Gość: Uzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 01:35 kanapa I, czyli najdłużej trwający wątek na tym forum: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=19082102 zimno tu. I echo niesie... Ludzie?! :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 08:19 - Pfff. Uuuf. Uzo! Może pomożesz taszczyć i wlec, bo nie dam radyyy... Piękna jest normalnie. Takiej wielkiej puchastej upoduszkowionej to jeszcze nie mieliśmy! I jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 11:35 co to? (cofnięcie ze wstrętem) co to?! (skowyt) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 12:33 Lustro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 00:46 trusia, masz u mnie śniadanie do łóżka codziennie przez miesiąc :)))) przesadziłem... przez tydzień... ok, jutro masz śniadanie do łóżka :) gdzie ta kanapa, siędę se, stolik by się przydał, nóg nie ma gdzie położyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 08:28 Grrrrr. Żadnych nóg na stoliku!!! Ma wielkie pufy metr na metr? Ma. Nogi na pufy silwuple. A stoliki owszem są - na wykwintne przekąski, drinki soft, long oraz browar i siwuchę. P.S. Rano pijam zieloną herbatę peppermint, jadam owsiankę z kroplą miodu rzepakowego i jakiś owoc. Ale nic tu nie widzę :I Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:15 mmm... to Ty już wstałaś? mmmm... no popatrz, przespałem śniadanie, a co było? może coś zostało? elegancko tu, ewoluowaliśmy :/ barek? ooo :) gdzie kundel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 13:59 Nasz przyjaciel Burek (po przykrej konfrontacji z lustrem) przebywa obecnie w salonie psich piękności - kąpiel, strzyżenie, wybielanie zębów, polerowanie pazurów - dzwonił, że zastanawia się nad kupnem eleganckiego, beżowego w czarną i bordową kratę, płaszcza na jesień znanej firmy na B. W jadalni czeka na Ciebie szwedzki stół, dania kuchni francuskiej serwuje Jan. Nie zdziw się, bo jest wyjątkowo małomówny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 20:59 Jan?! ja cię kręce.... Janie, krewetki. Janie, serwetka się przekrzywiła. Janie, połóż nogi na stół szwedzki. Nie swoje, moje! No co Ty! trusia, to nie ja, to on moje nogi tam położył! słowo honoru! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 08:07 (Wiedziałam, że jak się ducha Tronda zaangażuje w charakterze majordomusa to mogą być kłopoty) Uzo, miało być elegancko, a wyszło po jankesku, czyli tak jak zwykle... Za karę placki ziemniaczane na obiad (w całym domu będzie czuć olej, włosy, ciuchy, kanapa też nim przesiąkną, ale trudno. Aha: śledzie solone z beczki na przystawkę. A Buras jak się ucieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 10:42 ok, ok, ja się zmienię... kszzzzz, fiujujujujak, oussssz! Czy taki frak może być? i ta mucha? do placków jak znalazł! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 10:47 Frak ujdzie. Ale mucha w cieście na placki?! Straciłam apetyt. A może byśmy tak do Szeratona poszli? Na żurek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 04:12 kota widziałem? (ziewanie ostentacyjne) nieee... to nie kot... (ziewanie ostentacyjne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 04:00 jedno o muchach, drugie o kocie. chyba zacznę znowu rzeźbić! Burek! spacer! będziemy szukać drzewa :) trusia? weź muchę na spacer, niech się przewietrzy, ale załóż jej obrożę i smycz, żeby nam nie zwiała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 10:43 Matko kochana! Ta mucha ma ADHD! Dzisiaj ty ją wyprowadzasz. Zrobiłam smycz ze swojego włosa, a obrożę z plasterka łodyżki trawy - tylko jej tę uprząż zamontowałam, a bestia jak nie wystartuje! Poobijała mnie o szybę, a potem zaczęła bzykać jak wściekła wokół lampy - a ja za nią jak wentylator... Mam zawroty głowy i siniaki. Tu i tu i tu. O, i tu mam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:42 mucha zaczęła bzykać jak wściekła koło lampy.....? możesz opowiedzieć precyzyjniej, co/kogo ona tak bzyka koło tej lampy jak wściekła rzekomo? bo zabrzmiało ekscytująco... :) ja przepraszam, ale sama zaczęłaś, Burek nie słuchaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 08:24 Wiesz taka dobra w te musze klocki to nie jestem, ale podejrzewam, że mogła szukać partnera, bo one, te muchy to chcą i m u s z o m bez przerwy, a że akurat nikogo nie było, to się kapkę zdenerwowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 04:17 a więc niewłaściwa diagnoza Twoja była, nie ADHD to, a frustracja brakiem przy opcji muszem. rekomenduję spacer. tylko mocno ją trzymaj, bo wyrywna. Burek, co ty masz takie wielkie oczy?! Czerwonego Kapturka się naoglądałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 09:57 ja tak tylko... (oczy nadal wybałuszone) ja... chciałbym już... na spacer!!! odryglujcie te drzwi i zostawcie muchę w spokoju! (łapy przebierają) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 10:24 No,i masz: muchę zadeptał. A już planowałam uroczyste nadanie jej imienia, zastanawiałam się który kącik dla niej urządzić i jak nam się będzie razem mieszkało, jakie ma marzenia, czy nas polubi... Aaaaaa! A idź Burasie na spacer. Wiem, że Ty niechcący. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 19:19 ale coś brzęczy... (uszy do góry) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 08:38 ...a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 22:39 Do roboty!!! Co to za jakieś podśpiewywanki! sprzątanie czeka, spacer i nie ma obiadu!!!! a ja muszę przemyśleć pewien poważny problem egzystencjalny, więc się na moment położę.... a w ogóle to gdzie Agatka?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 02:18 gdzie Agatka... gdzie Agatka.. (nos przy ziemi) coś czuję! tutaj! tu jest! no ruszcie się!!! uof! uuuof!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.novartis.com 22.09.08, 09:54 Co jest z tymi dziewczynami, jak babcię kocham? Postały pod drzwiami i poszły, a przecież zostawiłam dla nich dwa komplety kluczy pod wycieraczką. Aha, bo Lena też była. I gdzie je nosi w taką pogodę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 10:56 Trusia, może im się wystrój nie podobał? może trochę nad nim popracujemy? pomaluję ściany... może w biało-szarą drobną kratę, tak! sufit biały z dwoma, trzema szarymi elementami w jednym rogu... podłoga... biały parkiet... no taka złamana biel... co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.novartis.com 22.09.08, 12:01 :) Lubię tak. Prawie jak w Dolinie Muminków. I kwiaty, dużo doniczek i zioła w kuchni i miedziane rondle do konfitur. Tralalaaaaaa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 18:30 w rogu biurko, takie ciężkie dębowe.... z lampą naftową, starym, obijanym tkaniną krzesłem i całkiem nowym komputerem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.novartis.com 23.09.08, 11:10 Stół w jadalni wielki, żeby wszyscy domownicy i goście się pomieścili, z bielonego drewna, stary rustykalny i takież krzesła, na nich poduchy, żeby się miło siedziało i obrusy na każdą okazję - lniane gładkie i beżowe, ale też białe krochmalone i codzienne kraciaste i pasiaste, a na zimę - z ciężkich tkanin w kolorze wina i czekolady i srebrzyste. I porządna komoda z szufladami na bieliznę stołową musi tam stać i kredens przepastny na wszystkie porcelanowe i fajansowe cuda i apteczka zamykana na klucz, a w niej nalewki, miody, likiery, orzechy, słodkości z czekolady i konfitury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.novartis.com 23.09.08, 11:12 Ale ze mnie trąba: zapomniałam dodać Tron dla Burka na honorowym miejscu przy stole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 17:38 a w łazience ogromna żeliwna wanna i mnóstwo drewnianych, małych szafeczek i szufladek na milion rodzajów mydeł, soli do kąpieli i innych niezidentyfikowanych specyfików... wielkie puchate ręczniki równo poukładane na półkach tuż obok tafli lustra na pół ściany... a przez okno widać las... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 08:30 Ale wanna na łapach? I rośliny w łazience i raczej naturalny kamień niż kafelki, ale tylko w strategicznych miejscach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 09:56 DOKŁADNIE! na łapach z pazurkami :) zbieżność przypadkowa... tylko w jakim kolorze te wszystkie dodatki? butelkowa zieleń? Odpowiedz Link Zgłoś
yogibaboo104 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 19:11 Gość portalu: pies_burek napisał(a): > co to? > > (cofnięcie ze wstrętem) > > co to?! hmm > (skowyt) Odpowiedz Link Zgłoś
yogibaboo104 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 19:12 aas Odpowiedz Link Zgłoś
yogibaboo104 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 19:11 aje Odpowiedz Link Zgłoś
agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 13:50 Jezdem!!!!! Ale tych kluczy nie mogłam znaleźć,adres pomyliłam i tak dalej tak dalej...Gołąbki przyniosłam na obiad,żarłoki:)))))Kawusie poproszę i mężczyzne do boku(dla towarzystwa)bo mężuś znów daleeeeeko,daleeeko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 17:33 a służę, służę... ale posuń się trochę... opowiadaj, gdzie byłaś, jak Cię nie było? jak Ci się podoba wystrój? aj, herbatę wylałem!!! paaarzyy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 17:41 Tak całkiem ,całkiem nieźle.Widzi mi się ta tapeta w psie łapki w holu:)))))AAAA!!!Z tą herbatą!!!Dobrze że chlapła na podłogę a nie na nas...Bo wyglądalibyśmy jak parzone kurczaki.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 08:14 Maaaatko... No, myly państwo!!! Chlapło tak? A dechy z podłogi powstawały i można po tych muldach na nartach jeździć. Kanapa faluje! A właściwie, niech tam: przyzwyczaimy się, hę? Agata - witaj nareszcie! Buziaczki!Mmmm. Mmmm. Mmmm. Co ja widzę - nowa kiecka? I z tafty? Fiu fiu. A gołąbkami mię wzruszyłaś do głębi... (Uzo, butelkowe dodatki - z ust mi to wyjąłeś po prostu) Agatko proponuj: co by tu jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 01:30 no właśnie, mów... bo lamp nie mamy i ciemność widzę.. i muldy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 08:31 Się Agata zresetowała czy cóś? Jakoś tak zamilkła, Uzo patrz - Buras też zastygł w pozycji "uwaga: wystawiam zwierzynę!", no co z nimi?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 10:47 zamarli z zachwytu na widok mojego nowego ubrania, w sumie nie rozumiem, dlaczego Ty nie zamarłaś... moje wdzianko piękne, ach... co tak patrzysz? podziwiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 12:22 Uzo, jakby Ci tu... Ostatnim razem, kiedy dokładnie omówiłam Twoje ubranko i jeszcze wyraziłam zachwyt i zazdrość, to skończyło się awanturą, mimo, że wyraźne zaznaczyłam, że Twoje preferencje są Twoją prywatną sprawą i żadna koronka belgijska na Tobie, żaden tiul, zorżeta, czy inny haft artystyczny zgorszyć mnie nie są w stanie. To jak? Mam znów pochwalić twój ciuch szałowy (bo zachwyciłam się, to fakt)? Przy ludziach? Dobra, tylko żebyś potem nie miał pretensji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 13:29 mówże kobieto! to markowe ciuchy, czego mam się obawiać?! mam doskonały gust przecież!!! no jak? męski jestem, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 08:01 Jeżeli Szkotowi nikt braku męskości nie zarzuca, to i ja o Tobie złego słowa nie powiem. Portfelowa tweedowa spódnica w kolorze ziemi - sam szyk, biała koszula ze stójką z białego surowego jedwabiu - mmmmmm, kaszmirowy szal w pawich kolorach pięknie ożywia całość, sandały na bose stopy - trochę ryzykowne przy tej pogodzie (sugerowałabym raczej sztyblety z lekko zrolowaną grubą jasnokremową skarpetą), mam natomiast zastrzeżenia co do lakieru do paznokci - czerwony jest passe: palce stóp ozdabiamy ciemnym burgundem, gorzką czekoladą, palce dłoni naturalne - paznokcie wypolerowane, ewentualnie raz pociągnięte bezbarwnym lakierem (odklej te brylantowe tipsy!!!). I wszystko byłoby super gdyby nie ta mała, słodka torebusia - nie nosimy jamniczków w tym sezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 13:34 zwierzątek się czepia, no! czas na pokutę! zakładam w ogródku zoo i zakładam też, że mi w tym pomożecie! zamówiłem już gibany, żebry i lewy. Widzę kuriera, to chyba nasza przesyłka!!! rany, wybiegi nie gotowe!!! Trusia! otwórz panu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 14:12 Uzo, pocałuj pana! Nie gadam z tobą. Łazi bokami, nie zagada, a taką lakoniczną kartką - "7 wybiegów na 5 hektarach - urządź" to wiesz co sobie możesz. Proszę pana, tędy proszę - żebry do sypialni zleceniodawcy, lewy do jego łazienki, a gibany do gabinetu. Ślicznie. (siada w kącie naburmuszona z założonymi rękami) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 10:09 normalnie mam chyba gorączkę, wysoką... w łazience widziałem wielkie zwierzaki z grzywą, mruczące i chyba głodne... miały być na wybiegu, a nie są... i nie są wybiegane... złe są chyba nawet... trusia, czy nie zachciałabyś łaskawie wysłać Jana z porcją mrożonego mięsa do łazienki? ja pójdę do gabinetu upleść długie smycze dla orłów i sępów, bo niedługo przyjadą, będzie też potrzebna jakaś ofiara, nad którą sępy mogłyby krążyć... masz pomysł? a co Ty taka naburmuszona siedzisz? o widzę, że tarantule też przyjechały! cieszę się, że traktujesz je tak po przyjacielsku, ale trzymanie tarantuli na ramieniu nie wydaje mi się dobrym pomysłem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 12:21 AaaaaaA!!!! Ghiiii! Łaaaaaa! ZABIERZ to ze mnie natychmiast! Nienawidzę pająków... Mogą mnie rozdziobać te kruki i wrony, czy co tam masz, wszystko mi jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 10:26 przecież o śliczne zwierzątko! popatrz! przebiera nóżkami, każde oczko patrzy w inną stronę :)) no czyś Ty oszalała?! nie rzucaj we mnie tym obrzydlistwem!!! fujj! ueeeech... BUREK!!!!!!!!!!!!!! bierz go!!! trusia, to mój stół, złaź! BUREEEEEKK!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 10:35 Pająki mają być w sejfie, wszystkie, co do jednego. Zamknij go, szyfr zapomnij, a pudło wyślij na Madagaskar, albo do Małkini. Pająki, albo ja. (cedzi zimno) A gdybyś był łaskaw zauważyć: To g i b a n skacze po twoim stole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 11:10 a co on tu robi??? miał sprzątać! giban, weź pajączka... o tak :) sam go tresowałem, widzisz??? mądry giban, a teraz... nie, nie, nie!!! jak mogłeś!!! trusia, widziałaś to??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 11:28 Giban - ale z ciebie fajny facet! Widzisz tu jeszcze dwa łażą. Dooobre pajączki. Chcesz dokładkę? Tak, możesz wziąć wszystkie. Ciocia Trusia ci pozwala. Widziałeś Uzo? Posprzątał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 14:19 wiesz ile one kosztowały?!!! masz pojecie, że nasze zoo zoooostało zubożooone? bezpowrotnie?! giban! do kąta!!! ....mmmm... ale .. przełknij najpierw... rany, fuj... idę dokończyć wybieg dla żeber, mogłabyś je wyczesać? i zapleść grzywy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 14:46 Nie ma sprawy, ale wcześniej zdecyduj gdzie umieścimy garbany i hohonie, bo wiesz one dużo miejsca potrzebują i 300 kg zielska na łeb. Dziennie. (Giban, jesteś moim ulubieńcem - będziesz jadł z nami przy stole. A Burek się posunie, tak piesku?) Odpowiedz Link Zgłoś
agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 15.10.08, 15:48 Wcięło mnię na moment bo szoku dostałam małego...ZWOLNILI MNIE!!!!Chamy centkowane(pisownia zamierzona)Ale już jestem:))Ja proponuję lampę z czerwonym abażurem,będzie klimatyczne:)))I romantycznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 14:45 Agatka, nie przejmuj się niczym! tu jest tyle roboty, że się nie wyrobimy, ciągle nowe dostawy zwierząt... bierz się do roboty! Trusia... garbany i hohonie??? Ja tego nie zamawiałem! może to jakiś bonus? gratis jakiś? może do tej z żółtym czubkiem... jak jej tam... kokadu! albo do żyfary? a w ogóle dlaczego jest tylko jedna żyfara? no ale przynajmniej jest długa dość... Agatka, możesz zdjąć z żyfary tego wijącego się woa busiciela? źle ona wygląda z tymi wyłupiastymi oczami, dzieci się przestraszą... idę zrobić alejki, żwir przyjechał... giban! won ze stołu parszywcu! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.10.08, 14:53 Agata - nie bój nic, chamom podeślemy parę gibanów i lewów - w kilka minut zrobią z nimi porządek. Nie damy bić naszych! Do gibana "parszywcu"?! Gibuś, chodź do pańci maleństwo. Przecież to co wisi na żyrafie to mąż boa... Rzeczywiście nie dla dziecięcych oczek takie sceny. Uzo, skąd wytrzasnąłeś taka menażerię? Matko kochana, trzeba porozdzielać to stado, bo robią do siebie maślane oczy, nie upilnujemy i potem jakieś krzyżówki... No i masz! Gibuś, zostaw garbankę, zostaw mówię, nie... Tiaaa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 21:58 to niezłe... to niezłe!!!! Trusia, no genialna jesteś!!! zrobimy nie tylko zwykłe zooo, zrobimy też niezwykłe zoooo... to dopiero będzie biznes!!! przyjechały puranie, ktoś może je do stawu wpuścić? a Ty giban, do roboty! i może być na stole, nie ważne ;) i nie ograniczaj się, wszystko Twoje, co się rusza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 12:33 T e puranie, w berecikach? Ale żeby zaraz do wody? Przecież beretki im się rozciągną i będą na nic. Uzo, lepiej przeczytaj ich instrukcję obsługi jeszcze raz. Uzo, nie wiedziałam że jesteś takim demoralizatorem, żeby niewinnego gibanka tak podpuszczać? I co ty sobie myślisz, że urządzisz nam nową wyspę doktora Moreau, albo inny park jurajski? Chyba dołączę do purytańskich puranii na znak protestu. Giban, złaź ze stołu, ale już! Wiem, budzik się rusza, ale... ?! Odpowiedz Link Zgłoś
agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.10.08, 00:58 Powiedzcie gibanowi żeby dał spokój kablowi od radia,to nie jest odpowiednie towarzystwo dla gibana....."kopie"jakimś skromnym 220V Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 02:23 no to teraz, jak już giban nie na stole wreszcie tylko gdzieś w koncie z kablem, mogę normalnie zjeść kolację... acha, dziewczyny, giban świeci... jajka, musztarda, olej, ej! no! żarcia nie ma?! Odpowiedz Link Zgłoś
vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.10.08, 09:53 Ach, ach, co się dzieje! Chyba tańczą gibanego?! Już tak długo podsłuchuję przez dziurkę od klucza, że aż dostałam dysproporcji... I właśnie się zbierałam, żeby zasiąść na tej upoduchowionej kanapie - a okazuje się, że kanapa bardzo zajęta... stół zresztą też i podłoga, a już wyjątkowo zajęta jest łazienka... To nic, przysiądę sobie na werandzie, może ktoś dołączy? Mam tu gorące, świeżo upieczone jarząbki (skoro gołąbki zeżarli nie poczekawszy na mnie!), do nich doskonały, wytrawny dżejms jarzębinowy (to chyba nie błąd? i kankę jarzębiaczku (jeszcze roboty dziadunia!) Czy nie miło? I świece się jarząbią w tych krzyształowych kandelabrach... Trusiaa, a dla Ciebie mam kaftanik cały wyszywany jarzębiną - seksowny ale i cieplutki, bo chłodno się robi - se lotą... Burasku, ta babka czekoladowa jest cała dla ciebie - chodź tu, nie stój w przejściu, bo obawiam się, że pan Uzo może zaraz wybiec w wielkim pośpiechu, a za nim ten duży, wesoły giban, i mogliby cię niechcący potrącić. Nie, zostaw, to nie kot tak miauczy, to tylko budzi się malutki niepokój - bo widzisz, ten łagodny stok prowadzi prosto do stawu, gdzie puranie tak pięknie wszystko sprzatają do czysta... i gdyby ta radosna, silnie zintegrowana gromada kulista wytoczyła się na zewnątrz, i gdyby żebra potknęła się na mężu boa, mogłaby pociągnąć za sobą innych i wtedy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 12:48 Masz jedzenie?! no to dlaczego na werandzie stoisz!? ależ wejdź... mmm... pachnie :) a zwierzyniec do ogródka!!! no to teraz opowiadaj, skąd przybywasz? oj, kapnęło na obrus... Odpowiedz Link Zgłoś
vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.10.08, 13:26 No tak, wiedziałam, że bez jedzenia ani rusz... Ano tak sobie przechodziłam w mojej wędrówce z Kolbergiem po kraju, z tragarzami, i wpadłam, cóż zrobić. Ale kosteczki zostaw, spróbuj nadzionka raczej, i ostrożnie, bo one mają jakieś lewe miny - czy jesteś pewien, że Jan jest w łazience? (mam na myśli - czy jest w jednym kawałku) Cip ci... chodźcie do wodopoju,grzeczne zwierzątka,ustawcie się gęsiego...(resztę jarzębiaczku z cysterny wylałam do stawu - to powinno wyjaśnić sytuację na jakiś czas). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 15:49 O matko! To znaczy: ojej! (Uzo, jak ja dygam to ty masz stukać obcasami, tak się umawialiśmy?) Ależ nam miło Vandulko. Wierzyć się własnym oczom i uszom nie chce, że takie wartościowe, mądre, w świecie bywałe i urodziwe osoby chodzą samiuteńkie i niezaopiekowane - prosimy, prosimy między nasze skromne atłasowe poduchy kanapowe - metrów ci u nas dość i nie tylko kanapy dla Ciebie starczy, ale i własny pokój z widokiem się znajdzie - mebluj i urządzaj go wedle uznania. (półgębkiem) - Uzo, pomóż mi opadniętą z wrażenia szczękę pozbierać z podłogi, bo jeszcze gość się potknie. Odpowiedz Link Zgłoś
vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.10.08, 16:30 Ach, co za miłe przyjęcie - ależ oczywiście, wiem że to wcale nie chodzi o jarząbki bynajmniej, a już napewno nie o jarzębiak... I pewnie, co się będę włóczyć po świecie w podartej chuścinie, nie ma jak doborowe towarzystwo! I pokoik dają, wspaniale! Myślałam wprawdzie o szałasie pod jakbłonką, ale faktycznie, zima idzie i w ogródku jakoś tłoczno się zrobiło - może być ten pokoik na wieży? Pobielę wapnem, o, przyniosę trochę liści, szur szur, zapalę kaganiec - a nie, zajeże i śliniaki nich wracają do ogródka, kozię natomiast poproszę, bo kozia doskonale grzeje... Co za widok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 20:45 to my wieżę mamy?! o rany!!! i tam druga jest! ślepy wcześniej byłem? i fosa?!!! i baszta?!!! jesteśmy w zamku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 08:13 (Cicho, Uzo. Tam nie ma żadnej wieży - ma kobieta wyobraźnię - nie zauważyłeś, że to poetka? Aż boję się powiedzieć, ale to chyba sama Rachela z Wesela. Z tego wesela! Otulona chustą? Kosz wiktuałów przytaszczyła? I w dodatku samych cymesów dziś niespotykanych. Musimy na nią chuchać i dmuchać, zobaczysz jeszcze nie raz nas zadziwi.) Vandulka? Już wstałaś? Co ci się przyśniło na nowym miejscu? Kakao z piankowym kożuszkiem już czeka. Jan też czeka, na śniadaniowe dyspozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 20.10.08, 08:55 Wstałam! Śniło mi się jakieś wesele, jakaś chata rozśpiewana i roztańczona gromada - to był chyba gibany... Nie przeszkadzała wam poświata kagańca? cerowałam w nocy podartą chuścinę igłą sosnową i szarą przędzą wspomnień, żeby wygladać elegancko... Przędza się rwie, a igła tępa, więc tempo nie było duże, za to efekt jest - koronkowa robota! Poproszę o kawę, dużo kaaaawyyy... Jak to nie ma wieży?! Może chociaż jedna, taka malutka? Obsadzę ją różami - nie będzie się rzucała w oczy, będzie stała spokojnie, już ja jej przypilnuję! Widzę przecież, że jest nawet wyjście awaryjne z okienka - tradycyjne, ze skręconych przescieradeł... Oj, tak było spokojnie, a już mi coś znowu dzwoni w uszach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 10:35 Eeee... Ten, no wieża jest oczywiście! I prześcieradła przepisowo skręcone, róże się pną, aż miło popatrzeć i roszpunka rośnie i most zwodzony... (Uzo, trzeba zwodzić vandulkę, patrz jaka ona wrażliwa, ma babie lato we włosach) Janie, skocz no duchem do kuchni - kawę trzeba zaparzyć, tylko dużo i podaj w oranżerii. Odpowiedz Link Zgłoś
vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 20.10.08, 11:20 Co, most też jest zwodzony? No nie wiem, czy to przemyślane - taki zwodzony mosteczek to uginasie, wprawdzie fosa sucha (w każdym razie w czasie suszy), ale w razie czego... I z bitą śmietaną, z bitą śmietaną! jeszcze trochę, o tak, bardzo dobrze... mniam! cynamon?! Jan to się zna na rzeczy, chyba trzeba będzie nieco zasług postąpić, skoro stan osobowy się zwiększył? Trusiaa, nie demaskuj mnie tak, dobrze że panowie nie słyszą... to babie lato to tylko na noc, żeby się loczki nie rozkręciły, zaraz się będę trefić, może wianuszek jaki założyć? o, mam piękny, z suszonych grzybków - same łebki! splotłam z listkami bobkowymi, z tyłu wiązany na makaron (wstęgi). Może być? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 11:39 Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek A przed nią bieży baranek A nad nią lata motylek Wianuszek prima sort, tylko, że jak miejscowi się dowiedzą to zechcą odprawiać Dziady. I jak to towarzystwo opadną gibany, a już nie daj Boże garban się komuś przyczepi... Uzo ma ciepłą bejsbolówkę - gdyby ją ozdobić jarzębiną, dodać pęk szuwarów nieduży, rogożynę jaką - na jesienne słoty będzie jak znalazł, a z grzybków i wstęg może Jan pyszną zupę na obiad ten tego? Odpowiedz Link Zgłoś
vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 20.10.08, 12:21 Dziady niechby były, może dziadunio by przyjechał? Toż to dziad z dziada pradziada, a ma ci on jeszcze zapasy, że ho ho! Baranka nie ma, pobieżał za gibanami - młode to i głupie, baran jeden. Masz rację - garban to nie daj Boże, jak się komuś przyczepi, bardzo trzeba się wystrzegać. Zupa z wianuszka? to trzeba dozbierać - widziałam takie czerwone, ale kolorystycznie nie pasują. Kozia! bierz kozik, idziemy szukać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 19:40 (nos przy ziemi, oczy wybałuszone) ja coś czuję, coś nowego... (ogon lata w kółko, łapy biegają po pokoju, reszta psa ledwo nadąża) czuję coś... mnie nie oszukacie! (niecierpliwe ruchy) cynamon!!!!!!! no uwielbiam!!!! (siorb, siorb) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 12:59 Burek!!! wyjmij nos ze szklanki! i ukłoń się nóżką... gościa mamy... a może już domownika??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 17:16 cześć Burek, daj łapkę! Cynamon, co? Masz tu łyżeczkę do oblizania. Ale nie buksuj tak, podłoga śliska, uważaj! WAZA!!!! UWA... ŁAAAAAAA!!! TRACH!!!!! GRUCH!!!!!! BRZDĘĘĘĘĘK...... ĘĘĘĘĘ..... ĘĘ.... Burasku, cośmy narobili.... Oryginał, epoka Ping..... Trzeba to zamieść pod dywan, szybko, pomóż mi, ogonem! Ja tu chciałam wpaść na dłuższy pobyt, ale teraz to chyba mnie wyrzucą, a może nawet zresetują.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 00:41 (łapa podana, ale tak jakoś niepewnie, półgębkiem do trusi) Kto to? sanepid? Skarbówka? ABW? CBA? a może TOZ?! (uprzejma psia mina, uprzejme merdnięcie, oficjalne psie powitanie) uuof! uuof! (łeb w bok, szeptem) Uzo, ja mogę mówić? Czy mam udawać psa? (spojrzenie na gościa, uprzejme merdnięcie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 01:23 Patrzcie go, jaki czujny... Skarbówka! Tfu! A śmietanę mi wyżarł - lepiej wąsy sobie wyliż, bo wyglądasz jak z filmu niemego, jak jeszcze wszyscy tłukli sie tortami... Idę sobie do mojej (wynajętej) zwodzonej wieży, co jej nie ma, zakopię się w liście.... Kot na przykład to bardzo miłe stworzenie, pomyślę o tym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 07:56 Burek? Dała twemu duchowi w pysk i poszła?! Chodź malutki, dostaniesz polędwicę z truflami - została z obiadu... Widzisz, z rezydentkami już tak jest - bywają chimeryczne, ale o naszą musimy dbać, bo to ginący gatunek poetycki. Nie denerwuj się, kot nie przestąpi progu tego salonu, będzie siedział w wieży, o której wszyscy wiedzą, że jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 23:00 i możesz być sobą, nie musisz udawać psa, psie :)) idziemy na wieżę wyprostować sytuację. Ale tu kręte schody. Przestańcie się pchać!!! ooo, jakaś wajcha... ciekawe do czego ona... hmm... czyżby nic się nie stało?!! trusia? trusia?? gdzie jesteś???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 23:15 Dobrze mówiłam - wpadłam... Nie ma wieży, chociaż zwodzona.... mosteczek zwodzony - też go nie ma?! Jan jest duchem - a tequlili też nie ma.... Burek UDAJE psa!!!! Burasku, chodź tu do mnie - o, jaki zimny nos, jęzor? jest, jest! łapy - jedna, dwie, trzy, cztery: w porządku, ogon - jak najbardziej! Rany!!!!! Tylko spokojnie, spokojnie.... Mały ogieniek - trzask trzask prysk uff fffuuuu.... dużo dymu jałowcowego, siad w pozycji karczocha i wdychać, wdychać.... ffffff uuuuuu, ffffff uuuuuu, fffff uuuuuu o widzę, widzę! fffff uuuuuuu, ffffff uuuuu, oooo..... teraz usłyszycie ode mnie niejedno.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 07:45 No i nazbierała muchomorów nasza wyrocznia... Uzo? Pod. Żadnym. Pozorem. Nie jedz. Tej. Zupki. Odpowiedz Link Zgłoś
skowroneczkaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.10.08, 12:47 A ja mogę tej zupki trochę? Jestem straaaasznie głodna. A głodna, to zła. A złego podobno licho nie trafi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 13:30 DUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUCH!!!! i mówi do mnie!!! matko bosko!!! ktoś Ty?! nie zaaaabijaaaj!!!! czy duchy bywają głodne? coś mi tu nie gra... myśl Uzo, myślll... ja nie duch, to kto? Odpowiedz Link Zgłoś
skowroneczkaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.10.08, 13:46 Nie duch. Przyszłam sprawdzić w jakich warunkach trzymacie zwierzęta i czy planujecie przygarnięcie ptactwa mniej egzotycznego. Na przykład skowronków. No i natknęłam się na zupkę... Odpowiedz Link Zgłoś
skowroneczkaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.10.08, 14:53 Idę na jagody. Zupa już wystygła, a zimnej nie lubię. Chciałam tylko nadmienić, że skowronki to sympatyczne stworzonka: mało jedzą, nie potrzebują dużo miejsca, a za to bardzo ładnie śpiewają. Co prawda ja śpiewam nieszczególnie, ale za to z dużym zaangażowaniem. A plotka, jakoby klany rodzinne skowronków miały skłonności do chuligańskich wybryków, jest niesprawiedliwym pomówieniem. Słowik wymyśla różne kłamliwe wymówki, żeby wytłumaczyć się przed żoną... To tyle. Idę do lasu, a Wy się zastanówcie. Zajrzę do Was jutro. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 15:57 majaczę... gadałem z ptakiem?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 08:00 Matko jedyna. Patrz, Uzo jakie te ludzie są: jak mieliśmy chatynkę ubogą,ale chędogą - to pies z kulawą łapą... Nie, nie do Ciebie piesku - żadnych gości u nas nie bywało. Teraz, jak mamy wysoki zamek z trzema wieżami, to śliczne królewny się do nas pchają mało szklanych pantofelków nie pogubią! Trzeba będzie jakichś ludzi nająć i oficynę wybudować, bo rezydentki potrzebują dużo przestrzeni. (A tak między nami - słyszałeś co ta nowa ptaszynka świergotała między wierszami? Że na kontrol tu przyszła i remamęt chce robić - zacznie od spiżarni! A pseudo artystyczne też ma podejrzane, bo nijakich skowronków o tej porze nie uświadczysz. Czuj duch! Odpowiedz Link Zgłoś
uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 24.10.08, 11:25 czyli spisek, powiadasz? gotuję widły i jakom klatkę na ptaszka... Burek, tu masz pilnik... zęby naostrz! bedzie akcja :) kszzszszzzz... trusia zgłoś się... kszzszszszz... Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 24.10.08, 11:29 Tu tru...Trutu... Tfu. Trusiaa nadaje - jak mię słychać ołwer? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 16:25 Chyba pora szukać ciepłej norki na zimę - jakoś chłodno się zrobiło... Mogę zabrać wieżę-co jej-nie-ma, silwuple? Zresztą to obiekt tymczasowy, nie związany trwale z gruntem (art. 3 pkt 5 Ust. Pr. Bud.- Dz. U. z 2003 r. Nr 80, poz. 718, z późn. zm.). I mostek zwodzony, bo jest zintegrowany z wieżą? tak? No to... Wieża BACZNOŚĆ!!! Załoga na moją komendę! Myszy do lin! Mostek podnieś! I - rrraz! I - rrraz! I - rrraz! KLIK! Kozia na oko! Banderę - podnieś! Tratatatatatatata! Tratatatatatatata! Załoga! Do - pożegnania! Salut procowy - salutanci wystąp! Do nogi - proc! Prezentuj - proc! Na ramię - proc! Gotuj się! PAL!!! Ojej, bardzo przepraszam, naprawdę niechcący.... Podwozie - wysuń! Zgrzyt - zgrzyt - zgrzyt - trzask! Prawy silnik! lewy silnik! Małą naprzód! Ster lewo na burt! Kierunek nord-nord-west! Tak trzymać! PARADA BURTOWA! Załoga - śpiew! Czy to w dzień, czy o zachodzie, płyniemy z prądem fal... CAŁA NAPRZÓD!!! ZGRZYT ZGRZYT TUR TUR ZGRZYT TUR TUR TUR tur tur tur tur tu tu tu tu tu.... ale każdy z nas na brzegu zostawił serce swe... Zacicha śpiew w oddali... i oto skrawek jeno bandery powiewa nad pasmem błękinych wzgórz... Zachodzące słońce rzuca nań złoty blask, jak pozdrowienie dalekie... Nic już nie widno... Doliny spowite mrokiem... Ostatni zielony promień zachodzącego słońca łagodnym blaskiem oświeca cichą krainę, jak pozdrowienie Anioła... I oto w tę ciszę wdziera się krzyk rozpaczny - to gdzieś daleko pies kogoś wzywa wyciem pełnym tęsknoty.... Umilkł - i znów cisza nastała..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 14:12 nie zdążyłem powiedzieć "do ataku"... kszszszzzz... trusia, co widzisz? kszszszzzz... vandulka, czy katapulty przygotowane? kszszzzzzz... reszta załogi, wzmożona czujność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 16:09 Czarno widzę... Uzo i co myśmy narobili? Vandulka - rezydentka idealna wzięła się i odmeldowała! Może nagotujemy wojskowej grochówki na wędzonce, z czosnkiem i majerankiem? Luby zapach Vandulkę zanęci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 22:52 to ona nie poszła w bój, nasz bój ostatni? i katapulty nie są przygotowane? i czym ja będę zarządzał?! Vandulka!!! natychmiast w tył zwrot! na przód marsz, z wieżą, czy bez wieży... ale to już, bo pod sąd oddam! coś dudni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 23:16 WAS wzywam, Vandulki, poetki zapoznane, wędrujące po lawendowych bezkresach, Stańcie do apelu! ....poległy na tym polu czy ki diabeł? ale nie bój, nie na bój... a katapulty były na groch, może Trusiaa do tej grochówki?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 15:41 grochówka??? (uszy na baczność nos w stałym ruchu) gdziee?! dlaczego nie ma jej w mojej misce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 08:23 Ha. Haha! Oto grochówka - najszlachetniejsza z jesiennych zup - złota, zawiesista, łechcąca mile nozdrza aromatem wędzonki, czosnku i majeranku, kusząca miękkimi ziemniakami, chrupiącymi skwarkami z boczku, plasterkami zacnej kiełbasy, a wszystko otulone niepowtarzalnym smakiem grochu i zasmażki z cebuli oraz delikatnych jarzyn z wywaru... Vandulko - siadaj proszę nasza repatriantko na puchowej poduszce u szczytu stołu, Burek na swoim tronie będzie jadł z porcelanowej misy, a reszta domowników rozsiądzie się swobodnie gdzie komu pasuje - Janie, zapal kandelabry i zadbaj o stosowny podkład muzyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 16:08 ehe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 16:41 nie wiedziałem, że Jan mówi! sądziłem, że Janowie nie mówią, sądziłem, że milczą dostojnie. dziewczyny? dlaczego się schowałyście za ten stary, antyczny zegar szafowy? co Wy tam robicie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 18:13 Ja tam wylizuję garnek po grochówce... poezja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 08:01 Cóż, wskoczyłam za szafę z dwóch powodów - chciałam samolubnie garnek Vandulce wydrzeć, bo mam do grochówki wielką słabość jesienią, a poza tym Jan... on duchem będąc nijak przemawiać nie potrafi - z lekka mi zęby ze strachu latają - o! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:11 Jan jest.... d... d... du...du... d... duchem?!!!!!!!!!!! przesuńcie ten zegar!!! IDĘ DO WAS!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:43 Obudził się - zegar już przestawiłam. W niedzielę! Co do Jana... uprzedzałam, że jest troszkę dziwny. ALE MIAŁ SIĘ NIE ODZYWAĆ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:38 kobieta do Ciebie mówi!!! masz się nie odzywać...! no! Ty! oo!!! bo Ci walnę, nie?! on mnie gooooniiii!!!!!! AAAAAA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:44 on go goni, fakt, szkoda, że już wyrosłem z takich zabaw... (dreptanie w kółko, cielsko bach na kanapę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 11:18 Cielsko moje kochane, dawaj wytarmoszę te uszyska kłapciaste i wydrapię po żeberkach i poklepię po łopatce, morrrdo Burkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 23:41 dlaczego przestałaś??? (oko łypnęło, łeb się podniósł) kontynuuj, cały drżę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 08:44 Taaaak? To jeszcze brzuszysko ci wydrapię, bo uwielbiam jak tak cudnie machasz tylną łapą. Kochany pies, gile-gile? Haa! Uzo, czemu masz taka minę? Dziwną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 11:25 bo jak tak uciekałem Janowi, to miałem widzenie... widziałem... widziałem już tę scenę... Ty drapiesz Burka, on się dopomina o więcej... jestem jasnowidzem! i wiem co zaraz powiecie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 12:16 Tak ja też wiem, powiem, że masz dejavu, a Burek uśmiechnie się od ucha do ucha i ziewnie potrząsając głową na boki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 23:41 wiedziałem, że to powiesz!!! jakie ciężkie jest życie jasnowidza... zaraz mnie rozboli głowa ;( już zaczyna, o rany! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 10:16 Nawet mi nie mów. Albo lepiej coś powiedz. I psa zorganizuj do głaskania. Chandra. Lezie. Już mnie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 11:01 ech,też tak mam, na dnie fazy depresyjnej - potem przejdzie w maniakalną, ale na razie ta depresyjna tak się ciooooąąąąągnie...... Burek sam nie da rady, to by zresztą było nieludzkie (niepsie!) Tak ze dwie krówki..... Albo na wakacje ....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 11:35 Witaj w klubie. Zapraszam do naszej piwnicy. Krówek tam nie uświadczysz, ptasiego mleczka też nie (chociaż osobiście wolałabym kruchą babeczkę z kajmakiem i orzechem). Moją deprechę pogłębiło odkrycie, że męska uroda nie jest gwarancją pięknego umysłu (J. Holloway - Sawyer). "Rozwiały się moje żaluzje", jak ze smutkiem oświadczyła jedna, zakochana nieszczęśliwie, znana mi pani. Proszę, mogę Ci zrobić miejsce na kamiennej podłodze, oprzyj się o wilgotną ścianę, a w kącie z zardzewiałego kranu kap. kap. KAP. KAP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 12:02 Ha, jest jeszcze gorzej - brak męskiej urody (nawet znaczny) też nie jest gwarancją pięknego umysłu, sama sprawdziłam. I moje żaluzje powiewają, rdzą przeżarte (to piękna wizja!). ..a pod tym kajmakiem warstewka konfitur wiśniowych albo morelowych, są takie, w tej innej rzeczywistości... Przez to małe, zakratowane okienko zasłonięte dyktą mało co widać - ale tu chyba coś łazi? Jakieś nieprzyjemne.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 12:27 (morelowych naturalnie, aż nie śmiałam zaproponować...) To mówisz, że brzydki i półgłówek? Brrr. (Ojjejjj: fakt, że mój ideał ma szczątkowy mózg znacznie ułatwi mi zerwanie z nałogiem!) Łazi, łazi, ale mówisz o tym włochatym z czerwonymi oczkami, co drapie posadzkę, czy raczej tym oślizgłym co się ciągnie na pół piwnicy? ...?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 15:57 (skradanie się po cichu do piwnicy, czołganie za plecami zdepresjonowanych, siad, wielki wdech, pauza) AAAAAAAAAUUUUUUuuuuUUUUuuuuUUUUUuuuuuUUUUUU!!!!!!! aaaauuuuuuuUUUUUUUUUUUU!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 21:05 !!!!! AAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! co to?!!! co to było!!!!!!!!!!!! straszy!!!!! nie wiedziałam, że można wyskoczyć z piwnicy nie używając schodów..... są tu może jakieś wzmacniające kropelki? zdaje się, że były zapasy tequili? chyba gdzieś zgubiłam depresję podczas ucieczki, może łaskawy znalazca by mi oddał, bo jak sobie poradzę bez niej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 02:15 zawsze działa... (nos do góry, dreptanie w miejscu, plask na kanapie) ja to mam podejście... (pełne zadowolenie na pyszczychu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 13:12 tak, zadziałało... trusia zamieniła się w słup... tylko nie wiem jeszcze słup czego... soli? ognia? graniczny? truuusiaa... trusia? ale masz wielkie oczy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 07.11.08, 13:16 - TO PO TO ŻEBY CIĘ LEPIEJ WIDZIEĆ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:16 i jakie wielkie uszy.... ??? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 07.11.08, 14:19 Zęby, zęby! Przejdźmy do zębów od razu. Podejdź bliżej, bo tu trochę ciemno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:24 jaka Ty szybka!!! :))) zęby miały być zaraz po stopach, ale co mi tam... oś mnie drapie w szyję, co to?! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 07.11.08, 14:27 Mmmmm. A kolega co? Nie zeróweczka? A1 Rh+... Szkoda. Trudno, druga taka okazja nieprędko się trafiiiii! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:36 bgekebbraaaajeghhhhh! ghrrrrg! ghrrrrg!!! aa! stój!!!! mam srebro w dłoni, znaczy na przegubie ręki mam! bój się! i czosnek jadłem!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 03:17 (jedno oko otworzyło się, jedna brew poszła do góry, jedno ucho nieznacznie się poruszyło) Uzo, zapytaj o szczepienie... (oko się zamknęło, brew opadła) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 17:15 (z godnością) Owszem szczepiłam się. Dzięki temu żadna grupa krwi mi nie zaszkodzi. Jestem srebroodporna (po mamusi), czosnek jadam dla przyjemności (O grochówce zapomniałeś? Ha!). Na czym stanęliśmy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 17:52 Trusiaa, ale czosnek nie pasuje, lepiej dodaj suszonych śliwek i gruszek, octu, trochę cukru, trochę cząbru, kluseczki... Uzo, jakiś blady jesteś, niewyraźny? Na niewyraźność to się bierze ten, jak mu tam... Co do mnie to właśnie (yyyyy...) postanowiłam przejść na wegetarianizm, o, tu są jakieś korzonki do obgryzania, kto ma ochotę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 18:42 (oko się otworzyło) Uzo... kaganiec leży w ogródku... (pysk ziewnął, oko się zamknęło) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 15:42 Rany Julek. Człowiek... Kobieta chce depresję szybko wyleczyć (a skutecznie), w tym celu brzytwy się chwyta. Uzo rzecz całą przyjął spokojnie i ze zrozumieniem - prawda przyjacielu? Wie, że tak cenny dar wynagrodzę mu czekoladami mlecznymi. Chłopisko z niego na schwał, takiego małego ubytku nawet nie poczuł - to jakby komar go dziabnął. Burek, mam do ciebie żal - na kaszankę ode mnie nie licz. Za to Vandulka jak słyszę gotuje czarna polewkę? Nigdy nie jadłam, ale dam się namówić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 16:20 NIEEE!!! nie gotuję! (yyyyyy...) Brońcież mnie przed tym, Wszyscy Święci Kulinarni! Ja tylko chciałam oswoić smak, bo wydawał mi się zbyt, no, zbyt tego... charakterystyczny, o! A poza tym to byście mi pomogli znaleźć moją depresję, mówiłam przecież że zgubiłam! Trusiaa swoją wyleczyła radykalnie, a ja?! Taka dobra była, używana ale w doskonałym gatunku, bardzo trwała,jeszcze długo mogła mi posłużyć... Nie stać mnie, żeby sobie sprawiać ciągle nowe! Burasku, taki mądry pies jak ty na pewno mi ją znajdzie (no pewnie, że nie za darmo, ponegocjujemy, co proponujesz?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 20:13 (machnięcie łapą) hmm... z bólem serca zrezygnuję z kaszanki, bo nie przepadam, jakoś zniosę ten straszny cios, jeśli na przykład dostanę pół kilo szynki w ramach zadośćuczynienia, będę cierpieć, ale Wam przecież robić na złość nie mogę... zjem tę szynkę... ewentualnie... (pysk autentycznie jakby zmartwiony, tylko gdzieś w oku... hmm... ta iskierka) nikt mi nie powie, że się nie poświęcam dla ogółu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 05:48 pies nam zgłupiał... co z tym robimy?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 10:48 A do szkoły z nim - jako sześciolatek łapie się od września. Zaraz go nauczą hundsztuby i czytać z ruchu warg, tak Burek - patrz mnie na usta i pisać pazurem (jak kura). I dygania nóżką. A szyneczka go nie ominie. Ani obroża z czerwonym paskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 09:50 jakie podręczniki trzeba? ja mam stary piórnik jeszcze sprzed lat wielu, oddam na ten cel :) mundurek?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 10:03 He, he mundurek, taaak. Z marynarskim kołnierzem, a w szkole - obowiązkowe paputki z niebieskimi kokardkami (wiadomo - pazurami porysowałby parkiet). Od siebie dorzucę kilka lektur obowiązkowych - "Ferdynand Wspaniały", "Reksio i Pucek", "O psie, który jeździł koleją", "Psie serce", a nie to serial taki. I w nagrodę film kryminalny "Przygody psa Cywila". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 10:29 A "Puc, Bursztyn i goście"? Toż to klasyka! I tak najbardziej będzie lubił śpiew i WF... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 10:55 Zapomniałaś o przerwach i stołówkowym obiedzie i Pani ze Sklepiku (do niej będzie chodził na wagary. Matmą też nie pogardzi, o ile będą ciągle omawiali ułamki z przykładami na prawdziwej pizzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 19:07 matematyka? oczywiście! przecież tam jest liczba psi! i psie rwiastki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 20:31 Już my dopilnujemy, żeby miał wysoką średnią ze wszystkich psiedmiotów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 16:32 No widzisz, Burek, psi synu? Koniec psich kusów i psich figli, teraz tylko nauka i praca! Tyle że na przerwach będą miłe psu braty, a może i psiapsiółki... Ale jak będziesz psilnie pracował, to czeka Cię psiękna psisłość: możesz pójść na studia, na psichologię na przykład - wróżę światową karierę! Jak to brzmi: dr Burosław Bur-Burczyński, psicholog - super! (ale jakoś go nie ma? nawet ogona nie widać, ciekawe dlaczego...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 16:44 Popędził podbić legitymację szkolną? Nie za wcześnie? A wyprawka? Właśnie szukałam jakiegoś gustownego futerału na kość drugośniadaniową i bidonu na wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 17:28 Oj, chyba nie legitymację... może w panice pognał gdzieś na nieodległe stepy i tam stepuje jako piesek stepowy? albo może poszukać pod kanapą... Mam tu taki pyszny kotlet schabowy, gorący, pachnący i chrupiący, tradycja w najlepszym wydaniu - wkładam do miski, jeżeli to nie pomoże, to czarno widzę edukację Burka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 20:05 (czubek nosa zza kanapy niuch, niuch, ale nic więcej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 02:15 widzę Cię!!! już nie widzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 03:49 (nos z drugiej strony kanapy, porusza się) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 22:42 Za oknami zawierucha, mokrym śniegiem dmie, a psa jak nie było, tak nie ma... BUUREEEK!!! Mięciutka kanapa pusta, kotlecik wysechł na wiór - trzeba kotom dać czy co? Przecież w taką pogodę psa by nie wygonił... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 22:55 i Trusi nie ma... Vandulka, widziałaś ją? pod kanapą jej nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 00:20 gdzieś mi mignęła, chodzi bokami... Zdaje się, że w takim wypadku trzeba coś ekstra ugotować i to działa? Może być gęś pieczona? gorąca, ze złotą i brązową skórką, odrobinka majeranku, otoczona pieczonymi jabłkami, a w jabłkach galaretka żurawinowa... a do tego gorzkawa sałatka z cykorii, ogórków i melonów? A jakby nie pomogło, to na deser wielki tort czekoladowy, z różami i goździkami z czekolady na wierzchu, a w środku czekoladowo-kawowo- orzechowo-wiśniowo-różany, taki żeby w nim było wszystkiego za dużo... I coś do tego, optuję za wiśnióweczką domowej roboty, może być? No to do roboty - świece, adamaszki, kryształy, srebra, porcelana, miska Burkowa, kwiaty, muzyczka! Lampę naftową trzeba postawić w oknie, żeby trafili! O, czy ktoś jest w ogródku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 08:31 Jeeeeeny... Vandulka, błagam: popraw mi poduszkę i może jakieś ziółka poproszę... albo od razu doktora. Czy jest jakiś lekarz na sali? Dlaczego zrobiłaś takie pyszne?! Dlaczego tak dużo? Matko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 13:55 Oo, super, udało się!!! jeszcze Burek - Burasku, kici kici... Trusiaa, ale nie załamuj się - oto dziurawczyk z miętą, zalecam długi spacer i krótki seans salsy (albo odwrotnie), bo jeszcze został przecież sam środek - a na nim Burek w pozycji bojowej z marcepanu, czekolady i wiórków orzechowych, oczyska i nos z kawy (wypisz-wymaluj)! a na szyi medal z róży "Dla Najpiękniejszego". Zjemy go czy wstawimy do gablotki między rozentale? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 14:01 Zjemy! ...Jasne, że potem zjemy, tylko najpierw te ziółka... a na spacer to za godzinkę, dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 01:07 trusia, Ty jakaś rozpalona jesteś!!! czy to z mojego powodu?! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 07:34 Optymista się znalazł. A może to grypa, a może jakaś inna ohyda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 20:40 wykrakałaś... teraz ja jestem rozpalony... wooody!!!! psssss... pss... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 21:24 hihihi..... wiedziałam! cynamon, czekolada, coś tam jeszcze dodałam, specjalne takie te.... i proszę, jak podziałało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 08:27 (słabym głosem) - Vanduuuulkaa? Co za "takie te"? Czuję, że to była zmielona psia kość, a ta gorączka to psia mać?!Przyjdzie nam teraz wieść psie życie - spacer zawsze tylko w psią pogodę, a wiadomo psia krew nie woda, na ostatniego się rzucę, pogryzę i zastrzelą mnie potem jak psa... Łaaapy, łapy, cztery łapyyyyy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 23:26 No nie, gdzieżby zaś![mówię to w nawiasach, żeby Burek nie usłyszał - (on udaje, że go nie ma pod kanapą)- ani psia kość, ani psia jucha, zresztą, do tortu?!] Już wyjaśniam, ale to długa historia... Otóż, jak popłynęłyśmy wtedy z kozią na wycieczkę, to aż na morza południowe - raz kozie śmierć! No i płyniemy, płyniemy, wieża-co-jej- nie-ma pruje fale, aż tu patrzymy - statek z czarną banderą! To my z kozią - na abordaż! Rozgromiłyśmy ich ze szczętem! Kozia bardzo dzielnie stawała - zwłaszcza że usłyszła, jak kapitan wydawał komendę: kierunek - Cap! bo istotnie już z daleka widać było Przylądek Kanaweral, ich stałe schronienie - ale rozumiesz, że kozię to bardzo ubodło... Powiedziała: fidąk! i jak nie ruszy z kopyta...Załogę darowałyśmy życiem i częściowo zdrowiem, powiedziałam im: spływajcie! a kozia dodała: bo jak nie, to na męęęki! i spłynęli bardzo szybko. Tak więc statek dostał się w nasze ręce, zaraz zrobiłyśmy sobie ucztę ze śpiewem i tańcami... Ach, gdybyś słyszła, jak kozia gra na harmonii i śpiewa "usta meee, serce meeee" - łzy mi się cisnęły do ócz... Tak, tak... ale o czym właściwie...? Acha! Więc jak już wszyscy spłynęli, to pirackie skarby same wpadły nam w ręce, nawet się trochę przy tym poturbowały, a było to nie byle co, bo właśnie wieźli dary dla Króla Kalifornijskiego. Kozia wybrała kozetkę w stylu Filipa II Wytwornego (to rodzinny sentyment - jej piękna prababka została kiedyś zamieniona w kozetkę przez jakąś głupią kozę, zazdrosną o jej urodę, i kozia zawsze na nadzieję, że to jej uda się odnaleźć prababkę, a wraz z nią posiąść ów wielki sekret - ale pst! to tajemnica!). Ja wzięłam wielki okuty kufer, bo jak wiesz, bywam poetką i właśnie wtedy byłam, a takim wypadku bardzo potrzebuję czegoś konkretnego. Snopkami suszonej lawendy i wiązkami wanilii podzieliłyśmy się nie po równo, ale sprawiedliwie. I wtedy właśnie usłyszałyśmy, że Uzo podniósł alarm bojowy - kozia, pomna na swoją sławę mołojecką, wciągnęła na maszty wszystkie płótna łącznie z haftowanymi kołnierzykami i z szybkością stu supełków na minutę pognała na ląd, a ja zostawiłam wieżę (Latająca Cholera, tak o niej teraz mówią), przywiązałam kufer sznurowadłem i pluskając się w kilwaterze - za nią! Kozia już na lądzie zjadła snopek lawendy i znacznie się uspokoiła, a ja ciągnąc za sobą kufer dowlokłam się tu do Was - a tu jakoś pustawo, więc pomyślałam, że zanęcę... A jak już przyszło do pieczenia tortu, to postanowiłam dodać coś ekstra - zajrzałam więc do kufra, a tam na samym wierzchu, owinięta w szkarłatny aksamit paczuszka, a na niej haftowany złotem napis: "Przyprawy do Królewskiego Tortu". A tuś mi! pomyślałam. Biały proszek o zapachu migdałów odrzuciłam, bo to zbyt pospolite, drabinkę sznurową też, bo włazi w zęby, sztyletu użyłam do krojenia, ale znalazłam takie brązowe okruszki, opakowane w pergamin z napisem "musca espaniol" czy jakoś tak, i jeszcze było "muy, muy bien!" I jeszcze coś tam, że nikt się nie oprze - ale nie wiem dokładnie, bo po kastylijsku, a tego języka nie posiadam w stopniu dostatecznym. No i proszę - miałam rację, podziałało, Uzo pierwszy się poznał! Mam jeszcze trochę w zapasie, jakby kiedyś była okazja... Ale teraz proszę na kawę, mocna, na zdobycznej wanilii (bez cynamonu, nie należy przesadzać). Trusiaa, wyłaź z tego łoża boleści! Uzo, czy już wyschłeś po tym hartowaniu wodą? Burek?, acha, nie ma go, to stawiam kopiasty talerzyk z bitą śmietaną za kanapą, może myszy zechcą?... Bo przecież trzeba wreszcie zajrzeć do tego kufra!!! Tam coś brzęczy bardzo miło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 18:59 (scenicznym szeptem) - Uso! Uso! Nie patsz na mnie - ja sagadam Fandulkę, a ty otfusz kufer ossstrosznie i my fdety cap ją i do kufra! - Vandulko, możesz tu podejść na chwilę i objaśnić mi działanie tego...? Aha! To się nazywa akcja! Lepiej przysiądę na wieku, bo zechce uciekać. Na mnie z hiszpańską muchą? Od razu wiedziałam, że coś jest nie tak, ale żadnych grzesznych myśli nie miałam bo Carmen Juanita Maria Clara - praprawnuczka ostatniego inkwizytora na takie diabelskie podstępy złapać się nie da. (Mucha? zawsze myślałam, że na facetów tylko działa i proszę: miałam rację!) Jak to szło? Co zrobimy z pijanym majtkiem, co zrobimy z pijanym majtkiem, co zrobimy z pijanym majtkiem, gdy przyjdzie raniutko? Uzo, wymyśl coś bo długo w kufrze Vandulka nie wytrzyma. Z muchą w dodatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 20:32 (mocno stłumiona) Szesnastu chłopa na Umrzyka Skrzyni, jo-ho-ho! i butelka rumu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 08:01 (bardzo ochryple) Rrrum! będziemy pić szklankami rrum, na jeszcze większy wir, na jeszcze większy szum! Gin! będziemy pić przeklęty gin.. Whisky? a może być i whisky.. Tu whisky, tu whisky - Bastien, Bastien, jak mnie słyszysz? odbiór! nadaję z lochów zamku d'If, zwołaj kamratów! naprzód, kadeci Gaskonii, pierwsi do łgarstwa i do broni! naprzód gaskońskie junaki, pijaki, zabijaki!! rrrum!! aux armes! rrrumtadra! ...głową tam, gdzie beczki szpunt... hik! ...wszystkie rybki śpią na dworze, hik! whisky?! jest łyska cynowa, zrobię podkop, gin, gin, gin bracie gin! ... hik! zawsze mówiłam, że wanilia nie nadaje się na zagrychę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 08:13 Matko, bredzi... Przecież tam nie było "Giń bracie, giń", tylko: Pij bracie, pij! Nie ma co - wypuszczamy Vandulkę. Pod pachy ją i do wanny, lecę po kawę. A kozia skąd w kufrze? Czy kozia mnie słyszy? Uzo uważaj - kozia stroi miny... Padnij! O cho... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 22:17 ojejej... ooo.. jeju... gdzie ja jestem?.... Bastien, czy to ty? Koziaaaa?.... jak ci śliczne w tych złotych kolczykach... ale, kochana, nie podskakuj tak i nie tup, bo głowaaaa... NIEEEE!!! tylko nie zimną wodą, błagam... Goździkowaaa!!! Kawa?! Trusiaa, życie mi ratujesz! Coś mi się śniło? jakiś gin... Już wiem - śniło mi się, że byłam Dżinem i zamknęli mnie w butelce, ale się wydostałam i TERAZ ....!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 22:51 Tak tak, naturalnie: w butelce. I pływałaś w niej takim miniaturowym stateczkiem... i kozię prowadzili i trąbił autobus. Kozian niszczyciel! Ściągaj, bestio, resztki żyrandola z uszu! Matko. Kto to posprząta? Nie miałam pojęcia, że jedna mina może tak chałupę zdemolować. I Uzo oczywiście jakiś niechętny do roboty, wcale się nie rusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 08:09 I Vandulka się nie rusza i Burek się nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 17:34 (przez zęby) ktoś wcisnął pauzę... pewnie admin forum... proszę wcisnąć start, nogi mi ścierpły... ooo... :( Odpowiedz Link Zgłoś
agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 15.12.08, 18:34 dZIEŃ dOBRY wIECZÓR:))Jestem...Ja to dopiero mam deprechę dzisiaj...Mężuś wrócił z zzagranicznych wojarzy do mnie na święta a ja....CHORA!!!Zasmarkana po pas,z bolącą głową i w ogóle...:(No porażka totalna..Jest herbatka z cytrynką może?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:57 Uzo - ruszaj się stary - idziesz po herbatkę dla Agatki, zobacz jakie sople jej z włosów zwisają i szczęka zębami, musimy ją odchuchać bo istnieje obawa, że mąż rodzony jej nie pozna. Burek - leć po plastry rozgrzewające. Vandulko, czy wyczarujesz leczniczy bulion? Kozia? Kozia do kąta. Chodź Agatko, tu już łóżko z pierzyną i termoforem (najlepszym przyjacielem kobiety) czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 22:03 No, nareszcie! a już myślałam, że.... (tfu tfu, na psa urok!) Proszę Agatko, oto bulion: gorący, bardzo mocny, ciemny, pachnący pietruszką - bardzo długo się gotował, miałam przeczucie, co? (właściwie to przygotowałam na kaca...) Kozia pozłociła sobie kopytka dukatowym złotem i wyszła do ogódka, słychać stąd jak tupie i podzwania kryształkami na rogach, ma zdaje się jakieś spotkanie... A właśnie, jak Wam się podoba żyrandol? Uzupełniłam ubytki tym co było w kufrze, w irchowych woreczkach - może za bardzo te światełka teraz migają po ścianach? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 15.12.08, 22:17 Łoooobłabłeee!!! EeeYYyy. Tu bulion kusi, tam brylant dynda. Się uśliniłam, A PRZECIEŻ SIĘ NIE ROZERWĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 04:04 kupiłem choinkę, magiczną, taką malutką, żeby nie było dużo kłopotu... no i zacząłem ubierać tę choinkę, ale ona żywa jest i magiczna i wciąż rosła... i nie mogłem założyć czubka, bo wciąż rosła... i wdrapywałem się na nią, ale wciąż nie mogłem dosięgnąć czubka, bo wciąż rosła... i... jak już dogoniłem szczyt i założyłem czubek nie mogłem zejść, bo ona wciąż rosła... i tak schodziłem po niej z tydzień, bo ona wciąż rosła... i... ona dalej rośnie... ale czubek już jest... wiem, że go już nie widać... problem w tym, że my chyba nie mamy tutaj takiego wysokiego sufitu, więc żyrandol... echhh.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 09:01 Choinka już dawno wyrosła poza Układ Słoneczny i tylko patrzeć jak dotrze do najbliższej zamieszkałej planety, a wtedy możemy spodziewać się gości na Wigilię - Uzo... coś Ty narobił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 14:23 no co??? chciałem choinkę.... oo... ktoś po niej idzie... i zielony jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 17:40 To nadleśniczy - wygląda na wzburzonego, na twarzy jest czerwony. Może zawołać kozię - tak na wszelki wypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 04:39 nadleśniczy??? ja to drzewko kupiłem!!! nie ścinałem go w lesie! słowo!!! niech on schowa tę dubeltówkę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 08:28 Spokojnie, to tylko gajowy Marucha przybył tu w poszukiwaniu swego niesfornego syna - Cypisa. Jeżeli nie będziemy się rzucać w oczy powęszy i wróci tam skąd przyszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 15:23 no to ja się schowam w tej dziupli w choince... ciii... dziewczyny!!! yny!! yny! yyyynyyyy... tu są schody!!!! ody!!! ody!! odyyy! ooodyyy... długie, cętkowane i kręte! ęte... ęte...... eeeeeee... oooo ssssoooooooooleeee miiiiiooooo..... iiiooooo.... iiiiooooo..... ale tu echo! uzo... uzo... ooo... AAAAAAAAA!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 14:31 No tak, Uzo przeniósł się do Pozaprzestrzeni (nie w porę, nie w porę...) i obudził tam straszliwą Bazę. A lampki kto zawiesi?! Ale skoro choinka jest magiczna - no to..... PSTRYK!!! Aaaaaach! No tak, to jest Magia.... A więc, wszyscy Kochani Obecni i Drodzy Nieobecni - szczęśliwych, słodkich, magicznych Świąt, mnóstwo radości i pyszności, i świątecznych choinkowo-piernikowych wonności - - życzymy obie z Kozią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 15:58 pomocy! :( oocyy :(.... ocyyy :(... :(.... i kim jest Kozia? ozia???... ozia...???? zia???????.... widzę światełko w tunelu!!! elu.. eeeluuu... jak śmiesz mówić do mnie per Ela!? uzzzo.... uzzzoo.... zooo... teraz dobrze! Wesołych Świąt! ąąt... ąąt... ąąąąąttt.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 16:52 żarcie masz? aszz...? asz.... (mlaskanie) dlaczego tak mało przyniosłeś?! osłeś... osłe... nie ma mięsa jakiegoś?? oś...? oś...? (mlaskanie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 12:02 Ości wypluj zaraz Burasie! Oś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 07:05 nakryła nas!!!! ass.... as.... się kryj!!! ryj... ryj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 09:54 Pstrlyk! Dobra chłopaki - wyłaźcie spod kanapy, przecież trzeba pogonić stary rok. Burek cały obleziony w pajęczyny, Uzo... kiedy się goliłeś ostatni raz? Panowie tak nie można, zajmijcie się ablucjami i sprzątaniem, a my z Vandulką zrobimy nastrojową kolację sylwestrową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 19:05 no i znowu muszę się uczyć nowej daty :( Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 07.01.09, 15:42 Brrrr jak zimno!!! Chyba zamarznę w tej dziczy... Nikogo nie widać, nikogo nie słychać... Drogę zgubiłam... Zaraz, zaraz... Czy to rosołek pachnie??? Skąd ten zapach dobiega? O zamek!!! Jaki piękny!!! Wygląda wprawdzie trochę, jakby mu wieża odpadła, ale i tak piękiny! Może ogrzeją, nakarmią, ciepłą herbatkę podadzą... Warto spróbować! PUK, PUK, PUK... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 16:22 Toto tak uka uk uk? Y to yba yła yto yba utik?!* Prosimy bardzo, prosimy - rosołek złocisty z domowym makaronem wjeżdża na stół - Janie, podaj pani ciepły szal na ramiona. A jaką herbatkę sobie życzysz? Czarną z konfiturą z pigwy, a może białą, cesarską w japońskiej porcelanie, a może malinową w kubeczku? Spełnimy każde życzenie. Nie wiem tylko, czy poznasz dzisiaj Burka, bo gdy wybuchły fajerwerki nasz dzielny przyjaciel ruszył na oślep między stoły stołki i dalej w stepy akermańskie gdzie dzięcielina pała i śnieg biały jak hyzop. Jednym słowem - wcięło go. *) Kto to tak puka "puk puk"? Czy to ryba piła czy to ryba drucik? Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 08.01.09, 10:34 Herbatkę białą poproszę - uwielbiam ją! Mmmm jaki pyszny rosołek. I jaka porcelana piękna!I szal cieplutki! Dziękuję Janie. Jaki piękny wystrój wnętrza... Ta kratka na ścianach robi wrażenie! Kto tak pięknie zaprojektował? Troszkę jakby cieplej się robiło :) Co do Burka, to widziałam go jak gonił zebrę zabłąkaną w zimowym krajobrazie. Myślałam, że majaczę, bo skąd tu zebra się wzięła, ale na wybiegach przed zamkiem widziałam inne zwierzaki niekoniecznie rodzime. Piesek sobie poradzi,ale afrykańskim stworom trzeba ruszyć na ratunek, bo pozamarzają! Chyba, że one modyfikowane genetycznie... A może Weterynarz coś doradzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 15:18 Zwierzątka... A tak, zmodyfikowane bestie są - klimat im służy, tu im dobrze, tu się rozmrażają i mnożą bez pamięci. Może by uruchomić jakąś sprzedaż internetową? Pod nazwą "Nasze ptaki zwierzaki i ich krewni"? I trochę miejsca zrobić na błoniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 10:47 Mam propozycję - zróbmy wielkie ognisko, upieczemy przy nim sporo pieczeni: - goście się rozgrzeją i domowi też, - kaczkę z pomarańczami, - spali się kosmiczną choinkę, bo już się sypie, a te najwyższe igły dostają sporego przyspieszenia, dach aż trzeszczy, - Burek zobaczy światełko w ciemnościach i wróci, biedaczysko, - okaże się, gdzie to Uzo się zaplątał (bo wyjdzie, jak go przygrzeje), - grzane wino z korzeniami! - modyfikowane zwierzątka poczują ciepło, przyjdą i zaśpiewają chórem (Trusiaa, nie martwisz się o gibana? miał tyle zasług!), - ja z boczku podgrzeję sobie kawę, bo mi zamarzła, yyyy... - tańce może jakieś się urządzi? kozia by nas nauczyła stepować, ona bardzo miła jest, - jakbyście chcieli, tobym usmażyła konfitury jarzębinowe - surowiec jest w pierwszym gatunku, a do podgrzania najlepszy będzie sam czubek choinki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 11:52 Wilmaaa!!! I'm home!!!!! głodny!!!! oo! ooooo! dzię dobry! dzię dobry! uniżony sługa... ...Trusia... ksz! kszsz!! Trusia... co jest? komornik przyszedł?? komorniczka? a ja taki nieuczesany... Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 09.01.09, 12:39 A może by jakiś zaspół wokalny zaprosić, żeby muzyka do tańcowania była? Podejmę się chętnie budowy sceny, albo przygotowania terenu do tańców, bo w śniegu to trochę mokro będzie... A gospodarzom odwdzięczyć się chcę za uratowanie przed pewnym zamarznięciem. Proszę Pana - ja ani komornik, ani skarbówka, o zusie i innych niemiłych gościach już nie wspominając. Zwykła zabłąkana madziejka jestem... Miło mi poznać wszystkich Państwa. Czy mogę zostać w tym pięknym zamku przynajmniej do odwilży? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 01:40 jak dla mnie... nie ma problemu :))) porąbałem choinkę, mamy kominek i mamy sporo drewna, napalę więc w kominku... nooo... teraz jest gdzie się grzać :) "Płonie ognisko w leeesieee...." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 07:48 Gdzie telefon?! Telefon. Jest! - Milicjaaaaaa!!!! Milicjaaa! A nie to nie tak szło. Straż? Ze strażakiem Samem proszę. Tak z tym samym. Samem! Sam, mamy problem: PAAAAALI SIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 12.01.09, 15:14 Wooodyyy!!! Gdzie tu jest woda?! Janie, woda jest potrzebna! Nie, nie w szklance! Dużo wody! Pali się! No masz, zemdlał... Gdzie jest straż pożarna??? Jeszcze Jana ocucić trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 12:13 i tak oto zostałem olany... jest mi mokro i spływa ze mnie jakaś ciecz, najwyraźniej przelała się kropla... i już ognisko się nie pali... wręcz zimno... a co to za dziwny dźwięk? aaa... to moje zęby szczękają... nie Burek, nie szczekają, szczękają... dzwonią w sensie... ojej :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: 79.191.26.* 13.01.09, 12:40 Halooo? Tu automatyczna informacja o warunkach pogodowych w powiecie oszmiańskim. Żeby dowiedzieć się o temperaturę - wciśnij jeden. Żeby poczuć opady - wytrzyj dwa. Żeby wywietrzyć - otwórz trzy. Po usłyszeniu sygnału odłóż słuchawkę na widełki prysznica. Piiiiip. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 05:59 nie mogę znaleźć jedynki!!! znalazłem za to czyjeś gatki :))) czyje to??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 09:24 O, masz: gibana gatki. A miał nosić tak... prewencyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 08:17 Halo!!! Gdzie wszyscy poszli? Tylko goły giban biegał po pokoju... Znaczy nie tak całkiem goły, bo owłosiony, ale gatki gdzieś zdjął. Mam nadzieję, że nie wyniknie z tego nic złego ;) Ale nawet gibana już nie ma - wystraszył Burka i pobiegli razem do ogrodu. Jest tu kto??? Może ciasto jakieś upiekę? Zapach powinien zwabić domowników. O twarożek mamy, jajka są, inne składniki też widzę. Mam nadzieję, że wszyscy lubią sernik. Będzie pyszny, puszysty, a na koniec poleję go stopioną czekoladą. Do tego może konfitura wiśniowa lub jagodowa - jak kto woli. To do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 09:07 Wiśniowa, wiśniowa! Taaak :) Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 09:23 Konfiturkę wiśniową proszę bardzo, ale ciasto gorące jeszcze, poparzyć się można. Cieszę się, że nie jestem sama w ten karnawałowy piątek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 09:44 No, dooobra, to poczekam jeszcze na polewę. Zastanawiam się tylko, czy warto przynosić talerzyki? Jesteśmy we dwie, sernik się sprawiedliwie, na pół, podzieli i widelczyki w dłoń! Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 10:15 Polewa gotowa, serniczek lekko przestudzony, ale jeszcze cieplutki. Jeśli wolisz zimny, to trzeba jeszcze poczekać :) Weźmy talerzyki, może ktoś z domowników jeszcze dołączy do nas. Ale ukroję takie duże kawałki:). I dla Burka też. Gdzie on się podział? Widziałaś Burka? Czy giban go jeszcze goni? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 10:33 Burka czasem wcina na całe miesiące, no tygodnie może, potem wraca jakby nigdy nic, ale raz nakryłam go, jak siedząc z łapą na łapie na kanapie, studiował"Tajne akta Psiej Agencji". Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 10:56 Znalazłam przypadkiem "Tajne akta Psiej Agencji" podczas pieczenia. Do piekarnika je schował ;). Zastanawiałam się kto tu jest agentem... Pierwszy rozdział techniczny jest ciekawy (teorii nie przeglądałam): "Jak pokonać kota w trzech ruchach". Dalej jest pewnie jeszcze ciekawiej, chciałam później przejrzeć. O, proszę, tu jest książka. To może giban też jest jakimś agentem? Czy to jakiś tajny ośrodek szkoleniowy zwierzęcych agentów jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 11:24 To nie ja - Uzo zaczął, spiknął się z jedną Zebrą, dawno temu, potem cały czas spiskował z Burkiem, no i zaczął zwozić różne zwierzątka. To mnie nastraszył, to do roboty przy wybiegach pogonił i nie miałam czasu się nad tym wszystkim zastanawiać. Teraz wszystko jasne: Zebra była headhunterem, Uzo jest najemnikiem wskazanym przez Burka, mieliśmy tu liczne kontrole po drodze, aż w końcu dali Uzo (po licznych testach) licencję na prowadzenie ośrodka szkoleniowego, nareszcie zjawili się kursanci, a Vandulka - szefowa Agencji przybyła osobiście z sekretarką Kozią, aby całość ocenić. Mam wrażenie, że Uzo się sprawdził, bo wysłała go z Burkiem na misję i kiedy wróci - nie wiadomo. A Giban - prawa ręka Kozi (prywatnie są parą) został na miejscu, żeby czuwać dyskretnie nad całością. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 11:45 No i co teraz ze mną będzie? Czy Ci, którzy poznali ten sekret żyją sobie długi i szczęśliwie, czy też znikają w niewyjaśnionych okolicznościach? Ja nikomu nie powiem!!! Mogę pracować przy zwierzętach, nie ma problemu (szczególnie, że takie inteligentne te bestyjki są). Ale, że Uzo zaczął, nigdy bym nie zgadła... Miły się wydawał. A może uciekniemy stąd? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 11:57 Niektórzy żyją, inni sobie poszli. Chyba. Tam zaraz: "uciekniemy". A bo nam tu źle? Uzo z Burkiem świetnie zarabiają, właściwie nie mają górnego limitu wynagrodzenia - zaczynaliśmy od wyplamionej kanapy, pokoju z kuchnią i piwnicy, a teraz - ech, życie! Każdy mebel, bibelocik, dowolna potrawa jest na zawołanie, mówisz-masz. Widzisz te łąki i ogrody po horyzont? To ciepłe morze, osnieżone góry? To wszystko nasze. Herbatki? Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 12:20 Poproszę herbatkę. W sumie to prawda, źle to nie wygląda. Dom piękny, pracować nie trzeba (w sensie chodzić do pracy, szczególnie nudnej), otoczenie cudne, ludzie mili, choć nie do końca poznani, można się przyzwyczaić ;) A czy mniejsze zwierzęta też pracują w agencji (bo chyba to jest jakaś agencja). Jakaś mucha tu ciągle lata, a to nie sezon na muchy. Dodatkowo jakaś antenka jej wystaje, jakby coś nadawała. Może ona nas podsłuchuje? A może ona z konkurencji jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 16:53 ale jestem zmęczony tym ganianiem!!! gdzie kolacja?! a co to za okruszki... dlaczego same okruszki? a gdzie element główny od okruszków??? zeżarły sernik!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 19:28 - ale nie denerwuj się tak, musisz zrozumieć, że tak piękna Istota przez wszystkich jest podziwiana i każdy usiłuje... - ...... - tak, masz rację, prostacki, nie ma prezencji, zwłaszcza jak tak biega bez gatek, ale ..... - .......!!! - Bastien, jak możesz? Spójrz tylko w jej piękne bursztynowe oczy - to sam kryształ i ... - .......!!!!!! - comandante Bastien! przywołuję was do porządku!!! Powtórzyć rozkaz!! - !!!!!!!!! - tak jest! jak źrenicy, i chronić na każdym kroku, a nie dręczyć bezzasadnymi podejrzeniami!!! - ....... ... ... - No. - ......? - właśnie, sekretarka, o to chodziło. Ale nie ciesz się jeszcze, to może być prowokacja... - .......? - tak, i powtórz jej, że tu wszyscy ją pozdrawiają i za nią tęsknią. Acha, a z wraku już wszystko wydobyte? - ...............! - Dobrze, to dostarczyć tu dwie skrzynki rumu, tego złocistego, i sprzęt do badań organoleptycznych, tylko szybko i cicho - rozumiesz: MISJA! - .....! - To wszystko na razie, trzymajcie się tam lawendy, Bastien! Enter. Generał osunęła się zmęczonym ruchem w róg miękkiej kanapy. Jej bystry wzrok spod siwych, krzaczastych brwi utkwił w szeregowej, bzykającej pod sufitem. Zawsze to samo - pomyślała. Szarżują, udają bohaterów, pajacują .... na ćwiczeniach każe im się nosić kamuflujące skrzydełka cytrynków, z takim trudem zdobyte, a w boju - niby im za ciężko... No, to się skończy karną kompanią! Automatycznym ruchem generał odkleiła sumiaste wąsy, zdeponowała je w szczotce do podłogi i wdziała wianeczek z jarzębiny. Serniczek zrobili - ciekawe z czym?... - spytała samą siebie. Sprawdzę - zdecydowanym ruchem sięgneła po ciasto - to mój obowiązek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 20:15 Yyyyy, z konfiturą wiśniową i polewą z czekolady. Był... To ja może muchę wypuszczę za okno, bo tak bzyka żałośnie? (Mucha, nie oblizuj paluchów, wynocha, spadaj!!!) O, poleciała. Chyba pójdę za nią, jeszcze się zgubi, biedactwo. Madziejkaaa? Idzieeesz? CHODU! Odpowiedz Link Zgłoś
agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 17:28 Stem!!Ostatnio pojawiam się tutaj jak rzadko flancowana rzodkiewka ale mam nadzieję że zostanie mi to wybaczone.Brak pracy a próba złapanie nowej to tragedia w trzech aktach.Ale co tam!!Dam radę(tak myślę)a poza tym przyjechał mężuś z zagramanicy i okupuje komputer z pełną regularnością.Acha!!!!LUDZISKA!!!!Przywiozłam nową lampę!!!mam nadzieję że tonacja żółto-czerwono-niebiesko-zielona odpowiada.Takie mi się to zestawienie"ożywcze"jak na tą pogodę)wydało??Może być??W kuchni klopsiki w sosie pomidorowym!!:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 17:06 taa.. lampa ok a gdzie te klopsiki? nie widzę...!!! i co z vandulką..?! ma jakieś takie nieobecne oczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 10:11 ... próbka 37 - w normie - zapisać... o, Uzyy, to Wy? Ale dlaczego widzę Was podwójnie, przecież nie jest Was czterech?! ...hm... próbka 38 - zaawansowane zaburzenia percepcji... - że nieobecne? a, to z przepracowania. Liczę na Waszą pomoc, Panowie, tam jest jeszcze jedna skrzynka, we trzech dacie sobie radę z jej przebadaniem... ... próbka 39 - co to ja chciałam... a klopsiki na kuchence, dużo koperku, mniam, tylko ognia trzeba wykrzesać. ... próbka 42 - biegał tu taki biały króliczek z bukiecikiem maciejki, gdzie się podziały? kici kici kici... - a nie, to inaczej! tas taś taś! też nie, jak to szło? ... która to już leci, panie radco? - oho, zapisać! ... zacisnęły pasy z wojskowymi klamrami i pognały w tę śniegową breję - a tu jakaś śmieszna muzyczka się przyplątała... Generał ostatecznie splątały się wątki. Chyba już przejdę w stan spoczynku, kogo byłoby stać na takie poświęcenie - pomyślała ostatnim rozpaczliwym wysiłkiem. Zwłaszcza przy tym żołdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 18:14 eee?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 19:30 No klopsiki, mówię przecież wyraźnie! Na kuchence! Podgrzać trzeba! Super Agatka! (Bastien, Bastien, jak mnie słyszysz?! do deszyfrowania, podaję treść: "eee?!". Pilne, meldować natychmiast!) Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.01.09, 07:48 Hu hu ha! Mgła, ślisko jak piorun, ale z Madziejką wystałyśmy w wiejskiej piekarni chleb dla Was - cały bochen (turlaj go Madziejka, turlaj szybciej, bo ostygnie). Ojakiładnykróliczek! Truś truś - chodź, dostaniesz mleczyka - ostatni w tym sezonie. Uzo, dlaczego Vandulka tak zwisa z fotela, taka niezaopiekowana? Milcząca? CO ZROBIŁEŚ biednej Vandulce niedobry człowieku?! Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.01.09, 09:25 Truchlam, truchlam, tylko ślisko. Aaaaaa, znowu się przewróciłam. Czemu ta mucha tak szybko leci, zabić się można... Trusiaa o ciasteczkach gorących zapomniałaś. Nikt mnikomu nic nie zrobił. Przejadła się i przepracowała. Niech pośpi, odpocznie, a później dieta ścisła i jutro będzie jak nowa :) Ktoś chce ciasteczko? Mucha, może okruszki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 10:13 Rzuć okiem na muchę, Madziejko - chwilę posiedziała na ramieniu Vandulki, zatoczyła się i padła - wszystkimi odnóżami w górę leży. Mhmmm... Vandulka się przepracowała powiadasz? To ja może kapuśniaku ugotuję, czarna kawa też by się przydała... I coś na dreszcze i aspiryna może. Vandulko, jak mnie słyszysz? Czy... mnie słyszysz? Coś mi się zdaje, że mucha dzisiaj już jeść ciasteczek nie będzie, ale kapuśniak - kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 10:25 ....ka...puś....niaaak?!..... Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.01.09, 10:28 Rzuciłam i nie wiem co myśleć. Te odnóża w górze to mi się nie podobają. Może to trucizna jakaś? Albo środek nasenny? Może jakaś wroga agencja atak przeprowadziła? Broń biologiczna? RATUNKU!!! Spokojnie... Oddychaj... Myśl logicznie... Czy na sali jest lekarz?! Tylu szpiegów w okolicy i żaden nie wie co robić? Ona żyje!!! Mówi!!! Kapuśniak!! Do roboty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 11:33 Jedz Vandulko na zdrowie! Mieliśmy dziś w planie łupanie orzechów, ale dziadek gdzieś się zapodział, to może by tak... młotkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vifxen Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.wroclaw.mm.pl 26.01.09, 11:44 ja tylko wpadłam zapytać, czy cukru filiżanki byście nie pożyczyli, bo wyszedł akurat... ooo, a co tu tak ładnie pachnie? ciasto jakies pieczemy? I jeszcze jedno pytanie, nie widzieliście odtatnio w okolicy kotka? Duzy taki, puchaty, rudy. Kapeć się nazywa. jakoś dawno go nie widziałam i martwić się zaczynam... to jak z tym cukrem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 12:57 Pachnie sernik z wiśniową konfiturą i czekoladową polewą, który, jak łaskawie stwierdził Uzo, "zeżarłyśmy" z Madziejką na spółkę. A nam pies przepadł, chyba kogoś gonił, niewykluczone, że kogoś rudego. Wrócą razem, zaprzyjaźnieni. Cukru u nas dostatek - bierz cały kilogram, bo będziesz piekła, jak mniemam? A co dobrego? Bo gdyby Ci się, przypadkiem, za dużo upiekło, to wiesz, jest nas tu kilkoro, i samych wielbicieli domowych wypieków. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.01.09, 13:29 Ciągle wszyscy wypominają ten sernik. Chyba trzeba drugi upiec, żeby się wkupić w łaski. Zaraz się tym zajmę. Trusiaa, co do orzechów, po co dziadka szukasz? Mało masz wyszkolonych kopytnych wokół? Weź któregoś, niech łupie kopytem. Vandulka widzę już dochodzi do siebie, a mucha ciągle leży z odnóżami skierowanymi w niebo. Dziwne... Też się zmęczyła? Wie ktoś może jak się muchy przywraca do żywych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 13:59 ...brzęczą i brzęczą, myśli zebrać nie dają... jak to było? Przyszło trzech panów Uzów, ale ja widziałam czterech - a podobno jest ich tylko dwóch... Która to była próbka? acha, nr 44... no, kto by pomyślał... Szeregowa, dosyć tego wylegiwania! Baaa-czność!! W uznaniu zasług dla MISJI odznaczam cię tym kawałkiem anielskiego włosa! Starsza szeregowa - spocznij! No i dalej do roboty, do oblatywania terenu - wykonać! I bez mazgajstwa, oblecisz - to możesz sobie zjeść te okruszki, o tu leży taki porządny kawałek, z czekoladą. Taaak... nie ma co, trzeba się włączyć. Zimny przysznic - szszszszsz - aaaaaaaaaa!!!!!! no nie lubię, nie lubię... Gimnastyka - raz-dwa-trzy-cztery-i raz-dwa- wystarczy, bez przesady. Strasznie mnie w głowie łupie, dajcie te orzechy, to się przynajmniej nie zmarnuje. Jak już zmogę te orzechy, to upiekę jabłka, dobrze? tradydyjnie - z cymanonem! Tyle gości! (a na przyszłość, powiem Wam w sekrecie, mnie się reanimuje jabłkiem - może być nawet zatrute, bez różnicy...) Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.01.09, 14:25 Sernik gotowy!!! Wyszedł jeszcze lepszy niż ten, który z Trusią zutylizowałyśmy. Vandulka, starczy już tych orzechów, nie przejemy takiej ilości nawet z pomocą całego zwierzyńca. Usiądź sobie i odpocznij trochę. I proszę - przyniosłam jabłko specjalnie dla Ciebie, żebyś szybciej do zdrowia wróciła. Powiedź mi tylko tak w tajemnicy - organizujecie jakieś szkolenia? Jakie są wymagania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 16:11 świat jest niesprawiedliwy dla psów, bardzo niesprawiedliwy. (uszy po sobie, ogon pod siebie, wolny, posuwisty krok) można się zaharować na śmierć, z sercem na dłoni podchodzić, a i tak będzie drapać i prychać. (oko łypnęło na łapę z wyraźnymi śladami pazurów) a ja tej rudej wszystko... uiskasa nawet... echhh... życie... AAAAAAUUUUUUuuuuUUUUUuuuuUUUUUuuuuUUUUUU!!!!!!!!! oo... sernik?! a jednak czasem życie daje uciśnionym sernik, jako nagrodę za cierpienie! jest więcej?! (nos się porusza w poszukiwaniu zapachu, brew do góry, łapy wyprężone) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 07:59 Burek? Pies Burek? Nasz przyjaciel? Vandulkaaa! Agata! Uzo! WRÓCIŁ! Madziejko, pozwól, ze Ci przedstawię: Burek. Burek to sern... wróć: Madziejka, autorka sernika. Ale sernik chyba już znasz. Dogłębnie. Dogębnie. Dlaczego pies wlecze brzuch po podłodze? Czy pies jest w ciąży?! Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.01.09, 15:28 Miło mi bardzo. (uścisk łapy) Na serniczek zapraszam, tym bardziej, że chętnych wielu nie ma. (szeptem)Trusiaa, a może pies zjadł tego rudego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 21:40 pies nie jada rudych... pies w ogóle byle czego nie jada, zwłaszcza ten pies (wymowne spojrzenie pełne dezaprobaty, ucho się rusza) napisał do mnie giban, że tu się źle dzieje, napisał mi także, że znalazł skarb i nie potrafi powiedzieć Wam tego, a Wy nie słuchacie... (łeb do góry, mentorski ton) trzeba słuchać gibanów, nawet jeśli wydaje się, gibają się od rzeczy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 21:42 ŻE gibają... kto to myślał, żeby zjadać psu literki!!! (ostentacyjne wyjście do ogrodu) hmm! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 12:45 Oczom nie wierzę! BUREK!! Kochane psisko! No to przecież ucztę powitalną robimy! Serniczek już był, teraz coś konkretnego, może talerz (miska) mięs mieszanych, z dodatkiem wątróbki? Zaraz, gorące, trzeba podmuchać, fu fu fu... A teraz na własną mięciutką kanapę, poduszeczka, kocyk, może misia albo termofor? Biedny piesek, podrapała, to dopiero... Bo trzeba było poszukać kogoś miłego w sąsiedztwie, a nie latać nie wiadomo gdzie, swego nie znacie - cudze ganiacie! Ale może to tak z kokieterii, żebyś ją dłużej zapamiętał? Bo wiesz - miłość to cygańskie dziecię, ani jej ufaj i tak dalej... no a jeszcze to ruda! A giban że znalazł skarb, to wiemy - gibał się tu przecież z pucharem na głowie, trochę na bakier (i bez gatek). Perły turlają się po podłodze, w kufrze wszystko do góry nogami, były tam takie brązowe okruszki - wyraźnie ich ubyło, może być z tym problem... I źle się dzieje, powiadasz? A kto - pytam się! ma pilnować, żeby wszystko było w porządku? Kto, jak nie PIES ZAŁOŻYCIEL?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pi Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 06:26 (oczy w słup) że ja winny?! ŻE JA?!! (pysk się otworzył szeroko) no dobra, może trochę... to kto się gania ze mną w ogródku?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 08:00 Giban się gania, lewy się ganiają, mucha się goni. KTO wypuścił lewy z klatki?! Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 03.02.09, 13:50 Te lewy...to...ja...wypuściłam... Prosiły bardzo. Mówiły, że mają już dość klatki... że pobiegać chcą trochę... że wrócą same... a jak je wypuściłam, to nie chciały wrócić. Giban je pogonił, albo one gibana pogoniły i tak się gibają. Znaczy ganiają. Ale z muchą, to nie moja wina... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 01:55 ja Wam pokażę, jak się postępuje z dzikimi bestiami, chodźcie :)) lewy na lewo! ALE TO JUŻ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no. a teraz łapki o góry i prosimy o smakołyki, wyżej, wyżej, taaak... jestem wielkim treserem dzikich zwierząt!!! widzicie? :)) trzeba pogłaskać mądre zwierzątka... taaak... nie... co jest... lewy moje kochane, a gdzie wasze grzywy?! i ząbki wasze gdzie...? moment, niech no ja wezmę ukulara jakiego... dziewczyny?! a co Wy tak pod ścianą z tymi rękami w górze robicie... eee... to gdzie... gdzie są... eeee... gdzi.. gdzi.. gdziee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 08:11 (wściekłym szeptem) Jeszcze raz wystartujesz do mnie z surową wątróbką... Lewy poszły, właśnie. Za to przysłali chamiki. Małe, spode łba łypią, a jeden napluł mi w oko. Może tak poszczuć chamiki na lewy? Uzo, decyduj szybciej bo słyszę jakieś wąchanie i chuchanie pod drzwiami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 01:17 chamiki? to takie popularne, wszędzie się panoszy, to już nie mieli co przysłać?! ale sporo ich, to może dadzą radę... ten tutaj chyba jest szefem, pogadam :) Halo, dzień dobry. Chciałbym otóż, aby... au! Walnął mi! Widziałaś??? Walnął! O nie!!! Chamiki trzeba tępić! Bezwzględnie! ale tu jeszcze widzę pudełko nieotwarte... oooo! mały szczur i jego Ja!!! Jaszczurka!!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 07:11 Ja-szczurka!!! Uzo, takie zwierzęce alter ego jest najgroźniejsze ze wszystkich - mały, miły szczurek zamienia się w niewiadomoco i pokazuje mroczną część swej natury... O! Oooooo i jeszcze jak pokazuje! To ja dziękuję bardzo, gdzie tu jest wyjście awaryjne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 15:41 nie ma... przynajmniej ostatnio jeszcze nie było... a może spróbuj to nakarmić? Czym się karmi Ja? bo jeśli komplementami, to ja mogę spróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 18:50 Świetnie - Ty Go-szczurka komplementuj, a ja sobie popatrzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 23:38 Ale z Ciebie zajefajny kolo... normalnie odlot brachu... jesteś super... i wogle czad kuna... jou! przybij piątkę! Trusia? może Ty jednak spróbuj?! i to szybkoooooo......!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 06:48 Befsztykiem go, befsztykiem! Ten lufcik - chyba się otwiera jednak... Uzo: SKACZ! Matko kochana! Co to było? Dużo zwierzątek jeszcze zamówiłeś...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 00:19 co to było????? Ego mu urosło... do monstrualnych rozmiarów!!! jaki ja czuję się przygnieciony... :( nie, ja jestem przygnieciony... do ściany!!!! i co Ty z tym lufcikiem? gruby nie jestem, ale.... taki też nie jestem! szpilką go trza było! Trusia! mówię do Ciebie!... trusia...? dziewczyny?! ktoś puka do drzwi... ZAJĘTE!!! co do centymetra... Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.02.09, 09:31 Ja otworzę! Oooo!!! Dzień Dobry! Miło widzieć Pana! Skąd Pan wiedział, że mamy problem, hmm, zwierzący? Słuchajcie!!! Dr Dolittle przyjechał!!! Jesteśmy uratowani!!! Doktorze tu stoi, hmm, rozpycha się, on-szczur, przerośnięty trochę. Po ogrodzie lewy biegają, gibany się gibają, niezły cyrk się tu zrobił... Czy da się coś z tym zrobić, czy ewakuowac okolicę trzeba? (szeptem) Czy ktoś rozumie co doktor mowi? Brzmi to jak muczenia pomieszane z miauczeniem i szczekaniem... Czy na sali jest tłumacz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 11:30 Widzieliście wczoraj w telewizji Szczuromira? jaki piękny, te wąsy! Nasz przy nim wygląda, uch... I jakie białe ząbki, nie takie żółte i połamane jak u naszego ja-szczurka. Naprawdę, żeby tak się zaniedbać! Rozumiem, że nie ma pieniedzy, ale jednak trochę wysiłku - no ale jak się jest taką fleją... I to wykształcenie, niepełne podstawowe! Tydzień temu wyrzucili go z klubu, sama widziałam, wszystkie panny pękały ze śmiechu! Ooo, jest znacznie lepiej, opada w oczach! Uzo, już możesz wziąć głębszy oddech? A teraz, proszę wszystkich o ciszę! Fili - fili - fiu - fiu - flululu filala filu filu lu lu fiu fiu fiu ... Proszę bardzo, tanecznym krokiem, gibamy się ładnie, pan doktor przodem! firlii fii firla la filululi filula... Chamiki, nie bić się, wszyscy zdążą, ostatni zamyka furtkę w ogródku! fiu fiu fiu, filu filu ... I wyprostować się ładnie, tanecznym ktokiem, na tratwę, z przytupem, kółeczko! Wszyscy się zmieścili? No to - cumy w wodę, pluf! Miły wiaterek - od lądu, bardzo dobrze. Taak, wykonało się kawał dobrej roboty... Liczę na uznanie i herbatkę! Jedno mnie niepokoi - giban lubił się zabawiać w trzy małpki, czy aby nie zasłonił uszu właśnie w najważniejszym momencie? jakoś nie przypominam go sobie na tratwie, czy ktoś go widział? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.02.09, 11:56 Giban, a to nic potem się znajdzie! Vandulko, jesteś wielka: żeby te wszystkie gady fujarką i do wody? Wielkie brawa dla Vandulki! Janie, biała cesarska herbata w japońskiej porcelanie dla pani. Widzisz Vandulko, z Uzo to tak zawsze - to nasz Piotruś Pan, takie fiu bździu nasze kochane - to nas w lochu zgubi, to kanapę zawali, to nasprowadza do domu zwierzyny nieznanych gatunków. I potem... Uzo?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 13:44 O - o, właśnie, o to mi chodziło, bardzo przyjemnie! Trusiaa, tylko ostrożnie - żeby temu Uzu ego też nie spadło, niejako przy okazji... UZ-EGO? JA-UZA? YA(k)UZA?... coś mi się kojarzy... (ale muszę się przyznać, że jednego małego chamika schowałam - on bardzo miły jest, to inni go zmuszali, chamiczek mój kochany...) Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.02.09, 14:33 Chamiczek, tak? I giban gdzieś tam do kompletu? I nowa dostawa żywca dla Uzo wkrótce? (muszę się stąd wydostać!!!) O czym to my? Vandulko, pozwolisz, że poszukam swojego szala? Trochę tu chłodno. Zaraz wracam. (Zaraz, zaraz, w którą by tu stronę? W krzaczory. Tam mnie nikt nie znajdzie! Potem powolutku coś sobie sklecę - tu mufka, ówdzie chiński parawan, chodniczek perski, jedwabna parasolka, otomanę się postawi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 07:50 pssst.... pssst!!! trusia... psssttt.... cholera... nie słyszy... EEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!! tu! tu jestem...! no! wreszcie... schowaj się! widziałaś już słania? wszystko zasłania... nic nie widzę... schowałem się, bo nie widzę go, sam się zasłonił, zasłanił... widziałaś go? zasłoanił, słanił cały dom... gdzie wszyscy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 08:15 (nerwowo skubiąc koniec ogonka) Myślałam, że mnie nie znajdą, że jestem nie-do-wytropienia. Wyczuli mnie. Aha, masz babo sernik! Po co sernik wlokłaś, korzonki do żucia "wszak są pyszszszne". Ujawnić się, czy nie? Dobrze, że to on, a nie giban z chamikiem, znalazł mnie pierwszy. Cały Uzo: wystarczy, że zaplątał się w szare, aksamitne zasłony mojego tipi i już widzi słonie... Włbrrrrłłłłłbbbbyyyyyy. Hu! Dobra. Robię coming out. (szeptem) Tadaaaam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 09:08 fajnie, że przyniosłaś mi coś do jedzenia... umieram z głodu... dobre... dobre... dzięki ;)) a dla siebie nie wzięłaś?! PADNIJ!!! patrz... ciii... widzisz??? jest słań... za zasłonką... na posłaniu... zasłania słońce... taki wielki... taaaaki słaaań... Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 11.02.09, 09:28 Matko kochana! To już zakrawa na omamy, haluny. Gorączka - jest. Łots jo problem bady? Co Cię gryzie? Ałaaa - ugryzzło raz a dobrze - pewnie jadowite było! I co teraz? Cała moja konspira na nic. Idę po dziewczyny może znajdą antidotum, surowicę, albo surowiznę chociaż. Uzo, poleż tu sobie spokojnie, pamiętasz co Cię ugryzło? Z którym pupilkiem się bawiłeś ostatnio? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 01:36 ze słaniem... taką trąbę ma... taaaaaką! Ty go nie widzisz??? patrz! zasłonił słoneczniki! nie ma słoneczników... kto tu zasadził słoneczniki? oooo... ooo!!!! teraz zasłonił słone paluszki... śmieszny jest, on się uśmiecha do mnie :) jaki miły słań, uśmieeeecha się... widzisz?! mrugnął do mnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 16:39 Tak, tak, bardzo Ci ładnie w tym szarym aksamicie, ale odłóż już to lusterko! I naprawdę, Uzo, jesteś nazbyt krytyczny wobec siebie - nos rzeczywiście okazały, prawdziwie męski, ale żeby zaraz trąba?... Nie, no w żadnym wypadku... I nie mrugaj tak nerwowo, wszystko będzie dobrze, wszystko będzie dobrze! Zjedz sobie słonego paluszka, tu stoją. (to giban bałaganiarz, mówiłam że tych okruszków brakuje, ale myślałam że rozsypał - a on chyba zaniósł do kuchni!) Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 12.02.09, 17:45 (szeptem) Vandulko i co teraz? Coś tu grasuje, użera i... Jak ratować Uzo - Kozia raczy wiedzieć. ...czyżby Burek tak go, podstępnie? Włóczył się, bestia, nie wiadomo gdzie, nie pamiętam kiedy ostatnio go szczepiliśmy! Ty jesteś bywała w świecie, mucha bzykała, że miałaś ksywę (!) "Róża Wiatrów" - może znasz sposób na Uzo, bo jeśli mu się jeszcze pogorszy, to tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 05:33 AAA!!!!!! AAAAAAAA!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 07:21 [poza wątkiem: To my tu sobie z dziewczynami flaki wypruwamy, żeby napisać błyskotliwy post, a Ty się odzywasz raz na dobę i stać Cię tylko na: AAA!!! ?!] Aaaaa... to Ty sobie Uzo poleż, odpocznij, giban zaraz dotrzyma Ci towarzystwa (strasznie się mazał ostatnio, że nikt go nie kocha). A my z Vandulką... Co powiesz na kawior i szampana na śniadanie? Ach zapomniałam Ci powiedzieć: Jan od dzisiaj będzie udzielał się w naszym ajurwedyjskim SPA, mam zamiar się zrelaksować - idziemy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 09:44 TAK!!! Idziemy!!! Ale wolę grzankę z gorzkim dżemem pomarańczowym, kawior to może później, yyyy... A co do Uzo - oczywiście że Kozia wie! Odbyłyśmy konferencję, usystematyzowałyśmy wiadomości i wyszło nam, co następuje: - według zasad homeopatii, powinnyśmy złapać to coś i skłonić żeby go ugryzło jeszcze raz, tylko słabiej, - według medycyny ludowej, to Uzo powinien to złapać i ugryźć (jeżeli duże) lub zjeść (jeżeli małe), - według medycyny oficjalnej, należy mu zaaplikować serię bolesnych zastrzyków z doppelkopaminy forte, - zgodnie z zasadą wu-wei należy z boczku przyglądać się, jak przepływa strumień Energii Natury i co z nim wyprawia, nie ingerując zbytnio, - według Babci Józi, trzeba go natrzeć terpentyną, dać herbatkę z malinowym sokiem i kleik ryżowy (bez soli). Ponadto Kozia jest zdania, że odrobina szaleństwa jest w życiu niezbędna (ona jest specjalistką w tym zakresie) - przy czym pojęcie "odrobina" należy traktować luźno. Reasumując - proponujemy zastosować zasadę wu-wei (moja ulubiona!) ewentualnie dodając herbatkę malinową i spory kawałek babki cytrynowej (wit. C). A że krzyczy - bardzo dobrze, znaczy żyje. To mówisz, że starsza szeregowa wszystko wybzykała? No i jak z nimi pracować?! Ani odrobiny powagi, odpowiedzialności, przestrzegania regulaminu - tylko tyle z tego pożytku, że małe, zwrotne i łatwo zaparkować... Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 13.02.09, 10:13 (oj, dobra - ja tylko tak z tym kawiorem - miało zabrzmieć światowo ;) Bardzo ciekawe co Kozia mówi, bardzo (czyżby terminowała u samego House'a M.D.? Jeżeli mogę się odnieść do wywodu uczonej koleżanki: 1. Dwie pierwsze metody, biorąc pod uwagę brak komunikacji z pacjentem, niestety odpadają - szkoda. 2. Wu-wei w tym wypadku nie daje nadziei na szybkie i spektakularne wyzdrowienie. 3. Metoda kleikowa Babci Józi wydaje się nazbyt sadystyczna, a powrót traumy z dzieciństwa spowoduje wzrost kosztów leczenia z uwagi na konieczność włączenia wieloletniej psychoterapii. 4. Twoja końcowa propozycja podania bomby kalorycznej chyba niestety nie podziała - pacjent jest ciastooporny - wrąbał wszak sernik i oczekiwany efekt terapeutyczny nie nastąpił. Ergo: myślę, że tania metoda w postaci iniekcji z podwójnej kopaniny forte przyniesie: po pierwsze ulgę nam obydwu, po drugie błyskawicznie pomoże pacjentowi (przynajmniej przemieścić się z posłania ku wyjściu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 11:04 Ja zwykle nie skłaniam się ku takim brutalnym metodom, jak podwójna kopanina (zwłaszcza forte) - to trzeba się strasznie przy tym namachać... No ale - rzeczywiście, w tym wypadku, cóż robić, skoro chcemy, żeby zareagował spektakularnie - zastosujemy! Taka sesja może mieć spore znaczenie terapeutyczne również dla leczących - a dla pacjenta ileż satysfakcji z uczestnictwa (chociaż biernego). A więc - ... eeee... był tu przed chwilą? A Kozia - cóż, ona żyje, rozumiesz, blisko Natury, i jej mądrość jest wyssana z kozim mlekiem matki i wyskubana na górskich pastwiskach. Z dr House'm nie zna się kompletnie, może należy to nadrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 13.02.09, 11:12 Oooo, bo też ten doktor to persona! A wredny jaki, a złośliwy! Kontakt odradzam jedynie w przypadku wrażliwości na sceny drastyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 13.02.09, 17:25 Koleżanki Szanowne z Kozią raczyły zapomnieć o chiropraktyce! (a tak się szczęśliwie składa, że wiem coś na ten temat) Tak więc - zgodnie z zasadami chiropraktyki trzeba nacisnąć odpowiednie miejsca na ciele chorego, żeby pobudzić organizm do pracy, czyli oczyszczenia z toksyn w tym przypadku. Gdzież to było (szkoda,że tak dawno tego nie robiłam). Proszę muchę o ciszę! Muszę się skoncentrować, bo jesli się pomylę, to pacjent może dziwne rzeczy widzieć przez jakiś czas (albo nie widzieć wcale). Spokojnie, mucho, to będzie odwracalne całkowicie, i mniej problemowe dla obu stron niż kopanie w wersji forte. (A w zasadzie to dlaczego ja z muchą rozmawiam? Przecież ja jej nie rozumiem? Może to zaraźliwe jest??? Może to wścieklizna jakaś? Pomyślę o tym jutro, a teraz do roboty!) Tak więc - naciskamy tu, i tu , i jeszcze tu. Chwila... Gotowe!!! I jak lepiej się pacjent czuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 11:05 eee? zzzzz... zzzsssszzzzs... ggghhhhh...... ioioioioioioi.... ooooo... gohurane tugio proutew, kwores! kwores! ujserton ktremol! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.02.09, 11:32 Uzooo... NIE DENERWUJ MNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 16:35 Madziejko, mówiłaś że to odwracalne? Może by tak trochę odwrócić? Nie mówię, że całkiem, bo to nawet ciekawy efekt... Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.02.09, 17:16 Hmm,no ... tego... Jak by to Wam powiedzieć... To samo musi... przejść... Ale to nie potrwa długo! W zasadzie to już powinno się kończyć! To może poczekamy? I podelektujemy się efektem? (przepraszam Uzo, ale co więcej mogę zrobić) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 17:25 Uzo, a powiedz coś jeszcze? kwores - kwores? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 03:44 kwores!!! kwores ardefo!!! brogde biw :((( Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 07:50 Uzo, masz ostatnią szansę - albo Ci klawiaturę słań rozdeptał (ew. chamiki do niej napluły), albo masz wylew. Z tej sytuacji są dwa wyjścia: 1. Szybko zmień klawiaturę albo 2. Dzwoń pod 999!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 08:12 O, dziękuję, Bastien, widzę że deszyfranci się postarali! Może by im coś... o tu mamy, Ordery Gwiazdy Śniegowej ze wstążeczką, to im przekaż, w uznaniu znaczącego wkładu ku chwale! DZIĘĘĘ-PA-GENERA! No i po kubku grzanego wina, a teraz do zadań, cześć. Patrzcie dziewczyny, co tu mam, rozszyfrowali, to dobrzy fachowcy, ale zadanie było trudne... Co??? Nie, to niemożliwe! Spróbujmy, ale to ryzyko... Matarar kweres nini, łaaa! łaaa! Luteko? Krucafuks! Hm... może śpi? No cóż, jeżeli się nie odezwie, to nic innego, jeno opętanie. Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 08:36 Vandulko, znasz mnie trochę: jam kobieta cicha, spokojna - na język mi można nadepnąć i nic nie powiem, ale Uzo tak mnie denerwuje, no tak... Z przyjemnością go wyegzorcyzmuję (mam ukończony kurs podstawowego egzorcyzmowania) z łaciną u mnie tak sobie (w szkole miałam), ale w starciu bezpośrednim jestem niezastąpiona. Janie, będę potrzebowała wrzątku, wiertarki udarowej, pęt (nie krakowskiej suchej: sznurowych pęt!), akumulatora i kabli. Vandulko, zechcesz li mi asystować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 09:04 eee??? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 09:10 (Ózo jest gópi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 09:32 a na cofnięcie w rozwoju dla trusi coś macie? jakiś egzorcyzm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 09:53 Popatrz - pomogło! Jednak te stare metody są niezastąpione! Trzeba jednak utrwalić rezultat, bo sytuacja była poważna. Jasne, że Ci pomogę, z wielką przyjemnością, zresztą też miałam w szkole łacinę. Powiemy mu coś po łacinie, aż mu w pięty pójdzie. Mam tu witki brzozowe dobrze wymoczone (ekologiczne, z certyfikatem, a jakże) to najlepsze na opętanie, zastosować? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 09:56 Stosuj! A ja lecę po pokrzywy. (jak się temu Uzu znudziło występowanie na planie tej ślicznej historyjki to niech zawiesi kartkę "urlop" i sobie jedzie na wczasy, a jak się chce dalej bawić to palec pod budkę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 13:07 jaki urlop?! mówię do Was cały czas, a Wy się zachowujecie, jakbyście mnie nie rozumiały!!! to komu ten urlop??? przecież wyraźnie mówiłem "Wody! Zimnej wody!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 13:10 Dobra, już się nie gniewam. Wcale ;) Przypadkiem mam tu butelczynę wody życia. Zmrożoną. Chcesz łyczek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 16:31 teraz? teraz to już za późno! patrz jaki jestem uschnięty!!! :(( a podobno mamy 75% wody w organizmie, gdzie moja woda??? ach! a Ty mnie łyżeczkami chcesz... całą butelkę! gul, gul, gul... coś się zmieniło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 21:14 Gulgul? Szkocką gulgul? A gdzie lód? Albo mineralna?! Nie zasypiaj! Patrz na mnie, a ja już lecę z kawą. A miało być tak pięęęęknie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 10:55 No i nie ma go, za dużo mocy w szkockiej było, i teraz ten spirytus sobie flata, ubi wult - ach, czyż go jeszcze ujrzym?! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.02.09, 11:15 Matko: Vandulko nie wiedziałam, że Ty taka wulgata? Mam pewne podejrzenia co do Uzo (scenicznym szeptem: on jest... lekarzem dyżurującym!) to by wiele tłumaczyło - gada nocą, raz albo dwa najwyżej się odzywa - zalatany znaczy (OIOM?), wodę życia lubi bez mineralnej i bez lodu (chirurg jak nic), zna się na kobietach (a, nie będę ryzykować precyzowania specjalizacji). Ujrzym, ujrzym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 17:44 Wulgata!! No żeby człowieka takim słowem - a jeszcze na forum publicznym! To cholagoga jedna dopiero, żesz no! Dobrze, że ja spokojny człowiek jestem... Patrzcie co przyniosłam! Jeszcze gorące, a jak pachną! Z grubym lukrem, mnóstwo skórki pomarańczowej - te z różą od tego słynnego *, a te z konfiturami z wiśni jeszcze lepsze, od *. A te mniejsze, ciemne, z zadziorkami i posypane pudrem - to domowe, babci Józi własnego wypieku! (te są najlepsze!) Jeszcze mocna herbatka... * - kryptoreklama, wstawić dowolną nazwę firmy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 18:09 Mmmmm. I jeszcze: MMMMMMMMmmmmmMMMM!!! Zamawiam fotel! Teraz tylko paść na poduszki, herbata i spać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 02:05 a dla mnie?! a ja??? bo tak, przecież już piątek, już się nie należy... czuję się oszukany!!! teraz schowam się.... ooo... w tej dziurze tutaj, to kominek chyba, i będę tam siedział obrażony aż ostanę pączka, tak właśnie zrobię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 10:01 Sobota. Ostatków tylko patrzeć. Dziś z potraw przedpostnych Jan serwuje pasztetową lub duszoną cebulę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 12:09 Ech, ta postawa roszczeniowa, którą prezentuje dzisiejsza młodzież, jest doprawdy załamująca. A drzewiej bywało tak pięknie! nawet pieśń ludowa taka była: "I przyszedł JUZIO, i przyniósł pączki..." (to już we wtorek - ciekawe czy załapie!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 15:52 Iiiii tam: nie liczyłabym na to. Uzo jest spostrzegawczy inaczej - jak to faceci. "- Gdzie moje cośtam?! - Leży na półce po prawej stronie. - Nieeee ma. - Jest, proszę. - ...?!" Widziałaś moją próbkę śledczą nt. profesji Uzo? Widziałaś. Czy Uzo to widział? Wątpię. Kobitka zaraz by sprostowała, wyśmiała, albo osłupiała i potwierdziła. Ten nic. Facet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 19:26 Właśnie. Teraz się obraził i będzie siedział w kominku, póki nie dostanie pączków. To marnie rokuje, bo dopiero luty. I tak dobrze, że nie postanowił czekać, aż pokryje się zielonymi listkami i zakwitnie. A swoją drogą, jest coś na co reaguje zawsze, żywo i błyskawicznie - rzuć okiem wstecz, to Ci się samo rzuci w oba oczy. Tylko że ja teraz nie mam czasu, absolutnie, najwyżej jakieś jajko sadzone na szybko albo wczorajszą kartoflankę mogę odgrzać, a to chyba nie wystarczy. A na Burka co działa? Może tej Rudej należałoby poszukać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 11:22 Stwierdzam Vandulko ze smutkiem, że my tu jak "towarzyszki marynarki" siedzimy - marynarska brać buja gdzieś na morzach i oceanach, a nam przyszło dbać o aprowizację, o pensję dla Jana, ciepło domowego ogniska - dawno nie paliłam w kominku. Możesz mi rzucić zapałki? Dzięki. Patrz jak ładnie, równo płonie i pachnie smakowicie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 23:33 jaaaaaasne!!!! aaaauuuuaaa!!!! podpaliła mnie! miał być pączek, nie pieczeń! jakbym dostał, to dałbym Wam to, co dla Was kupiłem, a tak to nie powiem, co i nie dam! a nie! i nie grzebcie mi po kieszeniach...! trusia! ostrożnie!!! no, co Ty robisz?!!! tam przecież... no przestań! ZWARIOWAŁAŚ?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.02.09, 07:56 Vandulko... popatrz tylko co Uzo dla nas kupił. Dasz wiarę? Chyba sobie usiądę. Powiedz sama, czy mamy się cieszyć, czy raczej obrazić? Nic już nie będzie takie samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 20:30 Cieszyć się oczywiście, to super pomysł jest. A jaki oryginalny. Pomyślał, żeby nas rozerwać, poczciwy - ostatni dzwonek na bal maskowy! To dla mnie? Kostium Shreka - zawsze o tym marzyłam! Pasuje mi? tak? szkoda... szszsz.. szok, chciałam powiedzieć! A Trusiaa? Ooo... wyglądasz - wyglądasz bardzo interesująco, naprawdę! Hej, a Uzo za co się przebierze? Może tradycyjnie - za cygankę? mam tu w kufrze hiszpańską spódnicę, czerwoną z falbankami, czarny gorset, złote kolczyki, kwiat za ucho - tylko kapcie musisz zmienić, załóż te na obcasach! Tak. No to może za Tatusia Muminka? (Bukę?) (Trusiaa, czy to znaczy, że on nas tak widzi? co do mnie, to poszukam tej diety, gdzieś tu miałam...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 08:04 (Nie żartuj - od początku watku robimy za królewny!) To nie są kostiumy, to mi przypomina raczej kombinezony ochronne - Twój zielony - z antenkami, żeby Cię można było słyszeć - mój żółty z trąbą - żebym mogła mówić? Ale po co nam ochrona Uzo? Przed czym mamy się schować w tych odpornych na promieniowanie RTG, UVA, UVB, sterylnych, wodoodpornych strojach? O czym nam nie powiedziałeś...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 12:04 hhhmmmm.... bo tam za ścianą, za kanapą znalazłem mały właz, taki okrągły i tam wszedłem, bo ciekawy byłem, to wszedłem, bunkier to, czy chron i tam była maaaasa takiego dziwnego sprzętu i jakieś wajchy i przyciski... jeden był duży i czerwony :( sam się wcisnął, słowo daję! i coś tam teraz liczy do zera i wydaje dziwne dźwięki... chrobocze jakby... pika... i rzęzi strasznie.. ja nie chciałem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 12:17 Ja wiedziałam, że tak będzie. Nadchodzi koniec wątku. Będzie mi Was brakowało. Pora chyba na ostatnie życzenia - co jeszcze chcielibyście zrobić (o ile zdążymy przed ostatnim piknięciem)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 17:08 cofnąć czas, albo odpiknąć to czerwone, żeby nie chrobotało już... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 07:54 Odpiknąć może tylko Burek, lecz kędy on bieży, któż to wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 10:19 Ha! to przeznaczenie kierowało ręką Uzo... (powiedział przecież że nie chciał - coś go zmusiło). Ja to jeszcze Burka wytarmaszam elektronicznie, i wszyskich! (nie płacz, moje serce...) A może, jak już stanie się wielkie BUM i rozkoszny wątek zamieni się w proch i pył, czyli popioły, to z tych popiołów - może jakiś, no, ten na F? całkiem świeży? co? (Starsza szeregowa! Lotem do bazy, przekaż meldunek, że mają wstrzymać akcję do odwołania i czekać na rozkazy! I kozię uściskaj! No, kocioł, szpula, tędy oknem!) Kto gasi światło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 11:31 niech Burek zgasi, jest szansa, że nie dosięgnie!!! :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.02.09, 11:42 Uzo: orientuj się! Aha - złapałam Cię za szelki i teraz nam nie zwiejesz! (od kiedy Uzo nosi szelki?) Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.02.09, 13:37 Kto wyjął mój lokalizator ze schronu??? I co ja teraz zrobię? Znalazłam schron jak tylko tu przybyłam i schowałam go głęboko, żeby nikt nie znalazł i żeby sygału nie wysyłał... A teraz wysyła... Nie wiecie co to jest? Wten sposób szefowie wiedzą zawsze gdzie są ich pracownicy. Szumi i buczy, bo to stary model jest, a czas odlicza do przybycia wściekłego przełożonego... Wśiekłego, bo od jakiegoś czasu nie pojawiam się w pracy. Zgubiłam się jakiś czas temu w głuszy zimowej wykonując polecenie szefa, a później to już wiecie... Ja nie chcę wracać!!!!! Schowajcie mnie gdzieś, zakamuflujcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.02.09, 13:49 Madziejko! Nadziejo nasza. Już pisałam testament, już witałam się z gąską, a tu Ty! Oczywiście, że Cię ukryjemy. Możemy przebrać Cię za sernik urodzinowy, albo za Roszponkę - wsadzimy Cię do tajnej komnaty na najwyższej wieży, tylko warkocz zwiśnie przez okienko. Szef Ci może nagwizdać. Co ja mówię? Utopmy go. (Nie szefa, tylko lokalizator.) Pomyśli, że i Ty tam w odmętach i da Ci spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.02.09, 16:14 Tak!!! Utopimy!!! Już pędzę do jeziora! A ten sernik urodzinowy, to mimo utopienia warto zrobić! Tylko, że mój szef to wyjątkowo wredny typ jest. On nie odpuści tak łatwo. Może tu jeszcze zajrzeć kiedyś. Chyba, że... Vandulko, Uzo - może jakieś tajne sposoby na zmylenie mu drogi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 16:19 posypałem sól!!! zrobiłem kółko z niej wokół nas, zadziała??? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 04.03.09, 09:21 Zadziała! Syp co się da: sól, pieprz, curry, czosnek, wieprzowinę w cienkich plasterkach na gorący olej, do tego osobno duszona cebula z pieczarkami, podawać z ryżem żółtym od kurkumy i surówką z marchewki w ostrym czosnkowym sosie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urytka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.chello.pl 04.03.09, 16:19 A kto to jest Burek? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 05.03.09, 10:20 Bożesztymój, do czego to doszło... Burek - pies instytucja. Pies na koty. Chwilowo nieobecny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 04:16 (nos zza futryny, porusza się intensywnie) czuję, że tu coś się zmieniło... chodzić? nie wchodzić? a może tu niebezpiecznie? (oko pojawiło się powoli, ucho też, ale niechcący, coś burczy pod nosem) wyglądają z daleka jakby ich nie było... dlaczego oni rozsypują na ziemi przyprawy? (cały pies usiadł w drzwiach, oczy szeroko otwarte, uszy podniesione, brew zmarszczona, łeb cofnięty) ta papryka w proszku i sól to co to? zaczynamy zjadać kanapę?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 11:48 AHA! Uderz w patelnię, a pies natychmiast się odezwie. Jesteś pierwszy, więc wybieraj najlepsze kąski - wieprzowina duszona mmmm... Mam cichą nadzieję, że nie zwiejesz jak tylko się najesz do syta Burasie niewdzięczny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 21:08 ja niewdzięczny?! (brew zmarszczyła się jakoś bez przekonania) patrz jaki wdzięczny jestem! no popatrz! jak możesz! (spojrzenie w lustro, przybrnie maślanego spojrzenia, spojrzenie na Trusię) niewdzięczny? ja? (coś zapiszczało...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 07:39 Zapiszczało!!! Superpies - Najczujniejszy Stróż Domostwa ruszył z kopyta... i tyle go widzieli. A nie mówiiiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.03.09, 10:19 pssst (szeptem) Był już? Czy juz mogę wyjść z tego tortu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 10:23 Jaaasne. Albo wiesz co? Poczekaj jeszcze chwilę, aż wszyscy domownicy się zejdą i Ty wtedy takim wężowym ruchem, jak tancerka-niespodzianka na urodzinach, zrobisz tadam! Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.03.09, 11:18 Świetny pomysł!!! Skoro już tu siedzę, to niech coś z tego będzie! Poczekam, aż ktoś się zjawi! To może przyjęcie jakieś zrobimy? Tort juz jest, coś o wieprzowinie duszonej słyszalam... Ktoś ma urodziny? Wiem - przyjęcie na cześć Psa Założyciela! Trusia - podaj jakiś przysmak dla niego - dam mu jak wyskoczę! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.03.09, 11:45 O. I to jest temat do społecznej konsultacji: jaki przysmak przywabi Burka do wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.03.09, 14:57 Kość zbyt banalna chyba jest... Może pieczeń ze sliwką? Polędwica w ziołach? Królik z oliwkami? Coś z wołowiny? Kurczak pieczony nadziewany owocami? Zestaw ciasteczek o różnych kształtach i smakach? Tort czekoladowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 15:06 Kiedyś zareagował na bitą śmietanę z cynamonem - ale ostatnio miał jakieś kłopoty sercowe? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 11.03.09, 14:00 A pamiętasz swoje dzieło Vandulko? "wielki tort czekoladowy, z różami i goździkami z czekolady na wierzchu, a w środku czekoladowo-kawowo- orzechowo-wiśniowo-różany, taki żeby w nim było wszystkiego za dużo... został przecież sam środek - a na nim Burek w pozycji bojowej z marcepanu, czekolady i wiórków orzechowych, oczyska i nos z kawy (wypisz-wymaluj)! a na szyi medal z róży "Dla najpiękniejszego".Zjemy go czy wstawimy do gablotki między rozentale?" Tak zapytałaś i zdaje się... No właśnie - uchował się ten Burek marcepanowy, to może by teraz go wykorzystać? Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 13.03.09, 14:51 Niech ktoś w końcu przyjdzie! Nudno tu w tym torcie, dłużej nie wytrzymam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 19:47 Daj gryza - przez otwór w torcie będzie Ci łatwiej łapać powietrze, a ja mogę podać kawę, drinka z palemką? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 22:48 Wilma, I'm hoooooome! jaki wieeeli tort, ciekawe dlaczego on taki wielki... hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 14:22 Jestem. Siedzę pod biurkiem. Doznałam bolesnego przebiegunowania ośrodka humoru - obecnie znajduje się w fazie ujemnej. Nie wyjdę stąd, tu będę siedzieć. I lepiej mnie nie namawiajcie, bo gryzę. Ale może bym dostała chociaż wisienkę, co? Wepchnijcie mi tu, koło nogi biurka. A, kozia prosiła o kawałek tego zielonego, tam z wierzchu. Gdyby ktoś pukał, to pewnie będzie szlag, stara się tu trafić, ma do mnie sprawę. Wpuście go, bo się będzie dobijał. Dobranoc wszystkim Państwu, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 16:11 Vandulko szczęście Ty moje! NiepozwolęCitaksiedziećpodstołemmowyniema! ZarazCiębędęłskotaćrozśmieszaćrobićminy. (po co mi mówiłaś, że masz fazę? Nie odpuszczę i będę Cię dręczyć, dopóki nie stwierdzę, że już Ci przeszło) Szlag i owszem trafił w dzwonek, ale go dunder świsnął, drzwi ścisnęły a na koniec gęś kopnęła, więc poszedł sobie precz. Proszę łyżkę zupną i głęboki talerz - ile chochli tortu sobie życzysz? Jan w stołowym puszcza komedie. A w basenie woda w kolorze lawendowym... i pachnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 16:18 WRRRR!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 18:41 Ciasno tu, i nawet szlag by nie trafił - skoro dunder go świsnął. Jakiś pająk się rozpycha. No dobra, no, spadaj ze mnie, wychodzę, popraw sobie pajęczynę, załatwię jakieś odszkodowanie, no. Ech, muszę jednak dać upust uczuciom, a i żeby było z pożytkiem - dajcie jakiś tłuczek albo młotek, albo łyżkę wazową, to będzie orkiestra TUSZ!!! O, ta blaszana wanienka będzie w sam raz, to kąpielowa Burka? (Madziejka, gotowa? zrób parę przysiadów, żeby rozprostować kości). Uzo ma oczy wystarczająco okrągłe? Trusiaa, sztuczne zimne ognie są w zamrażalniku! Uwaga! BRUMBRUMBRUMŁUPŁUPŁUPŁUPŁUPŁUPŁUPŁUP - TADAAM!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 09:31 Ach jak cudnie, ach ja miło! Orkiestra jak Zespół Reprezetacyjny Buddyjskich Mnichów Himalajskich. Zróbmy wężyk i do ogrodu - panowie chwytają panie, koszyczek, obrót, nóżki w bok, podskok. Kaaaalipso. Nareszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.03.09, 11:33 Taaaadaaaammmm!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.03.09, 11:42 Ale mnie wystraszyłaś...!!! Wszyscy wytańczyli hen za horyzont, tylko ja się dowlokłam z powrotem, żeby się czegoś napić. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 17.03.09, 13:25 No ładnie... A miała być taka niespodzianka... A teraz stoję w tym głupim stroju, a nikogo nie ma... Trochę to smutne... Może schowam się jeszcze raz, jak myślisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 17.03.09, 15:17 Daj spokój - fajny strój. Może wystarczy jak staniesz w drzwiach i przywitasz powracających tortem i... pieśnią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:19 Kapitalny ciuch, muszę ściągnąć... Gorset z gorzkiej czekolady, mocno wycięty; spódnica z bitej śmietany długa, leciutka, na dole bardzo falbaniasta i podpięta wisienkami - boskie! Długie kolczyki z podwójnych wisienek, ozdobnie wycięty pasek z arcydzięgla z kryształkami cukru, włosy ujęte w lukrową siateczkę - świetne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 19:54 takich rzeczy nie wolno mówić przy wygłodzonym facecie!!! zamilcz kobieto!!! gdzie łazienka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 20:17 Vandulka? Ale o co cho... Facet głodny, to teoretycznie powinien skonsumować wisienki i całą resztę, a jak wy-głodniały... to musi do łazienki? A poooo co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 20:20 gdzie łyżeczka, chciałeś powiedzieć? myślę że rąbek spódniczki to może palcyma... Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.03.09, 09:04 Cieszę się,że Wam się podoba. To mój własny projekt jest! Ale czy wszyscy zapomnieli o torcie??? On jest prawdziwy i zjedzenie go nikogo nie zawstydzi... Nich ktoś weźmie Kozę! Spódniczkę mi wyjada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 09:30 Oczywiście, teraz lepiej, spódnica trochę krótsza z jednego boku wygląda jeszcze lżej i bardziej seksownie - ale, koziu, już wystarczy, nie należy przesadzać, umiar przede wszystkim! Proszę, dla ciebie to zielone, fantasycznie robi na porost rogów! Tort - poemat! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.03.09, 09:55 Zielone robi dobrze na porost rogów. A Uzo zjadł i zwiał. Miał tu gdzieś pilnik... Uzo, wsuwam pilnik pod drzwiami, czy zawołać Jana do pomocy? On płacze! Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.03.09, 10:02 Drzwi najlepiej się spinką otwiera. Filmów nie oglądacie? Uzo, nmiałeś ich chyba kilka przy sobie? Podtrzymywały koronkę przypiętą do Twojego stylowego koczka. Wiem, bo próbowałam zrobić podobną fryzurę i bez spinek się nie udało. Idę do kuchni poprawić garderobę, bo troszkę spływa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 11:48 Uzo, ależ naprawdę, kompletnie się mylisz. To właśnie jest fantastyczne - całkiem nowy trend, po prostu rewolucja w modzie! I popatrz, jak to wygląda po męsku i jakiego uroku dodaje - takie małe, ostre, no całkiem jak Mefisto albo faun Tumnus, jeszcze tylko kozie kopytka... no dobrze, dobrze, może być bez kopytek!! Tylko już nie rycz, bo będziesz wyglądał jak Rudolf Czerwononosy... A tylko pomyśl, jak tak kogoś bykiem zaprawisz - co za efekt! (Rany. Dużo tego zjadł?! najgorsze, że nie wiadomo, czy rozwiną się na jelenie czy na baranie? lepsze by były baranie, mniej miejsca zajmują... Może jest jakaś odtrutka? Kozi lepiej nie pytać, obrazi się i awantura gotowa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 01:39 ja tu sam jeden, czy jest tu jakiś chłop, który mnie zrozumie???? pomocy!!! Trond, wracaj!!! ja tu sam jeden!!! RATUNKU!!!!!!!!! .........nadchodzą, rany, pod wannę się zmieszczę?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 07:52 Siostry razem i rrraz! i rrrrraz! Samiec twój wróg! Sekcja specjalna zawsze lojalna! Liga broni, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi. Samiec twój wróg! (a nie: to już było) Teza o tym, że mężczyźni są brakującym ogniwem w ewolucji pomiędzy nami a małpami da się udowodnić. Skontaktowanie się z osobnikiem waszej płci jest awykonalne. Głowa mnie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 09:09 Trusiaaaa? Bardzo boli? A gdzie dokładnie?... A czy... ehm, a to - ten arcydziegiel z tortu, jadłaś? Tylko tak sobie pytam, czy Ci smakował... Uzo, a skądże ja Ci faceta wezmę?! Wyłaź spod tej wanny, bo porysujesz! to znaczy zakurzysz się, chciałam powiedzieć. Tak... duża, przypieczona, złocista golonka, smarowana miodem, z zielonym pieprzem i kminkiem; kufel zimnego piwa z pianą, tego co wiesz - nie, dwa kufle (sześć kufli!); pudełko cygar; pilot; rękawice bokserskie i piłka kopana (do dekoracji); kapcie do szurania; coś jeszcze? No, jak to nie pomoże, to sytuacja rysuje się (raczej) nieciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.03.09, 09:29 Ha hA! Pierwsza! Supergoloneczka, browarek.... Cygaro zwycięzcy. Eurosport - pyk. Taaaa. Nie jest źle. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.03.09, 12:21 A może się przebierzemy? Chce kumpli - niech dostanie!!! Co tam - obejrzymy mecz, napijemy się piwa. Damy radę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 10:47 faceta!!!!!!!! albo pogadajcie ze mną o czymś męskim... zwariuję, mam wrażenie, że rośnie mi biust! faceta!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 24.03.09, 12:29 Aaaa dlaczego ma pan takie wrażenie? Proszę się wyciągnąć na leżance, rozluźnić... Kiedy pierwszy raz pomyślał pan o tym, że kobiety mają lepiej? Czy biust rośnie w sposób naturalny, czy używa pan wspomagaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 19:17 hę? on mi rośnie samoistnie z powodu estrogenu unoszącego się w tym wątku w zdecydowanym nadmiarze, a testosteronu jakby było stosunkowo za mało w porównaniu... wygodna ta kozetka ;) wracając... jeśli nie rośnie jeszcze, to niedługo urośnie i zacznę też cienko śpiewać, właściwie to mam wrażenie, że już jakoś inaczej mówię... Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 31.03.09, 09:50 Wydaje się Tobie! Mówisz zupełnie, nazupełniej, w pełni normalnie! Gdzie my byśmy drugiego takiego znalazły? Domem, znaczy zamkiem, się zajmie (wyposażenie i wystrój bajeczny!), zwierząt dopilnuje (a przynajmniej sprowadzi), a te koronki ... Faktycznie wygodna ta kozetka... Może by tu więcej takich wstawić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 14:31 możesz się trochę bardziej przysunąć? co? do mnie przysunąć, nie do ściany... no kobieto...! ooo, tak dobrze :) a teraz mnie przytul i zaśpiewaj kołysankę... Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 31.03.09, 15:13 Uzo, co Ty wyrabiasz??? Widzę, że męskie cechy mają się całkiem nieźle. Otoczyć Cię mogę przyjaznym ramieniem i kołysankę proszę bardzo: Aaa dziki dwa... Nie. To nie tak. Przez ten zwierzyniec wszystko mi się pomyliło. Spójrz na to z innej strony - dużo kobiet wokół ma swoje dobre strony. Zawsze któraś coś dobrego ugotuje i żaden chyba facet nie wymyśliłby takich rzeczy, jakie tu mają miejsce codziennine. Ups, przepraszam - żaden oprócz Ciebie oczywiście! Bo już przecież ustaliliśmy, że zniewieścienia, to u Ciebie nie ma. Ale dosyć tego dobrego! Wiosna przyszła! Muchy zaczynają latać (może szpiegują?), ptaki śpiewać, ogródek czas przekopać! A na początek zrobię sernik na zimno z PRAWDZIWYMI truskawkami! Takimi świeżo zerwanymi, jeszcze ciepłymi od słońca... Może ktoś przyjdzie... Mili goście często przychodzą jak się coś pysznego przygotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 17:13 a golonka będzie?! (ucho nastawione, łapy na parapecie) bo nie wiem, czy gonić kota, czy poczekać na golonkę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 18:26 Nie ma to jak Buras ex machina! Chodź golonkę dam - siedziała w porterze dwa dni, piekła się, aż się rozlatuje, mmmmmmm. Atmosfera jakaś feromonalna się zrobiła, trzeba przekąsić, ogródek skopać, z psem na spacer, okna umyć, wydoić kanarka, roboty huk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 15:10 to ja wydoję kanarka.. wrrr.. (oko się zaświeciło szelmowsko) trusia? żartowałem, no co Ty! tak jakoś mi smutno po prostu (uszy po sobie, ogon pod siebie) Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 15.04.09, 16:31 Dlaczego piesowi smutno?! Burasie kochany, cho no tu: poczochram brzuszysko, za uszami wydrapię, pod pachami połaskoczę, a na koniec wyklepię po tyłku i, o poczekaj, masz śpiochy w oczkach - daj wytrę. No, pies jak nowy! Siadaj na kanapie, kładź mi łeb na kolanach i opowiadaj: kto śmiał skrzywdzić psa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 00:42 a bo ja wiem... jakaś wiosenna deprecha chyba... (łeb pcha się pod rękę) a może ja się starzeję po prostu? popatrz na mnie.. no przyjrzyj się... siwieję...!!! (łeb pcha się bardziej) i coś mnie strzyka w krzyżu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 07:43 Wcale nie siwiejesz tylko nabrałeś szlachetnego koloru pt. "sól z pieprzem", za takie koloryzowanie niejeden psi elegant zostawia w salonie psiękności fortunę. Na biedne plecki znajdzie się tabletka wiem, że lubisz... A może zajrzysz do specjalistycznego gabinetu na FH dla zdepresjonowanych forumowiczów, kubeczek dostaniesz (albo miseczkę) i różne atrakcyjne forumowiczki będą Cię miziać i rozpieszczać. Sam pomyśl... Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 24.04.09, 13:58 Wszystko załatwione! Kanarki i inne ptactwo wydojone, szczęśliwe stroi się w wiosenne piórka i śpiewa pięknie. Ogródek przekopany, przeorany powinnam powiedzieć. A tak w zasadzie to w trakcie orania jest... Lewy zaprzęgły za pomocą węży jednorożce do pracy i jednorożce rozkopują ziemię swoimi jednorogami. Zebry miały ich pilnować, ale jakoś tak dziwnie się trzęsły. Będzie trzeba zajrzeć do nich za jakiś czas i sprawdzić postępy. A poza tym wiosna piękna! Dlaczego ciągle siedzicie w zamku? Chodzcie na słoneczko zobaczyć jak pięknie zakwitło wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 05.05.09, 14:23 Huuuu... Haaaaloooo. oooooOoo. Nie masz zabawki, nie masz pośmiać się nikomu. Okradli nas czy co? Ciemno wszędzie głucho wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.06.09, 10:31 Czy tu odbyło się włamanie połączone ze zbiorowym porwaniem??? Gdzie się wszyscy podziali? Na policję dzwonić? Meble wyniesione, lamp nie ma, farby poodpadały ze ścian, zwierzęta się rozbiegły... Remont generalny czas zrobić. Haaaaaloooooo Nawet ciasta nie ma jak zrobić, bo piekarnika nie ma... A ciasto zwykle pomagało... Może jak intensywnie pomyślę o cieście to ktoś przyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.06.09, 10:58 Dzień dooobry... Ja w sprawie ciasta: podobno coś się szykuje? Odpowiedz Link Zgłoś
toja-kasia Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.10.09, 15:04 ..puk puk... - kto tak tu strasznie glośno domaga się kolysanki..? dopiero się wprowadzilam - w sąsiedztwie zamieszkalam.. < wielce zaciekawiona;)> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 21:46 Ach! nie do wiary - śniło mi się, że ktoś się odezwał... Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 10:04 VANDULKAAAAA!!!! Vandulka. :D Niech Cię wyściskam. No, to jesteśmy już trzy (Witaj Toja-Kasiu... Toty-Kasiu?) dzielne babeczki: do rrroboty! Do rrrroboty. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 14:04 Cztery!!! Witam wszytskie Panie! To żart jakiś z Berdyczowem? Jak żyć bez poczty? Odbudujmy! A może coś bardziej nowoczesnego tym razem? Z basenem... <rozmarzyła się..> Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 14:12 Z baseeenem - rozmarzywszy się przysiadła obok. Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 14:35 Taaakim duuużym i z cieeepłą wooodą... przeszklonym dachem, żeby niebo podziwiać... I koniecznie dużo ładnych miejsc dla domowników i gości! Na pewno wielu ich będzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 14:46 Z basenem!! z basenem!!!! z basenem!!!!! z baseee...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-toja Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 14:48 :)..tak... z boku miejsce dla gości..nieduży ogród zimowy - i też z przeszklonym sufitem ( na Boże Narodzenie - choinkę z wiszącymi kosteczkami i kabanoskami dla Burka przygotujemy..) ..tak się ucieszylam - że jesteście ..:)) ..UZO mnie tu zaprosil kiedyś.. ..a gdzie On..? :) Odpowiedz Link Zgłoś
madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 15:43 Popatrzcie!!! <przeciera oczy ze zdziwnienia> Czy to tam, to basen się robi??? Sam się robi? To wygląda jak basen! Czy wszystko o co poprosimy samo się zrobi? To ja jeszcze poproszę pyszną gorącą kawę i tort czekoladowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 20:53 Uuuuzo nas porzuuuucił, buuuuu... Chociaż, kto wie? A co to było, co tak bardzo domagało się ukołysania? Czyżby tu jeszcze się pałętał jakiś żywy duch (giban - chamik - Jan)? (Trusiaaaa! my obie z kozią strasznie się cieszymy, że nas pamiętają, i odściskujemy wzajemnie!) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-toja Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 31.10.09, 11:53 ..nie porzucil; tylko nie wie jeszcze..że tu jesteśmy - i to w większym gronie..;)) jak się basen podświetli..i Jan przyniesie campari..hmm ..może..może.. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-toja Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 12.11.09, 00:52 gdzie są wszyscy..? jak ciiicho... slychac - jak mucha przelatuje... Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 12.11.09, 08:33 Oho ho ho :D)))) Vandulka... znowu wypuściłaś muchę zaczepno-obronną z uchem gumowym :))) I czy dana mucha doniosła Ci, że tu się samo robi? Basen z wodą mineralną termalna już się skrzy od świateł podwodnych, fajerwerków dowcipów, baniek mydlanych i bąbelków szampańskich? Przydałoby się jednak od czasu do czasu wypełznąć na brzeg - tylko dokąd? Jakieś propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 09:01 Jutro jutro... Samo się robi - dobrze, mam nadzieję że trzyma jakość. Sprawdzi się, tylko mysz trochę ostygnie, bo przegrzana, aż iskry sypie spod kopyt. Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Nowa Ziemia 09.09.09, 09:16 Znowu przeprowadzka... Poszli sobie, dobrze, że kartkę zostawili. Nie wiem gdzie ten Berdyczów, ale mam nadzieję, że jest tam wystarczająco ładnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandulka Re: Nowa Ziemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 09:59 Ha! Są tu jeszcze żywe duchy!!! Do Berdyczowa kawał drogi i poczta zdaje się tam nie dociera (nie ma zasięgu?). Może by odbudować? Tylko to trzeba paru tęgich chłopa (lub bab), a ile nas jest? Stańmy do apelu! Odpowiedz Link Zgłoś
agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.11.09, 12:54 Padam na twarz i błagam o wybaczenie tak dłuuuuuugiej nieobecności mej...Mojej...(jak to cholera miało być??!!)Mąż zamieszkał na łodzi podwodnej(SH)i nie dał szansy spotkać się z wami. Wyczytałam coś o kieckach...Tak??Co za impreza była albo się kroi??Spragniona imprez jestem straszliwie bo ostatnio jestem na imprezach często ale jako kelnerka(Fuck!!) Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.11.09, 13:24 Impreza będzie, ale parapetowa - gdy basen z przyległościami stanie jak się patrzy. Odpowiedz Link Zgłoś