Gość: febe
IP: *.infinity.net.pl
11.09.03, 09:52
To byla ktoras impreza z rzedu...juz nie pamietam , ale jak zwykle bawilam
sie swietnie :) (tak mi sie przynajmniej wydaje) A rano , wiadomo ,susza ,
karuzlea..... Ale zerkam jednym okiem , jest ok ,jestem w kwaterze :)otwieram
drugie oko...hmmm wiolonczela....hmm zaczynam myslec (do dobry znak , biorac
pod uwage w jakim bylam stanie) zerkam dalej....portki goralskie...(zaczyma
myslec intensywniej) hmmm... az boje sie zerknac kto spi obok... ale nie mam
wyjscia...wiez zerkam a tak no kurde jakis goral sobie spi.....(mysle juz tak
ze glowa mi paruje..) okazalo sie ze zwial mu autobus i musialysmy go
przenocowac heheheheh