germanus
30.01.03, 05:19
Rozmówki, tylko tyle. Choć proszę / ostrzegam / zalecam (potrzebnego nie
skreślać), by był to swoisty, raczej nietypowy rodzaj humoru. Ze swej strony
podrzucę coś co kilka dni. Zapraszam.
Dziś dwie pierwsze.
Zoo-rozmówki
Normalny stan
- Spóźniłeś się, Śledziu - rzekł słodko Ryba.
- Znów - dodał Wieloryb.
- Nie spóźniłem się. Autobus się spóźnił - rzekł Śledź patrząc nigdzie.
- Jak mówisz do mnie, to patrz na mnie - pouczył go Ryba.
- Albo na nas - uzupełnił Wieloryb.
- Jak mogę patrzeć na Was obu jednocześnie, gdy stoicie po dwóch różnych
stronach - spytał Śledź.
- Chociaż się staraj.
- Trenuj.
- Może nie dostaniesz zeza.
- Ani katarakty.
- Katarakta to jest na Nilu - rzekł Śledź i posmutniał.
- Daj spokój krokodylom. Co ci jest? - zaciekawił się Ryba.
- Nic mi nie jest, nabijacie się ze mnie.
- No to co, Śledź jest od nabijania …
- … w słoik. - Wieloryb wpadł Rybie w słowo - Czuj się nabity,…
- … bo to będzie od dzisiaj twój normalny stan - dokończył Ryba.