Dodaj do ulubionych

idiotyczne sny

    • Gość: Dzidka Portfel papieża :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 18:13
      Dzisiaj śniło mi się, że znalazłam na ulicy portfel, a w nim karty kredytowe
      na nazwisko Karol Wojtyła :) Jedna przegródka była pusta, tak jakby ktoś
      zabrał jedną kartę. Bardzo się martwiłam, komu oddać znalezisko, bo na pewno
      to mnie posądziliby o kradzież papieskiej karty kredytowej....
    • pocztowy Re: idiotyczne sny 03.03.03, 20:11
      1. miewałem czarno-białe sny tzn obraz jak w czarno-białym telewizorze
      2. nieraz zdarzyło mi się że pod koniec snu "wyswietlała" mi sie tzw lista płac
      uczetniczacych we śnie
      3. często: wstaje rano, kibelek, zęby, herbata, ciuchy, wychodzę z domu,
      zamykam drzwi i nagle spanikowany budzę sie, spóźniony do roboty
      pzdr
      p.
    • Gość: Joy Re: idiotyczne/ niesamowite sny IP: *.torun.mm.pl 04.03.03, 11:28
      Mnie się z niedzieli na poniedziałek śniło, że zdobyłam tajne dokumenty Rywina
      i uciekałam, a on mnie ganiał po takim wielkim biurowcu. No koszmarny koszmar,
      mówię Wam, jak się opowiada to nie ma efektu, ale poczucie zagrożenia było
      realne...
      A nawet nie pracuję w Wyborczej ;)

      Boszzzzz, chyba przestanę TV oglądać...
      • Gość: Folkatka Re: idiotyczne sny IP: 158.75.24.* 05.03.03, 15:44

        Dzisiaj śniło mi się że mieszkam na stancji z Adamem Małyszem.
        Folkatka
    • Gość: Dori Re: idiotyczne sny IP: *.red.mundo-r.com 06.03.03, 01:53
      Moze troszke nie na temat,ale czy macie taka zdolnosc, zeby po przebudzeniu
      chwilowym kontynuowac dalej przerwany wlasnie sen?
      Ja tak mam, ale nie wiem, czy to jest normalne i wiekszosc ludzi tak ma, czy
      moze to unikalna umiejetnosc? potrafie np wylaczyc budzik i walnąć sie dalej
      spać i "dośnić" sobie, jesli to byl fajny sen. Lub gdy budze sie zlana potem po
      jakimś okropnym snie, a mam ochote jeszcze spac, to "cofam" sen do momentu, w
      ktorym nie byl jeszcze okropny, zmieniam coś (np, że nie bedzie mnie gonił
      potwór etc) i śnię dalej juz wg nowego scenariusza.
      Hm, sny z lataniem mam często - na tyle, żeby wiedzieć już, że z tym lataniem
      to tylko sen (wiem we snie, ze to sen, rozumiecie) i ze nie ma sie co bać
      zmiażdżenia kolan przy lądowaniu. sen zaczyna sie zawsze tak samo - że wiatr
      wieje mi w plecy bardzo mocno, a potem nagle unosi. lece, lece, potem szukam
      miejsca do wylądowania i staram se ostrożnie, żeby nie uszkodzić kolan...ale
      wtedy sobie przypominam, że juz tyle razy lądowałam i .. hop.
      a jak kładę sie wieczorem, to przez sekundkę majaczy mi w głowie to, co mi się
      śniło poprzedniej nocy - chyba taka reakcja na zetknięcie głowy z poduszką :-))

      czy Wy tez tak macie?
      Pozdrawiam
    • annika_vik Re: idiotyczne sny 12.03.03, 12:05
      O rany! Nieźli jesteście! Ja już myślałam, że tylko ja mam takie
      surrealistyczne sny!

      Śniło mi się, że jadłam jabłko, a kiedy je ugryzłam, okazało się, że miąższ
      jest w ...kwiatki.
      Śniło mi się też, że pakuję cały swój dobytek w malutkie pudełka po
      czekoladkach i zapałkach, a następnie zbiegam z nimi przed blok do samochodu,
      gdzie jakiś facet mierzy mi czas.

      Wszystko przebija jednak sen mojej koleżanki. Śnił się jej mianowicie
      obraz "Ostatnia wieczerza" Leonarda da Vinci. Pamiętacie: długi stół, Jezus za
      stołem pośrodku, apostołowe siedzą wzdłuż stołu. No więc śniło jej się, że
      weszła do tego obrazu, podeszła do jakiegoś krzesła i zapytała najbliższego
      apostoła: "przepraszam, czy tu wolne?".

      • imoenka Re: idiotyczne sny 12.03.03, 13:05
        Sniło mi sie, że moja koleżanka byla w ciazy. I niby nic, ale ona byla
        mydelniczka ... znaczy miala glowe szyje, a pozniej byla rozowa mydelniczka. Na
        koncu miala dziurke jak to mydelniczka i rodzila ptasie mleczko, ktore w
        kostkach wychodzilo z dziorki - mydelniczki.
        • Gość: Folkatka Re: idiotyczne sny IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 21:30

          Dzisiaj mi się przysniło że Kamil Kosowski zaprosił mnie na kawę :)) Nie
          powiem, to było bardzo przyjemne :D
          Pozdrawiam
          Folkatka
          • annika_vik Re: idiotyczne sny 13.03.03, 11:20
            Zapomniałam napisać o jednym moim śnie:

            Śniło mi się, że na podłodze leżą cztery osoby, w dwóch rzędach, a ja każdego z
            nich przykrywam - jak kołdrą - plasterkami żółtego sera...

            To było na pierwszym roku studiów i strasznie biedowałam, bardzo chciałam
            zółtego sera, a nie było mnie stać, ech!
        • mrouh Re: idiotyczne sny 22.03.03, 00:53
          Mi tez sie przypomniał jeszcze jeden sen.
          Idiotyczny i makabryczny.

          Sen śnił mi się, jak już byłam na studiach, chyba na
          drugim roku.Śniło mi się, że byłam w ciąży i jeszcze
          chodziłam do liceum. Miałam już duży brzuch, nie mogło
          być żadnych wątpliwości.Wybrałam się do swojej koleżanki,
          to jest taka osoba, co nie przeżyje, jak nie skomentuje
          na "dzień dobry" mojego wygladu, zachowania,
          czegokolwiek (jak przychodziłam do szkoły w długiej
          spódnicy pytała dlaczego chowam nogi, jak w krótkiej
          -dlaczego je tak pokazuję...Poza tym niegroźna, choć
          dłużej niż trzy godziny sie nie dało wytrzymać). Mimo, że
          widziałyśmy się poprzedniego dnia w szkole (tzn. to była
          tylko świadomość we śnie), wiedziałam, że ona nie wie o
          mojej ciąży. Trochę się nieswojo czułam, bo ona pochodzi
          z bardzo religijnej rodziny i ciąża przd ślubem była
          przez nia potępiana (moja młodsza siostra była w ciąży
          pod koniec liceum). Pojechałam do niej tramwajem,
          choć moje miasto ma dziesięć tysięcy mieszkańców i
          żadnych tramwajów...Spotkałam ją w tramwaju, ona zapytała
          jak sie czuję, w sumie jakby wiedziała o wszystkim- takie
          wypytywanie, jak to kobiet w ciąży. A potem nagle
          znalazłam sie u siebie w domu, jakbym od niej właśnie
          wróciła. Już nie byłam w ciąży, uczyłam się do klasówki,
          piłam herbatę i nagle przypomniało mi się, że powinnam
          zajrzeć do...łóżeczka, do mojego dziecka. Zajrzałam, a
          tam leżało moje dziecko i policzyłam, że ostatnim razem
          zaglądałam do niego 3 miesiące wcześniej i dziecko...
          uschło, wyglądało jak pomarszczona laleczka. Zapomniałam
          o swoim dziecku. Wszystko w tym śnie maiało dziwne trupie
          kolory, zielone, podejrzane...

          Nie mam dzieci. Mam bardzo dobrą pamięć.

          Jak mi się przypomni jeszcze jakieś moje śnidło, nie
          omieszkam napisać.
    • Gość: june26 Re: idiotyczne sny IP: 213.17.149.* 21.03.03, 12:00
      w nocy kiedy USA zaatakowaly Irak snilo mi sie, ze jestem na jakims zebraniu.
      Atmosfera stopniowo sie zmieniala az w pewnym momencie jakis kolo zaczal
      wszystkich ustawiac w rzedy, uciszac i generalnie przygotowywac na jakies
      wielkie wydarzenie. Mialam przeczucie, ze cos jest nie tak (jak z Waszymi
      przeczuciami we snach?) wiec stanelam sobie z boczku i zaczelam sie przygladac
      co tez sie zdarzy. I wtedy zobaczylam Saddama H. przygotowujacego sie do
      wejscia na sale. Gdy w koncu wkroczyl okazalo sie, ze mial okolo 80 cm wzrostu
      i ubrany jest w stroj klauna! Przechodac przez sale wykonywal jakies taneczne
      ruchy i ogolnie strasznie byl z siebie zadowolony. Wykonalam za nim odpowiedni
      gest ;) ale zaraz pozalowalam, bo okazalo sie, ze cala scena zostala
      sfilmowana. Zanim zadzwonil budzik zdazylam pomyslec, ze bede musiala ukrywac
      sie dopoki Irak nie zostanie pokonany.
      Ale ze mnie tchorz!!!
      Uh.
    • Gość: Kasik Re: idiotyczne sny IP: *.gliwice.pik-net.pl 25.03.03, 13:37
      Miałam dać ojcu ostrze do maszynki do golenia. I cały wieczór pamiętałam, że
      mam je wziąć do pracy aby w drodze powrotnej mu je przywieźć. No i śniło mi
      się, że ojciec przyszedł do mnie i wziął sobie 2 ostrza. Za dwa dni odwiedzili
      mnie rodzice i tatko pyta czy dam mu w końcu to ostrze. A ja mu święcie
      przekonana, że tak było na prawdę, mówię, że przecież dałam mu dwa!!! Patrzyli
      na mnie jak na obłąkaną.
      Śni mi się często, że mój facet mnie zdradza! Co to może znaczyć?
      • ksionc Re: idiotyczne sny 26.03.03, 15:42
        A mnie się dziś śniło że odwiedziłem Saddama a on mnie zabrał na wycieczkę nad
        morze, piękne i lazurowe i skarżył się na amerykańców. Miał też bardzo ładną
        córkę do której próbowałem uderzyć ale nie zdążyłem bo się obudziłem :-((((
    • Gość: tp Re: idiotyczne sny IP: *.wsb / 10.1.3.* 01.04.03, 17:58
      widzę że wielu śni się Iak. mnie zresztą też. nie pamiętam dokładnie po czyjej
      stronie walczyłem. w każdym razie byłem żołnierzem. W kuchni załadowałem
      hałubice herbata z cytryną i tym wykosiłem wroga.

      dzisaj natomiast wszyscy znajomi byli wiewiórkami. na szczęście ja byłem
      normalny...
      • Gość: magda Re: idiotyczne sny IP: 80.51.244.* 01.04.03, 18:22
        1) snilo mi sie,ze stalam w jednym rogu malego pokoju,a w drugim stala moja
        ciocia (ktorej bardzo nie lubie) i przez caly sen wrzeszczalam w jej
        strone "DZIEN DOBRY"
        2) mialam na twarzy pryszcza.zaczelam go wyciskac i zaczela wylazic
        ropa.wychodzila i wychodzila, wtedy nagle zamiast na twarzy ten pryszcz byl tak
        mniej wiecej w rejonach mostka,a ja go dalej wyciskalam.w pewnym
        momencie,zamiast tej ropy (fuj!) zaczely wychodzic słomki, a poxniej zamienily
        sie w aorty.skończylo sie na tym,ze wyciagnelam z siebie wszystkie aorty (tak
        mi sie śniło-a miałam ich jakieś 20...)
        3) zeby dojsc na uczelnie trzeba bylo przejsc przez mostek,wiec wszyscy
        studenci szli wzdłuż wybrzeza i szukali mostka.kiedy go znaleźlismy,okazalo
        sie,że mostek to tylko 2 porecze.przeciagnelismy sie wszyscy na druga strone i
        poszlismy na uczelnie.tam usiedlismy na korytarzu,a koło mnie usiadła moja
        koleżanka i wyjęła kanapkę.i nagle zaczeła mi sie wydzierać prosto w ucho:"tu
        jest POLĘDWICZKA!!!!!!!!"
    • shelter Re: idiotyczne sny 02.05.03, 10:38
      ja miewam z osobami publicznymi :)
      ostatnio pod moimi oknam zaraz pod zsypem spotkałam naga Kasie Figure która
      szorowała chodnik z krwi....
      kilka dni wczesniej byłam na koncercie Pearl Jam'u i nagle Eddie Vedder zaczął
      wyłaniac z tłumu kilka osób na scenę
      wziął moją przyjaciółke i kilka innych osób a mnie nie,ale spojrzałam błagalnym
      wzrokiem i mnie tez wziął
      kazał nam się ustawić w półkolu tyłem do wszystkich i sam wszedł po schodkach
      na jakąs altankę i zaraz tam się pojawiła jakaś strasznie brzydka i stara
      Indianka i okazało się że bedzie z nią brał ślub-byłam straznie zawiedziona i
      zdziwiona jednoczesnie bo wiedziałam ze ma juz zone
      ale jako że byłysmy w charakterze druhen zaczełysmy im spiewac sto lat i happy
      birthday itp
      potem jeszze doszło kilku gości weselnych w tym czterdziestoparoletnia córka
      panny młodej.....

      kolezance zas sie sniło ze zdejmuje buta kładzie na talez i zaczyna go kroic i
      powoli zjadac...a potem naszły ją mysli -swietnie -najem się-tylko w czym ja
      bede chodzic



      pozdrawiam

      -----------------------
      wszystkie Ryśki to porządne chłopy
      • shelter Re: idiotyczne sny 02.05.03, 10:40
        sorry za literówki i TALERZ oczywiscie :) gapa ze mnie
    • beannshie Re: idiotyczne sny 02.05.03, 10:49
      gdzies tak z rok temu snil mi sie moj kumpel, ktory chodzac po sciezkach
      jakiegos lasu deszczowego [?!] z malego lnianego woreczka wysypywal meskie
      hormony w proszku;). pozniej pryszlam od jakiejs dziwnej bambusowej chatki na
      drzewie [jak sie potem okazalo, byl to zwykly kibel;)], a tam siedzialy
      wszystkie moje kolezanki i podziwialy w lusterkach swoje nowo wyrosniete wasy;)

      jak bylam mala, to przez dlugi czas nawiedzaly mnie 'koszmary' w postaci
      odcietej, mocno opalonej glowy mojego kuzyna, ktora stala sobie na rozlozonym
      tapczanie w mieszkaniu mojej babci i usmiechala sie do wszystkich promiennie;)
      mialam chyba wtedy ze 4 latka i zawsze chcialo mi sie strasznie smiac z tego
      snu....;)

      a calkiem niedawno snilo mi sie, ze budze sie w nocy a tu na przy moim lozku
      skacze sobie w koleczku chyba z 7 fiutow:) wygladalo to jak jakis murzynski
      taniec obrzedowy;)

      pewnego razu po robieniu jedzenia [tj. oczkowaniu ogromnej ilosci ziemniakow i
      wytwarzaniu na skale masowa kanapek z serem;)] snilo mi sie, ze gonia mnie
      gigantyczne kromki chleba i strzelaja we mnie wielkimi plasterkami sera, a temu
      wszystkiemu z niekryta ciekawoscia przygladaly sie oczka z ziemniakow...

      czesto sni mi sie, ze latam - ale zazwyczaj siekierka w dol. przy upadku czuje,
      ze cos mnie wciska w tapczan, potem zazwyczaj sie budze, i kiedy spogladam na
      zegarek, to okazuje sie, ze jest ta godzina, o ktorej mialam sie obudzic;)

      jeszcze sen, o ktorym opowiedziala mi mama, kiedy spalysmy w jednym pokoju -
      otoz w srodku nocy nagle usiadlam na lozku i zaczelam sie drzec na caly
      glos: 'DUZY! WLOCHATY! TAM, W SKLADZIE ZABAWEK!!!'

      czasami snia mi sie takie przyjemne sny, ze budze sie z przeswiadczeniem, ze to
      zdarzylo sie naprawde... a potem np. pytam sie kogos o cos w rodzaju 'a
      pamietasz...?', a ten ktos patrzy na mnie dziwnie i pyta, ile wypilam;)

      pzdr
      beannshie from dark vacuum

      [jak se cos jeszcze przypomne to napisze]
    • pstosia Re: idiotyczne sny 02.05.03, 13:51
      mi sie snilo, ze na naszej dzielce mielismy bunkier, w ktorym ukrywal sie moj
      tata. raz kazal mi zawoalc moja przyjaciolka bo ona tylko mogla nam pomoc. no
      ta ja biegne do niej. po dordze spotkalam ciocie, ktora prowadzila wielblada,
      na ktorym jechala moja kuzynka:) w srodku miasta! jak bylam coraz blizej tej
      przyjaciolki to bylam strasznie zmeczona, poprostu czolagalam sie po chodniku.
      mijalam jaks para, ktora jadal czekoladlki. popatrzylam na nich blagalnym
      wzorkiem ale mi nie dali:))

      czesto mi sie sni ze ide do szkoly naga. albo bez skarpetek.

      ostatnio tez kilka razy snila mi sie wojna. sen pierwsz: Zdaje mi się, że już
      jest koniec, bo wracaliśmy do domu. Chodziliśmy po gruzach, szukając różnych
      pamiątek. Padałam ze zmęczenia, byłam głodna, brudna. W rękach niosłam karabin.
      Czekaliśmy na peronie, a za nami znajdowały się sterty cegieł i desek –
      pozostałości po dworcu. Znalazłam się w pociągu. Do każdego przedziału było
      osobne wejście, więc nie było możliwości zmiany miejsca. Jechałam z trzema
      osobami. Naprzeciwko mnie siedział kolega i rozmawialiśmy o niczym.

      Sen drugi o wojnie. Spotkałam babcię, ale bez psa. Weszłam do jakiegoś
      mieszkania. W środku był bałagan, wszystko było zdemolowane, rozrzucone po
      podłodze. Podłodze jednym pokoju leżało rozstrzelane ciało, krew była na
      ścianie. Znalazłam rozszarpanego psa.

      okropnosci.

      po tej lawinie nad Czarnym stawem snily mi sie gory i zamarzniete Morskie oko,
      gdzie spod lodu widac bylo ludzi. a jakas kobieta w czarnej sukni rzucala na
      lód biale kwiaty.
    • Gość: tanina Re: idiotyczne sny IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 15:24
      Ja mialam dzisiaj!
      jadę sobie samochodem, w rękach trzymam i lulam (tak jak sie kołysze malutkie
      dziecko;-)......udko ugotowanego kurczaka! Najlepsze w tym wszystkim jest to,
      że rozmawialam z tym udkiem, jak z dzieckiem, a jechałam z nim do weterynarza,
      bo bylo chora na wścieklizne.....;-))Jak tylko wstałam śmiałam się dobre pół
      godziny z tego;-)
      • Gość: anika84 Re: idiotyczne sny IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 19:01
        Śniło mi się niedawno ze byłam w swoim domu i nagle rozpętała się straszna
        burza: taka z błyskawicami, piorunami i wielka ulewą. W jej trakcie wokół domu
        zaczęły się pojawiać dzieci chodzące po liniach elektrycznych, który było
        bardzo dużo(tego nie ma w rzeczywistości). Te dzieciaki doprowadziły do
        licznych wyładowań i w konsekwencji i braku prądu w moim domu, poza tym
        budziły jakiś dziwny lęk. Coś mnie napadło i wtedy zabiłam siekierą swoją
        czteroosobową rodzinę(rodziców i rodzeństwo). Potem, po burzy nie wiedziałam
        co zrobić: czy uciec czy zakopać ciała...
        MAKABRA
    • ugo Re: idiotyczne sny 15.05.03, 22:53
      Śniło mi się kiedyś że byłem na koncercie Faith No More
      w ........Skierniewicach. Był to dziwny koncert, odbywał się w pomieszczeniu
      wielkości przeciętnej szkolnej sali gimnastycznej wypełnionym po kostki wodą.
      Niezmiernie ucieszyło mnie że zdecydowali się zagrać właśnie w Skierniewicach
      bo to dla mnie dużo bliżej niż do Katowic. Nie potrafię niestety przypomnieć
      sobie jakie kawałki zagrali. A propos, na koncercie FNM w katowickim spodku 15
      lipca 1997 r. byłem w rzeczywistości a sen o koncercie skierniewickim przyśnił
      mi się kilka tygodni po tym wydarzeniu.
    • Gość: G'Reggie Re: idiotyczne sny IP: *.icpnet.pl 15.05.03, 23:31
      Mój sen z nocy 13/14 lipca 1995r.
      Tour de France w Poznaniu. Trasa jest bardzo trudna - wiedzie przez wąskie,
      piaszczyste ścieżki. Na moim osiedlu kolarzy i całą ekipę techniczną ma
      przeprowadzić mój ojciec. Ale mówi wszystkim, że to ja ich poprowadzę. Jestem
      wściekły, ale co robić- stosuję się do polecenia. Muszę bardzo szybko biec i
      wskazywać im drogę. Nie nadążam, w związku z czym niektórzy kolarze mylą trasę.
      Biegnę wąską ścieżką i przez jakiś mały mostek. Opieprzam wszystkich po drodze.
      Opieprzam też Jacka Kuronia, który nagle pojawia się obok mnie. Krzyczę do
      niego: "Czego?!!!" i dostaję za to od niego lekkiego kuksańca. Moja mama mówi
      mi, żebym tak się nie zachowywał, bo to kandydat na prezydenta. Jakiś człowiek
      ma do mnie pretensje, że trasa wyścigu jest fatalnie zorganizowana. Chce, żebym
      wskazał mu drogę na Koszalin. Zabiera mnie do swojego malucha-cabrio. Kluczymy
      po osiedlach próbując znaleźć tym razem trasę na Katowice. W końcu wjeżdżamy na
      wiadukt, a zjeżdżając z niego nie jedziemy już maluchem cabrio, tylko każdy z
      nas ma pod tyłkiem jakąś szmatę i zjeżdżamy jak po śniegu kierując i hamując
      nogami. Szybkość jest ogromna, nie wyrabiamy na zakręcie i wyskakujemy w górę
      odbijając się od jakiejś barierki. Spadamy na nogi- nic się nie stało.
      Wchodzimy do małego murowanego domku, który jest w surowym stanie. Facet jest
      nagle całkiem inny. Każdy z nas musi wyjechać na zewnątrz maluchem, który stoi
      w jednym z pomieszczeń-pokoi - taki konkurs. Pierwszy tamten facet. Udaje mu
      się. Nagle gromadzi się publiczność. Teraz moja kolej. Nie mogę wejść do
      samochodu. Z trudem wszedłem. Nie ma drążka zmiany biegów. Próbuję go zastąpić
      różnymi przedmiotami, w tym niebieską nasadką długopisu BIC. W końcu ruszam.
      Manewruję i wyjeżdżam z budynku. Publiczność stwierdza, że zrobiłem to lepiej
      od konkurenta, tym bardziej, że on stuknął lekko lewym tylnym światłem w
      ścianę. Koniec.
      • links2 Re: idiotyczne sny 24.05.03, 00:02
        ja bardzo rzadko pamietam ci mi sie snilo :(
        ale jak mi sie cos sni to zawsze widze siebie z boku, jak w filmie. albo w
        cale mnie tam nie ma, tylko ktos inny. snie o kims, jak film normalnie. ujecia
        tez nastepuja po sobie jak w kinie! jedna scena, ciecie, nastepna scena...

        albo taki numer: WIEM gdzie jestem, na przyklad w swoim mieszkaniu, mimo ze to
        miejsce wyglada inaczej! ale wiem ze to wlasnie to.
        albo: patrze oczami innych. "wcielam sie" w rozne postacie we snie! :O

        a wy po czym poznajecie gdzie jestescie w snach? wiecie to po prostu, czy
        poznajecie po szczegulach jak w "raport mniejszosci"? :)
        • Gość: Dzidka Re: idiotyczne sny IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.05.03, 08:30
          > ale jak mi sie cos sni to zawsze widze siebie z boku, jak w filmie. albo w
          > cale mnie tam nie ma, tylko ktos inny. snie o kims, jak film normalnie.

          O, to tak jak ja!! Tzn nie zawsze tak mam, ale miewam. I to jest nad wyraz
          frapujące :-)

          > a wy po czym poznajecie gdzie jestescie w snach? wiecie to po prostu, czy
          > poznajecie po szczegulach jak w "raport mniejszosci"? :)

          Ja po prostu wiem. Tak samo, jak osoba, którą śnię, nie wygląda tak, jak w
          rzeczywistości - ale ja wiem, że to jest ona.
    • Gość: 5.5stopy@gazeta.pl Autobus, Jelonki i spotkanie z dygnitarzem. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 23:42
      > co Wam sie takiego idiotycznego śniło?
      kilka dni temu:
      jechałem autobusem linii 506 z podwarszawskiej wsi Babice (wieś istnieje, ale
      ten autobus tamtędy nie jeździ) do Warszawy. Autobus dodawał co i rusz gazu,
      średnio jechał 80 na godzinę a rzucało tak, że ledwo trzymałem się na
      siedzeniu. Spojrzałem na listę przystanków i okazało się, że część kursów
      dojeżdża do al. Solidarności (niedaleko mojej Babci, do której się wybierałem),
      część do dworca Warszawa Główna (PKP) a część na osiedle Bródno. Trzymając się
      poręczy podszedłem do kierowcy, zapukałem w szybkę i spytałem, dokąd jedzie. On
      na to "do głównego, ale do solidarności dojdziesz w dwie minuty" (nierealne.
      swoją drogą, skąd wiedział, że chcę dojechać w tamte okolice?). Wysiadłem
      jednak na osiedlu Jelonki, między blokami był PGR (krowy w gigantycznych
      oborach). Przypomniało mi się bowiem, że muszę pójść po lekarstwo dla brata.
      Odebrałem lekarstwo z bliżej nieokreślonego miejsca, po pewnym czasie niosłem
      też pod pachą metalowe nogi od stołu (???), strasznie zardzewiałe. Chyba się
      przydały, bo obroniłem się przy ich pomocy przed drechami z dzielnicy. Potem
      szedłem do Śródmieścia przez wydmy, jedną przekopałem własnoręcznie na wylot.

      przedwczoraj:
      dalej chodzę do liceum (w rzeczywistości już je skończyłem). Zostałem
      wmanipulowany bądź zmuszony szantażem do pójścia w ramach szkolnej delegacji na
      spotkanie z politykiem, którego z całego serca nie znoszę (postać autentyczna,
      bardzo znana, raczej nielubiana). Stałem metr od niego, on się uśmiechał,
      dokładnie tak jak w dzienniku telewizyjnym a ja czułem się jak sparaliżowany.
      Obudziłem się z ulgą...

      I co Wy na to?
      Pozdrawiam,
      5.5
      • Gość: Wodnik z wp.pl Re: Autobus, Jelonki i spotkanie z dygnitarzem. IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.06.03, 18:09
        najpierw miałem wyobcowany sen w którym na wielkiej łące ganiał mnie Sławek
        Jeneralski mający w oczach dziką żadze Serbów i coraz bardziej widoczny żal
        związany z finiszem tego pontyfikatu. ocknąłem się na szczęście a po wlaniu
        szklanki wody w siebie zacząłem śnić o tym, że jestem imiesłowem nieodmienianym
        w słowniku polsko-węgierskim i dopada mnie tam stado jędrnych przydawek w
        czasie przyszłym chcącym. polało się jakieś wino, był dobry tytoń z okolic
        FerencVarosz a potem zostałem zaciągnięty do tego nawiasu pod spisem treści
        i....tu się obudziłem bo guzik od piżdżamy coraz mocniej wbijał mi się pod
        żebro. przed snem jadłem jakieś tanie jogurty więc plotka, że dosypują tam
        sporo chemii jakby się potwierdza :-)
        • 5.5stopy Sny o tematyce środkowoeuropejskiej 09.06.03, 20:07
          > najpierw miałem wyobcowany sen w którym na wielkiej łące ganiał mnie Sławek
          > Jeneralski mający w oczach dziką żadze Serbów i coraz bardziej widoczny żal
          > związany z finiszem tego pontyfikatu. ocknąłem się na szczęście a po wlaniu
          > szklanki wody w siebie zacząłem śnić o tym, że jestem imiesłowem
          nieodmienianym
          >
          > w słowniku polsko-węgierskim i dopada mnie tam stado jędrnych przydawek w
          > czasie przyszłym chcącym. polało się jakieś wino, był dobry tytoń z okolic
          > FerencVarosz a potem zostałem zaciągnięty do tego nawiasu pod spisem treści
          > i....tu się obudziłem bo guzik od piżdżamy coraz mocniej wbijał mi się pod
          > żebro. przed snem jadłem jakieś tanie jogurty więc plotka, że dosypują tam
          > sporo chemii jakby się potwierdza :-)

          może i tak. A może jesteś entuzjastą tematyki węgierskiej? ;)
          • mandolia Re: Sny o tematyce środkowoeuropejskiej 09.06.03, 20:21
            A mnie się śniło, że mam ptaszka, chociaz jestem kobietą i to zdecydowanie
            hetero...;-)

            Śniło mi się też kiedyś, że jestem młodym Żydkiem i pomagam staremu Żydowi w
            karczmie...

            Kiedy indziej śniło mi się, że jestem starą kobietą w Pompejach i przemykam sie
            noca po ulicach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka