Dodaj do ulubionych

Zdziecinnienia

IP: *.acn.waw.pl 09.08.07, 23:03
Znacie jakieś przypadki typowo dziecinnych zachowań wśród dorosłych?
Chłopak (23 lata) mojej siostry czyta Kaczora Donalda :D Mi się zdarza oglądac lab. dextera na CN.
Obserwuj wątek
    • devil_ka Re: Zdziecinnienia 09.08.07, 23:07
      Ja tam sobie lubie pokolorowac kolorowanki,ostatnio kupilam dziecia ale tak
      jakos wyszlo ze polowe sama pokolorowalam - fajna frajda,taka mala ucieczka od
      zycia codziennego ;)
      • Gość: krochmal Re: Zdziecinnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 23:10
        Ja podbrej imprezie podobno gaworzę.
    • nessie-jp Re: Zdziecinnienia 09.08.07, 23:11
      Mam więcej niż 25 lat :) Zeszłej zimy, około północy, ubrałam się i cichutko
      wymknęłam z domu...

      Dociągnąwszy sanki na pobliską górkę, zdębiałam - kupa dorosłych zjeżdżała! No i
      czego ja się tak wstydziłam?

      Lubię też rysować cienkopisami i kredkami, wymyślać "dalsze dzieje" bohaterów
      powieści, robić kolorowe galaretki w kształcie zwierzątek i malować pisanki.

      Obawiam się, że w poprzednim wcieleniu byłam panią przedszkolanką...
    • arieska Re: Zdziecinnienia 09.08.07, 23:18
      Uwielbiam kreskowki ze Scooby Doo, krolikiem Bugsem i strusiem pedziwiatrem. Od
      dawien dawna mam tez ulubiona maskotke, do ktorej jestem bardzo przywiazana i
      zdarza mi sie przytulic do mamy jakbym miala 5 lat :)
      • uccello Re: Zdziecinnienia 09.08.07, 23:20
        Nie przepuszczę żadnej stojącej huśtawce.
        Nie żeby dzieci strącać i wpychać się bez kolejki,
        ale bujać (się:) lubię.
    • devil_ka Re: Zdziecinnienia 09.08.07, 23:25
      O jeszcze lubie sluchac fasolek :) a sanki to podstawa ;)
    • kanapony Re: Zdziecinnienia 09.08.07, 23:29
      Bałwan - podstawa, bez bałwana... jakby zimy nie było
      Sanki... wolę worek z sianem

      a co powiecie na wystrzyżenie sobie kępek włosów, żeby powietrze
      lepiej do mózgu dochodziło?? (to nie ja, to mój wujek starszy jakieś
      2,5 raza odemnie)
      • nessie-jp Re: Zdziecinnienia 09.08.07, 23:32
        > Sanki... wolę worek z sianem

        Eeee, a w jakim zastosowaniu, bardzo przepraszam? Bo znam tylko jedno, i mało
        dziecinne, i nawet worka właściwie wcale nie trzeba :)
        • kanapony Re: Zdziecinnienia 09.08.07, 23:52
          worek z sianem zastosowany właśnie jako sanki
          czyżby kosmate myśli?
          -
          • nessie-jp Re: Zdziecinnienia 09.08.07, 23:55
            kanapony napisała:

            > worek z sianem zastosowany właśnie jako sanki
            Aaa...

            > czyżby kosmate myśli?
            No niestety :)
    • yabol428 Re: Zdziecinnienia 10.08.07, 00:45
      Witam kolejnego Jabola na forum ;)
      A co do dziecinnych zachowań - kiedyś kolega przyniósł do pracy całą stertę komiksów "Kajko i Kokosz" i zaczytywaliśmy się tym przez pół nocnej zmiany. W pewnym momencie rzucił hasło - jak wpadnie kontrola, to co sobie pomyślą ;)
      Zdarza mi się ukradkiem powracać do rozmaitych lektur z dzieciństwa, np. "Pana Samochodzika", albo mojej ulubionej młodzieżowej powieści (którą przeczytałem mając 10 lat) - "Gry o Super-Mózg" Marka Słyka.
      • Gość: zdzicha Re: Zdziecinnienia IP: *.hsd1.ma.comcast.net 10.08.07, 00:59
        ja wcale nie ukradkiem czytam od czasu do czasu "Pana Samochodzika" "Pipi",
        "dzieci z Bullerbyn, opowiesci z Narnii, ang serie "Hardy Boys" i Nancy Drew, to
        wszystko literatura mlodziezowa, ktora czytywalam dziesiat lat temu
    • Gość: Arnika Re: Zdziecinnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 01:04
      Z okresu wczenej młodości zostało mi trochę miśków, piesków i innych maskotek.
      Zostawiłam je sobie niby to z sentymentu, niby to dla własnych dzieci. Cóż,
      jeszcze do niedawna zdarzało mi się do nich czasem przemówić, pogłaskać,
      przesadzić inaczej, tak, żeby zaden nie czuł się osamotniony ani nie siedział
      niewygodnie. Nie przyznam się ile mam lat bo się wstydzę:)))
      • justyna302 Re: Zdziecinnienia 10.08.07, 11:48
        Ja też zostawiłam sobie niektóre zabawki z dzieciństwa, bo za bardzo je
        kochałam, żeby się z nimi rozstać. Niestety cały czas podejrzewam, że one jednak
        myslą i czują, a kiedy nie widzimy ożywają. Tak na marginesie - jestem mężatką i
        matką!
    • Gość: patataj Re: Zdziecinnienia IP: 85.17.19.* 10.08.07, 02:33
      a ja sie lubie bawic konikiem...... czasem dam pojezdzic polowicy
    • majenkir Re: Zdziecinnienia 10.08.07, 04:29
      No dobra, niech sie skompromituje :P
      * lubie sie bawic lalkami Barbie, przebierac je i czesac. Moja 7-
      latka twierdzi, ze juz jest na to za duza
      * kupilam sobie szczury, wszystkim mowie, ze to dla dzieci :D
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,58026968,62439076.html
    • Gość: czerwony kapturek Re: Zdziecinnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 04:48
      Śpię z misiem,którego przytulam,okrywam kołdrą żeby broń boże nie było mu
      zimno.Dbam o to,aby nie zgniótł go mój mąż.
      Jak jestem sama,wyciągam taki mini sklep,który miał być prezentem dla
      bratanicy.Jestem panią sprzedającą warzywa,rozmawiam z klientami,wydaję
      reszty,czasem doważam gratis pomidorka.
      W kuchni udaję,ze prowadzę kulinarny show(czasami),bardzo nie lubię,jak mi ktoś
      wtedy przeszkadza.
      Mam 39 lat,10 letniego syna,jestem anglistką.Syn o niczym nie wie,choć mąż mnie
      szantażuje,że powie o misiu.



    • aamg Re: Zdziecinnienia 10.08.07, 06:47
      Ja się cieszę, że mam dziecię, albowiem mogę bezkarnie z nim klocki
      układać :D
    • Gość: furtive_kitten Re: Zdziecinnienia IP: *.de.ibm.com 10.08.07, 11:09
      Uwielbiam ogladac kreskowki, chociaz nie wszystkie - mam dosc
      specyficzny gust :)
      Jedna pizame mam w krowki, druga w cukierkowe paseczki, skarpetki
      za to w kwiatki
      Jak nikt nie widzi, kupuje sobie 'dziecinne' desery - jogurciki,
      serki, budynie itp.
      Mam straszna radoche, jak moge sobie poskladac zabawki z jajek-
      niespodzianek
      W sklepie koniecznie musze obmacac wszystkie misie i inne
      przytulanki, chociaz w domu juz takowych nie trzymam


      Jestem calkowicie i od dawna pelnoletnia i poczytalna :)

    • Gość: M Re: Zdziecinnienia IP: *.mpwik.com.pl 10.08.07, 11:35
      Rany...niektórzy to są troszkę zboczeni :) Pachnie mi to
      pedofilstwem - ubieranie barbie itp.....Hehe!
      Ja na sanki chodze zawsze, mam 29lat, wybieram sie z rodzenstwem,
      gdzie najstrasza sisterka ma 37 lat!!! Zajebista zabawa!
      Hmmm z moim byłym facetem (starszym ode mnie), często jezdzilismy na
      rowerach i spiewalismy dziecinne, przedszkolne piosenki.
      Z kolezankami w robocie (róiesniczki) jezdzimy na krzeselkach po
      biurze udając pociąg. Czasem rzucamy sie papierkami i spinaczami
      (taki przerwynik w robocie).
      Nooo i hmmm zbieram kapsle od tymbarków! :)
      • sher.khan Re: Zdziecinnienia 10.08.07, 12:08
        To nie nowość co napiszę, bo widzę że duzo ludzi lubi filmy dla
        dzieci. No więc ja tez, mam całą kolekcję pełnometrazowych Disneyów
        (czasem jakaś rodzina prosi o pożyczenie dla potomstwa, co czynię z
        niechęcią, potem zawsze sie upominam żeby oddali, oczywiście mają
        mnie za duże dziecko, bo jako dobry wujek powinienem te bajki
        podarować maluchom, nie?), poza tym jestem fanem Harrego Pottera, i
        w ogóle wszelkich produkcji s-f. W ogóle lubię każde kino, ale
        gdybym miał do wyboru Star Trek i np. Trzy Kolory, to Kieslowski
        jest bez szans.
        • Gość: Azorek Re: Zdziecinnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 12:32
          Mam w ogrodzie huśtawkę. Nie taką leżankę z daszkiem, ale normalną huśtawkę, dość wysoką - siedzisko ze skóry na łańcuchach.
          Dla siebie. Stoi w tej części ogrodu, która jest ogrodzona wysoko roślinnością. Ja nie widzę ogrodu sąsiadów, to oni pewnie też nie...Ci z prawej strony widzą z okna, ale dobrze mnie znają i sąsiadka jak przychodzi (starsza ode mnie) też lubi się pobujać... :)
          Nie przepuszczę żadnej karuzeli. Mam lęk wysokości, ale uwielbiam...
          Czytuję od czasu do czasu Muminki i Dzieci z Bulerbyn (znam wielu rówieśników, którzy to robią), lubię literaturę młodzieżową.
          Wcale się tego tak bardzo nie wstydzę. To bardzo niedobrze i niebezpiecznie zabić w sobie dziecko (nie mam na myśli aborcji!), trochę dziecięcego spojrzenia musi w nas zostać. Wielcy artyści, twórcy mają w sobie dziecięcy zachwyt i zdziwienie - i dlatego są wielcy.
          Nic nie jest bardziej niebezpieczne dla nas samych niż Dorosła Powaga...Mam pewną znajomą, właściwie przyjaciółkę, która ma ponad 60 lat i trochę dziecka w sobie i nie czuję różnicy wieku.
          Obie wleczemy ze spaceru kamienie, bo taki piękny i da się z niego zrobić pomalowaną żabę...Mam trochę tych żab w ogrodzie.
          Tylko nasi znajomi mi je potrafią wyprosić....
    • Gość: M Re: Zdziecinnienia IP: *.mpwik.com.pl 10.08.07, 12:53
      Na urlopie, będąc w Baligrodzie (Bieszczady) zrobiłyśmy z koleznaka
      wianki z mleczy - na ręce, nogi, głowę, a na paluchy powsadzałyśmy
      kapsle z tymbarka, jako pierścienie i tak chodziłysmy
      po "mieście"........
    • Gość: no matter how old Re: Zdziecinnienia IP: 65.254.54.* 10.08.07, 13:11
      a moje dzieci w kwestii bajek maja taki gust jak ja:), bo to ja decyduje co maja
      (mamy) ogladac, i mam rzecz oczywista swoje preferencje, to i ogladamy _moje_
      ulubione kreskoweczki

      nie katuje ich rzecz jasna colargolem czy pikpokiem na kasetach ale brygade rr
      gumisie smerfy to uwielbiam(y) :-P
      • Gość: no matter how old Re: Zdziecinnienia IP: 65.254.54.* 10.08.07, 13:13
        i zeby bylo smieszniej pisze to ojciec, matkom plazem tu chodzi, grrr

        chyba kupie im (sobie) kolejke elektryczna:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka