Dodaj do ulubionych

smaki z dziecinstwa

19.03.03, 11:24
Kiedys byl ekstra watek o najdziwniejszych rzeczach zjedzonych w mlodosci -
ale ja o czyms innym. Pamietacie wyraznie jakis smak z dziecinstwa -
szczegolnie smak, ktorego teraz juz nie da sie zaznac? Ja pamietam smak
tlustej smietany wypijanej na babcinym ogrodku, tabletki "emskie"
rozpuszczane w mleku (fuuuuuuuj) i "serek waniliowy", ktory moja mama robila
ze zwyklego serka homo mieszanego z cukrem i cukrem wanilinowym...Ech, te
czasy :)
Obserwuj wątek
    • lastka Re: smaki z dziecinstwa 19.03.03, 13:05

      A ja pamiętam smak delicji szampańskich, te które są dzisiaj to nie są te same
      delicje, smak lodów calipso takie z murzynkiem...chyba te własnie smaki
      pamiętam najbardziej.
    • Gość: avva Re: smaki z dziecinstwa IP: 194.181.108.* 19.03.03, 13:05
      Ja też śmietanę:-) Co za beztroskie czasy.
      Również pyzy robione przez babcię i dzikie kosztele (stary sad)
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaa rozmarzyłam się:-)
      • Gość: juicy3 Re: smaki z dziecinstwa IP: 195.117.159.* 19.03.03, 15:30
        i guma do żucia - donaldówa... i kolekcja "historyjek"...
    • Gość: dziecństwo Re: smaki z dziecinstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.03, 15:42
      chleb z cukrem i serek ważony z siadłego mleka
      ciepłe mleko z pianką prosto od krowy i domowe pączki z wiśniami z własnego sadu
      pyszne kosztele
      czerwone "malinowe" landrynki
      mordoklejki które ojciec przynosił mi z fabryki
      oranżada z ze szklanej butelki z korkiem
      lizaki kojaki i kogutki

      pzdr
      • Gość: Andy Re: smaki z dziecinstwa IP: *.chello.pl 19.03.03, 18:43
        Guma do żucia "Bolek i Lolek", oranżadka w proszku zżerana na sucho, wata
        cukrowa - taka prawdziwa i odpustowe lizaki, na których można było połamać
        wszystkie zęby - takoż mleczaki jak i te stałe....
    • Gość: smoke Re: smaki z dziecinstwa IP: 81.15.215.* 19.03.03, 18:58
      cudowny kogel-mogel
      orenzadka w woreczku
      gumy turbo
      lody bambino

      pzdr

      -----
      "if you ain't never laughed
      you ain't never lived"
      • Gość: misia Re: smaki z dziecinstwa IP: *.stansat.pl 19.03.03, 19:22
        Pamiętam "Paluszki telewizyjne" (w pudełkach w brązowo-żółte paski) - nigdy nie
        znalazłam namiastki tego smaku i herbatniki Alberty (takie dziurkowane).
        Delicje też były inne (pakowane w przezroczysty celofan z białym nadrukiem).
        Można było je jeść i jeść. Miałam też ukochane cukierki "na wagę" takie różowe
        w papierkach (w latach '75-77) kosztowały tylko 3 zł za kilogram i były bosko
        kwaśne. Pamiętam też, że szynka konserwowa Krakusa smakowała zupełnie inaczej
        niż teraz :o(
        • bolek71 Re: smaki z dziecinstwa 19.03.03, 19:47
          Ja pamietam najlepiej ,swierze warzywa z ogrodu mojej babci cudownie pachnace
          pomidory i ogorki i do tego to okropne slone maslo , moze ktos pamieta ,bylo w
          takich duzych brylach i sprzedawano je na wage ,malo tego to bylo na kartki.
          No i lody bambino oczywiscie ,donaldy, no i ta polska cola jak ona sie
          nazywala ????????
          Zapomnialem cholera !
          • Gość: etna Re: smaki z dziecinstwa IP: *.sucha.eu.org / 192.168.1.* 19.03.03, 21:19
            gumy donald
            dropsy mietowe kupowane na wage
            pyszna kalarepka z ogrodka
            i taki deserek paczkowany jak serki homo tylko ze o niebo lepszy.
            A ta polska cola to chyba polo cocta..?
          • Gość: Andrzej Re: smaki z dziecinstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.03, 13:49
            Quick Cola :))
            • Gość: Michalki Club-Cola? IP: 170.205.213.* 24.03.03, 15:51

              Wyroby czekoladopodobne;))))
              • Gość: dami Re: Club-Cola? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 12:32


                >
                > Wyroby czekoladopodobne;))))

                Wyroby czekoladopodobne w opakowaniu zastepczym:)
    • popiolkowa Re: smaki z dziecinstwa 19.03.03, 22:13
      Gruba pajda chleba ze smalcem domowej roboty i pomidorkami z cebulką drobno
      pokrojoną.
      Lody Bambino przywożone przez tatę w termosie coby się nie rozpuściły.
      Batony Adaś. Ciacha Kubanki.

    • Gość: Dori Re: smaki z dziecinstwa IP: *.red.mundo-r.com 19.03.03, 22:53
      Też pamiętam oranżadkę w worku i donaldówy, ale przebojem były dla mnie
      Jagódki - chyba suszone jagody w takiej cukrowej polewie w kolorze fioletowym.
      Były w białych okrągłych pudełkach ok 200 gramów. Czy ktos je pamięta? Potem
      nie wiedziec czemu zniknęły z rynku - pewnie firma polonijna, która je robiła,
      przebranżowiła sie. a pamiętacie w ogóle fenomen firm polonijnych? :-)
      jesli chodzi o smaki to jeszcze pamiętam taki "nektar owocowy", który był
      sprzedawany w butelkach takich, jak dzisiaj piwo, miał dziwne korki i smakował
      podobnie do BoboFrutów lub Kubusiów.
      No, oczywiscie zapach ogórka z własnej grządki, naleśniki robione przez mamę
      (czasami jeszcze je robi) z marmoladą ze śliwek też home made, oj, oj ja tez
      sie rozmarzyłam.....
      A wczoraj przyszła paczka z Polski, a w niej różne smakołyki....

      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Andrzej Re: smaki z dziecinstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.03, 13:52
        Ten sok nazywał sie chyba Bulgar. Ja go nie lubiłem:))
    • cailin Re: smaki z dziecinstwa 19.03.03, 23:28
      ale Was teraz wszystkich zakasuje...
      ja pamietam smak malinowego kleju w tubce
      gdzies w okolicach drugiej klasy podstawowki mozna go bylo kupic w sklepiku
      szkolnym i cala klasa zazerala to na plastyce...
      to byly czasy...
    • lucy_fair Re: smaki z dziecinstwa 20.03.03, 09:14
      Hit mojego dzieciństwa - czekoladopodobne cukierki "Balbinki", syf, ale jaki
      smaczny!

      A propos polskiej coli - prawdopodobnie chodzi o napój "Quick-Cola", w sklepie
      koło mojego domu był wywieszony komunikat, że sprzedaje się ją
      klientom "powyżej 18 lat" ze względu na kofeinę :)
    • Gość: Madzia Re: smaki z dziecinstwa IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 11:38
      A pamietacie taki blok czekoladowy z okruszkami wafla ... to byl smak .
      • bolek71 Re: smaki z dziecinstwa 23.03.03, 00:58
        Gość portalu: Madzia napisał(a):

        > A pamietacie taki blok czekoladowy z okruszkami wafla ... to byl smak .


        Tak pamietam to byla tak imitacja chalwy i jak pamietam wszyscy sie tym
        zajadalismy !!!
        I jeszcze jedno pamietacie kawe zbozowa "Turek" z mlekiem byla prawie tak
        dobra jak kakao.
      • Gość: martynka Re: smaki z dziecinstwa IP: *.lukowa7.waw.pl 23.04.03, 18:35
        Czy to aby "przysmak warszawski" ??? Ja go wcinałam ze świeżą bułką paryską!!!
        To połączenie było dla mnie niesamowite...a teraz się wcina chleb z nutellą:))
      • Gość: iga Re: smaki z dziecinstwa IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.04.03, 15:48
        Gość portalu: Madzia napisał(a):

        > A pamietacie taki blok czekoladowy z okruszkami wafla ... to byl smak .
        Pychota nazywał się "Blok warszawski" i był robiony z resztek.
    • Gość: dziecństwo Re: smaki z dziecinstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 15:57
      ach i jeszcze.....
      jarzębina w czekoladzie,
      pomarańczowy ser który dawali w darach w kościele
      solone masło
      topiony serek z kminkiem którego nienawidziłam
      suchary z kminkiem tak strasznie twarde ze trzeba było je najperw moczyć w
      mleku
      lody nakładane łyżką na wafelek, kupowane pod kościołem na wsi u babci


      może jeszcze coś mi się przypomni:)
      pzdr
      • Gość: Kasia Re: smaki z dziecinstwa IP: *.cc.kuleuven.ac.be 20.03.03, 16:58
        Smak ... kremu Nivea :)))))
        Jak bylam baardzo mala, to wladowalam sobie do ust raczke
        ktora wczesniej zanurzylam w pudeleczku z tym ze
        specyfikiem :))))
        • Gość: Art Re: smaki z dziecinstwa IP: *.biaman.pl 20.03.03, 19:37
          Smak lodów Pingwin sprzedawanych na plażach.....
          • bolek71 Re: smaki z dziecinstwa 20.03.03, 21:24
            Taaaaaaaaaaak to byla quick cola, dokladnie. Polo cocta to z "Kingsajz'u" .
            Czy nikt nie pamieta juz slonego masla ???A myslalem ze nie jestem taki
            stary !!!!!!!!
            To juz 20 lat temu.Szkoda.
            • Gość: mk Re: smaki z dziecinstwa IP: *.mm.pl 20.03.03, 22:03
              Czysta żywa polo cocta! Mój tata nazywał toto politurą, ten sam kolor i smak.
              Tylko to lata wczesne 70-te. Niekażdy pamięta. To był smak! Słodkie, ciepłe, z
              bąbelkami, wyjątkowo obrzydliwe! Cudowne. Kiedys potem spróbowałam pepsi coli.
              Nieco podobne.
            • pandora_ Re: smaki z dziecinstwa 21.03.03, 10:10
              bolek71 napisał:

              > Taaaaaaaaaaak to byla quick cola, dokladnie. Polo cocta to z "Kingsajz'u" .
              > Czy nikt nie pamieta juz slonego masla ???A myslalem ze nie jestem taki
              > stary !!!!!!!!
              > To juz 20 lat temu.Szkoda.
              No, ja pamietam. Do dzis. Szlo sie od prababci (ta od smietany, kalarepki z
              ogrodka, malin i poziomek...) prosto, potem byl zaraz sklep...mialam moze 5-6
              lat, a do dzisiaj pamietam, ze kupowalam chleb i to solone maslo...pyyyycha :)
            • Gość: jdbr Re: smaki z dziecinstwa IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 20:54
              Polo cocta to nie fikcja taki napój był naprawdę.
              • maiku200 Re: smaki z dziecinstwa 21.03.03, 23:35
                No właśnie, a oni nie wierzą! To było... Brak słów. Politura! Na ciepło.
            • mrouh Re: smaki z dziecinstwa 22.03.03, 01:16
              bolek71 napisał:


              > Czy nikt nie pamieta juz slonego masla ???A myslalem
              ze nie jestem taki
              > stary !!!!!!!!
              > To juz 20 lat temu.Szkoda.

              Ja też pamiętam słone masło, ale... ja je lubiłam.Więc
              nie jesteś taki stary :)

              Cieszę się, że ktoś pamięta jarzębinę. Gdyby nie to, że
              moja mama to pamięta, to bym pomyślała, że sobie
              wymyśliłam. To dla mnie magiczny smak. Potem jeszcze smak
              lychee, takiego owocu w syropie z puszki, przywiezionego
              przez ojca z jakiejś delegacji.Drobniutkie ciasteczka
              anyżowe, mówilśmy na to BUŁECZKI. I napój z płatków róży
              u cioci na wakacjach oraz konfitura z róży. I, na pewno
              nie ostatni, ale w tym poście wystarczy nie smak tylko
              zapach świeżo mielonej kawy arabiki. Mama wysyłała mnie
              do sąsiadki, żebym zmieliła, bo my nie mieliśmy młynka.
              Pachniała super. Smaków i zapachów tyle mam w głowie, mam
              pamięć zapachowo-smakową, że gdyby tym się mierzyło
              talent, to napisałabym z dziesięć W poszukiwaniu
              straconego czasu...
              • rezurekcja Re: smaki z dziecinstwa 24.03.03, 17:16
                mrouh napisała:

                > Ja też pamiętam słone masło, ale... ja je lubiłam.Więc
                > nie jesteś taki stary :)

                I ja pamietam maslo solone. Bylo na kartki.

                > przez ojca z jakiejś delegacji.Drobniutkie ciasteczka
                > anyżowe, mówilśmy na to BUŁECZKI.

                Kropeczki sie nazywaly, kropeczki anyzowe. Jedlissmy to razem z pieskiem - ja
                kropeczke, on dwie, potem na odwrot.

                I jeszcze lody "Pingwin". I lody w waafelku o ksztacie muszleki w przywaatnych
                lodziarnich.
                Stefanka z oranzadą z butelki z tym smiesznym zamknieciem.
                CZekoladowe buteleczki z prywatnego warzywniaka.
                Prywatne warzywniaki mialy taki cudny zapach...
                Eh, mlodosc...
                • luisssa Re: smaki z dziecinstwa 24.04.03, 19:20
                  I w tych pieknie pachnacych prywatnych warzywniakach byly "artykuly pochodzenia
                  zagranicznego".
                • Gość: Kasia Re: smaki z dziecinstwa IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.08.14, 21:59
                  Też pamiętam kropeczki, uwielbiałam je chociaż zdziwiona jestem że byly anyzowe. Anyzu nie znosze ale te kropeczki byly przepyszne. A wiecie moze kto je produkowal? Chciałabym moc sprobowac ich jeszcze raz. Ciekawe czy tez by mi smakowaly :)
    • Gość: Andrzej Re: smaki z dziecinstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.03, 14:01
      Serwowit, kosztował 1,20zł. byl w butelce takiej jak smietana, lody Sniezynka
      (teraz tez sa ,ale sie nie umywaja),bezy na wage, były drogie ale lekkie:)
      Dropsy mleczne, za cholere nie mozna bylo wyjac z papierka, szczypki na
      odpuscie u babci, cukierki Kukułki i Raczki. No i wino, wino "Jantar" na czesc
      piosenkarki nazywane przez nas "Nieboszczka", "SO2 w normie" ale nikt po nim
      nie umarł, no....przynajmniej nie odrazu.
    • Gość: walther Re: smaki z dziecinstwa IP: *.telia.com 23.03.03, 17:29

      Bigos na dworcu i do tego 100 gr. Piwo pod budka smierdzaca
      moczem.papierosy "mewa" palone skrycie.smak pocalunkow Tereski (co z toba
      teraz)lody cytrynowe w lodziarni. o innych smakach nie w spomne ,nie chcac
      gorszyc tych ,ktorzy tylko lody i dropsy pamietaja-smutne mieliscie widocznie
      dziecinstwo.
      ,.
    • Gość: hanako Re: smaki z dziecinstwa IP: *.hector.com.pl 24.03.03, 09:27
      Groszki "czarna perełka" - do dzis za nimi tęsknię.
      Toffi angielskie, malo przydatne spożywczo, ale świetnie się ciągnęły.
      Lody "jajkowe" od prywaciarza, nie umywały się do nich żadne owocowe nowości.
      Wedlowska czekolada z orzechami, dzisiejsza jest zupełnie inna.
      Z rzeczy wstrętnych: polococta, jarzębina w polewie czekoladopodobnej i
      wszystko czekoladopodobne, prażona soja udająca fistaszki, prażynki
      ziemniaczane.
      • Gość: SanMiguel Re: smaki z dziecinstwa IP: 212.14.38.* 24.03.03, 11:25
        A ja pamietam paprykarz szczecinski, mleko ze szklanych butelek z foliowym
        kapslem, dropsy (faktycznie papierki trudno sie odrywaly), blok czekoladopodony
        (Bambo sie chba nazywal), donaldowe (jakas duza byla w porownaniu z
        dzisiejszymi gumami), oranzade w woreczku ze slomka (przewaznie pilem bez
        slomki), vibovit (ostatnio jadlem - dalej dobry), superslodkie mleko w tubie,
        ta jarzebina w czekoladzie tezmi swita. No i lody z automatu - 2 smaki byly w
        budce kolo mojego domu - waniliowe i czekoladopodobne:) Aha, kojaki jeszcze!

        PS. Fajny watek
    • Gość: apokalipsa86 Re: smaki z dziecinstwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 17:15
      proszek do mycia zębów -ochyda
      pasta do zębów Perio - posiadanie jej to był szpan, ale na krótko ba jak się
      jej nie pilnowało to wszyscy zjadali!
      wafelki kuku-ruku [może kroś pamięta te przeróbki: kuku-ruku jest
      trujące...nowe wafle betonowe itd.? ]
      • Gość: katka Re: smaki z dziecinstwa IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 18:21
        Masło solone w blokach doskonale pamiętam, paskudne było. Może to dziwne, ale
        wyroby czekoladopodobne bardzo mi smakowały, pamiętam czekoladę "Ankę" czy
        jakoś tak. Na podwórku z innymi dzieciakami zajadaliśmy się płatkami
        kukurydzianymi z Torunia i kleikiem ryżowym (koniecznie na surowo) z
        niebieskiej foliowej torebki. Kupowaliśmy paczkę na spółkę, sypało się toto na
        rękę i zlizywało. Teraz pewnie do ust bym nie wzięła...
        pozdro
        katka

        P. S. Sympatyczny wątek :o)
        • norma_jean Re: smaki z dziecinstwa 24.03.03, 19:18
          Maslo solone pamietam :) Wiec jestem stara :)
          Babciny smalec, domowy makaron (od 2 lat mowie mamie ze nie przyjade, jak nie
          zrobi takiego makaronu jak Babcia...tylko, ze ja przyjezdzam,
          a makaronu nie ma :(((
          I lody!! Lody w budce na ulicy niedaleko Babci domu...i ta bita smietana do
          nich....jak bylo wtedy pieknie....
          I serek domowy, Mama brala pieluche, do niej kwasne mleko, i tak obciekal nad
          wanna, a potem z cebulka sola i pieprzem...pycha!!!!!!
      • Gość: derd Re: smaki z dziecinstwa IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.04.03, 19:26
        Gość portalu: apokalipsa86 napisał(a):

        > wafelki kuku-ruku [może kroś pamięta te przeróbki: kuku-ruku jest
        > trujące...nowe wafle betonowe itd.? ]

        No, kukuruku były pycha.Dla mnie jeszcze super był napój w woreczkach i
        czekoladowe beczułki z likierem. I lizaki Chupa-Chups z Pewexu ( te dzisiejsze
        sie chowają...) I rakotwórcza guma Turbo, albo anyżowa Stimorol! A swiateczne
        kalendarze czekoladowe tez smakowały lepiej...
    • Gość: mk Re: smaki z dziecinstwa IP: *.torun.mm.pl 24.03.03, 21:38
      Raczej młodzi jesteście! I dobrze! Smak margaryny "Palma" z lat wczesnych 60-
      tych, śledzie z beczki dwa dni moczone w kilkanascie razy zmienianej wodzie,
      kabanosy (moja ciocia była samotna i kochała siostrzenicę), smalec domowy,
      masło było czasem na święta. Lata siedemdziesiąte to już dobrobyt i moja
      młodość. Polococta, oranżada w butelkach z patentowym zamknięciem, mleko
      kupowane do kanki (a może jednak w latach 60-tych), "Czarna perełka", czasem
      kostka czekolady (tabliczka była dla wszystkich na kilka dni, ale juz była).
      Smak Waszego dzieciństwa np.: solone masło, to już moja dorosłość. Czekolada na
      kartki upolowana dla malutkich dzieci. Kolejka po "Bobo-fruty" zajmowana po
      każdym zakręcie (w sklepie jedno miejsce, za sklepem drugie, po zakręcie
      następne, i po malutkim zawirowniu jeszcze jedno). Starczało dla dzidzi na
      tydzień (wydzielane). O rany, ile wspomnień, ile zapachów i smaków!
      • Gość: Ilona Re: smaki z dziecinstwa IP: 157.25.122.* 25.03.03, 00:07
        a ja do dzis pamietam smak pierwszego pomidora, ktorego sie jadło po zimie
        czyli gdzies w okolicach maja czerwca. Bylo to swieto w domu, mam kupowala
        jednego bo mial zawsze horrendalną cene i kroila nam cieniutko na chleb z
        maslem i serem bialym. Wyobrazacie sobie dzisiaj blisko pol roku bez
        pomidorów??
        Przypuszczam ze jakbym to dzis opowiedziala dziecku to by popatrzylo na mnie
        jak na idiotke. Ale przeciez tak bylo prawda?
        • Gość: mk Re: smaki z dziecinstwa IP: *.torun.mm.pl 29.03.03, 00:48
          No pewnie! Ale ten smak! Teraz dopiero w okolicach sierpnia tak smakuja
          pomidory. I co mi z tego, że cały rok mogę kupować pomidory? Nie lubię zapachu
          i smaku plastiku.
    • Gość: pandora Re: smaki z dziecinstwa IP: *.1000lecie.pl 26.03.03, 08:38
      I jeszcze kawe zbozowa na koloniach, taka z mlekiem i kozuchem - nikt, ale to
      nikt juz takiej nie robi!!! To byl taki slodki, mleczny ulepek, o naprawde
      niezapomnianym, lekko przypalonym smaku...Och...
      • bolek71 Re: smaki z dziecinstwa 26.03.03, 11:28
        Ilona z pomidorami trafiles w dziesiatke, tez pamietam ,i pamietam jeszcze
        swierze ogorki i ich wspanialy wiosenny aromat .A Palme ,margaryne tez jadlem
        niestety!!!!!!!!!!
        • Gość: Grzes Re: smaki z dziecinstwa IP: *.tkdami.net 29.03.03, 03:12
          A biale irysy, jeszcze czuje ich smak. Ostatni raz jadlem w przedszkolu (lata
          60-te). A moze jeszcze je robia?
          • bolek71 Re: smaki z dziecinstwa 29.03.03, 10:23
            A kto pamieta lizaki tzw. kojaki (palki) ,to byla prawie moda ,jak na tamte
            czasy.
      • Gość: hanako Re: smaki z dziecinstwa IP: *.hector.com.pl 01.04.03, 08:14
        Czy pamiętacie pomarańcze kubańskie, zielone i gorzkie oraz, zaskakakująco
        dobry z nich dżem? No i kuriozalny dżem z dyni o smaku pomarańczowym.
        • norah Re: smaki z dziecinstwa 01.04.03, 09:18
          a ja pamietam draże kokosowe - takie białe duze, pyszne. I jeszcze drożdżówki z
          serem w sklepiku szkolnym - takie okrągłe z żółtym kółkiem sera na środku. mama
          dawała mi ileś tam złoty na tę bułkę właśnie i szło sie po nia na 15 minutowej
          przerwie! A z darów pamietam puszki z pulpetami z indyka! Nigdy później nie
          jadłam indyka o takim smaku.
        • Gość: muka Re: smaki z dziecinstwa IP: 170.205.213.* 03.04.03, 08:46

          Byl jeszcze dżem jablkowy o smaku ananasowym .
          Ach i jeszcze wyroby czekoladopodobne


    • annika_vik Re: smaki z dziecinstwa 03.04.03, 13:41
      A pamiętacie "szampana" w butelkach takich jak do śmietany? To był słodkawo -
      cierpki napój musujący, zamykany kapslem z folii, tak jak ówczesne mleko.
      • Gość: Hella Re: smaki z dziecinstwa IP: *.chello.pl 03.04.03, 14:12
        A pamietacie co sie robilo zeby miec kolorowa gume do zucia?
        Do wiadomosci tych mlodszych - rozgryzalo sie grafit z kredki i zulo sie razem
        z guma. Pamietam ten smak do dzisiaj, ale nie polecam......
      • Gość: hanako Re: smaki z dziecinstwa IP: *.hector.com.pl 03.04.03, 16:05
        Pamiętam, to się nazywało szampan serwatkowy.
        Z rarytasów mleczarskich, ale już nie spożywczych, paski folii z okrągłymi
        dziurami po wycinaniu kapsli; służyły do dekoracji wszystkiego np. jako cudne
        łańcuchy na choince. Paskudztwo.
        • Gość: etna Re: smaki z dziecinstwa IP: *.sucha.eu.org / 192.168.1.* 03.04.03, 16:28
          A pamietacie jak trzeba bylo chodzic po naboje do syfonu,
          zeby miec wode gazowana? To byly czasy...
          • Gość: smakosz Re: smaki z dziecinstwa IP: *.biaman.pl 04.04.03, 22:41
            A pamiętacie jak się chodziło z kawą do sklepu żeby ją zmielić w ogromnym
            młynku, albo lizaki żołnierzyki?
    • Gość: Kazo Re: smaki z dziecinstwa IP: *.premex.pl 05.04.03, 14:37
      A nie bawiłeś się czasem z dziewczynkami w lekarza? I teraz Ci tego brakuje?
      Bo mnie tak! HAHAHAHAHA!!!!
      • bolek71 Re: smaki z dziecinstwa 05.04.03, 14:49
        Gość portalu: Kazo napisał(a):

        > A nie bawiłeś się czasem z dziewczynkami w lekarza? I teraz Ci tego brakuje?
        > Bo mnie tak! HAHAHAHAHA!!!!

        To moze opowiedz jaki "smak" miala ta zabawa , o ile miala????????
    • Gość: wawka Re: smaki z dziecinstwa IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 17:28
      Cudownie bylo tu trafic:)))))) A lizaki kogutki maczane w oranzadzie w
      proszku. Rarytas !!!!. Ze nie wspomne o skwareczkach tuz po swiniobiciu. Lub
      smalec z miesem upieczonym i zamknietym w sloikach. Suszona domowa kielbasa ,
      tak sucha , ze mlotkiem by ja mozna bylo. Niedojrzale jablka podkradane z
      ogrodu sasiada, sliwki chyba razem z robakami zajadane-po ciemku / co tu kryc-
      bylam lobuzica/
      • Gość: beldin Re: smaki z dziecinstwa IP: *.opole.dialup.inetia.pl 06.04.03, 10:35
        Quick Cola,cytroneta z woreczkow, kogel-mogel,lody wlasnego wyrobu ze smietany
        i cacao.Mieszkam w Brzegu i chalwe mialem w sklepach nawet za komuny ale byla
        jakas inna(fajnie sie kleila w ustach).Pasta do zebow byla calkiem dobra:)z
        pozniejszego dziecinstwa to tanie wina owocowe(teraz juz takich nie robia)
        trzeba bylo to swinstwo pic duszkiem jak najwiecej bo wziasc ponownie do ust
        to bylo wyzwanie, straszne to bylo swinstwo.Wyrobow czekolado-podobnych staram
        sie nie pamietac.W miescie stalo ruskie wojsko i do nich lazilismu kupowac
        mleczko zageszczane w pol litrowych poszkach i zjadalo sie cala :)
    • pandora_ Re: smaki z dziecinstwa 08.04.03, 08:24
      Poszperalam w umyslach moich znajomych i rodzicow. Kawa INKA, o smaku tak
      zbozowym, ze teraz zadna kawa tak zbozowa juz nie jest... Pierwszy wypity w
      Bulgarii Schweppes (mandarynkowy) i bulgarska chalwa w puszkach, ktora trzeba
      bylo atakowac pila (zlamalismy w niej niejeden widelec, ale byla naprawde
      pyyyycha)...A podobno w latach 50-tych byl jakis super winiak, podawany nawet w
      kawiarniach, tylko moja familia nazwy nie pamieta. Ktos moze ja zna? Mialo to-
      to ponoc gestosc likieru, przejrzystosc krysztalu i smak zupelnie niepodobny do
      nazwy :)

      PS. Ja jeszcze jogurt owocowy - taka breje w prostokatnych pudelkach z
      karbowanymi paskami - zadne tam kawalki owocow tylko maziowata papka. Ale to
      dooobre bylo!
    • Gość: inga Re: smaki z dziecinstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.03, 12:15
      ojejku ale fajnie,ze to wszystko mi przypomnieliscie, dla mnie absolutnym hitem
      byl servovit w takich brazowych kapslowanych butelkach troche wiekszych od tych
      do śmietany, wlasnorecznie ucierany kogel-mogel z kakao (jesli bylo, u wujka na
      wsi byla klub- kola (ten smak : )i wiele innych, choc podejrzewam,ze wiekszosci
      tych rzeczy dzis nie wzielabym do ust : )
    • Gość: honia Re: smaki z dziecinstwa IP: *.citicorp.com 09.04.03, 23:02
      ja pamietam jeszcze wode sodowa z sokiem lub bez... z takiego wózka - nie
      pamietam jak sie nazywal ten wozek, ale miał jakaa nazwe?
      poza ty panska skorka - cos podobnego do krowki, ale o wiele twardsze, różowe.
      dostałam od dziadka jak byłam z nim w cyrku (pierwszy raz w życiu) i była
      niebiańska... jak byłam starsza juz mi tak nie smakowała - próbowałam
      specjalnie...
      poza tym świerzy chleb... mama nie chciała mnie wysyłać z koleżankami do
      sklepu, bo zawsze tylko pół przynosiłam - wcześniej pół zjadałyśmy z koleżanką
      gadając przed blokiem...
      • Gość: Ilona Re: smaki z dziecinstwa IP: 157.25.122.* 10.04.03, 01:14
        Gość portalu: honia napisał(a):

        > ja pamietam jeszcze wode sodowa z sokiem lub bez... z takiego wózka - nie
        > pamietam jak sie nazywal ten wozek, ale miał jakaa nazwe?


        ten przyrząd do robienia wody gazowanej (bo chyba nie sam wózek) nazywał się
        saturator

        >
        • Gość: Artek Re: smaki z dziecinstwa IP: *.chello.pl 24.04.03, 12:33
          Gość portalu: Ilona napisał(a):

          > ten przyrząd do robienia wody gazowanej (bo chyba nie sam wózek) nazywał się
          > saturator

          W zasadzie na cały wózek mówiło się saturator. Ale saturatorem był też stojący
          automat z wodą sodową na monety. Szklanki były przywiązane lańcuszkiem, a na
          wodę mówiło się gruźliczanka.
    • Gość: naiwna Re: smaki z dziecinstwa IP: *.ipt.aol.com 10.04.03, 05:00
      A ja pamiętam smak pasty do zębów truskawkowej... Zawsze udało mi się trochę
      połknąć, he he he. Poza tym smak połówek bułki z pasztetem w przedszkolu, nie
      wiem czemu tak mi to smakowało.

      Fajny wątek. :) Omal się nie popłakałam czytając te wszystkie wspomnienia. Ze
      śmiechu, ale nie tylko. Jestem w Chicago i po prostu na myśl o tych wszystkich
      słodkich wspomnieniach mojego pokolenia - wyroby czekoladopodobne w
      opakowaniach zastępczych i te pe - kontrast z rzeczywistością dzieci mojej
      przyjaciółki Amerykanki jest porażający.

      Pozdrowienia :)

      Aha, a jeśli chodzi o rzeczy niejadalne, to jako roczniak zjadłam stłuczoną
      porcelanową filiżankę. Pojęcia nie mam jak, i smaku nie pamiętam.
      • Gość: pandora_ Re: smaki z dziecinstwa IP: *.1000lecie.pl 11.04.03, 10:44
        nie chce mi sie logowac :)
        ja zezarlam w swoim zyciu dwie szklanki, a wlasciwie je ugryzlam - kiedys
        czesto sie cukrowalo brzegi szklanek i bardzo lubilam to obgryzac - a moja
        ciotka miala takie szklanki z przeszlifowanego szkla, co wygladaly jak
        pocukrowane i ja dwa razy pod rzad, na kolejnych przyjeciach, dalam sie na ten
        numer nabrac.
        Przy okazji, zanim zapomne - slodzicie herbate czy cukrujecie? :)
        • Gość: kicia2000 Re: smaki z dziecinstwa IP: *.toya.net.pl / 10.0.201.* 13.04.03, 02:47
          A ja pamietam, ze jak bylam juz troche podrosnieta (koniec podstawowki czyli
          koncuwka lat '80) to bylo takie cudo jak lody truskawkowe, ale to nie byly
          lody, tylko zmiksowane z cukrem truskawki. Do tego nie umywa sie zaden lod.
          Jakies 5 lat temu trafilam ten cud bedac na wakacjach.
          A jeszcze lody z automatu, budka zaraz za rogiem. Pani byla na tyle mila, ze
          jak zamykala i myla maszyne, to dawala nam to co w niej zawsze zostawalo -
          zawsze stala kolejka, kazde w lyzka i czekalo na owa upragniona, emaliowana
          miche lodow. Wszyscy jedli z jednej.
          Kalarepka z ogrodka babci. Mleko z folia, lizaki kogutki, oranzada. A
          najbardziej lubilam pudrowe pastyki i czekolade z Pewexu tablerone, (nadal
          lubie), dostawalam na Boze Narodzenie.
          Serek homogenizowany.
          Chinskie gumki i kredki swiecowe - po co mysmy to jedli?
          A Szyszki? Kto pamieta szyszki? Robilo sie z preparowanego ryzu, krowek i mleka.
          I jeszcze pamietam domowa czekolade.
          Fajnie wtedy bylo.
          • Gość: gość portalu Re: smaki z dziecinstwa IP: *.biaman.pl 15.04.03, 11:30
            Gość portalu: kicia2000 napisał(a):

            > A ja pamietam, ze jak bylam juz troche podrosnieta (koniec podstawowki czyli
            > koncuwka lat '80) to bylo takie cudo jak lody truskawkowe, ale to nie byly
            > lody, tylko zmiksowane z cukrem truskawki. Do tego nie umywa sie zaden lod.
            > Jakies 5 lat temu trafilam ten cud bedac na wakacjach.
            > A jeszcze lody z automatu, budka zaraz za rogiem. Pani byla na tyle mila, ze
            > jak zamykala i myla maszyne, to dawala nam to co w niej zawsze zostawalo -
            > zawsze stala kolejka, kazde w lyzka i czekalo na owa upragniona, emaliowana
            > miche lodow. Wszyscy jedli z jednej.
            > Kalarepka z ogrodka babci. Mleko z folia, lizaki kogutki, oranzada. A
            > najbardziej lubilam pudrowe pastyki i czekolade z Pewexu tablerone, (nadal
            > lubie), dostawalam na Boze Narodzenie.
            > Serek homogenizowany.
            > Chinskie gumki i kredki swiecowe - po co mysmy to jedli?
            > A Szyszki? Kto pamieta szyszki? Robilo sie z preparowanego ryzu, krowek i
            mleka
            > .
            > I jeszcze pamietam domowa czekolade.
            > Fajnie wtedy bylo.
            Te lody truskawkowe nazywały się "kremogen"
      • Gość: dami Re: smaki z dziecinstwa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 11:28

        Ja z rzeczy "niejadalnych" jadlam Gazete Lubuska, ale tylko swieza prosto z
        kiosku:))
    • elwojciecho Re: smaki z dziecinstwa 13.04.03, 19:20
      Pamiętacie pudrowe miętówki sprzedawane na wagę? Pastę do zębów "gabi"?

      Największe piętno na mojej dziecęcej psychice odcisnął jednak rozwodniony
      kisiel podawany w przedszkolu do obiadu. Codziennie. Losie.
      Prawdziwą traumą dla młodych adeptów z mojego przdszkola był zwyczaj polegający
      na wpieprzaniu do zupy drugiego dania, tym co wolniej pałaszowali.
      W tym miejscu rozpoczyna się istna orgia smaków, "małe wielkie żarcie".
      Kapuśniak z naleśnikami, ogórkowa z kopytkami, owocowa z pulpetami (do zapicia
      kisielek), rosół z buraczkami... i tak dalej i tak dalej. Wszystko mogło się
      zdarzyć. To dopiero były prawdziwe smaki dzieciństwa. Nie zapomnę nigdy
      Waldusia, który walczył dzielnie, każdego dnia, z przeciwniościami losu i
      dobrego smaku, kiedy wszyscy już leżakowali.
      • pandora_ PRZEDSZKOLE 14.04.03, 09:55
        No wlasnie...co pamietacie z przedszkola? Bo ja...nic :( Musialam sie
        wychowywac u prababci, bo moi rodzice byli zbyt zapracowani, zeby zdazyc mnie
        odbierac, a z racji rodzaju pracy czasem musieli zostac po godzinach - a
        prababcia nie mogla po mnie latac do przedszkola :( Za to pamietam zabawy, w
        ktore sie dzieci chyba juz nie bawia? Podchody z nagroda w postaci ukradzionego
        sasiadowi z piwnicy dzemu, zabawa w Indian (raz zakonczona tragicznie), wolanie
        z placu "oma, ciepnij zymla" ("babciu, rzuc bulke") i niepedagogiczne
        kary "ciecia" w rodzaju gonienia miotla, rzucania w nas kawalkami wegla... Ale
        PRZEDSZKOLE...jak to bylo w przedszkolu?
        _______________________________________
        Don't drink water. You should KNOW why.
        • Gość: beldin Re: PRZEDSZKOLE IP: *.opole.dialup.inetia.pl 16.04.03, 17:46
          Ja z przedszkola pamietam tylko jedno, cholernie nie lubialem tam chodzic.
          Codzilem na popolodnie i mama zawsze robila lapanke na podworku. Przypomnial
          mi sie jeszcze napoj o nazwie Jantar, tego napoju tez nie cierpialem.
          • Gość: Andrzej Re: PRZEDSZKOLE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.03, 13:51
            Jantar to jeszcze nic, najgorsze scierwo to była Złota Rosa:)
      • luisssa Re: smaki z dziecinstwa 24.04.03, 19:53
        Ja wiecznie mialam w przedszkolu problem ze zjedzeniem miesa. Poprostu nie dalo
        sie tego pogryzc. No ale pani kazala. Wiec bralam cale do buzi, szlam
        lezakowac, potem byl jeszcze podwieczorek. O 15 przychodzila mama i mowila: "A
        co ty dziecko masz w buzi?". A ja:"Mieso z obiadu". A w podstawowce dawali nam
        ozory... bleeeee.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka