Gość: michal
IP: 212.160.235.*
30.01.03, 11:01
Ptys umowił sie z aBalbina, że jeśli będzie miał ochotę na sex, to powie, że
ma pranie.
Dzwoni do Balbiny; Balbina mam pranie.
Ale Balbina miala akurat okres. "Niestety Ptysiu, pralka zepsuta. Zadzwon za
kilka dni".
Zadzwonił Ptyś ponownie. Mam pranie. Niestety pralka jest nadal zepsuta.
Po tygodniu Balbina dzwoni do ptysia. "Cześć. Możesz przyjeżdżać. Pralka
naprawiona"
Ptys: ?Nie potrzeba, wyprałem ręcznie".