16.05.03, 15:39
Przypomnijmy stare, nowe, dobre...
---

Pewien facet cierpiał na zaniki pamięci. Pewnego dnia, gdy przyszli do niego
goście, zaczął opowiadać, że teraz leczy się u bardzo dobrego lekarza.
Przyjaciele zapytali więc, jak ów medyk się nazywa:
- No właśnie, miałem na końcu języka... Pamiętacie może, był taki grecki
poeta, w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. Ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taka epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim
miastem, które próbowali zdobyć...
- No tak, zdobywali Troję. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo
mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam,
uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- Właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony myjącej w kuchni naczynia -
Jak się nazywa ten mój lekarz?

--
www.odcinek.bzi.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Tom III Re: kawały IP: *.tvswiecie.com.pl 19.07.03, 09:23
      Dlaczego Bóg nie może mieć doktoratu?
      - Ogłosił tylko jedną większą publikację.
      - Została napisana po aramejsku, a nie po angielsku.
      - Nie zawierała bibliografii.
      - Nie została opublikowana w poczytnym czasopiśmie.
      - Istnieją poważne wątpliwości czy napisał ją osobiście.
      - Może to i prawda, że stworzył świat, ale jakie osiągnięcia zanotował od tej
      pory?
      - Jego skłonność do współpracy jest ograniczona.
      - Inni naukowcy mają duże trudności w odtworzeniu rezultatów jego eksperymentu.
      - Bezprawnie przeprowadzał eksperymenty nie tylko na zwierzętach, ale i na
      ludziach.
      - Gdy doświadczenie mu nie wyszło, próbował ukryć to topiąc obiekty
      doświadczalne.
      - Kiedy obiekty nie zachowywały się zgodnie z jego oczekiwaniami usuwał je z
      próbki.
      - Rzadko zjawiał się na zajęciach, zamiast tego kazał przeczytać studentom
      swoją publikację.
      - Niektórzy twierdzą, że przysłał swojego syna na zastępstwo.
      - Dwoje pierwszych słuchaczy wyrzucił ze studiów.
      - Chociaż do zaliczenia jest tylko dziesięć rygorów większość studentów oblewa
      jego testy.
      - Urzęduje nieregularnie, zazwyczaj na szczytach gór.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka