Dodaj do ulubionych

Dowcipy o Rosjanach

IP: 213.25.99.* 19.08.08, 09:38
W Moskwie urodził się chłopiec - Wowka. Tak się złożyło, że urodził
się naprzeciw sklepu monopolowego. Wydawałoby się, że jego los jest
przesądzony. Jednak okazało się że nie. Wowa wrósł, skończył szkołę,
znalazł sobie robotę w fabryce mebli i ... dopiero tam się rozpił.
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Dowcipy o Rosjanach 19.08.08, 10:46
      A ja słyszałam, że to był chłopak z Pragi. Polskiej.
      • Gość: macias Re: Dowcipy o Rosjanach IP: 213.25.99.* 19.08.08, 11:34
        Tak? To dość oryginalne imię miał jak na Polaka ;)
    • zuq1 ewolucyjny, wojenny i o komunizmie 19.08.08, 15:06
      W amazońskiej dżungli płyną tubylcy na pirogach i wykrzykują sobie
      rytm: "ho, ha, he - ho, ha, he...". I spojrzała na nich bogini
      Ewolucja i pomyślała, że niepotrzebne im tak duże mózgi na tak
      proste życie w dżungli. I zabrała im bogini Ewolucja pół mózgu. I od
      tej pory tublcy płynąc krzyczeli: "adin, dwa, tri - adin, dwa,
      tri..."
      ***********

      II WŚ, 1942 rok, front wschodni:
      - Towariszcz politruk, Giermańcy!
      - Wazmi granata i pagani swołoczi!
      Sałdat wazwraszczałsja.
      - Nu i szto, Giermańcow paganił?
      - Da!
      - Nu addawaj granata!
      *************

      Rok 1935. Angielscy egiptolodzy odkopali mumię jakiegoś nieznanego
      nauce faraona. W Londynie zbadali ją najnowszą wtedy techniką ale
      nijak nie mogli dojść, kto zacz. Postanowili wysłać mumię do
      radzieckich egiptologów, którzy też odnosili sukcesy naukowe. Już po
      dwóch dniach po przejęciu mumii na moskiewskim lotnisku przychodzi
      depesza: "Ramzes X". Anglicy odpowiadają: "Jak do tego doszliście?".
      - "Przyznał się!!!"
      • Gość: gosc Re: ewolucyjny, wojenny i o komunizmie IP: *.toya.net.pl 19.08.08, 15:59
        Siedzi ruski, łowi ryby, jak to u ruskich, złowił złota rybkę. Jednak rybka
        nieprzepisowo dała mu tylko jedno życzenie do spełnienia.
        - Chciałbym medal Bohatera Związku Radzieckiego.
        Błysnęło, huknęło, ruski siedzi w czołgu na wieżyczce (dowodzi znaczy), nagle
        leci messerchmit przywala w czołg. Czołg oczywiście w p..u.
        Z wnętrza czołgu przedśmiertny szept:
        -Wot bladź! Posmiertnyj dała
    • chicot Z pogranicza ostrych, seksistowskich: 20.08.08, 09:45
      Obrona Stalingradu; trzeci miesiąc morderczych walk, głodu, mrozów.
      Nagle wśród zaśnieżonych okopów słychać okrzyk:
      -Tawariszczi, Natasza d*upy dajet!
      Wszyscy sołdaci rzucają broń i lecą gdzieś przed siebie.
      Na końcu taki mały, zdyszany pyta:
      -A w paszczu bierze?
      Któryś z biegnących odburknął przez ramię:
      -Nie, bo jej łeb urwało.
    • clooney_g Re: Dowcipy o Rosjanach 20.08.08, 10:12
      macias napisał :

      > W Moskwie urodził się chłopiec - Wowka. Tak się złożyło, że
      urodził
      > się naprzeciw sklepu monopolowego. Wydawałoby się, że jego los
      jest
      > przesądzony. Jednak okazało się że nie. Majac cztery lata
      zostal potracony przez ciezarowke i zmarl na miejscu.
    • Gość: BBB Re: Dowcipy o Rosjanach IP: 193.120.72.* 20.08.08, 10:34
      W Moskwie urodził się chłopiec - Wowka. Tak się złożyło, że urodził
      się naprzeciw sklepu monopolowego. Wydawałoby się, że jego los jest
      przesądzony. Jednak okazało się że nie. Wowa wrósł, skończył szkołę,
      znalazł sobie robotę w fabryce mebli i ... dopiero tam się rozpił.
      • Gość: bbb Re: Dowcipy o Rosjanach IP: 193.120.72.* 20.08.08, 11:01
        hmmm, jestem rozczarowany. przed chwila kliknalem sobie ten watek i wszystkie
        wpisy pokazywaly ten sam kawal, ten o Wowce. Pomyslalem sobie; ale fajna zabawa!
        Wszyscy kopiuja i wklejaja ten sam kawal, tak dla kawalu, wiec i ja tak zrobie!
        Jakiez bylo moje zdziwienie kiedy kliknalem ten watek drugi raz. Okazalo sie ze
        byl to jakis blad matriksa, a ja wyszedlem na durnia. No coz, niech i tak bedzie.
        • clooney_g Re: Dowcipy o Rosjanach 20.08.08, 11:04
          Gość portalu: bbb napisał(a):

          fajna zabawa
          > !
          Okazalo sie ze
          ja wyszedlem na matriksa. No coz, niech i tak bedzie.
        • paulina.galli Re: Dowcipy o Rosjanach 23.08.08, 21:42
          bbb - ale za to mnie bardzo rozbawiles - za co dziekuje :)
      • Gość: rododendron Re: Dowcipy o Rosjanach IP: 82.139.41.* 01.09.08, 00:19
        BBB-a żem się ubawiła...
        Masz rację to fajna zabawa, a co też sobie wkleję dowcip o Wowce:
        W Moskwie urodził się chłopiec - Wowka. Tak się złożyło, że urodził
        się naprzeciw sklepu monopolowego. Wydawałoby się, że jego los jest
        przesądzony. Jednak okazało się że nie. Wowa wrósł, skończył szkołę,
        znalazł sobie robotę w fabryce mebli i ... dopiero tam się rozpił.
      • veroy Re: Dowcipy o Rosjanach 05.09.08, 14:25
        W Moskwie urodził się chłopiec - Wowka. Tak się złożyło, że urodził
        się naprzeciw sklepu monopolowego. Wydawałoby się, że jego los jest
        przesądzony. Jednak okazało się że nie. Wowa wrósł, skończył szkołę,
        znalazł sobie robotę w fabryce mebli i ... dopiero tam się rozpił.

