Dodaj do ulubionych

Male dziwactwa

    • Gość: gość Re: Male dziwactwa IP: *.ichf.edu.pl 06.03.07, 12:09
      A ja właśnie jak coś piję, to lubię wypić "do ostatniej kropli"; nawet jak piję
      herbatę z cytryną, to na koniec "odciskam" i wyrzucam cytrynę i wypijam jeszcze
      te parę kropli. Problem pojawia się, jak piję kawę "sypaną" - też próbuję dopić
      do końca i zawsze przez to nałykam się fusów :)
    • Gość: joł Re: Male dziwactwa IP: 88.156.70.* 06.03.07, 12:46
      Muszę być po prawej stronie osoby,z którą idę. Po prostu muszę no :D
      • agusmok12 Re: Male dziwactwa 06.03.07, 12:58
        Mam tak samo, też po prawej:)Jak ktoś nieopatrznie stanie po MOJEJ stronie, to
        lecę dookoła niego i robię porządek.
        Nie zasnę, jeśli nie sprawdzę, czy gaz jest zamknięty.
        Nie lubię brzmienia słów: błona, chrząstka. Sprawiają, że robi mi się słabo:)
    • Gość: I... duze dziwactwo:)) IP: 155.158.210.* 06.03.07, 13:32
      obsesyjnie sprawdzam portale randkowe,bo kiedyś zdradził mnie w ten sposób moj
      Facet:((jak mam dołek,złe wspomnienia wracają i zerkam czy go tam nie ma:(
      • Gość: plikacja Re: duze dziwactwo:)) IP: 89.100.107.* 06.03.07, 14:08
        - pale, wygaszam papierosa w popielniczce, pozniej zalewam woda, pozniej
        wyrzucam do kosza, jezeli chce wyjsc musze koniecznie wyrzucic worek z
        papierosem z domu, zeby boze bron papieros sie nie zapalil pod moja nieobecnosc
        - obsesyjne sprawdzanie czy drzwi zakmniete jak wychodze
        - obrzyd do nieswierzych rak powoduje ze zawsze mam w torebce plyn
        antybakteryjny
        - zyje w balaganie, ale kiedy chce sie napic cherbaty wszytko musi byc w
        idealnym porzadku
        - sprawszanie mejla co 5 minut, a nuz cos nowego ktos napisal... zdarza sie, ze
        wylaczam komputer ide pod wieczorny prysznic, przychodze z lazienki i wlaczam
        jeszcze raz zeby sprawdzic poczte
        • Gość: plikacja Re: duze dziwactwo:)) IP: 89.100.107.* 06.03.07, 14:17
          przypomnialo mi sie jeszcze, ze dodaje cyferki na nablicach rejestracyjnych
          samochodow i koniecznie musze wiedziec, czy da sie to podzielic przez 2 i 3
        • izunia.m nikt o tym nie wspomniał??? 06.03.07, 14:30
          nie mogę nic napisać, przeczytac jeżeli inna osoba zagląda (lub ja mam wrażenie
          że zaglada) w mój monitor lub w kartkę na której piszę/z której czytam.
          podobnie z telefonami nawet jeżeli telefon jest taki że zachwilę nbędę go
          relacjonować to wychodzę z pomieszczenia albo ściszam glos i za chwilę
          opowiadamzainteresowanym o co chodzi - ale nie mogę się przemóc żeby słyszeli
          co mówię.
          • tekisk Re: nikt o tym nie wspomniał??? 17.05.07, 09:21
            izunia.m napisała:

            > nie mogę nic napisać, przeczytac jeżeli inna osoba zagląda (lub ja mam
            wrażenie
            >
            > że zaglada) w mój monitor lub w kartkę na której piszę/z której czytam.
            > podobnie z telefonami nawet jeżeli telefon jest taki że zachwilę nbędę go
            > relacjonować to wychodzę z pomieszczenia albo ściszam glos i za chwilę
            > opowiadamzainteresowanym o co chodzi - ale nie mogę się przemóc żeby słyszeli
            > co mówię.

            Też kat mam .
    • Gość: aga Re: Male dziwactwa IP: 62.233.150.* 06.03.07, 14:13
      -Nie zasne jesli poduszka odwrócona jest guzikami w moją stronę
      - Guziki kołdry muszą byćna dole
      -Papier toaletowy musi rozwijac się w moją stronę poniewaz jak sie rozwija po
      ścianie to mysle ze sa na nim zarazki
      -Drzwi w sypialni muszą być w nocy zamknięte
      -po powrocie do domu musze umyc rece, nawet jak by to bylo wyjscie na balkon

      • Gość: AmA Re: Male dziwactwa IP: *.zlotniki.pl 06.03.07, 15:47
        Z tym papierem to u mnie akurat odwrotnie. Rolka musi się odwijać tuż przy
        ścianie, bo jak jest odwrotnie, to mam wrażenie, że ten papier wystaje na pół
        łazienki. He he.
        • Gość: Gremlin Re: Male dziwactwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 01:04
          O Jeeez! A myślałem, że to ja jestem nienormalny! Ale papier ma się odwijać
          ZAWSZE PRZY ŚCIANIE a nigdy przeciwnie! Nienawidzę tego!
          • megaego Re: Male dziwactwa 16.05.07, 10:34
            ojej!! a ja tu mam wielką rozterkę. no bo tak - wystaje na pół łazienki i
            jeszcze źle się rozwija jak jest na moją stronę. ale za to jak mam taki we
            wzorki, to estetyczniej wygląda!! a to też bardzo ważne! natomiast do ściany
            dobrze się rozwija i jakiś taki wygodny jest...
    • Gość: dorotka Re: Male dziwactwa IP: 195.116.7.* 06.03.07, 14:35
      Bardzo lubię chodzić boso.
      Zawsze chodzę boso po domu,
      przeważnie na wycieczkach i wakacjach,
      a niekiedy idę na bosaka przez miasto,
      gdy mam na to ochotę.
      • Gość: malinka Re: Male dziwactwa IP: *.ostroda.pl 06.03.07, 14:57
        nie sprzątam, nie odkładam rzeczy na miejsce ale do szału doprowadza mnie jeśli
        mam cokolwiek połozone na stole ( za wyjątkiem posiłków rzecz jasna;) nie mogę
        niczego robić jeśli ktoś patrzy mi się na ręce,
    • Gość: MAJA167 Re: Male dziwactwa IP: 213.17.201.* 06.03.07, 15:00
      OKIteraz ja:)))
      -jak robie sobie herbatę...NIGDY nie leje do pełna wody do
      zaparzenia...NIGDY..MUSI byc 2 cm od brzegu szklanki lub kubka,jak ktos mi
      naleja po brzegi potrafie to ODLAC...
      -w mojej kuchni nie siedze na krzesle,najlepiej siedzi mi sie na podlodze,nie
      wiem dlaczego ale tak robie:)))
      -wychodzac z domu biliard razy sprawdzam czy wszystko wylaczylam,ale i tak mam
      w pracy wizje ze o czyms zapomnialam i na pewno cala kamienica płonie...
      -miewam dziwne stany od totalnego balaganiarstwa po najgorszy pedantyzm
      -zawsze szukam wszedzie kluczy,portfela,dokumentow..itp
      -jadam frytki z chlebem..powaznie..ale takie wlasnej roboty..
      -a tak w ogole to chyna fajna ze mnie osoba..choc nie koniecznie zupelnie
      normalna;))))
    • korysia Re: Male dziwactwa 06.03.07, 15:14
      ja niestety też mam parę takich natręctw, dziwactw, przyzwyczajeń:
      1. zawsze i wszędzie musze mieć przy sobie krople do nosa, jak się zorientuję,
      ze ich nie mam, od razu mam katar i się duszę.
      2. chodzę zawsze po prawej stronie męża, inaczej nie potrafie.
      3. jak zaczynam prace, zawsze robie to samo, od razu po wejsciu do biura:
      właczenie komputera, potem GG , poczta firmowa, poczta prywatna, potem sprawdzam
      gazete:)
      4. obsesyjnie się boję, ze jadąc autem zabraknie mi paliwa.
      5. przeszkadzają mi takie dzwoneczki, ktore sasiad wywiesil na balkonie,
      6. ciagle wycieram kurz, mam wrazenie ze mi szkodzi.
      7 strzeupuje okruszki ze stołu, nie znosze,gdy sobie tak lezą...
      8 nigdy nie skladam ubran, jak sie rozbieram, rzucam je na podloge, a dopiero w
      sobote skaldam je do szafy:)))
      Buziaczuuunie
      • Gość: Haneczka Re: Male dziwactwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 17:48
        Mam takie małe dziwactwo od dziecka. Ulega ono pewnym zmianom ale generalnie
        chodzi o jedno...jabłka. Jak byłam mała nie znosiłam jesć jablek, ani jak ktos
        w mojej obecnosci to robił. Nie znosiłam tez ich zapachu. Jak troszke podrosłam
        to spróbowałam zjesc ten owoc i okazało sie że jest pyszny, ale zawsze musiałam
        jesc w samotności i w skórce koniecznie, przepołowiony na pół z wycietym
        gniazdem nasiennym. Tak mi zostało. Nienawidze ogryzków, jak ktos zostawi w
        domu gdzies ogryzek i się na niego natkne to cała mna trzesie. Brzydzę się
        ogryzków. I obierac jablek nie znosze. Moge zrobic cała sałatke jazynowa, ale
        jabłka nie obiore i nie pokroje w zyciu. Od jakiegos roku znowu nie jem w
        ogóle.Lubie jabłka ale się ich brzydzę....ale na przykład gruszkę juz mogę
        zjeśc w całosć- wraz z gniazdem nasiennym.

        Takie drobne dziwactwo.
        • Gość: agata Re: Male dziwactwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 20:10
          Ja np. nie siadam na deskę klozetową jeśli ją wcześniej nie obłoze papierem.
          Nawet u siebie w domu na wyczyszczoną i sterylną deskę nie klapnę bez
          podkładki. Brzydzę się korzystać z toalet miejskich, kiedy znajdę się w takiej
          toalecie to klamki itd. dotykam przez papier toaletowy (w ekstremalnych
          warunkach) bo samo wymycie rąk mi nie wystarcza. Brrr...bakterie czają się ze
          wszystkich stron ;)
          • Gość: magda Re: Male dziwactwa IP: *.media4.pl 06.03.07, 21:25
            a propos deski klozetowej to moj kolega nigdy nie pojdzie po kims do kibelka i
            tu nie chodzi o wrazenia oflaktoryczne,on poprostu nie cierpi ciepłej deski
            :)))za kazdym razem musi odczekac az deska osiągnie temperature otoczenia:))
      • megaego Re: Male dziwactwa 16.05.07, 10:43
        no to ja nigdy nie włożę do szafy już noszonych ciuchów. w szafie mogą leżeć
        tylko takie prosto z prania!
        i jadąc autem boję się wypadku, o paliwo nie
    • inaa1 Re: Male dziwactwa 06.03.07, 21:35
      no, to z tym spawdzaniem drzwi nie jestem sama ;-) też nie zasnę, zanim nie
      sprawdzę, czy są zamknięte
    • Gość: t0maszek Re: Male dziwactwa IP: *.nott.cable.ntl.com 06.03.07, 22:03
      A ja, ten cholerny wątek MUSIAŁEM przeczytać do końca! Odpowiedż po odpowiedzi, słowo po słowie.
      DOŚĆ TEGO! OZNAJMIAM, ŻE TO JUŻ KONIEC WĄTKU I NIE MOŻNA JUŻ NIC DOPISAĆ!
      • Gość: polly Re: Male dziwactwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:14
        hej! spokojnie. ja jestem zachwycona:) poprosze jeszcze! a co do moich
        dziwactw - tak to wygląda w skrócie:
        - nie zasnę, jeśli nie bedę ruszać stopą (która to stopa zalezy od tego na
        którym boku zasypiam). leże i ocieram stopą o przescieradło
        - uwielbiam gasić papierosy w torebkach po herbacie. Popielniczka wygląda
        obleśnie, ale ja kocham ten syk gaszonego papierosa:)
        - kąpiel ZAWSZE zaczynam od mycia lewej ręki.
        - plus numery z "niezamkniętymi" drzwiami itd..
        • hereisthenews Re: Male dziwactwa 06.03.07, 23:19
          hej,u mnie też się większość zgadza czyli to nie jest dziwne ale
          -nienawidzę zamkniętych drzwi wejściowych,czuję się jak w klatce i muszę
          wyskakiwać np z wanny żeby otworzyć domownikom
          nawet w nocy mogę mieć nie zamknięte drzwi na zamek
          • emilly4 S*l*O*d*Y*C*z*E..i nie tylko:) 07.03.07, 00:23
            NIE UMIEM NORMALNIE JESC SLODYCZY :)-
            -Ptasie mleczko..najpierw obgryzam scianke po sciance,a dopiero wtedy dobieram
            sie do srodka :)
            -Wafelki...najpierw delikatnie odklejam scianki i dopiero zjadam.
            -Delicje..najpierw obgryzienie rantu,czekolada,galaretka i biszkopcik:)
            Nie rozumiem jak mozna tak od razu,po prostu pogryzc,zjesc wrrr.....

            Kartki okolicznosciowe.
            -caly dzien moge sie zastanawiac,jak napisac "Wesolych SWiat","Wszystkiego
            najlepszego".. bardziej oryginalnie. Mam wrazenie,ze jak przepisze jakis
            oklepany wierszyk,adresat pomysli,ze odwalilam robote:)

            Porzadki.
            -krzycze na wszystkich,ze w domu jest syf,narzekam,ze robia balagan...a potem
            sama wszystko robie-bo jak sama nie zrobie to...ktos cos mi krzywo ustawi:)..a
            mnie nie wolno:))))

            -Nienawidze nie miec racji:)
            • Gość: _coleen__ Małe dziwactwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 08:26
              1.Muszę miec w domu cos do picia(chłodnego butelkowanego)-wodę,cole light-
              jestem chora jak jedyna mozliwoscia jest herbata lub kawa:D

              2.Nie kupię w sklepie niczego co nie ma podanej wartosci kalorycznej na
              opakowaniu

              3.Nie lubie jak ktokolwiek mi przyrzadza jedzenie-jakos sie tego brzydze;/
              (wyjatek to mój facet)


              4.W sklepie wypakowuje produkty z koszyka na tasme grupami
              (nabiał,napoje,chemia,słodyczeitp.)-tak samo pakuję do siatek.Jak ktos z
              rodziny lub kasjerka zaczyna mi "pomagac"to zaraz skacze mi cisnienie:D

    • aliana Nerwica Natręctw 07.03.07, 11:17
      1/3 ludzkości cierpi na jakąś łagodnę formę nerwicy natręctw, wieludzie głowa
      do góry:)
      ps. może nie miałabym takeej paranoi, gdyby wszyscy mnie nie śledzili
    • aliana Nerwica natręctw 07.03.07, 11:18
      1/3 ludzkości cierpi na jakąś łagodnę formę nerwicy natręctw, wieludzie głowa
      do góry:)
      ps. może nie miałabym takeej paranoi, gdyby wszyscy mnie nie śledzili
    • aga330 Re: Male dziwactwa 07.03.07, 11:26
      Jestem ogromnie pedantyczna.Nie usnę ze świadomością że mam coś nie poukładane albo bałagan.potrafię w nocy zerwać wszystkich z awanturą że mają niepożądek w szafie albo wanna jest brudną.moje dzieci i mąż muszą mieć błysk.ale moja szafka to pobojowisko.wszędzie czysto a w mojej bałagan
      • m.sulinska Re: Male dziwactwa 07.03.07, 12:47
        Czytając forum z radością odkryłam, że wśród wielu moich dziwactw oryginalne są tylko dwa:
        1. Kłaniam się trzy razy księżycowi w pełni, chociażby ukradkiem ale musze!
        Ktoś mi kiedyś powiedział że to przynosi szczęście..
        2. Nie moge zasnąć bez skarpetek na stopach.
        • emilly4 Czytanie szyldow,reklam itp... 07.03.07, 13:19
          Macie cos takiego?
          Np czytam:"reklama",reklama ma 7 liter, cyfra s i e d e m ma szesc, s z e s c
          ma piec, p i e c cztery itd
          I tak sobie pocichutku licze..strasznie to wkurzajace :)
          • dawnadziewczyno Re: Czytanie szyldow,reklam itp... 07.03.07, 17:35
            Ja rez tak nieraz mam Albo musze policzy wszystkie schody po ktorych ide
            chocbym chodzila po nich 100razy dziennie Gram w noge Strzelajac gola musze
            liczyc ile zrobie kroków do piłki W domu mam 2komplety widelcow Jedne sa
            dluzsze Zawsze jem nimi Tak samo z nozami i łyżkami Musze wypic dziennie
            11szklanek wody Raz na godzine sprawdzam jaka jest temperatura poczym otwieram
            jedna szafke druga szafke trzecia safke Otwieram lodowke Pytzm "cona obiad"
            mimo tego ze juz go zjadlam Jak ktoś przy mnie przeklnie Odmawiam Ojcze nasz ze
            niego A sama przeklinam Wstając w nocy zagladam do szczura do chomika sprawdzam
            czy mają wode ide do ubikacji myje zeby Włączam telewizor na programie
            ktory "sniezy" patrze przez kilka minut na te kropki i moge isc spac To są
            takie najnormalniejsze rzeczy Bo kto wychodzi 15dnia kazdego miesiaca przed
            blok zeby zobaczyc czy nie jedzie auto z prawej lub lewej strony majac widok na
            ulice... Hehe Małe dziwactwa:D:D:D
          • Gość: tony almeida Re: Czytanie szyldow,reklam itp... IP: *.trzebinia.msk.pl 07.03.07, 17:35
            A oto "przyzwyczajenia"

            - usypiam się mając puszczoną muzykę, radio, empetrójki, cokolwiek
            - zwykle ok. godziny 3 w nocy ide się wysikać, wracając wypijam łyczka zostawionej resztki herbaty z wieczora, zapalam na sekunde monitor w komputerze (komputer mam w nocy właczony bo zwykle cos ściągam, automatycznie komputer wyłącza się o godz. 4:47)
            - kąpiel w wannie wygląda tak: najpierw ręce i pachy, potem brzuch, następnie obrót o 90 stopni w lewo, klękam i myję pupe + inne rzeczy, następnie znowu siad, mycie nóg, potem dopiero twarz i głowa :)
            - piję bardzo dużo herbaty, po każdym posiłku i jeszcze między nimi (tzn. jak jestem w domu, w pracy jest to dużo rzadziej)
            - nie lubię jak ktoś dzwoni do drzwi, bije mi wtedy szybciej serce
            - podobnie nie lubię jak dzwoni komórka (chyba że dziewczyna, ale dla niej mam osobny dzwonek więc spoko), oczywiście komórkę wyłączam na noc
            - nie lubię dzwonić do osób nieznajomych
            - nie lubię reklamówek jednorazowych z takiej cienkiej folii - jak dostaję taką reklamówkę, zwykle jest sklejona i nie mogę jej otworzyć, denerwuję się wtedy i pocę
            - jak za coś mam płacić w sklepie muszę mieć pieniądze lub kartę w ręce, jeśli miałbym przed kasą szukać portfela i pięniędzy, powoduje to moje zdenerwowanie itp
            - leżąc na łóżku lubię szurać jedną stopę o drugą
            - praktycznie nie używam gg, pocztę sprawdzam jedynie jak ktoś mi powie, że mi coś wysłał, za to dość intensywnie uczestniczę w kilkunastu forach dyskusyjnych.
    • ewa3311 Re: Male dziwactwa 07.03.07, 20:30
      Mam ich parę ale nie będę sie nimi publicznie dzielić;)
      • minigollumka Re: Male dziwactwa 08.03.07, 12:36
        ja również mam kilka,ale zostawie je dla siebie i dla swoich bliskich :)



        to moga byc moje male dziwactwa:

        virango.pl/?q=node/1294
        virango.pl/?q=node/1236
    • monalajza Re: Male dziwactwa 07.03.07, 21:42
      hohoho:)

      temat dla mnie czuje sie rozumiana;)

      1. Jak ide z kims to
      a)kobieta-po prawej
      b)facet- po lewej (bo wydaje mi sie ze wyzsza jestem, nie wiem dlaczego;) )

      2. jesli ide ulica, jade samochodem(jako pasazer)to czytam rejestracje samochodow i zgaduje jakie to miasto;) jak nie wiem to w samochodzie mam sciagawke i sprawdzam;))) zboczenie straszne, ale czasem milo zauwazyc gdzies na granicy z bulgaria samochod ze swojego miasta. A zboczenie jest uzasadnione tak w ogole:)) jak bylam mala to tata mi na podroze (a jezdzilismy czwesto) wymysil taka zabawe;)

      dalej bo przynudzam;)

      3.
      jak sprzatam, to robie wszytsko w takiej samej kolejnosci (z dokladnoscia do szczegolow). Problemy pojawiaja sie wraz z nowymi przedmiotami:)

      4. co 4 dni obracam kwiatka, zeby byl druga strona do slonca;) dokladnei co 4 dni:)

      5.
      jak wypijam piwo to obskubuje butelke

      6.w szafie mam poukladane rzeczy ze wzgledu na:
      tu pelna klasyfikacja;) traktowac jako drzewko;)
      *pory roku
      *kolory
      *rękawy

      jak mi ktos przesunie to ....bida!;)

      7) prasuje reczniki zeby byly miekkie;) nie prasuje dzinsow, bo nie znosze prasowanych

      8)rano przy wstawaniu mam ten sam rutyal zawsze:) (łazienka, ubieranie sie, snaidanie- przygotowanie, make-up, sniadanie-jedznenie, łazienka, wyjscie)

      zawsze!

      9)
      spradzam po pare razy czy nastawilam budzik..;))


      tyle. pewnie jeszcze mi sie cos przypomni;))
      • monalajza Re: Male dziwactwa 08.03.07, 10:38
        jeszcze cos;))

        spie zawsze plecami do sciany...i jesli lozko nie stoi przy scianie, to dla mnie oznacza to nieprzespana noc;)
    • invejder Re: Male dziwactwa 08.03.07, 00:06
      Ja ciagle gram na kompie.
      • Gość: Seir Re: Male dziwactwa IP: *.chello.pl 08.03.07, 23:12
        I rzucasz swe gierki na budynek? To ty na tym filmiku?
        • invejder Re: Male dziwactwa 09.03.07, 15:17
          heheh chcialbym, ale musze sie ograniczac do mego monitora, ale niezly pomysl, co?
          • Gość: Seir Re: Male dziwactwa IP: *.chello.pl 12.03.07, 13:57
            Pomysł niezły, ale co to za gierki i w ogole skąd ten filmik? Kojarze cos gre na
            automatach, ale o co w tym filmiku biega to sie zastanawiam.
            • albercik171 Re: Male dziwactwa 13.03.07, 22:12
              to filmik knorra, wiec zerknij na knorrnudle.pl, stamtad zapewne.
    • Gość: milka Re: Male dziwactwa IP: *.ashbva.adelphia.net 08.03.07, 05:27
      ja mam takie: po przyjsciu do domu zdejmuje bizuterie oraz musze zmienic ciuchy
      na wygodne domowe, kiedys najpierw musialam posprzatac swoj pokoj a dopiero
      potem w czystym moglam juz zaczac sie uczyc, teraz musze posprzatac kuchnie
      przed gotowaniem, wszystkie paznokcie musza byc takiej samej dlugosci jak
      polamie 1 to obcinam wszystkie, nie moge usiedziec jak np. jestem poza domem i
      mam zadarta skorke przy paznokciu lub jest nadlamany i nie mam czym to obciac,
      ubrania segreguje na letnie i zimowe i wedlug kolorow te w na polkach. W szafie
      wieszaki sa odwrocone wszystkie w ta sama strone a ciuchy powieszone od
      najgrubszych do najcienszych .Majtki w szufladzie ukladam w kostke i kolorami
      staniki tez. Ubrania prasuje przed zalozeniem. Kolczyki segreguje na
      zloto ,srebro, sztuczna srebra , miedziana bo mi aie wydaje ze pozmieniaja od
      siebie kolory.Nie zaloze nawet troche zniszczonego ubrania ani podrapanych
      butow tym bardziej brudnych.W lazience wszystkie kosmetyki mam posegrowane. Nie
      siadam na deske w ubikacji w innych domach i miejscach tylko swoim. Kupki tez
      nigdzie indziej nie robie. Nie zjem miesa bez niczego. Zawsze spie po prawej
      stronie łozka. Z banana odrywam "zakazona" koncowke. Z delicji najpierw jem
      czekolade , ciastko a potem galaretke. Sprawdzam 10 razy czy wylaczylam
      kuchenke lub zamknelam drzwi. Jak skladam swetry musza byc rowno ulozone bez
      faldek w srodku. Tak samo rekawy .Bo mi sie wydaje ze sie powyciagaja. W
      portfelu banknoty segreguje od najmniejszego do najwiekszego i sa odwrocone w
      ta samo strone. Myje rece z 30 razy dziennie. Kawe oraz herbate sacze z 2
      godziny. Jak cos mnie obrzydzi to nie jem np.zaniedbany czlowiek siedzacy
      naprzeciwko w restauracji. Zawsze po przyjsciu wybieram miejsce zebym nie
      musiala na kogos takiego patrzec. Jak znajde w miesie jakas zylke lub cokolwiek
      to przestaje jesc. Sprzatanie w domu zawsze robie w tej samej kolejnosci. Jak
      cos kupuje to dokladnie ogladam czy nie jest podrapane, zaciagniete itp. co
      doprowadza do furi mego meza. Mam jeszcze pewnie wiele innych .
      • Gość: milka Re: Male dziwactwa IP: *.ashbva.adelphia.net 08.03.07, 05:39
        aha i jeszcze: ja rowniez nie pojde po kims do ubikacji bo nie usiade na ciepla
        deske i sie boje ze bedzie tam brzydko pchniec.
    • le-a Re: Male dziwactwa 08.03.07, 08:49
      Ja mam listę wybranych utworów muzycznych na wesele, choć niczego nie planuje/
      nie planowalam. Rozumiem, ze w normalnych warunkach przygotowań, to nawet wielce
      pożądane, ale tak... Obecnie jestem w tracie robienia listy książek, które
      chciałabym mieć... chyba duze chce.
      Z rozdziału: porządek i nieporządek domowy- b.lubie czyste okna, więc często je
      myje (mniejsza o liczby). Moja mama ma tylko jeden wyznacznik porządku w kuchni-
      chyba, ze jest s.f niemiłosierny - na obrzeżach, rowkach, lub czymś takim, co ma
      cukiernica nie może być cukru- wtedy jest nieposprzątane :))
      I najfajniejsze - pisze listy do moich dzieci- choć raczej nie chce ich mieć -
      to tak :na wszelki wypadek: - żeby znały mamę - z czasów kiedy była normalna
      -Pssst, o tym nikt nie wie, więc liczę na Waszą dyskrecje
      • Gość: aga z jedzeniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 14:46
        nie wiem czy było-przeczytalam prawie wszystko ale prawie...
        NIENAWIDZE jak ktos cos je w metrze, autobusie itp.
        np rano-cieple grilowane kanapki z sosem...ooooooohyda..nie daj boze siadzie
        naprzeciwko lub tuz za mna...
        smierdzi, szelesci papierem...bleeee..mam "cofke' i sie osentacyjnie
        przesiadam...lub wbijam glowe miedzy ramiona...
        ludzie potrafia "pic "jogurt-i to nie z butelek ale pojemnikow, jesc jablka i
        sterczec z ogryzkiem..
        ale najgorsze te cieple rzeczy z sosami...
        co ciekawe sama-potrafie dobrac sie do mandarynki-niby z glodu-lub jesc
        andruty ktore sie krusza
    • Gość: kooa świetny wątek:) IP: *.static.petrus.com.pl 08.03.07, 18:55
      o sprawdzaniu drzwi, kucheki i żelazka oraz nie siadania po kims na kibelek nie
      bedę się rozpisywać (tak mam).
      - Nigdy nie dotknę kiełbasy, nie biorę do ręki po prostu, brzydzę się, zam
      zapach mnie odrzuca (nie jem tez oczywiście). Kiedys tata probowal mnie zmusić
      i nauczyć wiec kroiłam mu nozem i widelcem. Mięso (filety czy udka np. oraz
      chude wędliny) dotykam.
      - Nienawidzę dotykać obranego jabłka - jedząc trzymam za skórkę, nie kroję
      osobiscie, zawsze kogos wykorzystuje do tego
      - nie lubię chodzic do klubów lub restauracji ze względu na smród papierosów i
      wyziewów kuchennych, zawsze ale to zawsze piorę wszystko po przyjsciu z takiego
      przybytku i myje sie od stop do głów
      - cebule i czosnek kroje tylko w rekawiczkach, zmywam tez w rekawiczkach,
      zwymiotowalabym ,gdyby moja reka dotknela czegos tłustego, nieswiezego,
      brudnego, jakiejs resztki,
      - mam jakies fobie zapachowe - w domu musi mi pachniec, non stop wietrze, jak
      smaże np. nalesniki albo placki albo mieso czy cos rownie mocno pachnącego to
      mam otwarte okno, wlaczony pochlaniacz, chustke na glowie zeby mi wlosy nie
      przeszły zapachem i ubranie ktore zaraz potem wrzucam do prania
      - ciągle myje rece i wlosy jak najczesciej, bo ciagle mam wrazenie ze mi
      smierdzą
      - nie znoszę okruszków w kuchni, ciągle scieram blaty:) i brudnej wanny czy
      umywalki

      poza tym jestem starszną balaganiarą (w sensie balaganu, czyli nieukladania
      rzeczy na swoim miejscu, a nie brudu - tego nie toleruję)

      i to by chyba było na tyle, chyba nie jestem jakas strasznie dziwna, co?
      jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to na pewno dopiszę:)))
      • Gość: magda celebracja posilkow-zupelniewyjatko IP: *.media4.pl 08.03.07, 19:47
        to bedzie o moim ojcu :)
        strasznie celebruje posilkowanie, cale dnie spedzaw kuchni bo ja skonczy obiad
        jesc no to musi juz zaczynac szykowac sobie kolacje. Wszystko jest na osobnych
        talerzykach, tu pokrojony pomidrek tu posiekana cebulka, wiec tych talerzykow
        jest na stole ze 30. Ale przeszedl samego siebie jak jeszcze prowadzili wspolna
        kuchnie z mamą. Na obiad dostal pyzy z miesem na wierzchu okraszone skwarkami.
        my sie patrzymy a on na talerzu ustawia rzedy pyz a za chwile rzedy skwarkow
        :)ustawil te bataliony mysle sobie zaraz sie na talerzu jakas strategia rozegra
        ;)))Kiedys dostal z mrozonek przygotowaną marchewke z groszkiem, patrzymy
        rozdziela pracowicie marchewke od groszku :) mysle sobie nie lubi albo jednego
        albo drugiego....nie!zjadl oba skladniki.
        Oprocz jedzeniowego nawiedzenia to jeszcze z podajnika na papier toaletowy musi
        zawsze wystawac dokladnie jeden listek papieru, nie pol ani nie dwa. jak w
        butelkach z szamponami, plynami zostaje malo to przelewa to do kieliszeczkow,
        szklaneczek i nie tylko swoje, nasze tez!
        • Gość: Paddinktun zupelniewyjatko :) IP: *.gdynia.mm.pl 09.03.07, 16:26
          To ja jeszcze dodam ta a propos sprzecznosci miedzy porzadnictwem w jednej
          sferze a zaniedbaniem w innej: zdarza sie, ze przez dluzszy czas nie sprzatam
          kotow pod szafami i kurzu nie scieram w pewnych miejscach - boje sie, ze w ten
          sposob przepedzilabym opiekuncze duchy :)
    • Gość: magda mialo byc 'zupelnie wyjatkowe' :) IP: *.media4.pl 10.03.07, 10:09
      ale sie za wczesnie wyslalo ;)
      • greenwitch Re: mialo byc 'zupelnie wyjatkowe' :) 12.03.07, 23:57
        Witam, to nieliczne z moich "dziwactw":
        - wchodząc po schodach w górę zawsze te nieszczęsne schody liczę. Schodząc w dół - nigdy;
        - nie zasnę bez nakrytych ramion;
        - nie załatwiam się w publicznych toaletach, u znajomych czy rodziny też staram się rzadko;
        - po wizycie gości dezynfekuję toaletę;
        - nie pozwalam myć naczyń w moim domu nikomu, oprócz mojemu mężowi;
        - nie dzielę się z nikim żarciem ani piciem, nie napiję się od nikogo ani nie odgryzę czegoś (czsem wyjątkowo od męża ale choć jest osobą czystą i zadbaną i tak wtedy w głowie cierpię katusze);
        - pranie po wyschnięciu prasuję dla całej rodziny, nie wyłączając majtek i skarpetek;
        - nigdy nie zjadłam m.in. kupnej sałatki lub zmielonego mięsa, w restauracji też zamawiam tylko nie wymieszane żarcie (np osobno ziemniaki, kawałek mięsa w całości itp);
        - nie jadam u nikogo (oprócz moich rodziców i brata oraz części rzeczy u jednej cioci), zapraszana w gości nie spróbuję żadnej potrawy (ewentualnie suchy chleb lub kawałek "czystej" wędliny);
        - w pracy nie lubię, jak ktoś siada przy moim biurku i nie proszę nikogo o zrobienie kawy czy herbaty, bo wyobrażam sobie, że ten ktoś przygotuje mi napój w brudnym kubku lub mi do niego napluje :))))
        - często myję ręcę i generalnie nie lubię bakterii;
        - w szafach, szafkach i lodówce rzeczy poukładane są wg ustalonego przeze mnie "systemu";
        - nienawidzę firanek, bo nierówne fałdki doprowadzają mnie do szału i jestem w stanie wstawac po kilkadziesiąt razy, by coś-tam poprawić (na szczęście u mnie w domu nie ma);
        - na biurku w pracy i kosmetyki w łazience poukładane są proporcjonalnie lub równolegle do siebie; nienawidzą przekrzywionych obrazów i wystających częściowo papierów za blat stołu, nie wspominając już o talerzu wystającym za linie stołu -wrrrr!
        Mogłabym jeszcze wymieniać bardzo długo, począwczy od wykonywania w kolejności tych samych czynności jak np. robienie makijażu zawsze od mycia oczu tonikiem, kąpieli rozpoczętej myciem szyi itp, az do skrajnych fobii jak strach przed owadami, zwłaszcza pająkami i pszczołami, na widok których piszczę, wrzeszczę i skaczę wymachując rękami, strach przed grzmotami podczas burzy, ciemnością, duzymi zwierzętami (jak konie, krowy), wysokością itp. Pewnie większośc nazwie to natręctwami a nie dziwctwami, ale żyję z tym 30 lat i jest git :) i leczyć się na pewno nie będę, tym bardziej, że mojemu otoczeniu tez to nie przeszkadza (mąz np. cieszy się, że ma w domu porządeczek, ciuszki poprane, poprasowane, obiadek na stole i błysk w łazience ;))) ). Dziecko na razie też nie narzeka, bo jeszcze nie potrafi mówić hehe.
        Pozdrowienia dla wszystkich dziwaków, maniaków i popaprańców :) Łączę się z Wami! Nie dajmy się prochom hehe :)))
        • greenwitch Re: mialo byc 'zupelnie wyjatkowe' :) 13.03.07, 14:39
          Jeszcze sobie przypomniałam, że nienawidzę podawać ludziom dłoni na przywitanie, nie lubie byc przytulana (wyjątkiem są mój mąż, dziecko i rodzice), a juz na pewno nikomu nie pozwalam się pogłaskać po głowie (nawet mężowi), nie noszę też nigdy czapki ani innych nakryć głowy... No i nie lubię kapiących kranów i pryszniców... Jeny, jak czytam to, co napisałam to serio udam się chyba na jakąś terapię hehe :))). Dzięki Bogu, że mam tak cudownego i tolerancyjnego męża... ja bym z takim drugim świrusem nie wytrzymała... Pozdrawiam :))
        • Gość: wiesiek Re: mialo byc 'zupelnie wyjatkowe' :) IP: 212.160.172.* 17.05.07, 14:49
          ale jestes poj..bana
      • paddinktun Re: mialo byc 'zupelnie wyjatkowe' :) 13.03.07, 17:48
        Wiem, ale "wyjatko" to takie slodkie stworzonko :)
        • marcelkowamama wyjątko - zwierzątko :)))))))) 14.03.07, 14:58
    • le_bon_bon Re: Male dziwactwa 01.05.07, 19:24
      Namiętnie czytam wszystkie metki na ubranich i etykietki od kosmetyków. Poprostu
      MUSZĘ!!! Pozdrawiam:-)))
      • Gość: małe dziwactwo Re: Male dziwactwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 11:03
        - po przyjsciu do pracy wlaczam kompa, odpalam poczte firmowa, jedna aplikacje,
        druga, folder z niezbednikiem i jakas swoja str 'prywatna' - w konkretnej
        kolejnosci,
        - nastepnie wrzucam sie na przerwe i ide po kawe,
        - w pracy wchodze tylko do kibelka z lewej, od sciany,
        - myje rece milion razy dziennie, brudzi je wszystko,
        - po powrocie z pracy, chociaz 8h siedzialam w necie i sprawdzilam swoja poczte
        doszczetnie - sprawdzam poczte :)
        - chocby mi sie nie chcialo palic, jak nie mam papierochow w torbie - umre,
        - w domu mam smietnik, nienawidze sprzatac, a w pracy - segreguje przedmioty na
        biurku i ukladam je symetrycznie.
        - papier toaletowy WYLACZNIE od siebie (nie od sciany) - jak jest innaczej -
        przewieszam.
        - w domu nie wycieram nigdy rak recznikiem, ktory wisi w toalecie, bo mnei
        brzydzi (chociaz sama go tam wieszam), ide do kuchni i wycieram scierka do
        naczyn (w kuchni jest tez recznik - brzydze sie go)
        - pizame zmieniam codziennie, posciel co 5 dni, potrafie zalozyc 2 dni pod rzad
        te same skarpetki, jak nie moge znalezc czystych.
        - jem tylko konkretnym typem widelcow w domu, u znajomych czy w ogole w
        gosciach w tej kwestii znajduje jakis preferencyjny wzor i jem tylko takim.
        • kinky5 Re: Male dziwactwa 02.05.07, 18:20
          -sprawdzam czy zamknelam drzwi od mieszkania z 2 lub 3 razy.
          -musze miec paczke chusteczek higienicznych w torbie.
          -mam fisia na punkcie segregacji smieci, w szczegolnosci papieru- potrafie opakowanie rodzielic na
          czesci pierwsze- papier do papieru, plastik do plasiku.
          - spie zakryta koldra od stop do glowy, niezaleznie od temperatury
          -nie lubie i nie pozwalam aby ktos ogladal moje rysunki (jestem ilustratorem) nieskonczone.
          -gdy cos zgubie w mieszkaniu nie spoczne az znajde
    • Gość: Mania Re: Male dziwactwa IP: *.wancom.pl 15.05.07, 16:36
      A ja zawsze pije kawe z lodem!
      Jestem przekonana ze po dodaniu 2-3 kostek zyskuje na smaku i dziwie sie ,że
      inni tego nie czuja!
    • Gość: braat1 Re: Male dziwactwa IP: *.centertel.pl 16.05.07, 09:08
      > Jakie macie? Ja np. zawsze odcinam metki na ubraniach te z tylu na karku, bo
      > mnie uwieraja. Nie rozumiem jak mozna tam wszywac kawal materialu.

      Wedlug mnie jakis wariat wpadl na pomysl zeby akurat tam wszywac metki :)
      Tez kiedys je ucinalem, ale okazalo sie ze te resztki po ucieciu uwieraja duzo
      bardziej niz sama metka :) Przez chwile myslalem zeby je odpruwac...
      Ostatecznie bardzo czesto poprawiam je tak zeby sie nie zaginaly i nie uwieraly
    • bryzg1 Re: Male dziwactwa 16.05.07, 17:02
      A ja zawsze, zawsze muszę wstać z łóżka prawą nogą. A nawet z fotela w ciągu
      dnia, i z samochodu (chociaż to bardzo trudne od strony kierowcy), i z
      autobusu, i na pierwszy stopień schodów, i przez próg do domu czy do pracy...
      To chyba dziwne.
      • tekisk Re: Male dziwactwa 17.05.07, 13:50
        Też mam kilka :
        - mam swoją łyżeczkę do herbaty - inna rzecz , że to pamiątka z domu rodzinnego
        - nie potrafię nic zjeść tą samą łyżką , którą jadł mąż
        - nie zasnę bez radia przy łóżku
        - po umyciu naczyń , zlewozmywak zawsze wycieram do sucha
        - wyprane skarpety zawsze wieszam parami i palcami w lewo
        - pranie - konkretną sztukę , zawsze przypinam jednym kolorym klamerek
        - zakupy pakuję wg . wagi , najcięższe na dół
        - do szafy układam tylko rzeczy wyprane

        to narazie tyle
        • Gość: monia Re: Male dziwactwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 17:35
          też zaobserwowałam u siebie kilka:

          Telefon komórkowy od kilku lat ma ustawiony dzięk smsa na MILCZY po to tylko
          bym co 5 min spoglądała czy nie przyszedł sms, to chyba najgorsze z dziwactw,
          ustawiałam nieraz dzwięk ale wytzrymuje około godziny i przez ten czas cały
          czas wsłuchuję się czy nie zadźwięczy:-)))

          wydatki planuję na 2-3- miesiące naprzód, obiady na tydzień dwa:-)

          wszystkie dokumenty zwiazane z urzędem skarbowym, rachunki, kredyty trzymam w
          segeregatorze który otwieram i sprawdzam zawartość przynajmniej raz dziennie
          (czy aby nic nie zginęło)

          sprzątam zawsze w tej samej kolejności i od tego samego miejsca:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka