Gość: farmacios
IP: 58.120.227.*
27.03.08, 14:46
Do okienka w aptece podchodzi Włodzimierz Szaranowicz, po którym widać wielkie
onieśmielenie. Poproszę o prezerwatywę ... Taaak. Oczywiście mamy, mamy duży
wybór, kolory, rozmiary mówi pani magister. Jaki numerek Pan sobie życzy ???
Onieśmielenie się powiększa. Mmm , wie pani ... ja pierwszy raz ...nie mam
orientacji. -Nic nie szkodzi dla klientów mamy tam w rogu taką kabinkę. W
kabince jest deseczka z otworkami, otworki są ponumerowane i bardzo proszę -
do kabinki pan przymierzy i po kłopocie. Poszedł. Po pewnej chwili farmaceutka
widzi Szaranowicza, że jakoś tak chyłkiem chce się wydostać do wyjścia. Woła
za nim - I co jaki numerek ???... Nie, nie ja bardzo dziękuję, ja poproszę tą
deseczkę ...