        ;)
        • Gość: zele Re: Dowcipy o Rosjanach IP: *.aster.pl 07.09.08, 00:18
          Ja też, ja też!

          W Moskwie urodził się chłopiec - Wowka. Tak się złożyło, że urodził
          się naprzeciw sklepu monopolowego. Wydawałoby się, że jego los jest
          przesądzony. Jednak okazało się że nie. Wowa wrósł, skończył szkołę,
          znalazł sobie robotę w fabryce mebli i ... dopiero tam się rozpił.
    • mysherey Re: Dowcipy o Rosjanach 20.08.08, 13:19
      koło podbiegunowe, środek arktycznego lata, igloo, dookoła biały śnieg,
      no biało po horyzont i jeszcze dalej
      przed igloo wychodzi Wania, rozgląda się - nic, pustka, biel śniegu i błękit nieba
      nagle na horyzoncie widzi dwie maleńkie kropeczki
      następnego dnia wodzi kropeczki ciut większe
      trzeciego dnia do jego igloo dochodzi dwóch polarników konsomolców :-)
      pytają Wańkę
      - Wańka, Masza doma?
      - niet, w Maskwu ujechała
      Polarnicy spuszczają nosy na kwintę
      - Wot żałko, a my j.bać priszli
    • Gość: macias Re: Dowcipy o Rosjanach IP: 213.25.99.* 20.08.08, 13:40
      Trzej bracia Lech, Czech i Rus przedzierali się przez puszcze
      szukając miejsca, gdzie mogliby się osiedlić. Nagle zobaczyli
      wzgórze, na którym na starym samotnym dębie w gnieździe siedział
      orzeł. Wtedy Lech powiedział: "Tego orła białego przyjmuję za godło
      ludu swego, a wokół dębu zbuduję gród swój i od orlego gniazda
      Gnieznem go nazwę". Pozostali bracia poszli dalej szukać miejsca dla
      swoich poddanych; Czech podążył na południe, a Rus na wschód. Czech
      założył u zbiegu rzek Wełtawy i Berounki, swoją stolicę, która dała
      początek Pradze. A Rus chodzi, chodzi, chodzi i ostatnio widziano go
      w Gruzji...
    • chicot Re: Dowcipy o Rosjanach 20.08.08, 14:03
      Powiesili Polaka, Niemca i Białorusina. Niemiec posłusznie skonał od
      razu, Polak walczył, szarpał się, po dwóch dniach zmarł. A
      Białorusin spokojnie wisi, wisi dzień, dwa, tydzień. Po dwóch
      tygodniach kat podchodzi pod szubiennicę i pyta:
      - Te, rusek, jak tam?
      - W szyję trochę ciśnie ale idzie wytrzymać.
    • Gość: Peter Re: Dowcipy o Rosjanach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.08, 22:58
      Jedzie dwóch Rosjan (w czasach ZSRR) pociągiem.
      Dialog:
      - otkuda ty jediesz?
      - iz Moskwy w Sankt Pietersburg, a ty?
      -iz Sankt Pietersburga w Moskwu.
      Patrzą chwilę na siebie a potem z szacunkiem mówią:
      - Nu smatri - wot kakaja tiechnika!!!
      • bassooner Re: Dowcipy o Rosjanach 22.08.08, 23:07
        Baaaardzo stare:


        CCCP - cep cepa cepem pogania.
      • ola Re: Dowcipy o Rosjanach 22.08.08, 23:08

        no, chyba do Leningradu...
    • zwierze_futerkowe Re: Dowcipy o Rosjanach 25.08.08, 01:31
      Producent wypasionych pralek automatycznych postanowił wejść na rynek rosyjski.
      Do opracowania kampanii reklamowej zatrudnił Rosjan, bo przecież nikt od nich
      lepiej nie zna rynku. Po niedługim czasie otrzymał następujący spot:
      Sielski wiejski krajobraz. Nad leniwie płynącą rzeką stoją rządkiem baby i
      kijankami piorą bieliznę. Nagle z lasu wybiega oddział żołnierzy; każdy sołdat
      łapie jedną z pochylonych bab, spódnicę do góry i dawaj od tyłu! Baby wrzeszczą:
      "Milicja, milicja, nas jebiut!". Głos z offu: "I budut jebat', poka nie
      pokupitie nowoj stiralnoj masziny XYZ!" (*).


      * "I będą je-bać, dopóki nie kupicie nowej pralki XYZ!"
      • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 25.08.08, 15:16
        Wojna. Czołga się na zwiad dwóch rosyjskich partyzantów. W
        absolutnej ciszy. Nagle pierwszy mówi: - J... twoju mać, rękę w
        gowno wsadziłem!
        Drugi parska głośnym śmiechem.
        - Ciiiicho!!!! - rzuca pierwszy i zatyka drugiemu usta ręką. Tą
        samą...

        Drugi:
        - Dziadku, opowiedz, jak w czasie wojny zniszczyłeś dwa samoloty!
        - E tam, od razu „zniszczyłeś”... Po prostu dwa razy za mało
        zatankowałem...

        Trzeci, prastary, który od lat jest u mnie na topie:
        Spotkanie Churchilla, Roosevelta i Stalina. Churchill wyjmuje złotą
        pamierośnicę. Na niej wygrawerowany napis:
        „Drogiemu premierowi - z wyrazami wdzięczności od Wielkiej Brytanii”.
        Swoją wyjmuje Roosevelt. Na niej napis:
        „Drogiemu prezydentowi - wdzięczny naród amerykański”.
        Stalin wyciąga swoją z napisem:
        „Drogiemu księciu Lubomirskiemu od księcia Radziwiłła”.

        I z rosyjskiego internetu:
        W wojsku.
        - Nazwisko?
        - Siergiej Iwanow.
        - Dziwne nazwisko...
        - Yes, sir!
        • Gość: marek Re: Dowcipy o Rosjanach IP: *.piekary.net 25.08.08, 17:41
          niezłe :)))
    • Gość: vania :-) Re: Dowcipy o Rosjanach IP: *.ru 25.08.08, 18:24
      я задаюсь вопросом, почему никто не выделяли некоторые шутки по поводу Штирлиц
      или Сталина?
      • chicot Re: Dowcipy o Rosjanach 25.08.08, 19:35
        Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci chorowały i umierały.

        Stirlitz wychodząc z gabinetu Millera potknął się i wypadł przez otwarte okno,
        cudem tylko zaczepił o parapet. Na drugi dzień cud zsiniał i brzękł.
        • chicot Re: Dowcipy o Rosjanach 25.08.08, 19:38
          O, zeżarłem "o" w OBRZĘKU.
    • neop1 Re: Dowcipy o Rosjanach 27.08.08, 13:17
      Może głupi, ale wymyślony na potrzeby tegoż forum.
      - Czym sie charakteryzuje człowiek obleśny?
      -
      -
      - Mieszka w tajdze nad syberyjską, rosyjska rzeką.
      • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 27.08.08, 15:33
        Bardzo rosyjski i filozoficzny:
        Siedzi wędkarz nad jeziorem. Podchodzi krowa, zaczyna pić wodę.
        Płoszy ryby.
        Wędkarz:
        - A ty, krowo, co?
        Krowa z westchnieniem:
        - No właśnie. Co ja?

        Z okresu zimnej wojny (qrde, znowu!!!)
        USA wystrzeliły pershinga w Moskwę, Rosjanie SS20 w Nowy Jork. Obie
        rakiety spotykają się nad Atlantykiem. SS20 mówi:
        - Wiesz co? Po co tak pędzić, niech sobie pożyją ten kwadransik
        dłużej. Walnijmy sobie po wiaderku paliwa!
        Jedno wiaderko, drugie, trzecie... Po n-tym pershing bełkocze:
        - Ja... ep... już nie mogę... wracam do domu...
        SS20:
        - Aaa, to ja cię odprowadzę...

        I jeszcze jeden rakietowy:
        Tajna baza rakietowa w tajdze. Popłoch: ma przyjechać generał.
        Dowódca bazy wzywa żołnierza.
        - Wasia, pomaluj rakietę, zardzewiała, cholera, przez te wszystkie
        lata!
        Wasia wziął wiadro farby, zlazł do silosu. Faktycznie, rakieta cała
        w rdzy. Kupa roboty. Ale Wasia nie frajer - odwrócił wiadro i
        wsadził na czubek rakiety. Farba spłynęła po bokach. Efekt szybki i
        dobry.
        Jest generał. Zagląda do silosa - a tam wiadro na czubku rakiety...
        Konsternacja. Dowódca szybko tłumaczy, że to taki specjalny czujnik,
        dzięki któremu rakieta jest absolutnie niewykrywalna dla radarów i
        satelitów, najnowszy wynalazek rosyjskich naukowcówitp. Generał kiwa
        głową z aprobatą, potem marszczy czoło i pyta:
        - A czemu nie pomalowany????!!!

        I jeszcze jeden, choć z Rosją mający niewiele wspólnego. Stary, w
        kontekście rakiet.

        Wódz zbiera plemię w dżungli.
        - Wszystkie mocarstwa mają rakiety. A my co: gorsi? My nie jesteśmy
        gorsi! Zbudujemy sobie rakietę i wystrzelimy!
        - W co?
        - W Erewań!
        - A dlaczego w Erewań?
        - Bo tylko o tym mieście słyszałem!
        Zbudowali. Do wydrążonego pnia nasypali prochu ze strzelb, które
        zostały jeszcze po konkwistadorach, zrobili lont z liany,
        podłączyli, podpalili... Potworny wybuch, cała wioska w perzynę, lej
        w ziemi, wszędzie trupy, ranni w kałużach krwi, wódz bez nóg i
        rąk... Resztką sił rzęzi:
        - To nic. Wyobraźcie sobie, co się teraz dzieje w Erewaniu!

        Wojenny:
        Wojna. Jedzie chłopina furmanką, obok biegnie pies, na niebie
        pojedynek sowieckiego jaka z hitlerowskim messerem. Samolot z
        gwiazdą spada tuż obok drogi. Wybuch, odłamki. Furmanka w drebiezgi,
        koń dogorywa, pies też, chłop leży bez ręki i nogi. Z wraku gramoli
        się lotnik. Patrzy na konia, wzdycha i wyciąga pistolet.
        - Proklataja wojna, biedne zwierzę, to jego ostatnie chwile, po co
        ma się męczyć...
        Strzał.
        - I sobaka ucierpiała, biedactwo. Niewiele jej zostało, co się
        będzie męczyć...
        Strzał.
        Chłop rozpaczliwie pełznie w stronę lasu i wykrzykuje:
        - Czuję się świetnie, czuję się świetnie, idę na spacer!!!!

        A to?
        Opowiada żołnierz na froncie.
        - Wczoraj leżę sobie w okopie, patrzę na kwiatki, na trawkę, a tu
        biegnie na mnie esesman, taki męski, wysoki, przystojny, dobrze
        zbudowany, błękitne oczy, blondas taki, i krzyczy: „Haende hoch!”
        A ja mu na to: - Nie teraz, kochany, ojczyzna w niebezpieczeństwie...
        • zuq1 z I WŚ 27.08.08, 16:31
          Bardziej żydowski, no ale o Żydach rosyjskich, I WŚ, okopy frontu
          rosyjsko-niemieckiego, porucznik podrywa żołnierzy do ataku:
          - Orły, wpieriod!
          Wszyscy się gramolą, ale dwóch siedzi nadal.
          - Nu, a wy szto?
          - My nie orły, my lwy: ja Lew Moisiejewicz, a eto Lew Jakowicz!
          • trusiaa Re: z I WŚ 27.08.08, 20:24
            - Pietka, a co ty tam na dachu robisz?
            - A nic, z anteną się pieprzę!
            - Antena. Ładne imię...
        • zwierze_futerkowe Re: Dowcipy o Rosjanach 27.08.08, 20:59
          To i mnie się jeden rakietowy przypomniał:

          Na Kremlu przyjęli do pracy nową sprzątaczkę. Pierwszego dnia kobiecina stara
          się jak może. Wszystkie pokoje już wysprzątała, tylko do jednego nie może się
          dostać. Odpuściłaby, bo już zmęczona, ale może oni ją sprawdzają w ten sposób,
          czy solidna? Wyjęła szpilkę z włosów, podłubała w zamku, drzwi stanęły otworem.
          Mały pokój, na środku tylko fotel i stół z jakimiś dziwnymi guzikami, a na tym
          wszystkim chyba półmetrowa warstwa kurzu! Zabrała się sprzątaczka do pracy.
          Nagle coś zapiszczało, zawyło, guziki rozjarzyły się światełkami. Po minucie do
          pokoju wpada roztrzęsiony generał i wrzeszczy:
          - Paszła w pi*du!!!!!!!
          - Ja? - pyta się sprzątaczka.
          - Niet! Amierika!!!
          • joannabarska A o Polakach? 27.08.08, 21:19
            Dowcipy rosyjskie o Polakach są lepsze.
            • Gość: otho Re: A o Polakach? IP: *.lublin.mm.pl 27.08.08, 22:06
              Poprosimy jakieś
            • qqazz Re: A o Polakach? 01.09.08, 20:08
              joannabarska napisała:
              > Dowcipy rosyjskie o Polakach są lepsze.

              Dawaj kilka posmiejemy się razem.



              pozdrawiam
              • sneerr Re: A o Polakach? 01.09.08, 21:59
                Wowa wygląda przez okno swjego pokoju i krzyczy do Maszy:
                -Masza, Maszenka, zachadi k mnie!
                -Niet!
                -Nu Zachadi!
                -Niet!!
                -Nu pacziemu no chacziesz zajti?
                -Budiesz jebat' mnie
                -nie budu, zachadi...
                -Nu to poczemu mnie zachadit'???
          • zuq1 z czasów komunistycznych 28.08.08, 08:37
            Super! A jeszcze taki:
            Anna Iwanowna skończyła pracę w fabryce odkurzaczy gdzieś na Uralu i
            przechodzi na emeryturę. Dyrektor zaprasza ją do siebie i pyta:
            - No, Anno Iwanowno, a co byście chcieli dostać jako prezent od
            aktywu partyjnego na tą emeryturę?
            - Panie dyrektorze, odkurzaczyk, choćby najmniejszy!
            - Jak to, 40 lat pracowałyście w zakładzie i w częściach sobie nie
            wynieśliście?
            - Wyniosłam i to nie raz, ale co mąż w domu złożył, to mu z tego
            wychodził karabin maszynowy!

            Aaaa i jeszcze ten:
            Rok 1968, Breżniew przyjeżdża w marcu do Warszawy, jedzie z Okęcia z
            Gomułką i pyta:
            - Podobno żeście tu jakąś antyradziecką sztukę w teatrze wystawili?
            - No tak, "Dziady", ale już zdjęte z afisza...
            - A co z autorem?
            - Nie żyje...
            - A to żeście chyba trochę przesadzili...
          • clooney_g Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 09:02
            Oj, FSB o tych dowcipach juz pewnikiem Putinowi melduje...
            (Putinowi, bo kto to jest Miedwiediew...).
            • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 10:19
              E tam, wszystkie są z rosyjskiego internetu - dobra jest strona
              www.anekdotov.net, codziennie nowe. Bardzo dobrze jest uczyć się na
              nich rosyjskiego (w obecnych czasach na wszelki wypadek trzeba znać -
              kto w razie czego będzie przesłuchiwać jeńców?...)
              • Gość: Marvin Re: Dowcipy o Rosjanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 11:36
                Mnie już uczą i to w katolickim gimnazjum.
                • bogdanekb Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 11:37
                  Gość portalu: Marvin napisał(a):

                  > Mnie już uczą i to w katolickim gimnazjum.

                  A powiadaja, ze kosciol to sredniowiecze...
    • bogdanekb Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 12:20
      Z pamiętnika czerwonoarmisty :

      Dzień pierwszy: włączam radio - Lenin
      Dzień drugi: włączam telewizor - Lenin
      Dzień trzeci: czytam gazetę - Lenin
      Dzień czwarty: oglądam plakaty - Lenin
      Dzień piąty: strach otwierać konserwę...

      • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 13:58
        Moskwa. Zoo. Przy klatce z gorylem kręci się Gruzin. Odchodzi,
        wraca, przygląda się, odchodzi, znów wraca. Tuż przed zamknięciem
        zoo, kiedy już nikogo nie ma, podchodzi i pyta szeptem:
        - Goga, to ty???
        (dowcip jeszcze sprzed wojny).
        ***
        Lekcja rosyjskiego w Gruzji.
        - Wano, co to jest „oś”?
        - Część koła.
        - Źle, Wano. „Oś” to taki zły pasiasty much!
        • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 14:06
          Z dowcipów o Czapajewie najbardziej podoba mi się ten:
          Pietka marzy, jak dobrze będzie po rewolucji.
          - Wszyscy będą żyć dostatnio, kulturalnie... Czytać, oglądać filmy,
          słuchać muzyki. A my założymy konserwatorium.
          - A na dachu postawimy karabin maszynowy.
          - W konserwatorium? Po co?
          - Żeby konserw nie rozkradli!

          Drugi, ciut niesmaczny.
          Czapajew oparzył sobie tyłek w łaźni. Pietka poradził mu posiedzieć
          w misce śmietany, żeby złagodzić ból.
          Wchodzi Anka.
          - Tyle razy widziałam, jak facet kończy - mówi zdziwiona. - Ale
          pierwszy raz widzę, jak tankuje!
    • sun_of_the_beach Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 14:46
      Dzwoni Siergiej z Moskwy do Wasi z Ojmiakonu:
      - Wasia, u was podobno strasznie zimno tego roku...
      - Idzie wytrzymać, tylko -30.
      - Jak to -30? W TV mówili, że -50.
      - A - to może na dworze.
      • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 15:39
        Czeczenia. Obóz bojowników. Dowódca pyta o efekty działania
        najlepszego snajpera. Takiego, co z dwóch kilometrów trafia nocą w
        ognik papierosa.
        - Są jakieś wiadomości o jego akcji i stratach niewiernych psów
        rosyjskich?
        - Są. Przechwyciliśmy meldunek. „Straty batalionu tej nocy: sześć
        papierosów Biełomor, dwie latarki Płamień i jedna zapalniczka Zippo”.
        ***
        - Halo, to baza?
        - Pomylił się pan. Baza, ale rakietowa.
        - To wy się pomyliliście! Kto mi zapłaci za stodołę?!
        ***
        Idą dwie partyzantki. Nagle widzą przed sobą napis MIN NIET
        - Zobacz- mówi jedna.- Z błędem, przez dwa „n” napisali!
        ***
        Rozbił się samolot rosyjski. Odnaleziono czarną skrzynkę i
        przesłuchano nagrania. Ostatnie słowa pilota brzmiały:
        - Wasia, popatrz, jak ja umiem!
        • Gość: Fidel Re: Dowcipy o Rosjanach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 16:19
          Radio Erewań, czy to prawda, że w Moskwie, na Placu Czerwonym
          rozdaja Moskwicze?

          -Prawda, ale nie w Moskwie tylko w Leningradzie, nie na Placu
          Czerwonym tylko na Placu Zwycięstwa, nie Moskwicze tylko rowery i
          nie rozdają tylko kradną.

          -Czy to prawda, ze w Związku Radzieckim kukurydza rośnie jak słypy
          telegraficzne?
          - prawda. Czasem nawt jeszcze rzadziej.

          Z pamiętnika rewolucjonisty (purystów językowych proszę o
          wybaczenie - mówi się łatwiej od pisania, o transkrypcji nie
          wspomnę):
          Pierwoj dień eto był oczeń choroszyj dień. Idu ja i maja komanda a k
          nam idiot diewuszka, my wziali diewuszku, wy..i diewuszku i
          poszli wpieriod.

          Wtoroj dień eto był toże oczeń choroszyj dień. Idu ja i maja komanda
          a k nam idiot starinka, my wziali starinku, wy..i starinku i
          poszli wpieriod.

          Trietij dień eto był toże oczeń choroszyj dień. Idu ja i maja
          komanda a k nam idiot swinia, my wziali swiniu, wy..i swinu i
          poszli wpieriod.

          No czetwioryj dień eto nie był choroszyj dień. Idu ja a ka mnie
          idiot maja komanda...

          • bogdanekb Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 17:01
            No pieknie !
            Akurat tylko radia Erewan brakowalo !
            Wojna wisi na wlosku, he, he...
    • sun_of_the_beach Re: Dowcipy o Rosjanach 28.08.08, 17:26
      Najpierw trochę historii:

      - y нас три сорта любви. два плохие и один настоящый. плохие это любов мужчыны к женщыне и мужчыны к мужчыне. настоящый это любов народа к парти.
      - товарищ, у меня вопрос
      - да, слушаю
      - в том последим сорте, кто кого ебют?

      Bardziej współcześnie:

      Staruszek ładą nie wyhamował na skrzyżowaniu i walnął w tył czarnej beemki. Wysiada czterech nowychruskich:
      - Stary, bierz telefon i dzwoń do syna, jak go masz, żeby przyjechał z workiem pieniędzy. Do końca życia się nie wypłacisz.
      Staruszek trzęsącą się ręką wybiera numer. Mówi co i jak. Za chwilę zajeżdrzają trzy terenówki. Staja - dwie po bokach beebki jedna z przodu. Wysiada 12 byczków. Oglądają uszkodzenia. Jeden z przybyłych pyta:
      - Co tatuś? Cofał i nie popatrzył w lusterko?
      • kochanica-francuza Sun of the beach, przetłumacz pierwszy kawał 28.08.08, 22:45
        jest bowiem świetny, a nie wszyscy znają rosyjski
        • sun_of_the_beach Re: Sun of the beach, przetłumacz pierwszy kawał 28.08.08, 22:53
          kochanica-francuza napisała:

          > a nie wszyscy znają rosyjski

          To niech się uczą :P. Poza tym są tam brzydkie słowa i po polsku sie stydam...
          • Gość: ziuta Dusza rosyjska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 01:53
            Eleganckie przyjęcie w zachodnioeuropejskiej ambasadzie, przy
            wykwintnie zastawionym stole siedzą wytworni goście, słychać szczęk
            sztućców, brzęk kryształowych kieliszków, szemrzą kulturalne
            rozmowy...
            Jeden z gości uprzejmie prosi sąsiada o podanie zakąski, która stoi
            obok. Towarzysz biesiady podaje, pada jakiś uprzejmy żarcik i oto -
            pod nienaganną w szyku angielszczyzną, gość rozpoznaje akcent
            rosyjskiej mowy. Upewnia się - TAK, rzeczywiście RODAK, co za
            przyjemność móc użyć ojczystej mowy, przy długim pobycie za granicą.
            Konwersacja na początku pełna rezerwy i towarzyskich konwenansów , z
            każdą chwilą, z każdym kolejnym kieliszkiem ociepla się. Panowie
            piją bruderszaft
            - WOWA!
            -ANDRIUSZA!
            Po czasie w rozmowie dociera do nich ,że oto los pozwolił im spotkać
            bratnią duszę, ba! Przyjaciela.
            Jeden wpatrując się w oczy sąsiada mówi
            -Wowka przyjacielu, ZRÓBMY COŚ, taka chwila, taki moment...
            - No tak Andriej, racja święta, ale CO?
            - A ot. Nasrajmy im tu do fortepianu!
            -Andriuszka... Nikt nas tu nie zrozumie...
            • mandryk Re: Dusza rosyjska 29.08.08, 09:00
              Z fortepianem - to nowy wariant kawału o poruczniku Rżewskim. Do
              kawału o trzech rodzajach miłości powyżej (po rosyjsku) pasuje
              wydźwiękowo ten o Wowoczce:
              Wowoczka idzie z tatą i widzi dwa romansujące psy. Pyta, co one
              robią? Tata odpowiada:
              - Widzisz, ten na górze skaleczył się w łapkę i nie może iść. Ten
              drugi pomaga mu, niesie na sobie, bo jest dobry...
              - Tata, a dlaczego dobrych zawsze pier...lą?!
              ***
              Rosyjski, ale i uniwersalny:
              Kemping. Siedzi facet w namiocie i co chwila słyszy: „O k...!”, „O
              k...!”. I to coraz bliżej. - Pewnia napadają na namioty - myśli
              facet, bierze śledzia od namiotu i czeka z poniesionym ramieniem. Z
              ciemności w wejściu pojawia się czyjaś głowa i słychać:
              - Przepraszam, ma pan zapał...
              ŁUUP!
              - O k...!
              ***
              - Diadia, przepraszam, że wybiłem piłką szybę. Już nigdy tego nie
              zrobię!
              - Daaa, już nigdy tego nie zrobisz...
              ***
              Baaardzo rosyjski (ech, ta dusza!)
              Dziewczynka w piaskownicy masakruje pluszowego misia łopatką.
              Przechodzień: - Co, dziewczynko, nie lubisz zwierzątek?
              Dziewczynka przygląda mu się w zadumie.
              - A wie pan, że ludzi też nie za bardzo...

              Bardzo ubawił mnie kiedyś fragment ksiąki Aleksandra
              Zinowiewa „Przepastne wyżyny”. Instruktaż dla radzieckich dyplomatów
              przed wyjazdem na zagraniczne placówki. - Towarzysze - mówi
              instruktor - na zachodzie przy stole trzeba się zachowywać
              elegancko. Pamiętajcie: podczas obiadu widelec trzymamy w lewej
              ręce. Kotlet - w prawej!
              • mandryk Re: Dusza rosyjska 29.08.08, 09:39
                Informacja TASS:
                Po opublikowaniu informacji, że premier Putin obiecał Południowej
                Osetii pomoc w wysokości 10 miliardów rubli, władze obwodu
                woroneskiego zwróciły się do rządu gruzińskiego z prośbą o
                niezwłoczne zbombardowanie Woroneża i okolic.
          • kochanica-francuza Re: Sun of the beach, przetłumacz pierwszy kawał 29.08.08, 15:23

            >
            > To niech się uczą :P. Poza tym są tam brzydkie słowa i po polsku sie stydam...

            A po rusku nie? Ty hipokryto! ;-)
            • sun_of_the_beach Re: Sun of the beach, przetłumacz pierwszy kawał 31.08.08, 22:26
              Obawiam się - jak w dowcipie zyty - że nikt mnie tu nie zrozumie :P
    • sneerr Re: Dowcipy o Rosjanach 31.08.08, 23:32
      Na morzu Ochockim płynie kra, a na krze siedzi Czukcza i łowi ryby.
      Nagle bul, bul, bul, wynurza sie radziecki okret podwodny, otwiera
      sie właz i marynarz wrzeszczy do Czukczy:
      -Ej ty Czukcza, ty widieł amierikanskij padwodnyj karabl?
      -Da widieł.
      -skaży gdie papłyli!
      -Na siewiernyj zapad...
      -Wot umniaga, job twoju mat'! Rukoj pakaży!!!
      • Gość: baburiba Re: Dowcipy o Rosjanach IP: *.acn.waw.pl 01.09.08, 14:40
        1. Mój faworyt.

        Ciężąrówka z wódką przyjeżdza do sklepu pusta.
        - Gdie wodka? - pyta kierownik.
        Kierowca z pomocnikiem zwieszają głowy:
        - Nu, pradali...
        - Nu charaszo a diengi gdie?
        - nu, prapili...

        2. Amator poeta przynosi wiersz do redakcji.
        Stoi statuja, umiejet *uja
        ruki padniaty, w rukach granaty.
        Redaktor czyta, czyta...
        - Wszystko bardzo dobrze tylko wiecie, żeby tego *uja nie było...
        Następnego dnia amator poeta przynosi wiersz poprawiony:
        Stoit statuja, u iejo niet *uja
        ruki padniaty, w rukach granaty.
        Redaktor kręci głową.
        - Nie całkiem o to mi chodziło. Zróbcie coś zamiast /wmiestie/ tego *uja.
        Następnego dnia:
        Stoit statuja, ruku padniaty
        a w miesto *uja wisiat granaty.
        • sneerr Re: Dowcipy o Rosjanach 01.09.08, 14:52
          Tajga, noc, -40stopni, pada snieg, wieje wiatr...
          slychac nagle
          -Pawle Andrejewiczu!!!
          -a wiatr UUUUUUUU! a wilki UUUUUUUUU!
          znowu slychac:
          -Pawle Andrejewiczuu!!!
          -a wiatr: UUUUUUUU! a wilki: UUUUUUUUU!
          po chwili znowu:
          -Pawle Andrejewiczuuuu!!!
          -a wiatr: UUUUUUUU! a wilki: UUUUUUUUU!
          za jakis czas znowu:
          -Pawle Andrejewiczuuuuuu!!!
          -a wiatr: UUUUUUUU! a wilki: mlask, mlask, mlask....
        • zuq1 maszinu mieniajem! 01.09.08, 16:27
          Chyba inna wersja do 1.
          Jedzie pociąg z Moskwy do Władywostoku, zatrzymuje się gdzieś w
          tajdze. Pasażerowie wyglądają przez okna, widzą przechodzących
          kolejarzy:
          - Pacziemu my stoim?
          - Maszinu mieniajem!
          Mija dzień, drugi, piąty. Ludzie wyglądają przez okna, głodni,
          wściekli. Widzą znów kolejarzy, pytają:
          - Nu i szto, maszinu pamienili?!
          - Da, pamienili - na wodku!
      • sun_of_the_beach Re: Dowcipy o Rosjanach 01.09.08, 22:13
        To ciekawe, bo zwykle Czukcze wychodzili na idiotów:
        Czukcza został wcielony do komandosów i miał odbyć pierwszy skok spadochronowy.
        Po przeszkoleniu zapakowali go do aeroplana, dostał kopa na rozpęd i leci w dół. Szarpie linkę do otwierania głównego spadochronu -nic. Szarpie od zapasowego - nic. Aż tu widzi innego Czukczę lecącego do góry.
        - Ty! Kak otkryt' tot perdolonyj paraszut?!
        - Ja nie znaju. Ja sapior.
    • qqazz Jak się robi interes po rusku? 01.09.08, 19:38
      To proste trzeba ukraść skrzynkę wódki sprzedać ją za pół ceny a pieniadze przepić.



      pozdrawiam
      • zuq1 Re: Jak się robi interes po rusku? 02.09.08, 09:47
        Albo tak: Spotyka się dwóch biznesmenów, ustalają warunki handlu
        baterowego. X daje wagon bananów a w zamian Y wagon węgla. Po
        podpisaniu umowy idą do swoich samochodów i dzwonią z komórek. X
        szuka bananów a Y węgla...

        Stare z PRLu: Fragment umowy handlowej między Polską a ZSRR
        Par. 1 PRL wysyła do ZSRR połowę rocznej produkcji węgla kamiennego
        Par. 2 W zamian za to ZSRR odbiera od PRL połowę rocznej produkcji
        stali walcowanej
      • lupus76 Re: Jak się robi interes po rusku? 02.09.08, 10:57
        Niby ruski przepis na biznes, a jakoś tak swojsko wygląda...
        • mandryk Re: Jak się robi interes po rusku? 02.09.08, 11:25
          Stary, ale dobry do długiego opowiadania na imprezie.
          Rosyjski autobus gdzieś w okolicach Kaukazu. Wlecze się
          serpentynami. Napchany do niemożliwości, ludzie, toboły, gorąco,
          zaduch, oczywiście okna się nie otwierają, wywietrzniki też. Nagle
          ktoś puszcza cichcem straszliwego bąka. Jednego, drugiego. Smród nie
          do wytrzymania. Protesty pasażerów, kierowca zatrzymuje autobus.
          - Kto pierdun? - pyta.
          Cisza.
          - Kto pierun, spraszywaju!!!
          Cisza.
          - Wszyscy wysiadać. Nie pojedziemy dalej, dopóki pierdun się nie
          przyzna!
          Wszyscy posłusznie wysiadają. Śledztwo nie daje rezultatów. Nikt się
          nie przyznaje. Mija godzina, druga. Nagle, jak to w górach, pogoda
          gwałtownie się załamuje. Wicher, potem deszcz, temperatura spada,
          deszcz zamienia się w śnieg.
          - Dobra, wsiadać! - komenderuje kierowca.
          Pasażerowie w pośpiechu pakują się do autobusu.
          - Wszyscy wsiedli? - pyta kierowca.
          - Taaaaak!
          - Pierdun też?
          - TEEŻ!!! - rozlega się pojedynczy głos.
    • Gość: Wowa Putinoczek Re: Dowcipy o Rosjanach IP: 217.149.242.* 02.09.08, 11:34
      Dwie kołchoźnice wyrywają marchew na kołchozowym polu. Pogoda
      paskudna, leje deszcz, wieje wiatr, błoto...
      Jedna wyrywa strasznie długą marchewkę i pokazuje drugiej - zobacz,
      zupełnie jak u mojego Waśki!
      - Taka długa?
      - Nie, taka zabrudzona...


      Pietka wyciągnął Czapajewa z rzeki Ural i ratuje go robiąc mu
      sztuczne oddychanie. A woda z Wasilija Iwaniowicza wciąż tryska i
      tryska. Nadjeżdża kozacki oddział i widząc co się dzieje esauł
      radzi - wyjmij mu d..ę z wody, bo całą rzekę wypompujesz.


      • zuq1 o kołchoźnicach 02.09.08, 12:19
        Ostre... Co ciekawe, im więcej czytam tych kawałów, tym więcej mi
        się podobnych przypomina. A więc:
        Lato, kołchoźnice jadą z pola po fajrancie i wymieniają się uwagami:
        - U nas taaaakije agurcy i taaaakije jabłoka! (pokazują rękami
        wymiary)
        Na to stara, przygłuchawa już babcia kręci głową i mówi:
        - Nu, wy małodoje. No samoje ważnoje, sztoby on wodki nie pił i u
        niewo dobroje serce!
        • mandryk Re: o kołchoźnicach 02.09.08, 12:56
          Kołchozowy:
          Prelekcja dla kołchoźników. Prelegent pokazuje czaszki:
          - To czsszka Puszkina w wieku 7 lat. Ta, jak miał 18 lat. A ta,
          kiedy zginął w pojedynku. Pytania są?
          Wstaje facet.
          - Jak to możliwe, że jeden człowiek miał trzy czaszki?
          - A wy kto?
          - Letnik.
          - To wynocha, prelekcja jest dla kołchoźników!
          • mandryk Re: o kołchoźnicach 02.09.08, 13:02
            Rosjanin pyta Czukczę:
            - Masz dziewczynę?
            - Mam.
            - A masz jej zdjęcie?
            - Mam.
            - Pokaż. No co ty, przecież to Łomonosow!
            - Ja tam nie wiem. Mnie się podoba.
    • Gość: lis Re: Dowcipy o Rosjanach IP: *.wsiz.rzeszow.pl 02.09.08, 13:40
      placze ze smiechu-swietne.

      Rosjanin w pociagu zatrzymuje sie na stacji i przez otwarte okno
      wola - "bagazowyj, bagazowyj - przybiega jeden, ten dalej wola -
      bagazowyj, bagazowyj - przybiega drugi, nadal wolanie -
      bagazowyj,bagazowyj, przybiega trzeci.
      -Ja toze bagazowyj, ja Was pazdrlawiaju.
      • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 02.09.08, 14:23
        Gruzin skarży się przyjacielowi:
        - Moja córka wyszła za Rosjanina. Okropne. On ma jakieś takie
        nieprzyzwoite imię.
        - Jakie?
        - Zaraz... Mister pederast...nie, nie tak... towariszcz homo... nie,
        jakoś inaczej... aha: Sir gej!

        Gdzieś w internecie znalazłem humoreskę, która mi się podobała.
        Pamiętnik terrorysty:
        Poniedziałek
        Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako
        zakładnicy. Ządamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.
        Wtorek.
        Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie
        wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z
        pasażerami.
        Środa
        Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
        pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę
        pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.
        Czwartek
        Pasażerowie wrocili z zapasami wodki. Balanga do rana. Wypuściliśmy
        drugą połowę pasażerów i pilotów.
        Piątek
        Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili
        masę znajomych. Impreza do rana.
        Sobota
        Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.
        Poniedziałek
        Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja,
        są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.
        Wtorek
        Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie
        zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z
        wódką.
        Środa
        Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli
        załatwimy wódkę. Mamusiu, zabierz mnie stąd!
        • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 02.09.08, 15:10
          A to też humoreska.
          Wierdybudenastykortestan Kotesktofadksitrenaktortynosowicz spotkał
          Awdekotnosilakorkowanistylija Pasterkodenkaolepilojemonowicza.
          - Dzień dobry, Awdekotnosilakorkowanistyliju
          Pasterkodenkaolepilojemonowiczu - powiedział uprzejmie
          Wierdybudenastykortesan Kotesktofadksitrenaktortynosowicz.
          - Dzień dobry, Wierdybudenastykortesanie
          Kotesktofadksitrenaktortynosowiczu - odpowiedział równie uprzejmie
          Awdekotnosilakorkowanistylij Pasterkodenkaolepilojemonowicz.
          • sneerr Re: Dowcipy o Rosjanach 03.09.08, 00:35
            Nowyj ruskij zlapal zlota rybke. Rybka mowi: trzy zyczenia...
            -dobra, mow, i spie**dalaj
            • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 03.09.08, 10:47
              Jednostka wojskowa. Sierżant znęca się nad szeregowcem:
              - Padnij! Powstań! Padnij! Powstań! Padnij! Powstań!
              Podchodzi pułkownik.
              - Sierżancie - mówi. - To są stare, stalinowskie metody. Teraz mamy
              XXI wiek, psychologię i bardziej wyrafinowane metody. Trzeba na
              przyklad posłać żołnierza po herbatę do kasyna. Przyniesie - a wtedy
              wy: „Nie w szklance! W filiżance!”. Przyniesie w filiżance - a wy: W
              czerwonej!”. Przyniesie - a wy: „„Z cukrem!”, Przyniesie - a wy: „Z
              cytryną!” A wy: - „Wystudzoną!”. Przniesie - a wy: „mocniejszą! I
              tak dalej. Pokażę wam, jak to się robi.
              Przywołuje jakiegoś żołnierza.
              - Przynieście mi herbaty z kasyna.
              Żołnierz:
              - W szklance czy w filiżance? Filiżanka jakiego koloru? Z cytryną
              czy bez? Z cukrem czy bez? Wystudzona czy gorąca? Słabsza czy
              mocniejsza?
              Pułkownik:
              - PADNIJ!!! POWSTAŃ!!! PADNIJ!!! POWSTAŃ!!!
              • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 04.09.08, 15:37
                Żona utopiła się na wczasach. Milicjanci przychodzą do męża.
                - Mamy trzy wiadomości: złą, dobrą i wspaniałą. Zła to taka, że
                znaleźliśmy ciało pańskiej żony.
                - A dobra?
                - Jak ją wyciągnęliśmy, to z ciała zebraliśmy dwanaście raków!
                - A wspaniała?
                - Jutro wyciągniemy ją znowu! Już dziś zapraszamy pana na raki i
                piwo!!!
                ***
                - Mamo, jestem w ciąży.
                - Ojej... Gdzie ty miałaś głowę?
                - Nie pamiętam. Chyba pod kierownicą.

    • waserwanna dowcip o rosyjskim skoczku 04.09.08, 16:13
      www.wrzuta.pl/film/ijS0bGYeUq/
      • mandryk Re: dowcip o rosyjskim skoczku 05.09.08, 10:28
        Niekiedy lepiej jest cierpieć katusze moralne, niż fizyczne.
        Z tą myślą zes...łem się w przepełnionym autobusie.
    • Gość: baburiba Z czasów Jelcyna IP: *.acn.waw.pl 05.09.08, 14:59
      Jelcyn spotyka się z ambasadorem Japonii.
      Ambasador widzi że Jelcyn w dobrym humorze, więc rzuca luźno:
      - A może byście tak Kuryle oddali?
      Jelcyn patrzy na niego:
      - A wiecie co? A na co nam te Kuryle? Tylko kłopot z nimi. Bierzcie je sobie!
      Ambasador nie może uwierzyć swojemu szczęściu:
      - Muszę natychmiast zawiadomić Tokio.
      Jelcyn:
      - A wiecie co? Sachalin też weźcie, nam to na nic.
      Doradca Jelcyna szturcha go w łokieć:
      - Towarzyszu Jelcyn, coś jest nie tak.
      - Macie rację, coś jest nie tak. Wracamy na Kreml.
      Wrócili i co się okazało? Nie tego Jelcyna obudzili.

      • mandryk Re: Z czasów Jelcyna 08.09.08, 14:47
        Ukraina zawiadomiła Rosję, że okręty Floty Czarnomorskiej nie wrócą
        na Krym.
        Rosja zawiadomiła Ukrainę, że trudno, w takim razie Krym wróci do
        okrętów Floty Czarnomorskiej.
        ***
        O flocie (stary.
        Breżniew pokazuje prezydentowi USA bazę morską. Spod wody wydobywa
        się mnóstwo baniek powietrza.
        - A to co? - pyta gość.
        - Piechota morska. Idą i śpiewają.
    • bogdanekb Re: Dowcipy o Rosjanach 09.09.08, 10:14

      Spotyka sie dwoch Nowych Ruskich:
      - Co tam u Ciebie?
      - A nic, ozenilem sie...
      - Oo, wreszcie znalazles interesujaca kobiete?
      - Eee tam, kumple chcieli sie napic.
    • Gość: bbb Re: Dowcipy o Rosjanach IP: 193.120.72.* 09.09.08, 11:51
      to ja jeszcze raz z matrixa...

      W Moskwie urodził się chłopiec - Wowka. Tak się złożyło, że urodził
      się naprzeciw sklepu monopolowego. Wydawałoby się, że jego los jest
      przesądzony. Jednak okazało się że nie. Wowa wrósł, skończył szkołę,
      znalazł sobie robotę w fabryce mebli i ... dopiero tam się rozpił.
      • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 10.09.08, 11:55
        A to już echa ostatnich scysji z Zachodem:
        Idzie chłop i widzi, jak jakiś chłopak czerpie dłonią wodę z jeziora
        i pije.
        - Co ty robisz - mówi. - To brudna woda, fabryka odprowadza do
        jeziora toksyczne odpady, cała wieś wylewa tu gnojówkę, to jeden
        wielki ściek...
        - What did you say?
        - No mówię przecież: pij obiema garściami!
        • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 10.09.08, 12:07
          Rosyjscy marynarze ratują rozbitków. Opuścili szalupę, pływają wśród
          nieszczęśników. Widać same głowy. Wyciągają więc za włosy jednego,
          drugiego, trzeciego. Patrzą - a tu zupełnie łysy.
          Jeden marynarz wali w łysą czaszkę wiosłem:
          - Jeszcze się go, q..wa, żarty trzymają!
    • grenzik Re: Dowcipy o Rosjanach 10.09.08, 13:09
      Jeszcze jeden raczej żydowski, ale również w klimacie :)

      Car dokonuje przeglądu swej armii:
      -Jak macie na imię żołnierzu ?
      -Wania, piechur !
      -Zabilibyście cara ?
      -Nigdy - pręży się Wania - zabiłbym każdego jego wroga !
      Car przechodzi dalej.
      -Jak macie na imię żołnierzu ?
      -Stiopa, zwiadowca!
      -Zabilibyście cara ?
      -Nigdy - pręży się Stiopa - zabiłbym każdego jego wroga !
      Car przechodzi dalej.
      -Jak macie na imię żołnierzu ?
      -Mosze, werblista!
      -Zabilibyście cara ?
      -Czym ? Werblem ?
      • mandryk Re: Dowcipy o Rosjanach 11.09.08, 14:58
        Na wystawie najnowszych technologii bezkonkurencyjny okazał się
        procesor zakładów „Elektronika” z Niżniego Komarowa. Eksperci z
        całego świata oglądali go pod najsilniejszym mikroskopem i tracili
        przytomność z wrażenia.
        Był lampowy!
        ***
        Odpowiedź na zarzuty NATO w kwestii nieproporcjonalnego użycia siły
        w Gruzji:
        - Tak. My, Rosjanie, tacy jesteśmy. W 1945 r. nieproporcjonalnym
        użyciem siły zmusiliśmy Hitlera do samobójstwa.
        ***
        Empik. Klient pyta:
        - Czy jest zapis (nagranie) „Diuny”?
        Ekspedientka rumieni się i milczy.
        - Czy jest zapis „Diuny”?
        - Niech pan idzie na piętro. Tam sprzedają Pokemony, to może mają i
        Zapizduny...
        • elde23 Re: Dowcipy o Rosjanach 12.09.08, 19:01
          Stalingrad, okopy.Za chwilę będą atakować.
          Iwan trąca Miszę i prosi:jak padnę, to ty urżnij mi ch..a, i wyrzuć
          gdziekolwiek. Dlaczego, dziwi się Misza. No bo jak pójdziesz do
          lejtnanta, i zameldujesz, że "Iwan pogib",to on powie to co zawsze:
          "ch.j z nim", a wtedy ty staniesz na baczność, i zameldujesz: nikak
          niet tow.lejtnant - RAZDIELNO!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka