Dodaj do ulubionych

Mieszkam wsrod potworow... ratunku

    • Gość: kukla Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.06.06, 18:10
      Ja bym zainstalowała blisko granicy z sąsiadami galerię budek, takich
      specjalnych na szpaki, i jeszcze bym ponasypywała tym szpakom różnych jagód,
      żeby żyły i się mnożyły...
      Sasiadom wolno puszczać muzę - tobie wolno dokarmiać i mnożyć szpaki!
      Jak szpaki będą miały blisko to sadu, to obudzą się gdzieś o 4, ze wschodem
      słońca, i zaatakują! O 4 sąsiadom nie wolno puszczać głośnej muzy, bo grozi to
      policją, zresztą nie będzie im się chciało tak krótko spać...
      Jesteś wygrany: twoje szpaki są legalne i szybsze niż ich muza!!! :)))))))
      • Gość: wesoła :) Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 22:16
        To najśmieszniejszy wpis jaki czytałam :) "Jak szpaki będą miały blisko do sadu
        to obudzą się gdzieś o 4 i zaatakują" :D To myślisz, że skąd te ptaki
        dojeżdżają? Jak nie zbuduje "budek" to będą wstawały o 9 i wtedy się dopiero
        rzucą na czereśnie? Chyba nigdy nie byłaś na wsi :)
    • the.gypsy Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 12.06.06, 18:58
      myslalem , kombinowalem, cwancykowalem i przyszlo mi do glowy, ze bede cierpial
      razem z toba ;-)
    • Gość: titta A czemu na tym forum? IP: *.botany.gu.se 12.06.06, 19:18
      Siatka ochronna. Zrob sasiada prezent. Pomysla ze to zart.
      lenora.com.pl/siatki/index.html
    • unicef123 Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 12.06.06, 19:26
      trudno zaczekaj aż zeżrą te swoje czereśnie i daj im do wiwatu.
      Niech poczuja na własnej skórze jak to jest.
      Możesz przy tym udawać głuchego - wolno ci .
      Zwykle tak jest ,że dopóki ktoś nie doświadczy to nie zrozumie .
      Cierpliwości życzę.
    • at_work Fajne to forum 12.06.06, 20:50
      można się tyle dowiedzieć o ludziach, a przy okazji poznać kilka sposobów na rozwiązanie własnych
      problemów z uciążliwymi sąsiadami. Nie wspomnę, że można tu odreagowywać własną niemoc wobec
      chamstwa.

      Jakiś bystry socjolog miałby tu świetny materiał na pracę naukową.

      Pozdrawiam wszystkich zmgających się z "Czereśniakami" na coddzień.

      _
      A teraz, kochani wyborcy... itd.
      • Gość: kim Re: Fajne to forum IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 12.06.06, 23:01
        Co robic?? Nie moge sie poki co wyprowadzic, zreszta dokad, mamy tylko ten
        cholerny dom z sadem. Macie jakies pomysly, jak sie zrewanzowac? Myslalam o
        postawieniu na dachu poteznych kolumn i puszczania przez caly dzien muzyki
        powaznej, ale pomysl upadl z braku funduszy na kolumny. grr. Moze cos innego?
        Licze na Wasza inwencje!
    • agata781 Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 13.06.06, 00:19
      W zależności co rośnie na drzewach w twoim sadzie poczekaj na"godznę
      0"dojrzewania owoców u ciebie i....jazda z koksem!!!!!!!
    • jagodziankaa Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 19.06.06, 18:09
      nie tylko ty...
      • horpyna4 Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 19.06.06, 19:46
        Nie polewaj przypadkiem z węża ogrodowego aparatury pod napięciem, bo możesz być
        pierwszą (i może jedyną) ofiarą porażenia. A tak by było pięknie...
        • Gość: 3818 Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 21:03
          Zainwestuj w BARDZO dobre zatyczki do uszu;P
    • Gość: ryste Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 22:25
      Powiem Ci co zrobił urząd gdy obok mnie facet otworzył salę zabaw użytkowaną
      tylko nocą : najpierw urzędnik wydał decyzję zezwalajaca na budowę sali zabaw,
      później tą decyzję unieważnił, następnie unieważnił to co unieważnił, by w
      końcu wszystko unieważnić. Sala zabaw działa dalej. Sytuacja jest trudna. Ale
      nie poddawaj się!!!
      • Gość: cavaaa Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 02:00
        niczego sie nie boj, dzwon na policje, jesli to sie ciagle dzieje. jesli to nie
        bedzie skuteczne, zawiadom prokurature rejonowa. Najlepiej pojedz do
        prokuratury, prokurator nir gryzie, pomoga Ci.
    • Gość: alibaba Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.crowley.pl 08.09.06, 13:42
      to w szabrownika sie nigdy nie bawilas? bierz rodzinke, znajomych, wiadra i
      jazda na czeresnie!!! jeszcze sprzedasz z zyskiem i problem z glowy:) pozdro i
      tak serio to powodzenia z tymi sasiadami...
    • Gość: sowa 19. Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: 81.219.149.* 10.10.06, 22:47
      Kup duże petardy, nie takie drogie i nad ranem tak 2.25 rozpocznij strzelanie.
      Na następną noc zmień godz. np. na 3.10. Musisz wytrzymać i być konsekwentna
      przez kilka dni, tańsze to niż kolumny i skutek gwarantowany. Z młotami nawet
      nie próbuj rozmawiać, tylko rób swoje, aż oni przestaną się tłuc. Gdyby pytali
      dlaczego w nocy strzelasz, odpowiedz grzecznie, że wypłaszasz ćmy i nietoperze,
      których nie lubisz.
    • Gość: dobry czlowiek Re: Luciano IP: *.dip.t-dialin.net 02.11.06, 18:53
      nie mam nic przeciw przyrodzie ale jesli tych drzew nie wytrujesz to w przyszlym roku masz znowu terror zapewniony.U mnie w ogrodzie sa cale polacie gdzie nic nie rosnie bo ponoc jest tam jakas sol.:drzewa poumieraly i trawa tez taka biedna.Moja propozycja pare kilo soli systematycznie powinno pomoc.POWODZENIA
    • Gość: xxxbeee Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.06, 14:29
      To ciekawe co ja mam zrobić...
      W moim przypadku policja nic nie zdziałała, a raczej narobiłem sobie wrogów.

      Jako prawdziwy mieszczuch w końcu przeprowadziłem się na wieś.
      Kupiłem dom, mam własną działeczkę no wogóle cool. Mam jednak niestety
      mieszczuchowatego psa tzn, wyglansowanego Husky, który lubi sobie pobiegać. Więc
      wychodzę z nim na spacery. Jak prawdziwy mieszczuch zakładam psu kaganiec i
      smycz. Z kagańca już zrezygnowałem, zakupiłem już gaz pieprzowy (2 razu użyty
      już) nie wiem co mam zrobić, ponieważ wyjście na spacer z psem to samobójstwo
      dla niego. Biegają tam luzem takie bydlęcia, że człowiek się zastanawia z czego
      to się urodziło. Niektóre z tych psów sa większe od rotwelierów. Po kolejnej z
      wielu napaści nie wytrzymałem. Byłem z dzieckiem na spacerze i z psem.
      Zaatakowały nas dwa wilczuropodobne. Wziąłem kamień i.... jeden pies ledwo
      przeżył, drugi na szczęście uciekł. Facet, który wyskoczył z bramy dostał ode
      mnie opierdał, fakt wyzwałem go, juz nie wytrzymałem nerwowo. Wezwałem policję,
      która owszem dała gnojowi mandat, ale i ja zostałem pouczony, że mój pies musi
      chodzić w kagańcu!!!!!!!!! Na moje tłumaczenie policjant powiedział, wiem jak
      jest na wsi, dlatego nie dam panu mandatu, ale proszę unikać wychodzenia z psem
      na spacer!!!! Wyobrażacie sobie, piekne pola, piękne lasy, a mój pies ma kisnąć
      na ogródku bo wyjście z nim w kagańcu to dla niego samobójstwo!! Mało tego
      dostałem ostrzeżenie, żebym nie przeklinał wyzywając gościa bo on może mnie
      podać do sądu!!! Dobra wiem, że policjant ma rację, ale powiedzcie mi, który z
      was nie przeklinałby, w sytuacji, gdy w jednej ręce macie psa na smyczy a w
      drugiej wyciągniętego z wozka dzieciaka, żeby te obszczymury nie zrobiły mu
      krzywdy i jeszcze bronicie się przed napaścia psów. Powiedzcie mi co ja mam
      zrobić!!! To, że cała wiocha jest teraz przeciwko mnie, bo ich kompan musiał
      zapłacic mandat to pestka w porównaniu z tymi bydlęciami biegąjącymi luzem. Do
      nich nic nie dociera. Wychodzi na to, że chcąc nie chcąc będę musiał kupić
      drugiego psa, takiego co w wyglądem juz odstrasza, a w kacji poprostu zjada
      drugiego jak przekoskę.
      • Gość: kazio_rozlamowiec Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.marton.net.pl 14.11.06, 09:42
        Weź pod uwagę że oni byli tam pierwsi I że nic tak nie wkurza na wsi jak
        wprowadzający swe miejskie zasady mieszczuch Poza tym na wsiach panują inne
        stosunki społeczne niż w miastach i biegający samopas pies w mieście nie jest
        akceptowany ale na wsi tak. A jak wiadomo większość ma zawsze racje Moja rada
        albo trzymaj psa w ogrógku albo też wypuść go samopas niech pobiega z innymi
        • Gość: Ahoo Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.sds.uw.edu.pl 09.12.06, 15:24
          Wychowałem się na wsi. Pamiętam że właściciele pozwalali biegać swoim pupilom samopas ale zawsze to były małe psy. Gdy ktoś spuszczał z łańcucha swojego dużego i agresywnego psa był wówczas bardzo piętnowany.
          Najlepszym wyjściem byłoby udokumentowanie faktu że sąsiad pozwala, swoim nie pilnowanym dużym psom biegać poza własną posesją. Skombinuj aparat, kamerę cyfrową i do dzieła. A wcześniej spróbuj porozmawiać z tym sąsiadem, nawet jeśli nic nie wskórasz pokażesz mu że chciałeś załatwić sprawę bez włączania w to policji.
        • Gość: miejski Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 20:45
          Gość portalu: kazio_rozlamowiec napisał(a):

          > Weź pod uwagę że oni byli tam pierwsi I że nic tak nie wkurza na wsi jak
          > wprowadzający swe miejskie zasady mieszczuch

          Posłuchaj Kaziu, ja s..m na to, że oni byli tam "pierwsi". Kupiłem na wsi
          działkę, postawiłem sobie tam dom i jestem tam u siebie. Rdzenni mieszkańcy
          wsi, ich stosunki społeczne, obyczaje, ogólnie ich kultura (a raczej "kultura")
          wała mnie obchodzi. I wybij sobie z głowy, żeby ktoś pochodzący z miasta
          dostosowywał się, a nawet na poważnie brał pod uwagę, obyczajowość tych
          polskich aborygenów.
    • uccello Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 19.11.06, 00:14
      Ludzkości!- kiedy czytałam : zatruj drzewo, co za problem, wybij ptaki, a co? -
      to szczerze mówiąc miałam ochotę kroić w drobną kosteczkę i zasypywać
      roztworem soli kuchennej autorów takich prostych ,a dowcipnych porad.
      • wytuli Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 23.11.06, 12:34
        te posty to chyba zart jakis?
        • meduza7 Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 23.11.06, 12:45
          No tak, upiorni sąsiedzi - rozumiem, ale co komu biedne drzewa szkodzą?
    • inessta Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 26.11.06, 14:47
      koleżanko pliszko! moi rodzice mieli podobny problemn z dzieciątkiem sasiadów,
      które notorycznie pod nieobecność swoich rodziców raczyło okolicę bliższą i
      dalszą muzyką popularną zwaną disco polo. Nie pomagały prośby, groźby ani
      upomnienia. Tatuś owego synalka był taksówkarzem i lubił sobie pospać w dzień,
      bo w nocy pracował. Jedyną skuteczną metodą okazała się moja wieża puszczana na
      cały regulator w momencie, kiedy sąsiad kładł sie spać ( tak ok.11-12 w
      południe).Nie miał prawa nasyłac na nas policji, bo nie obowiązuje wtedy cisza
      nocna. Dodam, że moja mama nosi aparat słuchowy i miała wytłumaczenie,że musi
      głośno słuchać bo inaczej nie słyszy. Po kilku razach sąsiad dał za wygraną,
      kupił synkowi słuchawki i do dziś moi rodzice mają spokój. Acha, puszczałam
      złośliwie Ulę Dudziak i innych "dziwaków" muzycznych. Resztę sąsiadów wcześniej
      uprzedziłam,że przez parę dni będą katowani dziwną muzyką. Zrozumieli, bo to
      było dla ich dobra. Chyba jedynym wyjściem optymalnym dla Ciebnie będzie
      zaatakowanie sąsiadów ich własną bronią. Jeśli są kumaci to pojmą. Tylko wybierz
      odpowiednią porę( zalecana jest obserwacja: kiedy śpią,jedzą lub oglądają tv. I
      atakuj!! Możesz też urządzać na swojej działce regularne palenie gumy (
      starasznie śmierdzi i dymi), albo i innych plastików. w ostateczności możesz
      urzadzać dużego grila z wielką ilośćią gości, którzy hałasują do rana. Mam
      nadzieję, że internauci natchną Cię dobrym pomysłem jak się pozbyć kłopotu. Bądź
      dzielna pliszko!
    • uyu Re: Adrien 28.11.06, 18:05
      Z powodu zamilowan muzycznych sasiadow ucieklam po dwoch latach pobytu z bardzo
      egzotycznej wyspy, ktora dla wszystkich jest synonimem raju. Nie bylo innego
      sposobu na walace 24/24 megabasy. Zeby to choc bylo techno czy cos w tym stylu!
      Nie, to slodka tahitanska muzyczka z basami na maxa. Sluchali tego i mlodzi i
      starzy. 50 % jest przeciw, 50 % za. Dochodzilo do mordobicia, nieumyslnych
      zabojstw i samobojstw.
      Teraz widze, ze ta sama zaraza przywlokla sie ze stanow do Europy. Pelno
      durniow w samochodach z basami na maxa.
      Nie ma sily na panoszace sie chamstwo i sobkostwo. I tak masz szczescie, ze
      sezon na wisnie trwa tylko kilka miesiecy.
    • lupus76 Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku 07.12.06, 12:47
      Może jakieś robaczki, co lubią czereśnie?
      • Gość: veron Re: Mieszkam wsrod potworow... ratunku IP: *.it-net.pl 17.03.07, 16:14
        A moi sąsiedzi z 5 piętra robią co weekend imprezy, muzyka na cały regulator i
        rzyganie przez okna!!! Nikt im nie zwraca uwagi. Kiedyś my próbowaliśmy ale
        skończyło się tym, że teraz jesteśmy znienawidzeni przez cały blok.... "bo z
        sąsiadami trzeba żyć w zgodzie"... Nikt pod spodem "nie widzi tego, że ma
        zarzygany balkon"...
    • Gość: Marceli Re: Domowe potwory...................... IP: 85.219.140.* 17.12.06, 14:18
      Wśród potworów to mieszkam ja. Od długiego czasu jak nie pruski to mrówki
      jakiegoś faraona. Zrobiliśmy generalny remont całego mieszkania.Zmieniliśmy
      podłogi, płytki, meble nawet,( ot, trochę grosz wpadło).Kilka miesięcy był
      spokój.Mrówki wróciły,prusaki jeszcze nie, bo się z mrówami nie kochają.
      Wczoraj , jakimś cudem, wlazła mysz ( na 7piętro się zaraza dostała!). I, żeby
      tego nie było dość dzisiaj w kuchni pojawiły się owady podobne do moli.
      Chyba gadziną suszone grzyby wyczuła!
      Karpia na święta objęła amnestia, ale tych potworów nie zniosę.
      • cz_czkawka Dzień Świra 12.02.07, 13:39
        nic innego nie przychodzi mi do głowy tylko ten Dzień Świra. Dobrze rozumiem
        sytuację bo sama otoczona jestem sąsiadami-potworami. Jak jednego uda mi sie
        ucywilizować to następny swiruje :O(((( Generalnie ludzie ceniący spokój są bez
        szans. Pomysły z włączniem glośnej muzy w odwecie nie są dobrym rozwiązniem bo
        sam musisz w tym halasie siedziec.
        Przypomniała mi sie takie scenka z mojego życia:
        byłam zmęczona i potrzebowałam odpoczynku, a że był piękny wrzesien wsiadłam na
        rower i pojechałam nad morze.. w nadzieji ze walnę się nad brzegiem i poleze
        słuchając szumu fal...nic bardziej naiwnego
        najpierw pojawiły się rozwrzeszczane dzieci z piłeczką
        potem piesek z włascicielem rzucającym patyczka
        i kiedy już sobie poszli pojawiła sie pani z maluszkiem dosć daleko myślę, no
        nareszcie trochę spokoju. Po kilku minutach nad głowa widze mewę, za moment
        następną i następną i całe stado. Podnoszę się patrzę pani okazała się
        wielbicielką ptaszków, przyniosła calą siatę chlebka i dalej karmić ptaszyska.
        A ptaszyska wiadomo co po obfitym jedzieniu robią... :o))))
        Ktoś tu dobrze napisał za dużo ludków żyje na tej naszej małej planecie...
    • donia231 Re: Maxwell 23.12.06, 16:38
      sluchaj wrzuc na luz,i tak z nimi nie wygrasz,dolacz sie
      ...........
      patrz.pl/?108188
    • krishka Re: Cristobal 06.04.07, 00:45
      A to co to? Najazd italiańców na nasze forum-humorum?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka