Gość: jaija
IP: *.elblag.dialog.net.pl
02.02.07, 00:43
Dziś kupowałam w sklepie z artykułami zoologicznymi. Pracownicy sklepu w
ubraniach firmowych, bardzo fajnych, sportowych i wygodnych, coś w rodzaju
dresiku - w sam raz do pracy w takim miejscu. Panna wydaje mi resztę i co
widzę? Ohydne szpony - łopaty, na "dole" przezroczyste, końcówka - błękitny
brokat... no ludzie, jak tym wybierać goowienka z akwarium królików? Bo
jeśli tymi łopatami rozgarnia łajno, to rozumiem :D
Zauważyłam dziwną zależność - wszystkie kobiety, które pracują z pieniędzmi w
sklepie, nabijają na kasę, robią sobie ohydne tipsiory ze zdobieniami, łopaty
na pół metra. Nie wygodniej im mieć krótkie, nawet pomalowane, ale własne
paznokcie? Moim zdaniem szpanowanie tego typu "ozdobą" jest przysłowiową
słomą z butów.