Gość: Rodrig Falkenstein
IP: *.it-net.pl
06.07.03, 12:28
Chodzi mi o ta reklamę, w której facet ze stertą rulonów w rękach biegł przez
miasto po czym wpada do domu i uszczęśliwiony mówi do żony
"Obligacje, już sprzedają obligacje!"
NIe pamiętam czy to była ta sama reklama, ale była jeszcze taka w której
dzieciak siedział przed komputrem (chyba Atari 65XE), zajrzał do szuflady i
wyjął stamtąd obligację, a rodzice powiedzieli, że kupia mu za to cześć
fabryki komputerów... Hehehehehe!
Ale ten kapitalizm fajnie wtedy wyglądał... ktoś jeszcze pamięta jakieś
takie "propagandówki"? Nie mówie tu o "Dynastii", wiadomo, że każdy myslał ze
będzie Blake Carrington. Sądzącd po tym co się dzisiaj dziele [powinni raczej
pokazywać "ziemię obiecaną"