Dodaj do ulubionych

domowe wypadki

01.06.07, 11:22
ludzie!!mieliście jakieś domowe śmieszne przygody??polecam stronkę: www.joemonster.org/sp/katastrofy/ . Naprawdę można się uśmiać. Piszcie o zabawnych wtopach domowych!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: monikade Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 10:58
      ja, kiedys składając z przyjaciółka stara szafę, co to miała ona na śmietnik
      iść, stałam w srodku niej, i trzymałam boki, jak psiapsika odkręcvała "od
      tychze boków "dach" szafry... No i odkręciła, a ja przyjęłam ten "dach bez
      asekuracji na głowę, ... bo przeciez trzymałam boki szaffy... Blondynka,
      blondynka pełna gęba....
      • paulik12 Re: domowe wypadki 05.06.07, 13:05
        kiedyś odpaliliśmy na sylwka rakietę w domu kolegi....oj działo się, działo. Iskry się sypały, pełno dym i ludzie uciekający w popłochu przed szalejącą rakietą...ubaw miałam przedni:P
        • bitels28 Re: domowe wypadki 06.06.07, 12:30
          hehe:D ja kiedyś próbowałem zmieścić duńkę w nosie...i zmieściłem:) Skończyło się to na pogotowiu:D Widzieliście to zdjęcie??www.joemonster.org/pokaz.php?op=showfile&fid=4618&album&pageID=1 .trochę dolina:D
          • zeberka12 Re: domowe wypadki 06.06.07, 13:16
            No niezłe ale ja wolę www.joemonster.org/konkurs.php?op=view&cid=14#4694

            daje czadu z ta lodówką, tak sobie myślę że ska to znam jeno w moim wykonaniu
            byuł to tylko telewizor :))
            • matrioszka7 Re: domowe wypadki 06.06.07, 13:21
              tiaaa... czyżbyśmy wyrzucali ten sam?? hmm?
              fakt lodówka jest ok, choc jak dla mnie lepsze były te poprzednie!!

              www.joemonster.org/konkurs.php?op=view&cid=16#4023
              tu to się dzieje... ups biedny pan :)
              • Gość: jackie brown Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 19:55
                Mialam jakies 16 lat. Postanowilam upiec pizze . Wstawilam ja do piekarnika i
                zadzwonil telefon. Weszlam do swojego pokoju i odruchowo zamknelam drzwi.
                Skonczylam rozmawiac i okazalo sie,ze obluzowana klamka wypadla i zostalam
                uwieziona we wlasnym pokoju...No i zonk... Walczylam z tymi drzwiami, az w
                koncu poczulam jak moj obiad sie pali. I wtedy to juz wpadlam w panike. jedyne
                co mialam pod reka to...lyzeczka. W drzwiach byla szyba, taka gruuuba. Wiec ta
                lyzeczka wydlubalam kit,zeby nie wybic szyby. Niestey sie nie udalo i w akcie
                desperacji przywalilam piescia...Krew sie polala, ale z pokoju wyszlam i
                mieszkania nie spalilam. Blizny mam do dzis
                • paulik12 Re: domowe wypadki 07.06.07, 20:16
                  kiedyś przyjechali do nas znajomi, byłam wtedy małym dziewczęciem i wymyśliliśmy sobie fajną zabawę. Huśtanie się na firance:D wszystko by było dobrze gdyby nie moja mama, która nagle weszła do pokoju i krzyknęła na nas, czym przestraszyła kolegę...biedak puścił firankę i spadł, łamiąc sobie nogę:P oj, sądny dzień potem mieliśmy:)
                  • Gość: jackie brown Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 18:26
                    ". Jak bylam mala to moj dziadek wykrawal mi z jablka to co niepotrzebne i
                    mialam takie dwie ladne czesci. Wiec kiedys postanowilam sama przygotowac
                    jabluszko. Wzielam noz, przekroilam jablko.Spoko. Pozniej zabralam sie za
                    srodek...I tak mi sie jakos reka "omskla" ze noz przebil owoc i wbil sie miedzy
                    palce...taki duzy byl ten noz.Tasak niemalze:P. Zielone jablko zrobilo sie
                    czerwone... Paluszki sie jakos tak rozlecialy i moglam zobaczyc swa kosc.
                    Normanie bylo super... Oczywiscie blizne mam do dzis:P

            • Gość: monikade Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 20:40
              świeżutki wypadek - kupiłąm myszkę nową do kompa. zamontowałam ją tam gdzie...
              bliżej... I nie chodzi. telefon do infroamtyka, ten nie rozumie, co sie moglo
              stać, telefon do człowieka, który zajmuje się moim kompem, - ten też nie
              rozumie dlaczego rak. maszyna ślepa nie widzi myszki i tyle.
              resetuje, scanuje, cuduję... nic... W końcu dziecko - DZIECKO! wchodzi pod
              biurko i oglada znaczki na okablowaniu...

              "a dlaczego tu jest taka klawiaturka z boku, a tutaj na kabelku jest
              myszka?"...

              .. wiecie, bo bliżej było...

              czy ja sie nie nadaję na mastera wpadek?
              • matrioszka7 Re: domowe wypadki 08.06.07, 22:20
                Ha... trochę niesmaczne wspomnienie wypadkowe :)
                Było ciemno... i toi toi. Weszłam w celu znanym... niestety w ciemności
                przyczaiła się banda chlopaków... i zgadnijcie co zrobili :) Dodam tylko że
                toitoi był pełny :(
                • Gość: mysiupysiu Re: domowe wypadki IP: *.chello.pl 08.06.07, 22:25
                  to chyba mamy podobne wspomnienia, z tą tylko różnicą że nie miałam styczności z
                  fekaliami... Moja hostoryja jest taka: droga, droga, samochody... mnie sie sikać
                  chciało a jechaliśmy samochodem. Więc zatrzymaliśmy się w polu... przykucnełam
                  przy jednym krzaczku. W tej samej chwili mój samochód z kolegami odjechał a ja z
                  majtami w dole zaczełam maraton za nim...trauma!!
    • nutopia Re: domowe wypadki 08.06.07, 22:32
      ostatnio miałam biurową...
      mam takie coś na ścianie co jest przybite gwozdziem, no i ten nieszxczęsny
      gwozdek trochę wylazł z tej ściany, więc probowałam go przybić..... butelką
      odświezacza do powieterza brise..... nie kupujcie tego - straszne gó.. - nie
      wytrzymało:)

      p.s. cud że mam oko, a smród "white flower" mam do tej pory
    • paulik12 Re: domowe wypadki 09.06.07, 11:43
      ja też ostatnio miałam przypadek informatyczny...wyładowały mi się baterie w myszce optycznej. stwierdziłam, że muszę zainwestować w akumulatorki do myszy, bo na zwykłych bateriach zbańczę. Poszłam do sklepu, kupiłam, włożyłam do myszy i nic...nie działa, cuduję, kombinuję i NIC. No więc poszłam do sklepu zwrócić, bo niby co oni mi za g...sprzedali, które nie działa...koleś popatrzył na mnie jak na debila i powiedział, że one są nie podładowane, i żeby działały musiałabym je naładować...wstyd koszmarny, juz więcej nie pójdę tam:P
    • paulik12 Re: domowe wypadki 11.06.07, 13:05
      fajny konkursik na www.joemonster.org/konkurs.php?op=view&cid=21#5338 Macie jakieś ciekawe zdjęcia??
      • matrioszka7 Re: domowe wypadki 11.06.07, 20:57
        No szukam szukam.... ale takich fajnych jak te, to neistety niet:
        www.joemonster.org/pokaz.php?op=showfile&album=&pageID=4&fid=3263&
      • Gość: dem Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 10:15
        ja mam...

        szczególnie podoba mi sie zestawienie dwóch fotek..
        vader.joemonster.org/zzu/56c413e2torcik.jpg
        i
        vader.joemonster.org/zzu/8d2306f156133.jpg
        rzeczywiście Wielka księga traumatycznych wypadkow domowych...
        dziecku sie najwyraźniej zeszło....
    • Gość: paulik12 Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 17:09
      rety, co mnie spotkało wczoraj...jechałam sobie autobusem grzecznie patrząc w krajobraz za oknem, gdy do autobusu wszedl niewidomy. Siedziałam na poczwórnym siedzeniu, obok mnie jakiś koleś i dziewczyna. No i ta dziewczyna zwolniła nmiejsce, żeby sobie niewidomy usiadł. A ten chcąc wymacać gdzie jest to siedzenie przypadkowo położył ręke na klejnotach tego kolesia...myślałam że umrę ze śmiechu, koleś był cały czerwony i zażenowany, niewidomy kajał się i przepraszał, a ja dostałam ataku histerycznego śmiechu:P Coś pięknego:DD
      • Gość: paulik12 Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 14:12
        hej ludzie już nic smiesznego i ciekawwgo was nie spotyka że nic nie piszecie???
        • Gość: mimi Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 14:45
          jackie brow i paulik - rządzicie! :)
          a swoją drogą jackie, powiedz ile masz blizn :P

          up up
        • skandynawska.zorza.polarna Re: domowe wypadki 20.06.07, 14:48
          Ja miałam różne dziwne przygody z moim malaczykiem na drzodze...
          Jadę sobie raz z kumpelą spokojniutko przez jakieś wsie w nocy i nagle ni stąd
          ni zowąd patrzymy że jakoś ciemno strasznie... Zgasły mi światła! A że to były
          długie to przełączyłam na mijania no i spoko, świeciły jakiś czas a potem
          błyskały jak na dyskotece. Pojeżdżone. Dobrze że było blisko domu i dużo latarń
          przy drodze...

          A z ciekawszych to kiedyś i to całkiem niedawno chciałam zerwać z koleżanką
          jabłko z drzewa ale wisiało tak wysoko że jedynym sposobem na jego zerwanie
          było...skoczenie ze skarpy koło drzewa, wyciągnięcie ręki wysoko wysoko i
          chwycenie owocu. Niestety spadłam na drugą skarpę naprzeciwko...twarzą do
          ziemi...Pierwsze co zrobiłam po opamiętaniu się to sprawdziłam czy mam
          wszystkie zęby. Rozcięłam sobie górną wargę, blizna do dziś.

          A jeszcze wcześniej, jak się budowaliśmy i byli u nas robotnicy, trzeba było
          zrobić jakieś kanapki. A że jestem leń i nie chciało mi sie kroić ręcznie
          chleba to wyciągnęłam sobie lekko starą i zepsutą krajalnicę. Mama wychodząc z
          kuchni powiedziała mi tylko "nie potnij się" i w tym momencie wjechałam sobie
          ostrzem w palec. Na szczęście nie dojechałam do kości. Zdążyłam jeszcze tylko
          zawołać "ała" i zemdlałam...

          Będąc dzieckiem miało się zazwyczaj głupkowate pomysły, które wtedy uważało się
          za najlepsze na świecie. Tak więc z moją sąsiadką wybrałam się na rolki z tym
          że ona jechała rowerem a ja trzymając się bagaznika jej rowera jechałąm na
          rolkach. Wtem jak nie wyrżnęłam przejeżdżając po sporej wielkości kamieniu!...
          Ale zamiast się puścić tego bagażnika to się dalej ostro trzymałam no i kolana
          zdarte do mięcha...

          Jak mi się coś jeszcze przypomni to napiszę ;)
          • matrioszka7 Re: domowe wypadki 20.06.07, 15:18
            a mnie się przypomniała tak traumatyczna historia z dziecięcych lat. Dostałam
            nowe śliczne trampeczki...no wymarzone. I pojechałam na wycieczkę na wieś. A
            wieś jak to wieś (trochę inna niż obecnie) krowy muczą psy "d.."szczekają...
            ogólna sielanka. No ale dalej... ide z kolezanką, zagadan wesolutka... buciki
            błyszczą na wiosce gdy nagle... krowi placek przylepił się do mej lewej stópki
            a mój śliczny bucik tonie niczym w bagnie. Krowie łajno na butach!! masakra...
            a co póxniej się działo! Bo to parszywe kupsko było i odczepić od mych
            trampeczek się nie chciało... straszne straszne to przeżycie.
      • mashkara Re: domowe wypadki 20.06.07, 15:05
        no to sobie wyobrażam, hehehe...biedny koleś i biedny niewiadomy... :P
        • skandynawska.zorza.polarna Re: domowe wypadki 20.06.07, 15:39
          Jeszcze jedno mi się niedawno przydarzyło, w tym roku to było... Byłam w pubie
          ze znajomymi, wypiłam chyba jedno piwo ale strasznie zachciało mi się sikać.
          Poszłam do toalety, światło działało tylko przy lustrze, w kibelkach ciemności.
          Szybciuteńko się ściągam, czuję ulgę, a po chwili...słyszę dziwny dźwięk, jakby
          ktoś lał wodę na podłogę... okazało się że z pośpiechu zapomniałam... otworzyć
          klapę toalety...
    • Gość: paulik12 Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 17:40
      aaaa, jak tak piszes o krowim placku to przypomniała mi się jedna traumatyczna historia. Szłam przez las w górach w mojej najlepszej sukience (dodam że miałam wtedy 13 lat). Oczywiście nie posłuchałam mamy, która mówiła żebym nie chodziła w najlepszych cichach. No i poślizgnęłam się na krowim placku i jakby tego było mało spadłam tyłkiem na niego...nie muszę chyba dodawać jaką miałam traumę, moja najlepsza sukienka...:) a było słuchać mamy...:P
      • Gość: jackie brown Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:57
        hehe...bo mama ma zawsze racje :]
        • skandynawska.zorza.polarna Re: domowe wypadki 22.06.07, 15:35
          A propos toi-toi'ów...
          Byłam na Slocie w zeszłym roku. Panowie pewnego razu przyjechali opróżnić toi-
          toi'e i trochę im się wyślizgnęła ta rura przez która wsysali nieczystości tak
          że Ci którzy stali blisko tych kibelków nie mieli ciekawie... Fee...;P
          • moka2 domowe wypadki - kapsel 22.06.07, 15:48
            kupilam sobie piwko. zadowolona chcialam je otworzyc i nie znalazlam
            otwieracza. zrobilam w kapslu dziure norzem - kilka poszarpanych dziur,
            wygladalo to tak jakby cos od wewnatrz eksplodowalo. tak tez nie udalo sie
            wylac plynu wiec pomyslalam ze kiedys otwieralo sie butelke tak ze kapsel sie
            opieralo na jakiejs krawedzi i uderzalo od gory reka i kapsel spadal... ups.
            dziura w reku i kapiaca wsciekle krew. skonczylo sie tym ze piwko musialam
            wyrzucic aby nie rozrzedzic krwi. ;(
    • Gość: paulik12 Re: domowe wypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 17:09
      www.joemonster.org/pokaz.php?op=showfile&fid=3353&album&pageID=3
      to też może skończyć się rozlewem krwi...:P
      swoją drogą, jak można wejść na taką konstrukcję??!!
      Za grosz instynktu samozachowawczego:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka