Dodaj do ulubionych

barbi a sprawa polska

IP: *.aca.gov.au 07.12.01, 00:49
C-ipa ba-rbi, co sie sama far-bi.

Podobno wypuscili teraz nowa b-arbi,
Ktorej sie w kapieli ci-pa sama fa-rbi.
Wszystkie chlopaki sa tym zachwycone
I kazdy taka ba-rbi chcialby miec za zone.
Nastolatki poszly po rozum do glowy
I farbuja cip-y w de-sen kolorowy.
Sklepy z farbk-ami w szwach juz pekaja,
A farby do ci-pek i tak wnet znikaja.
Wiec zeby nie zostac za Europa w tyle,
Kwasniewska na ci-pie ma juz dwa motyle.
I w szkole sie malolatom wszedzie juz zaleca,
Ze cip-a we wzorki to najlepsza checa.
Niesmialo w klasztorach skromne zakonnice,
Tez se juz pomalu farbuja swe p-ice.
A gdy sie juz kraj caly wesolo pofarbuje,
To kazdy ze szczescia chyba zwariuje.
Bo nic tak nie poprawia samopoczucia,
Jak kolorowa ci-pa i guma do zucia.

I nawet Lepper kazal malzonce,
Zeby se c-ipe wymazala w mace.
Kwachu do Sejmu ustawe juz wnosi,
Jakie kolory na c-ipie sie nosi.
Jak pol narodu cip-y pomaluje,
To moze sie jakos w budzecie dziure zalutuje.
Unia taka polityke wspiera,
I o cip-ach negocjacje znowu dzis otwiera.
Tylko c-ipa wymalowana na cacy
Bedzie mogla w Unii szukac sobie pracy.

Glemp sprawy oficjalnie nie porusza,
Sytuacja polityczna go do tego zmusza.
Ostrzegl tylko swoje zakonnice,
Zeby sie nie wazyly malowac swe pi-ce.
Modlitwa sie juz nikt nie przejmuje,
Bo kazdy cip-e ochoczo maluje.
I jesli sie nic w tym wzgledzie nie zmieni,
To w koncu sie i Rydzyk ostro tu zapieni.
Sytuacja jest juz tak zagmatwana,
Ze do Watykanu wyslali jakiegos barana,
Nich mu Papiez osobiscie wyklaruje,
Czy prawdziwa katoliczka cip-e tez maluje.

A w TV znowu na glownej reklamie,
Bar-bi se ci-pe maluje w pidzamie.
Program nadaja z calej satelity,
Aby sie od niej mogly nauczyc kobity.
Tak ze juz kazda gospodyni domowa
Farby do c-ipy za obrazem chowa.

Jesli sie sytuacja szybko nie odmieni,
To ci z LPRu beda tez w-kurwieni.
Mowia ze ba-rbi – nasienie szatana
W miejsce Madonny do Polski zeslana,
A narod jest juz tak tym oglupialy,
Ze niektore baby chlopom ja-ja malowaly.
Strach pomyslec co bedzie jak Wielkanoc przyjdzie,
Gdy chlop z takimi ja-jami przed kosciolem wyjdzie.

Polecialy dewotki liczne do spowiedzi,
A kazda o Bar-bi bez sensu cos bredzi.
Dobrodziej na to ze zrozumieniem spoglada,
Ale kazdej c-ipe przez lupe oglada.
A jak tam znajdzie farby slady wraze,
W pokucie c-ipe na lyso golic kaze.

Nadzieja cala jeszcze jest w Lepperze,
Ktory obil se ja-ja jadac na rowerze.
By pokazac ze harce takie mu nie w czasie
Powiesil wnet sobie b-arbi na kut-asie.
I narod go za to goraco popiera,
Ku zmartwieniu Kwacha, a takze Millera.
A jak sie sytuacja dalej tam rozwinie?
Barbi – krolowa polski, a Miller gdzies zginie?

Tak sie Rydzyk na te ci-py wkurzyl,
Ze w radiu z ryjem autorytetu swego uzyl:
"Rzecz to jest pod sloncem nieslychana,
Aby pobozna c-ipa byla farbowana.
Kazda katoliczka co c-ipe maluje,
Diablu swoja dusze jawnie oferuje.
Robota to jest Zydow i masonow
Nie potrzebuje Polska Barbie i kon-donow"
I tak mu sie z ryja lala biala piana,
Ze napisala wnet o tym gazeta Urbana.
Wulgarnymi slowy ojca z-hujowala,
Ci-pe w papieskich kolorach wydrukowala.
Skandal sie zrobil miedzynarodowy,
Polecialy po sadach pozwy i odmowy.
W koncu ugoda zostala podpisna,
Ze w gazecie pokaza tez ba-rbie Urbana.

Unia ta sprawe blizec zbadac chciala,
Specjalna komisje do Polski przyslala.
Dwa mlokosy w Harwardzie szkolone,
W sprawach pizdzias-tych bardzo doswiadczone.
A gdy juz sprawe doglebnie zbadali,
Opasly raport do Unii wyslali.
Byla tam slynna c-ipa Urbana,
W kolory papieskie malowana.
Byla tez ci-pa w czerwono-biale paski,
Z opisem ze jest to znany styl warszawski.
Na innej tatuaz – jak u smoka glowa,
Z objasnieniem, ze pochodzi podobno z Krakowa.
Byl caly rozdzial chlopsko-ludowy,
Gdzie c-ipy w laty jak na lace krowy.
I c-ipa jakiejs arystokratki,
Malowana w gustowne pozlacane kwiatki.
A nawet cip-a pewnej zakonnicy,
Z obrazkiem na ksztalt cos jakby gromnicy.
Komisja w Brukseli raport dzis studiuje,
I kazdy sie nad ci-pa jakas tam branzl-uje,
A jak im w koncu wszystkim w-ytrysnie,
To sie Polske jakos do Uni tez wcisnie.

Lepper wzial sprawe na swoj rozum zdrowy,
Na ci-py wprowadzil haracz importowy.
Wnet instrukcje wyslano na wszystkie granice,
Aby clic bezwzglednie przemycane p-ice.
Ale celnicy sprawe znow olali,
Zamiast po-cipnego lapowki se brali.
Wiec stoi kraj szary i s-pizdziony,
Gdzie zima kracza na galezi wrony.
I kazdy chodzi smutny i w strachu,
Ze mu ci-pa jakas spadnie na leb z dachu.
Moze dopiero kiedy wiosna przyjdzie,
Jakas ci-pa malowana na ulice wyjdzie.
A poki co swieta sie zblizaja,
Ludzie pod choinke bar-bi sobie daja.
I w swiat koleda znow cicha poplynie,
Czym polska ci-pa w swiecie calym slynie.

Aby wypedzic szatana z polskiej pi-cy,
Wezwali biskupi egzorcyste z zagranicy.
Ten najpierw pojezdzil po kraju,
Ogladajac ci-py co nie chca do raju.
Potem pracowal z pewnym klasztorem,
Gdzie ci-py zakonne swiecil wieczorem.
Aby zkonczyc swoje wylicznia,
Zamknal sie na tydzien z ci-pami do wiezienia.
Bo wiedzial ze ci-py tam uwiezione,
Najbardziej ku-tasa byly spragnione.
Potem obrzadki swoje odprawil,
By los ciezki Polske od ci-py wybawil.
A na koniec homilie dluga wyglosil,
O cud nad ci-pa niebiosa w niej prosil.
„Nie bedzie Polska nigdy zbawiona,
Jesli polska ci-pa bedzie nakraszona.”
A po skonczonej robocie, niczym nie wzruszony,
Poszedl do kiosku kupic se kon-dony,
Ostatni go raz widziano w Zakopanem,
Jak z Bar-bi z hotelu wychodzil nad ranem.

Choc Miller z zelaznej dyscypliny slynie,
To Bar-bi przy nim wcale nie zaginie.
Bo przy politycznej calej kanonadzie,
Trzyma on sobie jedna w dolnej szufladzie.
I czesto po godzinach, kiedy nikt nie widzi,
Wyciaga ja na biurko, bo sie juz nie wstydzi.
Delikatnie zebami majtki zdejmuje,
I ci-pe Barbi dlugo ob-lizuje.
A gdy mu ci-pa kolory zmienia,
To twarz Premiera sie rozpromienia.
Bo jaka by wartosc polityka miala,
Gdyby go ci-pa jakas nie potrzebowala.
Gabinet caly go nasladuje,
Kazdy do bar-bi sentyment tam czuje.
I czesto na waznym rzadu posiedzeniu,
Ktos o bar-bi cos baknie jakby w zapomnieniu.
I kazdy minister okiem juz blyska,
Kuta-sa swego pod stolem sciska.
Bo nic ich tak do wladzy nie motywuje,
Jak ba-rbi co swoja ci-pe maluje.

Pojechal Kwachu z Putinem pogaworzyc,
Jak jezyk Ba-rbi do c-ipy wlozyc.
Rozmowa byla bardzo udana,
I Bar-bi na Kremlu jest mile widziana.
Przyjedzie Putin sprawdzic osobiscie,
Ze w Polsce z Ba-bi jest zajeb-iscie.
By poprawic polska polityke na wschodzie,
Kwasniewska se c-ipe wysmarowala w miodzie.
Wiadomo – niedzwiedz na miod napalony,
Nie bedzie Polsce zagrazal z tej strony.

Problem jest drobny w Afganistanie,
Gdzie Bar-bi chca wcisnac Amerykanie -
W zemscie za wieze na Manhatanie,
Gdzie w du-pe dostali solidne lanie.
I choc w arabskie szaty zdobiona,
Jest Ba-rbi przez Talibow znienawidzona.
Bush sie nawet Putina radzi –
Moze ten Ba-rbi tam jakos wsadzi.
CIA dane w pospiechu sciaga,
Komu teraz Barbi laske obciaga.
KGB nawet informacje im przyslalo,
Ze do Osamy Ba-rbi wyslalo.
Ale do piz-dy ich polityka,
Bo w Ameryce wybuchla panika.
Plotka zostala tam rozgloszona,
Ze cip-a Ba-rbi antraxem skazona.
Wiec przerazili sie kongresmeni,
Bo kazdy Ba-rbi chowal w kieszeni.
Nawet prezydent lekko zmulony
Na flagi kazal naciagnac kon-dony.
Szef strazy calkiem juz skolowany
Na ci-pe nalal jej mase piany.
Jezdza teraz wozy wokolo
I z Ba-rbi nie jest juz im tak wesolo.
Arabi tylko sie z tego ciesza
Wrzeszczac, ze jankesi wciaz z Bar-bi grzesza.
Bo Arab Koranu swego przestrzega
I do bur-delu ciagle nie biega.
Zamiast tego – fanat spocony
Trzyma se w domu ze cztery zony.
A gdy przyjedzie do Europy
Z bur-delu go musza wyciagac dwa chlopy.
Obserwuj wątek
    • Gość: daag Re: barbi a sprawa polska IP: *.*.*.* 29.12.01, 15:04
      ty aussi możesz to streścić? trochę długie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka