Dodaj do ulubionych

Pewien zwyczajny Eryk napisał

    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.02.08, 10:55
      Pewna pani porządna dziś w Kątach
      uzbroiła się w miotłę i sprząta.
      W szafie popłoch wśród moli
      i panika, atoli
      i tak wstawać czas, przecież dziewiąta.
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.02.08, 22:36
        Mól namolny, co w szafach się chroni
        Widząc Panią ową z miotłą w dłoni
        Użyć mógł lawendowe
        Kulki przeciwludziowe
        Przed natrętem aby się obronić!
        • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 23:47

          Pewną panią pseudonim Kurrara
          z kotem, traszką wrzucono do gara.
          I są tego wyniki,
          wspaniałe limeryki.
          Niech się pani tak dalej nam stara.

          By dotleniać się gdzieś na spacerze
          Zdziś zakupił domowe był zwierzę.
          Finał tego jest taki,
          obu ciągnie ich w krzaki,
          bowiem Zdzisia też wiosna już bierze.

          Pewna pani upiekła raz placki
          bo na obiad przyjśc miały jej Wacki.
          Wacek placki wnet spożył,
          jego wacek chędożył.
          Taki zespół tworzyli junacki.

          • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 08:12
            Pani Kurraro.Przepraszam Panią za panią.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 09:38
              Zdzisiu, ja proszę, nie nazywaj mnie panią, a nawet Panią. Był taki
              jeden pan, co paniował i źle się to skończyło. Jesteśmy na forum,
              mówmy sobie per "nick" :-)
              Pozdrawiam
              • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 09:52
                Miast wypocząć Kurrara dziś w Kutnie
                sklęła Zdzisia doprawy okrutnie.
                Nie mów tu do mnie "pani",
                bo jest "pani" do bani!
                Nóż chwyciła i zaraz coś utnie.
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 10:22
                  Iro, czy ja nie wiem, co sama piszę, czy Ty czytasz coś, czego nie
                  ma? Czy spojrzeć na to z przymrużeniem oka, jak to na limerykach...?
                  ;-)
                  • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 10:30
                    Gość portalu: Kurrara napisał(a):

                    > Iro, czy ja nie wiem, co sama piszę, czy Ty czytasz coś, czego nie
                    > ma? Czy spojrzeć na to z przymrużeniem oka, jak to na
                    limerykach...?
                    > ;-)

                    Że ja piszę tu zwykle głupoty
                    wiedzą wszyscy. I mole i koty
                    to zwierzatka milusie.
                    Nie denererwuj Ty tu się,
                    bo Kurraro, nerwy to kłopoty.

                    Droga Kurraro, sama nie wiem, co piszę. To tylko świadzy o tym, że
                    dobrze robię powstrzymując się od tutaj. Dzisiaj zaczełam z
                    przymr€żonymi oczami i to był błąd. W każdym razie nie do końca się
                    obudziłam - właśnie przez koty.
                    Przecież ja o niczym nie wiem!
                    Pozdrawiam:-)
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 10:57
                      Droga Iro, jest OK, musiałam się tylko upewnić, bo interpretacja
                      limeryka to nie byleco :-) Nie powtrzymuj się, proszę, wena przecież
                      musi znaleźć gdzieś ujście. Pogłaskaj ode mnie Twoje koty :-)

                      Przymrużyła aż Ira nam oczy,
                      kiedy kotek na plecy jej skoczył.
                      Czy to wybuch uczucia
                      kotka dachowca Gucia?
                      A to mol tak bezczelnie się droczył!

              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 09:54
                Wie to nawet i geniusz Kopernik,
                że najlepiej do siebie rzec: "per nik".
                Co? Kopernik? To nie to,
                przecież była kobietą!
                A poza tym to stary już piernik.
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 00:29
          W mrokach szafy, gdzie stos leży kocy,
          wrzasnął ktoś wniebogłosy "Pomocy!!!"
          A to mól z trwogi siny
          dotknął się naftaliny,
          kiedy lunatykował znów w nocy.

          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 01:12
            Łysy kożuch, łysy kołnierz z lisa,
            Łysa czapka i peruka łysa -
            Kto mówi, że nie boli
            Jak się molom pozwoli
            Zeżreć wszystko co wisi lub zwisa?
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 09:46
              Zajrzał do szafy mąż pod Bogotą
              i zakrzyknął do żony: "A kto to?"
              (a tam facet był goły)
              "Opowiadasz pierdoły,
              cóż to, molaś nie widział, idioto?"
              • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 10:00
                Pewna mósa modnisia z Opola
                zamiast w szafie, w łóżku miała mola.
                Mól domowy, nie polny,
                czesto bywał namolny,
                a posturę miał on dyskobola.
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 11:23
                  Moll i dur z partytury (Przysucha)
                  wyszły chyłkiem na miasto, noc głucha.
                  Dura dopadł ból brzucha
                  i wyzionął wnet ducha,
                  mol z rozpaczy się zaszył w kożuchach.
                  • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 11:45
                    W końcu padły dur i moll w Przysusze,
                    dur był brzuszny (ten aromat... się duszę).
                    Jeśli chodzi o molla,
                    trudno, cóż taka dola.
                    Za to damski odetchnął kożuszek.

                    Tylko Kurraro proszę się jakiegokowiek dna (nawet pierwszego)nie
                    doszukiwać, bo zacznę pisać "Pani Kurraro';-))
                  • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 11:47
                    Zdawałosie Kasi niebodze
                    że jej futro sunie po podłodze
                    gdy przydepłago (z pięty)
                    jęknął mól napadnięty:
                    to na wynos, a tera wychodze!
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 12:06
                      Mól książkowy, co mieszkał nad Bzurą,
                      delektował się literaturą.
                      A jak strawił klasyka
                      i niechcąco poń prykał,
                      to bezwonnie i z dużą kulturą.
                      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 12:20
                        Raz do sklepu wszedł mol w mieście Petra
                        i poprosił 5 gramów swetra.
                        Na darmowe talony
                        coś z wełenki dla żony,
                        a dla dzieci bawełna i tetra.
                        • kurrara.domowa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 12:40
                          Pewien mól raz zamieszkał na Krecie
                          w moherowym babuni berecie.
                          I za lokum jej za to
                          wyjadł wzorek na lato,
                          no bo klimy nie ma tam przecie.
                          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 14:45
                            Pośród zgiełku ulicy gdzieś w Rio
                            wprawne ucho raz dźwięk wyłowiło.
                            Aksamitny baryton
                            cienko wił się jak pyton
                            z głębi szafy: "O mole mio"
                            • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 17:42
                              Jeden mól zramolały gdzieś w Rio
                              (ten co śpiewał wciąż: „O mole mio”),
                              dostał kulką na mola
                              i już nie ma ramola,
                              niech napisze mu ktoś teraz bio*

                              *grafię
                              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 18:37
                                Podobno zachował się pamiatkowy obelisk z wyrytym epitafium ku
                                pamięci (na pudełku od zapałek)

                                "Tu leży nieszczęśnik, dziecino,
                                co śpiewał i za śpiew swój zginął.
                                Pamietaj, narodzie,
                                że poległ w komodzie
                                w Potyczce pod Naftaliną"

                          • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 14:53

                            Pewien mól, gdzieś w dalekiej Lizbonie
                            zalągł babie się jednej na łonie.
                            I jak inne tam mole
                            krzyczał:"o ja pie.."
                            w tych tu kudłach niechybnie się tonie.
                            • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 17:05
                              Właścicielka moli z Alzacji
                              wielką była fanką depilacji.
                              Chłodno, głodno jest molom
                              więc marudzą tremolo,
                              a najgłosniej są w porze kolacji.
                      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 17:36
                        Mól książkowy, co mieszkał nad Bzurą,
                        delektował się literaturą.
                        Kiedyś nieźle nażarty,
                        przeląkł się nie na żarty-
                        ciągle mu się odbija tekturą!
                        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 18:01
                          Kiedyś starej dewotce z Siewierza,
                          Mól na głowie moher wstrętnie przeżarł.
                          Tak dziurawa jest włóczka,
                          Że zabrała go wnuczka
                          Na stringi. Wiecie co - nieźle leżał.
                          • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 18:39
                            Żona mola gdzieś w Alzacji
                            mówi : „Znowu nie masz racji,
                            rób co każę
                            bo ukarzę –
                            nie dam wełny do kolacji!”
                          • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 18:42
                            Pewien mól-erotoman w Ustrzykach
                            bardzo był zagustował w świerszczykach
                            gdy się wgryzał w te ciała
                            aż mu łezka leciała
                            nadzwyczajnie zaś przy "balonikach"
                            • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 19:14
                              Niewybredny zaś mól (gdzieś - Podole)
                              naukową żuł prasę w stodole,
                              gdy zobaczył (los marny):
                              "laser molekularny?
                              już nie starczą im kule na mole?"

                            • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 19:17
                              Mól do mola w wąwozie Homole:
                              „Ja się dzisiaj dla ciebie ogolę,
                              włożę ładną piżamkę,
                              ty zasłonisz firankę…”
                              Pewnie były to dwa homo-mole.

                            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 19:23
                              Pewien mól - erotoman w Bagdadzie
                              majtki pani nadgryzał w szufladzie.
                              Raz natrafił na stare,
                              zemdlał, leżał dni parę
                              i napisał książkę "Byłem w Czadzie".


                              • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 19:58
                                Oburzona kobieta z Werony
                                wrzeszczy: „Oddaj mi te pantalony,
                                dość, że wszystkie mi fi(n)gi
                                przerobiłeś na stringi..!!
                                Tyś naprawdę molu pomylony!!!

                                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:17
                                  Pewien mól (a konkretniej - z Krakowa)
                                  Tyle żarł, że aż utył jak krowa.
                                  Tylko problem miał z lotem,
                                  Ale o tem, to potem -
                                  Bo wydoić go muszę. I browar.
                                  • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:36
                                    Mały molek bodajże z Antyli,
                                    (Upał. Brak w diecie norek, szynszyli)
                                    życie podłe wieść musi,
                                    więc za radą mamusi
                                    protestuje: „jam z rzędu motyli!”

                                    Dobry wieczór wszystkim :-)
                                    Uroczyście i gromko pozdrawiam.
                                    (kurczę, trochę się wyszło z wprawy. Nadrabiam czytanie limerykowe
                                    od końca i doprawdy Kurraro - jesteś boska, ale to już wiesz)
                                • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:18
                                  Dziś myśliwy gdzieś z miasta Opole
                                  polowanie urządził na mole.
                                  Już się cieszy szalenie
                                  jakie zrobi wrażenie
                                  gdy molinę położy na stole.
                                  • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:52
                                    Wrzeszczy żona , że słychać aż w Buje
                                    bo mąż jedząc wciąż prycha i pluje:
                                    „Jedzze ładnie ty molu,
                                    wsak nie jestes w psedzkolu,
                                    bo jak nie to cię wnet zaMOLduję!!”



                                    Witaj Eilean!! Nareszcie jesteś :-))
                                  • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:53
                                    Pewien mól - nastolatek z Kokoszek
                                    raz zajadał się był biustonoszem.
                                    Gdy tak żarł z błogą miną,
                                    się zadławił fiszbiną,
                                    zdołał tylko wykrzyknąć: "o boshe!".
                                    • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 21:04
                                      Zamieszkiwał był włoską Imolę
                                      mól meloman. Porzucił etolę,
                                      usiadł na partyturze
                                      gdy ktoś wycierał kurze...
                                      pac! I tak sobie został bemolem.

                                      3bezatu! Miło Cię czytać. Trochę się martwiłam, że skończycie wątek
                                      beze mnie :-)
                                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 21:24
                                      Z Pszczyny mól - typ ponury i stary
                                      Sztuczną szczękę oraz okulary
                                      Sprawił sobie, bo guzik
                                      Przez ślepotę do buzi
                                      Wziął - i ugryzł - i były ofiary.
                                      • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 21:33
                                        Ponoć nawet w Alicante
                                        obliczają dominantę,
                                        że limeryk & Kurara
                                        to doprawdy boska para,
                                        a dopiero gdy z Wariantem ...

                                        aj, aj, aj, Wariant w najwyższej - żeby nie rzec - szczytującej -
                                        formie.Ukłony :-)

                                        a w kwestii molowej kiedyś mi się popełniło taki wierszyk:

                                        Autor: eilean_donan 21.01.06, 09:04

                                        Mól do mola w szafie striptizerki:
                                        „nie znajdziemy tu bracie wyżerki!
                                        Co to teraz za mody :
                                        skóry i z lycry body,
                                        gdzie płócienko, barchany, flanelki?”

                                        • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 21:51
                                          Zamieszkiwał odległą Angolę
                                          mol co wcale nie chciał być molem
                                          bo w Angoli atoli
                                          ludzie chadzają goli
                                          w szafach pustki i śmierdzi lizolem.

                                          No wreszcie!bo juz wyłem do ksieżyca e_d
                                          • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:12
                                            Pewien mól raz miał takie marzenie,
                                            by tygrysem być choćby na scenie,
                                            latał wkoło mrucząc „mrau”
                                            usłyszała schludna frau -
                                            aerozol, ścierka … wspomnienie….

                                            Pozdrawiam, pozdrawiam...
                                            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:37
                                              Pewien mól - entuzjasta postępu
                                              Miast jeść odzież czy papier z ustępu
                                              Przeszedł na syntetyki.
                                              Zapytacie - wyniki?
                                              Utajniono - i nie mam dostępu.
                                              • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:43
                                                Pewien mól niepozorny z Harklowej
                                                marzył, żeby być paziem królowej
                                                albo chociaż bielinkiem,
                                                więc kapustę zjadł z kminkiem,
                                                przez co nieżyt ma kiszki stolcowej.
                                                • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:49
                                                  Mól książkowy, jeśli mam być szczera,
                                                  musi czytać Harrego Pottera -
                                                  jeśli zaś go chromoli,
                                                  jest z gatunku mug(m)oli
                                                  (niemagicznych moli, et cetera)
                                                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:54
                                                  Pewien mól
                                                  Poczuł ból
                                                  I przez pled
                                                  Biedak zszedł -
                                                  Choć to wool.
                                                  • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:20
                                                    Smutny mól gdzieś na plaży pod molem
                                                    opłakiwał nieszczęsną swą dolę.
                                                    Do jedzenia sam piach,
                                                    a więc tonąc we łzach
                                                    się rozpuścił i stał się Amolem.

                                                  • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:27
                                                    Szedł mól
                                                    Wśród pól
                                                    Futro
                                                    Jutro
                                                    Dziś full.
                                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:35
                                                    Król
                                                    Pól
                                                    To
                                                    Kto?
                                                    - Mól.

                                                    ---
                                                    ile może zdziałać full
                                                  • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:35
                                                    Pewien mól
                                                    chciał być cool
                                                    łachy won
                                                    od dziś on
                                                    i red bull.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:02
                                                    Szły mole
                                                    po czole.
                                                    To nos,
                                                    gdzieś wloz!
                                                    Aaaaaa...na dole.

                                                  • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:47
                                                    Pewien mól
                                                    Był tak cool
                                                    Że żarł mur
                                                    aż mu szczur
                                                    sprawił ból
                                                  • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:51
                                                    Wlazł mól
                                                    raz w ul
                                                    Pszczoła
                                                    z czoła
                                                    Mól ból
                                                  • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:02
                                                    Raz mól
                                                    wlazł w ul.
                                                    Owady
                                                    mu rady -
                                                    spuchł ciool
                                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:02
                                                    Czy mola
                                                    Jest dola
                                                    Zła?
                                                    Błam,
                                                    Etola...
                                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:18
                                                    Gdy stadko moli
                                                    Wziąć roz....
                                                    I ugotować -
                                                    Masa molowa.
                                                    Czy się ją soli?

                                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:06
                                                    Pani mól:
                                                    Chodź się czul!
                                                    Zaraz!
                                                    (taras:
                                                    gul, gul, gul)
                                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:11
                                                    Jola
                                                    mola...
                                                    panna...
                                                    wanna...
                                                    bul, bul, bul...
                                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:13
                                                    Idzie mól,
                                                    idzie żul.
                                                    Bum
                                                    z Pum!
                                                    Ale ból.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:15
                                                    Dwa mole
                                                    przy stole:
                                                    Wóda?
                                                    Nuda!
                                                    Daj colę.
                                                  • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:19
                                                    W mole
                                                    bejsbolem
                                                    jatka
                                                    w szmatkach
                                                    ole!
                                                  • irsila Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:30

                                                    Jeden facet ze Stalowej Woli
                                                    wszystkie mole dokładnie pie...
                                                    Wyjątek stanowi Amol,
                                                    gdyż wiele spełnia rol.
                                                    Każde ilości z szafy podpie...
                                        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 22:13
                                          Stary biskup grzmiał dziś: "Podejrzanie
                                          dziś szczytują panowie i panie
                                          w jednym miejscu i czasie!
                                          (damski z łóżka głos: "Stasiek,
                                          ty się tak nie denerwuj, kochanie")

                                          Eilean, wreszcie jesteś! Ja myślę, że po prostu wszyscy wyczuliśmy
                                          szóstym zmysłem Twoje przybycie i potrenowaliśmy ostro, żeby teraz
                                          gremialnie twórczo szczytować.
                                          Pozdrawiam :-)
                                          • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:58
                                            Gnałam co sił aż gdzieś koło Chechła
                                            licha szkapa mi pod drodze zdechła
                                            usłyszałam Was przecież
                                            na promocji w markecie,
                                            gdzie z tęsknoty żem stała i sechła (?)
                                            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:18
                                              Ujrzał pan mól swą żonę na molo,
                                              jak się z gzem razem w piasku...miziolą.
                                              Z miłosnego zawodu
                                              nigdy nie miał już wzwodu,
                                              i co wieczór upijał się colą.
                                              • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:29
                                                Przyniósł mól (a był św.Walenty)
                                                żonie kieszeń wraz z odcinkiem renty
                                                zań spożyli oboje
                                                wyskokowe napoje
                                                (pięć promili miały ekskrementy).
    • palnick Walentynki 14.02.08, 01:18

      Pędzi gdzieś od rogatek Treblinki
      dziwny gość i całuje dziewczynki.
      Oszalały w swym czynie
      cały w szmince i ślinie
      tak świętować zwykł Walentynki.
      • zielonamysz Re: Walentynki 14.02.08, 09:18
        Pożerając morską sól
        rzekł pewien mul
        pfuj
        wole byc molem
        nawet z zakolem
        czy wujem Solem
        co jest jak Golem
        Łysym kibolem
        z duzym bejsbolem
        nizli byc mulem,
        co zje go klem
        z duzym wolem.

        No,zardzewialam.
        Ale wierszyki jak wiadomo pisze jeden raz na kilka miesiecy(:

        Wierszyki super.Wszystkie.
      • ragnatela Re: Walentynki 14.02.08, 10:28
        Idzie drogą dziś święty Walenty,
        łeb go boli i swędzą go pięty,
        niesie kwiatka i lizaka.
        Sprawa jednak jest taka,
        że to jego imieny i jest wcięty.

        Dużo miłości Panie i Panowie życzę!:D
        • zielonamysz Re: Walentynki 14.02.08, 11:57
          SW. Walenty zamieszkiwal Falenty
          Inni swieci gadali-tyś walnięty
          Walenty.Dziura
          Falenty.Tonsura
          purpura i i jakieś Falenty,gdzie męty! ?
          • Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 14.02.08, 14:20
            Zakochany tynkarz z Iowa
            rzucił pannie wymownie dwa słowa
            (czternastego, dziś z rana):
            "Walętynki, kochana!"
            Ta odparła zdziwiona: "No to wal".
            • Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 14.02.08, 14:40
              Dziś Parada Miłości pod Gerą
              nie wygląda mi coś na hetero.
              Bo nadaje jej ton
              ona (ona?) i on:
              To Estrogen i Testosteron.
      • Gość: bolek Re: Walentynki IP: *.ikatel.pl 14.02.08, 15:20
        z humorem :)
        www.zyczonka.ovh.org/walentynki4.html
        • eilean_donan Re: Walentynki 14.02.08, 18:51
          Dziś Papuas aż z Nowej Gwinei
          myśl poświęcił odkrywczej idei:
          żonie na walentynki
          nowe położyć tynki
          w chacie i kupić meble z Ikei.
          • eilean_donan Re: Walentynki 14.02.08, 22:33
            Zaś Lapończyk z dalekiej Laponii
            myśl o święcie z umysłu przegonił
            spojrzał był na łóżeczko
            - przewiązana wstążeczką*
            leży żona wielkości dwóch słoni.

            *czerwoną
            • Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 14.02.08, 23:19
              Zaś Japończyk, co żył na Sikoku,
              umył na Walentynki się kroku.
              Żona zrzędzi mu w nerwach:
              tak się nie mógł oderwać
              od niej nigdy, dziś śpi już na boku!
              • Gość: Zdzisio Re: Walentynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 23:36
                Pewna pani, na imię ma Jola
                na kozetkę zwabiła raz mola.
                Ten robiąc głupią minę
                zaczął rąbać tkaninę.
                Jola chciała, by strzelił jej gola.

                Kiedy Jurek raz na Walentynki
                dał swej pani zwyczajne landrynki,
                ta rzekła: "Wiedz Jureczek
                będę jak cukiereczek,
                kiedy przyjdziesz do mojej pierzynki".
            • palnick Re: Walentynki 14.02.08, 23:47

              Cały dzień dziś w miasteczku Kęty
              imieniny obchodził Walenty
              Ośmielony okazją
              chciał isć w cug z Anastazją
              A ta pyta: "czys ty chłopie walniety?"
            • kurrara.domowa Re: Walentynki 15.02.08, 00:32
              W Mauretanii wiadomo, że u pań
              wciąż cenioną prawdziwa jest d u p a.
              Racji nie ma więc bytu
              jakiś suchy substytut
              dupą mieniąc się oraz rżnąc głupa.
              ;)
              • wariant_b Re: Walentynki 15.02.08, 08:43
                A w sąsiedniej Zachodniej Saharze,
                Nie chcą d u p - stary przesąd tak każe:
                Gdy piasek karawany
                Zasypie - z d u p barchany
                Tworzą się (zwłaszcza - luty i marzec)
                • Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 15.02.08, 12:37
                  A w Afryce podobno na wschodzie
                  d u p a jest zawsze i była w modzie.
                  Twardą, jędrną, jak rzepa
                  każdy chciałby poklepać
                  i tłuc maniok taką w ogrodzie.

                  • wariant_b Re: Walentynki 15.02.08, 16:09
                    W równikowej natomiast Afryce
                    na topie nie d u p a ale c y c e
                    No bo powiedzcie sami,
                    Czy tłuc maniok c y c a m i
                    Nie jest dużo bardziej malownicze?
                    • palnick Re: Walentynki 15.02.08, 16:37

                      No a w chłodnej cokolwiek Polsce
                      sobie dupę wybrali pie..e.
                      Teraz śmiga na nartach
                      dupa ta nic nie warta.
                      Że przesadzam? No może dwa dolce?
                      • Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 15.02.08, 17:04
                        By uważał, co pisze, dziś baca
                        do Palnicka uprzejmie się zwraca.
                        Może jakiś pie...olec
                        wsadzi w d u p ę mu kolec,
                        wyrażając żal, że to nie raca.
                    • Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 15.02.08, 16:55
                      A na przykład w takim Egipcie
                      przede wszystkim docenia się cipcie.
                      Lecz nie tylko wśród ludzi
                      cipcia podziw aż budzi,
                      bo podobnie lwy maja i hipcie.

                      • 3bezatu Re: Walentynki 15.02.08, 21:14
                        Na rynku w samym sercu Małkini
                        Marynia wrzask okrutny dziś czyni:
                        „Wy o afrykańskich dupach,
                        a ja siedzę tu jak struta.
                        Powinno być o dupie Maryni!!”

                        • Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 15.02.08, 22:13
                          Moherowe babunie ze Słupa
                          rozmawiają pobożnie w chałupach.
                          Nie o Maryny dupie,
                          co nieskromne i głupie,
                          lecz samego księdza biskupa.
                          • palnick Re: Walentynki 15.02.08, 22:51

                            Wstrzemięźliwi jogini w Kalkucie
                            dość dziwacznie tłumią swe chucie.
                            Kiedy zoczą dupeńkę,
                            wtedy prącia swe cieńkie
                            umieszczają niedbale dość w bucie.
                            • eilean_donan Re: Walentynki 16.02.08, 13:51
                              Na równiku zaś w Ekwadorze
                              d u p ą tłucze się, miele i orze.
                              C y c - warunek konieczny:
                              ma być jędrny i mleczny
                              (żem widziała to w technikolorze)
                              • wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 16:48
                                Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka
                                Krom d u p, c y c ó w jest miejsce dla c z ł o n k a:
                                Można złowić ryb parę,
                                Walnąć w łeb kapibarę,
                                Do toporka użyć jako trzonka...
                                • wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 16:56
                                  Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka
                                  Trzeba bardzo uważać na c z ł o n k a.
                                  Bo jeśli się tak stanie,
                                  Że się złowi piranię,
                                  To walenie kapibar już mrzonka.
                                  • eilean_donan Re: Walentynki 16.02.08, 17:08
                                    :-))





                                    • eilean_donan Re: Walentynki 16.02.08, 17:36
                                      Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka
                                      zastosowań jest wiele dla członka
                                      toteż cieszy kobitę
                                      taki cenny nabytek:
                                      młotek, wędka, parasol(?) i spłonka.
                                    • eilean_donan Re: Walentynki 16.02.08, 17:39
                                      Wsadzić G O można nad Orinoko
                                      w mrowisko jak np. kij w oko,
                                      niebezpiecznie jest członka
                                      trzymać tak bez postronka,
                                      lepiej ukryć, najlepiej głęboko…
                                  • wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 17:47
                                    Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka
                                    Trzeba bardzo uważać na członka.
                                    Bo jeśli kapibary
                                    Nie zje jaguar stary -
                                    Poprzestaje rzadko na korzonkach.
                                    • eilean_donan Re: Walentynki 16.02.08, 18:37
                                      Może członek nad rzeką Nilem
                                      być przynętą na krokodyle
                                      lecz gdy mu nie zależy,
                                      ty postawisz, on leży,
                                      że jest suchym, udaje, badylem.
                                      • wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 23:29
                                        Nad mętną rzeką Limpopo
                                        Członek przydaje się chłopom.
                                        Nocą, gdy hipopotam
                                        Wyłazi czasem z błota
                                        Zabija się, potknąwszy o to.
                                        • wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 23:56
                                          Członków swych Indianie Hualapai
                                          Od wiek-wieków do rycia używali.
                                          Zatem nie jest przesadą,
                                          Że Kanion Colorado
                                          Możliwości ich jest dowodem skali.
                                          • palnick Re: Walentynki 17.02.08, 00:57

                                            Nad jeziorem Titicaca
                                            członkiem zabił lamę baca.
                                            Ten okrutny morderca,
                                            jest potworem bez serca.
                                            Przecież wcześniej ją wyobracał.
                                            • laenia Re: Walentynki 17.02.08, 03:52
                                              Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka
                                              ponoć czasem widuje się członka,
                                              jak zupełnie bez pana,
                                              co padł łupem kajmana,
                                              samiuteńki po brzegu się błąka.
                                              • sher.khan Re: Walentynki 17.02.08, 07:46
                                                Pewien zołnierz a było to w Sparcie
                                                walczył długo, zażarcie, uparcie
                                                i gdy skruszył juz kopie
                                                nogi złamał w wykopie
                                                to od członka otrzymał był wsparcie.

                                                Aleście poszaleli z intymnymi częściami :-)))
                                                a dziewczynki jakie niegrzeczne! miod po prostu!
                                                • wariant_b Re: Walentynki 17.02.08, 09:53
                                                  Gdzie wśród chmur wznosi grzbiet Kanczendzonga
                                                  Jeden Szerpa drugiemu urąga
                                                  Że jest z niego pokraka
                                                  Sztywna jak członek jaka
                                                  (Bo nie umiał grać facet w ping-ponga).
                                                  • palnick Re: Walentynki 17.02.08, 11:08

                                                    Gdzie wśród mgieł skryta leży Lhassa
                                                    pewien mnich miał śmiesznego kutasa.
                                                    Gdy zobaczył go jak,
                                                    śmiał się leżąc na wznak.
                                                    (zdjęcia są na portalu nasza_klasa)
                                                  • palnick Re: Walentynki 17.02.08, 12:51

                                                    W dumnych Andach, tam gdzie leży Peru,
                                                    liczba dup kaształtnych równa się zeru.
                                                    Cyce, zwłaszcza te duże,
                                                    obce całkiem naturze.
                                                    Niepotrzebne są więc stringi z moheru.
                                                  • wariant_b Re: Walentynki 17.02.08, 15:47
                                                    Mr. Smith rzekł, wróciwszy z Bengalu
                                                    Do tygrysa łba, co zawisł w hallu:
                                                    "To żeś odgryzł mi nogę,
                                                    To wybaczyć ci mogę,
                                                    Że z jajami - to już w żadnym calu".
                                                  • 3bezatu Re: Walentynki 17.02.08, 18:07
                                                    Na plaży w kurorcie Endaia
                                                    w rozpaczy jest facet od maja.
                                                    Myślał, że w Atlantyku
                                                    nie ma już drapieżników,
                                                    a jednak ktoś odgryzł mu jaja.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 17.02.08, 21:56
                                                    Na plaży w kurorcie Endaia
                                                    hrabiemu odgryzło coś jaja.
                                                    Dwa, a że poprzednio miał cztery,
                                                    i dbały był o maniery,
                                                    cieniutko "aj" pisnął gdzieś z kraja.

                                                  • eilean_donan Re: Walentynki 17.02.08, 22:08
                                                    Pewna dama rodem z Australii
                                                    miała dupę wielkości balii
                                                    i bywało, (gdy po skwerze
                                                    przejeżdżała na rowerze),
                                                    to spod talii źródłem batalii.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 17.02.08, 22:15
                                                    Pewna młoda hrabina z Australii
                                                    miała garnek obity z emalii.
                                                    Bo bywało pod kuchnią,
                                                    że wśród garnków ją (g)ruchnął
                                                    któryś z jurnych kuchennych kanalii.
    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 20:49
      Na Grenlandii raz pewien Eskimos
      W barze fokę zamówił na wynos.
      A że był to McDonald's
      Foka była smażona
      Z frytkami i kawą cappucino.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 17.02.08, 21:20
        Był raz pewien Eskimos z Bieguna
        co zapisał do Sekty się Moona.
        Ale nowa małżonka
        (wyszło) miała też członka
        i nie chciała leśnego jeść runa.
        • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 21:32
          Na Grenlandii raz pewien turysta
          w barze dolców zostawił ze trzysta
          steka zjadł z wieloryba
          co chroniony był chyba
          kelner zaś był z Greenpeace’u służbista.
        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 21:36
          Raz Eskimos z Zatoki Hudsona
          Wypił wina półtorej galona
          Beaujolais nouveau
          I teraz z mową
          Ma problemy - bełkotliwa ona.
          • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 21:41
            Aborygen u stóp Uluru
            piekł na wynos steki z kangurów
            asortyment miał wąski,
            żadnej w menu przekąski,
            z płynów – kubek śląskiego żuru*

            to dowód, że Polscy są wszędzie.
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 21:57
              Na Zelandii Nowej Maorysi,
              Młodzi, starzy, kudłaci i łysi,
              Ojciec z synem, brat z bratem
              Tańczą hakę "Ka Mate"
              I talizman też czasem im wisi.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 17.02.08, 22:09
              Eskimosce z Cieśniny Davisa
              każdy facet po prostu zwisa.
              Wpierw w łeb daje mu w bramie
              i przerzuca przez ramię,
              a dopiero go w domu wysysa.
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 22:14
              Aborygen u stóp Kata Tjuta
              Musi bardzo uważać na fiuta
              Bowiem tutaj bandziorom
              Wymierzano kar sporo.
              (Wstyd i psychoterapeuta).
              • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 22:23
                A mężczyźni z małej wioski Monda
                chcą być macho wzorem Jamesa Bonda
                skaczą, biją, fruwają,
                a że jaja też mają ,
                to im czasem coś bokiem wygląda.

                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 17.02.08, 23:00
                  Zaś mężczyźni z wioski pod lasem,
                  mają również i machość, i klasę.
                  Skaczą, gonią, fruwają,
                  a że długie je mają,
                  to i któryś przydepnie se czasem.

                  Pozdrawiam, Eilean :)
                  • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 23:17
                    Dziewictwo panna rodem z Australii
                    utraciła podczas bachanalii
                    Rzekła, gdy przyszedł Walek:
                    „wal wytrwale”, „to wale”
                    (ale przyniósł bukiecik konwalii)

                    Ave Kurraro :-)
                    • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 23:42

                      Pewna baba spod Babimostu
                      daje dupy za darmo, po prostu.
                      Wielbią ją tu menele
                      a klerycy w niedzielę.
                      Oni nawet ją wielbią w czas postu.
                • Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.aster.pl 18.02.08, 10:08
                  Podstarzały macho nad Bzurą
                  wierzy ciągle w zwierzęcy swój urok,
                  puszy się, pręży mięśnie
                  a gdy mięsień mu wklęśnie,
                  epatuje damy rupturą.
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 11:02
                    Podstarzały macho z Workuty
                    choć do wczoraj był słaby i struty,
                    raźno susa dał w górę
                    i wykonał piruet
                    widząc pisma charakter dziś Ruty.

                    Rutko, no żem się po prostu wzruszyła :-)
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 09:58
      Pewien malarz (żył w naszej galakty-
      ce), malował nagie panie (akty).
      Był zajęty robotą
      i nie wiedział, że oto
      stale przez to popełniał nietakty.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 10:03
        Pewien garncarz (Niepołomice)
        lepił dzbany i wielkie donice.
        Kiedyś w dzień jeden dżdżysty
        poczuł wenę artysty
        i dorobił donicom dwa cyce.
        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 10:36

          Pewną damę (pochodzi spod Warki)
          dobry Bóg wyposażył w dwie szparki.
          Nie dał jej wcale brwi,
          za to cyce aż trzy
          oraz żuchwę o wyglądzie koparki.
        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 13:15
          Gość portalu: Kurrara napisał(a):

          > Pewien garncarz (Niepołomice)
          > lepił dzbany i wielkie donice.
          > Kiedyś w dzień jeden dżdżysty
          > poczuł wenę artysty
          > i dorobił donicom dwa cyce.

          Pewien garncarz (Niepołomice)
          lepił dzbany i wielkie donice.
          Ale kiedyś w upale
          Poszedł jeszcze krok dalej.
          Nieprzydatne są przeto w praktyce.
        • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 18:38
          Do kasy dekarza z Pomiechówka
          co chwilę za stówką wpada stówka,
          powód prosperity
          iście wyśmienity –
          falliczna jest w ofercie dachówka.
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 13:44
      Dobroczyńca jeden aż z Bangkoku
      dnia pewnego dostał był amoku.
      „Ja mam gdzieś sieroty,
      i bezdomne koty!!
      Nawet Owsiak nie ma już uroku!"

      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 15:03
        Jeden znany filantrop z Granady
        miał skłonności do pewnej przesady.
        Nie dawał zwykle pieniędzy,
        ale do ludzi w nędzy
        o honorze wygłaszał tyrady.
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 15:45
          Ponoć widziano gdzieś w Łagiewnikach
          Raz filantropa – Jana Magika
          Zebrał na dzieci z Afryki
          A kiedy już miał wyniki
          Ludzie patrzeli jak z kasą znika.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 15:17
        Kociarz Roku, niejaki K. Lech,
        się dowiedział, że z kotem, to grzech.

        ?

        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 15:23
          Kociarz Roku, niejaki K. Lech,
          się dowiedział, że z kotem, to grzech.
          Więc pobiegł do spowiedzi
          i trzy dni już tam siedzi-
          proboszcz przystojny, więc znowu pech.
          • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 15:49
            Tam gdzie toczy swój nurt Amazonka
            ponoć czasem widuje się członka,
            jak zupełnie bez pana,
            rąbie sobie banana.
            Gdy był z panem to miała być błonka.

            Pewna pani, pedantka z Gujany
            zawsze czarne przywdziewa barchany.
            Bo obawia się ona,
            że prześwietli się błona
            nim się do niej dobierze kochany.

            Mawiał pewien polityk z Lublina,
            że nieważne jak facet zaczyna.
            I nieważne, że rączy,
            ważne jak to zakończy.
            Gdy sam skończył to zrzedła mu mina.

            Pewien poseł co wspiera nam rządy,
            pani poseł raz dostrzegł narządy.
            I rzekł: (jakoś tak szło)
            "Pani jest, że ho! ho!"
            I nieważne już były poglądy.
            • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 15:55
              :-))
              • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 18:14
                Kociarz Roku, niejaki K. Lech,
                się dowiedział, że z kotem, to grzech.
                cóż stąd, gdy żaden kot
                nie pragnie z wyż. wym. psot
                po browarach nawet w liczbie trzech?
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 19:22
                  Kociarz Roku, niejaki K. Lech,
                  się dowiedział, że z kotem, to grzech.
                  A przynajmniej z Alikiem,
                  co zaznaczył brat z krzykiem
                  takim, że aż zaparło mu dech.
                  • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 19:33
                    Sri Dżajawardanapura Kotte
                    - tam pojechał Lech K. ze swym kotem.
                    Pupil oznajmił chłopu:
                    "zaległego urlopu
                    mam dzień, lećmy więc samolotem".*

                    *rządowym.
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 19:33
            Kociarz Roku, niejaki K. Lech,
            się dowiedział, że z kotem, to grzech.
            Ale czy ktoś jest gotów
            Powiedzieć o tym kotu?
            Przecież biedny [A) zapłacze się na śmie- / B) posika się ze śmiech-]
            [A) rć / B) u]
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 19:39
              Nie napisałem "niepotrzebne skreślić", bo wiem kogo byście skreślili.
              • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 20:27
                Kociarz Roku, niejaki K. Lech,
                się dowiedział, że z kotem to grzech.
                Całkiem stracił był głowę,
                znikły fukncje życiowe
                A/ aż mamusia krzyknęła : "Lech! Wdech!"
                B/ lekarz przyszedł i machnął: "a niech!"

                (niepotrzebne skreślić)
                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 20:59
                  Kociarz Roku, niejaki [...] *skreślone
                  Woli z kotem, choć przecież ma żonę.
                  Kot ma miękkie futerko
                  I nie goni go z ścierką,
                  I w Toruniu nie ma przepieprzone.
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 21:21
                  Kociarz Roku, niejaki K. Lechu,
                  nie chcąc dłużej z kotem żyć w grzechu,
                  w egzotycznym gdzieś kraju
                  cichy ślub wziął z nim w maju,
                  A/ Jarek patrzał z zazdrością na wdechu.
                  B/ Jarek syknął fałszywie: "Oblechu!"

                  (niepotrzebne skreślić)
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 20:59
                Lechu K. w mieście kotów, Bogocie,
                jeździł sobie wierzchem na kocie.
                Siedział pewnie, bez trwogi,
                choć nad ziemią miał nogi,
                (dla pewności jechali przy płocie)
                • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 21:22
                  Kociarz Roku, niejaki K. Lech,
                  się dowiedział, że z kotem to grzech
                  więc w zimowa zadymke
                  idzie Lech na pielgrzymkę
                  a kot mruczy zmysłowo 'o yeah'

                  Dziewczyny azbym was usciskał! Kurrarko - świetny pomysł, a ten
                  wdech Eilean...dzięki wam ten poniedziałek jest znośny!
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 21:34
                    Sher.khan (z rodziny kotów też) niechaj
                    pilnie zważa na tego K. Lecha.
                    Nie wiadomo, czy K. Lech
                    to zaniechał już trwale
                    tych zachowań, czy też nie zaniecha (?)

                    Tygrysie, rzeczywistość podsuwa najlepsze pomysły...:)
                    • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 21:45
                      Wiedzą o tym nie tylko w Tunisie
                      że sie źle jeździ na (po) tygrysie
                      wiec niech Lech sobie baczy
                      bym go nie obsobaczył
                      za takie o kotach widzimisie.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Panthera_tigris_2.jpg
                      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 21:54
                        W mieście kotów, powiedzmy, w Tunisie,
                        pragnął jechać Lech K. na tygrysie.
                        Kotek, jak to u kotka,
                        wziął go sobie do środka,
                        choć kartofli nie jadał do dzisiej.
                        • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 22:15
                          W mieście kotów, powiedzmy w Zwardoniu
                          pragnął Lech K. pojechać na słoniu,
                          bez problemu - lecz słoń
                          kota był poczuł woń
                          ekscelencję natychmiast precz poniósł.

                          Dzięki Waszmości ("sher khan" to zdaje się znaczy "książę tygrys" w
                          jakimś wschodnim języku) za dobre słowo. Pozdrawiam :-)
                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 22:29
                            W mieście kotów - nazwijmy je Pisz
                            Przesiadł Lechu się z kota na mysz.
                            Po tej zmianie niedużej
                            Już nie majta odnóżem -
                            Godniej przez to wygląda on tyż.

                            • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 22:31
                              W mieście kotów powiedzmy- Santiago
                              pan prezydęt na kocie pruł nago
                              po co miał sie zasłonic
                              jak go nikt nie dogonił
                              oprócz dnia nastepnego lumbago ?!

                              Dzięki wam i to wtorek przeżyje i moze cały tydzień :)
                              • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 22:42
                                Ach z wizytą będąc w Przysusze
                                pragnął Lech K. polecieć na musze.
                                Burmistrz: "dawać tu muchę,
                                jak nie, utoczę juchę!
                                Nie poleci? Uduszę a zmuszę!!!"
                                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 22:55
                                  Przejeżdżając niechcący przez Radom,
                                  siadł K. Lechu na kota ze swadą.
                                  Czy to futro, czy trykot?
                                  To nie kot, to Pali-kot
                                  zakręcony i całkiem nieświadom.

                                  (pytają mi się w chałupie, dlaczego się śmieję do monitora?)
                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 23:03
                                    Wynajdywać Palikot miał w kraju
                                    każdy nonsens, by było jak w raju.
                                    Patrzy: bieży K. Lechu,
                                    więc go złapał na wdechu,
                                    bo waliło zeń jak kotem w maju.
                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 23:10
                                    Przejeżdżając przejazdem przez Kielce
                                    Ze zdumienia Lech zdumiał się wielce.
                                    A to wszak oczywista
                                    oczywistość, że 300
                                    gram za mało na przejazd w butelce.
                                    • zielonamysz Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 07:42
                                      Pewien rudas,kot mieszkajacy na Wspólnej
                                      Wychwalanie LeKota miał sobie za ujmę.
                                      Czy ten kot to jakieś celebrity?
                                      Zeby tylko nie skonczyl jak Brity.
                                      I się wsunął pod ręke ku radosci naszej obopólnej,
                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 21:27
                  Na YouTube znajdziesz film o Bogocie*:
                  Jedzie sobie Lech wierzchem na kocie
                  A BOR-owców ekipa
                  W BMW oraz jeepach
                  Ciałem dostęp odgradza hołocie.

                  ---
                  Że co? Że o Łodzi?
                  A na jedno wychodzi!
                  • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 16:18

                    Na YouTube znajdziesz film o miernocie,
                    która będzie kosztować nas krocie.
                    To Donaldu niebożę
                    (ten co działać nie może)
                    bo podobać musi się wciąż chołocie.
                    • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 19:22
                      Na You Tube znajdziesz film poglądowy
                      jak z puli funduszów narodowych
                      tnie dentysta uparty
                      pisowczykom zażartym
                      kanaliki ich zębów jadowych.
                      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 20:08
                        Jest na YouTube ciekawa kreskówka -
                        Brzydcy ludzie o maleńkich główkach
                        Przez przypadki mową bełkotliwą
                        Odmieniają "prawo", "sprawiedliwość"
                        oraz inne nieznane im słówka.
                        • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 20:30
                          Na You Tube jest też animacja
                          o pisowskich manii wariacjach,
                          dajmy na to psychoza -
                          nie pomoże hipnoza,
                          skuteczna być może kastracja.
                          • zielonamysz Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 23:04
                            Na youtube tez znajdziesz dokumenta
                            lny film o rzadach pewnego dementa
                            Niejakiego Gomułki
                            i spólki
                            Co go Kaczor przypomina, jak kazdy pamieta.
                            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 23:16
                              Na YouTube film także można spotkać -
                              Amatorski - z telefonu Nokia.
                              Puste na nim ulice,
                              Zabite okiennice
                              By intymne warunki ten kot miał.
                              • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.02.08, 20:08
                                Pokazano na You Tube nie dla picu,
                                że Lech K. zakupił działkę na księzycu
                                i że sie wybiera
                                w towarzystwie premiera
                                byłego, Alika, żony i có-
                                rki.

                                amen!
                                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.02.08, 20:44
                                  Na YouTube dziś rozróba i draki -
                                  Nie ma filmu z Księżyca, chłopaki.
                                  Admin strasznie biadolił,
                                  Bo ktoś film zapier..ił,
                                  A dokładniej, podobno dwóch takich.
                                  • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.02.08, 08:33
                                    Raz w Pałacu w glorii i chwale
                                    order dostał jakis "Benhauer"
                                    myslą wszystkie Polaki
                                    kto to może być taki
                                    -a to drwal* co w robocie miał pałer!

                                    *hauer


                                    • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 21:34
                                      Były premier dziś w pewnej audycji
                                      odkrył nowy rodzaj opozycji.
                                      I to odkrył już z rana.
                                      To koncesjonowana.
                                      Strach co dalej przy tej dyspozycji.
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 25.02.08, 20:23
      Do narciarza - ofermy w Tyrolu
      mowi zona z pogarda: "glupolu".
      Ten sie zwierzyl kolegom,
      to mu rzekli: "Lebiego,
      albo zastrzel ja, albo to polub".



      Jednej pannie sie facet ze Zgierza
      nieustannie wciaz zwierzal i zwierzal.
      Wyszedl zen kawal zwierza
      i gdy na niej juz lezal,
      zaniedlugo byla nieswieza.

      Widze, ze len Was dopadl :) Pozdrawiam wszystkich- Kurrara
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.02.08, 21:10
        Raz północną ścianą Matterhornu
        Szedł turysta z torebką popcornu
        W jednej ręce, a w drugiej
        Radio gra boogie-woogie.
        Zapytany rzekł: "przecież mi wolno"
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.02.08, 23:11
          Usiadł sobie turysta na Rysach
          napił się i wszystko mu zwisa.
          Nie, by nie dostrzegł przyrody,
          by gór nie widział urody…
          Widzi przecież (w ogólnych zarysach).
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.02.08, 23:26
            Włazi w szpilkach paniusia na Zawrat,
            Za nią mężuś, syn, córka, ciotka, brat
            Oraz wuj, alkoholik
            Co się z trudem gramoli
            I żałuje, że auta nie zabrał.
            • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.02.08, 23:56
              Krętą drogą u stóp Annapurny
              biegnie Szerpa i wzrok ma dość chmurny,
              bo go ściga po szlaku
              napalonych pięć jaków,
              a pechowo założył koturny.
              • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 07:35
                Mieszkał raz jeden lama w Tybecie
                Listem gończym szukany po świecie
                Więc by nie iśc w kryminał
                Blond peruczkę przypinał,
                a silikon w stanik (choc go gniecie)
                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 10:16
                  Straszna zima na szczycie Mt. Logan
                  Tęgi mróz i wichura sroga.
                  Jakaś w klapkach babina
                  Na szczyt wolno się wspina -
                  Zawróć babciu, nie tędy droga*

                  *do Miami
                  • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 21:41
                    Ksiądz się wspina na skalne progi,
                    coraz trudniej mu stawiać nogi…
                    Wysoko już jak cholera,
                    prawda do niego dociera,
                    że nie wszystkie prowadzą drogi*


                    * do Rzymu
                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 22:09
                      Czekan wbiwszy w lodowiec taternik
                      Coraz wyżej i wyżej zapierni-
                      cza, by wreszcie na szczycie
                      Odlać się. Rozumi(e)cie,
                      Alpiniści - ludzie charakterni.
                      • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 22:19
                        Zył rosomak gdzies w górach Alaski
                        co jeść lubił nieswieże kiełbaski
                        chuch wiec przykry miał taki
                        az mu przywiózł tik taki
                        z miasta jeden znajomy pies husky.
                        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 22:40
                          Żyła kaczka w krzaczkach nad Notecią,
                          Kiedy lis nić żywota jej przeciął.
                          Ale wnet zwymiotował -
                          Kaczka była niezdrowa*

                          *Ku przestrodze piszę to dzieciom
                          • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 23:01
                            Żyła kaczka w krzaczkach nad Bzurą
                            pod ochroną (BORowiec z kaburą)
                            az ją trachnął gajowy
                            co to w lesie był nowy
                            i skonczyło od mamy się burą.
                            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 23:24
                              Żyła kaczka w krzaczkach nad Pilicą,
                              Co marzyła, by zostać orlicą.
                              Łeb wznosiła wysoko
                              I błyszczało jej oko
                              Kiedy dziobem kłapała (z próchnicą).
                              • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 23:47
                                Żyła kaczka w szuwarach nad Wieprzem
                                co wyniki miała nie najlepsze
                                sondaży - więc cały drób
                                ja wydał na ludzi łup
                                a oni spozyli ją ( z pieprzem)

                                tfu, jak się zacznie o kaczkach to skończyć nie można!
                                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.02.08, 11:17
                                  Żyła kaczka w moczarach nad Bzurą
                                  Mikra duchem i mikra posturą.
                                  Wszystko piknie, hmmm chociaż
                                  Zastanawia ten Moczar.
                                  Widać zgodne to z kaczą naturą.
        • Gość: *** Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 25.02.08, 23:14
          W Paryzu na placu Pigale
          przechadza sie wiele lal-
          jednak zadna stanac nie moze
          bo wtedy, o nie daj Boze,
          oskarzona zostanie o bierny racolage*

          *zaczepianie
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:41
            Pewien smakosz, co mieszkal w Jasle,
            libil spozyc golabki na masle.
            A malzonka razy sto
            ostrzegala: Sadysto,
            ekologow na glowe ci nasle.
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:43
            Byl urzednik z miasteczka Kobylka,
            ktory wlazil szefowi do tylka.
            Az raz przyjrzal sie chylkiem:
            Tylek, owszem, byl tylkiem,
            ale glowa - totalna pomylka.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:45
              Zas urzedas znad pieknej Noteci
              urzedniczkom trzem zrobil raz dzieci.
              Te w odwecie zdradziecko
              tez zrobily mu dziecko,
              a to luty byl 23.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:47
              Jedna stara ksiegowa (Polesie)
              przychodzila do pracy w toplesie.
              Szef w te sprawe nie wnikal
              no i oko przymykal
              az do czasu, gdy zemdlal pan Wiesiek.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:48
              Pani Ani z urzedu we Wschowej
              wpadl raz biust do drukarki sluzbowej.
              Takie tego sa skutki,
              ze w projekcie dwa sutki
              ma budowla, posrodku zas rowek.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:51
              Marian z pralni, co w miescie zyl na G,
              wsadzil sobie malego raz w magiel.
              Jak wyciagnal go potem,
              chodzil z dziwnym lopotem:
              byl szeroki i plaski jak zagiel.
              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.02.08, 18:49
                Panna Jadzia rodem z Oleśnicy
                W bardzo kusej chadzała spódnicy.
                Każdy, widząc jej uda,
                Liczył, że mu się uda
                Zoczyć szynkę i część polędwicy.
                • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 16:51
                  Raz emeryt w kolejce stał w ZUS-ie
                  i w kolejce też ujrzał Marusię.
                  I był w wielkiej rozterce,
                  tu kolejka tam serce
                  i z rozterki tej siadł na kaktusie.

                  Pewna pani Środkowa Alaska,
                  miała husky opatrzyć kutaska.
                  Ale wyszło z niej zwierzę
                  wciąż do ręki go bierze.
                  No a husky z radości aż mlaska.

                  Pewna pani Gołąbek Podlaski
                  za namiastkę użyła podpaski.
                  Pan zaś czując podnietę
                  skusił ją na minetę,
                  stąd podwójne wydawał on mlaski.

                  Pewien kowboj, co mieszkał w Teksasie
                  łatwo uwiódł ponętną blond Kasię.
                  Była z niego pokraka,
                  lecz potrafił kozaka
                  on zatańczyć na swoim kutasie.

                  Była sobie w Warszawie raz kaczka,
                  co braciszka zwodziła bliźniaczka.
                  A gdy duża już była
                  całe tłumy zwodziła
                  i tym tłumom do dzisiaj się wciąż czka.
                  • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 19:59
                    Linoskoczek, co mieszkał w Berlinie
                    raz podskoczył po winie na linie
                    tak niefortunnie,
                    że dziś jest w trumnie.
                    Pamięć o nim wśród nas nie zaginie.
                    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 20:05
                      Nieuchwytny złodziej w Bukareszcie
                      się zakochał no i wpadł nareszcie.
                      Nim nastał ranek
                      skradł był jej wianek…
                      Resztę życia spędzi on w areszcie.

                      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 20:10
                        Jeden stary złośnik spod Tatr
                        całkiem głupio wciąż pluł pod wiatr.
                        Popadł w przesadę,
                        a że pluł jadem,
                        więc niestety wkrótce się zatr
                        (uł)
                        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 20:16
                          Elegant jeden z zapadłej wiochy
                          w sprawie ubrania wciąż stroi fochy.
                          Chce się podobać każdemu,
                          no i pewnie dlatemu
                          pod spodniami nosi pończochy.
                          • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 21:05
                            Pewna kobieta ze wsi Rogi
                            wydepilować chciała nogi.
                            Lecz by sięgnąć niżej kolan
                            nie starczyła dobra wola -
                            musiała skończyć też kurs jogi.
                            • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 21:33
                              Pewien Czesiek z samego Olsztyna
                              swój dzień pracy tak zwykle zaczyna:
                              w gabinecie dwie Jadzie,
                              dział zamówień gdzieś w sadzie
                              i to tylko jest pierwsza godzina.
                              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.03.08, 12:02
                                Panna Jadzia, nie wstając od biurka
                                Stringi sobie dziergała ze sznurka.
                                Kiedy wchodził szef, Jurek
                                Gdzieś chowała ten sznurek
                                I szydełko - stąd dziurka u Jurka.
    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.03.08, 14:23
      Była kiedyś kelnerka w Ostrawie,
      Wzrostu miała 3 metry (prawie).
      Gość, co wypił piw tyle,
      Że ją klepnąć chciał w tyłek
      Musiał sobie taboret podstawić.
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.03.08, 15:01
        Żyła kiedyś w Bańskiej Bystrzycy
        Panna znana z tak wielkich cycy,
        Że gdy stała nad Hronem
        To jak mosty zwodzone
        Były. Tonęli zalotnicy.
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 03.03.08, 16:29
          Zaś facecik, co mieszka gdzieś w Tos-
          kanii, wielkich rozmiarów ma nos.
          Kiedy jedzie tramwajem,
          nos mu oknem wystaje
          wagon wcześniej lecz, zapewniam wos.
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.03.08, 17:05
            Pewien majtek zjadłszy pizzę Riga
            Puszczał bąki i za burtę rzygał.
            Pamiętajcie - to ściema
            Z tym orkanem jest Emma,
            A na myśl o opadach się wzdrygam.
            • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.03.08, 07:52
              Pewien Polak w barze w Katalonii
              na kelnera „please, kawa” zadzwonil
              wkrotce kelner podawa,
              lecz nie z mlekiem ta Cava
              no i bardziej uderza do skroni.
              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.03.08, 08:33
                Siedzi Polak w barze (Costa Brava)
                Na stoliku śmietanka i Cava
                Cukier, słodzik i miód -
                A ta Cava wciąż Brut
                Podejrzana niezwykle to sprawa.
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 04.03.08, 11:09
                  W chińskim barze na Costa Brava
                  Polak rzekł: Wkurzająca to sprawa,
                  kiedy porą już nocną
                  zataczając się mocno
                  znów mu zbiegła z talerza potrawa.
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 04.03.08, 11:40
                    Nowoczesna babunia z Popradu
                    nie gotuje dziadkowi obiadu.
                    Rzecz wiadoma- bo najpierw
                    musi usiąść na skype'ie,
                    jakimś forum no i gadu-gadu.
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 04.03.08, 12:25
                      Klientowi spod Radzymina
                      po talerzu raz szła witamina.
                      Sądząc po tym, że cała
                      przy tym się zataczała,
                      raczej chłopak był to, nie dziewczyna.
                      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.03.08, 19:19

                        Kucharzowi znanemu spod Żor
                        z gara nagle wyskoczył raz por.
                        Potem jeszcze kapary,
                        zgrabnie dobrane w pary
                        do kucharskich dołączyły zmor.
                        • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 21:17
                          Raz w stołówce widząc kobitę,
                          Zdzisio rzekł jej: „Bon apetite”.
                          Ona rzekła mu: „Won”.
                          On: „A gdzie jest bon ton”.
                          Więc uznała go za kosmitę.
                          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.03.08, 07:53
                            Krótkowzroczna nijaka M. Lucy
                            w każdym oku ma 4 minusy.
                            I to pewnie dlatego
                            czasem z męża kolegą
                            różne w łóżku wyczynia psikusy.
                            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 11:57
                              Pewna starsza Pani z Ostrołęki
                              Z szklanki wyjąwszy sztuczne szczęki
                              Namiętnie gryzła kochanka.
                              Ale rozbiła się szklanka -
                              Płacz teraz słychać i jęki.
                              • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 15:19
                                Dalekowidzka z miasteczka Prusy
                                ma w obu oczach po cztery plusy.
                                Z bliska małżonka
                                nie widzi członka,
                                i całe szczęście, bo strasznie kusy.
                                • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 15:35
                                  Jest optymista w mieście Bereza,
                                  co ma okrutnie zbieżnego zeza.
                                  Więc kiedy w lustro rzuca spojrzenia,
                                  widzi w nim, że ma dwa przyrodzenia
                                  - to optymizmu jego geneza.
                                  • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 21:12

                                    Żyje spokojnie sobie w Koninie
                                    teściowa co ma kurrarę w ślinie.
                                    Pluje zaś celnie,
                                    razi piekielnie.
                                    Zięć żaden babie się nie wywinie.
                              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.03.08, 22:46
                                Wspomniał facet dziś z Ostrołęki
                                jak mu wtedy trach!- kondom pękł. I
                                westchnął bardzo zgnębiony
                                czyniąc obok swej żony
                                przed ołtarzem niezgrabne przyklęki.
                                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 23:21
                                  Rzekł w czwartek mąż w Tczewie do żony,
                                  Że czuje się dziwnie zmęczony,
                                  I z seksu dziś nici -
                                  A powód był tyci,
                                  I problem kiepsko postawiony.
    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.03.08, 00:04
      Na Borneo lub gdzieś w księstwie Bhutan
      Zwisał sobie z drzewa orangutan
      Dzierżąc w łapie palmtopa -
      Co za kawał jełopa,
      Myśli - maila ktoś wyśle jemu tam!
    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.03.08, 02:02
      W Murzasichlach rzekł baca do żony
      (Człek był mądry, chociaż nie uczony)
      Pasąc owce dziś z rana
      Z notebookiem na kolanach -
      "Dzień bez Eilean - to dzień jest stracony"
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.03.08, 16:13
        Pewna żona niewierna z wsi Bogi
        przyprawiła mężowi raz rogi.
        Odtąd gdy co niedziela
        wraca spity jak bela,
        pod jej wałkiem się stawia bez trwogi.
      • sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.03.08, 22:24
        Raz Eskimos z Grenlandii siadł w kucki
        zzówał z nóg swych spocone onucki
        wprost z e-bayu od żony
        dostał dziś Salomony
        żeby zapach w ich igloo był ludzki
        • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.03.08, 20:04
          Uczyl menel pod drzewem akacji
          co to proces jest winifikacji
          ”drozdze plus jablek pare
          troche siarki, w szklo zalej
          podaj do ze sniadaniem kolacji”.
          • sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 16:11
            Pani z miasta (czy nie był to Bytom)
            Zwykła siebie uważać elytom
            "To co czujesz z mej chaty
            To nie smród lecz miazmaty"
            Wszaże była uczonom kobitom
            • fretka.z.dredami Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 16:30
              Pani tej mąż (a był on z Psiej Wólki)
              w nosie dłubał wciąż i kręcił kulki.
              Gdy nakręcił ich sporo
              tak do żony rzekł: Zmoro
              ty cholerna, to zamiast cebulki!
      • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.03.08, 20:14
        Staruszek do staruszki na Plantach
        Szepnal: gdyby nie bylo Warianta
        Ktoz by to moja duszko,
        smiechem draznil ci uszko?
        (lecz nic wiecej, Madonna Santa!)
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.03.08, 11:08
      Raz gajowy Marucha w Nieświerzu
      zdybał w lesie świstaka na jeżu.
      Potem małą mogiłkę
      obok wykopał chyłkiem,
      bo się przyda jak amen w pacierzu.
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 21:29
        Raz gajowy Marucha w Nieświerzu
        Tłukł żołędzie w mosiężnym moździerzu,
        By nakarmić warchlaka,
        Przy czym prawda jest taka,
        Że przytywszy, ów legł na talerzu.
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 07:21
          Dziś gajowy Marucha z Nieświerza
          szlachetnego udaje rycerza.
          Ale powód jest taki,
          że on lubi zwierzaki,
          znajomego ma bowiem kuśnierza.
          • irsila Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 08:22
            Wściekły gajowy z Nieświerza,
            na Kleszcza się zamierzał.
            Zostały ze zwierza kłaki,
            jakieś rozbryzgane flaki.
            Teraz się prokurator do niego przymierza.

            ps. ot samo życie, w "uwadze" zasłyszałam czy gdzieś
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 21:39
        Raz gajowy Marucha w Szypliszkach
        Nalał sobie bimbru do kieliszka.
        Wypił. Drugi i trzeci,
        Zagryzł, czym mu podleci:
        "Teraz w mordę ci mogę dać, Miszka!".
      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 21:45
        Raz gajowy Marucha ze Świnnej
        był się oddał rozrywce niewinnej –
        podpatrywał zwierzęta.
        Żadne go nie pamięta,
        niewidoczny był w szacie roślinnej.
        • Gość: Ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 13.03.08, 23:08
          Raz gajowy Marucha z Nieswierza
          nie odmowil przed ru**aniem pacierza-
          przerazona Maruchowa biadoli
          "dzidzius bedzie mial diable rogi".
          By odczynic wyturlala sie w stogu pierza.
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 00:22
            Raz gajowy Marucha z Nieświeża
            Się na łosia zasadzić zamierzał.
            W okolicy więc trwoga,
            Zwłaszcza ci, co o rogach
            Łeb wychylić się boją z alkierza.
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 09:53
              Pan gajowy Marucha z Niechorza
              Bardzo blisko ma z lasu do morza,
              Więc, niekiedy tak bywa,
              Idzie z łanią popływać
              Albo z klępą (nie każda jest hoża).
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.03.08, 12:45
                Szedł gajowy Marucha (był z Tychów),
                a cień za nim się skradał po cichu.
                Więc ze strzelby wymierzył
                i nań wrzasnął: "Byś nie żył,
                gdybym nie był tak dobry, oprychu!"



              • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 15:04
                Z pewną łanią gajowy w Nieszawie
                był się oddał zabawie na trawie.
                Łania najpierw wniebowzięta,
                później zaś o alimenta
                go skarżyła będąc w ciąży (prawie).
                • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.03.08, 20:26

                  Z parafianką kleryk w Koninie
                  uniesienie miał na pierzynie.
                  Ona odloty miała,
                  on niesyty jej ciała
                  sądził, że duch święty nań spłynie.
    • Gość: Kurrara Jajko IP: *.chello.pl 14.03.08, 19:04
      Z obliczu zbliżających się świąt "jajecznych" proponuję rozwinąć
      temat JAJKA :) Próbuję:

      Jedno jajko gdzieś w Kampinosie
      chciało w talii równe być osie.
      Zacisnęło pas w pasie
      i w niedługim już czasie
      zgrabne z niego zrobiło się 8.


      No a jajko, co żyło nad Mozą,
      było ciężką dotknięte skoliozą.
      I w ogrodzie nad piwem
      łkało, że takie krzywe
      pod szaleńczo pachnącą mimozą.


      Inne jajo owalne znad Pratu
      cień rzucało o kształcie kwadratu.
      ?
      • 3bezatu Re: Jajko 14.03.08, 20:04
        Inne jajo owalne znad Pratu
        cień rzucało o kształcie kwadratu.
        Choć nie bardzo rozumne
        Z tego faktu jest dumne:
        „Jestem jajo wielkiego formatu!”


        • 3bezatu Re: Jajko 14.03.08, 20:13
          Inne jajko gdzieś chyba znad Bzury
          trochę było mądrzejsze od kury.
          Kura: „To bzdura!
          Mój syn lub córa
          mocno przesadza. Rozstrzygnie jury.”
          • 3bezatu Re: Jajko 14.03.08, 21:58
            Na wielkim balu w stanie Ohio
            jajo w objęcia porwało jajo.
            Tańczyły do upadłego
            i przypuszczalnie dlatego
            do jajecznicy się dziś nadają.
          • sun_of_the_beach Re: Jajko 14.03.08, 22:56
            Myśli jajko znad rzeki Bzura
            "Co wpierw było: ja czy też kura?"
            I zgłębiało do rana
            Genealogii arkana
            Wywodząc ród swój od wstrętnego jaszczura.
        • matyldazalogowana Re: Jajko 15.03.08, 17:02
          Pewne jajo owalne znad Pratu
          cień rzucało o kształcie kwadratu.
          stu uczonych dumało
          co by wyjść z niego miało?
          w końcu wyszło nam: 3bezatu. ;)
      • sun_of_the_beach Re: Jajko 14.03.08, 22:49
        Inne jajo owalne znad Pratu
        cień rzucało o kształcie kwadratu.
        Ta co zniosła go kura
        chodzi dziś w srusich piórach
        zamiast pudru używa brokatu
        • Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.chello.pl 15.03.08, 01:16
          Jedno jajko w rejonie Yamato
          całkiem ścięło w gorące się lato.
          To dlatego, że kiedy
          miało dziwne dwa dredy,
          kogut zgryźliwie rzekł: "Ci h... na to".
          • matyldazalogowana Re: Jajko 15.03.08, 16:58
            U chirurga (okolice Ohaja)
            traswestyta przymierzał raz jaja
            kłopot z tymże miał wielki
            w końcu wybrał XL-ki
            (chociaż bił się z tą myślą od maja)
            • sun_of_the_beach Re: Jajko 15.03.08, 17:36
              Pewien chłopak, a był on z wsi Jatki
              Chwalił był się do swojej matk:
              Na Wielkanoc od Hanki
              Dwie dostałem pisanki
              Nie pokażę, bo brudne mam gatki
              • laenia Re: Jajko 15.03.08, 17:51
                Raz do szewca w pobliżu Kalkuty
                przyszło jajko zamówić półbuty.
                Szewc z początku się wzburzył:
                "Przecież nie masz odnóży!",
                po czym brechtał przez cztery minuty.
                • wariant_b Re: Jajko 15.03.08, 18:46
                  W Wielkanoc pewien gość z miasta Ryki
                  Na jajkach pisał był donosiki.
                  Po czym pędził do księdza
                  I te jajka poświęcał
                  Bowiem prawym był on katolikiem.
                  • wariant_b Re: Jajko 15.03.08, 18:51
                    Inne jajo owalne znad Pratu
                    cień rzucało o kształcie kwadratu,
                    A dokładniej to rombu -
                    I ku zdziwieniu głąbów,
                    Zezwolenie miało z magistratu.
                    • Gość: ewa Re: Jajko IP: *.dsl.club-internet.fr 17.03.08, 16:32
                      Jaja nie kwadratowe
                      lecz owalne sa, panowie
                      i dzieki owej owalnosci
                      uzywane sa aby poscic-
                      wiec supelek zwiazcie i po sprawie.
                      • eilean_donan Re: Jajko 18.03.08, 09:37
                        Ma więc jajo prosto z Kórnika
                        swe pięć minut (czeka publika)
                        żąda w mediach PijaRu
                        wizażystów też paru,
                        jak nie, to ucieknie z koszyka!
                        • Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.chello.pl 18.03.08, 11:37
                          Jedno jajo szło raz do stylisty
                          zmieniać kształt w sposób oczywisty.
                          Potem rzekło: "Owalem
                          nowym wszystkich powalę
                          w dzionek czy to słoneczny, czy dżdżysty".
                          • Gość: Zdzisio Re: Jajko + zaległości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:03
                            Skrzynka jajek na półce w Realu
                            o prawdziwym marzyła raz balu.
                            Wtem rozległy się huki,
                            bowiem były już zbuki
                            i był bal jak w komicznym serialu.

                            Pewne jajo, choć kurze, w Koluszkach
                            poruszało na własnych się nóżkach.
                            Więc sensację wzbudziło,
                            lecz się w końcu rozbiło.
                            Dziś się mówi o wierzbie i gruszkach.

                            Jedno jajo gdzieś hen na Saharze
                            piło piwo w lokalnym browarze.
                            Pół godziny minęło
                            i zupełnie je ścięło.
                            Wśród zakąsek już jest przy tatarze.

                            Raz dwa jajka (w tle rzeka Rospuda)
                            między damskie dostały się uda.
                            Że to strefa chroniona
                            jest spuszczona zasłona
                            na to, jakie tam działy się cuda.

                            Raz Gajowy Marucha z Nieświerza
                            miał przygodę z panienką z Wybrzeża.
                            Gdy przygodę wspomina
                            mocno rzednie mu mina.
                            Woli goło już usiąść na jeża.

                            Pewna pani na wczasach w Giżycku
                            na ognisku raz siadła przy Icku.
                            Icek nie był poczwara,
                            bara było więc bara...
                            Są wspomnienia i krosty na cycku.

                            Po kochanka porządnej robocie
                            się przymila doń pani :"Mój kocie".
                            Jak się kotek mój czuje?
                            Czy mój kot Ci smakuje?
                            Śmiało; możesz wyrazić to w złocie.
                            • 3bezatu Re: Jajko 18.03.08, 20:45
                              Nowoczesne raz jajo gdzieś w Jankach
                              do stylisty wybrało się z ranka.
                              Gdy wróciło wieczorem
                              połyskując kolorem
                              inne jaja wrzasnęły: Pisanka..!!!
                              • Gość: Zdzisio Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:42
                                Pewne jajo owalne znad Pratu
                                cień rzucało znanego formatu.
                                Raz elipsa, raz koło,
                                ale zawsze wesoło.
                                Jeden złoty nie licząc w tym VAT.
                                • Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.chello.pl 20.03.08, 11:17
                                  Jedno jajko z przedmieścia Unieścia
                                  to wygląda dosłownie jak sześcian.
                                  To dlatego, że w pracy
                                  się obija (są tacy)
                                  i kantuje teściową i teścia.

                                  Zdzisiu, piękna eksplozja :)
                                  • Gość: Zdzisio Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 23:21
                                    Liczne panie z osady spod Praszki
                                    bardzo lubią świąteczne igraszki.
                                    Jest lokalnym zwyczajem
                                    męskim kaczać też jajem.
                                    Stąd nieludzkie dochodzą z niej wrzaski.
                                    • Gość: Zdzisio Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 11:32
                                      Każde jajko - czy S, czy XL
                                      przed świętami jedyny ma cel:
                                      takoż chłopu, niewieście
                                      pragnie udać się w cieście;
                                      bez wyjątku od Tatr aż po Hel.
                                      • Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 15:33
                                        W kosz z jajkami w wiosce Stóg
                                        zakradł się zdradziecko zbuk.
                                        Że z Platformy ta zakała
                                        kraj wnet poinformowała
                                        zbulwersowana E. Kruk.
                                        • palnick Re: Jajko 21.03.08, 19:56

                                          W małej wiosce pod Chojnicami
                                          mieszkał kleryk z pięknymi jajami.
                                          Były ślicznie kraszone
                                          kolorami znaczone
                                          więc wstrząsały parafiankami.
                                          • Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 22:47
                                            Do koszyczka z święconką gdzieś w Jankach
                                            przyszło jajko, a raczej pisanka.
                                            Białe jajko zapyta:
                                            "Czy pan jest transwestyta?",
                                            kurczakowi zaś zmiękły kolanka.

                                            • Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 23:04
                                              Jajka dwa, co na świat przyszły w Łebie,
                                              przytulały się mocno do siebie.
                                              Skutkiem tego niedługo
                                              a dokładnie przed drugą
                                              powstał omlet ten, proszę ja ciebie.
                                              • palnick Re: Jajko 22.03.08, 08:09

                                                Jedno jajko w dalekim Darfurze
                                                dosyć ostro stawiało się kurze.
                                                Kura na jajo siadła
                                                i pyskówka upadła.
                                                Potem poszła tańczyć na rurze.
                                                • Gość: Zdzisio Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 22:50
                                                  Jedno jajo, co było już w mieście
                                                  chciało bardzo być w zrazach, nie w cieście.
                                                  Miało różne przygody,
                                                  wreszcie wrzącej gar wody...
                                                  W majonezie więc zjedli go „teście”.
    • Gość: ciasna Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.euro-net.pl 16.03.08, 17:51
      Wracajac do sprawy eryka
      Pewnie krowa mu na łeb nie nasika
      Więc wiaro powiem wam ze daleko hen
      Przyjdzie szlachta i wejdzie w wezniezdaj.pl
      • radecque Re: Ciasna 17.03.08, 15:58
        Przeczytałem i trwam w osłupieniu.

        Sołtysowa we wsi Krasna
        W swym umyśle jest dość ciasna
        Sołtys twierdzi: Plotki głupie!!!
        Nie w umyśle tylko w dupie
        Ciasna on jest lecz własna!
      • sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.03.08, 22:39
        Pewien zwyczajny Eryk
        Przeczytał Ciasnej "limeryk":
        Nic się kupy nie trzyma
        Więc kłonicy się ima
        Lecz nie zdążył - dostał nagłej cholery
        • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.03.08, 09:50
          Był zaś Eryk z Północnej Azji
          zwolennikiem paronomazji.
          Jak już nabrał ochoty
          pieścił słowem przez dotyk
          nawet tych po mózgu aplazji.
          • sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.03.08, 23:28
            Pewien Ingusz z północnej Abchazji
            Werszoklectwem swym zyskał aplauz i
            Swego kunsztu arkana
            Perzentował do rana
            Cerebralnej tak doznał aplazji
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 19.03.08, 17:38
              W kraju, gdzie miast złotego jest rupia,
              gość na dupie wyłącznie się skupia.
              Byle była w spódnicy,
              w sumie więc bez różnicy,
              czy kobieca czy jakaś biskupia.
              • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.03.08, 18:29
                Mieszka pewien człowiek w Głogowie,
                który cały świat ma na głowie.
                Kiedyś omal mu spadł
                gdy przytaknął. I zbladł.
                Przytakuje dziś ruchem powiek.

                • sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.03.08, 23:17
                  Mieszka pewien człowiek w Głogowie
                  O czym myśli na codzień - kto go wie?
                  Czy o zabawieniu świata,
                  Czy, że wszystko mu lata
                  koło dupy? I tak ci nie powie.
    • palnick Biała Wielkanoc 21.03.08, 20:34

      Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec,
      pcha swą głowę uparty zawilec...
      • palnick Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 08:00

        Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec,
        pcha swą głowę uparty zawilec.
        Wiosna latoś wymraża,
        to nieczęsto się zdarza.
        Równie rzadko jak w śniegu goryle.
        • palnick Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 08:13

          Wśród zadymki, opodal Poznania,
          mknie zajączek - tym razem na saniach.
          Wielkanocne pisanki
          obciążają mu sanki,
          a przez mróz jest bliski skonania.
          • palnick Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 11:10

            Pośród śniegów, za przysiółkiem Krajka
            drżą na mrozie wielkanocne jajka.
            One podczas święconki
            znów dostaną trzęsionki
            Uratować je może kufajka.
        • 3bezatu Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 11:20
          Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec,
          pcha swą głowę uparty zawilec.
          Ten śnieg – wrzeszczy - to błąd,
          wpuścić mnie, jestem stąd!
          Ja mam prawo, ja jestem tubylec!”

          • 3bezatu Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 11:25
            Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec,
            pcha swą głowę uparty zawilec.
            Wielkanoc już jutro,
            ubiorę się w futro
            i zostanę, ja przecież tubylec!”
            • wariant_b Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 11:33
              Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec,
              pcha swą głowę uparty zawilec.
              Zastanówmy się zatem,
              Czy jest strusiem, czy kwiatem,
              Bo wystawić by łeb mógł. I tyle.
              • palnick Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 13:33

                Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec,
                pcha swą głowę uparty zawilec.
                Stęka, sapie i jęczy,
                w końcu sukces trud zwieńczył.
                Coś tu nie gra! Miały być już motyle!
                • eilean_donan Re: Biała Wielkanoc 23.03.08, 06:17
                  Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec,
                  pcha swą głowę uparty zawilec.
                  niech nikogo nie dziwi -
                  wszedł do domu, by w tivi
                  pogodynkę pooglądać przez chwilę.

                  A usiadłszy na starym zaś krzyśle
                  rzekł po długim, głębokim namyśle:
                  "Potop" w piątek, sobotę,
                  co dzień zaś Harry Potter,
                  po tych świętach utopię się w Wiśle.
                  • Gość: Kurrara Wielkanoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.08, 16:11
                    Rzekł półgłosem Makowiec spod Górek:
                    "Niezła babka, no popatrz, Mazurek!"
                    Wściekły Sernik zaś ziewa
                    i te święta olewa,
                    bo rodzynki wydłubał mu Jurek.
                    • wariant_b Re: Wielkanoc 23.03.08, 21:18
                      Rzekł półgębkiem Piernik do Cwibaka:
                      "Może stary, czas zalać robaka?"
                      Babka na to: "Pedały,
                      Po pijakuście chciały
                      Się p... gdzieś w trzewiach i flakach".
                    • Gość: Zdzisio Re: Wielkanoc + jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 14:39
                      Raz mazurek piaskową chciał babkę
                      (były święta) poprosić o łapkę.
                      Lecz nim zdążył, szalony,
                      został szybko zjedzony.
                      Bo na niego też miano już chrapkę.

                      Raz prosiła pisanka pisankę,
                      czy pożyczy na chwilę skakankę.
                      Zając z cukru, ten młody,
                      chce z nią zrobić zawody,
                      a ta jak jej nie puści wiązankę.

                      Gdy do pana wciąż pani zagaja
                      pan rozmyśla czy nie znieść by jaja.
                      Przed świętami padało,
                      o czym myślał, się stało.
                      I tak będzie miał ponoć do maja.

                      Pewne jajko od kury znad Bzury
                      to się orłów wciąż trzyma, nie kury.
                      Mówi, że siebie potnie,
                      chyba,że zrobi lotnię
                      i poleci wysoko nad chmury.
                      • Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 23:29
                        Raz do pana małżonka zagaja:
                        "Może umyłbyś dzisiaj tak jaja?"
                        Lecz tak zarósł był brudem,
                        że odlepić je cudem
                        się zdawało, więc umył je z kraja.
                        • Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 23:43
                          Pewne jajko od kury znad Bzury
                          stosowało wymyślne tortury
                          na swej mamie, więc kurze,
                          chociaż było nieduże,
                          a wręcz filigranowej postury.
                          • wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 25.03.08, 00:10
                            Pewne jajko od kury znad Bzury
                            Chciało po raz nie wiem już który
                            Wykluć z siebie sokoła,
                            A to inna jest zgoła
                            Bajka, jeśli nie zwyczajne bzdury.
                            • palnick Re: Wielkanoc + jajo 26.03.08, 17:04

                              Pewne jajo od kury znad Bzury
                              pokazało z nienacka pazury.
                              Póżniej oczy i kuper
                              oraz grzebień - wręcz super.
                              Potem poszło uderzać w konkury.
                              • wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 27.03.08, 07:07
                                Święcił jaja ksiądz w Piasecznie,
                                co w koszyku leżą grzecznie.
                                Tylko jedno jajko, kacze
                                Zamiast grzecznie leżeć kwacze -
                                No, może dwa, ostatecznie.
                          • Gość: Ruta Re: Wielkanoc + jajo IP: *.aster.pl 27.03.08, 15:00
                            Pewne jajko od kury znad Bzury,
                            purytańskim będąc z natury,
                            wstydzi się być pisanką ;
                            nosi wprawdzie pstre wdzianko,
                            lecz pod grozbą akupunktury.
                            • wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 27.03.08, 16:03
                              Pewne jajko od kury znad Bzury,
                              dość frywolnym będąc z natury,
                              malowało się w szlaczek
                              (właśnie tam - nie inaczej)
                              Aż dziwiły się Koryntu córy.
                              • Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 27.03.08, 18:40
                                Niecierpliwi się jajko nad Bzurą:
                                Kiedy wreszcie będę już kurą?
                                I po boczkach się szura:
                                Gdzie podziały się pióra?
                                I się kogut umawiał na którą?
                                • Gość: Ruta Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 27.03.08, 22:48
                                  Już za młodu jajo nad Bzurą
                                  nie grzeszyło nadmierną kulturą
                                  w święta zaś pękło z hukiem
                                  okazując się zbukiem,
                                  takie faux-pas, że wszystkich zamuro
                                  (wało)
                                  • palnick Re: Wielkanoc + jajo 27.03.08, 23:24

                                    Pewne jajo od kury znad Bzury
                                    przeszło bardzo bolesne tortury
                                    Siadła na nim strusica
                                    potem słonia samica.
                                    Dało z bólu popis koloratury
                                    • Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 28.03.08, 01:10
                                      Jajko- mama z Kanady (z Toronta)
                                      chciała dziecko postawić do kąta.
                                      Więc choć niezbyt to miłe
                                      to je wcisła na siłę,
                                      teraz płacze biedaczka i sprząta.
                                      • wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 28.03.08, 09:02
                                        Pewne jajko z Kanady (Winnipeg)
                                        Mały, wredny, śmierdzący był typek.
                                        We łbie same swawole,
                                        Turlać zwykł się po stole,
                                        A spożyty - był źródłem wysypek.
                                      • Gość: Ruta Re: Wielkanoc + jajo IP: *.aster.pl 28.03.08, 10:16
                                        Żąda jajo z Kanady (Calgary)
                                        by dostarczać mu uciech bez miary,
                                        bowiem gdy się zasmuci,
                                        wszyscy chodzą jak struci,
                                        gdyż wydziela smrodliwe opary.
                                        • Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 28.03.08, 13:19
                                          Kpił raz z jaja chłop we wsi Zawada
                                          mówiąc, że na okrągło wciąż gada.
                                          Jajo na to, że wcale,
                                          gada przecież owalem
                                          i tak, że się do druku nie nada.
                                        • wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 28.03.08, 14:26
                                          Żąda jajo z Kanady (Halifax)
                                          Żeby w omlet nie sypać mu syfa -
                                          Żadnych pieprzy, ni soli
                                          Bo go żółtko rozboli
                                          I na pomoc zawezwie szeryfa.
                                          • wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 29.03.08, 18:08
                                            Pewne jajo z Kanady (Saskatoon),
                                            też rzucało cień w kształcie kwadratu.
                                            Z tą wszelako różnicą -
                                            będąc już jajecznicą,
                                            Z cieniem swoim nie wzięło rozbratu.

                                            • eilean_donan Re: Wielkanoc + jajo 30.03.08, 05:15
                                              Pewne jajo z Detroit (to w USA)
                                              sepleniło:"mnie prosę nie rusać,
                                              nie chcę stselać tu focha
                                              tsąść się, zucać, cy slochać
                                              lec rusanie to dla mnie katusa"

                                              W całym USA, a nadto w Carmody
                                              (gdzie przestępczość najniższa jest w środy)
                                              ostrzegają czasami
                                              aby nie trząść jajami
                                              co seplenią. (grozi strata swobody).


                                              • Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 30.03.08, 11:24
                                                Pewno jajko z Nevady (też USA)
                                                siadło kiedyś na kolcu kaktusa.
                                                Mówią Siuksy (Indiany):
                                                "Patrzcie, jaki nadziany,
                                                tylko wcale się facet nie rusa".
                                                • wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 30.03.08, 20:01
                                                  Pewne jajko z Bazy Guantanamo,
                                                  siedzi sobie - za co, nie wie samo.
                                                  Za kurę? Za koguta?
                                                  Za robótki na drutach?
                                                  Ktoś podrzucił je z związku z Osamą.
                                                  • radecque Jajo 31.03.08, 15:09
                                                    Pewne jajko w lodówce w Boliwi
                                                    Na sąsiada się boczy i krzywi:
                                                    Trza się golić mój panie!
                                                    Na co sąsiad: Baranie!
                                                    Jam nie jajko! Jam zwykłe jest kiwi!

                                                    Przekład dowcipów na limeryki zapoczątkowała stała bywalczyni tego
                                                    wątku (kto czyta ten wie) limerykiem o Marii Dziewicy i zającu -
                                                    zresztą świetnym.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Jajo IP: *.chello.pl 02.04.08, 11:10
                                                    Był misjonarz włochaty z Boliwii,
                                                    co jaj nie miał zupełnie, lecz kiwi.
                                                    A że rosną tam takie
                                                    prawie na każdym krzaku,
                                                    to ich widok kochanek nie dziwi.

                                                    Chyba kojarzę, Janie, to było ze 3 lata temu :)
                                                    Pozdrawiam, K.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Jajo IP: *.chello.pl 02.04.08, 11:22
                                                    Karmelita z Boliwii też (bosy)
                                                    zamiast jaj nosił sobie kokosy.
                                                    Że urocze jak w bajce
                                                    kokosowe te jajce
                                                    wokół słyszał zachwytu wciąż głosy.

    • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 30.03.08, 16:39

      Pewien pan Eryk, ten z Lizbony,
      był zawsze wiosną odurzony.
      Kwitnących kwiatów wiele
      oraz cud ptasie trele
      sprawiały, że lgnął on do żony.
      • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 21:52
        Raz poeta, co był z Ałma Aty
        pisał sonet do pewnej Renaty.
        Że był nerwus, choleryk,
        więc napisał limeryk.
        No i musiał ją spisać na straty.

        Pan senator, co był w Ałma Acie
        śnił, że szewcem on jest na etacie.
        I dla pięknej Moniki
        właśnie zrobił trzewiki,
        a tu sesja go budzi w senacie.
    • wariant_b To może koniec z jajami... 01.04.08, 17:41
      Trafił pewien facet (gdy umarł) do Piekła,
      Patrzy, a tam żona i teściowa wściekła,
      Jest wujek z Szczecina
      I cała rodzina
      I tylko brak kotki, choć zdechła.
      • Gość: ewa Re: To może koniec z jajami... IP: *.dsl.club-internet.fr 01.04.08, 19:46
        Trafil facet(gdy umarl) do Nieba,
        patrzy, i bierze go cholera,
        nie ma dziwek i piwa
        jeno wiara spiwa,
        nawet zagrac sie nie da w pokera.
      • Gość: Ruta Re: To może koniec z jajami... IP: *.aster.pl 02.04.08, 10:26
        Korpulentny śpiewak z Miami
        co baryton miał jak aksamit,
        zakończywszy cud-dietę
        zaszczebiotał falsetem :
        mam figurę, lecz koniec z jajami !
        • wariant_b Re: To może koniec z jajami... 02.04.08, 17:22
          Siedzi oprych w więzieniu Sing Sing -
          Brudna cela, ze ścian leci tynk.
          Dostał 40 latek
          Bo miał jaja włochate
          I to włos był dowodem, I think.
          • Gość: Kurrara Re: To może koniec z jajami... IP: *.chello.pl 02.04.08, 18:30
            Ucierała kobitka pod Brześciem
            jaja z cukrem plus pieprz (ziaren dwieście)
            Mąż jej na to rzekł: "Aj!
            Weź, Dorota, bez jaj!",
            więc kolację dziś jedzą na mieście.
            • Gość: Kurrara Re: To może koniec z jajami... IP: *.chello.pl 02.04.08, 18:53
              A w temacie Eryka, to w Peszcie,
              ptaszek w prawym uwierał go meszcie.
              Tym, co zechcą rzec: "Daj
              spokój, człeku, bez jaj",
              to potwierdzam: bez jaj, bez, uwierzcie.
            • wariant_b Re: To może koniec z jajami... 02.04.08, 18:56
              Smażył kiedyś kucharz na Szyndzielni
              Kopę jaj na ogromnej patelni.
              A że zalał się w trupa,
              Miast kopy była kupa,
              Więc krzywili się goście niedzielni.
              • Gość: Kurrara Re: To może koniec z jajami... IP: *.chello.pl 02.04.08, 19:16
                Smażył dziadziuś na wschód od Przysuchy
                bez jaj całkiem (zupełnie) racuchy.
                Bo zmysł smaku zatracił,
                więc mu krzyczą: "Jaj trza ci!",
                lecz on też oprócz tego był głuchy.
                • wariant_b Re: To może koniec z jajami... 02.04.08, 19:27
                  Zdrowy życia tryb modny w Krakowie
                  Bezżółtkowe więc jaja Panowie
                  Noszą teraz w koszykach
                  A i kiełbaska znika
                  Z diety Pań, bo tucząca, nie powiem.
                  • wariant_b Re: To może koniec z jajami... 02.04.08, 19:40
                    Na trzech jajach na środku Sahary
                    Siedział struś - i nie dacie mi wiary -
                    Nagle słychać ryk lwa,
                    Jaja są tylko dwa
                    Za to hełm ma na głowie tchórz stary.
                    • eilean_donan Re: To może koniec z jajami... 03.04.08, 06:26
                      Kogutowi w kurniku pod Zwickau
                      rzekła kura:"nie będziesz już brykał!
                      idzie wiosna i maj,
                      dość mam nieślubnych jaj,
                      ty zrób sobie jakiegoś zastrzyka!"
                      • wariant_b Re: To może koniec z jajami... 03.04.08, 17:25
                        Przygnębienie panuje w kurniku.
                        Przyszedł kapłon (kur wpadł pod wehikuł).
                        Niby duszę ma czystą
                        i troskliwy dla piskląt
                        Ale jednak to nie kukuryku!
                        • eilean_donan Re: To może koniec z jajami... 03.04.08, 18:03
                          Słychać płacz aż pod miastem Kordoba
                          (gdzie ów kur zginął i trwa żałoba)
                          każda z przezacnych płaczek
                          po nim z rozpaczy gdacze,
                          no bo nikt tak jak on nie podziobał.
                          • wariant_b Re: To może koniec z jajami... 03.04.08, 20:07
                            Piękny pogrzeb miał kogut w Ustrzykach
                            (tam najtaniej, jak z tego wynika)
                            A kury osowiałe
                            Gregoriańskim chorałem
                            Odśpiewały "Requiem" dla umrzyka.
                            • Gość: Zdzisio Re: To może koniec z jajami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 21:07
                              Pewna pani w przedziwnym dość fioku
                              raz dostrzegła premiera w rozkroku.
                              I przy myśli zamęcie
                              wyjaśniała zawzięcie,
                              że parlament to takie sudoku.
                              • wariant_b Re: To może koniec z jajami... 04.04.08, 07:56
                                Gotowała babinka w Prabutach
                                Na męskości czarnego koguta
                                Rosół dla swego dziadka -
                                No i pech, znaczy wpadka
                                (Ze aż wstyd pisać o tym mi tutaj).
                                • eilean_donan Re: To może koniec z jajami... 04.04.08, 15:42
                                  Tumult słychać z jednego podwórka
                                  tam harmider robi pan przepiórka,
                                  że się chce zwać przepiórek,
                                  gdyż jest ojcem trzech córek
                                  (miałby sześć lecz nakłada kapturka)
                                  • wariant_b Re: To może koniec z jajami... 04.04.08, 16:56
                                    Indyk zasię czerwone korale,
                                    Preferencji nie kryjąc swych wcale
                                    Obnosi po podwórku.
                                    Więc słychać jazgot Burków
                                    Spadaj stąd ty ... (indyku)
                                    • 3bezatu Re: To może koniec z jajami... 04.04.08, 22:35
                                      Pewna zwykła kura z Zadupia
                                      dla koguta jest już za głupia.
                                      Kiedy zrobił maturę,
                                      to porzucił swą kurę
                                      i na kaczkach teraz się skupia.
                                      • wariant_b Re: To może koniec z jajami... 05.04.08, 14:16
                                        Pewna kura domowa z Sieprawia
                                        Dziwne rzeczy z jajami wyprawia -
                                        To je stroi w koronki,
                                        To zawiesza im dzwonki -
                                        Co osiągnąć chce - się zastanawiam.
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 16:01
      Żył pewien człowiek w mieście Pau,
      który wszystkiego wciąż się bał.
      I jego pies był tchórz -
      gdy bronić miał go już,
      cichutko szczekał: hau, hau, hau…
      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 16:08
        Pewien człowiek z miasta Pau
        wyszedł z domu tak jak stał…
        Dopiero po latach
        napisał do brata:
        „Wróciłbym, alem się bał..!”

        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 17:26
          Raz kiedyś do miasta Pau
          Wybrał się prezydent Rau
          Podobno na narty,
          Ale - wolne żarty
          Czemu we wrześniu by miał...?
          • Gość: Pauanka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 06.04.08, 17:30
            Pau czyta sie "Po", wiec to wszystko sie nie rymuje.
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 18:17
              Pewien mieszkaniec miasta Pau
              Nie mógł se z rymem trafić, bo
              choć Pau pisze się jak "pau"
              To o tym wie już każdy wał,
              Że Pau się czyta jako "Po".

              ---
              i sprawę mamy wyjaśnioną.
            • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 19:01
              Pan z Pau
              Wciąż chlał
              Wreszcie
              W mieście
              Wpadł w szał.

              -----

              Pan z Pau
              Dzień po
              Piał:
              Au
              Ma gło*


              *wa


              PS. Możemy tu wszystko Pauanko, czasem sobie żartujemy :-)))
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:41
                Po półlitrze człowiek z Pau
                strasznie swej się żony bał.
                Bo nie widział, przerażony,
                ciała swojej wielkiej żony,
                ale kilka takich ciał.
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:47
                  Chiński piesek z miasta Pau
                  na złość pani mówił "miau".
                  Rzekł mu na to weterynarz:
                  "Skoro takie figle wszczynasz,
                  będziesz do kuwety srau".
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:53
                    Cisła żona w mieście Spała
                    w męża nożem krzycząc: "Ała!"
                    Czując zgon, rzekł mąż powoli:
                    "Czemu ała, mnie wszak boli?"
                    "Że nie trafię żem się bała".
                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.04.08, 09:01
                      Żył pewien facet w miasteczku Spale,
                      Co się z paniami nie kochał wcale
                      (Choć to bynajmniej nie znaczy,
                      Że kochał - ale inaczej)
                      Od czasu, kiedy pobił się z drwalem.
                      • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 12:39
                        Zachwycając się raz Ałma Atą
                        Zdzisio czynił to razem z Beatą.
                        Ale spojrzał na szatki
                        li jednej ałmaatki
                        i z Beaty już godzi się stratą.

                        Pewna pani mówiła: „No, no!”
                        Że dopiero to może być po.
                        I gdy Pau odwiedziła
                        to zrobiła się miła.
                        Taka miła, że aż nie wiem co.
                        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 13:39

                          Zachwycając się pop Ałma-Atą
                          poczuł nagle, że jest męską szmatą.
                          Potem był już promienny,
                          kiedy krok swój brzemienny
                          czynił, zabijając się zwykłą łopatą.
          • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 06.04.08, 18:44
            Raz kiedys do miasts Pau
            Wybral sie prezydent Po-
            pu-lai-re,podobno na narty
            Ale-wolne zarty,
            Czemu we wrzesniu wzielo go?

            P.S.Panoiwianka powinna zaakceptowac
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 19:59
              Raz pewna Pau mieszkanka
              Z wizytą do wuja Janka
              Udała się samolotem.
              Kim zatem stała się potem:
              Czy może to lotopauanka?
              • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 06.04.08, 22:52
                Tak los chcial,
                ze Palois
                mieszkaja w Pau,
                a to
                juz teraz gra.
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 07.04.08, 21:38
                  Pewien Chińczyk z miasta Pau
                  czasem wpadał w dziki szau.
                  Ale w wieczór, noc i ranek
                  był potulny jak baranek,
                  a to wtedy, kiedy spau.
                  • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 07.04.08, 22:45
                    Faceci z miasta Pau
                    dumni sa ze swych pal,
                    a ci z Pau,
                    sa smutni bo,
                    male im los toto dal.
                    • setorika Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.04.08, 23:38
                      A na to odrzekł Eryk: a cóż to za limeryk?
                      Nieznane mi te słowa,
                      wciąż pusta moja głowa,
                      więc zaś zapytam Ciebie:
                      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 08.04.08, 13:22
                        Zaś prawiczek, co z miasta był Pau,
                        z wytrzeszczonych zasłynął raz gał.
                        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.04.08, 13:59
                          Zaś prawiczek, co z miasta był Pau,
                          z wytrzeszczonych zasłynął raz gał
                          Oraz z rozpiętych płaszczy
                          I z rozdziawionej paszczy
                          Co z nią otwartą tak sobie stał.
                        • Gość: kot behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 08.04.08, 16:31
                          Zaś prawiczek, co z miasta był Pau,
                          z wytrzeszczonych zasłynął raz gał.
                          Trzeszczał wzrok od widoku
                          Spodnie trzeszczały w kroku
                          Bowiem w spodniach wielkiego coś miau.
                          • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.04.08, 16:56
                            Zaś prawiczek, co z miasta był Pau,
                            z wytrzeszczonych zasłynął raz gał,
                            gdy mu jakiś chuligan
                            wsadził w dupę buzdygan,
                            co po dziadku rotmistrzu swym miał.
                          • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 08.04.08, 16:59
                            Zas prawiczek, co z miasta byl Pau,
                            z wytrzeszczonych zaslynal raz gal,
                            tudziez z braku odzienia
                            zatem spodni nie noszenia,
                            gdyz zwolennikim golych byl on cial.
                            • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.04.08, 20:39
                              Zaś prawiczek, co z miasta był Pau,
                              z wytrzeszczonych zasłynął raz gał,
                              gdy mu baba sierpowym
                              przywaliła w tył głowy,
                              bo się gapił oraz śmiać się śmiał.
                        • Gość: ira Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 10.04.08, 08:27
                          Zaś prawiczek, co z miasta był Pau,
                          z wytrzeszczonych zasłynął raz gał
                          gdy go naszła ochota.
                          Całą noc gonił kota
                          i nie wiedział czy miał,
                          czy miał go, czy kot miauuu.
                          • Gość: ira Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 10.04.08, 08:30
                            .....................
                            i nie wiedział czy miał
                            go, czy kot miauuu.
                            .....................
                            chyba tak miauuuuło być
                          • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 10:16

                            Znany gej, co z miasta był Pau,
                            poszukiwał nieznanych mu pał.
                            Kiedy w ZOO był przez chwilę.
                            to z obleśnym gorylem
                            wielokrotnie, choć krótko był spał.
                        • Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.aster.pl 10.04.08, 09:44
                          Zaś prawiczek co był z miasta Pau
                          z wytrzeszczonych zasłynął raz gał ;
                          zapytacie - dlaczego ?
                          Czuł, że rośnie mu ... ego
                          i powietrze wypuścić sie bał.
                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.04.08, 12:36
                            Zaś prawiczek co był z miasta Pau
                            Z wytrzeszczonych zasłynął raz gał;
                            Gały są jak berety,
                            Tylko w środku, niestety
                            Zwykłe szambo - gnojówka i kał.
                            • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 10.04.08, 13:01
                              Zas prawiczek co z miasta byl Pau
                              Z wytrzeszczonych zaslynal raz gal;
                              Czemu zapytacie
                              mial tez spuszczone gacie?
                              No coz, zwyczajnie on sral.
                              • logo.vlad Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.04.08, 13:11
                                Zaś prawiczek, co z miasta byl Pau
                                Z wytrzeszczonych zasłynął raz gał
                                Konowałów dwa tuziny
                                Wytrzeszczu bada przyczyny
                                ...zamiast spytać, co wczoraj on chlał.




                                • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 10.04.08, 18:11
                                  Zas prawiczek, co z miasta byl Pau
                                  z wytrzeszczonych zaslynal raz gal
                                  I z tego, ze nie patrzyl za siebie
                                  kiedy zona z innym sie je*ie.
                                  Taki z niego straszny byl wal.
                          • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.04.08, 18:31

                            Raz baba co była dość szybką
                            miast głową myślała swą cipką.
                            Więc męża stresuje,
                            bo w oczach ma ch..e,
                            a cipka jej pachniała rybką.
                            • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.04.08, 18:57
                              Babeczka gdzieś z Gdańska Wrzeszcza
                              też dostawała wytrzeszcza
                              przeszukując gacie
                              tuż po wypłacie
                              a chłop omal ze strachu nie szcza
                              ł.
                              • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 13:35

                                Pewien Jankes z Santa Fe
                                zawsze miał kochanki dwie.
                                Dziwne są jego dzieje,
                                odkrył dziś, że jest gejem.
                                Jedną zatłukł, drugą jutro zje.
    • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 13:42

      Pewien lama w dalekim Tybecie
      wciąż ukradkiem śnił o kobiecie.
      Sny te bywały sprośne,
      oczy u niej są skośne,
      skośna była też szparka...no wiecie.
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 15:32
      Pewna pańcia gdzieś w Efezie
      lubi jaja w majonezie.
      Kiedy widzi więc kohones,
      zaraz pyta: Gdzie majonez?
      A przynajmniej kto przywiezie?
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 15:43
        Stracił rozum raz fryzjer w Madrycie
        robiąc panu tapira na pycie.
        Bowiem klienta żona
        była wręcz przerażona,
        kiedy tapir jął wrzeszczeć przy szczycie.
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 15:57
          Pewien fryzjer artysta na Krecie
          zrobił trwałą staruszce w berecie.
          Jak on zrobić to mógł?
          Ach, dotyczy to nóg,
          bowiem gęsto pokryły je szczecie.
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 16:12
            Raz fryzjerka spod Tatr, panna Lola,
            ścięła rankiem starego ramola.
            Bo poprzednio ten ramol
            był obleśny i namol-
            ny, napiwszy się wcześniej jabola.
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 18:07
              Żył był fryzjer raz damski spod Zgierza,
              Co klientki swe czesał na jeża.
              Lecz nie bądźmy trywialni -
              Wrzask potworny w sypialni
              Mężom ich się na pewno należał.

              ---
              Kurraro, zadziwiasz mnie nieustannie :)
              • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 12.04.08, 18:38
                Dosc swej lysej paly
                mial gosc kolo Spaly.
                Nasadzil na glowe jeza,
                a teraz przymierza
                lwiej grzywy rozmiar caly.
              • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 18:50

                Żył raz fryzjer, tam gdzie płynie Obra,
                Co klientkom swoim golił bobra.
                Ale dziś aktywistki,
                w trampkach dwie feministki,
                wyjaśniły, że narusza kobiet dobra.
              • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 20:18

                Żył był fryzjer raz damski w Cycowie,
                Co klientkom ciosał kołki na głowie.
                Kiedy kończył robotę
                znacznie większą ochotę
                na seks z nimi mieli liczni panowie.
                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 22:17
                  Żył był fryzjer raz damski w Jaśliskach,
                  Co klientki swe lakierem pryskał,
                  Aby w deszczu i gradzie
                  Nie mieć włosów w nieładzie,
                  A łysina nie była zbyt śliska.
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 22:30
                    Czynił fryzjer po lampce ratafii
                    po fryzurce słynnym członkom mafii.
                    A po dwóch czesał tak, że
                    dodatkowo po wiagrze
                    uwieczniali się na fotografii.
                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 22:44
                      Fryzjerowi męskiemu z Modlniczki
                      Ktoś podpieprzył nowiuśkie nożyczki.
                      Ten się wkurzył szalenie -
                      Brzytwą oraz grzebieniem
                      Strzygł na uszach i grdykach kosmyczki.
                      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 23:16
                        Damsko - męskiej fryzjerce z Korsyki
                        podpieprzyli nowiuśkie ręczniki.
                        Panie więc z głową mokrą
                        wystawiała przez okno,
                        by zraszały przywiędłe trawniki.

                        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 23:25
                          Młody fryzjer z przedmieścia Lozanny
                          Strzyże okiem do niejednej panny.
                          Zwykły gest, taki
                          dla niepoznaki…
                          W swoim szefie wszak jest zakochanny
                        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 23:36
                          Nowy salon jest w mieście Kańczuga
                          Napis wisi nań: Samoobsługa
                          Klienta, wrzeszcząc wniebogłosy
                          Sama sobie wyrywa w nim włosy
                          Chętnych nie brak - bo tania usługa.

                          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 23:54
                            Golibroda w salonie z Łubianki
                            golił wódkę z klientem na szklanki.
                            Potem klient na miasto
                            szedł tuż przed jedenastą
                            z głową pozawijaną w firanki.
                            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 00:03
                              Zaś cyrulik, co żył pod Zwoleniem,
                              golił panów pod znieczuleniem.
                              A jak jęknął tam który
                              jakiejś większej postury,
                              przyciskany był w szyję goleniem.
                              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 00:34
                                Piękna, gruba fryzjerka (Potkanów)
                                opierała się biustem o panów.
                                Jak o panią raz, to ta
                                rzekła jej: Moja złota,
                                tniesz, czy rżniesz mnie, się dobrze zastanów.
                                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 10:00
                                  Pewien fryzjer, co żył nad La Plata,
                                  Owszem - strzygł, ale już nie zamiatał.
                                  I po roku - niech skonam
                                  Włosy miał aż do łona
                                  I opinię niezłego wariata.

                                  ---
                                  Kurraro, strasznie ostatnio świńtuszysz :)))
                                  I to lubię!
                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 12:59
                                    Damski fryzjer znad rzeki la Platy
                                    to co ściął, to pakował do siaty.
                                    Włosiem tym w krótkim czasie
                                    mały wypełniał jasiek
                                    i klientce odnosił do chaty.

                                    Strasznie?? Ojej, to ja już nieświadomam własnego upadku.
                                    Może to przez tę wiosnę? ;)
                                    • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 14:48

                                      Młody fryzjer z rogatek Bangkoku
                                      strzyże pannom irokezy w kroku.
                                      Panom goli łby w pasy,
                                      w trwałej topi kutasy,
                                      tapiruje też księzy z doskoku.
                                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 15:15
                                      Damski fryzjer znad ujścia la Platy
                                      Świat ogląda przez więzienne kraty.
                                      Miał raz zapleść księżniczce
                                      Warkoczyki na piczce,
                                      Wyszedł kucyk - przejechał się na tym.

                                      ---
                                      Tak, to musi być wiosna ;)
                                      • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 18:41
                                        Pewien Fryzjer o wrednym dość pysku
                                        nie w salonie strzygł, lecz na boisku.
                                        Tutaj w większej był cenie,
                                        wprost uwielbiał golenie.
                                        Czynił w całym to swym środowisku.
                              • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 07:46

                                Zaś cyrulik ze wsi Koziegłowy
                                w tym co robi jest nietypowy.
                                Facet jest niewyżyty,
                                szramy, rany i sznyty
                                przy goleniu to znak firmowy.
    • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 19:30
      Pewien fryzjer, artysta wątpliwy,
      miał fryzurę ułożyć u diwy.
      Gdy kolację z nią spożył,
      się na diwie ułożył
      i przeróżne wyprawiał z nią dziwy.
      • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 13.04.08, 20:33
        Pewien fryzjer, artysta szalony
        glowy pan zamienial w ogrody-
        sadzil, strzygl i podlewal
        wlasnym moczem, co opiewa
        krytyka pierformance i zostal nagrodzony.
        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 20:41
          Pewien fryzjer z miasteczku niedużym,
          Strzygł klientkę - i to podczas burzy.
          Nagle huk, błyskawica
          Patrzy - z baby spódnica
          Mu została jeno - i rajtuzy.
          • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 21:13
            Raz fryzjerka z niewielkiej osady
            cięła chłopom nie włos, lecz gonady.
            Żeby mogli wziąć w chórze
            C wysokie dość nuże.
            No a potem już sława, wywiady.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:21
              A fryzjerczyk, co w mieście żył włoskim,
              czesał oraz strzygł panom ich włoski.
              Czasem mu przeszkadzało
              coś, co niżej zwisało,
              lecz nie były na kwintę to noski.
              • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 21:33
                Pewien fryzjer, co działał w Krakowie,
                robił pannom balejaż na głowie.
                Po czym (facet był szybki)
                się dobierał do cipki
                i też szybko utracił był zdrowie.
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:14
            Dwie fryzjerki intymne pod Wałkiem
            czeszą swoje klientki z przedziałkiem.
            Ich kolega zaś fryzjer
            ni wysypia się, ni zje -
            pochłonięty robotą jest całkiem.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:44
              Nowoczesny fryzjerczyk z wsi Skrajne
              chłopu strzechę na łbie ciął kombajnem.
              Wszystko zgrabnie, do rzeczy,
              lecz chłop potem złorzeczył,
              bo z odżywki jechało mu łajnem.
              • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 21:50
                Pewien fryzjer (był miasta zakałą)
                nie grzebieniem to robił, lecz pałą.
                Nie używał nożyczek.
                Mówił: "Starczy języczek".
                Już nie wspomnę, jak robił on trwałą.
              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 21:51
                Brak fryzjera jest we wsi Naprawa,
                Więc strzyżenia - kowala to sprawa.
                Ten potrafi jak rzadko
                Fryzur ułożyć gładko
                (Tylko klient się już nie nadawa).
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:52
                Jedna pani fryzjerka w Tunisie
                miała program czesania na pisię.
                Lecz w sekrecie Wam powiem,
                że miejscowi panowie
                ją pytali, da z nimi też czy się?
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:57
                  przekombinowałam, powinno być prościej:

                  Jedna pani fryzjerka w Tunisie
                  miała program czesania na pisię.
                  Lecz w sekrecie Wam powiem,
                  że miejscowi panowie
                  ją pytali, czy też da z nimi się?
                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 22:12
                    Inna pani fryzjerka w Tunisie
                    Męskie pały goliła, nie pisie.
                    Ruch w biznesie był mały,
                    Bo nagle durne pały
                    Się wyniosły - i teraz są w PiS-ie.
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 22:18
                      Jakie to prawdziwe :)
                    • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 22:33

                      Pewien fryzjer, czeladnik w Jaffie
                      trzymał zdjęcie Donalda w swej szafie.
                      Zawsze też po fajrancie
                      myślał był o wariancie
                      nowym pejsów, no i wył: "Nie potrafię".
                      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 22:52
                        Pewien fryzjer, zoofil z Lahore
                        Ptasie kupry zwykł strzyc sekatorem.
                        Nagle dup, błysk i sraczka
                        Terrorystka to, kaczka
                        Wysadziła się. Koniec z potworem.
                      • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 22:53
                        Nie, błagam, tylko nie zaczynajcie znów o polityce! Nawet strzyżenie piś wam się
                        z polityką potrafi skojarzyć, zboczeńcy :)
                        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 23:41
                          Chuda strzyga ze wsi Stare Wałki
                          chce utopców strzyc oraz rusałki.
                          Z racji klientów braku
                          czai się na rybaków
                          zapraszając ich z pomocą pałki.
                        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.04.08, 00:25
                          Bardzo stara fryzjerka z Tunisu
                          obsługuje tylko członków PiSu.
                          Ale tak widzi mi się
                          niekontente są w PiSie
                          te, co z pisią, bez członków zaś zwisu.
                          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.04.08, 10:05
                            Się uciekał członek PiSu
                            do pomocy długopisu.
                            I na tymże długopisie
                            oszukiwał czasem pisie.
                            Powód? Prosty: Manie zwisu.
                            • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 11:26
                              Raz fryzjerka czesała fryzjerkę
                              drugą ręką szykując panierkę.
                              Próba była udana,
                              gdy goliła więc pana
                              to porządną zrobiła przepierkę.
                            • Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.aster.pl 14.04.08, 11:38
                              Mistrz grzebienia co żył w mieście Kostrzyn
                              z przyjemnością klasycznie mógł ostrzyc,
                              lecz gdy ma strzyc na zero,
                              rośnie mu testosteron,
                              brzytwę wręcz z obrzydzeniem wciąż ostrzy
                              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.04.08, 13:53
                                Stary fryzjer, rencista, w Zwoleniu
                                czasem wenę miał grać na grzebieniu.
                                A klientów niewielu
                                zasiadało w fotelu
                                zastygając wręcz w niemym zdumieniu.

                                Rutko, miło Cię znów widzieć :)
                                • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 18:45
                                  Pewien fryzjer miał ostrzyc fryzjerkę
                                  i w nagrodę potrzymać za nerkę.
                                  Gdy już trzymał za ciało
                                  jej się więcej zachciało.
                                  Stąd kierunek był na tapicerkę.
                                  Na sumieniu ma małą więc cerkę.
                                  • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 14.04.08, 19:00
                                    Zdzisio ma fryzure na jajo
                                    dlatego go panie zaczepiaja,
                                    ale czemu zamiast limeryka
                                    powil szesciowierszyka
                                    nie wie nikt.Zarciki sie go imaja?
                                    • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 11:14
                                      Pewien fryzjer, co z wioski był Role
                                      dnia pewnego rzekł: "Dziś to nie golę".
                                      Za to golną siwuchy,
                                      bo do jednej dziewuchy
                                      się udawał, by strzelić jej gole.
                                      się udawał przeorać jej pole.
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 15.04.08, 17:44
      Kociarz Roku przejazdem w Rodopach
      raz niechcący obraził był popa
      twierdząc, że popa żona
      całkiem jest poparzona,
      przez co rozłam w kościele i faux pas.
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.04.08, 18:33
        Kociarz Roku będąc na Bałkanach
        Stwórcę swego obraził i Pana
        Twierdząc mniej więcej tyle,
        Że do Brata podobny profilem.

        Brat nie przeczył, więc sprawa mu znana.
        • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 21:02
          Pewien gangster (pochodził z Taszkentu)
          bardzo dużo zużywał cementu.
          Mówił: "Lubię metody
          ciche niczym szum wody,
          a lepszego już nie ma patentu."
          • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.04.08, 21:32
            Pewien gangster (pochodził z Łoży)
            bardzo dużo zużywał noży.
            Kiedyś zakupił tępe
            i odrzucił ze wstrętem,
            a sprzedawca długo nie pożył
            • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.04.08, 21:55
              Pewien gangster (Jelenia Góra)
              bardzo dużo zużywał sznura,
              bo robota z nim cicha,
              hałas nie budzi licha
              i nie uciska go kabura.
              • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 17.04.08, 23:06
                Pewien gangster z Osieczek
                uzywal damskich chusteczek.
                Duszac z nienacka
                wcale sie nie cackal;
                smarkal i wciskal do gardeleczek.
                • Gość: VlaD Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:29
                  Pewien gangster, co żył pod Włoszczową
                  Znał metodę mordów pomysłową
                  Przy duszeniu - sadysta -
                  Z własnych skarpet korzystał
                  I skuteczność miał stuprocentową
                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.04.08, 16:48
                    Pewien gangster ponury w Rybniku
                    Głowy ofiar zanurzał w nocniku.
                    Spojrzał Pan Bóg i rzecze:
                    "A pisuar, człowiecze,
                    Czy nie dałby ci lepszych wyników?"
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 19.04.08, 19:12
                      Zimny gangster, co żył w Kapadocji,
                      kupił ostrą siekierę w promocji.
                      I choć mord dlań nie nowość,
                      gdy zarzynał teściową,
                      wstrząsał silny nim dreszczyk emocji.

                      • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 19.04.08, 19:26
                        Pewien gangster z Liszek
                        uzywal tylko nozyczek;
                        wycinal piekne desenie
                        zywcem ,odpowiadalo mu pienie
                        ofiar az dostal sie do kiszek.
                      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.04.08, 19:42
                        Pewien gangster, nożownik z Będzina
                        Tępym nożem co gardła podrzynał
                        Skutkiem owej tępoty
                        Miał opinię idioty,
                        A niektórzy wręcz twierdzą - kretyna.
                        • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 19.04.08, 20:06
                          Pewien gangster z Opola
                          uzywal tylko topora,
                          a ze mial charakter sepy
                          ow topor byl bardzo tepy
                          wiec nie zabijal.Dawal jednego obola.
                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.04.08, 22:52
                            Pewien gangster - zboczeniec z Iławy,
                            Lubił sobie tak zgwałcić, dla wprawy
                            Pannę, kota lub kurę -
                            Taką miał już naturę,
                            A w dodatku był lekko ślepawy.
                            • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 19.04.08, 23:59
                              Pewien gangster taki mial przywar,
                              Ze gdy tylko jakas panne zdybal
                              To zamiast zgwalcic i zamordowac
                              Wolal w czolko pocalowac,
                              A na pozegnanie jezyk pokazywal!
                              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 20.04.08, 00:22
                                Pewien gangster taki miał wad,
                                że jak urżnął coś komuś, to jadł.
                                Że był chudy i płaski
                                to urzynał kiełbaski
                                gdzieś pod mięsnym i wielce był rad.

                                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.04.08, 13:06
                                  Pewien gangster, co mieszkał w Ustrzykach
                                  Jąkał się - i miał problem w wybrykach
                                  Nim wykrztusił "To napad"
                                  (w dłoni broni atrapa)
                                  Zwykle słyszał - "Przepraszam, zamykam!".
                                  • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 20.04.08, 15:23
                                    Pewien gangster z Wieliczki
                                    wycianl paniom pic*ki
                                    i zanosil je potem
                                    jako wotum
                                    do pobliskiej kapliczki.
                                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.04.08, 17:45
                                      Jest malutka kapliczka w Wieliczce,
                                      Wiszą pic*ki na ścianach w kapliczce,
                                      I pobożni Panowie,
                                      Tu przychodzą, albowiem
                                      Mogą każdej zapalić po świ(e)czce.
                                      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 20.04.08, 19:44
                                        Tak się skarżył prawiczek (Wieliczka):
                                        Gdzie nie spojrzę, tam pi**ka i pi**ka!
                                        Tajemnicze szalenie,
                                        a miał każde widzenie
                                        jak w uliczce pociągał był łyczka.

                                        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 20.04.08, 19:51
                                          Cztery dwójki- rozmarzył się Eryk-
                                          to przyznacie, dość zgrabny numerek.
                                          A do tego kobieta
                                          piękna, chętna i meta,
                                          no i przydałaby się też erek
                                          (cja)
                                          • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:45
                                            Się ratował przed chandrą i niżem,
                                            pan u pani z dość śmiałym negliżem.
                                            Głowa w dobrym już stanie,
                                            ale w kuśce strzykanie
                                            i problemy z bolącym go krzyżem.
                                            • kafar.pl Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.04.08, 13:59

                                              Pewien młodzian z miasteczka Ciechanów
                                              wzwody miewał - lecz na widok panów.
                                              Owce go rajcowały.
                                              Gdy je spotkał - drżał cały.
                                              Brzydził tylko go wrzask kormoranów
                                              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.04.08, 16:53
                                                Pewien bandzior, co mieszkał był w Mławie
                                                Różnych ludzi mordował - no prawie,
                                                Gdyż z wyjątkiem grabarzy.
                                                Bo gdy tym coś się zdarzy,
                                                Może w Mławie się stać nieciekawie.
                                                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 23:32
                                                  Był pewien gangster gdzieś w Lądku,
                                                  który nie cierpiał porządku.
                                                  Lecz nie zważając na fobie
                                                  czasem coś sprzątnął po sobie
                                                  lub kogoś w jakimś zakątku.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 23:35
                                                    Rzekła małżonka raz z Gądek:
                                                    Czas zrobić z mężem porządek!
                                                    Taką mu dała robotę,
                                                    że zlany potem miał potem
                                                    garby dwa jak ten wielbłądek.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 23:37
                                                    Pewien gangster ze wsi Racławice
                                                    miałby z żonką okrągłą rocznicę,
                                                    gdyby nie był tak głupi
                                                    i jej nie ukatrupił,
                                                    kiedy spaliła mu jajecznicę.
                                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 07:56
                                                    Pewien gangster, co mieszkał w Koblencji
                                                    Dał się zastrzelić swej konkurencji.
                                                    Teraz jest w Niebie.
                                                    Gdy tu zaj*bie -
                                                    To Pan Bóg skreśli go z ewidencji.
                                        • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 21:25
                                          Pewna pani mieszkanka Wieliczki
                                          miała cipkę rozmiarów doniczki.
                                          Aż się trafił gagatek.
                                          Niezły z niego był kwiatek
                                          i już rosną malutkie rosiczki.
                                          • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 16:46
                                            Pewna pani, mieszkanka Otwocka
                                            miała cipkę podobną do klocka.
                                            Sprytna była podwika
                                            z mistrzem kostki Rubika
                                            tylko jedna starczyła jej nocka.
                                            • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 23:14
                                              Pewien pilot z lotniska w Londynie
                                              miał lądować na pewnej dziewczynie.
                                              Ale ona na mrozie
                                              przeziębiła podwozie.
                                              Nie przyjmuje, no chyba w latrynie.
                                              • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 21:45
                                                Pewien pilot z lotniska w Szczecinie
                                                stewardesę raz gościł w kabinie.
                                                Tak im miło płynął czas,
                                                bo nie było tylko raz...
                                                A ostatni w bałtyckiej głębinie.
                                      • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 20.04.08, 23:24
                                        Pielgrzymki ida do Wieliczki
                                        z powodu wiadomej kapliczki.
                                        Lud niesie nabozny kwiecie
                                        i piesn w niebo sie niesie:
                                        "Pic*ki, macie jeno swi(e)czki".
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 12:10
      Oczarować mężczyzna chciał w Jałcie
      pewną panią poznaną na raucie.
      "Czary- Mary"- rzekł mile,
      po czym klepnął ją w tyłek,
      a już ocknął w zmienionym się kształcie.
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.04.08, 12:53
        Przypodobać mężczyzna się w Rabce
        W sanatorium poznanej chciał babce.
        "Pani jesteś urocza"
        Rzekł sięgając do krocza.
        Teraz charczy - astmatyk a bab chce.
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 13:09
          Uwieść pragnął katolik w Canberze
          pewną miłą w sąsiadkę w moherze.
          A że przaśny miał gust,
          zaczął macać jej biust
          i z moheru wylazło wnet zwierzę.
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.04.08, 16:04
            Pewien dziadek, emeryt z Jedlicza
            Co noc nową panienkę zalicza.
            Więc koledzy, renciści
            Go pytają, aliści
            Jak i czym robi to - tajemnica.
            • Gość: ira Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 23.04.08, 18:08
              Pewien dziadek, emeryt z Sieradza
              tajemnicę chętnie kumplom zdradza:
              Jedz moc surowych jajek,
              po tym "humor" mi staje
              i już niemoc w robieniu nie przeszkadza.
              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.04.08, 18:42
                Pewien dziarski staruszek w Rodopach
                Nie chce baby, ni dziecka, ni chłopa,
                Nie chce owiec na hali -
                Bo walenie go wali,
                Zamiast tego wolałby dać kopa.
                • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 07:51
                  Raz kuracjusz w Zdroju - Polanicy
                  chciał odpocząć od swej połowicy,
                  co noc na połów ruszał
                  kopię skruszył i dusza
                  wyzionięta (spoczywa w kaplicy)
                  • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 08:00
                    Zauroczyć chciał panią w Ornecie
                    pewien pan na firmowym bankiecie,
                    a że pewien awansu
                    rzekł bez żadnych niuansów:
                    "Hejka!Za minut pięć w toalecie!"
                    • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.04.08, 18:28

                      Zauroczyć chciał panią w Ornecie
                      pewien pan w moherowym berecie,
                      Brał do dzieła się hucznie,
                      poszli razem na jutrznię,
                      ale potem biedak zszedł w toalecie
                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 08:03
                    Pewien kuracjusz w Dusznikach Zdroju
                    Sprowadzał k*rwy se do pokoju.
                    Więc ordynator
                    Uciął mu za to:
                    "A teraz lecz się, paskudny gnoju!".
                    • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 08:20
                      Oburzył się kuracjusz w Szczawniku
                      co żył tam na ryżowym kleiku
                      i popił raz szczawy,
                      że policjant go prawy
                      pouczył: "nie szcza się na trawniku".
                      • Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.aster.pl 24.04.08, 10:33
                        Cóż ma w sobie chłopina w Małdytach,
                        że śni o nim co druga kobita,
                        niewyględny z pozoru,
                        bez poczucia humoru,
                        ale za to jakiego ma PIT-a!
                        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.04.08, 11:14
                          O wątlutkim staruszku pod Kentem
                          mówią panie wciąż z sentymentem.
                          Choć nie zmierza już w krzaki,
                          ale w rodzaj nijaki,
                          to pokaźną w rozmiarach ma rentę.
                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.04.08, 14:43
                            Pewien dziarski staruszek z Zamościa
                            Na łupanie skarży się w kościach.
                            To nie żadne lumbago,
                            Ale prawnuczka nago,
                            Naćpawszy się rzuciła na gościa.
                            • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.04.08, 12:17

                              Pewien dziarski staruszek z Będzina,
                              kiedy sobie popije to wszczyna.
                              A że nieco słabuje
                              to wyłącznie tokuje.
                              Szczęściem szybko drzemać zaczyna.
    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.04.08, 15:19
      Pewien pilot z lotniska Okęcie
      Chęć kontaktu raz poczuł z dziewczęciem...
      Z stewardesą więc, Lolą
      Się w kabinie p..dolą
      (Wcześniej prosząc o pasów zapięcie).
      • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 26.04.08, 17:23
        Pewien pilot z lotniska Okecie
        nie wyrobil sie byl na zakrecie;
        samolot sie rozp******il
        a on to chromoli
        bo z Lola zostal w wiecznym skrecie.
        • Gość: Lusia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 22:14
          There was a young man of Fort Blainey,
          Who proposed to a typist named Janey:
          When his friends said, "Oh, dear!
          She's so old and ao queer!"
          He replied, "But the day was so rainy!

          Pewien młodzian (pochodził ze Wschowy)
          z maszynistką miał romans biurowy.
          Jego kumple: "To draka!
          Stara, głupia, pokraka."
          Więc wyjaśnił, że dzień był deszczowy.
          • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.04.08, 12:21

            Pewien pilot z lotniska Okęcie
            w czsie lotu cierpiał na wzdęcie.
            Dzięki swej stewardesie
            nie przebywał on w stresie
            i skutecznie powstrzymywał pierdnięcie.
          • Gość: Lusia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 19:15
            There was a young girl named O'Neil,
            Who went up in the great Ferris Wheel;
            But when half way around
            She looked at the ground,
            And it cost her an eighty-cent meal.

            To historia o pewnej dziewczynie.
            Na diabelskim jechała raz młynie.
            Pół obrotu przebyła,
            no i w dół popatrzyła.
            Koszty: obiad, co zjadła w kantynie.
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 14:20
      Raz jeden mieszkaniec Złotoryi
      przywiązał sobie kamień do szyi
      i skoczył tak z mostu.
      Potłukł się po prostu,
      bo nie ma rzeki w Złotoryi.


      PS. Wiem, że jest rzeka w Złotoryi, ale gdybym uwzględniła tę
      wiedzę, to gość mógłby się utopić...
      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 14:33
        Raz mężczyzna jeden pod Gieczem
        postanowił przebić się mieczem.
        Lecz zanim znalazł ów miecz
        w TV rozpoczął się mecz
        i tymczasem zajął się meczem.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 02.05.08, 16:15
        Raz jeden mieszkaniec Złotoryi
        przywiązał sobie kamień do szyi
        i skoczył tak z mostu.
        Potłukł się po prostu,
        bo trafił na kupę badyli.

        Pozdrawiam :)
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 18:54
          Raz jeden człowiek pod Wieleniem
          zabić się chciał przez podpalenie,
          bo świat mu się zawalił.
          I nawet był zapalił-
          papierosa (przez roztargnienie).
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 19:14
            Raz pewien człowiek z Olsztyna
            Chciał zginąć w paszczy rekina.
            I chociaż wszystkie jeziora,
            Opłynął - nigdzie potwora
            Nie było! Ktoś zjadł sk..syna?
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 19:26
              Raz pewien człowiek z Warszawy
              Siekierą chciał łeb swój kaprawy
              Rozpłatać. Nie trafił atoli,
              Do dzisiaj d*pa go boli,
              Na kołkach więc ćwiczy dla wprawy.
              • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 19:55
                Pewien człowiek, mieszkaniec Wągrowca
                postanowił był skoczyć z wieżowca.
                Wdrapał się więc aż na dach,
                gdzie opanował wnet strach
                wyciągając spadochron z pokrowca.

                • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 20:41
                  Raz jeden człowiek z Miami
                  chciał się zatruć grzybami.
                  Zjadł pieczarki w śmietanie
                  i czekał co się stanie.
                  Czekał długo. Latami.
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 02.05.08, 20:54
                    Nieszczęśliwy młodzieniec w Helsinkach
                    pragnął zginąć w płomieniach kominka.
                    Coś nie wyszło, bęc, klapa,
                    więc nieszczęśnik ów, gapa
                    w lunaparku dziś jest za Murzynka.
                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 21:37
                      Samobójca raz pewien w Bogocie
                      Własne flaki rozwiesił na płocie.
                      Lecz, nim skonał w boleściach
                      Flaki zjadł buldog teścia -
                      Czy ze smakiem - do dziś trudno dociec.
                      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 22:12
                        Nieszczęśliwy człeczyna z Jagielic
                        postanowił się kiedyś zastrzelić
                        bo żona wciąż marudzi,
                        że jej się strasznie nuuudzi…
                        „Zrobię wszystko, by Cię rozweselić!”
                        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 02.05.08, 22:44
                          Rozchmurzyła się pani pod Skoczą,
                          gdy jej wzrok na powrozie dziś spoczął.
                          Od miesięcy wciąż w dołku,
                          a tu odsiecz na stołku-
                          więc już rzuca się z niego ochoczo.
                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.05.08, 08:58
                            Pewien facet ponury z Bydgoszczy
                            Co dzień noże ogromne dwa ostrzy
                            By poderżnąć se żyły.
                            Bo gdy tępe by były -
                            Masochista by był, nie nieboszczyk.
                            • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.05.08, 11:51
                              Samobójca ze wsi Palędzie,
                              kiedy tylko wprawy nabędzie
                              to się utopi w stawie.
                              Już raz mu wyszło prawie,
                              lecz wyłowiły go łabędzie.
                              • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.05.08, 12:34
                                Samobójca ponury gdzieś w Trieście
                                wciąż ze sznurem wędrował po mieście.
                                Lecz nim zabić się zdołał,
                                zaszła rzecz inna zgoła:
                                Z wyczerpania na zawał zszedł wreszcie.

                                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 03.05.08, 14:27
                                  Pewien stary desperat w Olkuszu
                                  życia całkiem powyżej miał uszu.
                                  A że facet miał jaja
                                  no i był 3 maja,
                                  wieszał z flagą się, w starym kontuszu.
                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 03.05.08, 21:59
                                    Kobiecina pobożna pod Grzelem
                                    chciała umrzeć w niedzielę w kościele.
                                    Gdy kościelny szedł z tacą
                                    rzekła mu więc: "A za co?
                                    Z darmozjadem się kurna nie dzielę."
                                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.05.08, 10:26
                                      Żywot skrócić chciał proboszcz raz z Ustki -
                                      Pan Bóg rakiem wyróżnił go trzustki.
                                      By to zrobić najprościej,
                                      Do burdelu szedł w poście -
                                      Bóg to olał - poczucie ma pustki.
                                      • e-irene Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.05.08, 10:58
                                        No a stary, brodaty Bóg w niebie
                                        lekceważył desaperatów w potrzebie.
                                        Zamiast skrócić im życie
                                        on po(d)stępnie i skrycie
                                        im podsuwał panienki w potrzebnie.
                                        • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 22:18
                                          Pewien żołnierz, co służył w Helsinkach,
                                          gotów polec był, lecz na dziewczynkach.
                                          Pecha miał jak cholera,
                                          trafiał na renifera.
                                          I to zawsze gdzieś w ostrych choinkach.
                                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.05.08, 22:58
                                            Żył raz pewien staruszek w Koluszkach
                                            Co reumatyzm go przykuł do łóżka.
                                            A od Siostry Henryki
                                            Gość brał w d*pę zastrzyki
                                            I okłady z ciepłego cycuszka.
                                            • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 23:06
                                              Pewna pani, mieszkanką jest Pisza
                                              ma na cipce tatuaż (Ibisza).
                                              Bo któregoś dnia z rana
                                              była w nim zakochana.
                                              Szuka miejsca, bo dziś chce Kalisza.
                                            • Gość: *** Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 04.05.08, 23:38
                                              Zyl raz pewien staruszek w Koluszkach
                                              Co podagre mial w duzych paluszkach.
                                              A ze to sakramencko boli
                                              Dla usmierzenia sie pi**dolil
                                              Z Mania, ktora takze skrobala go po uszkach.
                                            • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 04.05.08, 23:44
                                              Zyl raz pewien staruszek w Koluszkach
                                              Co podagre mial w duzych paluszkach.
                                              A ze to sakramencko boli
                                              Dla usmierzenia sie pie**olil
                                              Z Mania, ktora skrobala go po uszkach
                                        • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 22:31
                                          Pewien facet, co mieszkał pod Lidą,
                                          miał raz powód, by przebić się dzidą.
                                          Gdy poślubił kobitkę,
                                          nomen omen, że Dzidkę,
                                          to mu starcza, że razem gdzieś idą.
                                        • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 23:58
                                          Pewien spiker, gwiazda stacji TV,
                                          to okropny tak na co dzień był wał.
                                          Jego żona więc stale
                                          mu mówiła: "Ty wale",
                                          choć skarcona winna rzec tylko au!
                                          • e-irene Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.05.08, 00:10
                                            Pewien spiker, gwiazda stacji TV,
                                            tak okropny co tydzueń bywał.
                                            Jego dzieci wciąż miło:
                                            Czy się nie pomyliło,
                                            kto jest tutaj ortdoks, kto "wał"?
                                            • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 23:20
                                              Rzekł memrystor do zwykłej pamięci,
                                              czy jej woltaż przypadkiem nie kręci.
                                              Bo rezystor i cewka
                                              to już przeszła jest śpiewka,
                                              no i zawsze za bardzo są spięci.
                                        • kafar.pl Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.05.08, 10:19

                                          Pewien gość rodem spod Biłgoraja
                                          nadzwyczajnie ogromne miał jaja.
                                          Skutek to kontemplacji
                                          (chyba też masturbacji)-
                                          jego chata bardzo jest z kraja.
                                          • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 19:20
                                            Dyskutują ludziska zawzięcie:
                                            czy orędzie to jest, czy o rencie.
                                            Premier ciągle się cieszy,
                                            optymizmem wprost grzeszy.
                                            On też chyba na jakimś procencie.
                                            • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 23:18
                                              Raz staruszek (lat parę na rencie)
                                              o radiowym śnił abonamencie.
                                              Że go płacić nie musi,
                                              więc coś kupi swej Dusi.
                                              Na raz starczy na miętę na wzdęcie.
                                              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.05.08, 08:33
                                                Raz emeryt pewien w Dolnej Mszanie
                                                Kupił sobie bułkę na śniadanie.
                                                Oburzeni rodacy:
                                                "Owoc pół wieku pracy
                                                Tak przejadać - głupie niesłychanie!".
                                                • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 09.05.08, 15:45

                                                  Raz emeryt pewien z Sokółki
                                                  kupił sobie viagry pigułki.
                                                  Potem gwałcił tak babcię
                                                  że gubiła swe kapcie.
                                                  Mordę darła głosem pustułki.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 09.05.08, 19:33
                                                    Raz emeryt (był żwawy i krewki)
                                                    sam się gwałcił z pomocą marchewki.
                                                    I stąd pewnie przez babcię
                                                    w łeb był bity wciąż kapciem
                                                    oraz nieżyt moczowej miał cewki.
                                                  • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.05.08, 10:02

                                                    Jan - emeryt zamieszkały w Parczewie
                                                    od tygodnia siedzi sobie na drzewie.
                                                    Gdy pytają co robi,
                                                    on się drapiąc po głowie
                                                    mówi, że się zakochał w Kopacz Ewie.
                                                  • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.05.08, 12:42
                                                    Wziął się dziadek za babcię w Lubaniu,
                                                    w klubie "Senior" na pierwszym spotkaniu,
                                                    lecz nie wyszło nic z młócki
                                                    bo to był Wojewódzki
                                                    incognito i jakby w przebraniu.
                                                  • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.05.08, 12:45
                                                    jak by
                                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.05.08, 19:20
                                                    Pewien dziadek z swą babcią w Horyńcu
                                                    Pod kołderką wyczyniał moc młyńców
                                                    I tak dziarski był typ,
                                                    Że aż pękł kołdry wsyp -
                                                    Kacze pierze lata po dziedzińcu.
                                                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 09.05.08, 19:14
                                                  Skrupulatny księgowy znad Raby
                                                  za nic miał każdej baby powaby.
                                                  I na babach to wielu
                                                  sprawdzał wciąż, a to w celu,
                                                  by być pewnym, czy wciąż jest tak aby.
                                                  • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 09.05.08, 20:38

                                                    Krewki staruszek z miasta Police
                                                    z trudem ogromnym tłumił swą chcicę.
                                                    I choć sukcesów osiągał wiele
                                                    wczoraj porażkę poniósł w kościele.
                                                    Zgwałcił przy wiernych dwie zakonnice.
    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.05.08, 08:07
      Pewien facet z Sląskiego Lubania
      Zwykł onanizm uprawiać przy paniach.
      "Czemuż to tak" - pytały
      "Jestem bardzo nieśmiały,
      I przed myślą o seksie się wzbraniam".
      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.05.08, 08:49

        Pewien młodzian, mieszkaniec Niedzicy
        chciał się oddać jakiejś dziewicy.
        Jest od roku w podróży,
        bo to problem dość duży
        znaleźć taką w swej okolicy.
        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.05.08, 09:34
          Internauta raz pewien z Ostródy
          Do burdelu się udał, lecz nudy
          Straszne - wino, kobiety
          I brak łącza, niestety
          Słowem - banał i mnóstwo obłudy.
        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.05.08, 09:34

          Menel Zenek w zjawiskowym Połańcu
          gwałcił panny - ale tylko po grzańcu.
          Burmistrz miasta Połaniec
          kazał odstawić grzaniec
          a kutasa trzymać zawsze w kagańcu.
    • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.05.08, 22:09

      Lapończycy w dalekiej Kirunie
      piszą wiersze o Donaldu ćpunie.
      Chcą go gościć u siebie
      by się poczuł jak w niebie,
      a po zgonie chcą tam mieć jego mumię.
      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.05.08, 00:40

        Aż do Peru, gdzie andyjskie stoki
        jedzie Donald by skosztować koki.
        Już marychą znudzony
        jabolami skwaszony,
        ma nadzieję Tusk na nowe wyskoki.
        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.05.08, 00:48

          Na uboczu, w odległym Lubaniu
          ćwiczy Donald biegłość swą w jaraniu.
          Raz pociągnie marychy,
          raz koki za dwie dychy
          aby wprawy nie stracić w ściemnianiu.
          • Gość: Radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 13:11
            Zaś Jarosław gdy był gminie Sucha
            Chciał po cichu "marychy" wziąć bucha
            Jednak zanim się skusił
            Już ktoś doniósł mamusi
            A mamusi nasz Jarek się słucha.
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.05.08, 13:49
              Pewien urzędnik prosto z Pałacu
              Do policjanta rzekł: "Ty pajacu -
              Wszak widzisz chłopie,
              Zwykłe konopie* -
              Szef to zażywa zamiast Prozac-u"

              ---
              I co z tego, że indyjskie - czy wszystko musi być z Chin?
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 20.05.08, 17:50
                Samochodziarz ze wsi Nowa Głucha
                niebieskiego ma właśnie malucha.
                Mówiąc tak między nami:
                był przytrzasnął go drzwiami
                i darł przy tym się, choć kawał zucha.
                • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 21:07
                  Rzekła panu raz pewna dziewucha:
                  "Poprowadzić już umiem malucha",
                  ale kiedy mu wdzięki
                  wreszcie wzięła do ręki,
                  na jaw wyszło, że jest to podpucha.
                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.05.08, 21:43
                  Samochodziarz ze wsi Nowa Głucha
                  Znów ma problem tytułem malucha.
                  Bowiem często szalenie
                  Pęka mu ogumienie
                  A bez gum niebezpiecznie się rucha.
                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.05.08, 09:02
                    Samochodziarz ze wsi Nowa Głucha
                    Zaparkować chciał swego malucha
                    W garażu pewnej pani -
                    Ale wyszło do bani -
                    Stał w nim Mustang jakiegoś starucha.
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.05.08, 16:04
                      Pewien stryjek namiętny z Sufczyna
                      nieźle sobie z stryjenką poczynał.
                      A że ta miała stale
                      zwyczaj wrzeszczeć w finale,
                      w końcu chłopa zamknięto w kryminał.
                      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.05.08, 17:06
                        Erotoman zaś pewien z Tarnowa
                        Jedenastą już żonę pochował.
                        W namiętności gdyż szale
                        Kochał je tak wytrwale
                        Póki śmierć ich rozłączy. Głodowa.
                      • e-irene Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.05.08, 19:18
                        Zaś stryjenka z miasta Głuchołazy
                        szczytowała zwykle po dwa razy.
                        By dorównać jej stryj
                        zwykł był głośno drzeć ryj
                        po czym mówił: Koniec, bez urazy.
                        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.05.08, 20:19
                          Stryj gajowy gdzieś w Gdańsku- Oliwie
                          nosił w gaciach sosnowe igliwie.
                          Przez to do seksu zapał
                          tracił, bo wciąż się drapał.
                          Ale o tym stryjenka to czy wie?...
                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 02:12
                            Jan, leśniczy rodem z Białowieży
                            W wierność żony swej, Zofii, nie wierzy.
                            Co noc zaczajon w krzakach
                            By ustrzelić bydlaka! -
                            A pożycie małżeńskie mu leży.
                            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 11:35
                              Po strychninie stryjek Zdzichu
                              leżał sobie sam na strychu.
                              I ukradkiem do lusterka
                              raz po raz strapiony zerkał,
                              bowiem pobladł cuś i wychódł.
                              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 13:51
                                Powiesił myśliwy w Samborze
                                Nad łóżkiem jelenia poroże.
                                Gdy wracał do domu
                                Mierzył po kryjomu:
                                "Urośnie - w pysk babie przyłożę!".
                                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 14:39
                                  Leśniczy, co żył pod Popradkiem,
                                  na żonę spoglądał ukradkiem.
                                  Gdzie dawna uroda?
                                  Skąd zmarszczki, wąs, broda?
                                  Ups, znowu pomylił ją z dziadkiem.

                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 18:37
                                    Leśniczy, co żył pod Popradkiem,
                                    na dziadka spoglądał ukradkiem:
                                    Milutki staruszek,
                                    Klnę się na mą duszę,
                                    Że w łóżku to było przypadkiem!
                                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 19:05
                                      Był pewien z Nieświeża dentysta,
                                      co rwał za 100 albo za 300.
                                      Rwał panny z Nieświeża
                                      i wtedy, gdy leżał,
                                      a zęby rwał tylko, kiedy stał.
                                      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 20:03
                                        Pewien bokser śnił w mieście Zakroczym,
                                        że pomiędzy oberwał raz oczy.
                                        I nazajutrz w realu
                                        stwierdził sam nie bez żalu,
                                        że ten sen był z gatunku proroczych.

                                        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 21:55
                                          Pewien bokser śnił we wsi Zawada,
                                          Że w pysk dostał i na deski pada...
                                          A nazajutrz w realu
                                          Wylądował w szpitalu
                                          Z drzazgą w d*pie - to chyba przesada?
                                      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 21:49
                                        Był także w Nieświeżu psycholog -
                                        terapia grupowa lub solo.
                                        A każdej kobietce
                                        Mówił na kozetce,
                                        Że jego hobby - ginekolog.
                                        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 23:18
                                          Zaś obok przyjmował proktolog,
                                          co gadał tak mądrze jak prorok.
                                          Przez tłumek pacjentów
                                          dostawał już wstrętu,
                                          więc adres swój zmieniał wciąż co rok.

                                          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 23:59
                                            W pobliżu też był internista,
                                            co talerz swój lizał do czysta.
                                            Inaczej byłoby,
                                            że z resztek mikroby
                                            mnożyły się wielkie jak glista.
                                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 00:17
                                            Jest także w Nieświeżu pigularz,
                                            Co bóle cyjankiem znieczula:
                                            "Bo choćbyś żarł APAP,
                                            ból będzie cię łapał -
                                            A tak, łykniesz raz - i po bólach".
                                            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.05.08, 00:40
                                              W Nieświeżu pigularz ów blady
                                              arszenik serwował spod lady.
                                              Lecz skończył z tym, bowiem
                                              tak szczerze to powiem:
                                              męczyły go już te przysiady.
                                              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 08:53
                                                Ma pigularz w Nieświeżu aptekę,
                                                Na uliczce, co wiedzie nad rzekę.
                                                W rzece ryby wytrute,
                                                Bo im wlewa cykutę,
                                                Gdyż nie lubi ryb i kaszki z mlekiem.
                                                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 13:13
                                                  Co niedzielę z Nieświeża aptekarz
                                                  Na wycieczkę za miasto ucieka
                                                  Między maki i rutę
                                                  I już krowy wytrute -
                                                  Jak wspomniałem, nie lubi gość mleka.
                                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 13:44
                                                    Biblioteka w Nieświeżu jest taka,
                                                    Same książki w niej J. R. Nowaka.
                                                    Zza regałów głos pani:
                                                    "Inne były do bani -
                                                    Ktoś pożyczał, nie oddał - i draka!".
                                                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.05.08, 14:27
                                                    A aptekarz znajomy w Sanoku
                                                    swą teściową podtruwa od roku.
                                                    Sprawę tak komentuje:
                                                    Ona też przecież truje
                                                    cały czas, ja zaś tylko z doskoku.
                                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 18:00
                                                    Farmaceuta - amator z Zamościa
                                                    Maść ma dla tych, co strzyka ich w kościach.
                                                    Smarujesz gnat przed spaniem
                                                    Wnet ustaje strzykanie -
                                                    I po kościach ni śladu u gościa.
                                    • Gość: malinda Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 23.05.08, 21:00

                                      Panience żyjącej pod Szadkiem
                                      raz Palnick się przyśnił przypadkiem.
                                      Uroczy staruszek
                                      i ten jego brzuszek!
                                      Z Matuzalemem jest równolatkiem.
                                      • Gość: malinda Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 23.05.08, 23:35

                                        Mieszkancowi Masaj Mara
                                        przyśniła się raz Kurrara.
                                        Lecz ciągle dojść nie może
                                        dlaczego - o mój boże! -
                                        była brodata i stara.
                                        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.05.08, 00:08
                                          Starowinka znad Marmara
                                          pamiętała jeszcze cara.
                                          Zasuszoną i malutką
                                          dziad jej poił słabą wódką,
                                          a sam bimber mieszał w garach.
                                          • Gość: malinda Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 24.05.08, 00:34

                                            Zaś staruszek znad Marmara
                                            wciąż myśli o bara-bara.
                                            Wśród wieczornego pacierza
                                            do babci się przymierza*
                                            marząc, że to Croft Lara.

                                            (a ona: "nie zawracaj gitara!")
                                            • Gość: malinda Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 11.06.08, 22:17

                                              Facetowi spod Lancuta
                                              przysnila sie kiedys Ruta.
                                              Nie pamieta wiele:
                                              miala ukulele
                                              i strasznie duzy rozmiar buta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka