną lec na makatce.
          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.10.06, 15:20
            Chodziły pod Przecławiem
            raz pawie i żurawie.
            Paw zapuścił żurawia,
            a żuraw puścił pawia,
            no i było po sprawie!
            • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.10.06, 14:13
              Pewna sprytna pani z Bilbao
              zrobiła faceta na szaro.
              Był to dla niego szok spory:
              nagle wcięło mu kolory!
              A chciał, by się to nie wydało.
              • menopa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.10.06, 15:58
                Jesień ta z Zaskoczenia,
                wszystko mi dziś zmienia.
                O nic mnie nie pyta,
                wredna to kobita.
                Same gwałty i zboczenia!

                Zmroziła mi nasturcje,dalie,
                O! pelargonie! też mam je!
                niczego nie popuści,
                mam cię,a juści, a juści
                Rude wiedźmy, jakieś kanalie.

                p.s.Sorry, ale tak nie można jednym tchnieniem,
                jesiennym uniesieniem.
                Na szczęście masz tylko 3 miesiące.
                Kto tu rządzi?
                Pory roku, oczywiście.
    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.10.06, 13:33
      Był raz kiełbik spod La Manczy
      Co z sardynką chciał zatańczyć.
      Mówił jej: „Jam jurny
      I nie całkiem durny”.
      Epilog zna ktoś z Komańczy.
      • ashton Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.10.06, 16:09
        Tworzy dzisiaj Ashton limeryka,
        Chociaż zwykle mierzi ją liryka.
        Tworzy go w pocie czoła,
        Pracowicie jak pszczoła.
        A oto co z tego wynika.

        (hyhy)
        • ashton Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.10.06, 16:16
          Cholera jasna, psiakrew, słowo honoru! Za mało sylab w ostatnim wersie! Cóż,
          pierwsze koty za płoty.

          Pewna Ashton, co nie ma talentu,
          Narobiła na forum zamętu.
          Pisać chce limeryki,
          Chęć ma na moskaliki,
          Kiszek niebawem dostanie skrętu!
          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.10.06, 16:21
            Ashton, czy to Twoje pierwsze limeryki? Jesteś świetna!
            o_s.
            • ashton Tak, pierwsze w życiu - zostałam rozdziewiczona :) 18.10.06, 16:27
              Pewna Ashton - bez męża, bez dzieci,
              Z braku laku poezję wciąż kleci.
              Spadło na nią natchnienie,
              Wystarczyło westchnienie,
              I tak powstał limeryk jej trzeci!

              (tak właściwie to męża mam, ale daleko)
              • obrobka_skrawaniem Re: Tak, pierwsze w życiu - zostałam rozdziewiczo 18.10.06, 16:44
                Dziś Ashton z Warszawy
                Tylko dla zabawy
                Lepi limeryczki
                Jak garncarz doniczki.
                Nabierze wnet wprawy!
            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.10.06, 19:11
              Narzekania c.d.

              W głąb mnie przenika
              ziąb października
              za ciał obroty
              jesienne słoty
              klnę Kopernika

              Darujcie, ale dziś miałam na 7.00 - po prostu rzeź niewiniątek, taka Syberia.:(((
              • Gość: hermenegilda Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.d4.club-internet.fr 18.10.06, 19:42
                Dzis mnie zebralo,
                powodow niemalo,
                na robienie jaj
                bo w sercu maj;
                za oknem chlodnawo.
                • ashton Rozkręcam się ;-) 18.10.06, 20:02
                  Raz polityk z prowincji głębokiej
                  Rzekł: "Ta władza wychodzi mi bokiem!"
                  Rzucił więc swą posadę,
                  Wyjechał na Grenadę,
                  By turystki pożerać swym wzrokiem.
                  • palnick Re: Rozkręcam się ;-) 19.10.06, 20:46
                    Pewna Ashton z miejscowości Spała
                    nadzwyczajnie się porozkręcała.
                    Pisze sprawnie i pięknie
                    tłum z zazdrości aż mięknie.
                    Oby długo nas tu zaszczycała.
                    • ashton Re: Rozkręcam się ;-) 20.10.06, 10:41
                      Pewien Palnick komplementa prawi
                      Dlaczego? Bardzo mnie to ciekawi.
                      Twórczość moja wesoła
                      Przecież nędzna jest zgoła!
                      Lecz cieszy bardzo, że ktoś ją trawi :-)
                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.10.06, 20:03
                  Słynna z Łańcuta ksieni
                  też nie lubi jesieni,
                  bo słota i deszcze
                  sprawiają, że dreszcze
                  jej łażą wzdłuż goleni.
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.10.06, 23:24
                    Kanonik aż z samej Łomży
                    na jesień plwa, bo mży.
                    A wilgoć doskwiera,
                    kucharka hetera,
                    październik niezwykle mu ciąży.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.10.06, 13:50
                      Pewne chucherko (wcale nie na bani)
                      Chciało pochodzić sobie po Korbani.
                      Stąpało radosne
                      Jesienią jak w wiosnę,
                      Powiał zefirek i zdmuchnął je z grani.

                      Wprawdzie na Korbani trudno o jakąś grań, ale co tam!
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 10:28
                    Polityk z Koła uczciwy
                    jesienią bywa drażliwy.
                    Wybory idą w słocie
                    za miesiąc po sobocie,
                    a stres to niemożliwy.
                    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 10:32
                      Dziś od rana na Łące jest draka,
                      wszystkim rządzić chce tu ćma-pokraka,
                      dość zziębniete już muchy
                      bzyczą, że chodzą słuchy,
                      że to mól jest wprost z szafy Lesiaka.
                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 10:50
                        Rejwach rośnie na łące ogromnie
                        tylko turkuć wciąż działa przytomnie.
                        On od dawna zna ćmoka:
                        to tajniaków opoka!
                        Kalkuluje: on nic nie ma do mnie.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 19.10.06, 08:36
      Powiadają: w Nowej Wsi
      jest komórka WSI.
      Agent, co swój zawód kochał,
      stwierdził, słysząc tam tylko: "hau",
      że to apartament psi.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 19.10.06, 08:42
        Pianista jest pod Wiedniem,
        co obserwuje we dnie
        i oczom nie wierzy,
        a włos mu się jeży,
        że ten na głowie rzednie.
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.10.06, 11:52
        Na pustyni opodal Jaffy,
        brzydkie trupy wypadły z szafy.
        Potem różne papiery.
        Fotografie aż cztery,
        tam Kaczyński wygląd ma żyrafy.
    • obrobka_skrawaniem moja jesień 20.10.06, 13:16
      Maj październikowy
      Uderzył do głowy.
      Przygrzało,
      Przewiało -
      - I katar gotowy.

      • komnen Re: moja jesień 20.10.06, 13:31
        Pewien Roman ze wsi Giertychkarpie
        wstydził się, że za przodka miał małpę
        z podręczników Darwina
        powyrzucał - gadzina
        bo głupiego miał ojca-patriarchę
    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 14:25
      Spieszyła baba na pociąg do Łomży,
      Straszliwie się bała, że już nie zdąży.
      A w tej Łomży w sklepach
      Szukała faceta
      Plastykowego, gołego lub w komży.

      Zobaczcie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=685&w=50550796
      • ashton Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 14:35
        Pewien facet, co już przeceniony
        Był - szukał również z przeceny żony.
        Lumpeksy, wyprzedaże...
        Ciekawe, kto mu każe?
        Ten facet jest po prostu szalony!
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 14:47
        A kiedy baba dotarła do Łomży
        (choć bała się, że nie zdąży),
        po sklepach latała
        bez chłopa wracała,
        a jednak spryciula jest w ciąży.
        • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 15:21
          Mówisz, że nie ma już tam po co jechać?
          Zastanawia mnie tylko, dlaczego mają zasłonięte TO?
          Może są jacyś wybrakowani?

          o_s.
      • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 15:31
        Rozeszła się wieść w okolicy,
        Że rzucili dzisiaj w Niedzicy
        Męskie i nieosłonione
        Manekiny przecenione.
        Kolejki były na ulicy!

        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 15:48
          Przy akordach Bogurodzicy
          LPR dziś szaleje w Niedzicy.
          Manekiny z fujarą
          palą wszystkie za farą.
          Nie zdobędą poklasku ulicy!
          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 17:13
            A jutro w imieniu prawicy
            LPR ogłosi w Niedzicy
            Manifest społeczny,
            Bardzo pożyteczny:
            Nie będą manekiny wzbudzać chcicy!


            Po Twoim ostatnim odpadłam i myślalam, że to koniec na dziś, a jednak...
            • ashton Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 21:39
              Raz manekin, co mieszkał w Niedzicy
              Na wiec trafił przypadkiem prawicy.
              Za geja go uznano,
              Wynosić się kazano,
              Orędownikiem więc stał się lewicy...
              • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.10.06, 22:31
                Kiedy manekin z fujarą, z lewicy
                podszedł goły do pełnej chrzcielnicy,
                to proboszcz dobrodziej
                rzkł mu : ty się odziej.
                Przemycę cię do mej łożnicy.
                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 07:48


                  Pasikonik zawzięty tak rzecze:
                  "Na młodzież dziś nie trzeba mieć teczek!
                  Te złe mrówki, skorki i żuczki
                  zapakuje się wnet do suczki!
                  ćmom niegrzecznym się też nie upiecze!"
                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 21.10.06, 13:05
                    Pasikonik z tatusiem swym z Błoni,
                    dziś teorię na wiecu obroni:
                    bo jest jasne jak słońce,
                    że owady na łące
                    w dużym stopniu pochodzą od KONI!

                    Jejciu, ale dziś pogoda!!
                    Miłej soboty wszystkim życzy (błogo rozleniwiona) Kurrara!
                    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 14:06
                      W trawy gąszczu namiętny gnojarek
                      przeżył z ważką niezwykłych chwil parę.
                      Konkubinat to sprawa
                      rajcująco ciekawa...
                      Rejestracja? No jak to!? Za karę?
              • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 13:13
                Manekina, tego rodem z Niedzicy,
                zrobili w wała koledzy z lewicy.
                Jakiś taki niemrawy
                i całkiem nieruchawy:
                położyli go w cmentarnej kaplicy.
                • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 13:18
                  Manekin, rodem z Niedzicy,
                  ma już dosyć tej kaplicy.
                  Chciałby mieć na prerii domek
                  i manekinkę za żonę:
                  myśli wciąż o zagranicy.
                  • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 13:27
                    Znany nam wszystkim manekin z Niedzicy
                    Szukał żony: manekina w spódnicy.
                    Szukał długo, wytrwale,
                    bez efektu, no ale
                    on był szukał manekina-dziewicy.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 13:34
                      A dzisiaj, nie tylko w Niedzicy,
                      zatrwożyli się politycy.
                      Co to zaraz tutaj będzie,
                      komu wyborców ubędzie?
                      Manekin stanął na mównicy.
                      • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 13:50
                        Dla manekina, pochodzącego z Niedzicy,
                        nie idzie wszystko jak po masie z maselnicy.
                        Nie ma ciągle paszportu
                        ni weselnego tortu,
                        wykopali go nawet z wyborczej mównicy.
                        • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 16:10
                          Manekin, oczywiście ten z Niedzicy,
                          pojechał w końcu do pięknej stolicy.
                          Tam go złapali,
                          w gacie ubrali
                          i umieścili na pewnej iglicy.
                          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 16:33
                            Manekin, teraz z pięknej [;)] stolicy,
                            Gdy wiatr powiał, zerwał się z iglicy.
                            Na drodze złapał był stopa,
                            Dojechał do Konotopa
                            I doczłapał jakoś do granicy.

                            • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.10.06, 16:42
                              Do manekina, pochodzącego z Niedzicy,
                              Na tej granicy przyczepili się celnicy.
                              W gaciach mu grzebali,
                              Czegoś tam szukali,
                              A potem perfidnie oddali do kostnicy.
                              • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.10.06, 04:21
                                Smutny był dzien cały Manekin z Czorszyna,
                                LudZIe pytali - man,jaka przyczyna?
                                Jesien, slota
                                i brak zlota.
                                No i nie chce mi sie oddac Malwina
                              • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.10.06, 04:25
                                Czy Arab Hasan z wyspy Djerby
                                zna sie na koniach w Derby?
                                Myslala Stacha,
                                słuchajac Bacha.
                                Gdyby sie znal,moze nie byloby Lockerbee.

                                W ten sposob mozna wyprodukowac kazda ilosc ...
                                i czasem sie sens jakis trafi par hazard.Albo i nie.


                                • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.10.06, 07:34
                                  Chociaż po locie nad Czarnym Lądem
                                  gośc ma nieco ściśnięty żołądek,
                                  (ewolucja to nie pic)
                                  wcale nie chce mu się pić:
                                  Jego dziadek był przecież wielbłądem.
                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 22.10.06, 11:33
                                    Wielki wąs ma chłopisko na Kors-
                                    yce, cały też tors w włosie szors-
                                    tkim. Brzuch wielki i zadek-
                                    nie dziwota, wszak dziadek
                                    to prawdziwy zwyczajny był MORS.
                                    • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.10.06, 11:51
                                      Pluje barman w knajpie Pod Halamą,
                                      bo pokłócił się był z pewną damą.
                                      Powód: ewolucja
                                      i nocna polucja.
                                      Dziadek barmana był przecież lamą.
                                      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 22.10.06, 12:03
                                        Niefortunnie pił pod Jokohamą
                                        pewien człowiek, co był dalajlamą.
                                        Po dziewiątej byl szklance,
                                        gdy wyszeptał barmance,
                                        że po dziadku pradziadek był lamą.
                                        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.10.06, 15:15
                                          Stoi gość na bramce (klub Antyle)
                                          mikry dość, na nosie duże bryle…
                                          W trzy sekundy dłoń chama
                                          w pięciu miejscach złamana!
                                          Jego dziadek był przecież gorylem!
                                          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.10.06, 16:09
                                            Był w Kościelisku pod Tatrami
                                            osiłek z wielkimi rogami.
                                            Twardogłowy, niepokorny
                                            i straszliwie wręcz zadziorny:
                                            przodkowie wszak byli turami.
                                            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.10.06, 19:49
                                              Pewien Helmut znad brzegu Szprewy
                                              twierdzi wprost, ze pochodzi od Ewy.
                                              Biust ma całkiem ponętny,
                                              zdaniem kumpli jest chętny.
                                              Czemu Giertych mówi o nim, że lewy?
                                              • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 09:32
                                                Pewien działacz wszechpolski spod Gdyni
                                                Podejrzewam, że pochodzi od świni:
                                                Świadczy o tym i tusza
                                                I ten wdzięk, gdy się rusza,
                                                Oraz kwik, co nad korytem go czyni.
                                                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 23.10.06, 10:02
                                                  "Nic teorie Darwina nie znaczą"-
                                                  rzekł podwórka Wódz, mędrzec i maczo.
                                                  "Od dziś słuszna jedynie
                                                  na was prawda niech spłynie:
                                                  protoplastą nas wszystkich był KACZOR!"
                                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 10:13
                                                    Protestuję! Woła koza w obórce.
                                                    Mnie są obce te peskudna wzórce.
                                                    Kaczor moim przodkiem?!
                                                    Wolę rozbić młotkiem
                                                    kacze jajo, dziecię w wilczej skórce.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 23.10.06, 10:46
                                                    Przyjmij kozo serdeczną mą radę-
                                                    złowróżebnie rzekł Edgar- Tym stadem
                                                    rządzić ptactwo ma, hurra!
                                                    Tak zrządziła natura-
                                                    mym na przykład, sam PINGWIN był dziadem!
                                                  • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 10:53
                                                    O cholera! Skrzeczy sroka na drzewie.
                                                    Ja o przodkach swych zbyt wiele nie wiem.
                                                    Moim ojcem wszak
                                                    był Nieznany Ptak.
                                                    On mamusię mą mspomógł w potrzebie.
                                                  • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 10:56
                                                    Do Parlamentu ze wsi Małe Wiosła
                                                    Przywiało pewnego znanego posła
                                                    Ku konsternacji gawiedzi
                                                    Siedzi tam, siedzi i siedzi
                                                    Wszak w prostej linii pochodzi od osła.
    • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 10:40
      Pewien rycerz waleczny spod Zgierza
      Nawet w łożu nie zdejmował pancerza,
      Przeto dziewki służebne
      Miały zgryz niemożebny
      Czym wyłuskać z pancerza rycerza.
      • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 19:27
        Dla rycerza-cherlaka z Siewierza
        Zbyt wysoka była z damą wieża.
        Tysiąc stopni to nie pikuś,
        Rycerz ma już zanik szpiku,
        A że tam winda jest nie dowierzał.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 21:10
          Pewna dama mieszkająca w wieży
          wprost nie może swym oczom uwierzyć:
          Biedny rycerz, fajtłapa
          choć na wieżę się wdrapał,
          u jej stóp upadł nieżyw i leży.
          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 21:32
            Zaś dzielny rycerz z Białowieży
            też wchodził po schodach do wieży.
            Gdy znalazł się u góry
            by uderzyć w konkury
            był mocno już w kroku nieświeży.
            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 22:10
              Smutny rycerz z Raciąża
              - on na wieżę nie zdąża.
              Czeka aż "uwięziona"
              sama zejdzie w ramiona.
              Smutek budzi weń przyszła ciąża.
              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 23.10.06, 22:59
                Dzielny rycerz pod Skalbmierzem
                zabił bestię, mknie pod wieżę,
                gdzie królewna czeka nań,
                a gdy był na górze drań,
                to wylazło z niego zwierzę...
                • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.10.06, 09:25
                  Pewien wojownik z Ayataya
                  Zreszta wielbiciel mintaja
                  Chcial zdobyc dziewice
                  lecz rzecz poszla na nice
                  bo chlop nie mial(prawego)jaja
                  • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.10.06, 09:34
                    addendum(ladne slowko) do dyktanda ze spodka.

                    Wizazystka Krzycha z Gornych Rrzysk
                    szczyszcza chaszcze padając na pysk.
                    Zżyma sie.Zrzedzi.
                    Lecz szczyszcza do piędzi.
                    Przerzeżła przerzynarką w mig i to jej zysk.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 23.10.06, 19:04
      Raz kominiarz w Alcatraz
      przez pomyłkę w komin wlazł.
      Wydłubali go wpierw drutem,
      po czym upchli tam z powrótem
      mówiąc: Mieścił się w sam raz.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 23.10.06, 19:24
        Wuj na trasie Konin-Brześć
        miał we krwi 2,6.
        Zadziwiona jest rodzina,
        jak wuj dzielnie kółko trzymał
        i jak Koma mógł to znieść.
        • Gość: K Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 23.10.06, 19:26
          Janie...obiecałeś....?!

          Pozdrawiam:-)
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.10.06, 21:06
      Gdzie granica miasta Małkinia,
      ironicznie śmieje się świnia.
      Bo w gazecie czytała,
      że się z Bestrym kochała.
      W mediach jednak się ostro przegina.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - znalezione! IP: *.chello.pl 24.10.06, 09:58
      Znalazłam masę genialnych limeryków! Oto kilka:

      Raz pewna lady znad Tamizy
      Na widok straży się oblizy-
      Wała nieskromnie
      Aż ktoś przytomnie
      Do psycho- wziął ją analizy. (Andrzej Łodyński)

      Rzekła rozwódka z Alwerni:
      "Mężczyźni są brudni i bierni".
      I będąc czystości maniaczką
      Związała się ze sprzątaczką
      A pan niech się od niej odpierni... (Joanna Gabryś)

      Była raz nimfomanka z Alwerni
      Której przyśnił się w nocy Kopernik
      I rzekł: "Ale ciało...
      Oj, by się obracało...
      Ale żem już jest za stary piernik." (czytelniczka G.W.)

      Gospodyni domowa w Goa
      Po pokoju ciągle biega goa.
      Ale mimo chęci
      Męża wcale nie nęci.
      Ani skinie, ani jej nie zawoa. (Joanna Rusinek)

      pewien słynny krytyk w Moguncji
      Rozdzielał spermę po uncji.
      A Niemki stojąc w kolejce,
      Dawały mu po kopiejce,
      Splatając wieńce z opuncji. (Jerzy Illg)

      Pewien drwal na warszawskim Okęciu
      Świadczył drobne usługi dziewczęciu.
      "Kończ waść- rzekła- o wstydzie,
      Bowiem w drzazgi mi idzie".
      Na to on: "To tak zawsze przy rżnięciu". (przkł. Leonard Neuger)

      Pewna panienka z Toledo
      Chciała rżnąć się z Jaśkiem Bachledą.
      Lecz że śmierdział ów góral,
      Pojechała za Ural,
      Gdzie radziecki lud pachnie rezedą. (Maciej Słomczyński)

      Pan Illg Jerzy, dyrektor "Znaku"
      W czasie pracy wieszał się na haku
      A za biurkiem sadzał pusty zmięty trencz,
      Żeby autor przerażony wołał wręcz:
      "Z manuskryptem za rok wrócę, mizeraku!" (Wisława szymborska)

      Attache nasz, wojskowy, w Sri Lance,
      siedząc z damą w cienistej altance,
      nagle stanął jak wryty,
      ku zdumieniu kobity,
      i "Do boju- zawołał- lance!" (Jacek Baluch)

      Pewna panienka w Krakowie
      Kuciapke miała na głowie,
      Więc gdy kto chciał dymać dzieweczkę,
      Wpierw musiał zdjąć jej czapeczkę,
      A więc- chapeau bas, panowie! (Bronisław Maj)

      Internacjonalista z Bydgoszczy
      Judził: "Wierni, żądajcie proboszczy-
      -poliglotów! Niech kapłan, świadomszy
      Praw mniejszości, mniejszościom tym po mszy
      Polskiej- zniemczy ją, zruszczy lub zwłoszczy!" (Stanisław Barańczak)

      Gdy Nowator w mieście Falenicy
      Z ratuszowej siusiał kalenicy
      Na przechodniów, topniał radnych obóz,
      Dzięki którym grant dostał był, łobuz,
      Na swój spektakl "Dumni odlewnicy". (St. Barańczak)

      Pewna góralka, rodem z Wisły
      Biust miała cokolwiek obwisły
      I oprócz innych wad
      Wydatny miała zad.
      Lecz umysł miała ścisły. (Janina Pilch)

      Pani doktor Walas do Królewca
      Pojechała w towarzystwie szewca,
      Który już po jednej małej wódce
      Temat butów zarzucił i wkrótce
      Błysnął przed nią jako wieszcz i piewca. (W. Szymborska)

      Archeolog, co zwykle miał pecha,
      Znalazł coś, co nie przejdzie bez echa:
      Lekko zgięte, lśni w słońcu,
      Ma zgrubienie na końcu,
      Bo to wacek świętego Wojciecha. (przekł. Rafał Sztencel)

      Pewien młody człowiek z Bochum
      Pomyslał raz: "Chociaż z prochum
      powstał, lecz go nie wymyślę".
      Pasuje to, mówiąc ściśle,
      Nie tylko do młodzieńców z Bochum. (Władysław Kopaliński)

      Nowy poczmistrz przybyły do Kodnia
      Pojął trzy żony w ciągu tygodnia;
      Gdy go spytano, czy zawsze mieć zwykł trzy,
      Odparł:- Tak, jedna łatwo się sprzykrzy.
      Bigamia zaś, a fe!- to zbrodnia! (przekł. Janusz Minkiewicz)

      Raz rzekł ktoś ze Stanów: "Zastanów
      się nad tym, że każdy zna stan ów,
      gdy człowiek z rozpaczy
      już nawet nie patrzy
      na napis DLA PAŃ lub DLA PANÓW!" (Antoni Marianowicz)

      Siedziała panienka w Tyflisie
      Ze śmiechem na swoim tygrysie.
      Aż tu zmienia się scena:
      Ona siedzi "w", nie "na",
      On śmieje "ha ha!" i "hi hi!" się. (A. Marianowicz)
      • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - znalezione! 24.10.06, 11:45
        Ostatni Marianowicza kiedys tu Onufry przytaczal. Ladne.
    • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.10.06, 10:50
      Niespełniony alpinista w Caracaz
      Drapał parkiet, bo chodził wciąż w rakach.
      Gdy uszkodził był wannę,
      Bo ją dziabnął czekannem,
      Po eksmisji dziś mieszka w barakach.
      • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.10.06, 12:03
        Wspaniały paker w Rzędkowicach
        po skałkach jak ten zając hyca.
        Niestraszne mu rzęchy
        Ani inne chęchy
        Gdy na górze czeka dziewica.
        • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.10.06, 12:23
          Pewien skoczek o tyczce z Wytrzyszczki
          W ogóle z domu nie wychodził bez tyczki.
          Na ból głowy lub zęba
          Wciąz mu tyczka potrzebna,
          A koledzy odmawiają pozyczki.
          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.10.06, 12:46
            Pewien skoczek o tyczce z Wytrzyszczki,
            co nie dostał od kumpli pożyczki,
            to pecha ma w życiu:
            nawet po wypiciu
            koleżanki nie daja mu piczki.
            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.10.06, 17:19
              Pewien Smok pod zamkiem w Pakości
              miał wyżerkę w niestrawnej ilości
              danie główne: rycerze,
              bo po wejściu na wieżę,
              w mig rzucali się z jej wysokości.
              • zielonamysz Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.10.06, 17:25
                Smok(płci zenskiej) przyjaciel Shreka
                co dnia sie od nowa zarzeka
                ze pewien osioł
                serce mu wziął.
                I niech ten z Wawelu na niego nie czeka.
                • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 24.10.06, 23:45
                  Już się głośno mówi w Sanoku :
                  Limeryki to wątek proroków,
                  wizja wieszcza, geniusza,
                  co od dawna porusza
                  tak gorący dziś temat smoków.

                  Drodzy moi, uważajmy proszę z antycypowaniem zjawisk naszym zdaniem skrajnie
                  absurdalnych i nieprawdopodobnych, bo nuż się ziści (j.w.)i po co nam wyrzuty
                  sumienia.
        • obrobka_skrawaniem słowniczek 24.10.06, 12:24
          Przepraszam, słowniczek:

          Paker - łojant, który intensywnie pakuje
          Rzęch - niewybitna formacja skalna, najczęściej krucha, może być porośnięta
          chęchem, także kruchy, rozpadający się fragment ściany
          Chęchy - zielska, porastające najczęściej rzęchy

          wg. Mały słownik slangu wspinaczkowo-jaskiniowego
          (www.sktj.pl/epimenides/szkol/slgnfr_p.html)
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.10.06, 21:58
        Linoskoczek z Francuskiej Gujany
        dawał numer cokolwiek pijany.
        Lina się mu zerwała
        i jak nóż zadziałała,
        teraz chłop pięknie jest obrzezany.
        • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.10.06, 08:35
          Baletnica zaś w teatrze w Kętach
          Nieostrożnie stąpała na pointach,
          Szpagat robiąc z przyklęku
          Cnoty zbyła na sęku,
          Więc jest teraz w rodzinie wyklęta.

          • ashton Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.10.06, 09:46
            Pewien M. Giertych, co w ewolucję
            Nie wierzył, chciał zrobić rewolucję.
            Miast portretów Darwina
            Jest podobizna syna
            W liceum, gdzie miałam edukację.

            (kupy to się za bardzo nie trzyma, ale prawdziwe - miałam szczęście uczęszczać
            do tego puławskiego LO, gdzie powiesili portret ministra edukacji... za moich
            czasów to była fajna szkoła, chociaż zawsze z prawicowym odchyleniem)
            • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.10.06, 10:26
              Giertych M. to pokrajać się dałby,
              Że on wcale nie pochodzi od małpy.
              Przecież gdyby pochodził,
              Do WC by nie chodził,
              Tylko z drzewa nam na głowę on lałby.
    • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.10.06, 11:57
      Pewien młodzian ze wsi Kurozwęki
      Prześladowan był przez panienki,
      Choć kuszony misternie,
      Się zasromał niezmiernie
      I na organ mu wyszły wysięki.
    • Gość: uroczy dziadziunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 15:10
      No nie, limeryki znow na samym dole. Tak nie moze byc!


      Przeuroczy dziadziunio z Kalkuty
      przymierza siedmiomilowe buty.
      Mimo stu lat
      przemierzy swiat
      po autograf, dla wnukow, od Ruty.
      • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 27.10.06, 08:14
        Nie może, nie może. W górę limeryki, eeej, ruup...
        No to z podwójnym zakończeniem, do wyboru.

        Pewien medyk, co żył pod Tybetem
        Nie chciał być melancholijnym brunetem.
        Choć mówiła mu Gienia
        Że są gorsze schorzenia,
        Się upierał, ze mężczyzną jest nie tem...
        (Dalajlama weń rzucił kotletem).
        • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 14:43
          Ubolewa esteta spod Tczewa
          jak ulotna uroda jest drzewa,
          ledwie zdąży pazdziernik
          utkać strój z barw misterny,
          już listopad je z liści rozdziewa.
          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.chello.pl 27.10.06, 18:42
            Cieszy się erotoman pod Świeciem
            na jesienny chłód, ziąb i zamiecie.
            Wreszcie skryje już odzież
            żeńską, kuszącą młodzież,
            której widok tak męczył go w lecie.
            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 28.10.06, 10:50
              Melancholik co mieszka pod Brenną
              znowu popadł w depresję jesienną.
              Nie za bardzo ceni
              kolory jesieni.
              Ciemność - woła - widzę wokół ciemność!
    • Gość: uroczy dziadziunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 01:32
      Uroczy dziadziunio z Lap,
      nie zaden gbur czy drab.
      Po drugiej w nocy,
      udziela pomocy
      watkowi, mowiac "up"!

      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 29.10.06, 05:47
        Dozorca (cieć) z Czarnolasu
        ofiarą jest zmiany czasu,
        miast spać sobie dłużej,
        zamiata podwórze
        moc czyniąc przy tym hałasu.
    • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 29.10.06, 05:55
      Pewien inny cieć z Warszawki
      załatwia swe ciemne sprawki
      nocą, oczywiście.
      Zagrabia on liście
      i w parku wtyka pod ławki.
    • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 29.10.06, 19:12
      Wcześniej od dziś za oknem szarówa
      I na zewnątrz kompletna dupówa.
      Na jesienna melancholię
      Nie pomogą już kalorie,
      Przydałaby się niezła parówa*.

      * np. w łaźni, polecam! ;-)
      • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 10:37
        Czy to nagły spadek temperatur ?
        Czy zawitał do nas Nosferatu
        wysysając nam wenę ?
        Czy smuteczki jesienne
        nas przemienią w ponurych frustratów ?
        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 30.10.06, 10:44
          W mieście co zwie się chyba Medyka,
          gość dość smętny tak dzisiaj narzyka:
          Zaraz zrobią rumor
          żem ja stracił humor.
          Polityka, Panie, polityka...
    • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 30.10.06, 11:56
      Żyła pewna tłumaczka w Krakowie,
      Co nosiła się z wieprzem na głowie.
      Jak to jest - mieć tam wieprza?
      Czy jej praca jest lepsza?
      Nie wie nikt, chyba, że nam opowie...

      Autobiograficzny, niestety.
      Patrz moskaliki.
      • ashton Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 30.10.06, 13:19
        Pewien wieprz, co na głowie tłumaczki
        Siedział, nabrał ochoty na kaczki.
        Strzelał do nich z dwururki,
        Obdarł później ze skórki
        I zjadł - ach, cóż to były za smaczki!
        • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 30.10.06, 13:42
          Słynnym poetom z Camelotu
          Zabrakło ostatnio polotu
          Gdy wena wisi na haku
          To wzorem wędrownych ptaków
          Szykują się już do odlotu.
          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 30.10.06, 14:56
            Raz Wena Twórcza gdzieś na Kaszubach
            Zgubiła się w jesiennych szarugach.
            W kącie siedzi i łka:
            „Kto mnie tu znajdzie, a?
            A jak wygryzie mnie jakaś druga?"
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 30.10.06, 18:45
        Cóż za aura słoneczna w Komańczy!
        Krzyczy stara wariatka i tańczy.
        Liście barwną chałastrą
        opadają ku astrom,
        buki mruczą, bo jesień je niańczy.
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.10.06, 01:37
      Brzydka baba z Władywostoku
      nieciekawie pachniała w kroku.
      Choć uroda ponura
      oraz wredna postura
      dezodorant jej dodał uroku.
      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.10.06, 09:18
        Brzydka baba z Władywostoku
        wielkie pranie robi raz w roku
        kąpie się co sobota
        zęby? - kiedy ochota
        nic dziwnego, że chodzi po zmroku.
        • ashton Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.10.06, 09:23
          Pewien pan, co Halloween świętował
          Na cmentarzu w krzaczorach się schował.
          Nocą wyszedł z ukrycia
          Straszył wszystkich za życia
          W końcu umarł, chociaż nie chorował.
          • little-bad-wolf Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.10.06, 09:52
            Pewien pan zamieszkały w Chorzowie
            W Halloween nosił dynię na głowie.
            Umieszczona tam świca
            Podpaliła mu lica,
            Więc zabrało go dzis pogotowie.
          • obrobka_skrawaniem Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.10.06, 13:26
            Zdolniacha Ashton pochodząca spod Kudowy
            Od rozkręcania dostała zawrotów głowy.
            Limeryki warzy,
            Moskaliki smaży,
            A rozkręciła się dopiero do połowy.

            Pozdrowienia dla Ashton!
            • ashton Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.10.06, 13:32
              Pewna Ashton wielce się rumieni,
              Gdyż na forum twórczość jej się ceni.
              Cóż jej więc pozostaje?
              "Kontynuować dalej"!
              I Wy także bądźcie pozdrowieni!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka