Dodaj do ulubionych

TIPSY są wszędzie...

IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.02.07, 00:43
Dziś kupowałam w sklepie z artykułami zoologicznymi. Pracownicy sklepu w
ubraniach firmowych, bardzo fajnych, sportowych i wygodnych, coś w rodzaju
dresiku - w sam raz do pracy w takim miejscu. Panna wydaje mi resztę i co
widzę? Ohydne szpony - łopaty, na "dole" przezroczyste, końcówka - błękitny
brokat... no ludzie, jak tym wybierać goowienka z akwarium królików? Bo
jeśli tymi łopatami rozgarnia łajno, to rozumiem :D
Zauważyłam dziwną zależność - wszystkie kobiety, które pracują z pieniędzmi w
sklepie, nabijają na kasę, robią sobie ohydne tipsiory ze zdobieniami, łopaty
na pół metra. Nie wygodniej im mieć krótkie, nawet pomalowane, ale własne
paznokcie? Moim zdaniem szpanowanie tego typu "ozdobą" jest przysłowiową
słomą z butów.
Obserwuj wątek
    • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.02.07, 00:44
      Nie dodałam, że proszę o wpisywanie, w jakiej zaskakującej sytuacji
      spotkaliście się z tym plastikowym okropieństwem ;)
      • Gość: kali Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.ztpnet.pl 02.02.07, 01:34
        Sluchaj, ja kiedys kupowalem bilet w automacie i co zobaczylem po wrzuceniu
        pieniazka? Ze obok mnie przechodzi dziewucha, na oko 19 lat i wygrzebuje cos z
        nosa paluchem z tym wstretnym tipsem. Grzebala pazurem grzebala i po wyjeciu
        miala juz lopate nie tylko niebieska, ale i zielona. Chyba sie gdzies dokopala.
        • mana_mana Re: TIPSY są wszędzie... 02.02.07, 11:31
          Gość portalu: kali napisał(a):
          Chyba sie gdzies dokopala.

          Chyba do mózgu. Swoją drogą nie wiedziałam, że mózg jest zielony...
          • Gość: kali Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.ztpnet.pl 02.02.07, 13:27
            Kozy sa zielone.
            • Gość: koza me me Re: TIPSY są wszędzie... IP: 213.134.181.* 02.02.07, 13:29
              meeeeeeee???!
          • kochanica-francuza Re: TIPSY są wszędzie... 04.02.07, 16:50
            Mózg tipsiary jest zielony. Nie ustalono tylko, czy zielony mózg tworzy
            tispiarę, czy tipsiarstwo powoduje zielenienie mózgu.

            Niniejszym z przyjemnością podbijam wątek.
            • Gość: aamg Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 09:03
              A skąd załozenie, że Tipsiara miała mózg?????
              • Gość: Tipsiara Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.48.jawnet.pl 08.06.07, 00:08
                Witam!
                Nie wiem dlaczego obrażacie dziewczyny które zakładają sobie tipsy. Ja
                osobiście tez mam tipsy, delikatnie pomalowane, stosownej długości. Zaznaczam
                że pracuje jako protokolant w Sadzie i z ręką na sercu przyznaję że jak mam
                bardzo krótkie paznokcie nie umiem tak jak teraz szybko pisać. To kwestia
                przyzwyczajenia. Nie wiem skąd u Was taka niechęć.............
      • Gość: me Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.acn.waw.pl 06.02.07, 16:30
        > proszę o wpisywanie, w jakiej zaskakującej sytuacji
        > spotkaliście się z tym plastikowym okropieństwem ;)

        Najdziwniejsze co widzialem to pielegniarka z tipsami i to pracujaca w takim
        miejscu, gdzie wielokrotnie w ciagu dnia pracy musi kluc pacjentow sporymi
        iglami :(( Az mnie zmrozilo jak zobaczylem ze zbliza sie do mnie z tymi lopatami
        obejmujacymi gotowa do wbicia we mnie igle :0
    • Gość: kocikoci Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:00
      Moja kolezanka w pracy jest posiadaczka takiej watpliwej ozdoby i codziennie
      doprowadza mnie do szalu "klikaniem" po klawiaturze. Swoja droga ciagle sie
      zastanawiam, jak ona jest w stanie cos napisac, bo ma "rozrzut" na dwa klawisze
      conajmniej :) Poza tym mialam okazje przejechac sie z nia samochodem, i
      zdretwialam, kiedy zobaczylam w jaki sposob trzyma kierownice - plasko
      koniuszkami palcow!!!

      P.S. Nie sadze, zeby posiadaczki tipsow dlubiac w nosie dokopaly sie do
      czegokolwiek poza babolami :P Moga najwyzej podrapac sie w glowe od srodka :D
    • izjaa Re: TIPSY są wszędzie... 02.02.07, 12:41
      położne na porodówce też miewają tipsy - na szczęście mnie się taka nie trafiła :)
      • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.02.07, 12:58
        Jezu, jeszcze by dziecku głowę podrapała, nie mówiąc o rodzącej...
        Kurde, dlaczego im na to pozwalają?!
        • Gość: julka Re: TIPSY są wszędzie... IP: 62.87.236.* 06.08.07, 16:07
          potrzebne im sa do przebijania pecherza plodowego .szybko i sprawnie dziurawia
          rekawiczki .
    • czyzbyczyzyk Re: TIPSY są wszędzie... 02.02.07, 13:14
      im dłuższe szpony tym mniej mózgu...
      • Gość: grubasek Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.limes.com.pl 02.02.07, 13:28
        moja kolezanka pracuje w sklepie z bielizna i ma fajna rozrywke: jak przyjdzie
        taka tipsiara(czasami sie zdazaja sympatyczne...) niemila, opryskliwa ogolnie
        chamska(taka co wyzej sr...a niz d..e ma)robi tak: kladzie reszte w monetach na
        szklanej ladzie i patrzy jak tipsiara probuje te pieniadze pozbierac.czasami
        musi sie niezle nameczyc hahaha
        • Gość: Porzeczka Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 13:43
          Spotkałam tipsy u lekarki. Takie brokatowe łopaty. O ile wiem, tego im nie wolno.
          Moje pazurki nigdy nie wychodzą poza ciałko (instrument...) i aż mi ciarki po plecach chodzą, jak słyszę to drapanie o talerz, kubek, stół, klawiaturę...Już durniejszej mody nie można było wydumać.

          A najbardziej koszmarnie wyglądają te ozdoby na krótkich paluszkach, serdelkowatych, zawsze mam wrażenie, że widzę jakąś łapę stwora, potężną i krogulczą...
          • Gość: grubasek Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.limes.com.pl 02.02.07, 13:49
            no wlasnie ja idiotka tak sie, watpliwie, wystroilam tydzien przed slubem. cale
            zycie mialam krociutkie paznokcie(wczesniej obgryzane, teraz jakies slabiutkie)
            to pomyslalam, ze fajnie by bylo miec takie pazurki. kosmetyczka zrobila mi
            jakies szpony, ktore skrocilam znacznie na drugi dzien, kurtki zapiac
            poczatkowo nie umialam...az mi policzki teraz ze wstydu pasowieja...
            no i to co napisala Porzeczka: mam krotkie(w miare szczuple na szczescie)
            palce, ale przez obgryzanie szeroka plytke paznokcia...wyobrazcie sobie jak
            paskudnie wygladaly moje lapska!!!
            uff, ulzylo mi ;-))))) hahahaha
            • Gość: Porzeczka Re: Grubasku miły, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:01
              krótkie paznokcie też można ładnie pomalować, błyszczącym lakierem. Najpierw kolor, nie za ciemny i nie perłowy, na koniec bezbarwny z połyskiem. Mam koleżankę i ma pięknie zadbane ręce, a też wyszła z nałogu obgryzania.
              Nie przycinać ich ani w stożek, ani na płasko, raczej zgodnie z linią palca.

              Ja się zastanawiam jak się czyści pod taką łopatą...Zawsze mam wrażenie, że tam jest brud, pewnie niesłusznie..
              Pzdr
              • Gość: grubasek do :Porzeczki IP: *.limes.com.pl 02.02.07, 18:41
                no tak, ale ja mam tak slabe paznokcie, ze nawet krociutko i ladnie przyciete
                potrafia mi sie polamac.poprzestaje wiec na opilowaniu i przycieciu, nie ma
                sensu malowac takich "ogryzkow". no i przyznam sie szczerze: nie umiem malowac
                paznokci :-0 (bezbarwnym zawsze sobie dziabne po palcach a o kolorowym nie
                wspomne...). takie sieroctwo ze mnie niestety.
                pozdrowienia!
                • banieczka Re: do :Porzeczki 07.02.07, 18:36
                  Gość portalu: grubasek napisał(a):

                  > no tak, ale ja mam tak slabe paznokcie, ze nawet krociutko i ladnie przyciete
                  > potrafia mi sie polamac.poprzestaje wiec na opilowaniu i przycieciu, nie ma
                  > sensu malowac takich "ogryzkow".

                  Jest sens! Ja też miałam paznokcie przypominające łopatkę (rozszerzającą się na
                  końcu), dość krótkie (tzn "płytkie") i tak cienkie, że aż wklęsłe. Po
                  pomalowaniu lakierem bezbarwnym (najlepiej z jakimś wzmacniaczem, np. lycrą)
                  robią się nareszcie wypukłe. Regularnie odsuwam skórki, więc nieco się
                  wydłużyły (i nareszcie są dłuższe, niż szersze). W dodatku mam naturalnie białe
                  końcówki, więc zupełnie minimalnym kosztem mam piękny manikiur francuski
                  (ostatnio nawet moja kosmetyczka się nimi zachwycała). Z tym, że nigdy nie
                  zapuszczam ich poza linię opuszka - raz, że za słabe, dwa - że nie podobają mi
                  się szpony, ani naturalne, ani tym bardziej tipsiarskie.


                  A co do tematu wątku - cudnie wyglądają tipsy na dłoniach pani w moim
                  osiedlowym mięsnym, która swymi otipsowanymi (brokaty, perełki i wszelkie
                  możliwe atrakcje) paluszkami dzierży tasak i rżnie pręgę wołową.
                  • fanfaroni Re: do :Porzeczki 07.02.07, 23:36
                    i tak najlepsze są tipsiary z miesnego podczas przebierania wątróbki drobiowej -
                    widziałem i fuj wielkie. I to bez rękawiczek
          • Gość: Porzeczka Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 13:56
            Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała: kiedyś w salonie fryzjerskim chciano mnie obsłużyć szerzej, niż sobie życzyłam i jakaś lala, zapewne właścicielka, sądząc po sposobie ganiania dziewczyn do pracy, zaproponowała mi tipsy z rabatem. Podziękowałam. Ale rabat duży...Nie, dziękuję. Ale moze jednak, takie pani ma te palce ZANIEDBANE.
            Zaniedbane palce to krótko przycięte, zdrowe (mam silne) paznokcie, pomalowane lakierem bezbarwnym. Oczywiście, czyste. Dłonie mam wąskie i długie palce, zadbane, bo to moje narzędzie pracy - ręka, nie noszę biżuterii, poza obrączką, bo przeszkadza mi w pracy i widocznie pani uznała, że to straszne takie gołe, ręce bez brokatu, szponów, wzorków,
            coś wręcz nieprzyzwoitego...Zanim inna dziewczyna podcięła mi włosy, podchodziła chyba ze trzy razy i namawiała mnie na tipsy.
            Zgniewało mnie wreszcie i powiedziałam, że w moim środowisku takie ozdoby uważa się za nieeleganckie. Wymiotło ją. Jak płaciłam, akurat u niej, zaserwowała mi serię min, z ostentacyjnym zerkaniem na moje ręce. Sama miała nieprawdopodobnie długie coś, naprawdę aż rzadko spotykane, wszystko tam było - brokat, jakiś widoczek i kto wie - może jelenie na rykowisku...
            • Gość: :)))))) Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:11
              :))))))
              Może nie na temat, ale...
              Moja siostra jest wiolonczelistką. Kupowałyśmy razem suknię, którą miała używać do pracy, na estradę. Musiała być czarna, bo tak wygląda orkiestra symfoniczna: biełe i czarne. Zanim udało się przekonać panienkę (z tipsami, a jakże), że nie moze być czerwona, ani jakaś dziwnie fioletowa, minęło z 15 minut. W końcu przywlokła jakąś kieckę - żmiję, wąską od góry do dołu, ładną i siostra wyglądałaby dobrze, bo rozmiar 36, jej we weszystkim dobrze.
              Siostra mówi: nie, musi mi jeszcze wejść wiolonczela, za wąska, niestety. A panienka na to, że można przecież założyć na wierzch...Zgłupiałyśmy. Co na wierzch?
              No, to co pani mówiła, dziewcze na to. Ledwo żeśmy pohamowały śmiech i siostra mówi, że wiolonczela musi wejść między kolana...A panienka na to: a to rzeczywiście pod taką wąską sukienką byłoby widać...

              Autentyk. Przez litość nie powiem, co to był za sklep, ale nie tani...
              • Gość: nie-tipsiara:] Re: TIPSY są wszędzie... IP: 213.134.181.* 02.02.07, 15:33
                no eheeh to stwierdzenie: musi mi jeszcze wiolonczela wejść można różnie zrozumieć;))))
                • Gość: zenotka Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 16:13
                  mnie sie kiedyś tipsy strasznie podobaly;)chyba w podstawowce jeszcze leciala
                  wtedy telenowela ,w ktorej glowna bohaterka miala takie wlasnie
                  dlugie ,szponiaste paznokcie pomalowane we wzroki .ale ale my to mowimy o
                  tipsach ,a sa przeciez kobiety ,ktore mają naturalnie dlugie i mocne paznokcie -
                  tez wlasnie takie kilkucentymetrowe -kiedys byłam w sklepie i obslugiwala mnie
                  dziewczyna ,ktora miala namalowane na paznokciach ,\-duże ,żólte buzie z
                  oczkami-wymieklam i zaczęlam sie śmiac-w tym sklepie chyba juz jestem spalona;)
        • Gość: aha! Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.smstv.pl 04.02.07, 17:01
          obi tak: kladzie reszte w monetach na
          >
          > szklanej ladzie i patrzy jak tipsiara probuje te pieniadze pozbierac.czasami
          > musi sie niezle nameczyc hahaha

          To takie buty, ja chłop mam krótkie i nie mogę też czasami wziąć, aż ochota
          biere człeka nie brać tego i iść w pis-du:)
    • inaa1 Re: TIPSY są wszędzie... 02.02.07, 16:26
      w jednym sklepie na stoisku z wędlinami obsługiwała kobita z długaśnymi
      tipsami obsypanymi brokatem. rękawiczek też oczywiście nie miała i tak łapskami
      podawała kiełbaski. zrezygnowałam z zakupów. brokatu nie jadam ;-)
      • Gość: grubasek Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.limes.com.pl 02.02.07, 18:46
        ciekawe co na to SANEPID, hehehe. z tego co sie orientuje(i na zdrowy rozum)
        wlasciciel powinien zaplacic kare, rowniez wtedy gdy taka tipsiara ma mnostwo
        pierscionkow na palcach, pomalowane paznokcie tez nie moga byc(ze wzgledu na
        odpryskujacy lakier oczywiscie).
    • Gość: tipsik Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.malbork.mm.pl 02.02.07, 16:35
      Ciekawe, gdzie, u diabła, bo jakoś patrząc po wybiegach i modelkach kreatorów
      makijażu nie widać, żeby którakolwiek miała wzorzyste szpony, tylko krótkie,
      ładnie pomalowane paznokcie. Te tipsiska to moda właścicielek solariów,
      prowincjonalnych fryzjerek, no i sprzedawczyń, niestety dla nas, kupujących :-0
      • Gość: ewa Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 02:05
        Gość portalu: tipsik napisał(a)

        > Ciekawe, gdzie, u diabła, bo jakoś patrząc po wybiegach i modelkach kreatorów
        > makijażu nie widać, żeby którakolwiek miała wzorzyste szpony, tylko krótkie,
        > ładnie pomalowane paznokcie. Te tipsiska to moda właścicielek solariów,
        > prowincjonalnych fryzjerek, no i sprzedawczyń, niestety dla nas, kupujących :-0

        Racja.
        W mojej kamienicy mieszka taka właścicielka solarium :)
        Tipsiska okropne, reszta taka jak u wszystkich - pasemka, włosy blond poniżej ramion, ciuszki w typie tipsów, cekinki na torbach, ale to jej sprawa. Ma yorka, biedną psinę wleczoną codziennie do salonu pod pachą. Kiedyś odezwałam się do psa,sunia się do mnie rwie , patrzę, a ta p..da wymalowała mu pazurki...Na amarantowo i do tego kokardka pod kolorek.
        Jestem weterynarzem i jak widzę coś takiego to mi się nóż w kieszeni otwiera, więc powiedziałam jej kilka słów. Była wściekła, ale woli się nie obrażać, bo
        biedna psina często choruje...A wtedy leci się do mnie bez względu na porę...
      • fanfaroni Re: TIPSY są wszędzie... 05.02.07, 14:44
        coś w tym, musi być bo żona kuzyna obraca sie w srodowisku tipsiar (czyt.
        właścicielek solariów i klubów fitness). Raz u nich na grillu byliśmy to
        przyszło kilka takich monstrów z pazurami jak łopaty lub z finezyjnymi długimi
        malowanymi szponami.
    • Gość: drim Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 21:42
      byłam kiedyś na obozie za granicą, parę ładnych lat temu, tipsy jeszcze nie
      były popularne, często zastępowały je sztuczne paznokcie kupowane w kiosku.
      Była taka jedna panna co te pazury przyklejała sobie poxipolem czy inną
      kropelką, bo na tym zwykłym kleju jej odpadały. Może z powodu południowego,
      gorącego klimatu, he, he. Nabijaliśmy się z niej po cichu, póki ktoś nie
      znalazł zgubionego przez nią pazura na dnie swojego kubka z herbatą. Potem
      wszyscy uciekali w popłochu na widok zbliżającej się Panny Nie Macie
      Przypadkiem Jakiegoś Kleju
      • Gość: ona21 Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 03.02.07, 14:19
        >póki ktoś nie znalazł zgubionego przez nią pazura na dnie swojego kubka z >herbatą.
        A fuj bleh! :/ Współczuję znalazcy...
        • Gość: kola Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 14:24
          Koszmarne. Nieapetyczne. I bardzo prostackie. A już szczytem są te pazury w widoczki i zepsute zęby, albo widoczne braki w paszczy...
          • fanfaroni Re: TIPSY są wszędzie... 05.02.07, 14:47
            nieapetyczny to jest brud na takich niby wypielęgnowanych pazurach albo to jak
            widać odrost naturalnego paznokcia a delikwentka mimmo tego go sobie nie odklei
            czy przeklei czy w sumie nie wiem co z tym badziewiem zrobi
    • Gość: zołza Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.skranetcan.pl 03.02.07, 15:45
      Tipsów nie noszę, nie nosiłam i nie zamierzam, mam swoje mocne paznokcie,
      zawsze pomalowane i raczej dłuższe (tzn. wystają około 3 - 5 mm poza opuszek
      palca.
      Moja fryzjerka, b. fajna młoda dziewczyna, zawsze nosiła b. krótkie paznokcie,
      żeby nie przeszkadzały jej w pracy, zresztą ma dość słabe, łamliwe. Często
      jeździ na pokazy z pewnej firmy. To znaczy ona uczy inne fryzjerki. I na
      wyrażne życzenie jej szefa musiała zrobić sobie tipsy, ponieważ kamera z bliska
      pokazuje, co ona robi i jakieś 150 - 200 bab się przygląda. To jak myślicie,
      jeżeli na pokazie przez kilka godzin sobie pooglądają tipsy, to jasne, że
      uważają to za szczyt mody. Protestowała, nic z tego.Przynajmniej ma delikatny
      francuski manikir, a nie brokaty.
    • Gość: truskawka Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.chello.pl 03.02.07, 20:12
      nie podobają mi się tipsy, szczególnie takie "łopaty". Z drugiej strony nie
      podobaja mi się także bardzo krótkie paznokcie, które nie wychodzą poza opuszek
      i sa pomalowane ciemnym lakierem. Czasami jest tak, że od strony paznokcia iwdać
      opuszek - a fe.
      • vanillaice Re: TIPSY są wszędzie... 03.02.07, 20:33
        Ja noszę tipsy, muszę niestety, bo obgryzam paznokcie i sa bardz brzydkie. Moje
        są króciótkie ( 4mm) i mają naturalną, białą końcówkę. Tipsy też mogą być
        ładne. Wszystko zależy od gustu osoby, która je nosi. Mnie też nie podobają się
        długaśne szpony z kolorową, brokatową końcówką, ale dużo moich koleżanek z roku
        je nosi.
        • kasia.k1 Re: TIPSY są wszędzie... 04.02.07, 10:02
          Też obgyzam, też noszę i też mam krótkie. I na pewno wyglądają lepiej niż
          poobgryzana masakra, którą potrafię sobie zrobić. Nawet, jak mi akurat
          odstrzeli coś i sobie kwiatka zażyczę :)
          Brud daje się z pod tipsów usówać jak i spod normalnych paznokci-szczoteczka,
          mydło i po kłopocie.
          • Gość: ula Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 14:34
            Czasem tak się zastanawiam gdzie pod tym wszystkim jest kobieta właściwa?
            Znam pewną kobietę, żonę bogatego biznesmena, która ma wszystko sztuczne. Na zębach licówki, zagęszczone i przedłużone włosy, ufarbowane, karnację zmienioną w solarium, sztucznie zagęszczone rzęsy, powiększony biust, usunięte dwa żebra w celu uzyskania talii, sztuczne paznokcie, soczewki koloryzujące na tęczówkach...Jak wygląda ona prawdziwa wiem, bo znam ją sprzed zmian i była to przeciętna, raczej ładna babka, teraz jest jakimś Frankesteinem. Jak powieje wiatr, odsłania na karku kępy włosów "na hamaku", te dołożone, trochę odrośnięte...Mnóstwa rzeczy nie moze robić, żeby się nie rozmazać, nie ułamać sztuczności, żeby się coś nie oberwało...Kiedyś żeglowała, teraz się nie da, bo chlapie i wieje...
            Nie śmieję się z niej. Walczy z depresją, te zabiego stały się obsesją, wstaje rano i goni do salonów piękności, wpada w panikę, jak pojawi się krostka i goni do dermatologa...koszmar nie życie.
            Jej mąż nie ma żadnych wymagań w tę stronę, mimo ogromnych pieniędzy jest fajnym, normalnym facetem, bardzo się martwi o żonę...
      • Gość: p_g Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.chello.pl 07.02.07, 13:39
        o, ja tak mam... pazury niestety łamią mi się jak urosną na więcej niż 4 mm. Dobrze, że nikt z mojego otoczenia nie uważa mnie i moich palców za "a fe" ;)
    • orchid11 Re: TIPSY są wszędzie... 04.02.07, 15:14
      fajna historia mi się przypomniała! :)
      kiedyś an oddział z dzieciakiem przyszła taka jedna paniusia, która poznjadała wszystkie rozumy i naczytała się o chorobach w przyjaciółce, jakieś domowe sposoby od moher bandów. oczywiście miała tipsy na 3cm, make-up typu 'dioda elektrownia'. 3 letni, chory chłopczyk z którym się zgłosiła też już miał kolczyki w uszach i bluzy z kapturem...ale konkretnie:
      dzieciak miał problemy z żołądkiem. robiliśmy mu phmetrię. byście widzieli jej minę i jej szpony, które przydały się do otwarcia sondy! no z takimi pazurami sie udało :D także są zalety
      jeszcze tego samego dnia, madam TIPS pprzewijała chłopca. cała akcja z podcieraciem i zbieraniem fekalii sprawiła że dzieciak był podrapany niczym przez kocura. a jak fajnie wyrzucała pieluchę! :D
      • Gość: :)) Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 15:34
        :))))))

        Mój pies zostal kiedyś, w szczenięctwie, zadrapany przez tipsiarę. Opowiadali mi o tym hodowcy, którzy w końcu psa jej nie sprzedali, a jeszcze wyprosili ją z domu...
        Lala zapragnęła mieć amstaffa i wygarniała z kojca tego upatrzonego pazurami...

        Możecie wierzyć, albo nie, ale mój pies, wyjatkowy jak na tę rasę łagodziec, który każdą rękę poliże, a ogonem tak macha, że mu mało tylek nie odpadnie - na widok ręki z tipsami, ma wszystkie żeby na wierzchu i robi się niesympatyczny. Cofa się, warczy i muszę ingerować, że tak powiem wokalnie, bo nie wiem co może zrobić jeszcze. Z wiekiem doszedł do wprawy w rozróżnianiu tipsiarek po stroju, czy zapachu, bo ja wiem? Zanim jeszcze zobaczy dłoń, już wie. Najzabawniejsze jest to, że nasz drugi pies, owczarek, starszy, też tak zaczął reagować. Widać się psiska dogadały, że tipsy są be. ;))

        Ludzie od których kupowałam psa mówili, że baba - bydlę jakieś podrapała dwa psy do krwi w tym kojcu. Skórka szczeniaka jest miękka i delikatna, a ta rozgraniała je tymi łopatami jak ziemniaki. Całe szczeście, że matka była gdzieś zamknięta, bo durna baba mogła stracić tipsy razem z ręką...
    • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.02.07, 00:27
      Popatrzcie sobie, jakie paznokcie "lansują" w ostatnim numerze Wysokich
      Obcasów... raj dla tipsiar po prostu, żenada. Oczywiście wykonanie znacznie
      lepsze, niż u tych pań, które te paskudztwa "na osiedlu" nakładają, ale jak
      znam życie, zaroi się od nieudolnych podrób i tak już ryzykownych pomysłów z
      Obcasów. Wysokie Obcasy zatipsowane? MASAKRA!!!
    • Gość: ja a któżby inny Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 14:34
      promyczek1982.blog.onet.pl/
      patrzcie , co znalazłam na necie;) uśmiałam się do łez ech...;)
      • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.02.07, 14:48
        Typowa tipsowa panna pod tym adresem mieszka ;)
        Garść spostrzeżeń:
        - tipsiary, jak widać po ich stronach, często zdrabniają tak, że aż się mdło
        robi: "blogasek", "wzoreczki", "pazurki", "zeberka", "gwiazdeczki", "brokaciki",
        "hologramkowo", ale zabił mnie "brokacikowy frenczyk" - no, blond główeczki
        puściutkie jak bombeczki z choineczki
        - kiedyś tego typu dziewczyny realizowały się plastycznie tworząc bohomazy z
        zachodami słońca i arlekinami, teraz przerzuciły się na tipsy. Ohyda i jedno, i
        drugie.
      • Gość: ble Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:07
        Łuuuuuuuuu! Jakie ohydne paluchy u niektórych, fuj. Walnie sobie tipssy i te paluchy będą zwracać uwagę, zamiast zrobić wszytsko, zeby odciągnąć uwagę od dłoni...

        Swoją drogą, jakie to bezguście, jeszcze gorsze niż te torebki całe w cekinach i złotach.

      • Gość: hehe Re: TIPSY są wszędzie... IP: 213.134.181.* 05.02.07, 17:04
        też sie nabijam z tych tipsiar, ale jakby nie było te wzorki to jest jakiś przejaw zmysłu artystycznego, taka mała sztuka - tyle że tego sie raczej nie da nosić...
        trzeba mieć fantazję, żeby wymyśleć wzory i jeszcze tak dokładnie je namalować - tu podziwiam "malarstwo paznokciowe", ale jest to kompletnie niepraktyczne (kto normalny będzie chodził z takimi dziełami sztuki na paznokciach...)

      • jahreshka to mnie zdemolowało... 07.02.07, 13:39
        "bardzo dużo osób pisze do mnie maile z zapytaniem, jak wyglądają pazurki,
        kiedy zaczynają odrastać... Postanowiłam więc zamieścić fotkę, która
        przedstawia 5-tygodniowy odrost :) nie wyglądają źle, prawda... ?"

        Są po prostu pniękne... Podobnie jak odrosty ciemnych włosów farbowanych na
        blond... Miodzio!
    • dzemma Re: TIPSY są wszędzie... 05.02.07, 15:13
      tak czytam te wasze posty o tipsach i aż mnie nosi. Znam wiele kobiet, które
      mają tipsy (nie szpony z brokatem), tylko ładne nie za długie paznokcie
      pomalowane łagodnym kolorem, zadna z nich nie drapie dzieci, nie zostawia
      pazurów w kubeczkach, nie znęca się nad szczeniakami, co więcej MAJĄ MÓZGI i
      używają ich. W przeciwności do opisywanych przez was kobiet. Sama nosze tipsy
      chociaż uważam że jesli kobieta ma szpony na 3 cm to nie jest to ani
      profesjonalne ani eleganckie a juz napewno bezpieczne. Co nie znaczy również ze
      każda kobieta, która nosi tipsy - zdobi je niebieskim brokatem - który widać z
      kilkunastu metrów. Co więcej nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Tym
      bardziej nie jest w porządku by kazdą kobietę, która nosi tipsy kojarzyć z
      głupotą i porównywać w cycastą(czyt. silikonową)sztuczną blondynką z
      doczepianymi pasemkami w dodatu w różowej bluzeczce i z chłopakiem w dresie.
      brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
      • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.02.07, 15:36
        Wszyscy piszą o zdobionych szponach, długich i niebezpiecznych łopatach - tego
        jakoś nie zauważyłaś. Nikt nie pisze o paznokciach, na których nie widać
        sztuczności. Więcej luzu.
        • Gość: :) Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:38
          Otóż to. Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
      • Gość: :D Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:54
        Aaa! Wyście się oburzyły, dzemma, was nosi, boście są same tipsiara! I jeszcze mózgiem się tu chwalicie! Jak kto ma mózg, rozumiecie, tipsiara, to się nim nie chwali.
        • kochanica-francuza Re: TIPSY są wszędzie... 05.02.07, 16:41
          Ale po co mieć tipsy?

          Żeby mieć tipsa, trzeba spiłować połowę grubości paznokcia (yyyyyyy...)

          Jak ktoś ma słabe paznokcie, to jeszcze je niszczy?

          Galaretkę żreć i drożdże, dzieci, od tego się poprawia stan włosów, skóry i
          paznokci!
          • Gość: grubasek Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.limes.com.pl 05.02.07, 17:03
            czasami sie nie da - ci co obgryzali(jak ja) lub nadal obgryzaja paznokcie
            wiedza jak trudno sie od tego odzwyczaic. ja juz dawno przestalam w ten sposob
            skracac ;-) paznokcie, ale czasami jak mi sie zadzior zrobi czy zlamie to zeby
            ida w ruch...niby sa te paskudne lakiery, i jakies jeszcze inne metody, ale nie
            zawsze skuteczne. obzeranie sie galaratkami moze pojsc w biodra a drozdze
            najlepiej smakuja w ciescie z kruszonka oczywiscie ;-)


            fakt, paznokcie po zdjeciu tipsa(w moim przypadku samodzielnie) wygladaja
            gorzej niz zle, brrr. podobnie jak sie te tipsy samodzielnie spiluje z dlugosci
            i grubosci(tez ja)... to nalezaloby umiescic w watku: czego robic nie nalezy
            :-)))))
            • kochanica-francuza Re: TIPSY są wszędzie... 05.02.07, 22:53
              Gość portalu: grubasek napisał(a):

              > czasami sie nie da

              a tipsa nie obgryzasz? może on nieobrgryzalny jest? ;-)
              • kochanica-francuza Re: TIPSY są wszędzie... 05.02.07, 22:53
                on nieobgryzalny jest? ;-)
                • Gość: grubasek Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.limes.com.pl 06.02.07, 19:51
                  ryzykowne, zeba mozna ukruszyc ;-))) niby nie jest taki twardy ale... ja przy
                  spilowywaniu tych cholernych tipsow robilam to tak zaciekle i z takim
                  samozaparciem, ze zrobilam dziure w spodniach( zapomnialam sie i trzymalam
                  palce na kolanie - bywa...)

                  takie krotkie delikatnie pomalowane(wygladajace jak naturalne) sa ok. ale te
                  krogulcowate , fuuuj
                  • kochanica-francuza Re: TIPSY są wszędzie... 06.02.07, 22:50
                    Gość portalu: grubasek napisał(a):

                    > ryzykowne, zeba mozna ukruszyc ;-))) niby nie jest taki twardy ale... ja przy
                    > spilowywaniu tych cholernych tipsow robilam to tak zaciekle i z takim
                    > samozaparciem, ze zrobilam dziure w spodniach( zapomnialam sie i trzymalam
                    > palce na kolanie - bywa...)

                    to z czego one są, o matko moja? niezła broń jakby co ;-)
        • dzemma Re: TIPSY są wszędzie... 06.02.07, 15:31
          aaaaa i owszem, bośmy same tipsy mamy ale na tipsiare nie wyglądamy...
    • halev Re: TIPSY są wszędzie... 05.02.07, 23:20
      Ja się kiedyś popłakałam ze śmiechu w autobusie. Jechała sobie taka panna, w
      tipsy uzbrojona długaśne. Autobus był starym rzęchem, z tych co przycisk "na
      żądanie" mają nad drzwiami w formie wklęsłego guzika. Siedzę i patrzę, a
      dziewczę wije się przy drzwiach, próbując wcisnąć przycisk. Jest ciężko, bo
      szpony bardzo przeszkadzają. Wreszcie uruchomiła opcję myślenie, zgięła palec i
      wcisnęła wystającą kostką :)
      • Gość: grubasek Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.limes.com.pl 06.02.07, 19:52
        >Wreszcie uruchomiła opcję myślenie<

        hahahahahahahahahahahahahahaha, dobre :-))))))
        • kochanica-francuza Re: TIPSY są wszędzie... 06.02.07, 22:49
          Gość portalu: grubasek napisał(a):

          > >Wreszcie uruchomiła opcję myślenie<
          >
          > hahahahahahahahahahahahahahaha, dobre :-))))))

          No cieszcie się że się kobicie jednak udało (uruchomić) ;-)
          • Gość: Pauli Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 00:59
            wiecie co!!!Jestescie tak smieszne ze az załosne!!!Ja mam paznokcie akrylowe i
            nie jestem jakas głupia lalą za ktore macie dziewczyny z tipsami.Dzieki temu ze
            mam te paznokcie ładne opiłowane i delikatnie pomalowane(bo nie kazde sa
            niebieskie z brokatem) bo gdybym ich nie miała to by były okrpne bo obgryzam. A
            i tipsy dało by rade "zjesc" ale szkoda na to mojej pracy (bo sama robie)Po za
            tym jesli ktos pracuje nawet w handlu jako np.przedstawiciel handlowy to jesli
            sie jezdzi do klientow to raczej sie zwraca uwage na dłonie.Tazke zastanowcie
            sie nad tym co piszecie.Nie twierdze ze pielegniarka z 3 cm tipsami jest na
            miejscu ale jesli ma tipsy krotkie to nie widze problemu.
            • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.02.07, 02:14
              > wiecie co!!!Jestescie tak smieszne ze az załosne!!!
              Wiesz co! Jesteś tak śmieszna, aż żałosna! ;)

              Czytaj ze zrozumieniem. Piszemy o szponach, długich, łopaciastych, brokatowych
              albo wymalowanych we wzroki szponach. Ale widać bierzesz do siebie, bo czytać
              nie umiesz - Twój błąd, więc nie na miejscu wydzierasz się tutaj. I tylko
              zastanawiam się, kto Ci dał, dziewczyno pracę przedstawicielki handlowej, skoro
              nie potrafisz zrozumieć prostego przekazu.
              • Gość: jasem Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.chello.pl 07.02.07, 12:17
                ale jesteście tendencyjne! wystarczy rzucić temat i jak wada na młyn! co was obchodzą paznokcie innych ludzi?! jesteście nieszczęśliwe w życiu prywatnym czy co? od kiedy to ocenia się inteligencję człowieka po jego wyglądzie? jak nie macie co robić w autobusie to czytajcie książkę, a w sklepie mięsnym czy szpitalu pójdźcie do kierownika i powiedzcie że obsługują tam nieestetyczne pracownice! no to nie starcza wam odwagi? ale na naśmiewanie się i wrzucanie wszystkich do jednego worka na anonimowym forum to tak!żałosne to mało powiedziane!!!
                co za wysoka kultura osobista!!! nawet jeśli niektóre rzeczy sa tandetne to czy aż tak trzeba się nad nimi roztrząsać? zajmijcie się lepiej czymś ważnym, bo od tej złośliwości bedziecie miały nadprodukcję żółci:)))
                • Gość: grubasek Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.limes.com.pl 07.02.07, 12:40
                  miala/mial bys ochote na mieso mielone podane razem z brudem spod dlugasnego
                  oblesnego krogulca(bo woreczek czyms takim nie problem przebic) i na dokladke
                  odrobine lakieru do paznokci + brokat. smacznego! to sa PODSTAWOWE zasady
                  higieny, ciekawe jak bys sie zachowal/la na widok brudnego widelca czy
                  szklanki? na pewno bys zareagowal/la!!!

                  a jak sie nie podoba to nie czytaj, znajdz sobie forum na twoim "poziomie",
                  gdzie dyskusja nie jest prowadzona na tak plytki temat.
                  to jest forum humoru, niektorym jak ... trzeba lopatologicznie. ;-))
                • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.02.07, 14:03
                  > ale jesteście tendencyjne! wystarczy rzucić temat i jak wada na młyn! co was
                  ob
                  > chodzą paznokcie innych ludzi?! jesteście nieszczęśliwe w życiu prywatnym czy
                  c
                  > o? od kiedy to ocenia się inteligencję człowieka po jego wyglądzie? jak nie
                  mac
                  > ie co robić w autobusie to czytajcie książkę, a w sklepie mięsnym czy
                  szpitalu
                  > pójdźcie do kierownika i powiedzcie że obsługują tam nieestetyczne
                  pracownice!
                  > no to nie starcza wam odwagi? ale na naśmiewanie się i wrzucanie wszystkich
                  do
                  > jednego worka na anonimowym forum to tak!żałosne to mało powiedziane!!!
                  > co za wysoka kultura osobista!!! nawet jeśli niektóre rzeczy sa tandetne to
                  czy
                  > aż tak trzeba się nad nimi roztrząsać? zajmijcie się lepiej czymś ważnym, bo o
                  > d tej złośliwości bedziecie miały nadprodukcję żółci:)))

                  Wyluzuj. Tu jest Forum Humorum, nabijamy się z pewnych rzeczy również po to, by
                  niektóre panny zanim zrobią sobie tipsy z widoczkiem pomyślały, czy w ich pracy
                  jest to dozwolone. Żółć najwyraźniej Ty produkujesz, bo jakoś nikt tu się nie
                  rzuca, prócz posiadaczek tipsów, które nie doczytały do końca i Ciebie :)
                  • kochanica-francuza Drogie foremki, jesteśmy sfrustrowane 07.02.07, 17:13
                    Gość portalu: jaija napisał(a):

                    > > ale jesteście tendencyjne! wystarczy rzucić temat i jak wada na młyn! co
                    > was
                    > ob
                    > > chodzą paznokcie innych ludzi?! jesteście nieszczęśliwe w życiu prywatnym
                    > czy
                    > c
                    > > o?

                    albowiem brak tipsów , solarki tudzież fryzury na Morticię Addams vel borsuka
                    pozbawia nas zycia prywatnego



                    od kiedy to ocenia się inteligencję człowieka po jego wyglądzie? jak n
                    > ie
                    > mac
                    > > ie co robić w autobusie to czytajcie książkę


                    w autobusie czytamy książki zamiast się macać z facetem - faceci nas nie chcą,
                    bo nie mamy tipsów i fryzury jak wyżej

                    (cały czas idzie o tipsy-łopaty z wzorkiem typu jeleń na rykowisku)


                    > > co za wysoka kultura osobista!!! nawet jeśli niektóre rzeczy sa tandetne
                    > to
                    > czy
                    > > aż tak trzeba się nad nimi roztrząsać?

                    Roztrząsać kogo, co. Estetyka i tandeta to akurat nie są sprawy nieważne


                    zajmijcie się lepiej czymś ważnym,
                    > bo o
                    > > d tej złośliwości bedziecie miały nadprodukcję żółci:)))

                    Zarobisz na nas jako pielęgniarka. ;-)
                    • Gość: jaija Re: Drogie foremki, jesteśmy sfrustrowane IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.02.07, 23:39
                      Gwoli ścisłości - ja nie napisałam powyższego postu, ino zacytowałam ;) Moja
                      wypowiedź pod spodem.
                      • kochanica-francuza Re: Drogie foremki, jesteśmy sfrustrowane 08.02.07, 22:52
                        Gość portalu: jaija napisał(a):

                        > Gwoli ścisłości - ja nie napisałam powyższego postu, ino zacytowałam ;) Moja
                        > wypowiedź pod spodem.

                        A kto go napisał? Bo nie chciało mi się latać po wątku.
                        • Gość: jaija Re: Drogie foremki, jesteśmy sfrustrowane IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.02.07, 23:28
                          Niejaka jasem.
            • Gość: ... Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 11:29
              Gość portalu: Pauli napisał(a):

              .Tazke zastanowcie
              > sie nad tym co piszecie.Nie twierdze ze pielegniarka z 3 cm tipsami jest na
              > miejscu ale jesli ma tipsy krotkie to nie widze problemu.

              Pielegniarka nie może mieć pomalowanych paznokci. Jeśli ten cały akryl sie maluje, nawet krótki, to nie ma mowy.
    • ibelin26 Re: TIPSY są wszędzie... 07.02.07, 08:16
      A mnie najbardziej podoba się french manicure. Niestety mam bardzo słabe
      paznokcie i nie udaje mi się ich wyhodować do takiej długości, zeby sobie taki
      manicure zrobić.
      • 156cm Re: TIPSY są wszędzie... 08.02.07, 03:23
        Jesli chodzi o sliczne paznokcie French, kupuje plastikowe (tak! plastikowe!!)
        sliczne paznokietki French, naklejam je sobie sama i wygladaja rewelacyjnie!!
        Mozna je kupic w roznych rozmiarach (krotkie, srednie, dlugie). Kompletne CUDO!
        Dostaje tysiace komplementow od wszystkich!
        • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.02.07, 13:24
          Nie rozumiem. To Twoje Ci już nie wystarczają?
          • 156cm Re: TIPSY są wszędzie... 10.02.07, 02:15
            Przepraszam, moze nie jestem "smart" ale nie rozumiem. Prosze o wyjasnienie do
            czego mi nie wystarczaja?
            • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.02.07, 14:36
              No, po co Ci sztuczne paznokcie? Nie dość, że inni znajdują je potem w kubkach
              (patrz wyżej), to niszczysz własne. Tego nie zrozumiem nigdy, no ale może nie
              jestem "smart" ;)
        • taka-sobie-mysz Re: TIPSY są wszędzie... 10.02.07, 22:02
          Ja kiedyś kupiłam jakieś takie sztuczne paznokcie, ale od razu mi odpadły.
          Używasz jakiegoś specjalnego kleju?
          • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.02.07, 01:08
            Koleżanka mówiła, że u niej to kupują Super Glue, bo te kleje do sztucznych
            pazurów nie trzymają. Powodzenia, dziewczęta, a potem na pogotowie ;)
          • 156cm Re: TIPSY są wszędzie... 11.02.07, 05:32
            Kleju nie kupuje oddzielnie,jest w zestawie z paznokciami, wiec jest to klej
            spacjalnie do tego celu przeznaczony. W instukcji jest napisane zeby po 7-miu
            dniach zrobic sobie przerwe, wiec odklejam je po 5 dniach (na weekendowy
            odpoczynek)i na poniedzialek jestem znowu gotowa. Uzywam ich czasem co tydzien,
            czasem raz na miesiac, w zaleznosci od humoru.
            Nie rozumiem Jaija dlaczego nie mam uzywac plastikowych (!!!) paznokci jesli
            nie zauwazylam zeby klej mial jakikolwiek wplyw na moja plytke paznokciowa,
            jezeli dzieki slicznym (plastikowym!!!) paznokietkom czuje sie BOSKO i nie
            widze powodu dlaczego mialabym sobie odmawiac "fun" jasli jest to dokladnie
            super zabawa. Dlaczego moje mi nie wystarcza? Oczywiscie ze mi wystarcza, ale
            dlaczego kobiety uzywaja podkladu, pudru, maskary, szminki, blyszczyku, perfum,
            itp? Proste, zeby czuc sie piekna i zeby byc piekna!! Niektore wiec upiekszaja
            sie dodatkowo paznokciami. Dziewczyny, nie bojcie sie byc piekne!!
            • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.02.07, 00:01

              156cm napisała: Dziewczyny, nie bojcie sie byc piekne!!

              Ależ ja się nie boję! Dlatego nie noszę tipsów, bo wiem, że mnie to zohydzi, a
              ja nie chcę być brzydka :D

              A poza tym węszę trolla - tu chyba wkradł sie pod nickiem 156cm.
              • 156cm Re: TIPSY są wszędzie... 12.02.07, 01:33
                A myslalam, ze nikt sie nie domysli...
                A poza tym nie wiem czy pamietasz, ale ja pisze o nieduzych French:)) Nie ma
                fizycznie takiej mozliwosci, zeby nieduze French sie zohydzily:)
    • Gość: KONONA ATAK Re: TIPSY są wszędzie... IP: 213.17.200.* 07.02.07, 11:31
      Witam,

      Wejdź tu: odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:galeria:zobacz:8710/
      i daj 5, wesprzyj KONONA ATAK i zasponsoruj mi BROWARA… może tez kiedyś będzie
      Cię suszyć, wtedy ja postawie piwko tobie!

      pozdro
      • kubkowa Re: TIPSY są wszędzie... 09.02.07, 00:33
        Każda z nas ma bzika. Jedna lubi wyszywać, czy robić na drutach, inna lubi
        gotować, a jeszcze inna lubi mieć tipsy. I w czym problem?

        Jak się domyślacie ja jestem bardziej z tych co lubią tipsy:) Moje własne
        paznokcie są silne, mocne i rosną jak wściekłe, ale niestety nie mogę z nich
        wyczarować co miesiąc czegoś innego- pracuję przy komputerze, pielę ogródek,
        opiekuję się wnuczką- i raz w miesiącu idę na pielęgnację paznokci(zostawiam
        100zł) i wracam "odnowiona". I tyle. Nie dorabiajcie do takiej pierdołki
        ideologii...
        • Gość: jaija Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.02.07, 01:42
          A masz pomalowane we wzory albo obsypane brokatem szpony?
          Wiesz, my tu piętnujemy zły gust, ale przede wszystkim niestosownośc - bo kto
          to widzia tipsiska u pielęgniarki czy sprzedawczyni w sklepie?
          100 zł... może sama rozkręcę tipsowy interes? Zawsze widać znajdą się
          wielbicielki...
    • karcia85 Re: TIPSY są wszędzie... 09.02.07, 19:39
      Ugh.
      Nienawidzę tipsiorów.

      Ostatnio pojechałam do brata z mężem i córeczką. Ów brat ma żonę (20 lat) i
      półrocznego synka. Gdy zobaczyłam jej ręce ozdobione długaśnymi tipsami szczęka
      mi opadła. Sama mam małą córkę i nie wyobrazam sobie jakiejkolwiek pielegnacji
      niemowlaka takimi rekami. Dodam, ze brat duzo pracuje więc synek przebywa z
      nią. Już sobie wyobrazam jak chwyta zasikanego pampersiaka w takie paluchy:P:P:P
    • mada.d.n ja tez cierpie... 09.02.07, 21:42
      do 15 r.z. obgryzalam paznokcie, na szczescie - jak troszke podrosna - sa
      dluzsze niz szersze, udalo mi sie przestac jak zaczelam dorastac (no powiedzmy
      sobie szczerze - zeby podobac sie chlopakom ;p), choc nadal jak paznokiec sie
      zlamie, zadrze itp to na pierwszy ogien ida zeby, pozniej dopiero pilnik;
      za 4 miesiace wychodze za maz, chcialabym zrobic sobie ladnie paznokcie - zadne
      tipsy, normalny manicure, pomalowanie ladnie paznokcie (french najlepiej)
      zdajecie sobie sprawe jak trudno w jednym z najwiekszych miast tego kraju
      znalezc manikurzystke - nie tipserke??!! po prostu masakra!


      134 dni :)
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
      • Gość: no dobra Re: ja tez cierpie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 13:58
        Może to głupie, ale mnie od jakiegoś czasu zastanawia jedna rzecz: jak takie
        właścicielki tipsów są w stanie się umyć? Bo ja cała poryta chodzę jak mam
        paznokcie długości 2 mm, a niektóre kobiety to mają kilka centymetrów takiego
        plastiku czy co to jest. Mam gdzieś to, czy drapią swoje dzieci czy nie tymi
        pazurami, ale psia kostka jak czymś takim myje się intymne kobiece części
        ciała? I jak z czymś takim uprawia się seks?
        • Gość: jaija Re: ja tez cierpie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.02.07, 14:37
          Pewnie mają gąbki na kijach. Ja się zastanawiam, jak one np. aplikują sobie
          tampony...
          • Gość: :) Re: ja tez cierpie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:46
            A jak podłubać w nosie, uchu? Za przeproszeniem, podetrzeć tyłek? Jakieś straszne akrobacje to muszą być?

            Dla mnie najgorsze jest to, że taki długi pazur jest zawsze zakrzywiony do środka i krzywy. Normalne pazurki są proste, za długie już się zakrzywiają, a takie szpony przypominają mi wilkołaka z horrorów...

            Ale przynajmniej wiadomo, że taka z tipsami i widoczkami nie jest:
            -lekarzem
            -sędzią
            -rehabilitantką
            -położną
            -muzykiem
            -kimś z klasą

            Tandeta zawsze jest tandetą i już, niezależnie od mody.
            • Gość: uuuuuuu Re: ja tez cierpie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 16:47
              Ale przynajmniej wiadomo, że taka z tipsami i widoczkami nie jest:
              > -lekarzem
              > -sędzią
              > -rehabilitantką
              > -położną
              > -muzykiem
              > -kimś z klasą

              a to byś się zdziwiła, poznając niektóre rehabilitantki, sędziny, lekarki...
              • fanfaroni Re: ja tez cierpie... 10.02.07, 19:13
                ale takich pań będących:

                > > -lekarkami
                > > -sędzinami
                > > -rehabilitantkami
                > > -położnymi
                > > -muzykami
                > > -kimś z klasą ;-)

                jest może z 5% za to takich tipsiar bedącymi:
                - paniami z solarium, klubu fitness,
                - paniami od manicre
                jest pewnie grubo ponad 95%

                :-)
              • Gość: idril Re: ja tez cierpie... IP: *.magma-net.pl 10.02.07, 19:13
                mam bardzo mocne paznokcie, w krótkich źle się czuję, ale staram sie nie miec
                paznokci dłuższych niz ok 4 mm poza palec... Zresztą zawsze dbam o nie zeby nie
                wygladac wstretnie:) krotkie tipsy mogą ładnie wyglądać, ale takie ociekające
                brokatem paskudne kilkucentymetrowe łopatowate paskudztwa sa naprawde brzydkie.
                • Gość: zdzisława Re: ja tez cierpie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 19:31
                  jak tak was czytam, to mam ochotę se strzelić typsy i zobaczyć, jak się robi te
                  wszystkie normalne rzeczy z ciałem obcym na zakończeniach palców :)
                  • yagna_lettuce Re: ja tez cierpie... 10.02.07, 21:54
                    fatalnie się robi :P
                    miałam tipsy przez kilka dni, zrobiłam je sobie na studniówkę (no co, raz można
                    :P), bo swoje paznokcie mam bardzo takie sobie. sztuczne były bez brokatu,
                    delikatne, skromne.
                    pierwsze kilka godzin funkcjonowania to masakra. z rozpięciem guzika męczyłam
                    się kilkanaście minut. nie mówiąc o trafieniu w klawisze na klawiaturze...
                    ale idzie się przywyczaić, jak do wszystkiego, kwestia wprawy ;)
                    jednak to, co zostawiają tipsy na prawdziwej płytce paznokcia, to masakra.
                    niszczą je niesamowicie.
                    notabene, robienie tipsów to wyższa filozofia - około 4 godziny siedzenia na
                    tyłku i obserwowania: piłowania, przyklejania, znowu piłowania, utwardzania,
                    naświetlania, piłowania, utwardzenia, nakładania, malowania... ale efekt był
                    naprawdę ładny.
                    no i to całkiem dochodzowy interes (dla osoby tipsy wykonującej, ofcorz ;))
                    • Gość: jaija Re: ja tez cierpie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.02.07, 01:12
                      > no i to całkiem dochodzowy interes (dla osoby tipsy wykonującej, ofcorz ;))

                      Dlatego też panie od tipsów usilnie podtrzymują swoją profesję, ogłaszając się
                      w necie, tworząc specjalne strony, nagabując u fryzjera - interes musi się
                      kręcić. Ciekawe, co będą robiły, kiedy nawet Frytki i Dody przestaną nosić
                      tipsiska.
            • Gość: agnes Re: ja tez cierpie... IP: *.crowley.pl 08.06.07, 01:39
              a to klase poznaje sie po tipsie?? ciekawe ciekawe...
          • 156cm Re: ja tez cierpie... 11.02.07, 05:39
            Tampony? Fuj!
            • kochanica-francuza Re: ja tez cierpie... 11.02.07, 15:22
              156cm napisała:

              > Tampony? Fuj!
              a jak się kąpiesz podczas okresu?
              • 156cm Re: ja tez cierpie... 12.02.07, 01:30
                Tylko i wylacznie prysznic. Czysciejszy i pelen relaks.
          • kajak75 Re: ja tez cierpie... 15.06.07, 15:16
            a o tampaksach slyszałaś? wygodna rzecz, nie tylko dla posiadaczek tipsow.

            A co do drapania, poproscie jakas tipsiare, zeby panokciem rozerwala np. kawalek
            folii, co paznokciem mozna zrobic bez problemu. Skoncza sie wtedy urban legend o
            podrapanych dzieciach i psach.
            BTW nie mam tipsow.
        • 156cm Re: ja tez cierpie... 11.02.07, 05:37
          Do mycia sa gabeczki i rozne fajne inne myjki. A seks? REWELACYJNY!!
          "To mozemy dzisiaj jak masz takie sliczne paznokietki?" - slowa mojego faceta.
          Zrob sie boska dla faceta i zobaczysz, ze odkryjecie nowy swiat!
          • Gość: ja a któżby inny Re: ja tez cierpie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:13
            z całym szacunkiem, facet chce cię bzykać gdy masz przyklejone tipsy? a może tylko wtedy?

            :]
            • Gość: ja a któżby inny Re: ja tez cierpie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:22
              aha i jeszcze jedno,czytałam twój wcześniejszy wpis
              " dzieki slicznym (plastikowym!!!) paznokietkom czuje sie BOSKO"

              strasznie Ci współczuję. Ja bardzo często czuję się -jak Ty to określiłaś- BOSKO choć nigdy nie zakładam tipsów. Przyjmij moje szczere wyrazy współczucia. Trzymaj się, jestśmy z Tobą. Może kiedyś to minie..

              ...no cóż, w końcu to forum humorum:)
              ---------

              biedny, kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby./S.J.Lec/
              • 156cm Re: ja tez cierpie... 12.02.07, 01:28
                Wygralam!! Ja ZAWSZE czuje sie bosko, a z paznokietkami BOSKO czyli jeszcze
                lepiej niz zwykle. Nie wspolczuj mi prosze, zwlaszcza ze slowa Twoje nie brzmia
                szczerze. Mam wiele powodow, zeby czuc sie rewelacyjnie i tak wlasnie jest. Oby
                nigdy nie minelo (wiem, ze nie minie jesli tylko tak sobie postanowie!).
                Niech zyja kobietki, ktore chca i sa piekne i szczesliwe!
                Key words: forum humorum:)
                • Gość: ja a któżby Re: ja tez cierpie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 09:55
                  slowa Twoje nie brzmia
                  >
                  > szczerze

                  jest takie słowo. brzmi ono : ironia.
                  no, powitórz :irooonia :D może zapamiętasz? :)
                • yabol428 Re: ja tez cierpie... 13.06.07, 21:06
                  156cm napisała:

                  > Wygralam!! Ja ZAWSZE czuje sie bosko, a z paznokietkami BOSKO czyli jeszcze
                  > lepiej niz zwykle. Nie wspolczuj mi prosze, zwlaszcza ze slowa Twoje nie brzmia
                  >
                  > szczerze. Mam wiele powodow, zeby czuc sie rewelacyjnie i tak wlasnie jest. Oby
                  >
                  > nigdy nie minelo (wiem, ze nie minie jesli tylko tak sobie postanowie!).
                  > Niech zyja kobietki, ktore chca i sa piekne i szczesliwe!
                  > Key words: forum humorum:)

                  156 cm to długość Twoich tipsów?
              • 156cm Re: ja tez cierpie... 12.02.07, 02:17
                Jestesmy z Toba? To sa Was dwie?? Pozdrawiam rowniez ta Druga:))
            • 156cm Re: ja tez cierpie... 12.02.07, 01:39
              Fuj, co za ogromnie nieprzyjemne slowo "bzykac". Nie jestem na szczescie w
              sytuacji gdzie musze byc zadowolona, bo mnie ktos chce lub nie, mam ta ogromna
              przyjemnosc, ze to ja chce albo nie chce:))
              Polecam!!
            • wymiatator1 Re: ja tez cierpie... 14.06.07, 23:10
              Chłopcy noszący białe skarpetki do dresu tak mają.
          • fanfaroni Re: ja tez cierpie... 12.02.07, 09:33
            tipsiory są dla mnie ewidentnie asexualne no i aż strach pomyśleć jak taki
            biedny Wacuś będzie wyglądał po kontakcie z takimi krogulcami. Brrrrr!
          • Gość: ** Re: ja tez cierpie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 23:52
            gdy cos swędzi to podobno podrapanie tipsami wcale nie przynosi ulgi. No nie
            drapią i tyle
            • Gość: croyance Re: ja tez cierpie... IP: 86.29.145.* 08.06.07, 21:51
              Wy nie wiecie, o czym mowicie ;-D W Londynie w Ikei, przy kasie, urzedowala
              kobieta z tipsami ok. 7 - centymetrowymi, az sie zaginaly. Myslalam na
              poczatku, ze ona cos trzyma, potem spojrzalam dokladniej, a to tipsy byly :-)
              Bardzo kolorowe i w wymyslne wzorki; nie umiem jednak kobiety nazwac klasyczna
              tipsiara, bo byla to wielka Afrykanka ubrana w kolorowe szaty i cos w rodzaju
              turbanu :-D
              • Gość: oka Re: ja tez cierpie... IP: 85.252.68.* 08.06.07, 23:43
                156cm - troll pieruński! :)

                a propos tipsów. na weselu w zeszłym roku kuzynce jej własny mąż w tańcu odłamał
                (wygiął??) takie coś. Efekt: siny palec, trzy godziny płaczu i trzymania w
                lodzie, następnego dnia palec jak bania.

                ze złośliwą satysfakcją odnotowuję, że miała pomarańczowy brokat, na dodatek nie
                taki "piasek" tylko konkretne 3-milimetrowe drzazgi
                • Gość: jaija Re: ja tez cierpie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.06.07, 23:47
                  Ze zgrozą odkryłam, że w mojej rodzinie również są szponiary :| Jedna ma swoje,
                  ale wyglądają jak sztuczne, druga chyba przedłuża. Efekty są wiadomo, jakie.
    • au.lait Re: TIPSY są wszędzie... 09.06.07, 08:47
      O tipszponach na bashu:

      <hyd> no ku**a... patologia, dzisiaj takiej lasce w szkole spadło 20 groszy i
      nie mogła podnieść, bo miała takie paznokcie długie, za chwilę zebrało się kółko
      innych lasek i kombinowały, jak to podnieść :|


      Fakt, patologia :-|
      • jazzer5 Re: TIPSY są wszędzie... 09.06.07, 12:47
        google jest chore :nad tym wątkiem wyskakują reklamy tipsów.
        Blogi dotyczące pazurów są cudowne .Takie wielkie odprężające NIC.A tipsy są
        rzeczywiście wszędzie:raz widziałam je jak przyszły do ginekologa z właścicielką
        i wyszły po zastrzyku z penicyliny.Ciekawe na co?Przy okazji właścicielka
        robiła takie żelowe cósie i próbowała mnie na to namówić.
        (au-lait,przepraszam-niechcący kliknęłam kosz przy twoim poście.)
        • au.lait Re: TIPSY są wszędzie... 09.06.07, 13:31
          Spoks. Najwyżej zostanie wywalone, a ja wtedy przypnę sobie łatkę męczennika
          walczącego z tipsiurami-pazurzyskami :}
          • nonicknameno Re: TIPSY są wszędzie... 09.06.07, 14:44
            mamy w grupie dziewczynę, która zaraża tipsami...wszystkie wokół je już mają,
            nawet dziewczyna, która wydawała się być wzorem klasy :(:(
            • au.lait Re: TIPSY są wszędzie... 09.06.07, 15:30
              A tu już psychologia grupy dochodzi do głosu: nikt nie lubi/nie chce być w
              mniejszości. Nawet, jeśli wzorem, do którego większość dąży jest osobniczka o
              wytipsionych paluchach...


              Sama już nie wiem... a może te tipsy mają jakąś wartość użytkową? Może one
              jednak do czegoś służą, poza obrzydliwym wyglądaniem?
              • are.you.stupid.or.what Re: TIPSY są wszędzie... 14.06.07, 17:01
                a ja podziwiam te panie, które tak fantazyjnie malują tipsy we wzorki
                ja sobie nie umiem pomalować własnego, niezbyt długiego, paznokcia nawet
                bezbarwnym bez polakierowania przy okazji prawie całego palca
                a z kolorowym lakierem - masakra
                kiedyś zafundowałam sobie tipsy, po wszystkim wyszłam z zatruciem od tego
                smrodu przy produkcji, obolałym tyłkiem i 10 szponami, które piłowałam do
                ciemnej nocy, bo nie mogłam sobie zdjąć szkieł kontaktowych, normalnie
                myślałam, że całą gałkę oczną sobie przy okazji wydłubię
                i fakt - podrapać się tym ni cholery nie dało
                potem toto odrosło i wyglądało ohydnie, zdarłam w końcu po moczeniu pazurów w
                zmywaczu do paznokci i NIGDY WIĘCEJ!!!
                leczenie płytki paznokciowej - 4 miesiące
                • Gość: ...o Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 21:29
                  A ja lubię tipsy na cudzych dłoniach.
                  Przynajmniej wiem od razu, z kim mam do czynienia.
                  Mądra tipsów sobie nie zrobi.
    • Gość: mycha Re: TIPSY są wszędzie... IP: *.chello.pl 14.06.07, 22:30
      Hi Hi moja kolezanka z grupy (III rok, mnedycyna) przyszła na zajęcia z takim
      czymś brokatowym zamiast paznocki... jak ją zobaczyl asystent prowadzący, to
      musiała całej grupie demonstrowac prawidłowe opukiwanie (czubkiem zgiętego
      palca wskazującego jak młoteczkiem w palec wskazujący drugiej ręki, howg!). I
      powinien być wyraźnie słyszalny odgłos opukowy, a nie wycie bólu, jakie wydarło
      się z jej gardła.
      • gazamate Re: TIPSY są wszędzie... 14.06.07, 22:37
        www.pudelek.pl/artykul/3528/nie_potrzebuje_20_sypialni/
        ale tipsoracice, szkoda gadać
        • Gość: tipso-zakładaczka Re: TIPSY sš wszędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 11:16
          a ja lubie tipsy- bo zarabiam zakładajšc je ;) robie ładne wzorki, gwiazdeczki,
          serduszka - co tylko sobie Panie zamarzš,.... sama przenigdy ich nie miałam i
          nie zamierzam..... sa delikatnie mówišc oble?ne ;) a najlepszy numer jaki
          słyszalam to taki, że w sklepach gdzie płaci się kartš, przy tym urzšdzeniu
          (jak to sie cholera nazywa???) kladzie sie wykałaczki, aby Pani tipsiara mogła
          wbic PIN - no bo jak takimi pazurami ???????
          • szalicja Re: TIPSY sš wszędzie... 15.06.07, 13:33
            A ja znam jedną zaletę posiadania tipsów! Otóż byłam kiedyśw tak zwanym
            eleganckim salonie fryzjerskim i pani z obrzydliwie długimi, szponiastymi,
            różowo-brokatowymi pazurami miała umyć mi głowę. Trochę się przeraziłam. Ale
            wiecie co - zrobiła mi masaż skóry głowy tymi tipsami i - o dziwo- było miło.
          • Gość: jaija Re: TIPSY sš wszędzie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.06.07, 23:41
            hehehe, to się nazywa hipokryzja zawodowa... ;) sama kiedyś myślałam o tym, że
            mogłabym tym paniom malować i nakładać te szpony, bo to niezła kasa, a przy
            okazji złośliwa rozrywka :D
            • Gość: grenn Re: TIPSY sš wszędzie... IP: *.chello.pl 16.06.07, 21:09
              Może to trochę nie na temat, ale znam dziewczyny z ładną wypielęgnowaną ręką
              (paznokcie naturalne, średniej długości, ładnie pamalowane lub te z
              tipsami ),które po wyjsciu z toalety nie myły rąk, ale dłonie kremowały, że aż
              miło. O zgozo, przypomina mi się historia, którą opawoadała mi znajoma. Ja wam
              mówię jak was pracownicy chcą uraczyć kawą, herbatą, albo nie daj Boże
              kanapką mówcie NIE!. Historia dotyczy 2 babek, w wieku średnim. Jedna z tipsami
              a druga bez.
              Gdy miały przygotować kanapki dla klientów, to wędlinę nakładały gołymi rękami,
              tak samo paprały się z ciastem i innymi rzeczami.Co gorsza gdybyście widzieli
              czym wycierały talerze, najpierw przejechała ręcznikiem po podłodze w
              toalcecie bo stwierdziła, że się nachlapało od mycia na czyń, a zaraz potem tym
              samym ręcznikiem suszyła talerze. Generalnie nie pijcie i nic nie konsumujcie
              w cechu katowickim.
              • gazamate po co są tipsy.... 06.08.07, 09:21
                no właśnie po co?
                www.pudelek.pl/artykul/4540/rozkapryszona_doda/
                pewnie po to. im więkze łopaty tym większa powierzchnia zbierania i łatwosć
                eksploracji ;-)
    • rosti Re: TIPSY są wszędzie... 06.08.07, 09:54
      Siedzę w salonie kosmetycznym do którego chodzę już parę ładnych lat i który
      sobie bardzo chwalę a tu wpada panna i prosi jedną z pracownic o szybką
      konsultację. Dziewczyna z salonu pyta a co sie stało w czym może pomóc a ona
      oznajmiła że tydzień temu w jakimś tam innym salonie robiła tipsy i zaczęło się
      jej coś robić przy paznokciu i czy mogłaby to zobaczyć - pokazuje - i wiecie co
      przy zakładaniu akrulu zarazili ją grzybicą pazokci i to pod tym akrylem
      normalnie zaczeły gnić prawdziwe paznokcie - szok !!!!
      • wsypialniipoza Re: TIPSY są wszędzie... 06.08.07, 10:43
        Kolejny argument z cyklu "nie uzywaj tipsow".
    • knickernicker Re: TIPSY są wszędzie... 06.08.07, 15:58
      Prawdziwe paznokcie tez moga byc 'piekne' :)
      www.widelec.org/dziwaki,id,1208.html
      Na sama mysl o tipsach dostaje zimnych dreszczy. Niedawno widzialam w tramwaju
      niewiaste z okazalymi szponami, do polowy bezbarwnymi, natomiast czesci
      wystajace poza opuszki byly jednolicie brazowe - mysl o przegarnianiu lajna nie
      dala sie odeprzec...
    • butterfly80 dobre do roboty w polu! 06.08.07, 18:28
      Siosrty mojego Narzeczonego (sztuk 2)sie do mnie nie odzywają, bo ni mom tipsów.
      (ł)oni majo(m). razem pewnie bedzie poł metra!!
      Młodsza ma z niebieskim brokatem i robi nimi w polu (ani sprzętu nie potrzebuje
      ) zatem czasem się te łopaty nadają....
      ale jak starsza S. zrobiła tymi swoimi łapskami z łopatami jakąś sałatkę z serem
      FETA *po kazdym pokrojeniu sera F. wkładała paluchy (oraz to co za pazurem) do
      gęby i mejestatycznie oblizywała...
      fuuu
      nawet tipsa w herbacie nie musiałam szukać, pewnie był w sałatce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka