Gość: Aniol
IP: *.telia.com
16.07.03, 18:47
> Staly sobie w parku dwa posagi, naga kobieta i nagi meczyzna. Ustawiono je
> tak, zeby patrzyly na siebie wzrokiem, w ktorym mozna bylo odczytac nute
> pozadania.
> I staly tak lata i dziesieciolecia cale, i w upal i w slote, pod deszczem
i
> w sloncu,
> pod opadajacymi jesiennymi liscmi i wsrod wiosennych tulipanow.
> A pewnego dnia zjawil sie w parku dobry aniol, spojrzal na posagi i
> powiedzial:
> - "Za to, ze tak dzielnie przez cale lata w tym parku stoicie, ozywie was
> na pol godziny, bedziecie mogli zejsc z cokolu i zrobic, co tylko
> zapragniecie".
> Cud sie dokonal. Posagi zeszly z cokolu, chwycily sie za rece i czym
predzej
> pobiegly
> w pobliskie krzaki, z ktorych wkrotce zaczely dobiegac pomruki i okrzyki
> rozkoszy.
> Wreszcie z krzakow ponownie wynurzyla sie para posagow:
> - "Ach, jak cudownie bylo", rzekla kobieta.
> - "Tak, doprawdy to wspaniale", rzekl mezczyzna.
> Obserwujacy ich z usmiechem aniol zauwazyl:
> - "Sluchajcie, minelo dopiero pietnascie minut, macie do dyspozycji
jeszcze
> drugie tyle!"
> - "To co, wracamy w krzaki?", zapytal mezczyzna
> - "Tak, tak, musimy koniecznie to powtorzyc !", odparla kobieta.
> - "No dobrze, ale tym razem to Ty trzymasz golebia, a ja mu bede srac na
> glowe!"
>
> _
>