Dodaj do ulubionych

moja kolezanka strasznie udaje

IP: *.proxy.aol.com 19.01.08, 14:54
Jestem ciekawa czy duzo z was sie dopisze , czy tylko ja mam taka
kolezanke.
Znamy sie od dawna, ale nie od dziecinstwa. Mieszkamy w ameryce
poludniowej, kolezanka jest polonistka z zawodu, powinna tak jak
wiekszosc tutaj mowic poprawniej po hiszpanskim, po wielu latach w
koncu. Np. "gracias" (dziekuje) wymawia sie jak Grasias, w
hiszpanskim C wymawia sie miekko doslownie jak S, kiedys jej to
powiedzialam, bo nawet jesli nie jestem latynka jakos mnie to razi,
glowa zrobila gest desaprobaty, jakby powiedziec "ty mi nie mow jak
mam mowic...".
Dzwonie do niej, podnosi sluchawke i normalnie slysze jak nabiera
oddech i mowi tak slodziutko "alo??" albo "hola??". Zapytalam kiedys
z ironia "Olenka???" ( to jej corka) myslalam, ze przestanie to
robic, ale gdzie tam!! I w ogole, ide do niej a tam same "kochany,
kochana...." za duzo miodu tam, uciekam. Ona zaprasza, albo zaprasza
sie, ale ja nie czuje sie dobrze w jej towarzystwie, i nie mam
odwagi jej to powiedziec, bo moze nie udaje?? a zreszta ma prawo,
nie?
Znacie takich?
Obserwuj wątek
    • czwarty.wymiar Trudna sztuka... 19.01.08, 15:25
      ...ubierania myśli w słowa.
      • thorgal_aegirsson Re: Trudna sztuka... 19.01.08, 18:01
        czwarty.wymiar napisał: Trudna sztuka...

        > ...ubierania myśli w słowa.

        True, true. :D
    • naprawdetrzezwy Czy znamy takie sucze jak ty? 19.01.08, 16:14
      Znamy, znamy.

      1. nie wiemy po co obrabiasz du.pę koleżance
      2. nie rozumiemy dowcipu z odbieraniem telefonu
      3. sądzimy, że twoje poczucie przyzwoitości jest równe bliskości Sofii do bordeaux
      • Gość: Nuna Re: Czy znamy takie sucze jak ty? IP: *.pools.arcor-ip.net 19.01.08, 17:11
        Sofia, czego Ty jej wlasciwie zazdroscisz ?
      • Gość: sofia Re: Czy znamy takie sucze jak ty? IP: *.proxy.aol.com 19.01.08, 17:46
        Ups, Jose to ty???
        jej maz?
        • naprawdetrzezwy Nie. Jeślibyś miała 3 grosze, to z łatwością 21.01.08, 09:53
          sprawdziłabyś skąd nadaję.

          (ty nie masz innych znajomych? tylko tę koleżankę, którą obmawiasz i jej mąż?
          inni już się na tobie poznali...?)
    • Gość: brat Ćpaj dalej siostro IP: *.chello.pl 19.01.08, 17:34
      w południowej ameryce pewnie tanie toto jest więc można sobie pozwolić

      a jak znów łykniesz to napisz coś jeszcze

      • Gość: sofia hmmm IP: *.proxy.aol.com 19.01.08, 18:09
        Nie, no bracie, wiecej nie bede.
        ten cham jose, napisal cos tam SUCZE...jednak
        trudno mi uwierzyc ze byl NAPRAWDETRZEZWY.
        no coz , cham..., wole juz przeprosic moja udajaca kokietke
        kolezanke,
        wesolej zabawy

        • Gość: D.A.N.A.K. do sofia IP: *.proxy.aol.com 19.01.08, 23:12
          skad z poludniowej, bo ja tez?
          nie przejmuj sie NAPRAWDENIETRZEZWYM jjajjajajajajaaaaaaaaaaa
          ja go znam, to taki co siedzi w kurzej chacie z jedna lapa w
          rozporku a druga w nosiejajjajajjjjjjjjjjjja chau de bolivia

          • rassa.d Re: do wszystkich 19.01.08, 23:16
            Ludzie, co Wy bierzecie? Też chcę ;-)
            • Gość: Ciekawy Re: do wszystkich IP: 65.248.93.* 20.01.08, 09:47
              AOL w Ameryce Poludniowej?
              No no.
              Nie karmic trolla.
              BTW - chesto slysze POLUDNIOWO AMERYKANSKI Hiszpanski (nie
              kastylijski) i wlasnie slysze "graCias", a nasze "Hallo" to "Hola".
              • asocial Re: do wszystkich 20.01.08, 13:20
                przede wszystkim to ty sie nauczyc mowic po polsku. co to za forma: "owic
                poprawniej po hiszpanskim," ?
                po drugie, slowo 'gracias' nie zawsze sie wymawia z S, zalezy od akcentu i w
                jakim kraju hispanojezycznym sie mieszka. ba, zalezy od regionu. w Hiszpanii
                mowi sie GraFias (F= angielskie TH). kazdy kraj w ameryce poludniowej ma inny
                akcent.
                Hola (wym. OLA) to 'czesc, halo' po hiszpanku.
                a w ogole to post glupi, nie na temat i na nieodpowiednim forum;)
              • Gość: suus Re: do wszystkich IP: *.proxy.aol.com 21.01.08, 00:49
                Nieprawda, hola to czesc
                seguro!!!
                • asocial Re: do wszystkich 21.01.08, 16:04
                  oczywiscie, ze hola to tez 'czesc'. wiem co mowie, mieszkam w hiszpanii juz dwa
                  lata:) mozna tez zaczac rozmowe telefoniczna od 'hola' i wtedy
                  przetlumaczylibysmy to na polski nie jako 'czesc' tylko jako nasze 'alo':)

                  G
                  ość portalu: suus napisał(a):

                  > Nieprawda, hola to czesc
                  > seguro!!!
    • clooney_g Re: moja kolezanka strasznie udaje 21.01.08, 15:06
      A czy orgazmy tez udaje...Bo jesli tak, to maz(kochanek) ma naprawde
      niezle przechlapane...
    • juliaiga Re: moja kolezanka strasznie udaje 26.01.08, 20:58
      skonkretyzuj bardziej problem.ja sie interesuje psychologia to moze
      Ci cos powiem
    • Gość: szalony neuron Re: moja kolezanka strasznie udaje IP: 80.48.225.* 27.01.08, 23:32
      Gość portalu: sofia napisał(a):

      > Jestem ciekawa czy duzo z was sie dopisze , czy tylko ja mam taka
      > kolezanke.
      > Znamy sie od dawna, ale nie od dziecinstwa. Mieszkamy w ameryce
      > poludniowej, kolezanka jest polonistka z zawodu, powinna tak jak
      > wiekszosc tutaj mowic poprawniej po hiszpanskim, po wielu latach w
      > koncu. Np. "gracias" (dziekuje) wymawia sie jak Grasias, w
      > hiszpanskim C wymawia sie miekko doslownie jak S, kiedys jej to
      > powiedzialam, bo nawet jesli nie jestem latynka jakos mnie to
      razi,
      > glowa zrobila gest desaprobaty, jakby powiedziec "ty mi nie mow
      jak
      > mam mowic...".
      > Dzwonie do niej, podnosi sluchawke i normalnie slysze jak nabiera
      > oddech i mowi tak slodziutko "alo??" albo "hola??". Zapytalam
      kiedys
      > z ironia "Olenka???" ( to jej corka) myslalam, ze przestanie to
      > robic, ale gdzie tam!! I w ogole, ide do niej a tam same "kochany,
      > kochana...." za duzo miodu tam, uciekam. Ona zaprasza, albo
      zaprasza
      > sie, ale ja nie czuje sie dobrze w jej towarzystwie, i nie mam
      > odwagi jej to powiedziec, bo moze nie udaje?? a zreszta ma prawo,
      > nie?
      > Znacie takich?

      ale bełkot
    • Gość: mozambique n/z Re: moja kolezanka strasznie udaje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.08, 12:44
      "kolezanka jest polonistka z zawodu, powinna tak jak
      > wiekszosc tutaj mowic poprawniej po hiszpanskim, "

      nie widze związku
      wy widzicie ?
      • Gość: jaija Re: moja kolezanka strasznie udaje IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.01.08, 16:25
        No jak to nie widzisz? Jakby była rusycystką, to obowiązkowo włoski perfekt. No ;)
    • juliaiga Re: moja kolezanka strasznie udaje 28.01.08, 17:12
      Czy to nie jest tak Sofia,że Ty interesujesz sie bardziej
      tym,dlaczego ona sie tak zachowuje,a nie tym,co robic w takich
      sytuacjach?I jeśli poznasz powód zachowania to w zależności od
      powodu albo na nią najedziesz albo rozgrzeszysz?Mi się wydaje że to
      idzie w tym kierunku.Zrobisz z nią to,w zależności jak ona to
      umotywuje.
      Widzisz,trudno określić dlaczego ona tak się zachowuje.Tu może być
      sto i więcej powodów.Trzeba by było z nią o tym porozmawiać.Może ma
      jakieś kompleksy a może tylko tak się bawi.Wiesz co powinnaś
      zrobić.Najprawdopodobniej nie poznasz powodu zachowania tej
      osoby.Bez względu na powód jej zachowania-olewaj to.Zlej to
      porządnie.Możesz mieć jeszcze w myśi ją jako taką osobę w zapasie,że
      jeśli chcesz przetestować na ludziach jakieś zachowanie to ta
      koleżanka do tego się nadaje jak nikt.Jeśi będziesz testować nowy
      ciuch,makijaż to sobie wtedy wszystko odbijesz.Za to że się
      poświęcasz i wysluchujesz ja.
      • ewosia Re: moja kolezanka strasznie udaje 28.01.08, 17:16
        Moja matka od lat udaje, że jest kucykową księżniczką.
        Co ja mam zrobić?
        • juliaiga Re: moja kolezanka strasznie udaje 28.01.08, 21:23
          ok.rozumiem.tylko ze jesli ona o tym pisze to dlatego ze z pewnych
          wzgledow na tym kontakcie jej zalezy.moze poprostu ma jedyna plke
          tam w poblizu a my nie rozumiemy tych problemow emigracyjnych(tu sie
          domyslam bo nie wiem).jesli sama od siebie nie chce zerwac kontaktu
          widocznie ma jakies powody.
          • ewosia Re: moja kolezanka strasznie udaje 29.01.08, 12:55
            a ja mam tylko jedną matkę i też nie chcę z nią zrywać kontaktu...
            • Gość: sofia okay IP: 24.187.213.* 29.01.08, 15:11
              dobra, mialam juz nie pisac. ale odpisze tym ktorzy mnie troche
              zrozumieli, no wiecie kupe lat mowiac po "castellano" ...
              Lubie moja kolezanke, tylko, ze jest jakas taka sztuczna od
              jakiegos czasu, nie umiem, nie mam odwagi powiedziec jej tego.
              Jej sofistykacja jest widoczna, no ale jak jej powiem? jest starsza
              ode mnie no i w koncu ma prawo. Napisalam to tutaj, od niedawna
              dowiedzialam sie o tej stronie, no i co? taki jakis NIETRZEZWY
              ublizyl mi. Pytanie - czy taki jest polski dzentelmen?
              Do DANAK
              Dzieki za TWoj post,
              Saludos de Satiago de Chile
              • Gość: sofia Re: okay IP: 24.187.213.* 29.01.08, 16:34
                No i teraz sie rozpisalam.., ostatni dzien urlopu.
                Powiedzialam wam, ze kolezanka jest polonistka, uczyla jezyka, na
                pewno chcialaby, zeby jej uczen poprawnie nim wladal, mysle, ze
                jako wlasnie nauczyciel jezyka latwiej powinno byc jej latwiej z
                gramatyka hiszpanska, w koncu mamy ten sam alfabet, i napewno
                hiszpanski dla polaka jest latwiejszy niz odwrotnie. Chilijczyk
                nigdy nie powtorzy "chrzaszcz brzmi w trzcinie"
                zastanawialam sie dlaczego ona to robi, moze nie wystarcza jej blond
                wlosy i niebieskie oczy zeby sie odroznic od latynosow, moze
                kaleczac jezyk nie bedzie zadnych watpliwosci.
                Nie jestem zazdrosna, dzeki temu ze mowie 3 jezykami a rozumiem
                troche wiecej, pracuje w dobrej firmie,. nie musze zmywac garow w
                domu.
                Nie ma mowy o zazdrosci, razi mnie jej glos, tak sztuczny.
                I to chcialam przekazac na FH, bo to jest w koncu smieszne.
                Niestety tu sie sprawdza przyslowie latynosow:
                "Para buen entendedor pocas palabras"
                Hasta nunca.

                • juliaiga Re: okay 30.01.08, 11:22
                  To że ta osoba robi tak od pewnego czasu to zapewne musiało jej się
                  coś wydarzyć w życiu.Tylko że Ty pytasz się ludzi na FH dlaczego ona
                  tak się zachowuje.A oni zapewne Ci tego nie powiedzą bo skąd mają
                  wiedzieć prawda.Jej bezpośrednio się zapytaj.A że pewnie masz przed
                  nią jakąś barierę to może weż ją jakimś podstępem?Ja Ci podsunę taką
                  stronę www.enneagram.pl www.enneagram.com.pl Tam jest tak względem
                  tej teorii że Indywidualiści(tych typow jest 9) pragną się wyróżniać
                  z otoczenia.Czują się niepowtarzalni,piękni,uduchowieni.wyłapują w
                  otoczeniu te drobiazgi i je przyswajają które sprawią że się
                  wyróżnią.Tylko u Twojej koleżanki nie wiadomo czy to jest akurat,ta
                  cecha.Ale najlepiej gdybyś się jej bezpośrednio zapytała jej samem
                  co się jej takiego wydarzyło.
    • tommyhill Re: moja kolezanka strasznie udaje 30.01.08, 13:54
      jak dla mnie post jest bezsensu wogóle nie wiem o sssoo chosiii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka