Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.02.08, 10:55 Pewna pani porządna dziś w Kątach uzbroiła się w miotłę i sprząta. W szafie popłoch wśród moli i panika, atoli i tak wstawać czas, przecież dziewiąta. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.02.08, 22:36 Mól namolny, co w szafach się chroni Widząc Panią ową z miotłą w dłoni Użyć mógł lawendowe Kulki przeciwludziowe Przed natrętem aby się obronić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 23:47 Pewną panią pseudonim Kurrara z kotem, traszką wrzucono do gara. I są tego wyniki, wspaniałe limeryki. Niech się pani tak dalej nam stara. By dotleniać się gdzieś na spacerze Zdziś zakupił domowe był zwierzę. Finał tego jest taki, obu ciągnie ich w krzaki, bowiem Zdzisia też wiosna już bierze. Pewna pani upiekła raz placki bo na obiad przyjśc miały jej Wacki. Wacek placki wnet spożył, jego wacek chędożył. Taki zespół tworzyli junacki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 08:12 Pani Kurraro.Przepraszam Panią za panią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 09:38 Zdzisiu, ja proszę, nie nazywaj mnie panią, a nawet Panią. Był taki jeden pan, co paniował i źle się to skończyło. Jesteśmy na forum, mówmy sobie per "nick" :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 09:52 Miast wypocząć Kurrara dziś w Kutnie sklęła Zdzisia doprawy okrutnie. Nie mów tu do mnie "pani", bo jest "pani" do bani! Nóż chwyciła i zaraz coś utnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 10:22 Iro, czy ja nie wiem, co sama piszę, czy Ty czytasz coś, czego nie ma? Czy spojrzeć na to z przymrużeniem oka, jak to na limerykach...? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 10:30 Gość portalu: Kurrara napisał(a): > Iro, czy ja nie wiem, co sama piszę, czy Ty czytasz coś, czego nie > ma? Czy spojrzeć na to z przymrużeniem oka, jak to na limerykach...? > ;-) Że ja piszę tu zwykle głupoty wiedzą wszyscy. I mole i koty to zwierzatka milusie. Nie denererwuj Ty tu się, bo Kurraro, nerwy to kłopoty. Droga Kurraro, sama nie wiem, co piszę. To tylko świadzy o tym, że dobrze robię powstrzymując się od tutaj. Dzisiaj zaczełam z przymr€żonymi oczami i to był błąd. W każdym razie nie do końca się obudziłam - właśnie przez koty. Przecież ja o niczym nie wiem! Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 10:57 Droga Iro, jest OK, musiałam się tylko upewnić, bo interpretacja limeryka to nie byleco :-) Nie powtrzymuj się, proszę, wena przecież musi znaleźć gdzieś ujście. Pogłaskaj ode mnie Twoje koty :-) Przymrużyła aż Ira nam oczy, kiedy kotek na plecy jej skoczył. Czy to wybuch uczucia kotka dachowca Gucia? A to mol tak bezczelnie się droczył! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 09:54 Wie to nawet i geniusz Kopernik, że najlepiej do siebie rzec: "per nik". Co? Kopernik? To nie to, przecież była kobietą! A poza tym to stary już piernik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 00:29 W mrokach szafy, gdzie stos leży kocy, wrzasnął ktoś wniebogłosy "Pomocy!!!" A to mól z trwogi siny dotknął się naftaliny, kiedy lunatykował znów w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 01:12 Łysy kożuch, łysy kołnierz z lisa, Łysa czapka i peruka łysa - Kto mówi, że nie boli Jak się molom pozwoli Zeżreć wszystko co wisi lub zwisa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 09:46 Zajrzał do szafy mąż pod Bogotą i zakrzyknął do żony: "A kto to?" (a tam facet był goły) "Opowiadasz pierdoły, cóż to, molaś nie widział, idioto?" Odpowiedz Link Zgłoś
ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 10:00 Pewna mósa modnisia z Opola zamiast w szafie, w łóżku miała mola. Mól domowy, nie polny, czesto bywał namolny, a posturę miał on dyskobola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 11:23 Moll i dur z partytury (Przysucha) wyszły chyłkiem na miasto, noc głucha. Dura dopadł ból brzucha i wyzionął wnet ducha, mol z rozpaczy się zaszył w kożuchach. Odpowiedz Link Zgłoś
ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 11:45 W końcu padły dur i moll w Przysusze, dur był brzuszny (ten aromat... się duszę). Jeśli chodzi o molla, trudno, cóż taka dola. Za to damski odetchnął kożuszek. Tylko Kurraro proszę się jakiegokowiek dna (nawet pierwszego)nie doszukiwać, bo zacznę pisać "Pani Kurraro';-)) Odpowiedz Link Zgłoś
matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 11:47 Zdawałosie Kasi niebodze że jej futro sunie po podłodze gdy przydepłago (z pięty) jęknął mól napadnięty: to na wynos, a tera wychodze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 12:06 Mól książkowy, co mieszkał nad Bzurą, delektował się literaturą. A jak strawił klasyka i niechcąco poń prykał, to bezwonnie i z dużą kulturą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 12:20 Raz do sklepu wszedł mol w mieście Petra i poprosił 5 gramów swetra. Na darmowe talony coś z wełenki dla żony, a dla dzieci bawełna i tetra. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 12:40 Pewien mól raz zamieszkał na Krecie w moherowym babuni berecie. I za lokum jej za to wyjadł wzorek na lato, no bo klimy nie ma tam przecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 14:45 Pośród zgiełku ulicy gdzieś w Rio wprawne ucho raz dźwięk wyłowiło. Aksamitny baryton cienko wił się jak pyton z głębi szafy: "O mole mio" Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 17:42 Jeden mól zramolały gdzieś w Rio (ten co śpiewał wciąż: „O mole mio”), dostał kulką na mola i już nie ma ramola, niech napisze mu ktoś teraz bio* *grafię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 18:37 Podobno zachował się pamiatkowy obelisk z wyrytym epitafium ku pamięci (na pudełku od zapałek) "Tu leży nieszczęśnik, dziecino, co śpiewał i za śpiew swój zginął. Pamietaj, narodzie, że poległ w komodzie w Potyczce pod Naftaliną" Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 14:53 Pewien mól, gdzieś w dalekiej Lizbonie zalągł babie się jednej na łonie. I jak inne tam mole krzyczał:"o ja pie.." w tych tu kudłach niechybnie się tonie. Odpowiedz Link Zgłoś
ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 17:05 Właścicielka moli z Alzacji wielką była fanką depilacji. Chłodno, głodno jest molom więc marudzą tremolo, a najgłosniej są w porze kolacji. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 17:36 Mól książkowy, co mieszkał nad Bzurą, delektował się literaturą. Kiedyś nieźle nażarty, przeląkł się nie na żarty- ciągle mu się odbija tekturą! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 18:01 Kiedyś starej dewotce z Siewierza, Mól na głowie moher wstrętnie przeżarł. Tak dziurawa jest włóczka, Że zabrała go wnuczka Na stringi. Wiecie co - nieźle leżał. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 18:39 Żona mola gdzieś w Alzacji mówi : „Znowu nie masz racji, rób co każę bo ukarzę – nie dam wełny do kolacji!” Odpowiedz Link Zgłoś
matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 18:42 Pewien mól-erotoman w Ustrzykach bardzo był zagustował w świerszczykach gdy się wgryzał w te ciała aż mu łezka leciała nadzwyczajnie zaś przy "balonikach" Odpowiedz Link Zgłoś
matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 19:14 Niewybredny zaś mól (gdzieś - Podole) naukową żuł prasę w stodole, gdy zobaczył (los marny): "laser molekularny? już nie starczą im kule na mole?" Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 19:17 Mól do mola w wąwozie Homole: „Ja się dzisiaj dla ciebie ogolę, włożę ładną piżamkę, ty zasłonisz firankę…” Pewnie były to dwa homo-mole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 19:23 Pewien mól - erotoman w Bagdadzie majtki pani nadgryzał w szufladzie. Raz natrafił na stare, zemdlał, leżał dni parę i napisał książkę "Byłem w Czadzie". Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 19:58 Oburzona kobieta z Werony wrzeszczy: „Oddaj mi te pantalony, dość, że wszystkie mi fi(n)gi przerobiłeś na stringi..!! Tyś naprawdę molu pomylony!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:17 Pewien mól (a konkretniej - z Krakowa) Tyle żarł, że aż utył jak krowa. Tylko problem miał z lotem, Ale o tem, to potem - Bo wydoić go muszę. I browar. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:36 Mały molek bodajże z Antyli, (Upał. Brak w diecie norek, szynszyli) życie podłe wieść musi, więc za radą mamusi protestuje: „jam z rzędu motyli!” Dobry wieczór wszystkim :-) Uroczyście i gromko pozdrawiam. (kurczę, trochę się wyszło z wprawy. Nadrabiam czytanie limerykowe od końca i doprawdy Kurraro - jesteś boska, ale to już wiesz) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:18 Dziś myśliwy gdzieś z miasta Opole polowanie urządził na mole. Już się cieszy szalenie jakie zrobi wrażenie gdy molinę położy na stole. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:52 Wrzeszczy żona , że słychać aż w Buje bo mąż jedząc wciąż prycha i pluje: „Jedzze ładnie ty molu, wsak nie jestes w psedzkolu, bo jak nie to cię wnet zaMOLduję!!” Witaj Eilean!! Nareszcie jesteś :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 20:53 Pewien mól - nastolatek z Kokoszek raz zajadał się był biustonoszem. Gdy tak żarł z błogą miną, się zadławił fiszbiną, zdołał tylko wykrzyknąć: "o boshe!". Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 21:04 Zamieszkiwał był włoską Imolę mól meloman. Porzucił etolę, usiadł na partyturze gdy ktoś wycierał kurze... pac! I tak sobie został bemolem. 3bezatu! Miło Cię czytać. Trochę się martwiłam, że skończycie wątek beze mnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 21:24 Z Pszczyny mól - typ ponury i stary Sztuczną szczękę oraz okulary Sprawił sobie, bo guzik Przez ślepotę do buzi Wziął - i ugryzł - i były ofiary. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 21:33 Ponoć nawet w Alicante obliczają dominantę, że limeryk & Kurara to doprawdy boska para, a dopiero gdy z Wariantem ... aj, aj, aj, Wariant w najwyższej - żeby nie rzec - szczytującej - formie.Ukłony :-) a w kwestii molowej kiedyś mi się popełniło taki wierszyk: Autor: eilean_donan 21.01.06, 09:04 Mól do mola w szafie striptizerki: „nie znajdziemy tu bracie wyżerki! Co to teraz za mody : skóry i z lycry body, gdzie płócienko, barchany, flanelki?” Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 21:51 Zamieszkiwał odległą Angolę mol co wcale nie chciał być molem bo w Angoli atoli ludzie chadzają goli w szafach pustki i śmierdzi lizolem. No wreszcie!bo juz wyłem do ksieżyca e_d Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:12 Pewien mól raz miał takie marzenie, by tygrysem być choćby na scenie, latał wkoło mrucząc „mrau” usłyszała schludna frau - aerozol, ścierka … wspomnienie…. Pozdrawiam, pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:37 Pewien mól - entuzjasta postępu Miast jeść odzież czy papier z ustępu Przeszedł na syntetyki. Zapytacie - wyniki? Utajniono - i nie mam dostępu. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:43 Pewien mól niepozorny z Harklowej marzył, żeby być paziem królowej albo chociaż bielinkiem, więc kapustę zjadł z kminkiem, przez co nieżyt ma kiszki stolcowej. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:49 Mól książkowy, jeśli mam być szczera, musi czytać Harrego Pottera - jeśli zaś go chromoli, jest z gatunku mug(m)oli (niemagicznych moli, et cetera) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:54 Pewien mól Poczuł ból I przez pled Biedak zszedł - Choć to wool. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:20 Smutny mól gdzieś na plaży pod molem opłakiwał nieszczęsną swą dolę. Do jedzenia sam piach, a więc tonąc we łzach się rozpuścił i stał się Amolem. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:27 Szedł mól Wśród pól Futro Jutro Dziś full. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:35 Król Pól To Kto? - Mól. --- ile może zdziałać full Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:35 Pewien mól chciał być cool łachy won od dziś on i red bull. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:02 Szły mole po czole. To nos, gdzieś wloz! Aaaaaa...na dole. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:47 Pewien mól Był tak cool Że żarł mur aż mu szczur sprawił ból Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 23:51 Wlazł mól raz w ul Pszczoła z czoła Mól ból Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:02 Raz mól wlazł w ul. Owady mu rady - spuchł ciool Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:02 Czy mola Jest dola Zła? Błam, Etola... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:18 Gdy stadko moli Wziąć roz.... I ugotować - Masa molowa. Czy się ją soli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:06 Pani mól: Chodź się czul! Zaraz! (taras: gul, gul, gul) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:11 Jola mola... panna... wanna... bul, bul, bul... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:13 Idzie mól, idzie żul. Bum z Pum! Ale ból. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:15 Dwa mole przy stole: Wóda? Nuda! Daj colę. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:19 W mole bejsbolem jatka w szmatkach ole! Odpowiedz Link Zgłoś
irsila Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:30 Jeden facet ze Stalowej Woli wszystkie mole dokładnie pie... Wyjątek stanowi Amol, gdyż wiele spełnia rol. Każde ilości z szafy podpie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.02.08, 22:13 Stary biskup grzmiał dziś: "Podejrzanie dziś szczytują panowie i panie w jednym miejscu i czasie! (damski z łóżka głos: "Stasiek, ty się tak nie denerwuj, kochanie") Eilean, wreszcie jesteś! Ja myślę, że po prostu wszyscy wyczuliśmy szóstym zmysłem Twoje przybycie i potrenowaliśmy ostro, żeby teraz gremialnie twórczo szczytować. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.02.08, 22:58 Gnałam co sił aż gdzieś koło Chechła licha szkapa mi pod drodze zdechła usłyszałam Was przecież na promocji w markecie, gdzie z tęsknoty żem stała i sechła (?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.02.08, 00:18 Ujrzał pan mól swą żonę na molo, jak się z gzem razem w piasku...miziolą. Z miłosnego zawodu nigdy nie miał już wzwodu, i co wieczór upijał się colą. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.02.08, 00:29 Przyniósł mól (a był św.Walenty) żonie kieszeń wraz z odcinkiem renty zań spożyli oboje wyskokowe napoje (pięć promili miały ekskrementy). Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Walentynki 14.02.08, 01:18 Pędzi gdzieś od rogatek Treblinki dziwny gość i całuje dziewczynki. Oszalały w swym czynie cały w szmince i ślinie tak świętować zwykł Walentynki. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Walentynki 14.02.08, 09:18 Pożerając morską sól rzekł pewien mul pfuj wole byc molem nawet z zakolem czy wujem Solem co jest jak Golem Łysym kibolem z duzym bejsbolem nizli byc mulem, co zje go klem z duzym wolem. No,zardzewialam. Ale wierszyki jak wiadomo pisze jeden raz na kilka miesiecy(: Wierszyki super.Wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
ragnatela Re: Walentynki 14.02.08, 10:28 Idzie drogą dziś święty Walenty, łeb go boli i swędzą go pięty, niesie kwiatka i lizaka. Sprawa jednak jest taka, że to jego imieny i jest wcięty. Dużo miłości Panie i Panowie życzę!:D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Walentynki 14.02.08, 11:57 SW. Walenty zamieszkiwal Falenty Inni swieci gadali-tyś walnięty Walenty.Dziura Falenty.Tonsura purpura i i jakieś Falenty,gdzie męty! ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 14.02.08, 14:20 Zakochany tynkarz z Iowa rzucił pannie wymownie dwa słowa (czternastego, dziś z rana): "Walętynki, kochana!" Ta odparła zdziwiona: "No to wal". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 14.02.08, 14:40 Dziś Parada Miłości pod Gerą nie wygląda mi coś na hetero. Bo nadaje jej ton ona (ona?) i on: To Estrogen i Testosteron. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek Re: Walentynki IP: *.ikatel.pl 14.02.08, 15:20 z humorem :) www.zyczonka.ovh.org/walentynki4.html Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Walentynki 14.02.08, 18:51 Dziś Papuas aż z Nowej Gwinei myśl poświęcił odkrywczej idei: żonie na walentynki nowe położyć tynki w chacie i kupić meble z Ikei. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Walentynki 14.02.08, 22:33 Zaś Lapończyk z dalekiej Laponii myśl o święcie z umysłu przegonił spojrzał był na łóżeczko - przewiązana wstążeczką* leży żona wielkości dwóch słoni. *czerwoną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 14.02.08, 23:19 Zaś Japończyk, co żył na Sikoku, umył na Walentynki się kroku. Żona zrzędzi mu w nerwach: tak się nie mógł oderwać od niej nigdy, dziś śpi już na boku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Walentynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 23:36 Pewna pani, na imię ma Jola na kozetkę zwabiła raz mola. Ten robiąc głupią minę zaczął rąbać tkaninę. Jola chciała, by strzelił jej gola. Kiedy Jurek raz na Walentynki dał swej pani zwyczajne landrynki, ta rzekła: "Wiedz Jureczek będę jak cukiereczek, kiedy przyjdziesz do mojej pierzynki". Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Walentynki 14.02.08, 23:47 Cały dzień dziś w miasteczku Kęty imieniny obchodził Walenty Ośmielony okazją chciał isć w cug z Anastazją A ta pyta: "czys ty chłopie walniety?" Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Walentynki 15.02.08, 00:32 W Mauretanii wiadomo, że u pań wciąż cenioną prawdziwa jest d u p a. Racji nie ma więc bytu jakiś suchy substytut dupą mieniąc się oraz rżnąc głupa. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Walentynki 15.02.08, 08:43 A w sąsiedniej Zachodniej Saharze, Nie chcą d u p - stary przesąd tak każe: Gdy piasek karawany Zasypie - z d u p barchany Tworzą się (zwłaszcza - luty i marzec) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 15.02.08, 12:37 A w Afryce podobno na wschodzie d u p a jest zawsze i była w modzie. Twardą, jędrną, jak rzepa każdy chciałby poklepać i tłuc maniok taką w ogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Walentynki 15.02.08, 16:09 W równikowej natomiast Afryce na topie nie d u p a ale c y c e No bo powiedzcie sami, Czy tłuc maniok c y c a m i Nie jest dużo bardziej malownicze? Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Walentynki 15.02.08, 16:37 No a w chłodnej cokolwiek Polsce sobie dupę wybrali pie..e. Teraz śmiga na nartach dupa ta nic nie warta. Że przesadzam? No może dwa dolce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 15.02.08, 17:04 By uważał, co pisze, dziś baca do Palnicka uprzejmie się zwraca. Może jakiś pie...olec wsadzi w d u p ę mu kolec, wyrażając żal, że to nie raca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 15.02.08, 16:55 A na przykład w takim Egipcie przede wszystkim docenia się cipcie. Lecz nie tylko wśród ludzi cipcia podziw aż budzi, bo podobnie lwy maja i hipcie. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Walentynki 15.02.08, 21:14 Na rynku w samym sercu Małkini Marynia wrzask okrutny dziś czyni: „Wy o afrykańskich dupach, a ja siedzę tu jak struta. Powinno być o dupie Maryni!!” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 15.02.08, 22:13 Moherowe babunie ze Słupa rozmawiają pobożnie w chałupach. Nie o Maryny dupie, co nieskromne i głupie, lecz samego księdza biskupa. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Walentynki 15.02.08, 22:51 Wstrzemięźliwi jogini w Kalkucie dość dziwacznie tłumią swe chucie. Kiedy zoczą dupeńkę, wtedy prącia swe cieńkie umieszczają niedbale dość w bucie. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Walentynki 16.02.08, 13:51 Na równiku zaś w Ekwadorze d u p ą tłucze się, miele i orze. C y c - warunek konieczny: ma być jędrny i mleczny (żem widziała to w technikolorze) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 16:48 Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka Krom d u p, c y c ó w jest miejsce dla c z ł o n k a: Można złowić ryb parę, Walnąć w łeb kapibarę, Do toporka użyć jako trzonka... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 16:56 Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka Trzeba bardzo uważać na c z ł o n k a. Bo jeśli się tak stanie, Że się złowi piranię, To walenie kapibar już mrzonka. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Walentynki 16.02.08, 17:36 Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka zastosowań jest wiele dla członka toteż cieszy kobitę taki cenny nabytek: młotek, wędka, parasol(?) i spłonka. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Walentynki 16.02.08, 17:39 Wsadzić G O można nad Orinoko w mrowisko jak np. kij w oko, niebezpiecznie jest członka trzymać tak bez postronka, lepiej ukryć, najlepiej głęboko… Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 17:47 Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka Trzeba bardzo uważać na członka. Bo jeśli kapibary Nie zje jaguar stary - Poprzestaje rzadko na korzonkach. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Walentynki 16.02.08, 18:37 Może członek nad rzeką Nilem być przynętą na krokodyle lecz gdy mu nie zależy, ty postawisz, on leży, że jest suchym, udaje, badylem. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 23:29 Nad mętną rzeką Limpopo Członek przydaje się chłopom. Nocą, gdy hipopotam Wyłazi czasem z błota Zabija się, potknąwszy o to. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Walentynki 16.02.08, 23:56 Członków swych Indianie Hualapai Od wiek-wieków do rycia używali. Zatem nie jest przesadą, Że Kanion Colorado Możliwości ich jest dowodem skali. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Walentynki 17.02.08, 00:57 Nad jeziorem Titicaca członkiem zabił lamę baca. Ten okrutny morderca, jest potworem bez serca. Przecież wcześniej ją wyobracał. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Walentynki 17.02.08, 03:52 Tam gdzie nurt toczy swój Amazonka ponoć czasem widuje się członka, jak zupełnie bez pana, co padł łupem kajmana, samiuteńki po brzegu się błąka. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Walentynki 17.02.08, 07:46 Pewien zołnierz a było to w Sparcie walczył długo, zażarcie, uparcie i gdy skruszył juz kopie nogi złamał w wykopie to od członka otrzymał był wsparcie. Aleście poszaleli z intymnymi częściami :-))) a dziewczynki jakie niegrzeczne! miod po prostu! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Walentynki 17.02.08, 09:53 Gdzie wśród chmur wznosi grzbiet Kanczendzonga Jeden Szerpa drugiemu urąga Że jest z niego pokraka Sztywna jak członek jaka (Bo nie umiał grać facet w ping-ponga). Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Walentynki 17.02.08, 11:08 Gdzie wśród mgieł skryta leży Lhassa pewien mnich miał śmiesznego kutasa. Gdy zobaczył go jak, śmiał się leżąc na wznak. (zdjęcia są na portalu nasza_klasa) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Walentynki 17.02.08, 12:51 W dumnych Andach, tam gdzie leży Peru, liczba dup kaształtnych równa się zeru. Cyce, zwłaszcza te duże, obce całkiem naturze. Niepotrzebne są więc stringi z moheru. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Walentynki 17.02.08, 15:47 Mr. Smith rzekł, wróciwszy z Bengalu Do tygrysa łba, co zawisł w hallu: "To żeś odgryzł mi nogę, To wybaczyć ci mogę, Że z jajami - to już w żadnym calu". Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Walentynki 17.02.08, 18:07 Na plaży w kurorcie Endaia w rozpaczy jest facet od maja. Myślał, że w Atlantyku nie ma już drapieżników, a jednak ktoś odgryzł mu jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 17.02.08, 21:56 Na plaży w kurorcie Endaia hrabiemu odgryzło coś jaja. Dwa, a że poprzednio miał cztery, i dbały był o maniery, cieniutko "aj" pisnął gdzieś z kraja. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Walentynki 17.02.08, 22:08 Pewna dama rodem z Australii miała dupę wielkości balii i bywało, (gdy po skwerze przejeżdżała na rowerze), to spod talii źródłem batalii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Walentynki IP: *.chello.pl 17.02.08, 22:15 Pewna młoda hrabina z Australii miała garnek obity z emalii. Bo bywało pod kuchnią, że wśród garnków ją (g)ruchnął któryś z jurnych kuchennych kanalii. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 20:49 Na Grenlandii raz pewien Eskimos W barze fokę zamówił na wynos. A że był to McDonald's Foka była smażona Z frytkami i kawą cappucino. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 17.02.08, 21:20 Był raz pewien Eskimos z Bieguna co zapisał do Sekty się Moona. Ale nowa małżonka (wyszło) miała też członka i nie chciała leśnego jeść runa. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 21:32 Na Grenlandii raz pewien turysta w barze dolców zostawił ze trzysta steka zjadł z wieloryba co chroniony był chyba kelner zaś był z Greenpeace’u służbista. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 21:36 Raz Eskimos z Zatoki Hudsona Wypił wina półtorej galona Beaujolais nouveau I teraz z mową Ma problemy - bełkotliwa ona. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 21:41 Aborygen u stóp Uluru piekł na wynos steki z kangurów asortyment miał wąski, żadnej w menu przekąski, z płynów – kubek śląskiego żuru* to dowód, że Polscy są wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 21:57 Na Zelandii Nowej Maorysi, Młodzi, starzy, kudłaci i łysi, Ojciec z synem, brat z bratem Tańczą hakę "Ka Mate" I talizman też czasem im wisi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 17.02.08, 22:09 Eskimosce z Cieśniny Davisa każdy facet po prostu zwisa. Wpierw w łeb daje mu w bramie i przerzuca przez ramię, a dopiero go w domu wysysa. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 22:14 Aborygen u stóp Kata Tjuta Musi bardzo uważać na fiuta Bowiem tutaj bandziorom Wymierzano kar sporo. (Wstyd i psychoterapeuta). Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 22:23 A mężczyźni z małej wioski Monda chcą być macho wzorem Jamesa Bonda skaczą, biją, fruwają, a że jaja też mają , to im czasem coś bokiem wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 17.02.08, 23:00 Zaś mężczyźni z wioski pod lasem, mają również i machość, i klasę. Skaczą, gonią, fruwają, a że długie je mają, to i któryś przydepnie se czasem. Pozdrawiam, Eilean :) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 23:17 Dziewictwo panna rodem z Australii utraciła podczas bachanalii Rzekła, gdy przyszedł Walek: „wal wytrwale”, „to wale” (ale przyniósł bukiecik konwalii) Ave Kurraro :-) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.02.08, 23:42 Pewna baba spod Babimostu daje dupy za darmo, po prostu. Wielbią ją tu menele a klerycy w niedzielę. Oni nawet ją wielbią w czas postu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.aster.pl 18.02.08, 10:08 Podstarzały macho nad Bzurą wierzy ciągle w zwierzęcy swój urok, puszy się, pręży mięśnie a gdy mięsień mu wklęśnie, epatuje damy rupturą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 11:02 Podstarzały macho z Workuty choć do wczoraj był słaby i struty, raźno susa dał w górę i wykonał piruet widząc pisma charakter dziś Ruty. Rutko, no żem się po prostu wzruszyła :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 09:58 Pewien malarz (żył w naszej galakty- ce), malował nagie panie (akty). Był zajęty robotą i nie wiedział, że oto stale przez to popełniał nietakty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 10:03 Pewien garncarz (Niepołomice) lepił dzbany i wielkie donice. Kiedyś w dzień jeden dżdżysty poczuł wenę artysty i dorobił donicom dwa cyce. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 10:36 Pewną damę (pochodzi spod Warki) dobry Bóg wyposażył w dwie szparki. Nie dał jej wcale brwi, za to cyce aż trzy oraz żuchwę o wyglądzie koparki. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 13:15 Gość portalu: Kurrara napisał(a): > Pewien garncarz (Niepołomice) > lepił dzbany i wielkie donice. > Kiedyś w dzień jeden dżdżysty > poczuł wenę artysty > i dorobił donicom dwa cyce. Pewien garncarz (Niepołomice) lepił dzbany i wielkie donice. Ale kiedyś w upale Poszedł jeszcze krok dalej. Nieprzydatne są przeto w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 18:38 Do kasy dekarza z Pomiechówka co chwilę za stówką wpada stówka, powód prosperity iście wyśmienity – falliczna jest w ofercie dachówka. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 13:44 Dobroczyńca jeden aż z Bangkoku dnia pewnego dostał był amoku. „Ja mam gdzieś sieroty, i bezdomne koty!! Nawet Owsiak nie ma już uroku!" Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 15:03 Jeden znany filantrop z Granady miał skłonności do pewnej przesady. Nie dawał zwykle pieniędzy, ale do ludzi w nędzy o honorze wygłaszał tyrady. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 15:45 Ponoć widziano gdzieś w Łagiewnikach Raz filantropa – Jana Magika Zebrał na dzieci z Afryki A kiedy już miał wyniki Ludzie patrzeli jak z kasą znika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 15:17 Kociarz Roku, niejaki K. Lech, się dowiedział, że z kotem, to grzech. ? Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 15:23 Kociarz Roku, niejaki K. Lech, się dowiedział, że z kotem, to grzech. Więc pobiegł do spowiedzi i trzy dni już tam siedzi- proboszcz przystojny, więc znowu pech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 15:49 Tam gdzie toczy swój nurt Amazonka ponoć czasem widuje się członka, jak zupełnie bez pana, rąbie sobie banana. Gdy był z panem to miała być błonka. Pewna pani, pedantka z Gujany zawsze czarne przywdziewa barchany. Bo obawia się ona, że prześwietli się błona nim się do niej dobierze kochany. Mawiał pewien polityk z Lublina, że nieważne jak facet zaczyna. I nieważne, że rączy, ważne jak to zakończy. Gdy sam skończył to zrzedła mu mina. Pewien poseł co wspiera nam rządy, pani poseł raz dostrzegł narządy. I rzekł: (jakoś tak szło) "Pani jest, że ho! ho!" I nieważne już były poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 18:14 Kociarz Roku, niejaki K. Lech, się dowiedział, że z kotem, to grzech. cóż stąd, gdy żaden kot nie pragnie z wyż. wym. psot po browarach nawet w liczbie trzech? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 19:22 Kociarz Roku, niejaki K. Lech, się dowiedział, że z kotem, to grzech. A przynajmniej z Alikiem, co zaznaczył brat z krzykiem takim, że aż zaparło mu dech. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 19:33 Sri Dżajawardanapura Kotte - tam pojechał Lech K. ze swym kotem. Pupil oznajmił chłopu: "zaległego urlopu mam dzień, lećmy więc samolotem".* *rządowym. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 19:33 Kociarz Roku, niejaki K. Lech, się dowiedział, że z kotem, to grzech. Ale czy ktoś jest gotów Powiedzieć o tym kotu? Przecież biedny [A) zapłacze się na śmie- / B) posika się ze śmiech-] [A) rć / B) u] Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 19:39 Nie napisałem "niepotrzebne skreślić", bo wiem kogo byście skreślili. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 20:27 Kociarz Roku, niejaki K. Lech, się dowiedział, że z kotem to grzech. Całkiem stracił był głowę, znikły fukncje życiowe A/ aż mamusia krzyknęła : "Lech! Wdech!" B/ lekarz przyszedł i machnął: "a niech!" (niepotrzebne skreślić) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 20:59 Kociarz Roku, niejaki [...] *skreślone Woli z kotem, choć przecież ma żonę. Kot ma miękkie futerko I nie goni go z ścierką, I w Toruniu nie ma przepieprzone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 21:21 Kociarz Roku, niejaki K. Lechu, nie chcąc dłużej z kotem żyć w grzechu, w egzotycznym gdzieś kraju cichy ślub wziął z nim w maju, A/ Jarek patrzał z zazdrością na wdechu. B/ Jarek syknął fałszywie: "Oblechu!" (niepotrzebne skreślić) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 20:59 Lechu K. w mieście kotów, Bogocie, jeździł sobie wierzchem na kocie. Siedział pewnie, bez trwogi, choć nad ziemią miał nogi, (dla pewności jechali przy płocie) Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 21:22 Kociarz Roku, niejaki K. Lech, się dowiedział, że z kotem to grzech więc w zimowa zadymke idzie Lech na pielgrzymkę a kot mruczy zmysłowo 'o yeah' Dziewczyny azbym was usciskał! Kurrarko - świetny pomysł, a ten wdech Eilean...dzięki wam ten poniedziałek jest znośny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 21:34 Sher.khan (z rodziny kotów też) niechaj pilnie zważa na tego K. Lecha. Nie wiadomo, czy K. Lech to zaniechał już trwale tych zachowań, czy też nie zaniecha (?) Tygrysie, rzeczywistość podsuwa najlepsze pomysły...:) Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 21:45 Wiedzą o tym nie tylko w Tunisie że sie źle jeździ na (po) tygrysie wiec niech Lech sobie baczy bym go nie obsobaczył za takie o kotach widzimisie. pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Panthera_tigris_2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 21:54 W mieście kotów, powiedzmy, w Tunisie, pragnął jechać Lech K. na tygrysie. Kotek, jak to u kotka, wziął go sobie do środka, choć kartofli nie jadał do dzisiej. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 22:15 W mieście kotów, powiedzmy w Zwardoniu pragnął Lech K. pojechać na słoniu, bez problemu - lecz słoń kota był poczuł woń ekscelencję natychmiast precz poniósł. Dzięki Waszmości ("sher khan" to zdaje się znaczy "książę tygrys" w jakimś wschodnim języku) za dobre słowo. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 22:29 W mieście kotów - nazwijmy je Pisz Przesiadł Lechu się z kota na mysz. Po tej zmianie niedużej Już nie majta odnóżem - Godniej przez to wygląda on tyż. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 22:31 W mieście kotów powiedzmy- Santiago pan prezydęt na kocie pruł nago po co miał sie zasłonic jak go nikt nie dogonił oprócz dnia nastepnego lumbago ?! Dzięki wam i to wtorek przeżyje i moze cały tydzień :) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 22:42 Ach z wizytą będąc w Przysusze pragnął Lech K. polecieć na musze. Burmistrz: "dawać tu muchę, jak nie, utoczę juchę! Nie poleci? Uduszę a zmuszę!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 22:55 Przejeżdżając niechcący przez Radom, siadł K. Lechu na kota ze swadą. Czy to futro, czy trykot? To nie kot, to Pali-kot zakręcony i całkiem nieświadom. (pytają mi się w chałupie, dlaczego się śmieję do monitora?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.02.08, 23:03 Wynajdywać Palikot miał w kraju każdy nonsens, by było jak w raju. Patrzy: bieży K. Lechu, więc go złapał na wdechu, bo waliło zeń jak kotem w maju. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 23:10 Przejeżdżając przejazdem przez Kielce Ze zdumienia Lech zdumiał się wielce. A to wszak oczywista oczywistość, że 300 gram za mało na przejazd w butelce. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 07:42 Pewien rudas,kot mieszkajacy na Wspólnej Wychwalanie LeKota miał sobie za ujmę. Czy ten kot to jakieś celebrity? Zeby tylko nie skonczyl jak Brity. I się wsunął pod ręke ku radosci naszej obopólnej, Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.02.08, 21:27 Na YouTube znajdziesz film o Bogocie*: Jedzie sobie Lech wierzchem na kocie A BOR-owców ekipa W BMW oraz jeepach Ciałem dostęp odgradza hołocie. --- Że co? Że o Łodzi? A na jedno wychodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 16:18 Na YouTube znajdziesz film o miernocie, która będzie kosztować nas krocie. To Donaldu niebożę (ten co działać nie może) bo podobać musi się wciąż chołocie. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 19:22 Na You Tube znajdziesz film poglądowy jak z puli funduszów narodowych tnie dentysta uparty pisowczykom zażartym kanaliki ich zębów jadowych. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 20:08 Jest na YouTube ciekawa kreskówka - Brzydcy ludzie o maleńkich główkach Przez przypadki mową bełkotliwą Odmieniają "prawo", "sprawiedliwość" oraz inne nieznane im słówka. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 20:30 Na You Tube jest też animacja o pisowskich manii wariacjach, dajmy na to psychoza - nie pomoże hipnoza, skuteczna być może kastracja. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 23:04 Na youtube tez znajdziesz dokumenta lny film o rzadach pewnego dementa Niejakiego Gomułki i spólki Co go Kaczor przypomina, jak kazdy pamieta. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.02.08, 23:16 Na YouTube film także można spotkać - Amatorski - z telefonu Nokia. Puste na nim ulice, Zabite okiennice By intymne warunki ten kot miał. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.02.08, 20:08 Pokazano na You Tube nie dla picu, że Lech K. zakupił działkę na księzycu i że sie wybiera w towarzystwie premiera byłego, Alika, żony i có- rki. amen! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.02.08, 20:44 Na YouTube dziś rozróba i draki - Nie ma filmu z Księżyca, chłopaki. Admin strasznie biadolił, Bo ktoś film zapier..ił, A dokładniej, podobno dwóch takich. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.02.08, 08:33 Raz w Pałacu w glorii i chwale order dostał jakis "Benhauer" myslą wszystkie Polaki kto to może być taki -a to drwal* co w robocie miał pałer! *hauer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 21:34 Były premier dziś w pewnej audycji odkrył nowy rodzaj opozycji. I to odkrył już z rana. To koncesjonowana. Strach co dalej przy tej dyspozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 25.02.08, 20:23 Do narciarza - ofermy w Tyrolu mowi zona z pogarda: "glupolu". Ten sie zwierzyl kolegom, to mu rzekli: "Lebiego, albo zastrzel ja, albo to polub". Jednej pannie sie facet ze Zgierza nieustannie wciaz zwierzal i zwierzal. Wyszedl zen kawal zwierza i gdy na niej juz lezal, zaniedlugo byla nieswieza. Widze, ze len Was dopadl :) Pozdrawiam wszystkich- Kurrara Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.02.08, 21:10 Raz północną ścianą Matterhornu Szedł turysta z torebką popcornu W jednej ręce, a w drugiej Radio gra boogie-woogie. Zapytany rzekł: "przecież mi wolno" Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.02.08, 23:11 Usiadł sobie turysta na Rysach napił się i wszystko mu zwisa. Nie, by nie dostrzegł przyrody, by gór nie widział urody… Widzi przecież (w ogólnych zarysach). Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.02.08, 23:26 Włazi w szpilkach paniusia na Zawrat, Za nią mężuś, syn, córka, ciotka, brat Oraz wuj, alkoholik Co się z trudem gramoli I żałuje, że auta nie zabrał. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.02.08, 23:56 Krętą drogą u stóp Annapurny biegnie Szerpa i wzrok ma dość chmurny, bo go ściga po szlaku napalonych pięć jaków, a pechowo założył koturny. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 07:35 Mieszkał raz jeden lama w Tybecie Listem gończym szukany po świecie Więc by nie iśc w kryminał Blond peruczkę przypinał, a silikon w stanik (choc go gniecie) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 10:16 Straszna zima na szczycie Mt. Logan Tęgi mróz i wichura sroga. Jakaś w klapkach babina Na szczyt wolno się wspina - Zawróć babciu, nie tędy droga* *do Miami Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 21:41 Ksiądz się wspina na skalne progi, coraz trudniej mu stawiać nogi… Wysoko już jak cholera, prawda do niego dociera, że nie wszystkie prowadzą drogi* * do Rzymu Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 22:09 Czekan wbiwszy w lodowiec taternik Coraz wyżej i wyżej zapierni- cza, by wreszcie na szczycie Odlać się. Rozumi(e)cie, Alpiniści - ludzie charakterni. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 22:19 Zył rosomak gdzies w górach Alaski co jeść lubił nieswieże kiełbaski chuch wiec przykry miał taki az mu przywiózł tik taki z miasta jeden znajomy pies husky. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 22:40 Żyła kaczka w krzaczkach nad Notecią, Kiedy lis nić żywota jej przeciął. Ale wnet zwymiotował - Kaczka była niezdrowa* *Ku przestrodze piszę to dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 23:01 Żyła kaczka w krzaczkach nad Bzurą pod ochroną (BORowiec z kaburą) az ją trachnął gajowy co to w lesie był nowy i skonczyło od mamy się burą. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 23:24 Żyła kaczka w krzaczkach nad Pilicą, Co marzyła, by zostać orlicą. Łeb wznosiła wysoko I błyszczało jej oko Kiedy dziobem kłapała (z próchnicą). Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.02.08, 23:47 Żyła kaczka w szuwarach nad Wieprzem co wyniki miała nie najlepsze sondaży - więc cały drób ja wydał na ludzi łup a oni spozyli ją ( z pieprzem) tfu, jak się zacznie o kaczkach to skończyć nie można! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.02.08, 11:17 Żyła kaczka w moczarach nad Bzurą Mikra duchem i mikra posturą. Wszystko piknie, hmmm chociaż Zastanawia ten Moczar. Widać zgodne to z kaczą naturą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 25.02.08, 23:14 W Paryzu na placu Pigale przechadza sie wiele lal- jednak zadna stanac nie moze bo wtedy, o nie daj Boze, oskarzona zostanie o bierny racolage* *zaczepianie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:41 Pewien smakosz, co mieszkal w Jasle, libil spozyc golabki na masle. A malzonka razy sto ostrzegala: Sadysto, ekologow na glowe ci nasle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:43 Byl urzednik z miasteczka Kobylka, ktory wlazil szefowi do tylka. Az raz przyjrzal sie chylkiem: Tylek, owszem, byl tylkiem, ale glowa - totalna pomylka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:45 Zas urzedas znad pieknej Noteci urzedniczkom trzem zrobil raz dzieci. Te w odwecie zdradziecko tez zrobily mu dziecko, a to luty byl 23. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:47 Jedna stara ksiegowa (Polesie) przychodzila do pracy w toplesie. Szef w te sprawe nie wnikal no i oko przymykal az do czasu, gdy zemdlal pan Wiesiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:48 Pani Ani z urzedu we Wschowej wpadl raz biust do drukarki sluzbowej. Takie tego sa skutki, ze w projekcie dwa sutki ma budowla, posrodku zas rowek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.02.08, 17:51 Marian z pralni, co w miescie zyl na G, wsadzil sobie malego raz w magiel. Jak wyciagnal go potem, chodzil z dziwnym lopotem: byl szeroki i plaski jak zagiel. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.02.08, 18:49 Panna Jadzia rodem z Oleśnicy W bardzo kusej chadzała spódnicy. Każdy, widząc jej uda, Liczył, że mu się uda Zoczyć szynkę i część polędwicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 16:51 Raz emeryt w kolejce stał w ZUS-ie i w kolejce też ujrzał Marusię. I był w wielkiej rozterce, tu kolejka tam serce i z rozterki tej siadł na kaktusie. Pewna pani Środkowa Alaska, miała husky opatrzyć kutaska. Ale wyszło z niej zwierzę wciąż do ręki go bierze. No a husky z radości aż mlaska. Pewna pani Gołąbek Podlaski za namiastkę użyła podpaski. Pan zaś czując podnietę skusił ją na minetę, stąd podwójne wydawał on mlaski. Pewien kowboj, co mieszkał w Teksasie łatwo uwiódł ponętną blond Kasię. Była z niego pokraka, lecz potrafił kozaka on zatańczyć na swoim kutasie. Była sobie w Warszawie raz kaczka, co braciszka zwodziła bliźniaczka. A gdy duża już była całe tłumy zwodziła i tym tłumom do dzisiaj się wciąż czka. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 19:59 Linoskoczek, co mieszkał w Berlinie raz podskoczył po winie na linie tak niefortunnie, że dziś jest w trumnie. Pamięć o nim wśród nas nie zaginie. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 20:05 Nieuchwytny złodziej w Bukareszcie się zakochał no i wpadł nareszcie. Nim nastał ranek skradł był jej wianek… Resztę życia spędzi on w areszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 20:10 Jeden stary złośnik spod Tatr całkiem głupio wciąż pluł pod wiatr. Popadł w przesadę, a że pluł jadem, więc niestety wkrótce się zatr (uł) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 20:16 Elegant jeden z zapadłej wiochy w sprawie ubrania wciąż stroi fochy. Chce się podobać każdemu, no i pewnie dlatemu pod spodniami nosi pończochy. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.02.08, 21:05 Pewna kobieta ze wsi Rogi wydepilować chciała nogi. Lecz by sięgnąć niżej kolan nie starczyła dobra wola - musiała skończyć też kurs jogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 21:33 Pewien Czesiek z samego Olsztyna swój dzień pracy tak zwykle zaczyna: w gabinecie dwie Jadzie, dział zamówień gdzieś w sadzie i to tylko jest pierwsza godzina. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.03.08, 12:02 Panna Jadzia, nie wstając od biurka Stringi sobie dziergała ze sznurka. Kiedy wchodził szef, Jurek Gdzieś chowała ten sznurek I szydełko - stąd dziurka u Jurka. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.03.08, 14:23 Była kiedyś kelnerka w Ostrawie, Wzrostu miała 3 metry (prawie). Gość, co wypił piw tyle, Że ją klepnąć chciał w tyłek Musiał sobie taboret podstawić. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.03.08, 15:01 Żyła kiedyś w Bańskiej Bystrzycy Panna znana z tak wielkich cycy, Że gdy stała nad Hronem To jak mosty zwodzone Były. Tonęli zalotnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 03.03.08, 16:29 Zaś facecik, co mieszka gdzieś w Tos- kanii, wielkich rozmiarów ma nos. Kiedy jedzie tramwajem, nos mu oknem wystaje wagon wcześniej lecz, zapewniam wos. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.03.08, 17:05 Pewien majtek zjadłszy pizzę Riga Puszczał bąki i za burtę rzygał. Pamiętajcie - to ściema Z tym orkanem jest Emma, A na myśl o opadach się wzdrygam. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.03.08, 07:52 Pewien Polak w barze w Katalonii na kelnera „please, kawa” zadzwonil wkrotce kelner podawa, lecz nie z mlekiem ta Cava no i bardziej uderza do skroni. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.03.08, 08:33 Siedzi Polak w barze (Costa Brava) Na stoliku śmietanka i Cava Cukier, słodzik i miód - A ta Cava wciąż Brut Podejrzana niezwykle to sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 04.03.08, 11:09 W chińskim barze na Costa Brava Polak rzekł: Wkurzająca to sprawa, kiedy porą już nocną zataczając się mocno znów mu zbiegła z talerza potrawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 04.03.08, 11:40 Nowoczesna babunia z Popradu nie gotuje dziadkowi obiadu. Rzecz wiadoma- bo najpierw musi usiąść na skype'ie, jakimś forum no i gadu-gadu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 04.03.08, 12:25 Klientowi spod Radzymina po talerzu raz szła witamina. Sądząc po tym, że cała przy tym się zataczała, raczej chłopak był to, nie dziewczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.03.08, 19:19 Kucharzowi znanemu spod Żor z gara nagle wyskoczył raz por. Potem jeszcze kapary, zgrabnie dobrane w pary do kucharskich dołączyły zmor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 21:17 Raz w stołówce widząc kobitę, Zdzisio rzekł jej: „Bon apetite”. Ona rzekła mu: „Won”. On: „A gdzie jest bon ton”. Więc uznała go za kosmitę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.03.08, 07:53 Krótkowzroczna nijaka M. Lucy w każdym oku ma 4 minusy. I to pewnie dlatego czasem z męża kolegą różne w łóżku wyczynia psikusy. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 11:57 Pewna starsza Pani z Ostrołęki Z szklanki wyjąwszy sztuczne szczęki Namiętnie gryzła kochanka. Ale rozbiła się szklanka - Płacz teraz słychać i jęki. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 15:19 Dalekowidzka z miasteczka Prusy ma w obu oczach po cztery plusy. Z bliska małżonka nie widzi członka, i całe szczęście, bo strasznie kusy. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 15:35 Jest optymista w mieście Bereza, co ma okrutnie zbieżnego zeza. Więc kiedy w lustro rzuca spojrzenia, widzi w nim, że ma dwa przyrodzenia - to optymizmu jego geneza. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 21:12 Żyje spokojnie sobie w Koninie teściowa co ma kurrarę w ślinie. Pluje zaś celnie, razi piekielnie. Zięć żaden babie się nie wywinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.03.08, 22:46 Wspomniał facet dziś z Ostrołęki jak mu wtedy trach!- kondom pękł. I westchnął bardzo zgnębiony czyniąc obok swej żony przed ołtarzem niezgrabne przyklęki. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.03.08, 23:21 Rzekł w czwartek mąż w Tczewie do żony, Że czuje się dziwnie zmęczony, I z seksu dziś nici - A powód był tyci, I problem kiepsko postawiony. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.03.08, 00:04 Na Borneo lub gdzieś w księstwie Bhutan Zwisał sobie z drzewa orangutan Dzierżąc w łapie palmtopa - Co za kawał jełopa, Myśli - maila ktoś wyśle jemu tam! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.03.08, 02:02 W Murzasichlach rzekł baca do żony (Człek był mądry, chociaż nie uczony) Pasąc owce dziś z rana Z notebookiem na kolanach - "Dzień bez Eilean - to dzień jest stracony" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.03.08, 16:13 Pewna żona niewierna z wsi Bogi przyprawiła mężowi raz rogi. Odtąd gdy co niedziela wraca spity jak bela, pod jej wałkiem się stawia bez trwogi. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.03.08, 22:24 Raz Eskimos z Grenlandii siadł w kucki zzówał z nóg swych spocone onucki wprost z e-bayu od żony dostał dziś Salomony żeby zapach w ich igloo był ludzki Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.03.08, 20:04 Uczyl menel pod drzewem akacji co to proces jest winifikacji ”drozdze plus jablek pare troche siarki, w szklo zalej podaj do ze sniadaniem kolacji”. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 16:11 Pani z miasta (czy nie był to Bytom) Zwykła siebie uważać elytom "To co czujesz z mej chaty To nie smród lecz miazmaty" Wszaże była uczonom kobitom Odpowiedz Link Zgłoś
fretka.z.dredami Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 16:30 Pani tej mąż (a był on z Psiej Wólki) w nosie dłubał wciąż i kręcił kulki. Gdy nakręcił ich sporo tak do żony rzekł: Zmoro ty cholerna, to zamiast cebulki! Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.03.08, 20:14 Staruszek do staruszki na Plantach Szepnal: gdyby nie bylo Warianta Ktoz by to moja duszko, smiechem draznil ci uszko? (lecz nic wiecej, Madonna Santa!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.03.08, 11:08 Raz gajowy Marucha w Nieświerzu zdybał w lesie świstaka na jeżu. Potem małą mogiłkę obok wykopał chyłkiem, bo się przyda jak amen w pacierzu. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 21:29 Raz gajowy Marucha w Nieświerzu Tłukł żołędzie w mosiężnym moździerzu, By nakarmić warchlaka, Przy czym prawda jest taka, Że przytywszy, ów legł na talerzu. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 07:21 Dziś gajowy Marucha z Nieświerza szlachetnego udaje rycerza. Ale powód jest taki, że on lubi zwierzaki, znajomego ma bowiem kuśnierza. Odpowiedz Link Zgłoś
irsila Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 08:22 Wściekły gajowy z Nieświerza, na Kleszcza się zamierzał. Zostały ze zwierza kłaki, jakieś rozbryzgane flaki. Teraz się prokurator do niego przymierza. ps. ot samo życie, w "uwadze" zasłyszałam czy gdzieś Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 21:39 Raz gajowy Marucha w Szypliszkach Nalał sobie bimbru do kieliszka. Wypił. Drugi i trzeci, Zagryzł, czym mu podleci: "Teraz w mordę ci mogę dać, Miszka!". Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.03.08, 21:45 Raz gajowy Marucha ze Świnnej był się oddał rozrywce niewinnej – podpatrywał zwierzęta. Żadne go nie pamięta, niewidoczny był w szacie roślinnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 13.03.08, 23:08 Raz gajowy Marucha z Nieswierza nie odmowil przed ru**aniem pacierza- przerazona Maruchowa biadoli "dzidzius bedzie mial diable rogi". By odczynic wyturlala sie w stogu pierza. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 00:22 Raz gajowy Marucha z Nieświeża Się na łosia zasadzić zamierzał. W okolicy więc trwoga, Zwłaszcza ci, co o rogach Łeb wychylić się boją z alkierza. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 09:53 Pan gajowy Marucha z Niechorza Bardzo blisko ma z lasu do morza, Więc, niekiedy tak bywa, Idzie z łanią popływać Albo z klępą (nie każda jest hoża). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.03.08, 12:45 Szedł gajowy Marucha (był z Tychów), a cień za nim się skradał po cichu. Więc ze strzelby wymierzył i nań wrzasnął: "Byś nie żył, gdybym nie był tak dobry, oprychu!" Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.03.08, 15:04 Z pewną łanią gajowy w Nieszawie był się oddał zabawie na trawie. Łania najpierw wniebowzięta, później zaś o alimenta go skarżyła będąc w ciąży (prawie). Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.03.08, 20:26 Z parafianką kleryk w Koninie uniesienie miał na pierzynie. Ona odloty miała, on niesyty jej ciała sądził, że duch święty nań spłynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Jajko IP: *.chello.pl 14.03.08, 19:04 Z obliczu zbliżających się świąt "jajecznych" proponuję rozwinąć temat JAJKA :) Próbuję: Jedno jajko gdzieś w Kampinosie chciało w talii równe być osie. Zacisnęło pas w pasie i w niedługim już czasie zgrabne z niego zrobiło się 8. No a jajko, co żyło nad Mozą, było ciężką dotknięte skoliozą. I w ogrodzie nad piwem łkało, że takie krzywe pod szaleńczo pachnącą mimozą. Inne jajo owalne znad Pratu cień rzucało o kształcie kwadratu. ? Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Jajko 14.03.08, 20:04 Inne jajo owalne znad Pratu cień rzucało o kształcie kwadratu. Choć nie bardzo rozumne Z tego faktu jest dumne: „Jestem jajo wielkiego formatu!” Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Jajko 14.03.08, 20:13 Inne jajko gdzieś chyba znad Bzury trochę było mądrzejsze od kury. Kura: „To bzdura! Mój syn lub córa mocno przesadza. Rozstrzygnie jury.” Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Jajko 14.03.08, 21:58 Na wielkim balu w stanie Ohio jajo w objęcia porwało jajo. Tańczyły do upadłego i przypuszczalnie dlatego do jajecznicy się dziś nadają. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Jajko 14.03.08, 22:56 Myśli jajko znad rzeki Bzura "Co wpierw było: ja czy też kura?" I zgłębiało do rana Genealogii arkana Wywodząc ród swój od wstrętnego jaszczura. Odpowiedz Link Zgłoś
matyldazalogowana Re: Jajko 15.03.08, 17:02 Pewne jajo owalne znad Pratu cień rzucało o kształcie kwadratu. stu uczonych dumało co by wyjść z niego miało? w końcu wyszło nam: 3bezatu. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Jajko 14.03.08, 22:49 Inne jajo owalne znad Pratu cień rzucało o kształcie kwadratu. Ta co zniosła go kura chodzi dziś w srusich piórach zamiast pudru używa brokatu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.chello.pl 15.03.08, 01:16 Jedno jajko w rejonie Yamato całkiem ścięło w gorące się lato. To dlatego, że kiedy miało dziwne dwa dredy, kogut zgryźliwie rzekł: "Ci h... na to". Odpowiedz Link Zgłoś
matyldazalogowana Re: Jajko 15.03.08, 16:58 U chirurga (okolice Ohaja) traswestyta przymierzał raz jaja kłopot z tymże miał wielki w końcu wybrał XL-ki (chociaż bił się z tą myślą od maja) Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Jajko 15.03.08, 17:36 Pewien chłopak, a był on z wsi Jatki Chwalił był się do swojej matk: Na Wielkanoc od Hanki Dwie dostałem pisanki Nie pokażę, bo brudne mam gatki Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Jajko 15.03.08, 17:51 Raz do szewca w pobliżu Kalkuty przyszło jajko zamówić półbuty. Szewc z początku się wzburzył: "Przecież nie masz odnóży!", po czym brechtał przez cztery minuty. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jajko 15.03.08, 18:46 W Wielkanoc pewien gość z miasta Ryki Na jajkach pisał był donosiki. Po czym pędził do księdza I te jajka poświęcał Bowiem prawym był on katolikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jajko 15.03.08, 18:51 Inne jajo owalne znad Pratu cień rzucało o kształcie kwadratu, A dokładniej to rombu - I ku zdziwieniu głąbów, Zezwolenie miało z magistratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Jajko IP: *.dsl.club-internet.fr 17.03.08, 16:32 Jaja nie kwadratowe lecz owalne sa, panowie i dzieki owej owalnosci uzywane sa aby poscic- wiec supelek zwiazcie i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Jajko 18.03.08, 09:37 Ma więc jajo prosto z Kórnika swe pięć minut (czeka publika) żąda w mediach PijaRu wizażystów też paru, jak nie, to ucieknie z koszyka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.chello.pl 18.03.08, 11:37 Jedno jajo szło raz do stylisty zmieniać kształt w sposób oczywisty. Potem rzekło: "Owalem nowym wszystkich powalę w dzionek czy to słoneczny, czy dżdżysty". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Jajko + zaległości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:03 Skrzynka jajek na półce w Realu o prawdziwym marzyła raz balu. Wtem rozległy się huki, bowiem były już zbuki i był bal jak w komicznym serialu. Pewne jajo, choć kurze, w Koluszkach poruszało na własnych się nóżkach. Więc sensację wzbudziło, lecz się w końcu rozbiło. Dziś się mówi o wierzbie i gruszkach. Jedno jajo gdzieś hen na Saharze piło piwo w lokalnym browarze. Pół godziny minęło i zupełnie je ścięło. Wśród zakąsek już jest przy tatarze. Raz dwa jajka (w tle rzeka Rospuda) między damskie dostały się uda. Że to strefa chroniona jest spuszczona zasłona na to, jakie tam działy się cuda. Raz Gajowy Marucha z Nieświerza miał przygodę z panienką z Wybrzeża. Gdy przygodę wspomina mocno rzednie mu mina. Woli goło już usiąść na jeża. Pewna pani na wczasach w Giżycku na ognisku raz siadła przy Icku. Icek nie był poczwara, bara było więc bara... Są wspomnienia i krosty na cycku. Po kochanka porządnej robocie się przymila doń pani :"Mój kocie". Jak się kotek mój czuje? Czy mój kot Ci smakuje? Śmiało; możesz wyrazić to w złocie. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Jajko 18.03.08, 20:45 Nowoczesne raz jajo gdzieś w Jankach do stylisty wybrało się z ranka. Gdy wróciło wieczorem połyskując kolorem inne jaja wrzasnęły: Pisanka..!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:42 Pewne jajo owalne znad Pratu cień rzucało znanego formatu. Raz elipsa, raz koło, ale zawsze wesoło. Jeden złoty nie licząc w tym VAT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.chello.pl 20.03.08, 11:17 Jedno jajko z przedmieścia Unieścia to wygląda dosłownie jak sześcian. To dlatego, że w pracy się obija (są tacy) i kantuje teściową i teścia. Zdzisiu, piękna eksplozja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 23:21 Liczne panie z osady spod Praszki bardzo lubią świąteczne igraszki. Jest lokalnym zwyczajem męskim kaczać też jajem. Stąd nieludzkie dochodzą z niej wrzaski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 11:32 Każde jajko - czy S, czy XL przed świętami jedyny ma cel: takoż chłopu, niewieście pragnie udać się w cieście; bez wyjątku od Tatr aż po Hel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 15:33 W kosz z jajkami w wiosce Stóg zakradł się zdradziecko zbuk. Że z Platformy ta zakała kraj wnet poinformowała zbulwersowana E. Kruk. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Jajko 21.03.08, 19:56 W małej wiosce pod Chojnicami mieszkał kleryk z pięknymi jajami. Były ślicznie kraszone kolorami znaczone więc wstrząsały parafiankami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 22:47 Do koszyczka z święconką gdzieś w Jankach przyszło jajko, a raczej pisanka. Białe jajko zapyta: "Czy pan jest transwestyta?", kurczakowi zaś zmiękły kolanka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 23:04 Jajka dwa, co na świat przyszły w Łebie, przytulały się mocno do siebie. Skutkiem tego niedługo a dokładnie przed drugą powstał omlet ten, proszę ja ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Jajko 22.03.08, 08:09 Jedno jajko w dalekim Darfurze dosyć ostro stawiało się kurze. Kura na jajo siadła i pyskówka upadła. Potem poszła tańczyć na rurze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 22:50 Jedno jajo, co było już w mieście chciało bardzo być w zrazach, nie w cieście. Miało różne przygody, wreszcie wrzącej gar wody... W majonezie więc zjedli go „teście”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciasna Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.euro-net.pl 16.03.08, 17:51 Wracajac do sprawy eryka Pewnie krowa mu na łeb nie nasika Więc wiaro powiem wam ze daleko hen Przyjdzie szlachta i wejdzie w wezniezdaj.pl Odpowiedz Link Zgłoś
radecque Re: Ciasna 17.03.08, 15:58 Przeczytałem i trwam w osłupieniu. Sołtysowa we wsi Krasna W swym umyśle jest dość ciasna Sołtys twierdzi: Plotki głupie!!! Nie w umyśle tylko w dupie Ciasna on jest lecz własna! Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.03.08, 22:39 Pewien zwyczajny Eryk Przeczytał Ciasnej "limeryk": Nic się kupy nie trzyma Więc kłonicy się ima Lecz nie zdążył - dostał nagłej cholery Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.03.08, 09:50 Był zaś Eryk z Północnej Azji zwolennikiem paronomazji. Jak już nabrał ochoty pieścił słowem przez dotyk nawet tych po mózgu aplazji. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.03.08, 23:28 Pewien Ingusz z północnej Abchazji Werszoklectwem swym zyskał aplauz i Swego kunsztu arkana Perzentował do rana Cerebralnej tak doznał aplazji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 19.03.08, 17:38 W kraju, gdzie miast złotego jest rupia, gość na dupie wyłącznie się skupia. Byle była w spódnicy, w sumie więc bez różnicy, czy kobieca czy jakaś biskupia. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.03.08, 18:29 Mieszka pewien człowiek w Głogowie, który cały świat ma na głowie. Kiedyś omal mu spadł gdy przytaknął. I zbladł. Przytakuje dziś ruchem powiek. Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.03.08, 23:17 Mieszka pewien człowiek w Głogowie O czym myśli na codzień - kto go wie? Czy o zabawieniu świata, Czy, że wszystko mu lata koło dupy? I tak ci nie powie. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Biała Wielkanoc 21.03.08, 20:34 Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec, pcha swą głowę uparty zawilec... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 08:00 Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec, pcha swą głowę uparty zawilec. Wiosna latoś wymraża, to nieczęsto się zdarza. Równie rzadko jak w śniegu goryle. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 08:13 Wśród zadymki, opodal Poznania, mknie zajączek - tym razem na saniach. Wielkanocne pisanki obciążają mu sanki, a przez mróz jest bliski skonania. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 11:10 Pośród śniegów, za przysiółkiem Krajka drżą na mrozie wielkanocne jajka. One podczas święconki znów dostaną trzęsionki Uratować je może kufajka. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 11:20 Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec, pcha swą głowę uparty zawilec. Ten śnieg – wrzeszczy - to błąd, wpuścić mnie, jestem stąd! Ja mam prawo, ja jestem tubylec!” Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 11:25 Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec, pcha swą głowę uparty zawilec. Wielkanoc już jutro, ubiorę się w futro i zostanę, ja przecież tubylec!” Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 11:33 Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec, pcha swą głowę uparty zawilec. Zastanówmy się zatem, Czy jest strusiem, czy kwiatem, Bo wystawić by łeb mógł. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Biała Wielkanoc 22.03.08, 13:33 Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec, pcha swą głowę uparty zawilec. Stęka, sapie i jęczy, w końcu sukces trud zwieńczył. Coś tu nie gra! Miały być już motyle! Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Biała Wielkanoc 23.03.08, 06:17 Przez zwał śniegu, gdzie senny Gnilec, pcha swą głowę uparty zawilec. niech nikogo nie dziwi - wszedł do domu, by w tivi pogodynkę pooglądać przez chwilę. A usiadłszy na starym zaś krzyśle rzekł po długim, głębokim namyśle: "Potop" w piątek, sobotę, co dzień zaś Harry Potter, po tych świętach utopię się w Wiśle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Wielkanoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.08, 16:11 Rzekł półgłosem Makowiec spod Górek: "Niezła babka, no popatrz, Mazurek!" Wściekły Sernik zaś ziewa i te święta olewa, bo rodzynki wydłubał mu Jurek. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Wielkanoc 23.03.08, 21:18 Rzekł półgębkiem Piernik do Cwibaka: "Może stary, czas zalać robaka?" Babka na to: "Pedały, Po pijakuście chciały Się p... gdzieś w trzewiach i flakach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Wielkanoc + jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 14:39 Raz mazurek piaskową chciał babkę (były święta) poprosić o łapkę. Lecz nim zdążył, szalony, został szybko zjedzony. Bo na niego też miano już chrapkę. Raz prosiła pisanka pisankę, czy pożyczy na chwilę skakankę. Zając z cukru, ten młody, chce z nią zrobić zawody, a ta jak jej nie puści wiązankę. Gdy do pana wciąż pani zagaja pan rozmyśla czy nie znieść by jaja. Przed świętami padało, o czym myślał, się stało. I tak będzie miał ponoć do maja. Pewne jajko od kury znad Bzury to się orłów wciąż trzyma, nie kury. Mówi, że siebie potnie, chyba,że zrobi lotnię i poleci wysoko nad chmury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 23:29 Raz do pana małżonka zagaja: "Może umyłbyś dzisiaj tak jaja?" Lecz tak zarósł był brudem, że odlepić je cudem się zdawało, więc umył je z kraja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 23:43 Pewne jajko od kury znad Bzury stosowało wymyślne tortury na swej mamie, więc kurze, chociaż było nieduże, a wręcz filigranowej postury. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 25.03.08, 00:10 Pewne jajko od kury znad Bzury Chciało po raz nie wiem już który Wykluć z siebie sokoła, A to inna jest zgoła Bajka, jeśli nie zwyczajne bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Wielkanoc + jajo 26.03.08, 17:04 Pewne jajo od kury znad Bzury pokazało z nienacka pazury. Póżniej oczy i kuper oraz grzebień - wręcz super. Potem poszło uderzać w konkury. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 27.03.08, 07:07 Święcił jaja ksiądz w Piasecznie, co w koszyku leżą grzecznie. Tylko jedno jajko, kacze Zamiast grzecznie leżeć kwacze - No, może dwa, ostatecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Wielkanoc + jajo IP: *.aster.pl 27.03.08, 15:00 Pewne jajko od kury znad Bzury, purytańskim będąc z natury, wstydzi się być pisanką ; nosi wprawdzie pstre wdzianko, lecz pod grozbą akupunktury. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 27.03.08, 16:03 Pewne jajko od kury znad Bzury, dość frywolnym będąc z natury, malowało się w szlaczek (właśnie tam - nie inaczej) Aż dziwiły się Koryntu córy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 27.03.08, 18:40 Niecierpliwi się jajko nad Bzurą: Kiedy wreszcie będę już kurą? I po boczkach się szura: Gdzie podziały się pióra? I się kogut umawiał na którą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 27.03.08, 22:48 Już za młodu jajo nad Bzurą nie grzeszyło nadmierną kulturą w święta zaś pękło z hukiem okazując się zbukiem, takie faux-pas, że wszystkich zamuro (wało) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Wielkanoc + jajo 27.03.08, 23:24 Pewne jajo od kury znad Bzury przeszło bardzo bolesne tortury Siadła na nim strusica potem słonia samica. Dało z bólu popis koloratury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 28.03.08, 01:10 Jajko- mama z Kanady (z Toronta) chciała dziecko postawić do kąta. Więc choć niezbyt to miłe to je wcisła na siłę, teraz płacze biedaczka i sprząta. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 28.03.08, 09:02 Pewne jajko z Kanady (Winnipeg) Mały, wredny, śmierdzący był typek. We łbie same swawole, Turlać zwykł się po stole, A spożyty - był źródłem wysypek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Wielkanoc + jajo IP: *.aster.pl 28.03.08, 10:16 Żąda jajo z Kanady (Calgary) by dostarczać mu uciech bez miary, bowiem gdy się zasmuci, wszyscy chodzą jak struci, gdyż wydziela smrodliwe opary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 28.03.08, 13:19 Kpił raz z jaja chłop we wsi Zawada mówiąc, że na okrągło wciąż gada. Jajo na to, że wcale, gada przecież owalem i tak, że się do druku nie nada. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 28.03.08, 14:26 Żąda jajo z Kanady (Halifax) Żeby w omlet nie sypać mu syfa - Żadnych pieprzy, ni soli Bo go żółtko rozboli I na pomoc zawezwie szeryfa. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 29.03.08, 18:08 Pewne jajo z Kanady (Saskatoon), też rzucało cień w kształcie kwadratu. Z tą wszelako różnicą - będąc już jajecznicą, Z cieniem swoim nie wzięło rozbratu. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Wielkanoc + jajo 30.03.08, 05:15 Pewne jajo z Detroit (to w USA) sepleniło:"mnie prosę nie rusać, nie chcę stselać tu focha tsąść się, zucać, cy slochać lec rusanie to dla mnie katusa" W całym USA, a nadto w Carmody (gdzie przestępczość najniższa jest w środy) ostrzegają czasami aby nie trząść jajami co seplenią. (grozi strata swobody). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Wielkanoc + jajo IP: *.chello.pl 30.03.08, 11:24 Pewno jajko z Nevady (też USA) siadło kiedyś na kolcu kaktusa. Mówią Siuksy (Indiany): "Patrzcie, jaki nadziany, tylko wcale się facet nie rusa". Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Wielkanoc + jajo 30.03.08, 20:01 Pewne jajko z Bazy Guantanamo, siedzi sobie - za co, nie wie samo. Za kurę? Za koguta? Za robótki na drutach? Ktoś podrzucił je z związku z Osamą. Odpowiedz Link Zgłoś
radecque Jajo 31.03.08, 15:09 Pewne jajko w lodówce w Boliwi Na sąsiada się boczy i krzywi: Trza się golić mój panie! Na co sąsiad: Baranie! Jam nie jajko! Jam zwykłe jest kiwi! Przekład dowcipów na limeryki zapoczątkowała stała bywalczyni tego wątku (kto czyta ten wie) limerykiem o Marii Dziewicy i zającu - zresztą świetnym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Jajo IP: *.chello.pl 02.04.08, 11:10 Był misjonarz włochaty z Boliwii, co jaj nie miał zupełnie, lecz kiwi. A że rosną tam takie prawie na każdym krzaku, to ich widok kochanek nie dziwi. Chyba kojarzę, Janie, to było ze 3 lata temu :) Pozdrawiam, K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Jajo IP: *.chello.pl 02.04.08, 11:22 Karmelita z Boliwii też (bosy) zamiast jaj nosił sobie kokosy. Że urocze jak w bajce kokosowe te jajce wokół słyszał zachwytu wciąż głosy. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 30.03.08, 16:39 Pewien pan Eryk, ten z Lizbony, był zawsze wiosną odurzony. Kwitnących kwiatów wiele oraz cud ptasie trele sprawiały, że lgnął on do żony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 21:52 Raz poeta, co był z Ałma Aty pisał sonet do pewnej Renaty. Że był nerwus, choleryk, więc napisał limeryk. No i musiał ją spisać na straty. Pan senator, co był w Ałma Acie śnił, że szewcem on jest na etacie. I dla pięknej Moniki właśnie zrobił trzewiki, a tu sesja go budzi w senacie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b To może koniec z jajami... 01.04.08, 17:41 Trafił pewien facet (gdy umarł) do Piekła, Patrzy, a tam żona i teściowa wściekła, Jest wujek z Szczecina I cała rodzina I tylko brak kotki, choć zdechła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: To może koniec z jajami... IP: *.dsl.club-internet.fr 01.04.08, 19:46 Trafil facet(gdy umarl) do Nieba, patrzy, i bierze go cholera, nie ma dziwek i piwa jeno wiara spiwa, nawet zagrac sie nie da w pokera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: To może koniec z jajami... IP: *.aster.pl 02.04.08, 10:26 Korpulentny śpiewak z Miami co baryton miał jak aksamit, zakończywszy cud-dietę zaszczebiotał falsetem : mam figurę, lecz koniec z jajami ! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: To może koniec z jajami... 02.04.08, 17:22 Siedzi oprych w więzieniu Sing Sing - Brudna cela, ze ścian leci tynk. Dostał 40 latek Bo miał jaja włochate I to włos był dowodem, I think. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: To może koniec z jajami... IP: *.chello.pl 02.04.08, 18:30 Ucierała kobitka pod Brześciem jaja z cukrem plus pieprz (ziaren dwieście) Mąż jej na to rzekł: "Aj! Weź, Dorota, bez jaj!", więc kolację dziś jedzą na mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: To może koniec z jajami... IP: *.chello.pl 02.04.08, 18:53 A w temacie Eryka, to w Peszcie, ptaszek w prawym uwierał go meszcie. Tym, co zechcą rzec: "Daj spokój, człeku, bez jaj", to potwierdzam: bez jaj, bez, uwierzcie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: To może koniec z jajami... 02.04.08, 18:56 Smażył kiedyś kucharz na Szyndzielni Kopę jaj na ogromnej patelni. A że zalał się w trupa, Miast kopy była kupa, Więc krzywili się goście niedzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: To może koniec z jajami... IP: *.chello.pl 02.04.08, 19:16 Smażył dziadziuś na wschód od Przysuchy bez jaj całkiem (zupełnie) racuchy. Bo zmysł smaku zatracił, więc mu krzyczą: "Jaj trza ci!", lecz on też oprócz tego był głuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: To może koniec z jajami... 02.04.08, 19:27 Zdrowy życia tryb modny w Krakowie Bezżółtkowe więc jaja Panowie Noszą teraz w koszykach A i kiełbaska znika Z diety Pań, bo tucząca, nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: To może koniec z jajami... 02.04.08, 19:40 Na trzech jajach na środku Sahary Siedział struś - i nie dacie mi wiary - Nagle słychać ryk lwa, Jaja są tylko dwa Za to hełm ma na głowie tchórz stary. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: To może koniec z jajami... 03.04.08, 06:26 Kogutowi w kurniku pod Zwickau rzekła kura:"nie będziesz już brykał! idzie wiosna i maj, dość mam nieślubnych jaj, ty zrób sobie jakiegoś zastrzyka!" Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: To może koniec z jajami... 03.04.08, 17:25 Przygnębienie panuje w kurniku. Przyszedł kapłon (kur wpadł pod wehikuł). Niby duszę ma czystą i troskliwy dla piskląt Ale jednak to nie kukuryku! Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: To może koniec z jajami... 03.04.08, 18:03 Słychać płacz aż pod miastem Kordoba (gdzie ów kur zginął i trwa żałoba) każda z przezacnych płaczek po nim z rozpaczy gdacze, no bo nikt tak jak on nie podziobał. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: To może koniec z jajami... 03.04.08, 20:07 Piękny pogrzeb miał kogut w Ustrzykach (tam najtaniej, jak z tego wynika) A kury osowiałe Gregoriańskim chorałem Odśpiewały "Requiem" dla umrzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: To może koniec z jajami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 21:07 Pewna pani w przedziwnym dość fioku raz dostrzegła premiera w rozkroku. I przy myśli zamęcie wyjaśniała zawzięcie, że parlament to takie sudoku. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: To może koniec z jajami... 04.04.08, 07:56 Gotowała babinka w Prabutach Na męskości czarnego koguta Rosół dla swego dziadka - No i pech, znaczy wpadka (Ze aż wstyd pisać o tym mi tutaj). Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: To może koniec z jajami... 04.04.08, 15:42 Tumult słychać z jednego podwórka tam harmider robi pan przepiórka, że się chce zwać przepiórek, gdyż jest ojcem trzech córek (miałby sześć lecz nakłada kapturka) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: To może koniec z jajami... 04.04.08, 16:56 Indyk zasię czerwone korale, Preferencji nie kryjąc swych wcale Obnosi po podwórku. Więc słychać jazgot Burków Spadaj stąd ty ... (indyku) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: To może koniec z jajami... 04.04.08, 22:35 Pewna zwykła kura z Zadupia dla koguta jest już za głupia. Kiedy zrobił maturę, to porzucił swą kurę i na kaczkach teraz się skupia. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: To może koniec z jajami... 05.04.08, 14:16 Pewna kura domowa z Sieprawia Dziwne rzeczy z jajami wyprawia - To je stroi w koronki, To zawiesza im dzwonki - Co osiągnąć chce - się zastanawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 16:01 Żył pewien człowiek w mieście Pau, który wszystkiego wciąż się bał. I jego pies był tchórz - gdy bronić miał go już, cichutko szczekał: hau, hau, hau… Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 16:08 Pewien człowiek z miasta Pau wyszedł z domu tak jak stał… Dopiero po latach napisał do brata: „Wróciłbym, alem się bał..!” Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 17:26 Raz kiedyś do miasta Pau Wybrał się prezydent Rau Podobno na narty, Ale - wolne żarty Czemu we wrześniu by miał...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pauanka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 06.04.08, 17:30 Pau czyta sie "Po", wiec to wszystko sie nie rymuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 18:17 Pewien mieszkaniec miasta Pau Nie mógł se z rymem trafić, bo choć Pau pisze się jak "pau" To o tym wie już każdy wał, Że Pau się czyta jako "Po". --- i sprawę mamy wyjaśnioną. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 19:01 Pan z Pau Wciąż chlał Wreszcie W mieście Wpadł w szał. ----- Pan z Pau Dzień po Piał: Au Ma gło* *wa PS. Możemy tu wszystko Pauanko, czasem sobie żartujemy :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:41 Po półlitrze człowiek z Pau strasznie swej się żony bał. Bo nie widział, przerażony, ciała swojej wielkiej żony, ale kilka takich ciał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:47 Chiński piesek z miasta Pau na złość pani mówił "miau". Rzekł mu na to weterynarz: "Skoro takie figle wszczynasz, będziesz do kuwety srau". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:53 Cisła żona w mieście Spała w męża nożem krzycząc: "Ała!" Czując zgon, rzekł mąż powoli: "Czemu ała, mnie wszak boli?" "Że nie trafię żem się bała". Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.04.08, 09:01 Żył pewien facet w miasteczku Spale, Co się z paniami nie kochał wcale (Choć to bynajmniej nie znaczy, Że kochał - ale inaczej) Od czasu, kiedy pobił się z drwalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 12:39 Zachwycając się raz Ałma Atą Zdzisio czynił to razem z Beatą. Ale spojrzał na szatki li jednej ałmaatki i z Beaty już godzi się stratą. Pewna pani mówiła: „No, no!” Że dopiero to może być po. I gdy Pau odwiedziła to zrobiła się miła. Taka miła, że aż nie wiem co. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 13:39 Zachwycając się pop Ałma-Atą poczuł nagle, że jest męską szmatą. Potem był już promienny, kiedy krok swój brzemienny czynił, zabijając się zwykłą łopatą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 06.04.08, 18:44 Raz kiedys do miasts Pau Wybral sie prezydent Po- pu-lai-re,podobno na narty Ale-wolne zarty, Czemu we wrzesniu wzielo go? P.S.Panoiwianka powinna zaakceptowac Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.04.08, 19:59 Raz pewna Pau mieszkanka Z wizytą do wuja Janka Udała się samolotem. Kim zatem stała się potem: Czy może to lotopauanka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 06.04.08, 22:52 Tak los chcial, ze Palois mieszkaja w Pau, a to juz teraz gra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 07.04.08, 21:38 Pewien Chińczyk z miasta Pau czasem wpadał w dziki szau. Ale w wieczór, noc i ranek był potulny jak baranek, a to wtedy, kiedy spau. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 07.04.08, 22:45 Faceci z miasta Pau dumni sa ze swych pal, a ci z Pau, sa smutni bo, male im los toto dal. Odpowiedz Link Zgłoś
setorika Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.04.08, 23:38 A na to odrzekł Eryk: a cóż to za limeryk? Nieznane mi te słowa, wciąż pusta moja głowa, więc zaś zapytam Ciebie: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 08.04.08, 13:22 Zaś prawiczek, co z miasta był Pau, z wytrzeszczonych zasłynął raz gał. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.04.08, 13:59 Zaś prawiczek, co z miasta był Pau, z wytrzeszczonych zasłynął raz gał Oraz z rozpiętych płaszczy I z rozdziawionej paszczy Co z nią otwartą tak sobie stał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 08.04.08, 16:31 Zaś prawiczek, co z miasta był Pau, z wytrzeszczonych zasłynął raz gał. Trzeszczał wzrok od widoku Spodnie trzeszczały w kroku Bowiem w spodniach wielkiego coś miau. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.04.08, 16:56 Zaś prawiczek, co z miasta był Pau, z wytrzeszczonych zasłynął raz gał, gdy mu jakiś chuligan wsadził w dupę buzdygan, co po dziadku rotmistrzu swym miał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 08.04.08, 16:59 Zas prawiczek, co z miasta byl Pau, z wytrzeszczonych zaslynal raz gal, tudziez z braku odzienia zatem spodni nie noszenia, gdyz zwolennikim golych byl on cial. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.04.08, 20:39 Zaś prawiczek, co z miasta był Pau, z wytrzeszczonych zasłynął raz gał, gdy mu baba sierpowym przywaliła w tył głowy, bo się gapił oraz śmiać się śmiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ira Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 10.04.08, 08:27 Zaś prawiczek, co z miasta był Pau, z wytrzeszczonych zasłynął raz gał gdy go naszła ochota. Całą noc gonił kota i nie wiedział czy miał, czy miał go, czy kot miauuu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ira Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 10.04.08, 08:30 ..................... i nie wiedział czy miał go, czy kot miauuu. ..................... chyba tak miauuuuło być Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 10:16 Znany gej, co z miasta był Pau, poszukiwał nieznanych mu pał. Kiedy w ZOO był przez chwilę. to z obleśnym gorylem wielokrotnie, choć krótko był spał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.aster.pl 10.04.08, 09:44 Zaś prawiczek co był z miasta Pau z wytrzeszczonych zasłynął raz gał ; zapytacie - dlaczego ? Czuł, że rośnie mu ... ego i powietrze wypuścić sie bał. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.04.08, 12:36 Zaś prawiczek co był z miasta Pau Z wytrzeszczonych zasłynął raz gał; Gały są jak berety, Tylko w środku, niestety Zwykłe szambo - gnojówka i kał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 10.04.08, 13:01 Zas prawiczek co z miasta byl Pau Z wytrzeszczonych zaslynal raz gal; Czemu zapytacie mial tez spuszczone gacie? No coz, zwyczajnie on sral. Odpowiedz Link Zgłoś
logo.vlad Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.04.08, 13:11 Zaś prawiczek, co z miasta byl Pau Z wytrzeszczonych zasłynął raz gał Konowałów dwa tuziny Wytrzeszczu bada przyczyny ...zamiast spytać, co wczoraj on chlał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 10.04.08, 18:11 Zas prawiczek, co z miasta byl Pau z wytrzeszczonych zaslynal raz gal I z tego, ze nie patrzyl za siebie kiedy zona z innym sie je*ie. Taki z niego straszny byl wal. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.04.08, 18:31 Raz baba co była dość szybką miast głową myślała swą cipką. Więc męża stresuje, bo w oczach ma ch..e, a cipka jej pachniała rybką. Odpowiedz Link Zgłoś
matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.04.08, 18:57 Babeczka gdzieś z Gdańska Wrzeszcza też dostawała wytrzeszcza przeszukując gacie tuż po wypłacie a chłop omal ze strachu nie szcza ł. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 13:35 Pewien Jankes z Santa Fe zawsze miał kochanki dwie. Dziwne są jego dzieje, odkrył dziś, że jest gejem. Jedną zatłukł, drugą jutro zje. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 13:42 Pewien lama w dalekim Tybecie wciąż ukradkiem śnił o kobiecie. Sny te bywały sprośne, oczy u niej są skośne, skośna była też szparka...no wiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 15:32 Pewna pańcia gdzieś w Efezie lubi jaja w majonezie. Kiedy widzi więc kohones, zaraz pyta: Gdzie majonez? A przynajmniej kto przywiezie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 15:43 Stracił rozum raz fryzjer w Madrycie robiąc panu tapira na pycie. Bowiem klienta żona była wręcz przerażona, kiedy tapir jął wrzeszczeć przy szczycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 15:57 Pewien fryzjer artysta na Krecie zrobił trwałą staruszce w berecie. Jak on zrobić to mógł? Ach, dotyczy to nóg, bowiem gęsto pokryły je szczecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 16:12 Raz fryzjerka spod Tatr, panna Lola, ścięła rankiem starego ramola. Bo poprzednio ten ramol był obleśny i namol- ny, napiwszy się wcześniej jabola. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 18:07 Żył był fryzjer raz damski spod Zgierza, Co klientki swe czesał na jeża. Lecz nie bądźmy trywialni - Wrzask potworny w sypialni Mężom ich się na pewno należał. --- Kurraro, zadziwiasz mnie nieustannie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 12.04.08, 18:38 Dosc swej lysej paly mial gosc kolo Spaly. Nasadzil na glowe jeza, a teraz przymierza lwiej grzywy rozmiar caly. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 18:50 Żył raz fryzjer, tam gdzie płynie Obra, Co klientkom swoim golił bobra. Ale dziś aktywistki, w trampkach dwie feministki, wyjaśniły, że narusza kobiet dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 20:18 Żył był fryzjer raz damski w Cycowie, Co klientkom ciosał kołki na głowie. Kiedy kończył robotę znacznie większą ochotę na seks z nimi mieli liczni panowie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 22:17 Żył był fryzjer raz damski w Jaśliskach, Co klientki swe lakierem pryskał, Aby w deszczu i gradzie Nie mieć włosów w nieładzie, A łysina nie była zbyt śliska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 22:30 Czynił fryzjer po lampce ratafii po fryzurce słynnym członkom mafii. A po dwóch czesał tak, że dodatkowo po wiagrze uwieczniali się na fotografii. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 22:44 Fryzjerowi męskiemu z Modlniczki Ktoś podpieprzył nowiuśkie nożyczki. Ten się wkurzył szalenie - Brzytwą oraz grzebieniem Strzygł na uszach i grdykach kosmyczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 23:16 Damsko - męskiej fryzjerce z Korsyki podpieprzyli nowiuśkie ręczniki. Panie więc z głową mokrą wystawiała przez okno, by zraszały przywiędłe trawniki. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 23:25 Młody fryzjer z przedmieścia Lozanny Strzyże okiem do niejednej panny. Zwykły gest, taki dla niepoznaki… W swoim szefie wszak jest zakochanny Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.04.08, 23:36 Nowy salon jest w mieście Kańczuga Napis wisi nań: Samoobsługa Klienta, wrzeszcząc wniebogłosy Sama sobie wyrywa w nim włosy Chętnych nie brak - bo tania usługa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.04.08, 23:54 Golibroda w salonie z Łubianki golił wódkę z klientem na szklanki. Potem klient na miasto szedł tuż przed jedenastą z głową pozawijaną w firanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 00:03 Zaś cyrulik, co żył pod Zwoleniem, golił panów pod znieczuleniem. A jak jęknął tam który jakiejś większej postury, przyciskany był w szyję goleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 00:34 Piękna, gruba fryzjerka (Potkanów) opierała się biustem o panów. Jak o panią raz, to ta rzekła jej: Moja złota, tniesz, czy rżniesz mnie, się dobrze zastanów. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 10:00 Pewien fryzjer, co żył nad La Plata, Owszem - strzygł, ale już nie zamiatał. I po roku - niech skonam Włosy miał aż do łona I opinię niezłego wariata. --- Kurraro, strasznie ostatnio świńtuszysz :))) I to lubię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 12:59 Damski fryzjer znad rzeki la Platy to co ściął, to pakował do siaty. Włosiem tym w krótkim czasie mały wypełniał jasiek i klientce odnosił do chaty. Strasznie?? Ojej, to ja już nieświadomam własnego upadku. Może to przez tę wiosnę? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 14:48 Młody fryzjer z rogatek Bangkoku strzyże pannom irokezy w kroku. Panom goli łby w pasy, w trwałej topi kutasy, tapiruje też księzy z doskoku. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 15:15 Damski fryzjer znad ujścia la Platy Świat ogląda przez więzienne kraty. Miał raz zapleść księżniczce Warkoczyki na piczce, Wyszedł kucyk - przejechał się na tym. --- Tak, to musi być wiosna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 18:41 Pewien Fryzjer o wrednym dość pysku nie w salonie strzygł, lecz na boisku. Tutaj w większej był cenie, wprost uwielbiał golenie. Czynił w całym to swym środowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 07:46 Zaś cyrulik ze wsi Koziegłowy w tym co robi jest nietypowy. Facet jest niewyżyty, szramy, rany i sznyty przy goleniu to znak firmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 19:30 Pewien fryzjer, artysta wątpliwy, miał fryzurę ułożyć u diwy. Gdy kolację z nią spożył, się na diwie ułożył i przeróżne wyprawiał z nią dziwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 13.04.08, 20:33 Pewien fryzjer, artysta szalony glowy pan zamienial w ogrody- sadzil, strzygl i podlewal wlasnym moczem, co opiewa krytyka pierformance i zostal nagrodzony. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 20:41 Pewien fryzjer z miasteczku niedużym, Strzygł klientkę - i to podczas burzy. Nagle huk, błyskawica Patrzy - z baby spódnica Mu została jeno - i rajtuzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 21:13 Raz fryzjerka z niewielkiej osady cięła chłopom nie włos, lecz gonady. Żeby mogli wziąć w chórze C wysokie dość nuże. No a potem już sława, wywiady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:21 A fryzjerczyk, co w mieście żył włoskim, czesał oraz strzygł panom ich włoski. Czasem mu przeszkadzało coś, co niżej zwisało, lecz nie były na kwintę to noski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 21:33 Pewien fryzjer, co działał w Krakowie, robił pannom balejaż na głowie. Po czym (facet był szybki) się dobierał do cipki i też szybko utracił był zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:14 Dwie fryzjerki intymne pod Wałkiem czeszą swoje klientki z przedziałkiem. Ich kolega zaś fryzjer ni wysypia się, ni zje - pochłonięty robotą jest całkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:44 Nowoczesny fryzjerczyk z wsi Skrajne chłopu strzechę na łbie ciął kombajnem. Wszystko zgrabnie, do rzeczy, lecz chłop potem złorzeczył, bo z odżywki jechało mu łajnem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 21:50 Pewien fryzjer (był miasta zakałą) nie grzebieniem to robił, lecz pałą. Nie używał nożyczek. Mówił: "Starczy języczek". Już nie wspomnę, jak robił on trwałą. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 21:51 Brak fryzjera jest we wsi Naprawa, Więc strzyżenia - kowala to sprawa. Ten potrafi jak rzadko Fryzur ułożyć gładko (Tylko klient się już nie nadawa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:52 Jedna pani fryzjerka w Tunisie miała program czesania na pisię. Lecz w sekrecie Wam powiem, że miejscowi panowie ją pytali, da z nimi też czy się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:57 przekombinowałam, powinno być prościej: Jedna pani fryzjerka w Tunisie miała program czesania na pisię. Lecz w sekrecie Wam powiem, że miejscowi panowie ją pytali, czy też da z nimi się? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 22:12 Inna pani fryzjerka w Tunisie Męskie pały goliła, nie pisie. Ruch w biznesie był mały, Bo nagle durne pały Się wyniosły - i teraz są w PiS-ie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 22:18 Jakie to prawdziwe :) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 22:33 Pewien fryzjer, czeladnik w Jaffie trzymał zdjęcie Donalda w swej szafie. Zawsze też po fajrancie myślał był o wariancie nowym pejsów, no i wył: "Nie potrafię". Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 22:52 Pewien fryzjer, zoofil z Lahore Ptasie kupry zwykł strzyc sekatorem. Nagle dup, błysk i sraczka Terrorystka to, kaczka Wysadziła się. Koniec z potworem. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.04.08, 22:53 Nie, błagam, tylko nie zaczynajcie znów o polityce! Nawet strzyżenie piś wam się z polityką potrafi skojarzyć, zboczeńcy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 13.04.08, 23:41 Chuda strzyga ze wsi Stare Wałki chce utopców strzyc oraz rusałki. Z racji klientów braku czai się na rybaków zapraszając ich z pomocą pałki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.04.08, 00:25 Bardzo stara fryzjerka z Tunisu obsługuje tylko członków PiSu. Ale tak widzi mi się niekontente są w PiSie te, co z pisią, bez członków zaś zwisu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.04.08, 10:05 Się uciekał członek PiSu do pomocy długopisu. I na tymże długopisie oszukiwał czasem pisie. Powód? Prosty: Manie zwisu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 11:26 Raz fryzjerka czesała fryzjerkę drugą ręką szykując panierkę. Próba była udana, gdy goliła więc pana to porządną zrobiła przepierkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.aster.pl 14.04.08, 11:38 Mistrz grzebienia co żył w mieście Kostrzyn z przyjemnością klasycznie mógł ostrzyc, lecz gdy ma strzyc na zero, rośnie mu testosteron, brzytwę wręcz z obrzydzeniem wciąż ostrzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.04.08, 13:53 Stary fryzjer, rencista, w Zwoleniu czasem wenę miał grać na grzebieniu. A klientów niewielu zasiadało w fotelu zastygając wręcz w niemym zdumieniu. Rutko, miło Cię znów widzieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 18:45 Pewien fryzjer miał ostrzyc fryzjerkę i w nagrodę potrzymać za nerkę. Gdy już trzymał za ciało jej się więcej zachciało. Stąd kierunek był na tapicerkę. Na sumieniu ma małą więc cerkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 14.04.08, 19:00 Zdzisio ma fryzure na jajo dlatego go panie zaczepiaja, ale czemu zamiast limeryka powil szesciowierszyka nie wie nikt.Zarciki sie go imaja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 11:14 Pewien fryzjer, co z wioski był Role dnia pewnego rzekł: "Dziś to nie golę". Za to golną siwuchy, bo do jednej dziewuchy się udawał, by strzelić jej gole. się udawał przeorać jej pole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 15.04.08, 17:44 Kociarz Roku przejazdem w Rodopach raz niechcący obraził był popa twierdząc, że popa żona całkiem jest poparzona, przez co rozłam w kościele i faux pas. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.04.08, 18:33 Kociarz Roku będąc na Bałkanach Stwórcę swego obraził i Pana Twierdząc mniej więcej tyle, Że do Brata podobny profilem. Brat nie przeczył, więc sprawa mu znana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 21:02 Pewien gangster (pochodził z Taszkentu) bardzo dużo zużywał cementu. Mówił: "Lubię metody ciche niczym szum wody, a lepszego już nie ma patentu." Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.04.08, 21:32 Pewien gangster (pochodził z Łoży) bardzo dużo zużywał noży. Kiedyś zakupił tępe i odrzucił ze wstrętem, a sprzedawca długo nie pożył Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.04.08, 21:55 Pewien gangster (Jelenia Góra) bardzo dużo zużywał sznura, bo robota z nim cicha, hałas nie budzi licha i nie uciska go kabura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 17.04.08, 23:06 Pewien gangster z Osieczek uzywal damskich chusteczek. Duszac z nienacka wcale sie nie cackal; smarkal i wciskal do gardeleczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VlaD Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:29 Pewien gangster, co żył pod Włoszczową Znał metodę mordów pomysłową Przy duszeniu - sadysta - Z własnych skarpet korzystał I skuteczność miał stuprocentową Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.04.08, 16:48 Pewien gangster ponury w Rybniku Głowy ofiar zanurzał w nocniku. Spojrzał Pan Bóg i rzecze: "A pisuar, człowiecze, Czy nie dałby ci lepszych wyników?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 19.04.08, 19:12 Zimny gangster, co żył w Kapadocji, kupił ostrą siekierę w promocji. I choć mord dlań nie nowość, gdy zarzynał teściową, wstrząsał silny nim dreszczyk emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 19.04.08, 19:26 Pewien gangster z Liszek uzywal tylko nozyczek; wycinal piekne desenie zywcem ,odpowiadalo mu pienie ofiar az dostal sie do kiszek. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.04.08, 19:42 Pewien gangster, nożownik z Będzina Tępym nożem co gardła podrzynał Skutkiem owej tępoty Miał opinię idioty, A niektórzy wręcz twierdzą - kretyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 19.04.08, 20:06 Pewien gangster z Opola uzywal tylko topora, a ze mial charakter sepy ow topor byl bardzo tepy wiec nie zabijal.Dawal jednego obola. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.04.08, 22:52 Pewien gangster - zboczeniec z Iławy, Lubił sobie tak zgwałcić, dla wprawy Pannę, kota lub kurę - Taką miał już naturę, A w dodatku był lekko ślepawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 19.04.08, 23:59 Pewien gangster taki mial przywar, Ze gdy tylko jakas panne zdybal To zamiast zgwalcic i zamordowac Wolal w czolko pocalowac, A na pozegnanie jezyk pokazywal! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 20.04.08, 00:22 Pewien gangster taki miał wad, że jak urżnął coś komuś, to jadł. Że był chudy i płaski to urzynał kiełbaski gdzieś pod mięsnym i wielce był rad. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.04.08, 13:06 Pewien gangster, co mieszkał w Ustrzykach Jąkał się - i miał problem w wybrykach Nim wykrztusił "To napad" (w dłoni broni atrapa) Zwykle słyszał - "Przepraszam, zamykam!". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 20.04.08, 15:23 Pewien gangster z Wieliczki wycianl paniom pic*ki i zanosil je potem jako wotum do pobliskiej kapliczki. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.04.08, 17:45 Jest malutka kapliczka w Wieliczce, Wiszą pic*ki na ścianach w kapliczce, I pobożni Panowie, Tu przychodzą, albowiem Mogą każdej zapalić po świ(e)czce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 20.04.08, 19:44 Tak się skarżył prawiczek (Wieliczka): Gdzie nie spojrzę, tam pi**ka i pi**ka! Tajemnicze szalenie, a miał każde widzenie jak w uliczce pociągał był łyczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 20.04.08, 19:51 Cztery dwójki- rozmarzył się Eryk- to przyznacie, dość zgrabny numerek. A do tego kobieta piękna, chętna i meta, no i przydałaby się też erek (cja) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:45 Się ratował przed chandrą i niżem, pan u pani z dość śmiałym negliżem. Głowa w dobrym już stanie, ale w kuśce strzykanie i problemy z bolącym go krzyżem. Odpowiedz Link Zgłoś
kafar.pl Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.04.08, 13:59 Pewien młodzian z miasteczka Ciechanów wzwody miewał - lecz na widok panów. Owce go rajcowały. Gdy je spotkał - drżał cały. Brzydził tylko go wrzask kormoranów Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.04.08, 16:53 Pewien bandzior, co mieszkał był w Mławie Różnych ludzi mordował - no prawie, Gdyż z wyjątkiem grabarzy. Bo gdy tym coś się zdarzy, Może w Mławie się stać nieciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 23:32 Był pewien gangster gdzieś w Lądku, który nie cierpiał porządku. Lecz nie zważając na fobie czasem coś sprzątnął po sobie lub kogoś w jakimś zakątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 23:35 Rzekła małżonka raz z Gądek: Czas zrobić z mężem porządek! Taką mu dała robotę, że zlany potem miał potem garby dwa jak ten wielbłądek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 23:37 Pewien gangster ze wsi Racławice miałby z żonką okrągłą rocznicę, gdyby nie był tak głupi i jej nie ukatrupił, kiedy spaliła mu jajecznicę. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 07:56 Pewien gangster, co mieszkał w Koblencji Dał się zastrzelić swej konkurencji. Teraz jest w Niebie. Gdy tu zaj*bie - To Pan Bóg skreśli go z ewidencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 21:25 Pewna pani mieszkanka Wieliczki miała cipkę rozmiarów doniczki. Aż się trafił gagatek. Niezły z niego był kwiatek i już rosną malutkie rosiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 16:46 Pewna pani, mieszkanka Otwocka miała cipkę podobną do klocka. Sprytna była podwika z mistrzem kostki Rubika tylko jedna starczyła jej nocka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 23:14 Pewien pilot z lotniska w Londynie miał lądować na pewnej dziewczynie. Ale ona na mrozie przeziębiła podwozie. Nie przyjmuje, no chyba w latrynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 21:45 Pewien pilot z lotniska w Szczecinie stewardesę raz gościł w kabinie. Tak im miło płynął czas, bo nie było tylko raz... A ostatni w bałtyckiej głębinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 20.04.08, 23:24 Pielgrzymki ida do Wieliczki z powodu wiadomej kapliczki. Lud niesie nabozny kwiecie i piesn w niebo sie niesie: "Pic*ki, macie jeno swi(e)czki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 12:10 Oczarować mężczyzna chciał w Jałcie pewną panią poznaną na raucie. "Czary- Mary"- rzekł mile, po czym klepnął ją w tyłek, a już ocknął w zmienionym się kształcie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.04.08, 12:53 Przypodobać mężczyzna się w Rabce W sanatorium poznanej chciał babce. "Pani jesteś urocza" Rzekł sięgając do krocza. Teraz charczy - astmatyk a bab chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.04.08, 13:09 Uwieść pragnął katolik w Canberze pewną miłą w sąsiadkę w moherze. A że przaśny miał gust, zaczął macać jej biust i z moheru wylazło wnet zwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.04.08, 16:04 Pewien dziadek, emeryt z Jedlicza Co noc nową panienkę zalicza. Więc koledzy, renciści Go pytają, aliści Jak i czym robi to - tajemnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ira Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 23.04.08, 18:08 Pewien dziadek, emeryt z Sieradza tajemnicę chętnie kumplom zdradza: Jedz moc surowych jajek, po tym "humor" mi staje i już niemoc w robieniu nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.04.08, 18:42 Pewien dziarski staruszek w Rodopach Nie chce baby, ni dziecka, ni chłopa, Nie chce owiec na hali - Bo walenie go wali, Zamiast tego wolałby dać kopa. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 07:51 Raz kuracjusz w Zdroju - Polanicy chciał odpocząć od swej połowicy, co noc na połów ruszał kopię skruszył i dusza wyzionięta (spoczywa w kaplicy) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 08:00 Zauroczyć chciał panią w Ornecie pewien pan na firmowym bankiecie, a że pewien awansu rzekł bez żadnych niuansów: "Hejka!Za minut pięć w toalecie!" Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.04.08, 18:28 Zauroczyć chciał panią w Ornecie pewien pan w moherowym berecie, Brał do dzieła się hucznie, poszli razem na jutrznię, ale potem biedak zszedł w toalecie Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 08:03 Pewien kuracjusz w Dusznikach Zdroju Sprowadzał k*rwy se do pokoju. Więc ordynator Uciął mu za to: "A teraz lecz się, paskudny gnoju!". Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.04.08, 08:20 Oburzył się kuracjusz w Szczawniku co żył tam na ryżowym kleiku i popił raz szczawy, że policjant go prawy pouczył: "nie szcza się na trawniku". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.aster.pl 24.04.08, 10:33 Cóż ma w sobie chłopina w Małdytach, że śni o nim co druga kobita, niewyględny z pozoru, bez poczucia humoru, ale za to jakiego ma PIT-a! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.04.08, 11:14 O wątlutkim staruszku pod Kentem mówią panie wciąż z sentymentem. Choć nie zmierza już w krzaki, ale w rodzaj nijaki, to pokaźną w rozmiarach ma rentę. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.04.08, 14:43 Pewien dziarski staruszek z Zamościa Na łupanie skarży się w kościach. To nie żadne lumbago, Ale prawnuczka nago, Naćpawszy się rzuciła na gościa. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.04.08, 12:17 Pewien dziarski staruszek z Będzina, kiedy sobie popije to wszczyna. A że nieco słabuje to wyłącznie tokuje. Szczęściem szybko drzemać zaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.04.08, 15:19 Pewien pilot z lotniska Okęcie Chęć kontaktu raz poczuł z dziewczęciem... Z stewardesą więc, Lolą Się w kabinie p..dolą (Wcześniej prosząc o pasów zapięcie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 26.04.08, 17:23 Pewien pilot z lotniska Okecie nie wyrobil sie byl na zakrecie; samolot sie rozp******il a on to chromoli bo z Lola zostal w wiecznym skrecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lusia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 22:14 There was a young man of Fort Blainey, Who proposed to a typist named Janey: When his friends said, "Oh, dear! She's so old and ao queer!" He replied, "But the day was so rainy! Pewien młodzian (pochodził ze Wschowy) z maszynistką miał romans biurowy. Jego kumple: "To draka! Stara, głupia, pokraka." Więc wyjaśnił, że dzień był deszczowy. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.04.08, 12:21 Pewien pilot z lotniska Okęcie w czsie lotu cierpiał na wzdęcie. Dzięki swej stewardesie nie przebywał on w stresie i skutecznie powstrzymywał pierdnięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lusia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 19:15 There was a young girl named O'Neil, Who went up in the great Ferris Wheel; But when half way around She looked at the ground, And it cost her an eighty-cent meal. To historia o pewnej dziewczynie. Na diabelskim jechała raz młynie. Pół obrotu przebyła, no i w dół popatrzyła. Koszty: obiad, co zjadła w kantynie. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 14:20 Raz jeden mieszkaniec Złotoryi przywiązał sobie kamień do szyi i skoczył tak z mostu. Potłukł się po prostu, bo nie ma rzeki w Złotoryi. PS. Wiem, że jest rzeka w Złotoryi, ale gdybym uwzględniła tę wiedzę, to gość mógłby się utopić... Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 14:33 Raz mężczyzna jeden pod Gieczem postanowił przebić się mieczem. Lecz zanim znalazł ów miecz w TV rozpoczął się mecz i tymczasem zajął się meczem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 02.05.08, 16:15 Raz jeden mieszkaniec Złotoryi przywiązał sobie kamień do szyi i skoczył tak z mostu. Potłukł się po prostu, bo trafił na kupę badyli. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 18:54 Raz jeden człowiek pod Wieleniem zabić się chciał przez podpalenie, bo świat mu się zawalił. I nawet był zapalił- papierosa (przez roztargnienie). Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 19:14 Raz pewien człowiek z Olsztyna Chciał zginąć w paszczy rekina. I chociaż wszystkie jeziora, Opłynął - nigdzie potwora Nie było! Ktoś zjadł sk..syna? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 19:26 Raz pewien człowiek z Warszawy Siekierą chciał łeb swój kaprawy Rozpłatać. Nie trafił atoli, Do dzisiaj d*pa go boli, Na kołkach więc ćwiczy dla wprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 19:55 Pewien człowiek, mieszkaniec Wągrowca postanowił był skoczyć z wieżowca. Wdrapał się więc aż na dach, gdzie opanował wnet strach wyciągając spadochron z pokrowca. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 20:41 Raz jeden człowiek z Miami chciał się zatruć grzybami. Zjadł pieczarki w śmietanie i czekał co się stanie. Czekał długo. Latami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 02.05.08, 20:54 Nieszczęśliwy młodzieniec w Helsinkach pragnął zginąć w płomieniach kominka. Coś nie wyszło, bęc, klapa, więc nieszczęśnik ów, gapa w lunaparku dziś jest za Murzynka. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 21:37 Samobójca raz pewien w Bogocie Własne flaki rozwiesił na płocie. Lecz, nim skonał w boleściach Flaki zjadł buldog teścia - Czy ze smakiem - do dziś trudno dociec. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.05.08, 22:12 Nieszczęśliwy człeczyna z Jagielic postanowił się kiedyś zastrzelić bo żona wciąż marudzi, że jej się strasznie nuuudzi… „Zrobię wszystko, by Cię rozweselić!” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 02.05.08, 22:44 Rozchmurzyła się pani pod Skoczą, gdy jej wzrok na powrozie dziś spoczął. Od miesięcy wciąż w dołku, a tu odsiecz na stołku- więc już rzuca się z niego ochoczo. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.05.08, 08:58 Pewien facet ponury z Bydgoszczy Co dzień noże ogromne dwa ostrzy By poderżnąć se żyły. Bo gdy tępe by były - Masochista by był, nie nieboszczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.05.08, 11:51 Samobójca ze wsi Palędzie, kiedy tylko wprawy nabędzie to się utopi w stawie. Już raz mu wyszło prawie, lecz wyłowiły go łabędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.05.08, 12:34 Samobójca ponury gdzieś w Trieście wciąż ze sznurem wędrował po mieście. Lecz nim zabić się zdołał, zaszła rzecz inna zgoła: Z wyczerpania na zawał zszedł wreszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 03.05.08, 14:27 Pewien stary desperat w Olkuszu życia całkiem powyżej miał uszu. A że facet miał jaja no i był 3 maja, wieszał z flagą się, w starym kontuszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 03.05.08, 21:59 Kobiecina pobożna pod Grzelem chciała umrzeć w niedzielę w kościele. Gdy kościelny szedł z tacą rzekła mu więc: "A za co? Z darmozjadem się kurna nie dzielę." Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.05.08, 10:26 Żywot skrócić chciał proboszcz raz z Ustki - Pan Bóg rakiem wyróżnił go trzustki. By to zrobić najprościej, Do burdelu szedł w poście - Bóg to olał - poczucie ma pustki. Odpowiedz Link Zgłoś
e-irene Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.05.08, 10:58 No a stary, brodaty Bóg w niebie lekceważył desaperatów w potrzebie. Zamiast skrócić im życie on po(d)stępnie i skrycie im podsuwał panienki w potrzebnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 22:18 Pewien żołnierz, co służył w Helsinkach, gotów polec był, lecz na dziewczynkach. Pecha miał jak cholera, trafiał na renifera. I to zawsze gdzieś w ostrych choinkach. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.05.08, 22:58 Żył raz pewien staruszek w Koluszkach Co reumatyzm go przykuł do łóżka. A od Siostry Henryki Gość brał w d*pę zastrzyki I okłady z ciepłego cycuszka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 23:06 Pewna pani, mieszkanką jest Pisza ma na cipce tatuaż (Ibisza). Bo któregoś dnia z rana była w nim zakochana. Szuka miejsca, bo dziś chce Kalisza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 04.05.08, 23:38 Zyl raz pewien staruszek w Koluszkach Co podagre mial w duzych paluszkach. A ze to sakramencko boli Dla usmierzenia sie pi**dolil Z Mania, ktora takze skrobala go po uszkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 04.05.08, 23:44 Zyl raz pewien staruszek w Koluszkach Co podagre mial w duzych paluszkach. A ze to sakramencko boli Dla usmierzenia sie pie**olil Z Mania, ktora skrobala go po uszkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 22:31 Pewien facet, co mieszkał pod Lidą, miał raz powód, by przebić się dzidą. Gdy poślubił kobitkę, nomen omen, że Dzidkę, to mu starcza, że razem gdzieś idą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 23:58 Pewien spiker, gwiazda stacji TV, to okropny tak na co dzień był wał. Jego żona więc stale mu mówiła: "Ty wale", choć skarcona winna rzec tylko au! Odpowiedz Link Zgłoś
e-irene Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.05.08, 00:10 Pewien spiker, gwiazda stacji TV, tak okropny co tydzueń bywał. Jego dzieci wciąż miło: Czy się nie pomyliło, kto jest tutaj ortdoks, kto "wał"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 23:20 Rzekł memrystor do zwykłej pamięci, czy jej woltaż przypadkiem nie kręci. Bo rezystor i cewka to już przeszła jest śpiewka, no i zawsze za bardzo są spięci. Odpowiedz Link Zgłoś
kafar.pl Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.05.08, 10:19 Pewien gość rodem spod Biłgoraja nadzwyczajnie ogromne miał jaja. Skutek to kontemplacji (chyba też masturbacji)- jego chata bardzo jest z kraja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 19:20 Dyskutują ludziska zawzięcie: czy orędzie to jest, czy o rencie. Premier ciągle się cieszy, optymizmem wprost grzeszy. On też chyba na jakimś procencie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 23:18 Raz staruszek (lat parę na rencie) o radiowym śnił abonamencie. Że go płacić nie musi, więc coś kupi swej Dusi. Na raz starczy na miętę na wzdęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.05.08, 08:33 Raz emeryt pewien w Dolnej Mszanie Kupił sobie bułkę na śniadanie. Oburzeni rodacy: "Owoc pół wieku pracy Tak przejadać - głupie niesłychanie!". Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 09.05.08, 15:45 Raz emeryt pewien z Sokółki kupił sobie viagry pigułki. Potem gwałcił tak babcię że gubiła swe kapcie. Mordę darła głosem pustułki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 09.05.08, 19:33 Raz emeryt (był żwawy i krewki) sam się gwałcił z pomocą marchewki. I stąd pewnie przez babcię w łeb był bity wciąż kapciem oraz nieżyt moczowej miał cewki. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.05.08, 10:02 Jan - emeryt zamieszkały w Parczewie od tygodnia siedzi sobie na drzewie. Gdy pytają co robi, on się drapiąc po głowie mówi, że się zakochał w Kopacz Ewie. Odpowiedz Link Zgłoś
matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.05.08, 12:42 Wziął się dziadek za babcię w Lubaniu, w klubie "Senior" na pierwszym spotkaniu, lecz nie wyszło nic z młócki bo to był Wojewódzki incognito i jakby w przebraniu. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.05.08, 19:20 Pewien dziadek z swą babcią w Horyńcu Pod kołderką wyczyniał moc młyńców I tak dziarski był typ, Że aż pękł kołdry wsyp - Kacze pierze lata po dziedzińcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 09.05.08, 19:14 Skrupulatny księgowy znad Raby za nic miał każdej baby powaby. I na babach to wielu sprawdzał wciąż, a to w celu, by być pewnym, czy wciąż jest tak aby. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 09.05.08, 20:38 Krewki staruszek z miasta Police z trudem ogromnym tłumił swą chcicę. I choć sukcesów osiągał wiele wczoraj porażkę poniósł w kościele. Zgwałcił przy wiernych dwie zakonnice. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.05.08, 08:07 Pewien facet z Sląskiego Lubania Zwykł onanizm uprawiać przy paniach. "Czemuż to tak" - pytały "Jestem bardzo nieśmiały, I przed myślą o seksie się wzbraniam". Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.05.08, 08:49 Pewien młodzian, mieszkaniec Niedzicy chciał się oddać jakiejś dziewicy. Jest od roku w podróży, bo to problem dość duży znaleźć taką w swej okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.05.08, 09:34 Internauta raz pewien z Ostródy Do burdelu się udał, lecz nudy Straszne - wino, kobiety I brak łącza, niestety Słowem - banał i mnóstwo obłudy. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.05.08, 09:34 Menel Zenek w zjawiskowym Połańcu gwałcił panny - ale tylko po grzańcu. Burmistrz miasta Połaniec kazał odstawić grzaniec a kutasa trzymać zawsze w kagańcu. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.05.08, 22:09 Lapończycy w dalekiej Kirunie piszą wiersze o Donaldu ćpunie. Chcą go gościć u siebie by się poczuł jak w niebie, a po zgonie chcą tam mieć jego mumię. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.05.08, 00:40 Aż do Peru, gdzie andyjskie stoki jedzie Donald by skosztować koki. Już marychą znudzony jabolami skwaszony, ma nadzieję Tusk na nowe wyskoki. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.05.08, 00:48 Na uboczu, w odległym Lubaniu ćwiczy Donald biegłość swą w jaraniu. Raz pociągnie marychy, raz koki za dwie dychy aby wprawy nie stracić w ściemnianiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 13:11 Zaś Jarosław gdy był gminie Sucha Chciał po cichu "marychy" wziąć bucha Jednak zanim się skusił Już ktoś doniósł mamusi A mamusi nasz Jarek się słucha. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.05.08, 13:49 Pewien urzędnik prosto z Pałacu Do policjanta rzekł: "Ty pajacu - Wszak widzisz chłopie, Zwykłe konopie* - Szef to zażywa zamiast Prozac-u" --- I co z tego, że indyjskie - czy wszystko musi być z Chin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 20.05.08, 17:50 Samochodziarz ze wsi Nowa Głucha niebieskiego ma właśnie malucha. Mówiąc tak między nami: był przytrzasnął go drzwiami i darł przy tym się, choć kawał zucha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 21:07 Rzekła panu raz pewna dziewucha: "Poprowadzić już umiem malucha", ale kiedy mu wdzięki wreszcie wzięła do ręki, na jaw wyszło, że jest to podpucha. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.05.08, 21:43 Samochodziarz ze wsi Nowa Głucha Znów ma problem tytułem malucha. Bowiem często szalenie Pęka mu ogumienie A bez gum niebezpiecznie się rucha. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.05.08, 09:02 Samochodziarz ze wsi Nowa Głucha Zaparkować chciał swego malucha W garażu pewnej pani - Ale wyszło do bani - Stał w nim Mustang jakiegoś starucha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.05.08, 16:04 Pewien stryjek namiętny z Sufczyna nieźle sobie z stryjenką poczynał. A że ta miała stale zwyczaj wrzeszczeć w finale, w końcu chłopa zamknięto w kryminał. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.05.08, 17:06 Erotoman zaś pewien z Tarnowa Jedenastą już żonę pochował. W namiętności gdyż szale Kochał je tak wytrwale Póki śmierć ich rozłączy. Głodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
e-irene Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.05.08, 19:18 Zaś stryjenka z miasta Głuchołazy szczytowała zwykle po dwa razy. By dorównać jej stryj zwykł był głośno drzeć ryj po czym mówił: Koniec, bez urazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.05.08, 20:19 Stryj gajowy gdzieś w Gdańsku- Oliwie nosił w gaciach sosnowe igliwie. Przez to do seksu zapał tracił, bo wciąż się drapał. Ale o tym stryjenka to czy wie?... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 02:12 Jan, leśniczy rodem z Białowieży W wierność żony swej, Zofii, nie wierzy. Co noc zaczajon w krzakach By ustrzelić bydlaka! - A pożycie małżeńskie mu leży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 11:35 Po strychninie stryjek Zdzichu leżał sobie sam na strychu. I ukradkiem do lusterka raz po raz strapiony zerkał, bowiem pobladł cuś i wychódł. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 13:51 Powiesił myśliwy w Samborze Nad łóżkiem jelenia poroże. Gdy wracał do domu Mierzył po kryjomu: "Urośnie - w pysk babie przyłożę!". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 14:39 Leśniczy, co żył pod Popradkiem, na żonę spoglądał ukradkiem. Gdzie dawna uroda? Skąd zmarszczki, wąs, broda? Ups, znowu pomylił ją z dziadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 18:37 Leśniczy, co żył pod Popradkiem, na dziadka spoglądał ukradkiem: Milutki staruszek, Klnę się na mą duszę, Że w łóżku to było przypadkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 19:05 Był pewien z Nieświeża dentysta, co rwał za 100 albo za 300. Rwał panny z Nieświeża i wtedy, gdy leżał, a zęby rwał tylko, kiedy stał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 20:03 Pewien bokser śnił w mieście Zakroczym, że pomiędzy oberwał raz oczy. I nazajutrz w realu stwierdził sam nie bez żalu, że ten sen był z gatunku proroczych. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 21:55 Pewien bokser śnił we wsi Zawada, Że w pysk dostał i na deski pada... A nazajutrz w realu Wylądował w szpitalu Z drzazgą w d*pie - to chyba przesada? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.05.08, 21:49 Był także w Nieświeżu psycholog - terapia grupowa lub solo. A każdej kobietce Mówił na kozetce, Że jego hobby - ginekolog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 23:18 Zaś obok przyjmował proktolog, co gadał tak mądrze jak prorok. Przez tłumek pacjentów dostawał już wstrętu, więc adres swój zmieniał wciąż co rok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.05.08, 23:59 W pobliżu też był internista, co talerz swój lizał do czysta. Inaczej byłoby, że z resztek mikroby mnożyły się wielkie jak glista. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 00:17 Jest także w Nieświeżu pigularz, Co bóle cyjankiem znieczula: "Bo choćbyś żarł APAP, ból będzie cię łapał - A tak, łykniesz raz - i po bólach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.05.08, 00:40 W Nieświeżu pigularz ów blady arszenik serwował spod lady. Lecz skończył z tym, bowiem tak szczerze to powiem: męczyły go już te przysiady. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 08:53 Ma pigularz w Nieświeżu aptekę, Na uliczce, co wiedzie nad rzekę. W rzece ryby wytrute, Bo im wlewa cykutę, Gdyż nie lubi ryb i kaszki z mlekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 13:13 Co niedzielę z Nieświeża aptekarz Na wycieczkę za miasto ucieka Między maki i rutę I już krowy wytrute - Jak wspomniałem, nie lubi gość mleka. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 13:44 Biblioteka w Nieświeżu jest taka, Same książki w niej J. R. Nowaka. Zza regałów głos pani: "Inne były do bani - Ktoś pożyczał, nie oddał - i draka!". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.05.08, 14:27 A aptekarz znajomy w Sanoku swą teściową podtruwa od roku. Sprawę tak komentuje: Ona też przecież truje cały czas, ja zaś tylko z doskoku. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.05.08, 18:00 Farmaceuta - amator z Zamościa Maść ma dla tych, co strzyka ich w kościach. Smarujesz gnat przed spaniem Wnet ustaje strzykanie - I po kościach ni śladu u gościa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malinda Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 23.05.08, 21:00 Panience żyjącej pod Szadkiem raz Palnick się przyśnił przypadkiem. Uroczy staruszek i ten jego brzuszek! Z Matuzalemem jest równolatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malinda Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 23.05.08, 23:35 Mieszkancowi Masaj Mara przyśniła się raz Kurrara. Lecz ciągle dojść nie może dlaczego - o mój boże! - była brodata i stara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.05.08, 00:08 Starowinka znad Marmara pamiętała jeszcze cara. Zasuszoną i malutką dziad jej poił słabą wódką, a sam bimber mieszał w garach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malinda Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 24.05.08, 00:34 Zaś staruszek znad Marmara wciąż myśli o bara-bara. Wśród wieczornego pacierza do babci się przymierza* marząc, że to Croft Lara. (a ona: "nie zawracaj gitara!") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malinda Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.eranet.pl 11.06.08, 22:17 Facetowi spod Lancuta przysnila sie kiedys Ruta. Nie pamieta wiele: miala ukulele i strasznie duzy rozmiar buta. Odpowiedz Link Zgłoś