Dodaj do ulubionych

Dziwne kradzieże

04.04.07, 09:03
Hej

Co dziwnego wam skradziono?
Mi wczoraj ukradli numer mieszkania - te cyferki z drzwi. Były jeszcze po
przodkach (mieszkanie z rynku wtórnego), ze 20 lat tam wisiały, może i
faktycznie mosiężne czy z czegoś podobnego, no ale ile można dostać w skupie
za 2 i 0 niedużej wielkości...? Chyba że złodziej przeleciał po całym osiedlu
i wszystkie powyrywał i ma ich już na tony :) albo sam mieszka gdzieś pod 20-
ką i sobie sam na dzrzwiach przyczepi (ale mosiężne, to pewnie mu ukradną... )
Obserwuj wątek
    • blotto Re: Dziwne kradzieże 04.04.07, 22:52
      chyba zaczne uwazac, tez mieszkam pod 20 :)
      • mc_pele Re: Dziwne kradzieże 04.04.07, 23:30
        spedy, może poprzedni właściciel przypomniał sobie o tym numerze? Do mnie
        ostanio zadzwoniła kumpela z podstawówki której nie widziałem jakieś 9 lat i
        spytała się czy nie mam przypadkiem jej płyty :)
        • smiglostopy Re: Dziwne kradzieże 09.04.07, 18:11
          > spedy, może poprzedni właściciel przypomniał sobie o tym numerze? Do mnie
          > ostanio zadzwoniła kumpela z podstawówki której nie widziałem jakieś 9 lat i
          > spytała się czy nie mam przypadkiem jej płyty :)

          nie ma w tym nic smiesznego...jakies 10 lat temu porzyczylem mojemu najlepszemu
          koledze 5 plyt depeszow. do dzis mi nie oddal, do tego wyprowadzil sie gdzies
          do krakowa... cybula, jak to czytasz to chce zebys wiedzial, ze nie
          zapomnialem :p
          • pos3gacz Re: Dziwne kradzieże 14.04.07, 12:54
            smiglostopy napisał:
            > nie ma w tym nic smiesznego...jakies 10 lat temu porzyczylem mojemu
            najlepszemu
            >
            > koledze 5 plyt depeszow. do dzis mi nie oddal, do tego wyprowadzil sie gdzies
            > do krakowa... cybula, jak to czytasz to chce zebys wiedzial, ze nie
            > zapomnialem :p
            XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
            Bo po Ż yczać trzeba przez "z" z kropką a nie przez "rz"
        • Gość: ja Re: Dziwne kradzieże IP: *.bredband.comhem.se 14.04.07, 22:33
          a może się zawsze w tobie kochała i nareszcie się zebrała w sobie żeby zadzwonić ;)
          • Gość: Mis Kradzieże dokonane przez znanych ludzi IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 15.04.07, 03:03
            George Bush obecny prezydent USA, gdy byl studentem ukradl wianek z drzwi domu.
            Zatrzymala go policja. Sprawe opublikowano w gazetach przed wyborami
            prezydenckimi w 2000 roku. Moze Twoje cyferki z drzwi tez ukradl przyszly
            prezydent V RP?
    • Gość: Dorotka Kradzież.... zwłok! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:14
      Słyszałam kiedyś o małżenstwie, które wyjechało za granicę ze starsza osobą
      (babcią chyba?). Babci "zmarło się" na obczyźnie, a tamci przerażeni wizją
      długich formalności, kosztów, itp, skorzystali z czyjejś "dobrej rady" i
      postanowili przewieśc denatkę zawiniętą w namiot na dachu samochodu. W czasie
      wielogodzinnego oczekiwania na granicy ktoś im ten namiot gwizdnął jak spali.
      Nie wiem co było dalej, wolę nie myśleć o kłopotach w jakie się władowali.
      Ciekawa jestem tylko reakcji złodziei po rozpakowaniu łupu.
      • Gość: paweł Re: Kradzież.... zwłok!?? IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.07, 23:26
        Urban legends to w innym wątku ;)

        Znajomy mojego taty opowiadał o tym, jak jego synowi ukradli rower... Było to w
        okresie, gdy w Polsce dopiero pojawiły się tzw. rowery górskie i co za tym
        idzie, fala kradzieży tychże. Więc co w tej kradzieży było najsmieszniejsze?
        Rower stał na balkonie na ostatnim (4-tym) pietrze, no i był to zwykły "Jubilat"
        czy inne Wigry-3. A Smaczku dodaje fakt, że właśnie ten znajomy powiedział
        synowi że "górala" mu nie kupi, bo przecież ma rower ;) Dziwna ta "kradzież" :)
        • Gość: Izabella1991 Re: Kradzież.... zwłok!?? IP: *.Red-83-59-88.dynamicIP.rima-tde.net 04.04.07, 23:51
          Dla mnie dziwacznymi kradzierzami sa....kradzieze cmentarne-te wszystkie
          zabieranie wiencow,zniczy z grobow-coskolwiek to makabryczne.No i instytucja
          hien cmentarnych....brrr....
          Zaprzyjaznionym sasiadom ktos ukradl...psa.Malenkiego ratlerka,ktorego znalo i
          lubilo cale miasteczko.Psina odnalazla sie po roku,powrocila do wlascicieli.
        • Gość: Tratatam Re: Kradzież.... zwłok!?? IP: *.chello.pl 04.04.07, 23:51
          Nieżyjący już wujek przed wielu laty kopał dół na szambo. Znalazł przy tym
          ludzkie kości. Przejęty zapakował je do worka i poszedł się napić do knajpy.
          Podczas jego picia worek zniknął :-)
          • Gość: Incognito Kradzież chłopka z.... IP: *.31.radom.pilicka.pl 17.04.07, 11:26
            Ojciec mojego kolegi opowiedział ciekawą historię AUTENTYK !

            Działo się to jakoś koniec lat'70 lub'początek '80. Wyjechali do Gdańska z
            klubu sportowego na mecz autokarem, po meczu w czasie powrotu tuż za
            Trójmiastem zobaczyli leżącego w rowie przy drodze pijanego w sztok kolesia i
            obok jego rower. Chłopcom humorki dopisywały, więc zapakowali go wraz z tym
            rowerem do autokaru i wysadzili........przed WARSZAWĄ wciąż pijanego i smacznie
            śpiącego, położyli go też w rowie przydrożnym zostawili rower i odjechali.

            Chyba chłopowina do dziś zachodzi w głowę jak się znalazł pod Warszawą -
            hehehehe
            • Gość: iz.a Re: Kradzież chłopka z.... IP: 217.153.105.* 25.04.07, 12:08
              URBAN LEGENDS W INNNYM WĄTKU!!
        • Gość: kora2 Re: Kradzież.... zwłok!?? IP: *.is.net.pl 10.04.07, 15:01
          nie wiem czy taka dziwna kradziez, u nas kradli rowery z balkonów na 4 piętrze
          schodząc po linie z dachu...
          • Gość: yhym Re: Kradzież.... zwłok!?? IP: *.kat.3s.pl 13.04.07, 18:29
            dziwna z innego powodu.. czytaj uwaznie :p
      • Gość: radość Re: Kradzież.... zwłok! IP: *.ztpnet.pl 17.04.07, 21:09
        hehehe, znam podobną historię. Mój dziadek pod koniec wojny otrzymal rozkaz
        wywiezienia do Niemiec liczną rodzine niemiecką. W czasie jazdy
        zmarla babcia, którą następnie ktoś ukradl w czasie postoju na wypoczynek.
        Syn zmarlej przylozyl dziadkowi pistolet do glowy i powiedzial, że jak nie znajdzie babci w ciągu godziny, to pożegna się z życiem. Dziadkowi
        udalo się znależć babcię calą i nieżywą...(nie wypada się smiać).
        PS. Dorotka - ogladalam komedię na ten temat.
    • tymon99 gąbki od słuchawek.. 05.04.07, 00:35
      zostawiłem telefon z zestawem słuchawkowym na stole w barze, przypomniałem sobie
      po chwili i zawróciłem - telefon był, słuchawki też, tylko gąbeczki ktoś
      ściągnął i zabrał. no chyba że w uszach mi zostały i do dziś tam tkwią..
      • princessofbabylon Re: gąbki od słuchawek.. 05.04.07, 21:58
        :D
      • Gość: ania Re: gąbki od słuchawek.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 15:33
        to Ty niewiele słyszysz........?! xD
      • Gość: eter moja sytuacja IP: *.autocom.pl 16.04.07, 01:48
        maszynkę do strzyżenia pożyczyłem od kumpla, moja padła.Spakowałem itd, a że kumpel dobry - chciałem kupić 4pak i .. wiadomo. Bankomat kolo domu idę do kumpla.U niego orientuję się że siateczka została na bankomaci(taki w banku zabudowany,można wejść pogodzinach do bankomatu, ale nie do banku.
        Juz kładąć siateczkę miałem przeczucue że zostawię.niestety nie chciało mi wypłacić (miał tylko 50zł banknoty, tyle na tym koncie nie miałem.)
        Zapomniałem.Wracam, cała operacja z 1godzinkę zajęła.tramwaj,2 przystanki zapup piwa na kartę,kolega 1 szybkie,powrót itd...Z moją siateczką z pomieszczenia z bankomatem wychodzi "dres" tak z 180 cm, szeroki...Ja juz się szykuję na tłumaczenie:tak czy inaczej...A ten nim zdążyłem cokolwiek odzywa się: " No, myślałem że już nie wrócisz,widziałem jak wchodziłeś do banku z siateczką, jak wychodziłeś wsiadłeś do tramwaju nie? To chyba Twoje" I wręcza mi siateczkę.....
        Po czym pyta się: "Ej a powiedz co było w środku, bo nie zagladałem a ciekawy jestem"... TO już mnie na kolana położyło prawie...Ki diabeł???
        Powiedziałem, pokazałem, dałem na piwo - wymawiał sie ale sie uparłem...
        Mówię że dziękuję i lece do kumpla.
        Gwoli ścisłości: Sam mam 190cm ponad 100 kilo, na Awf-ie,ale żaden łysy...Przecież nie bał się, mógł zwiać przez godzinę, nie czekać, maszynka nowa, philipsa...
        Regularnie gubię kasę i po dłuższym czasie (1 godzina, 2 godziny) znajduję....
        kiedyś 20 zł,zwiało na krzaczki - 40 w trawce - to w dzień a dzisiaj 90 zł wytrzepałem jakoś z kieszeni - znowu jechałem do ww kumpla.zorientowałem się w sklepie że kasy nie mam kumpel pożyczył, podszedłem do niego.Piwo,film "babel" wracam zrezygnowany, znajduję pod domem....Nie wierzę.w centrum,koło "miasteczka" studenkiego. Ludzi przewijają się dzikie tłumy.Dlatego obejrzałem film, nie wierzyłem że znajdę tą kasę.
        Cyfrówkę zostawiłem w banku, czekała u kierowniczki...
        "Zgubiłem" komórkę w knajpie, pod koniec idę do znajomego bramkarza "Wiesz jakby się znalazła" On do mnie: "jaka?"Ja opisuję: On mówi:" Złapaliśmy złodzieja,groził nam, to tylko mu "towar" odebraliśmy i czekamy kto sie zgłosi.Mamy 5sztuk".
        Chociaż zamiast tych "fuksów" wolałbym raz, a porządnie - w totka.
    • Gość: S jak straszny Re: Dziwne kradzieże IP: *.ghnet.pl 05.04.07, 10:36
      To straszne!:0 :)
      • Gość: dzidka Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 10:40
        koleżance ktos w markecie ukradł torby z zakupami!! stała jeszcze przy kasie,
        chowałą pieniądze do portfela a w tym momencie ktos podbiegł i zabrał zakupy.
        Ochrona (dziadek z grupą inwalidzką) nie zareagował bo on jest od pilnowania
        towaru na półkach sklepowych(to jego słowa). Kierownik sklepu sugerowal ze
        kolezanka jest w zmowie ze złodziejem. A gdy ona zarządała odtworzenia przebiegu
        akcji z kamer przemysłowych-okazało sie ze to atrapy!!! To wszystko działo sie w
        Łowiczu
        • frred Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 12:21
          Mnie ukradli... ozdobne listwy z dachu samochodu. Komplet nowych kosztuje 700
          zł, mój blacharz był w szoku, że coś takiego kradną (można to w zasadzie
          stracić tylko w wyniku dachowania), właśnie załatwia mi używane.
          • rapsodiagitana Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 12:37
            A mnie ukradli ze strychu stare i znoszone spodnie dresowe. Takie tylko po domu,
            do sprzątania itd. Już jak je kupowałam, za kilkanaście złotych, to piękne nie
            były. A jak je ukradli, to miały ze 2 lata, były wypchane na kolanach i
            powyciągane dziwacznie. No ale komuś się spodobały. I na zdrowie.
            • Gość: jurus Re: Dziwne kradzieże IP: *.proxy.aol.com 09.04.07, 08:27
              mojej zonie na stoku narciarskim podczas zapinania nart zniknely kijki
            • Gość: gość Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 21:22
              Mojej babci kiedyś sąsiadka ,,podprowadziła" mięso z zupy:)Wiedziała, że to ona,
              bo ją przyuważyła. Innego razu sąsiadka weszła po drabinie na strych (to był
              stary wiejski domek), i próbowała zwinąć stamtąd suszace się przescieradła - mój
              dziadek zabrał jej drabine i franca pokutowała jakis czas na dachu:)
              • Gość: enatasha Re: Dziwne kradzieże IP: *.chello.pl 16.04.07, 09:52
                Kiedys w akademiku, w ktorym mieszkałam w Niemczech, był jakis mały remont.
                Zwyczaj był taki,że pranie, jakie robiliśmy wystawialiśmy na suszarkach na
                szerokim korytarzu. Zakupiłam pewnego dnia piekne koronkowe delikatnie różowe
                majteczki ala stringi. Kiedy ściągałam pranie już ich nie było...:) MOże jakiś
                robotnik zabrał sobie je dla swojej Helgi??? Takie rzeczy zdarzaja sie nie
                tylko u nas:)
          • Gość: :) Re: Dziwne kradzieże IP: *.smstv.pl 05.04.07, 22:42
            frred napisał:

            > Mnie ukradli... ozdobne listwy z dachu samochodu. Komplet nowych kosztuje 700
            > zł, mój blacharz był w szoku, że coś takiego kradną (można to w zasadzie
            > stracić tylko w wyniku dachowania), właśnie załatwia mi używane.

            Rynek wtórny, tak jak z radiami, bo swoje można odkupić:))
          • Gość: józef cieśla Re: Dziwne kradzieże IP: *.org.pl 07.04.07, 10:53
            > właśnie załatwia mi używane.

            żeby ci tylko tak nie "załatwił", że ktoś inny powie "kurczę, ukradli mi listwy,
            po co komu takie"
          • lukasz.ostatek Re: Dziwne kradzieże 13.04.07, 16:57
            Pewnie blacharz sam Ci zaiwanił żeby Ci je jeszcze raz sprzedać ;) Ciekawe niby
            skąd on ma te "używane" ;)
          • Gość: xxx Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 19:58
            > stracić tylko w wyniku dachowania), właśnie załatwia mi używane.

            Tylko niech z innego osiedla zwija, bo glupio bedzie jak wlasciciel je
            rozpozna... ;-)))
          • Gość: :) Re: Dziwne kradzieże IP: *.chello.pl 15.04.07, 01:28
            Może nawet własne odkupisz...
        • Gość: mceter Re: Dziwne kradzieże IP: *.autocom.pl 16.04.07, 01:52
          Moja mama zawsze jak byłem mały, nie mieliśmy jeszcze domofonu, w ładne nowe od Ciotki z RFN reklamówki pakowała śmieci i zostawiała pod drzwiami na klatce.
          Bardzo często sie ktoś połasił.:).Cóż jak nie? Trzeba było z nimi zejść :)!
    • kasiaba1 Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 12:33
      Kiedyś ukradli mojej mamie spodnie suszące się na dworzu.
      I może nic w tym dziwnego, ale to było odzienie robocze wujka, pracującego w
      warsztacie samochodowym (kiedyś może nawet były to jeansy), kolor nieokreślony,
      powypalane dziurki po spawaniu, w roli guzika/zamka kawałek skręconego druta.
      Że nie wspomnę o stopniu ubrudzenia smarami i innym warsztatowymi paskudztwami,
      widocznym nawet po praniu,powycierane do granic możliwości.
      Mama prała to we "Frani", bo automat mogłoby zapchać.
      Nie mam pojęcia kto się złakomił na takie "cudo", było to w czasach kiedy
      gwiazdy estrady jeszcze w takich nie chodziły :D.
      • rapsodiagitana Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 12:38
        Aaaa! Kasiaba! Jednocześnie napisałyśmy posty prawie o tym samym, pewnie trafił
        na nas ten sam złodziej-fetyszysta. A może to gang jakiś?
      • kochanica-francuza Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 21:27
        kasiaba1 napisała:

        > Kiedyś ukradli mojej mamie spodnie suszące się na dworzu.
        > I może nic w tym dziwnego, ale to było odzienie robocze wujka, pracującego w
        > warsztacie samochodowym (kiedyś może nawet były to jeansy), kolor nieokreślony,
        >
        > powypalane dziurki po spawaniu, w roli guzika/zamka kawałek skręconego druta.
        > Że nie wspomnę o stopniu ubrudzenia smarami i innym warsztatowymi paskudztwami,
        >
        > widocznym nawet po praniu,powycierane do granic możliwości.
        > Mama prała to we "Frani", bo automat mogłoby zapchać.
        > Nie mam pojęcia kto się złakomił na takie "cudo", było to w czasach kiedy
        > gwiazdy estrady jeszcze w takich nie chodziły :D.


        Cudzoziemski amator odzieży vintage na gościnnych występach w POlsce.

        Opchnął je potem w Internecie jako "Najstarsze jeansy na świecie"
      • Gość: polonistka Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 21:43
        >>Kiedyś ukradli mojej mamie spodnie suszące się na dworzu.

        na dworzu?? a co to jest to "dworze"? moze "dwórz"? hmm...
        • Gość: hm Re: Dziwne kradzieże IP: *.aster.pl 15.04.07, 18:52
          nie wiesz co te jest na dworzu ?

          to wyjasnie :

          w pewnym czesciach kraju mowi sie "ide na dwor" - typu :wychodze , a np. w
          krk, "ide na pole" , kapiszi ? ;)
          • Gość: w Re: Dziwne kradzieże IP: *.hsd1.ma.comcast.net 16.04.07, 22:45
            Ide "na dwor", jestem "na dworzeE"
            • Gość: aamg Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 13:06
              Gość portalu: w napisał(a):

              > Ide "na dwor", jestem "na dworzeE"

              Gwarowo można "na dworzu"

    • kirke18 Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 12:41
      Którego dnia idąc na "wieczorną szychtę" do pracy wstąpiłam do sklepu i kupiłam
      sobie nowe buty. Zatrzymałam je na nogach, stare uprzejma pani władowała do
      pudełka i firmowej torby. Pomyślałam, że może się jeszcze komus przydadzą i
      chciałam je postawić wieczorem koło smietnika. Po pracy (ok.24.00) wsiadłam do
      swojego malucha (!) i ze zdumieniem zauważyłam brak owej torby na podłodze koło
      przedniego siedzenia, HA! Złodziej zadał sobie trud otwarcia malucha (a mógł
      wybic szybę jak przy innych samochodach, czego nie zrobił) i zabrania butów.
      Chciałabym zobaczyc jego minę kiedy otworzył pudło :-). Opowiedziałm o tym na
      antenie mojej stacji lokalnej (w której to pracowałam) i po pewnym czasie
      zadzwonił policjant... tararara czy mi buty ukradli? No, bo oni je ODZYSKALI!
      Musiałam iść na komendę, złożyć zeznania (coś ok.3 godziny) i ODDALI mi moje
      stare buty, ufff
      Jeszce na terenie komendy cichcem (żeby czasme mnie ktoś nie napadł wyrzuciłam
      je do konetnera ze śmieciami. Nie chciałam ryzykować!
      To była kradzież stulecia. Acha, byłam też świadkiem w sądzie bo gó..arzy
      złapali. Odpowiadali nie tylko za moje buty, ale szereg włamań i kradzieży z
      samochodów. :-)))))) pozdrawiam
      • ewosia Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 13:20
        Kolezance z pracy kiedyś ktoś w autobusie ukradł z torebki portfel oraz butelkę
        po ćwiartce wódki (taka mała płaska) z moczem do analizy.
        Mi w sezonie ktoś ukradł łopatę do odsnieżania spod drzwi.
        • Gość: asocial Re: Dziwne kradzieże IP: *.aster.pl 05.04.07, 14:52
          hahahah!
          mnie sie keidys wlamali do samochodu i ukradli adidasy goexa, jedyne buty,
          ktore nie robily mi krzywdy, pwowaznie. strasznie rozpaczalam, pisalam mejle i
          dzwonilam do wszystkich sklepow geox w polsce, ale w tym modelu juz nie mieli
          mojego nr. a model byl przedni. mojemu tacie ukradli takie doczepiane nogawki
          do szortow i karton soczkow hortex (rzecz dziala sie za granica, jakis native
          sie polakomil na dobre bo polskie....)
        • Gość: jaija Re: Dziwne kradzieże IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.04.07, 00:32
          Widzę minę gościa, który sobie z owej buteleczki zdrowo pociągnął :D:D:D
    • farelkaa Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 16:26
      U mnie po włamaniu do piwnicy zniknął dmuchany materac mający około 15 lat :)
      rowery i narty zostały :)
    • Gość: Ivre Re: Dziwne kradzieże IP: 87.205.7.* 05.04.07, 17:30
      Nieco nietrzezwy kumpel zasnal na przystanku autobusowym z telefonem komorkowym
      w rece. Co mu ukradli? Zel do wlosow :D
    • Gość: gracka Re: Dziwne kradzieże IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.07, 21:19
      Ja pozdrawiam swojego złodziejaszka. gwizdnął mi portfel z kasiurką i całą furą
      dokumentów. Rozpaczałam z powodu utraty kaski ale równie mocno po w/w
      dokumentach. Po trzech dniach dostałam przesyłkę pocztą- odesłał mi wszystkie
      papiery!Żałuję tylko że przy okazji nie skreślił kila czułych słów jak już się
      wykosztował na znaczek...
      • Gość: nie powiem ktom ja Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 21:27
        nam z piwnicy z budowy-zanim sie jeszcze do domu wprowadziolesmy- dupnęli przedłużacz (a do piwnicy nie było się dostać łatwo..). wzięli ten przedłużacz a zostawili cholernie droga wysuwaną drabinę, która stała obok oparta o ścianę...;)
      • kochanica-francuza Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 21:29
        Żałuję tylko że przy okazji nie skreślił kila czułych słów jak już się
        > wykosztował na znaczek...

        To mógł być początek pięknego romansu...
        • folkatka Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 22:18

          A mi ukradli portfel....Rzecz mało szczególna, gdyby nie to, że stało sie to w
          londyńskim metrze, a jedyna rzeczą która była w środku było polskie 10 zł. Do
          dziś niezmiennie mnie bawi wyobrażenie sobie miny złodzieja na widok dziwnego
          banknotu
          • Gość: :) Re: Dziwne kradzieże IP: *.smstv.pl 05.04.07, 22:41
            olkatka napisała:

            >
            > A mi ukradli portfel....Rzecz mało szczególna, gdyby nie to, że stało sie to w
            > londyńskim metrze, a jedyna rzeczą która była w środku było polskie 10 zł. Do
            > dziś niezmiennie mnie bawi wyobrażenie sobie miny złodzieja na widok dziwnego
            > banknotu

            Na pewno kurs sprawdził w exchange, a może to był Polak i spieniężył na funciaka:)
            • Gość: D. Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 03:48
              Też sobie pomyślałem, że wysłał rodzinie do kraju.
          • aiczka Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 23:29
            Mnie ukradli coś, co pewnie wydawalo się portfelem, a w rzeczywistości bylo etui
            pelnym vlepek. Też się musieli zdziwić.
        • the_dzidka Re: Dziwne kradzieże 12.04.07, 19:33
          > Żałuję tylko że przy okazji nie skreślił kila czułych słów jak już się
          > > wykosztował na znaczek...
          >
          > To mógł być początek pięknego romansu...


          Kiedyś, kiedy złodzieje mieli złodziejski honor i zasady, to była norma - to
          odsyłanie dokumentów. Do tego stopnia, że ludzie mówili "straciłeś pieniądze,
          ale przynajmniej dokumenty odeślą".
          Ech, gdzie te czasy porządnych złodziei...
          • Gość: szlot Re: Dziwne kradzieże IP: *.crowley.pl 13.04.07, 19:36
            to byly czasy sprzed badan DNA itp ;) tak wiem, za duzo CSI ogladam, gdzie by
            sie nasza policja bawila w takie badania przy okazji banalnej kradziezy
        • Gość: kegol Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 22:12
          i może potomstwo z tego by było;) jakże zaradne;)
      • Gość: ja Re: Dziwne kradzieże IP: *.aster.pl 05.04.07, 22:47
        odesłał mi wszystkie
        > papiery!Żałuję tylko że przy okazji nie skreślił kila czułych słów jak już
        się
        > wykosztował na znaczek...

        jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że złodziej wział kase i dokumenty
        wyrzucił w krzaki, a uczciwy tym razem znalazca odesłał ci je
        • kangurro Re: Dziwne kradzieże 06.04.07, 00:24
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > odesłał mi wszystkie
          > > papiery!Żałuję tylko że przy okazji nie skreślił kila czułych słów jak ju
          > ż
          > się
          > > wykosztował na znaczek...
          >
          > jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że złodziej wział kase i dokumenty
          > wyrzucił w krzaki, a uczciwy tym razem znalazca odesłał ci je

          A mogło być i tak. Ja też kiedyś w pewnym dużym mieście polskim znalazłam w autobusie miejskim dowód osobisty i legitymację szkolną (ojca i syna - z jakiejś małej wioski; pewnie przyjechali na wycieczkę). Oczywiście odesłałam, nawet poleconym. Ale dołączyłam liścik, żeby nie pomyśleli, że to skruszony złodziejaszek.
      • dalenne Re: Dziwne kradzieże 10.04.07, 14:29
        Ha!
        Mi i mojej przyjaciółce podczas imprezy jakaś babeczka gwizdęła torebki.
        Oczywiście z pieniędzmi, kluczami, dokumentami, kosmetykami i
        parą "antygwałtów" na zmianę ;)
        Spędziłyśmy 4 godziny na policji, miałyśmy niezły ubaw czytając protokół
        sporządzony przez policjanta, zostałyśmy odwiezione do domu policyjną nyską
        (szkoda, że mama tego nie widziała hehehe).

        4 dni później na adres przyjaciółki przyszła paczka z LISTEM OD ZŁODZIEJKI, w
        którym stwierdzała ona, ze powinnyśmy jej dziękować, że w ogóle nam cokolwiek
        odsyła, i że ile ją to pieniędzy kosztowało (sic!), że dosyla nam to co jej się
        nie przyda oraz po grosiku na szczęście. Pożegnała się oryginalnym: do
        zobaczenia w przyszłym życiu.

        Taka uczciwa złodziejka. heheh
      • mmmega Re: Dziwne kradzieże 12.04.07, 20:13
        '-jaki uczciwy
        - znam uczciwszych'
    • misiania Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 22:23
      kradzież może nie dziwna, ale sytuacja nieco tak. oto moja ciocia uprzejmie
      przytrzymała komuś drzwi wejściowe na klatce schodowej, bo ten ktoś się z
      wielkim trudem tarabanił, dzierżąc w rękach wypchane torby podróżne. tak jej
      nawet przyszło na myśl, że torby coś jej przypominają. i miała rację - złodziej
      wynosił ciocine stare ciuchy, co je na strychu zmagazynowała, używając
      ciocinych toreb, które również na strychu trzymała.
    • aiczka Re: Dziwne kradzieże 05.04.07, 23:30
      Mojej rodzinie skradziono kilka rzeczy z garażu. M.in. miskę trocin.
      • Gość: Biedronka Małgosia Re: Dziwne kradzieże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 23:38
        Mnie ukradli starego mopa, który po sprzątaniu suszył się na balkonie - mieszkam
        na parterze. Nigdzie nie spadł, nigdzie go nie porwało. Dziwne...
        • Gość: io Re: Dziwne kradzieże IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.07, 02:36
          Mnie gwizdnięto z tarasu w domku letniskowym: ręczniki oraz stare, brudne,
          przepocone, rozczłapane adidasy uzywane juz tylko do ciezkiej pracy w
          ogrodzie... Nie wiem kto i po co je buchnął, bo sama nawet za darmo bym nie
          wzięła. :D Tak czy owak - wspolczuje hihi :D:D
          • Gość: :)))) Odnalazły się!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.07, 09:01
            www.allegro.pl/show_item.php?item=168614703
        • Gość: Ania Re: Dziwne kradzieże IP: *.acn.waw.pl 13.04.07, 20:23
          Jesli chodzi o kradzieże z balkonu, to mojej mamie gwizdnęli gar świeżo usmażonych kotletów. Postawiła je na noc na balkonie, bo już nie miała miejsca w lodówce (a zima była i mróz trzymał). Najbardziej szkoda jej było garnka od kompletu.
    • anahella Re: Dziwne kradzieże 06.04.07, 02:35
      U mnie w pracy regularnie kradna zarcie z lodowki. W pracy jest ekspres do kawy,
      z wypustka do robienia pianki, ale nie daja mleka, wiec kupuje sobie w pobliskim
      sklepiku. Zostawienie mleka w lodowce to pozegnanie sie z nim na zawsze, wiec
      kupuje male pudelko i trzymam je na biurku, co dzien otwierajac nowe. Kiedys
      poszlam do kuchenki, postawilam mleko i kubek na blacie. Poniewaz ktos uzywal
      ekspresu, to postanowilam w tym czasie skorzystac z toalety. Wyszlam z toalety i
      zapomialam ze chcialam sobie zrobic kawe. Wrocilam po pol godzinie. Kubek stal
      na swoim miejscu, napoczete pudelko tez, ale... puste. Ktos wypil moje mleko a
      pudelka nie wyrzucil. Ot, taka kradziez biurowa.
      • zresetowany_berbec Re: Dziwne kradzieże 06.04.07, 10:39
        mojej babci regularnie okradali samochód: starego forda. Najpier otworzyli go
        dość zgrabnie, bo nie było żadnych śladów włamania i ukradli stary parasol.
        Innym razem wyjęli z bagażnika narzędzia (stare i mało atrakcyjne). A rok temu
        wyjęli przednią szybę.
      • bozy_wojownik Re: Dziwne kradzieże 09.04.07, 11:11
        w akademiku we wspólnej kuchni podgrzewałem bigos, na chwilę wyszedłem, wracam i
        coś go mało, na sąsiednim palniku również bigos w garnku, nikogo nie ma w
        kuchni, próbuję- identyczny w smaku jak mój:)
      • Gość: xxx Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 20:04
        > zapomialam ze chcialam sobie zrobic kawe. Wrocilam po pol godzinie. Kubek stal
        > na swoim miejscu, napoczete pudelko tez, ale... puste. Ktos wypil moje mleko a
        > pudelka nie wyrzucil. Ot, taka kradziez biurowa.

        Nastepnym razem zrob tak samo, ale dolej do mleka srodka na sraczke. Tajemnica
        przestanie nia byc bardzo szybko...
        • Gość: jjd Re: Dziwne kradzieże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 09:16
          buahaha, swietny pomysł!!! :D
      • Gość: naiwna anahella... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.07, 04:40
        a nie da się w gwiazdach zobaczyć, kto ci to mleko kradnie?
    • sanna.i Re: Dziwne kradzieże 06.04.07, 14:17
      Mojej mamie gwizdneli kubel na smieci sprzed kontenera,a mojemu bylemu
      szefowi-stare trampki,jak sobie przysnal na dzialce.Problem w tym,ze innych nie
      mial ze soba...
      • alpepe Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 19:00
        a myślałam, że kradzież pojemnika na śmieci tosprawa jednostkowa... Mój ojciec z
        15 lat temu poszedł do piwnicy i przy okazji miał wyrzucić śmieci, śmieci były
        wtedy jeszcze w wiadrze emaliowanym... Dwa lata temu na śmietniku ujrzałam to
        ukradzione wiadro, w środku pobrudzone smołą...
    • Gość: wizand Re: Dziwne kradzieże IP: 89.100.210.* 06.04.07, 23:03
      A ja z kolei zostalem posadzony o kradziez numeru GG.
      Przez dwa tygodnie ktos byl na mnie tak zly ze wysylal mi opisy swoich wiatrow
      na 15-20 wierszy...
      Swiat jest dziwny;-)

    • winky2 Re: Dziwne kradzieże 06.04.07, 23:33
      Klamkę z drzwi wejściowych (takich na ganek). Klamka miała jakieś 60 lat i
      była "metalowa" - cudo. Najśmieszniejsze, że byłąm wtedy w domu a po podwórku
      latały dwa psy.
      Kiedyś ukradli mi też rower sprzed domu - dopiero po kilku dniach przypomniałam
      sobie, że zostawiłam go pod sklepem.
    • Gość: gość Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 00:58
      Mojemu tacie w zamierzchłych czasach ukradziono rolkę papieru toaletowego. I
      gdyby to chociaż był początek lat 80. to rozumiem - wtedy to towar luksusowy,
      ale to już było w okresie kiedy papier był normalnie do kupienia :)
    • Gość: barnaba Re: Dziwne kradzieże IP: *.lodz.msk.pl 07.04.07, 13:40
      Kiedyś w tramwaju skradziono mi z plecaka szpitalne ochraniacze na obuwie (w
      dodatku dziurawe)- chciałbym widzieć minę złodzieja, gdy oglądał swój łup.

      Z kolei złodziej, który włamał się do mojej piwnicy w przypływie frustracji
      ukradł mosiężną kłódkę (dopiero co się wprowadziłem i stało tam tylko kilka
      pustych kartonowych pudeł).
    • macedonski.rozrywacz.niemowlat Re: Dziwne kradzieże 07.04.07, 14:06
      mnie z piwnicy zniknela stara sztuczna choinka, pare puszek farby, ktore staly
      tam chyba z 10 lat i stary cieknacy kran :D
      • elde23 Re: Dziwne kradzieże 09.04.07, 08:44
        A mnie, z kolei włamali się do piwnicy. Byłem pewny, że wyniesiono wszystko,
        byłem bowiem tuż po przeprowadzce, i stało tam dużo kartonów, książki itp. Ale,
        o dziwo, nic nie zginęło, tylko na jednym z kartonów stało pół litra spirytusu,
        w oryginalnej butelce, z banderolą. Zabrałem ten spirytus. Potem wypytywałem
        sąsiadów, czy im coś nie zginęło, kierując rozmowę na nalewki,chciałem bowiem
        oddać tę rzecz prawowitemu właścicielowi, ale bez skutku.Złodziej też się nie
        zgłosił, co wydaje się być naturalne.
        W końcu przy jakiejś imprezie spirytus poszedł w drinki. Czyli właściwie to ja
        też ukradłem, tyle, że złodziejowi. I mam moralny dylemat.
        • Gość: Anja Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 09:01
          Najczęściej okradana jestem przez tajemniczego złodzieja z jednej skarpetki. Do
          tej pory nie odkryłam, czy do kradzieży dochodzi w pralce, czy podczas
          suszenia...
          • Gość: Marguerite2003 Re: Dziwne kradzieże IP: *.cec.eu.int 13.04.07, 16:04
            Jedna z moich koleżanek miała teorię, że w każdej parze skarpetek jest jedna
            silniejsza...i zagryza tą słabszą :-)))))
            • Gość: d. Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 04:13
              Jak na prawdziwego mężczyznę przystało sam piorę swoje skarpetki. Zresztą
              wszystko inne też, moje czy nie moje. Nie mam cierpliwości do składania tego
              tałatajstwa parami, ale to się mści, bo wolę ubierać dwie identyczne.
              Oczywiście graniczy to z cudem i zawsze obiecuję sobie, że kiedyś wyrzucę te
              bez pary. Otóż ostatnio miałem dużo pracy i zapas czystych skarpetek szybko się
              skurczył. I tak jak do tej pory zawsze była ich kupa, tak w tym przypadku
              zostały trzy pary, dokładnie do siebie pasujące. Bez sensu - miało to
              udowadniać błąd w teorii koleżanki, a dyskusja w ogóle o kradzieżach, dejcie
              spokój. Już późno.
            • Gość: Klusia Re: Dziwne kradzieże IP: *.hsd1.md.comcast.net 14.04.07, 19:53
              Mam cala kolecje pojedynczych skarpet
              Mysle ze te brakujace ida do skarpetkowego nieba
              • frygga Re: Dziwne kradzieże 15.04.07, 01:50
                Jak mi się jakieś skarpety podobają to kupuję dwie-trzy pary. I wtedy nawet jak
                jedna zginie, to zostają trzy do rotacyjnego noszenia.
            • Gość: mala Re: Dziwne kradzieże IP: 83.238.100.* 16.04.07, 14:43
              Cudne, az sie poplakalam:P
        • Gość: Piter Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 16:31
          polałes gościom spiryt niewiadomego pochodzenia....nieźle ;(
        • Gość: Marcysia Re: Dziwne kradzieże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 13:50
          A mnie włamali sie do piwnicy i wypili kompot....
      • patrysha1 Re: Dziwne kradzieże 13.04.07, 21:46
        U mnie tuż przed świętami też zniknęła choinka z piwnicy, a następnego roku
        wszystkie bombki (takie cudowne jeszcze z dzieciństwa) . Tak więc ktoś ma już
        cały zestaw :). Mam nadzieje, że ma miłe święta :)
    • Gość: surREvival Re: Dziwne kradzieże IP: 170.65.192.* 09.04.07, 09:32
      Jednemu gosciowi ktorego znam gwizdneli klamki z auta, znaczek i popielniczke.
      Komus widocznie brakowalo.
    • Gość: T-800 Re: Dziwne kradzieże IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.04.07, 10:15
      Kiedyś w "Teleexpressie" mówili - złodzieje włamali się do sklepu z butami
      sportowymi i ukradli te, które były na półkach - wszystkie prawe.
    • bozy_wojownik Re: Dziwne kradzieże 09.04.07, 11:05
      w restauracji typu fast food, z ubikacji bardzo często znikają szczotki do wc, w
      koszach ich nie ma
    • yosemitesam Re: Dziwne kradzieże 09.04.07, 12:02
      Mi niedawno rąbnęli z wózkowni ... gumowe uchwyty na kierownicy górala :) Co ciekawe - licznik zostawili!
      Dwa lata temu w Gdańsku zdjęli mi z auta numery rejestracyjne, a jeszcze rok wcześniej, w tym samym miejsu, straciłem wszystkie kołpaki. Jakaś czarna dziura, czy co? W każdym razie więcej się tam na urlop nie wybieram.
    • Gość: Me Re: Dziwne kradzieże IP: 82.139.9.* 09.04.07, 17:44
      Bylem kiedys na kempingu w Bratyslawie.Po kilku ( nastu ) piwkach wrocilem do namiotu i powiesiliem na sznurku krotkie spodenki - orginalne adidasy ,ale usr..ne bo nie mialem sily ich uprac.Rano budze sie a ich juz nie ma.Byly przypiete spinaczami.
      • Gość: nclk Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 18:06
        Znajoma kupiła na wsi cały łeb krowy z przeznaczeniem dla pieska. Ponieważ było
        lato, a łeb nie mieścił się w lodówce postanowiła przechować go w bagażniku
        samochodu po uprzednim zapakowaniu w odpowiednie pudło. No i znalazł się taki,
        który ten towar rąbnął - nic więcej nie zgineło.
        • panigazeta Re: Dziwne kradzieże 09.04.07, 20:29
          Ale sie usmialalam :D
          • Gość: Izabella1991 Re: Dziwne kradzieże IP: *.ipcom.comunitel.net 09.04.07, 20:41
            Ta historia z krowim lbem jest faktycznie bombowa!
            Jedna z moich przyjaciolek prowadzila maly bar-pub,non-stop ginal papier
            toaletowy z toalet,pojemniki na mydlo w plynie,papierowe reczniki...nie pojmuje
            tego!Ty ludziska az tacy biedni,czy to ,,dla sportu"?
            O kradziezy tylko prawych lub tylko lewych butow tez slyszalam.
            • Gość: mm Re: Dziwne kradzieże IP: *.acn.waw.pl 16.04.07, 20:30
              Aaaa, teraz rozumiem dlaczego na Zachodzie w miejscach publicznych sa specjalne
              rolki papieru toaletowego: wielkosci kola od malucha.
    • Gość: chomik sadysta Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 00:48
      Mojej siostrze złodziej wyciągnął w autobusie z kieszeni paczkę zawierającą
      mocno zużyte chusteczki higieniczne...

      Znajomą z kolei okradziono w pociągu-tzn. złodziej przeszukał jej plecak, kiedy
      spała i zabrał kilka par majtek. Tych brudnych, które wiozła do domu- czyste
      zostawił.
      • Gość: sunny Re: Dziwne kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 13:15
        To chyba kolega tego co mnie okradł. Mieszkam na parterze i kiedyś zostawiałam
        pranie jak nie wyschło całkiem - na noc. Złodziej ukradł mi wszystkie brzydkie
        majtki (bawełniane "od ruskich") a nie ruszył eleganckiej koronkowej bielizny.
        Mężowi zginęły trzy t-shirty, ale te tzw. robocze : )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka