Dodaj do ulubionych

Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 01:35
kanapa I, czyli najdłużej trwający wątek na tym forum:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=19082102
zimno tu. I echo niesie...
Ludzie?! :(
Obserwuj wątek
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 08:19
      - Pfff. Uuuf. Uzo! Może pomożesz taszczyć i wlec, bo nie dam radyyy...

      Piękna jest normalnie. Takiej wielkiej puchastej upoduszkowionej to jeszcze nie
      mieliśmy!

      I jak?
      • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 11:35
        co to?

        (cofnięcie ze wstrętem)

        co to?!

        (skowyt)
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 12:33
          Lustro.
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 00:46
            trusia, masz u mnie śniadanie do łóżka codziennie przez miesiąc :))))
            przesadziłem... przez tydzień... ok, jutro masz śniadanie do łóżka :)

            gdzie ta kanapa, siędę se,
            stolik by się przydał,
            nóg nie ma gdzie położyć!
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 08:28
              Grrrrr. Żadnych nóg na stoliku!!! Ma wielkie pufy metr na metr? Ma. Nogi na pufy
              silwuple. A stoliki owszem są - na wykwintne przekąski, drinki soft, long oraz
              browar i siwuchę.
              P.S. Rano pijam zieloną herbatę peppermint, jadam owsiankę z kroplą miodu
              rzepakowego i jakiś owoc.
              Ale nic tu nie widzę :I
              • Gość: Uz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:15
                mmm... to Ty już wstałaś? mmmm...
                no popatrz, przespałem śniadanie,
                a co było? może coś zostało?

                elegancko tu,
                ewoluowaliśmy :/
                barek? ooo :)

                gdzie kundel?
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 13:59
                  Nasz przyjaciel Burek (po przykrej konfrontacji z lustrem) przebywa obecnie w
                  salonie psich piękności - kąpiel, strzyżenie, wybielanie zębów, polerowanie
                  pazurów - dzwonił, że zastanawia się nad kupnem eleganckiego, beżowego w czarną
                  i bordową kratę, płaszcza na jesień znanej firmy na B.
                  W jadalni czeka na Ciebie szwedzki stół, dania kuchni francuskiej serwuje Jan.
                  Nie zdziw się, bo jest wyjątkowo małomówny...
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 20:59
                    Jan?! ja cię kręce....

                    Janie, krewetki.
                    Janie, serwetka się przekrzywiła.
                    Janie, połóż nogi na stół szwedzki.

                    Nie swoje, moje! No co Ty!

                    trusia, to nie ja, to on moje nogi tam położył!
                    słowo honoru! :)
                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 08:07
                      (Wiedziałam, że jak się ducha Tronda zaangażuje w charakterze majordomusa to
                      mogą być kłopoty)

                      Uzo, miało być elegancko, a wyszło po jankesku, czyli tak jak zwykle...
                      Za karę placki ziemniaczane na obiad (w całym domu będzie czuć olej, włosy,
                      ciuchy, kanapa też nim przesiąkną, ale trudno. Aha: śledzie solone z beczki na
                      przystawkę. A Buras jak się ucieszy...
                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 10:42
                        ok, ok, ja się zmienię...

                        kszzzzz, fiujujujujak, oussssz!

                        Czy taki frak może być?
                        i ta mucha?
                        do placków jak znalazł!
                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 10:47
                          Frak ujdzie. Ale mucha w cieście na placki?! Straciłam apetyt.



                          A może byśmy tak do Szeratona poszli? Na żurek?
                          • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 04:12
                            kota widziałem?

                            (ziewanie ostentacyjne)

                            nieee...
                            to nie kot...

                            (ziewanie ostentacyjne)
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 04:00
                              jedno o muchach, drugie o kocie.

                              chyba zacznę znowu rzeźbić!
                              Burek! spacer!
                              będziemy szukać drzewa :)

                              trusia? weź muchę na spacer,
                              niech się przewietrzy,
                              ale załóż jej obrożę i smycz,
                              żeby nam nie zwiała...
                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 10:43
                                Matko kochana! Ta mucha ma ADHD! Dzisiaj ty ją wyprowadzasz.
                                Zrobiłam smycz ze swojego włosa, a obrożę z plasterka łodyżki trawy - tylko jej
                                tę uprząż zamontowałam, a bestia jak nie wystartuje! Poobijała mnie o szybę, a
                                potem zaczęła bzykać jak wściekła wokół lampy - a ja za nią jak wentylator...
                                Mam zawroty głowy i siniaki. Tu i tu i tu.
                                O, i tu mam.
                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:42
                                  mucha zaczęła bzykać jak wściekła koło lampy.....?

                                  możesz opowiedzieć precyzyjniej,
                                  co/kogo ona tak bzyka koło tej lampy jak wściekła rzekomo?
                                  bo zabrzmiało ekscytująco... :)

                                  ja przepraszam, ale sama zaczęłaś, Burek nie słuchaj!
                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 08:24
                                    Wiesz taka dobra w te musze klocki to nie jestem, ale podejrzewam, że mogła
                                    szukać partnera, bo one, te muchy to chcą i m u s z o m bez przerwy, a że
                                    akurat nikogo nie było, to się kapkę zdenerwowała.
                                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 04:17
                                      a więc niewłaściwa diagnoza Twoja była,
                                      nie ADHD to, a frustracja brakiem przy opcji muszem.

                                      rekomenduję spacer.
                                      tylko mocno ją trzymaj, bo wyrywna.

                                      Burek, co ty masz takie wielkie oczy?!
                                      Czerwonego Kapturka się naoglądałeś?
                                      • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 09:57
                                        ja tak tylko...

                                        (oczy nadal wybałuszone)

                                        ja... chciałbym już...
                                        na spacer!!!
                                        odryglujcie te drzwi
                                        i zostawcie muchę w spokoju!

                                        (łapy przebierają)
                                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 10:24
                                          No,i masz: muchę zadeptał. A już planowałam uroczyste nadanie jej imienia,
                                          zastanawiałam się który kącik dla niej urządzić i jak nam się będzie razem
                                          mieszkało, jakie ma marzenia, czy nas polubi...

                                          Aaaaaa!

                                          A idź Burasie na spacer. Wiem, że Ty niechcący.

                                          :(
                                          • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 19:19
                                            ale coś brzęczy...

                                            (uszy do góry)
                                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 08:38
                                              ...a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca...
                                              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 22:39
                                                Do roboty!!! Co to za jakieś podśpiewywanki!

                                                sprzątanie czeka, spacer i nie ma obiadu!!!!
                                                a ja muszę przemyśleć pewien poważny problem egzystencjalny, więc się na moment
                                                położę....

                                                a w ogóle to gdzie Agatka?!
                                                • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 02:18
                                                  gdzie Agatka... gdzie Agatka..

                                                  (nos przy ziemi)

                                                  coś czuję! tutaj!
                                                  tu jest!
                                                  no ruszcie się!!!
                                                  uof! uuuof!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.novartis.com 22.09.08, 09:54
                                                    Co jest z tymi dziewczynami, jak babcię kocham?
                                                    Postały pod drzwiami i poszły, a przecież zostawiłam dla nich dwa
                                                    komplety kluczy pod wycieraczką.
                                                    Aha, bo Lena też była.
                                                    I gdzie je nosi w taką pogodę?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 10:56
                                                    Trusia, może im się wystrój nie podobał?
                                                    może trochę nad nim popracujemy?

                                                    pomaluję ściany... może w biało-szarą drobną kratę, tak!
                                                    sufit biały z dwoma, trzema szarymi elementami w jednym rogu...
                                                    podłoga... biały parkiet... no taka złamana biel...

                                                    co Ty na to?
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.novartis.com 22.09.08, 12:01
                                                    :) Lubię tak. Prawie jak w Dolinie Muminków. I kwiaty, dużo doniczek
                                                    i zioła w kuchni i miedziane rondle do konfitur. Tralalaaaaaa!!!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 18:30
                                                    w rogu biurko, takie ciężkie dębowe....
                                                    z lampą naftową, starym, obijanym tkaniną krzesłem i całkiem nowym komputerem...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.novartis.com 23.09.08, 11:10
                                                    Stół w jadalni wielki, żeby wszyscy domownicy i goście się
                                                    pomieścili, z bielonego drewna, stary rustykalny i takież krzesła,
                                                    na nich poduchy, żeby się miło siedziało i obrusy na każdą okazję -
                                                    lniane gładkie i beżowe, ale też białe krochmalone i codzienne
                                                    kraciaste i pasiaste, a na zimę - z ciężkich tkanin w kolorze wina i
                                                    czekolady i srebrzyste. I porządna komoda z szufladami na bieliznę
                                                    stołową musi tam stać i kredens przepastny na wszystkie porcelanowe
                                                    i fajansowe cuda i apteczka zamykana na klucz, a w niej nalewki,
                                                    miody, likiery, orzechy, słodkości z czekolady i konfitury...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.novartis.com 23.09.08, 11:12
                                                    Ale ze mnie trąba: zapomniałam dodać Tron dla Burka na honorowym
                                                    miejscu przy stole.
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 17:38
                                                    a w łazience ogromna żeliwna wanna i mnóstwo drewnianych, małych szafeczek i
                                                    szufladek na milion rodzajów mydeł, soli do kąpieli i innych
                                                    niezidentyfikowanych specyfików... wielkie puchate ręczniki równo poukładane na
                                                    półkach tuż obok tafli lustra na pół ściany...
                                                    a przez okno widać las...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 08:30
                                                    Ale wanna na łapach? I rośliny w łazience i raczej naturalny kamień niż kafelki,
                                                    ale tylko w strategicznych miejscach?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 09:56
                                                    DOKŁADNIE! na łapach z pazurkami :) zbieżność przypadkowa...
                                                    tylko w jakim kolorze te wszystkie dodatki? butelkowa zieleń?
        • yogibaboo104 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 19:11
          Gość portalu: pies_burek napisał(a):

          > co to?
          >
          > (cofnięcie ze wstrętem)
          >
          > co to?!
          hmm
          > (skowyt)
        • yogibaboo104 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 19:12
          aas
      • yogibaboo104 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 19:11
        aje
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 13:50
      Jezdem!!!!!
      Ale tych kluczy nie mogłam znaleźć,adres pomyliłam i tak dalej tak
      dalej...Gołąbki przyniosłam na obiad,żarłoki:)))))Kawusie poproszę i mężczyzne
      do boku(dla towarzystwa)bo mężuś znów daleeeeeko,daleeeko...
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 17:33
        a służę, służę...
        ale posuń się trochę...

        opowiadaj, gdzie byłaś, jak Cię nie było?
        jak Ci się podoba wystrój?

        aj, herbatę wylałem!!! paaarzyy!!!!
        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.09.08, 17:41
          Tak całkiem ,całkiem nieźle.Widzi mi się ta tapeta w psie łapki w
          holu:)))))AAAA!!!Z tą herbatą!!!Dobrze że chlapła na podłogę a nie na nas...Bo
          wyglądalibyśmy jak parzone kurczaki....
          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 08:14
            Maaaatko... No, myly państwo!!! Chlapło tak? A dechy z podłogi powstawały i
            można po tych muldach na nartach jeździć. Kanapa faluje!

            A właściwie, niech tam: przyzwyczaimy się, hę?

            Agata - witaj nareszcie! Buziaczki!Mmmm. Mmmm. Mmmm.
            Co ja widzę - nowa kiecka? I z tafty? Fiu fiu.
            A gołąbkami mię wzruszyłaś do głębi...


            (Uzo, butelkowe dodatki - z ust mi to wyjąłeś po prostu)

            Agatko proponuj: co by tu jeszcze?
            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 01:30
              no właśnie, mów... bo lamp nie mamy i ciemność widzę..
              i muldy...
              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 08:31
                Się Agata zresetowała czy cóś? Jakoś tak zamilkła, Uzo patrz - Buras też zastygł
                w pozycji "uwaga: wystawiam zwierzynę!", no co z nimi?!
                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 10:47
                  zamarli z zachwytu na widok mojego nowego ubrania,
                  w sumie nie rozumiem, dlaczego Ty nie zamarłaś...

                  moje wdzianko piękne, ach...
                  co tak patrzysz? podziwiaj!
                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 12:22
                    Uzo, jakby Ci tu...
                    Ostatnim razem, kiedy dokładnie omówiłam Twoje ubranko i jeszcze wyraziłam
                    zachwyt i zazdrość, to skończyło się awanturą, mimo, że wyraźne zaznaczyłam, że
                    Twoje preferencje są Twoją prywatną sprawą i żadna koronka belgijska na Tobie,
                    żaden tiul, zorżeta, czy inny haft artystyczny zgorszyć mnie nie są w stanie.

                    To jak? Mam znów pochwalić twój ciuch szałowy (bo zachwyciłam się, to fakt)?

                    Przy ludziach?

                    Dobra, tylko żebyś potem nie miał pretensji.
                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 13:29
                      mówże kobieto!

                      to markowe ciuchy, czego mam się obawiać?!
                      mam doskonały gust przecież!!!

                      no jak? męski jestem, nie?
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 08:01
                        Jeżeli Szkotowi nikt braku męskości nie zarzuca, to i ja o Tobie złego słowa nie
                        powiem. Portfelowa tweedowa spódnica w kolorze ziemi - sam szyk, biała koszula
                        ze stójką z białego surowego jedwabiu - mmmmmm, kaszmirowy szal w pawich
                        kolorach pięknie ożywia całość, sandały na bose stopy - trochę ryzykowne przy
                        tej pogodzie (sugerowałabym raczej sztyblety z lekko zrolowaną grubą
                        jasnokremową skarpetą), mam natomiast zastrzeżenia co do lakieru do paznokci -
                        czerwony jest passe: palce stóp ozdabiamy ciemnym burgundem, gorzką czekoladą,
                        palce dłoni naturalne - paznokcie wypolerowane, ewentualnie raz pociągnięte
                        bezbarwnym lakierem (odklej te brylantowe tipsy!!!). I wszystko byłoby super
                        gdyby nie ta mała, słodka torebusia - nie nosimy jamniczków w tym sezonie.
                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 13:34
                          zwierzątek się czepia, no!
                          czas na pokutę!

                          zakładam w ogródku zoo i zakładam też, że mi w tym pomożecie!
                          zamówiłem już gibany, żebry i lewy.
                          Widzę kuriera, to chyba nasza przesyłka!!!

                          rany, wybiegi nie gotowe!!!
                          Trusia! otwórz panu!
                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 14:12
                            Uzo, pocałuj pana!

                            Nie gadam z tobą.
                            Łazi bokami, nie zagada, a taką lakoniczną kartką - "7 wybiegów na 5 hektarach -
                            urządź" to wiesz co sobie możesz.

                            Proszę pana, tędy proszę - żebry do sypialni zleceniodawcy, lewy do jego
                            łazienki, a gibany do gabinetu. Ślicznie.

                            (siada w kącie naburmuszona z założonymi rękami)
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 10:09
                              normalnie mam chyba gorączkę, wysoką... w łazience widziałem wielkie zwierzaki z
                              grzywą, mruczące i chyba głodne... miały być na wybiegu, a nie są... i nie są
                              wybiegane... złe są chyba nawet...

                              trusia, czy nie zachciałabyś łaskawie wysłać Jana z porcją mrożonego mięsa do
                              łazienki? ja pójdę do gabinetu upleść długie smycze dla orłów i sępów, bo
                              niedługo przyjadą, będzie też potrzebna jakaś ofiara, nad którą sępy mogłyby
                              krążyć... masz pomysł?

                              a co Ty taka naburmuszona siedzisz?

                              o widzę, że tarantule też przyjechały! cieszę się, że traktujesz je tak po
                              przyjacielsku, ale trzymanie tarantuli na ramieniu nie wydaje mi się dobrym
                              pomysłem...
                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 12:21
                                AaaaaaA!!!! Ghiiii! Łaaaaaa! ZABIERZ to ze mnie natychmiast! Nienawidzę pająków...


                                Mogą mnie rozdziobać te kruki i wrony, czy co tam masz, wszystko mi jedno.
                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 10:26
                                  przecież o śliczne zwierzątko! popatrz!
                                  przebiera nóżkami, każde oczko patrzy w inną stronę :))

                                  no czyś Ty oszalała?!
                                  nie rzucaj we mnie tym obrzydlistwem!!!
                                  fujj! ueeeech...

                                  BUREK!!!!!!!!!!!!!!
                                  bierz go!!!

                                  trusia, to mój stół, złaź!

                                  BUREEEEEKK!!!!
                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 10:35
                                    Pająki mają być w sejfie, wszystkie, co do jednego. Zamknij go, szyfr zapomnij,
                                    a pudło wyślij na Madagaskar, albo do Małkini.

                                    Pająki, albo ja.

                                    (cedzi zimno) A gdybyś był łaskaw zauważyć: To g i b a n skacze po twoim stole.
                                    • Gość: U Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 11:10
                                      a co on tu robi???
                                      miał sprzątać!

                                      giban, weź pajączka... o tak :)

                                      sam go tresowałem, widzisz???
                                      mądry giban, a teraz...

                                      nie, nie, nie!!!
                                      jak mogłeś!!!

                                      trusia, widziałaś to???
                                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 11:28
                                        Giban - ale z ciebie fajny facet! Widzisz tu jeszcze dwa łażą. Dooobre pajączki.
                                        Chcesz dokładkę? Tak, możesz wziąć wszystkie. Ciocia Trusia ci pozwala.

                                        Widziałeś Uzo? Posprzątał.
                                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 14:19
                                          wiesz ile one kosztowały?!!!
                                          masz pojecie, że nasze zoo zoooostało zubożooone?
                                          bezpowrotnie?!

                                          giban! do kąta!!!
                                          ....mmmm... ale .. przełknij najpierw...

                                          rany, fuj...
                                          idę dokończyć wybieg dla żeber,
                                          mogłabyś je wyczesać? i zapleść grzywy?
                                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 14:46
                                            Nie ma sprawy, ale wcześniej zdecyduj gdzie umieścimy garbany i hohonie, bo
                                            wiesz one dużo miejsca potrzebują i 300 kg zielska na łeb. Dziennie.

                                            (Giban, jesteś moim ulubieńcem - będziesz jadł z nami przy stole.
                                            A Burek się posunie, tak piesku?)
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 15.10.08, 15:48
      Wcięło mnię na moment bo szoku dostałam małego...ZWOLNILI MNIE!!!!Chamy
      centkowane(pisownia zamierzona)Ale już jestem:))Ja proponuję lampę z czerwonym
      abażurem,będzie klimatyczne:)))I romantycznie:)
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 14:45
        Agatka,
        nie przejmuj się niczym! tu jest tyle roboty, że się nie wyrobimy, ciągle nowe
        dostawy zwierząt... bierz się do roboty!

        Trusia...
        garbany i hohonie??? Ja tego nie zamawiałem!
        może to jakiś bonus? gratis jakiś?
        może do tej z żółtym czubkiem... jak jej tam... kokadu!
        albo do żyfary?

        a w ogóle dlaczego jest tylko jedna żyfara?
        no ale przynajmniej jest długa dość...

        Agatka, możesz zdjąć z żyfary tego wijącego się woa busiciela?
        źle ona wygląda z tymi wyłupiastymi oczami,
        dzieci się przestraszą...

        idę zrobić alejki, żwir przyjechał...
        giban! won ze stołu parszywcu!
        • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.10.08, 14:53
          Agata - nie bój nic, chamom podeślemy parę gibanów i lewów -
          w kilka minut zrobią z nimi porządek. Nie damy bić naszych!

          Do gibana "parszywcu"?! Gibuś, chodź do pańci maleństwo.

          Przecież to co wisi na żyrafie to mąż boa... Rzeczywiście nie dla dziecięcych
          oczek takie sceny.

          Uzo, skąd wytrzasnąłeś taka menażerię? Matko kochana, trzeba porozdzielać to
          stado, bo robią do siebie maślane oczy, nie upilnujemy i potem jakieś
          krzyżówki... No i masz! Gibuś, zostaw garbankę, zostaw mówię, nie...
          Tiaaa.
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 21:58
            to niezłe... to niezłe!!!!

            Trusia, no genialna jesteś!!!
            zrobimy nie tylko zwykłe zooo, zrobimy też niezwykłe zoooo...
            to dopiero będzie biznes!!!

            przyjechały puranie, ktoś może je do stawu wpuścić?

            a Ty giban, do roboty!
            i może być na stole, nie ważne ;)
            i nie ograniczaj się,
            wszystko Twoje, co się rusza...
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 12:33
              T e puranie, w berecikach? Ale żeby zaraz do wody? Przecież beretki im się
              rozciągną i będą na nic. Uzo, lepiej przeczytaj ich instrukcję obsługi jeszcze raz.

              Uzo, nie wiedziałam że jesteś takim demoralizatorem, żeby niewinnego gibanka tak
              podpuszczać? I co ty sobie myślisz, że urządzisz nam nową wyspę doktora Moreau,
              albo inny park jurajski?
              Chyba dołączę do purytańskich puranii na znak protestu.
              Giban, złaź ze stołu, ale już! Wiem, budzik się rusza, ale...

              ?!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.10.08, 00:58
      Powiedzcie gibanowi żeby dał spokój kablowi od radia,to nie jest odpowiednie
      towarzystwo dla gibana....."kopie"jakimś skromnym 220V
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 02:23
        no to teraz, jak już giban nie na stole wreszcie tylko gdzieś w koncie z kablem,
        mogę normalnie zjeść kolację...

        acha, dziewczyny,
        giban świeci...

        jajka, musztarda, olej,
        ej! no! żarcia nie ma?!
        • vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.10.08, 09:53
          Ach, ach, co się dzieje! Chyba tańczą gibanego?!
          Już tak długo podsłuchuję przez dziurkę od klucza, że aż dostałam
          dysproporcji... I właśnie się zbierałam, żeby zasiąść na tej
          upoduchowionej kanapie - a okazuje się, że kanapa bardzo zajęta...
          stół zresztą też i podłoga, a już wyjątkowo zajęta jest łazienka...
          To nic, przysiądę sobie na werandzie, może ktoś dołączy? Mam tu
          gorące, świeżo upieczone jarząbki (skoro gołąbki zeżarli nie
          poczekawszy na mnie!), do nich doskonały, wytrawny dżejms
          jarzębinowy (to chyba nie błąd? i kankę jarzębiaczku (jeszcze roboty
          dziadunia!) Czy nie miło? I świece się jarząbią w tych
          krzyształowych kandelabrach... Trusiaa, a dla Ciebie mam kaftanik
          cały wyszywany jarzębiną - seksowny ale i cieplutki, bo chłodno się
          robi - se lotą...
          Burasku, ta babka czekoladowa jest cała dla ciebie - chodź tu, nie
          stój w przejściu, bo obawiam się, że pan Uzo może zaraz wybiec w
          wielkim pośpiechu, a za nim ten duży, wesoły giban, i mogliby cię
          niechcący potrącić. Nie, zostaw, to nie kot tak miauczy, to tylko
          budzi się malutki niepokój - bo widzisz, ten łagodny stok prowadzi
          prosto do stawu, gdzie puranie tak pięknie wszystko sprzatają do
          czysta... i gdyby ta radosna, silnie zintegrowana gromada kulista
          wytoczyła się na zewnątrz, i gdyby żebra potknęła się na mężu boa,
          mogłaby pociągnąć za sobą innych i wtedy....
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 12:48
            Masz jedzenie?!
            no to dlaczego na werandzie stoisz!?

            ależ wejdź...
            mmm...
            pachnie :)

            a zwierzyniec do ogródka!!!
            no to teraz opowiadaj, skąd przybywasz?
            oj, kapnęło na obrus...
            • vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.10.08, 13:26
              No tak, wiedziałam, że bez jedzenia ani rusz...
              Ano tak sobie przechodziłam w mojej wędrówce z Kolbergiem po kraju,
              z tragarzami, i wpadłam, cóż zrobić.
              Ale kosteczki zostaw, spróbuj nadzionka raczej, i ostrożnie, bo one
              mają jakieś lewe miny - czy jesteś pewien, że Jan jest w łazience?
              (mam na myśli - czy jest w jednym kawałku)
              Cip ci... chodźcie do wodopoju,grzeczne zwierzątka,ustawcie się
              gęsiego...(resztę jarzębiaczku z cysterny wylałam do stawu - to
              powinno wyjaśnić sytuację na jakiś czas).
              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 15:49
                O matko! To znaczy: ojej!
                (Uzo, jak ja dygam to ty masz stukać obcasami, tak się umawialiśmy?)
                Ależ nam miło Vandulko. Wierzyć się własnym oczom i uszom nie chce, że takie
                wartościowe, mądre, w świecie bywałe i urodziwe osoby chodzą samiuteńkie i
                niezaopiekowane - prosimy, prosimy między nasze skromne atłasowe poduchy
                kanapowe - metrów ci u nas dość i nie tylko kanapy dla Ciebie starczy, ale i
                własny pokój z widokiem się znajdzie - mebluj i urządzaj go wedle uznania.

                (półgębkiem) - Uzo, pomóż mi opadniętą z wrażenia szczękę pozbierać z podłogi,
                bo jeszcze gość się potknie.
                • vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.10.08, 16:30
                  Ach, co za miłe przyjęcie - ależ oczywiście, wiem że to wcale nie
                  chodzi o jarząbki bynajmniej, a już napewno nie o jarzębiak...
                  I pewnie, co się będę włóczyć po świecie w podartej chuścinie, nie
                  ma jak doborowe towarzystwo!
                  I pokoik dają, wspaniale! Myślałam wprawdzie o szałasie pod
                  jakbłonką, ale faktycznie, zima idzie i w ogródku jakoś tłoczno się
                  zrobiło - może być ten pokoik na wieży? Pobielę wapnem, o, przyniosę
                  trochę liści, szur szur, zapalę kaganiec - a nie, zajeże i śliniaki
                  nich wracają do ogródka, kozię natomiast poproszę, bo kozia
                  doskonale grzeje...
                  Co za widok!
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 20:45
                    to my wieżę mamy?! o rany!!!
                    i tam druga jest!

                    ślepy wcześniej byłem?
                    i fosa?!!! i baszta?!!!

                    jesteśmy w zamku!!!!
                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 08:13
                      (Cicho, Uzo. Tam nie ma żadnej wieży - ma kobieta wyobraźnię - nie zauważyłeś,
                      że to poetka? Aż boję się powiedzieć, ale to chyba sama Rachela z Wesela. Z tego
                      wesela! Otulona chustą? Kosz wiktuałów przytaszczyła? I w dodatku samych cymesów
                      dziś niespotykanych. Musimy na nią chuchać i dmuchać, zobaczysz jeszcze nie raz
                      nas zadziwi.)

                      Vandulka? Już wstałaś? Co ci się przyśniło na nowym miejscu?
                      Kakao z piankowym kożuszkiem już czeka. Jan też czeka, na śniadaniowe dyspozycje.
                      • vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 20.10.08, 08:55
                        Wstałam! Śniło mi się jakieś wesele, jakaś chata rozśpiewana i
                        roztańczona gromada - to był chyba gibany...
                        Nie przeszkadzała wam poświata kagańca? cerowałam w nocy podartą
                        chuścinę igłą sosnową i szarą przędzą wspomnień, żeby wygladać
                        elegancko...
                        Przędza się rwie, a igła tępa, więc tempo nie było duże, za to efekt
                        jest - koronkowa robota!
                        Poproszę o kawę, dużo kaaaawyyy...
                        Jak to nie ma wieży?! Może chociaż jedna, taka malutka? Obsadzę ją
                        różami - nie będzie się rzucała w oczy, będzie stała spokojnie, już
                        ja jej przypilnuję! Widzę przecież, że jest nawet wyjście awaryjne z
                        okienka - tradycyjne, ze skręconych przescieradeł...
                        Oj, tak było spokojnie, a już mi coś znowu dzwoni w uszach...
                        • Gość: trusiaaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 10:35
                          Eeee... Ten, no wieża jest oczywiście! I prześcieradła przepisowo skręcone, róże
                          się pną, aż miło popatrzeć i roszpunka rośnie i most zwodzony...
                          (Uzo, trzeba zwodzić vandulkę, patrz jaka ona wrażliwa, ma babie lato we włosach)
                          Janie, skocz no duchem do kuchni - kawę trzeba zaparzyć, tylko dużo i podaj w
                          oranżerii.
                          • vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 20.10.08, 11:20
                            Co, most też jest zwodzony? No nie wiem, czy to przemyślane - taki
                            zwodzony mosteczek to uginasie, wprawdzie fosa sucha (w każdym razie
                            w czasie suszy), ale w razie czego...
                            I z bitą śmietaną, z bitą śmietaną! jeszcze trochę, o tak, bardzo
                            dobrze... mniam! cynamon?! Jan to się zna na rzeczy, chyba trzeba
                            będzie nieco zasług postąpić, skoro stan osobowy się zwiększył?
                            Trusiaa, nie demaskuj mnie tak, dobrze że panowie nie słyszą... to
                            babie lato to tylko na noc, żeby się loczki nie rozkręciły, zaraz
                            się będę trefić, może wianuszek jaki założyć? o, mam piękny, z
                            suszonych grzybków - same łebki! splotłam z listkami bobkowymi, z
                            tyłu wiązany na makaron (wstęgi). Może być?
                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 11:39
                              Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek
                              A przed nią bieży baranek
                              A nad nią lata motylek

                              Wianuszek prima sort, tylko, że jak miejscowi się dowiedzą to zechcą odprawiać
                              Dziady. I jak to towarzystwo opadną gibany, a już nie daj Boże garban się komuś
                              przyczepi...
                              Uzo ma ciepłą bejsbolówkę - gdyby ją ozdobić jarzębiną, dodać pęk szuwarów
                              nieduży, rogożynę jaką - na jesienne słoty będzie jak znalazł, a z grzybków i
                              wstęg może Jan pyszną zupę na obiad ten tego?
                              • vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 20.10.08, 12:21
                                Dziady niechby były, może dziadunio by przyjechał? Toż to dziad z
                                dziada pradziada, a ma ci on jeszcze zapasy, że ho ho!
                                Baranka nie ma, pobieżał za gibanami - młode to i głupie, baran
                                jeden.
                                Masz rację - garban to nie daj Boże, jak się komuś przyczepi, bardzo
                                trzeba się wystrzegać.
                                Zupa z wianuszka? to trzeba dozbierać - widziałam takie czerwone,
                                ale kolorystycznie nie pasują. Kozia! bierz kozik, idziemy szukać!
                                • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 19:40
                                  (nos przy ziemi,
                                  oczy wybałuszone)

                                  ja coś czuję,
                                  coś nowego...

                                  (ogon lata w kółko,
                                  łapy biegają po pokoju,
                                  reszta psa ledwo nadąża)

                                  czuję coś...
                                  mnie nie oszukacie!

                                  (niecierpliwe ruchy)

                                  cynamon!!!!!!!
                                  no uwielbiam!!!!

                                  (siorb, siorb)
                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 12:59
                                    Burek!!!
                                    wyjmij nos ze szklanki!
                                    i ukłoń się nóżką...
                                    gościa mamy...

                                    a może już domownika???
                                    • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 17:16
                                      cześć Burek, daj łapkę!
                                      Cynamon, co? Masz tu łyżeczkę do oblizania. Ale nie buksuj tak,
                                      podłoga śliska, uważaj! WAZA!!!! UWA... ŁAAAAAAA!!!
                                      TRACH!!!!! GRUCH!!!!!!
                                      BRZDĘĘĘĘĘK...... ĘĘĘĘĘ..... ĘĘ....

                                      Burasku, cośmy narobili....

                                      Oryginał, epoka Ping.....
                                      Trzeba to zamieść pod dywan, szybko, pomóż mi, ogonem!
                                      Ja tu chciałam wpaść na dłuższy pobyt, ale teraz to chyba mnie
                                      wyrzucą, a może nawet zresetują....

                                      • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 00:41
                                        (łapa podana,
                                        ale tak jakoś niepewnie,
                                        półgębkiem do trusi)

                                        Kto to?
                                        sanepid? Skarbówka?
                                        ABW? CBA? a może TOZ?!

                                        (uprzejma psia mina,
                                        uprzejme merdnięcie,
                                        oficjalne psie powitanie)

                                        uuof! uuof!

                                        (łeb w bok, szeptem)

                                        Uzo, ja mogę mówić?
                                        Czy mam udawać psa?

                                        (spojrzenie na gościa,
                                        uprzejme merdnięcie)
                                        • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 01:23
                                          Patrzcie go, jaki czujny...
                                          Skarbówka! Tfu!
                                          A śmietanę mi wyżarł - lepiej wąsy sobie wyliż, bo wyglądasz jak z
                                          filmu niemego, jak jeszcze wszyscy tłukli sie tortami...
                                          Idę sobie do mojej (wynajętej) zwodzonej wieży, co jej nie ma,
                                          zakopię się w liście....
                                          Kot na przykład to bardzo miłe stworzenie, pomyślę o tym...
                                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 07:56
                                            Burek? Dała twemu duchowi w pysk i poszła?!
                                            Chodź malutki, dostaniesz polędwicę z truflami - została z obiadu... Widzisz, z
                                            rezydentkami już tak jest - bywają chimeryczne, ale o naszą musimy dbać, bo to
                                            ginący gatunek poetycki. Nie denerwuj się, kot nie przestąpi progu tego salonu,
                                            będzie siedział w wieży, o której wszyscy wiedzą, że jej nie ma.
                                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 23:00
                                              i możesz być sobą, nie musisz udawać psa, psie :))

                                              idziemy na wieżę wyprostować sytuację.
                                              Ale tu kręte schody.
                                              Przestańcie się pchać!!!

                                              ooo, jakaś wajcha...
                                              ciekawe do czego ona...

                                              hmm... czyżby nic się nie stało?!!

                                              trusia?
                                              trusia??
                                              gdzie jesteś????
                                              • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 23:15
                                                Dobrze mówiłam - wpadłam...
                                                Nie ma wieży, chociaż zwodzona....
                                                mosteczek zwodzony - też go nie ma?!
                                                Jan jest duchem - a tequlili też nie ma....
                                                Burek UDAJE psa!!!!
                                                Burasku, chodź tu do mnie - o, jaki zimny nos, jęzor? jest, jest!
                                                łapy - jedna, dwie, trzy, cztery: w porządku, ogon - jak najbardziej!
                                                Rany!!!!!

                                                Tylko spokojnie, spokojnie....
                                                Mały ogieniek - trzask trzask prysk uff fffuuuu....
                                                dużo dymu jałowcowego, siad w pozycji karczocha i wdychać,
                                                wdychać....
                                                ffffff uuuuuu, ffffff uuuuuu, fffff uuuuuu
                                                o widzę, widzę!
                                                fffff uuuuuuu, ffffff uuuuu,
                                                oooo..... teraz usłyszycie ode mnie niejedno....

                                                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 07:45
                                                  No i nazbierała muchomorów nasza wyrocznia...
                                                  Uzo? Pod. Żadnym. Pozorem. Nie jedz. Tej. Zupki.
                                                  • skowroneczkaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.10.08, 12:47
                                                    A ja mogę tej zupki trochę? Jestem straaaasznie głodna. A głodna, to
                                                    zła. A złego podobno licho nie trafi...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 13:30
                                                    DUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUCH!!!!

                                                    i mówi do mnie!!!
                                                    matko bosko!!! ktoś Ty?!
                                                    nie zaaaabijaaaj!!!!

                                                    czy duchy bywają głodne?
                                                    coś mi tu nie gra...
                                                    myśl Uzo, myślll... ja nie duch, to kto?
                                                  • skowroneczkaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.10.08, 13:46
                                                    Nie duch.
                                                    Przyszłam sprawdzić w jakich warunkach trzymacie zwierzęta i czy
                                                    planujecie przygarnięcie ptactwa mniej egzotycznego. Na przykład
                                                    skowronków.
                                                    No i natknęłam się na zupkę...
                                                  • skowroneczkaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.10.08, 14:53
                                                    Idę na jagody. Zupa już wystygła, a zimnej nie lubię.
                                                    Chciałam tylko nadmienić, że skowronki to sympatyczne stworzonka:
                                                    mało jedzą, nie potrzebują dużo miejsca, a za to bardzo ładnie
                                                    śpiewają. Co prawda ja śpiewam nieszczególnie, ale za to z dużym
                                                    zaangażowaniem.
                                                    A plotka, jakoby klany rodzinne skowronków miały skłonności do
                                                    chuligańskich wybryków, jest niesprawiedliwym pomówieniem. Słowik
                                                    wymyśla różne kłamliwe wymówki, żeby wytłumaczyć się przed żoną...

                                                    To tyle. Idę do lasu, a Wy się zastanówcie. Zajrzę do Was jutro.
                                                    Pa!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 15:57
                                                    majaczę... gadałem z ptakiem?!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 08:00
                                                    Matko jedyna. Patrz, Uzo jakie te ludzie są: jak mieliśmy chatynkę ubogą,ale
                                                    chędogą - to pies z kulawą łapą... Nie, nie do Ciebie piesku - żadnych gości u
                                                    nas nie bywało. Teraz, jak mamy wysoki zamek z trzema wieżami, to śliczne
                                                    królewny się do nas pchają mało szklanych pantofelków nie pogubią!
                                                    Trzeba będzie jakichś ludzi nająć i oficynę wybudować, bo rezydentki potrzebują
                                                    dużo przestrzeni.
                                                    (A tak między nami - słyszałeś co ta nowa ptaszynka świergotała między
                                                    wierszami? Że na kontrol tu przyszła i remamęt chce robić - zacznie od spiżarni!
                                                    A pseudo artystyczne też ma podejrzane, bo nijakich skowronków o tej porze nie
                                                    uświadczysz. Czuj duch!
                                                  • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 24.10.08, 11:25
                                                    czyli spisek, powiadasz?
                                                    gotuję widły i jakom klatkę na ptaszka...

                                                    Burek, tu masz pilnik... zęby naostrz!
                                                    bedzie akcja :)

                                                    kszzszszzzz... trusia zgłoś się...
                                                    kszzszszszz...
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 24.10.08, 11:29
                                                    Tu tru...Trutu... Tfu.
                                                    Trusiaa nadaje - jak mię słychać ołwer?
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 16:25
                                                    Chyba pora szukać ciepłej norki na zimę - jakoś chłodno się
                                                    zrobiło...

                                                    Mogę zabrać wieżę-co jej-nie-ma, silwuple? Zresztą to obiekt
                                                    tymczasowy, nie związany trwale z gruntem (art. 3 pkt 5 Ust. Pr.
                                                    Bud.- Dz. U. z 2003 r. Nr 80, poz. 718, z późn. zm.).
                                                    I mostek zwodzony, bo jest zintegrowany z wieżą? tak?
                                                    No to...

                                                    Wieża BACZNOŚĆ!!! Załoga na moją komendę!
                                                    Myszy do lin!
                                                    Mostek podnieś! I - rrraz! I - rrraz! I - rrraz! KLIK!
                                                    Kozia na oko!
                                                    Banderę - podnieś!
                                                    Tratatatatatatata! Tratatatatatatata!
                                                    Załoga! Do - pożegnania!
                                                    Salut procowy - salutanci wystąp!
                                                    Do nogi - proc! Prezentuj - proc! Na ramię - proc!
                                                    Gotuj się! PAL!!!

                                                    Ojej, bardzo przepraszam, naprawdę niechcący....

                                                    Podwozie - wysuń! Zgrzyt - zgrzyt - zgrzyt - trzask!
                                                    Prawy silnik! lewy silnik!
                                                    Małą naprzód! Ster lewo na burt!
                                                    Kierunek nord-nord-west! Tak trzymać!
                                                    PARADA BURTOWA!
                                                    Załoga - śpiew!

                                                    Czy to w dzień, czy o zachodzie,
                                                    płyniemy z prądem fal...

                                                    CAŁA NAPRZÓD!!!
                                                    ZGRZYT ZGRZYT TUR TUR ZGRZYT TUR TUR TUR
                                                    tur tur tur tur tu tu tu tu tu....

                                                    ale każdy z nas na brzegu
                                                    zostawił serce swe...

                                                    Zacicha śpiew w oddali...

                                                    i oto skrawek jeno bandery powiewa nad pasmem błękinych wzgórz...
                                                    Zachodzące słońce rzuca nań złoty blask, jak pozdrowienie dalekie...

                                                    Nic już nie widno...
                                                    Doliny spowite mrokiem...

                                                    Ostatni zielony promień zachodzącego słońca łagodnym blaskiem
                                                    oświeca cichą krainę, jak pozdrowienie Anioła...

                                                    I oto w tę ciszę wdziera się krzyk rozpaczny - to gdzieś daleko pies
                                                    kogoś wzywa wyciem pełnym tęsknoty....

                                                    Umilkł - i znów cisza nastała.....





                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 14:12
                                                    nie zdążyłem powiedzieć "do ataku"...

                                                    kszszszzzz... trusia, co widzisz?
                                                    kszszszzzz... vandulka, czy katapulty przygotowane?
                                                    kszszzzzzz... reszta załogi, wzmożona czujność!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 16:09
                                                    Czarno widzę...
                                                    Uzo i co myśmy narobili? Vandulka - rezydentka idealna wzięła się i odmeldowała!
                                                    Może nagotujemy wojskowej grochówki na wędzonce, z czosnkiem i majerankiem? Luby
                                                    zapach Vandulkę zanęci?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 22:52
                                                    to ona nie poszła w bój, nasz bój ostatni?
                                                    i katapulty nie są przygotowane?

                                                    i czym ja będę zarządzał?!

                                                    Vandulka!!!
                                                    natychmiast w tył zwrot!
                                                    na przód marsz, z wieżą, czy bez wieży...
                                                    ale to już, bo pod sąd oddam!

                                                    coś dudni...
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 23:16
                                                    WAS wzywam, Vandulki, poetki zapoznane,
                                                    wędrujące po lawendowych bezkresach,
                                                    Stańcie do apelu!



                                                    ....poległy na tym polu czy ki diabeł?


                                                    ale nie bój, nie na bój...
                                                    a katapulty były na groch, może Trusiaa do tej grochówki?...
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 15:41
                                                    grochówka???

                                                    (uszy na baczność
                                                    nos w stałym ruchu)

                                                    gdziee?! dlaczego nie ma jej w mojej misce?
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 08:23
                                                    Ha. Haha! Oto grochówka - najszlachetniejsza z jesiennych zup - złota,
                                                    zawiesista, łechcąca mile nozdrza aromatem wędzonki, czosnku i majeranku,
                                                    kusząca miękkimi ziemniakami, chrupiącymi skwarkami z boczku, plasterkami zacnej
                                                    kiełbasy, a wszystko otulone niepowtarzalnym smakiem grochu i zasmażki z cebuli
                                                    oraz delikatnych jarzyn z wywaru...
                                                    Vandulko - siadaj proszę nasza repatriantko na puchowej poduszce u szczytu
                                                    stołu, Burek na swoim tronie będzie jadł z porcelanowej misy, a reszta
                                                    domowników rozsiądzie się swobodnie gdzie komu pasuje - Janie, zapal kandelabry
                                                    i zadbaj o stosowny podkład muzyczny.
                                                  • Gość: Jan Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 16:08
                                                    ehe!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 16:41
                                                    nie wiedziałem, że Jan mówi!
                                                    sądziłem, że Janowie nie mówią,
                                                    sądziłem, że milczą dostojnie.

                                                    dziewczyny?
                                                    dlaczego się schowałyście za ten stary,
                                                    antyczny zegar szafowy? co Wy tam robicie???
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 18:13
                                                    Ja tam wylizuję garnek po grochówce...
                                                    poezja!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 08:01
                                                    Cóż, wskoczyłam za szafę z dwóch powodów - chciałam samolubnie garnek Vandulce
                                                    wydrzeć, bo mam do grochówki wielką słabość jesienią, a poza tym Jan... on
                                                    duchem będąc nijak przemawiać nie potrafi - z lekka mi zęby ze strachu latają - o!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:11
                                                    Jan jest.... d... d... du...du... d... duchem?!!!!!!!!!!!
                                                    przesuńcie ten zegar!!!

                                                    IDĘ DO WAS!!!!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 11:43
                                                    Obudził się - zegar już przestawiłam. W niedzielę!

                                                    Co do Jana... uprzedzałam, że jest troszkę dziwny.
                                                    ALE MIAŁ SIĘ NIE ODZYWAĆ!!!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:38
                                                    kobieta do Ciebie mówi!!!
                                                    masz się nie odzywać...!
                                                    no! Ty! oo!!!
                                                    bo Ci walnę, nie?!

                                                    on mnie gooooniiii!!!!!! AAAAAA!!!!
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:44
                                                    on go goni, fakt,
                                                    szkoda, że już wyrosłem z takich zabaw...

                                                    (dreptanie w kółko,
                                                    cielsko bach na kanapę)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 11:18
                                                    Cielsko moje kochane, dawaj wytarmoszę te uszyska kłapciaste i wydrapię po
                                                    żeberkach i poklepię po łopatce, morrrdo Burkowa.
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 23:41
                                                    dlaczego przestałaś???

                                                    (oko łypnęło,
                                                    łeb się podniósł)

                                                    kontynuuj, cały drżę...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 08:44
                                                    Taaaak? To jeszcze brzuszysko ci wydrapię, bo uwielbiam jak tak cudnie machasz
                                                    tylną łapą. Kochany pies, gile-gile? Haa!

                                                    Uzo, czemu masz taka minę? Dziwną?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 11:25
                                                    bo jak tak uciekałem Janowi, to miałem widzenie...

                                                    widziałem...
                                                    widziałem już tę scenę...
                                                    Ty drapiesz Burka, on się dopomina o więcej...

                                                    jestem jasnowidzem!
                                                    i wiem co zaraz powiecie!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 12:16
                                                    Tak ja też wiem, powiem, że masz dejavu, a Burek uśmiechnie się od ucha do ucha
                                                    i ziewnie potrząsając głową na boki.
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 23:41
                                                    wiedziałem, że to powiesz!!!

                                                    jakie ciężkie jest życie jasnowidza...
                                                    zaraz mnie rozboli głowa ;(

                                                    już zaczyna,
                                                    o rany!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 10:16
                                                    Nawet mi nie mów. Albo lepiej coś powiedz. I psa zorganizuj do głaskania.
                                                    Chandra.
                                                    Lezie.
                                                    Już mnie ma.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 11:01
                                                    ech,też tak mam, na dnie fazy depresyjnej - potem przejdzie w
                                                    maniakalną, ale na razie ta depresyjna tak się ciooooąąąąągnie......

                                                    Burek sam nie da rady, to by zresztą było nieludzkie (niepsie!)

                                                    Tak ze dwie krówki.....

                                                    Albo na wakacje .......
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 11:35
                                                    Witaj w klubie.
                                                    Zapraszam do naszej piwnicy. Krówek tam nie uświadczysz, ptasiego mleczka też
                                                    nie (chociaż osobiście wolałabym kruchą babeczkę z kajmakiem i orzechem).
                                                    Moją deprechę pogłębiło odkrycie, że męska uroda nie jest gwarancją pięknego
                                                    umysłu (J. Holloway - Sawyer). "Rozwiały się moje żaluzje", jak ze smutkiem
                                                    oświadczyła jedna, zakochana nieszczęśliwie, znana mi pani.

                                                    Proszę, mogę Ci zrobić miejsce na kamiennej podłodze, oprzyj się o wilgotną
                                                    ścianę, a w kącie z zardzewiałego kranu kap. kap. KAP. KAP.


                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 12:02
                                                    Ha, jest jeszcze gorzej - brak męskiej urody (nawet znaczny) też nie
                                                    jest gwarancją pięknego umysłu, sama sprawdziłam. I moje żaluzje
                                                    powiewają, rdzą przeżarte (to piękna wizja!).

                                                    ..a pod tym kajmakiem warstewka konfitur wiśniowych albo morelowych,
                                                    są takie, w tej innej rzeczywistości...

                                                    Przez to małe, zakratowane okienko zasłonięte dyktą mało co widać -
                                                    ale tu chyba coś łazi? Jakieś nieprzyjemne....
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 12:27
                                                    (morelowych naturalnie, aż nie śmiałam zaproponować...)

                                                    To mówisz, że brzydki i półgłówek? Brrr.
                                                    (Ojjejjj: fakt, że mój ideał ma szczątkowy mózg znacznie ułatwi mi zerwanie z
                                                    nałogiem!)

                                                    Łazi, łazi, ale mówisz o tym włochatym z czerwonymi oczkami, co drapie posadzkę,
                                                    czy raczej tym oślizgłym co się ciągnie na pół piwnicy?

                                                    ...?!
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 15:57
                                                    (skradanie się po cichu do piwnicy,
                                                    czołganie za plecami zdepresjonowanych,
                                                    siad, wielki wdech, pauza)

                                                    AAAAAAAAAUUUUUUuuuuUUUUuuuuUUUUUuuuuuUUUUUU!!!!!!!
                                                    aaaauuuuuuuUUUUUUUUUUUU!!!!!!!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 21:05
                                                    !!!!! AAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    co to?!!! co to było!!!!!!!!!!!!

                                                    straszy!!!!!

                                                    nie wiedziałam, że można wyskoczyć z piwnicy nie używając
                                                    schodów.....

                                                    są tu może jakieś wzmacniające kropelki? zdaje się, że były zapasy
                                                    tequili?

                                                    chyba gdzieś zgubiłam depresję podczas ucieczki, może łaskawy
                                                    znalazca by mi oddał, bo jak sobie poradzę bez niej?



                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 02:15
                                                    zawsze działa...

                                                    (nos do góry,
                                                    dreptanie w miejscu,
                                                    plask na kanapie)

                                                    ja to mam podejście...

                                                    (pełne zadowolenie
                                                    na pyszczychu)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 13:12
                                                    tak, zadziałało... trusia zamieniła się w słup...
                                                    tylko nie wiem jeszcze słup czego...

                                                    soli? ognia? graniczny?

                                                    truuusiaa... trusia?
                                                    ale masz wielkie oczy :))
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 07.11.08, 13:16
                                                    - TO PO TO ŻEBY CIĘ LEPIEJ WIDZIEĆ
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:16
                                                    i jakie wielkie uszy....
                                                    ???
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 07.11.08, 14:19
                                                    Zęby, zęby! Przejdźmy do zębów od razu.
                                                    Podejdź bliżej, bo tu trochę ciemno.
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:24
                                                    jaka Ty szybka!!! :)))

                                                    zęby miały być zaraz po stopach, ale co mi tam...
                                                    oś mnie drapie w szyję, co to?!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 07.11.08, 14:27
                                                    Mmmmm. A kolega co? Nie zeróweczka?
                                                    A1 Rh+... Szkoda.


                                                    Trudno, druga taka okazja nieprędko się trafiiiii!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:36
                                                    bgekebbraaaajeghhhhh! ghrrrrg! ghrrrrg!!! aa!

                                                    stój!!!!
                                                    mam srebro w dłoni, znaczy na przegubie ręki mam!
                                                    bój się! i czosnek jadłem!!!!!
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 03:17
                                                    (jedno oko otworzyło się,
                                                    jedna brew poszła do góry,
                                                    jedno ucho nieznacznie się poruszyło)

                                                    Uzo, zapytaj o szczepienie...

                                                    (oko się zamknęło,
                                                    brew opadła)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 17:15
                                                    (z godnością) Owszem szczepiłam się. Dzięki temu żadna grupa krwi mi nie
                                                    zaszkodzi. Jestem srebroodporna (po mamusi), czosnek jadam dla przyjemności (O
                                                    grochówce zapomniałeś? Ha!).

                                                    Na czym stanęliśmy?
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 17:52
                                                    Trusiaa, ale czosnek nie pasuje, lepiej dodaj suszonych śliwek i
                                                    gruszek, octu, trochę cukru, trochę cząbru, kluseczki...

                                                    Uzo, jakiś blady jesteś, niewyraźny? Na niewyraźność to się bierze
                                                    ten, jak mu tam...

                                                    Co do mnie to właśnie (yyyyy...) postanowiłam przejść na
                                                    wegetarianizm, o, tu są jakieś korzonki do obgryzania, kto ma ochotę?
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 18:42
                                                    (oko się otworzyło)

                                                    Uzo...
                                                    kaganiec leży w ogródku...

                                                    (pysk ziewnął,
                                                    oko się zamknęło)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 15:42
                                                    Rany Julek. Człowiek... Kobieta chce depresję szybko wyleczyć (a skutecznie), w
                                                    tym celu brzytwy się chwyta. Uzo rzecz całą przyjął spokojnie i ze zrozumieniem
                                                    - prawda przyjacielu? Wie, że tak cenny dar wynagrodzę mu czekoladami mlecznymi.
                                                    Chłopisko z niego na schwał, takiego małego ubytku nawet nie poczuł - to jakby
                                                    komar go dziabnął.

                                                    Burek, mam do ciebie żal - na kaszankę ode mnie nie licz.
                                                    Za to Vandulka jak słyszę gotuje czarna polewkę? Nigdy nie jadłam, ale dam się
                                                    namówić.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 16:20
                                                    NIEEE!!! nie gotuję! (yyyyyy...)
                                                    Brońcież mnie przed tym, Wszyscy Święci Kulinarni!
                                                    Ja tylko chciałam oswoić smak, bo wydawał mi się zbyt, no, zbyt
                                                    tego... charakterystyczny, o!

                                                    A poza tym to byście mi pomogli znaleźć moją depresję, mówiłam
                                                    przecież że zgubiłam! Trusiaa swoją wyleczyła radykalnie, a ja?!
                                                    Taka dobra była, używana ale w doskonałym gatunku, bardzo
                                                    trwała,jeszcze długo mogła mi posłużyć...

                                                    Nie stać mnie, żeby sobie sprawiać ciągle nowe!

                                                    Burasku, taki mądry pies jak ty na pewno mi ją znajdzie (no pewnie,
                                                    że nie za darmo, ponegocjujemy, co proponujesz?)
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 20:13
                                                    (machnięcie łapą)

                                                    hmm...

                                                    z bólem serca zrezygnuję z kaszanki, bo nie przepadam,
                                                    jakoś zniosę ten straszny cios, jeśli na przykład dostanę
                                                    pół kilo szynki w ramach zadośćuczynienia,
                                                    będę cierpieć, ale Wam przecież robić na złość nie mogę...
                                                    zjem tę szynkę... ewentualnie...

                                                    (pysk autentycznie jakby zmartwiony,
                                                    tylko gdzieś w oku... hmm... ta iskierka)

                                                    nikt mi nie powie, że się nie poświęcam dla ogółu.
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 05:48
                                                    pies nam zgłupiał...
                                                    co z tym robimy?!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 10:48
                                                    A do szkoły z nim - jako sześciolatek łapie się od września. Zaraz go nauczą
                                                    hundsztuby i czytać z ruchu warg, tak Burek - patrz mnie na usta i pisać
                                                    pazurem (jak kura).
                                                    I dygania nóżką. A szyneczka go nie ominie. Ani obroża z czerwonym paskiem.
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 09:50
                                                    jakie podręczniki trzeba? ja mam stary piórnik jeszcze sprzed lat wielu, oddam
                                                    na ten cel :)


                                                    mundurek?!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 10:03
                                                    He, he mundurek, taaak. Z marynarskim kołnierzem, a w szkole - obowiązkowe
                                                    paputki z niebieskimi kokardkami (wiadomo - pazurami porysowałby parkiet). Od
                                                    siebie dorzucę kilka lektur obowiązkowych - "Ferdynand Wspaniały", "Reksio i
                                                    Pucek", "O psie, który jeździł koleją", "Psie serce", a nie to serial taki. I w
                                                    nagrodę film kryminalny "Przygody psa Cywila".
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 10:29
                                                    A "Puc, Bursztyn i goście"?
                                                    Toż to klasyka!
                                                    I tak najbardziej będzie lubił śpiew i WF...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 10:55
                                                    Zapomniałaś o przerwach i stołówkowym obiedzie i Pani ze Sklepiku (do niej
                                                    będzie chodził na wagary. Matmą też nie pogardzi, o ile będą ciągle omawiali
                                                    ułamki z przykładami na prawdziwej pizzy.
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 19:07
                                                    matematyka? oczywiście!
                                                    przecież tam jest liczba psi!
                                                    i psie rwiastki!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 20:31
                                                    Już my dopilnujemy, żeby miał wysoką średnią ze wszystkich psiedmiotów...
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 16:32
                                                    No widzisz, Burek, psi synu? Koniec psich kusów i psich figli, teraz
                                                    tylko nauka i praca! Tyle że na przerwach będą miłe psu braty, a
                                                    może i psiapsiółki...
                                                    Ale jak będziesz psilnie pracował, to czeka Cię psiękna psisłość:
                                                    możesz pójść na studia, na psichologię na przykład - wróżę światową
                                                    karierę!
                                                    Jak to brzmi: dr Burosław Bur-Burczyński, psicholog - super!

                                                    (ale jakoś go nie ma? nawet ogona nie widać, ciekawe dlaczego...)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 16:44
                                                    Popędził podbić legitymację szkolną? Nie za wcześnie?
                                                    A wyprawka? Właśnie szukałam jakiegoś gustownego futerału na kość
                                                    drugośniadaniową i bidonu na wodę.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 17:28
                                                    Oj, chyba nie legitymację... może w panice pognał gdzieś na
                                                    nieodległe stepy i tam stepuje jako piesek stepowy? albo może
                                                    poszukać pod kanapą...
                                                    Mam tu taki pyszny kotlet schabowy, gorący, pachnący i chrupiący,
                                                    tradycja w najlepszym wydaniu - wkładam do miski, jeżeli to nie
                                                    pomoże, to czarno widzę edukację Burka
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 20:05
                                                    (czubek nosa zza kanapy
                                                    niuch, niuch, ale nic więcej)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 02:15
                                                    widzę Cię!!!

                                                    już nie widzę...
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 03:49
                                                    (nos z drugiej strony kanapy,
                                                    porusza się)
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 22:42
                                                    Za oknami zawierucha, mokrym śniegiem dmie,
                                                    a psa jak nie było, tak nie ma...
                                                    BUUREEEK!!!
                                                    Mięciutka kanapa pusta, kotlecik wysechł na wiór - trzeba kotom dać
                                                    czy co?
                                                    Przecież w taką pogodę psa by nie wygonił...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 22:55
                                                    i Trusi nie ma... Vandulka, widziałaś ją?
                                                    pod kanapą jej nie ma...
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 00:20
                                                    gdzieś mi mignęła, chodzi bokami...
                                                    Zdaje się, że w takim wypadku trzeba coś ekstra ugotować i to działa?
                                                    Może być gęś pieczona? gorąca, ze złotą i brązową skórką, odrobinka
                                                    majeranku, otoczona pieczonymi jabłkami, a w jabłkach galaretka
                                                    żurawinowa... a do tego gorzkawa sałatka z cykorii, ogórków i
                                                    melonów?
                                                    A jakby nie pomogło, to na deser wielki tort czekoladowy, z różami i
                                                    goździkami z czekolady na wierzchu, a w środku czekoladowo-kawowo-
                                                    orzechowo-wiśniowo-różany, taki żeby w nim było wszystkiego za
                                                    dużo...
                                                    I coś do tego, optuję za wiśnióweczką domowej roboty, może być?
                                                    No to do roboty - świece, adamaszki, kryształy, srebra, porcelana,
                                                    miska Burkowa, kwiaty, muzyczka!
                                                    Lampę naftową trzeba postawić w oknie, żeby trafili!
                                                    O, czy ktoś jest w ogródku?
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 08:31
                                                    Jeeeeeny...
                                                    Vandulka, błagam: popraw mi poduszkę i może jakieś ziółka poproszę... albo od
                                                    razu doktora. Czy jest jakiś lekarz na sali?
                                                    Dlaczego zrobiłaś takie pyszne?! Dlaczego tak dużo?

                                                    Matko.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 13:55
                                                    Oo, super, udało się!!! jeszcze Burek - Burasku, kici kici...
                                                    Trusiaa, ale nie załamuj się - oto dziurawczyk z miętą, zalecam
                                                    długi spacer i krótki seans salsy (albo odwrotnie), bo jeszcze
                                                    został przecież sam środek - a na nim Burek w pozycji bojowej z
                                                    marcepanu, czekolady i wiórków orzechowych, oczyska i nos z kawy
                                                    (wypisz-wymaluj)! a na szyi medal z róży "Dla Najpiękniejszego".
                                                    Zjemy go czy wstawimy do gablotki między rozentale?
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 14:01
                                                    Zjemy!
                                                    ...Jasne, że potem zjemy, tylko najpierw te ziółka... a na spacer to za
                                                    godzinkę, dobrze?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 01:07
                                                    trusia, Ty jakaś rozpalona jesteś!!!

                                                    czy to z mojego powodu?! ;)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 07:34
                                                    Optymista się znalazł. A może to grypa, a może jakaś inna ohyda?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 20:40
                                                    wykrakałaś... teraz ja jestem rozpalony...
                                                    wooody!!!!

                                                    psssss... pss...
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 21:24
                                                    hihihi.....
                                                    wiedziałam! cynamon, czekolada, coś tam jeszcze dodałam, specjalne
                                                    takie te.... i proszę, jak podziałało!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 08:27
                                                    (słabym głosem) - Vanduuuulkaa? Co za "takie te"? Czuję, że to była zmielona
                                                    psia kość, a ta gorączka to psia mać?!Przyjdzie nam teraz wieść psie życie -
                                                    spacer zawsze tylko w psią pogodę, a wiadomo psia krew nie woda, na ostatniego
                                                    się rzucę, pogryzę i zastrzelą mnie potem jak psa...
                                                    Łaaapy, łapy, cztery łapyyyyy!!!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 23:26
                                                    No nie, gdzieżby zaś![mówię to w nawiasach, żeby Burek nie usłyszał -
                                                    (on udaje, że go nie ma pod kanapą)- ani psia kość, ani psia jucha,
                                                    zresztą, do tortu?!]
                                                    Już wyjaśniam, ale to długa historia...
                                                    Otóż, jak popłynęłyśmy wtedy z kozią na wycieczkę, to aż na morza
                                                    południowe - raz kozie śmierć! No i płyniemy, płyniemy, wieża-co-jej-
                                                    nie-ma pruje fale, aż tu patrzymy - statek z czarną banderą! To my z
                                                    kozią - na abordaż! Rozgromiłyśmy ich ze szczętem! Kozia bardzo
                                                    dzielnie stawała - zwłaszcza że usłyszła, jak kapitan wydawał
                                                    komendę: kierunek - Cap! bo istotnie już z daleka widać było
                                                    Przylądek Kanaweral, ich stałe schronienie - ale rozumiesz, że kozię
                                                    to bardzo ubodło... Powiedziała: fidąk! i jak nie ruszy z
                                                    kopyta...Załogę darowałyśmy życiem i częściowo zdrowiem,
                                                    powiedziałam im: spływajcie! a kozia dodała: bo jak nie, to na
                                                    męęęki! i spłynęli bardzo szybko.
                                                    Tak więc statek dostał się w nasze ręce, zaraz zrobiłyśmy sobie
                                                    ucztę ze śpiewem i tańcami... Ach, gdybyś słyszła, jak kozia gra na
                                                    harmonii i śpiewa "usta meee, serce meeee" - łzy mi się cisnęły do
                                                    ócz...
                                                    Tak, tak... ale o czym właściwie...? Acha! Więc jak już wszyscy
                                                    spłynęli, to pirackie skarby same wpadły nam w ręce, nawet się
                                                    trochę przy tym poturbowały, a było to nie byle co, bo właśnie
                                                    wieźli dary dla Króla Kalifornijskiego. Kozia wybrała kozetkę w
                                                    stylu Filipa II Wytwornego (to rodzinny sentyment - jej piękna
                                                    prababka została kiedyś zamieniona w kozetkę przez jakąś głupią
                                                    kozę, zazdrosną o jej urodę, i kozia zawsze na nadzieję, że to jej
                                                    uda się odnaleźć prababkę, a wraz z nią posiąść ów wielki sekret -
                                                    ale pst! to tajemnica!). Ja wzięłam wielki okuty kufer, bo jak
                                                    wiesz, bywam poetką i właśnie wtedy byłam, a takim wypadku bardzo
                                                    potrzebuję czegoś konkretnego. Snopkami suszonej lawendy i wiązkami
                                                    wanilii podzieliłyśmy się nie po równo, ale sprawiedliwie.
                                                    I wtedy właśnie usłyszałyśmy, że Uzo podniósł alarm bojowy - kozia,
                                                    pomna na swoją sławę mołojecką, wciągnęła na maszty wszystkie płótna
                                                    łącznie z haftowanymi kołnierzykami i z szybkością stu supełków na
                                                    minutę pognała na ląd, a ja zostawiłam wieżę (Latająca Cholera, tak
                                                    o niej teraz mówią), przywiązałam kufer sznurowadłem i pluskając się
                                                    w kilwaterze - za nią!
                                                    Kozia już na lądzie zjadła snopek lawendy i znacznie się uspokoiła,
                                                    a ja ciągnąc za sobą kufer dowlokłam się tu do Was - a tu jakoś
                                                    pustawo, więc pomyślałam, że zanęcę...
                                                    A jak już przyszło do pieczenia tortu, to postanowiłam dodać coś
                                                    ekstra - zajrzałam więc do kufra, a tam na samym wierzchu, owinięta
                                                    w szkarłatny aksamit paczuszka, a na niej haftowany złotem
                                                    napis: "Przyprawy do Królewskiego Tortu". A tuś mi! pomyślałam.
                                                    Biały proszek o zapachu migdałów odrzuciłam, bo to zbyt pospolite,
                                                    drabinkę sznurową też, bo włazi w zęby, sztyletu użyłam do krojenia,
                                                    ale znalazłam takie brązowe okruszki, opakowane w pergamin z
                                                    napisem "musca espaniol" czy jakoś tak, i jeszcze było "muy, muy
                                                    bien!" I jeszcze coś tam, że nikt się nie oprze - ale nie wiem
                                                    dokładnie, bo po kastylijsku, a tego języka nie posiadam w stopniu
                                                    dostatecznym.
                                                    No i proszę - miałam rację, podziałało, Uzo pierwszy się poznał!
                                                    Mam jeszcze trochę w zapasie, jakby kiedyś była okazja...
                                                    Ale teraz proszę na kawę, mocna, na zdobycznej wanilii (bez
                                                    cynamonu, nie należy przesadzać). Trusiaa, wyłaź z tego łoża
                                                    boleści! Uzo, czy już wyschłeś po tym hartowaniu wodą? Burek?, acha,
                                                    nie ma go, to stawiam kopiasty talerzyk z bitą śmietaną za kanapą,
                                                    może myszy zechcą?...
                                                    Bo przecież trzeba wreszcie zajrzeć do tego kufra!!! Tam coś brzęczy
                                                    bardzo miło...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 18:59
                                                    (scenicznym szeptem) - Uso! Uso! Nie patsz na mnie - ja sagadam Fandulkę, a ty
                                                    otfusz kufer ossstrosznie i my fdety cap ją i do kufra!

                                                    - Vandulko, możesz tu podejść na chwilę i objaśnić mi działanie tego...?
                                                    Aha! To się nazywa akcja! Lepiej przysiądę na wieku, bo zechce uciekać. Na mnie
                                                    z hiszpańską muchą? Od razu wiedziałam, że coś jest nie tak, ale żadnych
                                                    grzesznych myśli nie miałam bo Carmen Juanita Maria Clara - praprawnuczka
                                                    ostatniego inkwizytora na takie diabelskie podstępy złapać się nie da.
                                                    (Mucha? zawsze myślałam, że na facetów tylko działa i proszę: miałam rację!)
                                                    Jak to szło? Co zrobimy z pijanym majtkiem, co zrobimy z pijanym majtkiem, co
                                                    zrobimy z pijanym majtkiem, gdy przyjdzie raniutko?

                                                    Uzo, wymyśl coś bo długo w kufrze Vandulka nie wytrzyma. Z muchą w dodatku.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 20:32
                                                    (mocno stłumiona)
                                                    Szesnastu chłopa na Umrzyka Skrzyni,
                                                    jo-ho-ho! i butelka rumu!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 08:01
                                                    (bardzo ochryple)
                                                    Rrrum! będziemy pić szklankami rrum,
                                                    na jeszcze większy wir, na jeszcze większy szum!
                                                    Gin! będziemy pić przeklęty gin..
                                                    Whisky? a może być i whisky..

                                                    Tu whisky, tu whisky - Bastien, Bastien, jak mnie słyszysz? odbiór!
                                                    nadaję z lochów zamku d'If, zwołaj kamratów!
                                                    naprzód, kadeci Gaskonii, pierwsi do łgarstwa i do broni!
                                                    naprzód gaskońskie junaki, pijaki, zabijaki!! rrrum!!

                                                    aux armes! rrrumtadra!

                                                    ...głową tam, gdzie beczki szpunt... hik!

                                                    ...wszystkie rybki śpią na dworze, hik!

                                                    whisky?! jest łyska cynowa, zrobię podkop, gin, gin, gin bracie gin!

                                                    ... hik! zawsze mówiłam, że wanilia nie nadaje się na zagrychę...

                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 08:13
                                                    Matko, bredzi... Przecież tam nie było "Giń bracie, giń", tylko: Pij bracie, pij!
                                                    Nie ma co - wypuszczamy Vandulkę. Pod pachy ją i do wanny, lecę po kawę. A kozia
                                                    skąd w kufrze? Czy kozia mnie słyszy? Uzo uważaj - kozia stroi miny... Padnij!

                                                    O cho...
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 22:17
                                                    ojejej... ooo.. jeju...

                                                    gdzie ja jestem?....
                                                    Bastien, czy to ty?
                                                    Koziaaaa?.... jak ci śliczne w tych złotych kolczykach...
                                                    ale, kochana, nie podskakuj tak i nie tup, bo głowaaaa...

                                                    NIEEEE!!! tylko nie zimną wodą, błagam...
                                                    Goździkowaaa!!!

                                                    Kawa?! Trusiaa, życie mi ratujesz!
                                                    Coś mi się śniło? jakiś gin... Już wiem - śniło mi się, że byłam
                                                    Dżinem i zamknęli mnie w butelce, ale się wydostałam i TERAZ ....!!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 22:51
                                                    Tak tak, naturalnie: w butelce. I pływałaś w niej takim miniaturowym
                                                    stateczkiem... i kozię prowadzili i trąbił autobus.
                                                    Kozian niszczyciel! Ściągaj, bestio, resztki żyrandola z uszu!
                                                    Matko. Kto to posprząta? Nie miałam pojęcia, że jedna mina może tak chałupę
                                                    zdemolować. I Uzo oczywiście jakiś niechętny do roboty, wcale się nie rusza.
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 08:09
                                                    I Vandulka się nie rusza i Burek się nie...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 17:34
                                                    (przez zęby)

                                                    ktoś wcisnął pauzę...
                                                    pewnie admin forum...
                                                    proszę wcisnąć start,
                                                    nogi mi ścierpły...
                                                    ooo... :(
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 15.12.08, 18:34
      dZIEŃ dOBRY wIECZÓR:))Jestem...Ja to dopiero mam deprechę dzisiaj...Mężuś wrócił
      z zzagranicznych wojarzy do mnie na święta a ja....CHORA!!!Zasmarkana po pas,z
      bolącą głową i w ogóle...:(No porażka totalna..Jest herbatka z cytrynką może??
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:57
        Uzo - ruszaj się stary - idziesz po herbatkę dla Agatki, zobacz jakie sople jej
        z włosów zwisają i szczęka zębami, musimy ją odchuchać bo istnieje obawa, że mąż
        rodzony jej nie pozna. Burek - leć po plastry rozgrzewające. Vandulko, czy
        wyczarujesz leczniczy bulion?
        Kozia? Kozia do kąta.
        Chodź Agatko, tu już łóżko z pierzyną i termoforem (najlepszym przyjacielem
        kobiety) czeka.
        • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 22:03
          No, nareszcie! a już myślałam, że.... (tfu tfu, na psa urok!)
          Proszę Agatko, oto bulion: gorący, bardzo mocny, ciemny, pachnący
          pietruszką - bardzo długo się gotował, miałam przeczucie, co?
          (właściwie to przygotowałam na kaca...)
          Kozia pozłociła sobie kopytka dukatowym złotem i wyszła do ogódka,
          słychać stąd jak tupie i podzwania kryształkami na rogach, ma zdaje
          się jakieś spotkanie...
          A właśnie, jak Wam się podoba żyrandol? Uzupełniłam ubytki tym co
          było w kufrze, w irchowych woreczkach - może za bardzo te światełka
          teraz migają po ścianach?
          • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 15.12.08, 22:17
            Łoooobłabłeee!!! EeeYYyy.

            Tu bulion kusi, tam brylant dynda.
            Się uśliniłam, A PRZECIEŻ SIĘ NIE ROZERWĘ!
            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 04:04
              kupiłem choinkę, magiczną, taką malutką, żeby nie było dużo kłopotu...

              no i zacząłem ubierać tę choinkę, ale ona żywa jest i magiczna i wciąż rosła...
              i nie mogłem założyć czubka, bo wciąż rosła...
              i wdrapywałem się na nią, ale wciąż nie mogłem dosięgnąć czubka, bo wciąż
              rosła... i... jak już dogoniłem szczyt i założyłem czubek nie mogłem zejść, bo
              ona wciąż rosła... i tak schodziłem po niej z tydzień, bo ona wciąż rosła...

              i... ona dalej rośnie... ale czubek już jest... wiem, że go już nie widać...
              problem w tym, że my chyba nie mamy tutaj takiego wysokiego sufitu, więc
              żyrandol... echhh....
              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 09:01
                Choinka już dawno wyrosła poza Układ Słoneczny i tylko patrzeć jak dotrze do
                najbliższej zamieszkałej planety, a wtedy możemy spodziewać się gości na Wigilię
                - Uzo... coś Ty narobił?
                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 14:23
                  no co???
                  chciałem choinkę....

                  oo... ktoś po niej idzie... i zielony jest...
                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 17:40
                    To nadleśniczy - wygląda na wzburzonego, na twarzy jest czerwony.
                    Może zawołać kozię - tak na wszelki wypadek?
                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 04:39
                      nadleśniczy???

                      ja to drzewko kupiłem!!!
                      nie ścinałem go w lesie! słowo!!!

                      niech on schowa tę dubeltówkę!
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 08:28
                        Spokojnie, to tylko gajowy Marucha przybył tu w poszukiwaniu swego niesfornego
                        syna - Cypisa. Jeżeli nie będziemy się rzucać w oczy powęszy i wróci tam skąd
                        przyszedł.
                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 15:23
                          no to ja się schowam w tej dziupli w choince... ciii...

                          dziewczyny!!! yny!! yny! yyyynyyyy...
                          tu są schody!!!! ody!!! ody!! odyyy! ooodyyy...
                          długie, cętkowane i kręte! ęte... ęte...... eeeeeee...

                          oooo ssssoooooooooleeee miiiiiooooo..... iiiooooo.... iiiiooooo.....
                          ale tu echo! uzo... uzo... ooo...


                          AAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!
                          • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 14:31
                            No tak, Uzo przeniósł się do Pozaprzestrzeni (nie w porę, nie w
                            porę...) i obudził tam straszliwą Bazę. A lampki kto zawiesi?!
                            Ale skoro choinka jest magiczna - no to..... PSTRYK!!!

                            Aaaaaach!

                            No tak, to jest Magia....
                            A więc, wszyscy Kochani Obecni i Drodzy Nieobecni - szczęśliwych,
                            słodkich, magicznych Świąt, mnóstwo radości i pyszności, i
                            świątecznych choinkowo-piernikowych wonności -
                            - życzymy obie z Kozią
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 15:58
                              pomocy! :( oocyy :(.... ocyyy :(... :(....
                              i kim jest Kozia? ozia???... ozia...???? zia???????....

                              widzę światełko w tunelu!!! elu.. eeeluuu...
                              jak śmiesz mówić do mnie per Ela!? uzzzo.... uzzzoo.... zooo...

                              teraz dobrze! Wesołych Świąt! ąąt... ąąt... ąąąąąttt....
                              • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 16:52
                                żarcie masz? aszz...? asz....

                                (mlaskanie)

                                dlaczego tak mało przyniosłeś?! osłeś... osłe...
                                nie ma mięsa jakiegoś?? oś...? oś...?

                                (mlaskanie)
                                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 12:02
                                  Ości wypluj zaraz Burasie! Oś...
                                  • Gość: uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 07:05
                                    nakryła nas!!!! ass.... as....
                                    się kryj!!! ryj... ryj...
                                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 09:54
                                      Pstrlyk! Dobra chłopaki - wyłaźcie spod kanapy, przecież trzeba pogonić stary
                                      rok. Burek cały obleziony w pajęczyny, Uzo... kiedy się goliłeś ostatni raz?
                                      Panowie tak nie można, zajmijcie się ablucjami i sprzątaniem, a my z Vandulką
                                      zrobimy nastrojową kolację sylwestrową.
                                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 19:05
                                        no i znowu muszę się uczyć nowej daty :(
      • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 07.01.09, 15:42
        Brrrr jak zimno!!! Chyba zamarznę w tej dziczy... Nikogo nie widać,
        nikogo nie słychać... Drogę zgubiłam... Zaraz, zaraz... Czy to
        rosołek pachnie??? Skąd ten zapach dobiega? O zamek!!! Jaki
        piękny!!! Wygląda wprawdzie trochę, jakby mu wieża odpadła, ale i
        tak piękiny! Może ogrzeją, nakarmią, ciepłą herbatkę podadzą...
        Warto spróbować!
        PUK, PUK, PUK...
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 16:22
          Toto tak uka uk uk? Y to yba yła yto yba utik?!*

          Prosimy bardzo, prosimy - rosołek złocisty z domowym makaronem wjeżdża na stół -
          Janie, podaj pani ciepły szal na ramiona. A jaką herbatkę sobie życzysz? Czarną
          z konfiturą z pigwy, a może białą, cesarską w japońskiej porcelanie, a może
          malinową w kubeczku? Spełnimy każde życzenie. Nie wiem tylko, czy poznasz
          dzisiaj Burka, bo gdy wybuchły fajerwerki nasz dzielny przyjaciel ruszył na
          oślep między stoły stołki i dalej w stepy akermańskie gdzie dzięcielina pała i
          śnieg biały jak hyzop. Jednym słowem - wcięło go.




          *) Kto to tak puka "puk puk"? Czy to ryba piła czy to ryba drucik?
          • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 08.01.09, 10:34
            Herbatkę białą poproszę - uwielbiam ją! Mmmm jaki pyszny rosołek. I
            jaka porcelana piękna!I szal cieplutki! Dziękuję Janie. Jaki piękny
            wystrój wnętrza... Ta kratka na ścianach robi wrażenie! Kto tak
            pięknie zaprojektował?
            Troszkę jakby cieplej się robiło :)
            Co do Burka, to widziałam go jak gonił zebrę zabłąkaną w zimowym
            krajobrazie. Myślałam, że majaczę, bo skąd tu zebra się wzięła, ale
            na wybiegach przed zamkiem widziałam inne zwierzaki niekoniecznie
            rodzime. Piesek sobie poradzi,ale afrykańskim stworom trzeba ruszyć
            na ratunek, bo pozamarzają! Chyba, że one modyfikowane
            genetycznie... A może Weterynarz coś doradzi?
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 15:18
              Zwierzątka... A tak, zmodyfikowane bestie są - klimat im służy, tu im dobrze, tu
              się rozmrażają i mnożą bez pamięci. Może by uruchomić jakąś sprzedaż
              internetową? Pod nazwą "Nasze ptaki zwierzaki i ich krewni"? I trochę miejsca
              zrobić na błoniach?
              • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 10:47
                Mam propozycję - zróbmy wielkie ognisko, upieczemy przy nim sporo
                pieczeni:
                - goście się rozgrzeją i domowi też,
                - kaczkę z pomarańczami,
                - spali się kosmiczną choinkę, bo już się sypie, a te najwyższe igły
                dostają sporego przyspieszenia, dach aż trzeszczy,
                - Burek zobaczy światełko w ciemnościach i wróci, biedaczysko,
                - okaże się, gdzie to Uzo się zaplątał (bo wyjdzie, jak go
                przygrzeje),
                - grzane wino z korzeniami!
                - modyfikowane zwierzątka poczują ciepło, przyjdą i zaśpiewają
                chórem (Trusiaa, nie martwisz się o gibana? miał tyle zasług!),
                - ja z boczku podgrzeję sobie kawę, bo mi zamarzła, yyyy...
                - tańce może jakieś się urządzi? kozia by nas nauczyła stepować, ona
                bardzo miła jest,
                - jakbyście chcieli, tobym usmażyła konfitury jarzębinowe - surowiec
                jest w pierwszym gatunku, a do podgrzania najlepszy będzie sam
                czubek choinki...
                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 11:52
                  Wilmaaa!!! I'm home!!!!! głodny!!!!

                  oo! ooooo!
                  dzię dobry! dzię dobry!
                  uniżony sługa...



                  ...Trusia... ksz! kszsz!! Trusia...
                  co jest? komornik przyszedł?? komorniczka?
                  a ja taki nieuczesany...
                • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 09.01.09, 12:39
                  A może by jakiś zaspół wokalny zaprosić, żeby muzyka do tańcowania
                  była? Podejmę się chętnie budowy sceny, albo przygotowania terenu do
                  tańców, bo w śniegu to trochę mokro będzie... A gospodarzom
                  odwdzięczyć się chcę za uratowanie przed pewnym zamarznięciem.
                  Proszę Pana - ja ani komornik, ani skarbówka, o zusie i innych
                  niemiłych gościach już nie wspominając. Zwykła zabłąkana madziejka
                  jestem...
                  Miło mi poznać wszystkich Państwa.
                  Czy mogę zostać w tym pięknym zamku przynajmniej do odwilży?
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 01:40
                    jak dla mnie... nie ma problemu :)))

                    porąbałem choinkę, mamy kominek i mamy sporo drewna,
                    napalę więc w kominku...

                    nooo... teraz jest gdzie się grzać :)
                    "Płonie ognisko w leeesieee...."
                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 07:48
                      Gdzie telefon?! Telefon. Jest!
                      - Milicjaaaaaa!!!! Milicjaaa! A nie to nie tak szło.
                      Straż? Ze strażakiem Samem proszę. Tak z tym samym. Samem!
                      Sam, mamy problem: PAAAAALI SIĘ.
                      • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 12.01.09, 15:14
                        Wooodyyy!!! Gdzie tu jest woda?! Janie, woda jest potrzebna! Nie,
                        nie w szklance! Dużo wody! Pali się!
                        No masz, zemdlał...
                        Gdzie jest straż pożarna???
                        Jeszcze Jana ocucić trzeba...
                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 12:13
                          i tak oto zostałem olany...
                          jest mi mokro i spływa ze mnie jakaś ciecz,
                          najwyraźniej przelała się kropla...

                          i już ognisko się nie pali... wręcz zimno...
                          a co to za dziwny dźwięk?
                          aaa... to moje zęby szczękają...
                          nie Burek, nie szczekają, szczękają... dzwonią w sensie...
                          ojej :(
                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: 79.191.26.* 13.01.09, 12:40
                            Halooo? Tu automatyczna informacja o warunkach pogodowych w powiecie
                            oszmiańskim. Żeby dowiedzieć się o temperaturę - wciśnij jeden. Żeby poczuć
                            opady - wytrzyj dwa. Żeby wywietrzyć - otwórz trzy. Po usłyszeniu sygnału odłóż
                            słuchawkę na widełki prysznica.
                            Piiiiip.
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 05:59
                              nie mogę znaleźć jedynki!!!

                              znalazłem za to czyjeś gatki :)))
                              czyje to???
                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 09:24
                                O, masz: gibana gatki. A miał nosić tak... prewencyjnie.
                                • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 08:17
                                  Halo!!!
                                  Gdzie wszyscy poszli? Tylko goły giban biegał po pokoju... Znaczy
                                  nie tak całkiem goły, bo owłosiony, ale gatki gdzieś zdjął. Mam
                                  nadzieję, że nie wyniknie z tego nic złego ;) Ale nawet gibana już
                                  nie ma - wystraszył Burka i pobiegli razem do ogrodu.
                                  Jest tu kto???
                                  Może ciasto jakieś upiekę? Zapach powinien zwabić domowników. O
                                  twarożek mamy, jajka są, inne składniki też widzę. Mam nadzieję, że
                                  wszyscy lubią sernik. Będzie pyszny, puszysty, a na koniec poleję go
                                  stopioną czekoladą. Do tego może konfitura wiśniowa lub jagodowa -
                                  jak kto woli. To do roboty!
                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 09:07
                                    Wiśniowa, wiśniowa! Taaak :)
                                    • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 09:23
                                      Konfiturkę wiśniową proszę bardzo, ale ciasto gorące jeszcze,
                                      poparzyć się można. Cieszę się, że nie jestem sama w ten karnawałowy
                                      piątek :)
                                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 09:44
                                        No, dooobra, to poczekam jeszcze na polewę.


                                        Zastanawiam się tylko, czy warto przynosić talerzyki?
                                        Jesteśmy we dwie, sernik się sprawiedliwie, na pół, podzieli i widelczyki w dłoń!
                                        • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 10:15
                                          Polewa gotowa, serniczek lekko przestudzony, ale jeszcze cieplutki.
                                          Jeśli wolisz zimny, to trzeba jeszcze poczekać :)
                                          Weźmy talerzyki, może ktoś z domowników jeszcze dołączy do nas. Ale
                                          ukroję takie duże kawałki:). I dla Burka też. Gdzie on się podział?
                                          Widziałaś Burka? Czy giban go jeszcze goni?
                                          • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 10:33
                                            Burka czasem wcina na całe miesiące, no tygodnie może, potem wraca jakby nigdy
                                            nic, ale raz nakryłam go, jak siedząc z łapą na łapie na kanapie,
                                            studiował"Tajne akta Psiej Agencji".
                                            • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 10:56
                                              Znalazłam przypadkiem "Tajne akta Psiej Agencji" podczas pieczenia.
                                              Do piekarnika je schował ;). Zastanawiałam się kto tu jest
                                              agentem... Pierwszy rozdział techniczny jest ciekawy (teorii nie
                                              przeglądałam): "Jak pokonać kota w trzech ruchach". Dalej jest
                                              pewnie jeszcze ciekawiej, chciałam później przejrzeć. O, proszę, tu
                                              jest książka.
                                              To może giban też jest jakimś agentem? Czy to jakiś tajny ośrodek
                                              szkoleniowy zwierzęcych agentów jest?
                                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 11:24
                                                To nie ja - Uzo zaczął, spiknął się z jedną Zebrą, dawno temu, potem
                                                cały czas spiskował z Burkiem, no i zaczął zwozić różne zwierzątka.
                                                To mnie nastraszył, to do roboty przy wybiegach pogonił i nie miałam
                                                czasu się nad tym wszystkim zastanawiać.
                                                Teraz wszystko jasne: Zebra była headhunterem, Uzo jest najemnikiem
                                                wskazanym przez Burka, mieliśmy tu liczne kontrole po drodze, aż w
                                                końcu dali Uzo (po licznych testach) licencję na prowadzenie ośrodka
                                                szkoleniowego, nareszcie zjawili się kursanci, a Vandulka - szefowa
                                                Agencji przybyła osobiście z sekretarką Kozią, aby całość ocenić.
                                                Mam wrażenie, że Uzo się sprawdził, bo wysłała go z Burkiem na misję
                                                i kiedy wróci - nie wiadomo. A Giban - prawa ręka Kozi (prywatnie są
                                                parą) został na miejscu, żeby czuwać dyskretnie nad całością.
                                                • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 11:45
                                                  No i co teraz ze mną będzie? Czy Ci, którzy poznali ten sekret żyją
                                                  sobie długi i szczęśliwie, czy też znikają w niewyjaśnionych
                                                  okolicznościach? Ja nikomu nie powiem!!! Mogę pracować przy
                                                  zwierzętach, nie ma problemu (szczególnie, że takie inteligentne te
                                                  bestyjki są). Ale, że Uzo zaczął, nigdy bym nie zgadła... Miły się
                                                  wydawał.
                                                  A może uciekniemy stąd?
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 11:57
                                                    Niektórzy żyją, inni sobie poszli. Chyba.
                                                    Tam zaraz: "uciekniemy". A bo nam tu źle? Uzo z Burkiem świetnie
                                                    zarabiają, właściwie nie mają górnego limitu wynagrodzenia -
                                                    zaczynaliśmy od wyplamionej kanapy, pokoju z kuchnią i piwnicy, a
                                                    teraz - ech, życie! Każdy mebel, bibelocik, dowolna potrawa jest na
                                                    zawołanie, mówisz-masz. Widzisz te łąki i ogrody po horyzont? To
                                                    ciepłe morze, osnieżone góry?

                                                    To wszystko nasze. Herbatki?
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 12:20
                                                    Poproszę herbatkę.
                                                    W sumie to prawda, źle to nie wygląda. Dom piękny, pracować nie
                                                    trzeba (w sensie chodzić do pracy, szczególnie nudnej), otoczenie
                                                    cudne, ludzie mili, choć nie do końca poznani, można się
                                                    przyzwyczaić ;)
                                                    A czy mniejsze zwierzęta też pracują w agencji (bo chyba to jest
                                                    jakaś agencja). Jakaś mucha tu ciągle lata, a to nie sezon na muchy.
                                                    Dodatkowo jakaś antenka jej wystaje, jakby coś nadawała. Może ona
                                                    nas podsłuchuje? A może ona z konkurencji jest?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 16:53
                                                    ale jestem zmęczony tym ganianiem!!!
                                                    gdzie kolacja?!

                                                    a co to za okruszki... dlaczego same okruszki?
                                                    a gdzie element główny od okruszków???

                                                    zeżarły sernik!!!
                                                • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 19:28
                                                  - ale nie denerwuj się tak, musisz zrozumieć, że tak piękna Istota
                                                  przez wszystkich jest podziwiana i każdy usiłuje...
                                                  - ......
                                                  - tak, masz rację, prostacki, nie ma prezencji, zwłaszcza jak tak
                                                  biega bez gatek, ale .....
                                                  - .......!!!
                                                  - Bastien, jak możesz? Spójrz tylko w jej piękne bursztynowe oczy -
                                                  to sam kryształ i ...
                                                  - .......!!!!!!
                                                  - comandante Bastien! przywołuję was do porządku!!! Powtórzyć
                                                  rozkaz!!
                                                  - !!!!!!!!!
                                                  - tak jest! jak źrenicy, i chronić na każdym kroku, a nie dręczyć
                                                  bezzasadnymi podejrzeniami!!!
                                                  - ....... ... ...
                                                  - No.
                                                  - ......?
                                                  - właśnie, sekretarka, o to chodziło. Ale nie ciesz się jeszcze, to
                                                  może być prowokacja...
                                                  - .......?
                                                  - tak, i powtórz jej, że tu wszyscy ją pozdrawiają i za nią tęsknią.
                                                  Acha, a z wraku już wszystko wydobyte?
                                                  - ...............!
                                                  - Dobrze, to dostarczyć tu dwie skrzynki rumu, tego złocistego, i
                                                  sprzęt do badań organoleptycznych, tylko szybko i cicho - rozumiesz:
                                                  MISJA!
                                                  - .....!
                                                  - To wszystko na razie, trzymajcie się tam lawendy, Bastien! Enter.

                                                  Generał osunęła się zmęczonym ruchem w róg miękkiej kanapy.
                                                  Jej bystry wzrok spod siwych, krzaczastych brwi utkwił w szeregowej,
                                                  bzykającej pod sufitem. Zawsze to samo - pomyślała. Szarżują, udają
                                                  bohaterów, pajacują .... na ćwiczeniach każe im się nosić
                                                  kamuflujące skrzydełka cytrynków, z takim trudem zdobyte, a w boju -
                                                  niby im za ciężko... No, to się skończy karną kompanią!
                                                  Automatycznym ruchem generał odkleiła sumiaste wąsy, zdeponowała je
                                                  w szczotce do podłogi i wdziała wianeczek z jarzębiny.
                                                  Serniczek zrobili - ciekawe z czym?... - spytała samą siebie.
                                                  Sprawdzę - zdecydowanym ruchem sięgneła po ciasto - to mój obowiązek!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 20:15
                                                    Yyyyy, z konfiturą wiśniową i polewą z czekolady.

                                                    Był...

                                                    To ja może muchę wypuszczę za okno, bo tak bzyka żałośnie? (Mucha, nie oblizuj
                                                    paluchów, wynocha, spadaj!!!) O, poleciała. Chyba pójdę za nią, jeszcze się
                                                    zgubi, biedactwo. Madziejkaaa? Idzieeesz?

                                                    CHODU!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.01.09, 17:28
      Stem!!Ostatnio pojawiam się tutaj jak rzadko flancowana rzodkiewka ale mam
      nadzieję że zostanie mi to wybaczone.Brak pracy a próba złapanie nowej to
      tragedia w trzech aktach.Ale co tam!!Dam radę(tak myślę)a poza tym przyjechał
      mężuś z zagramanicy i okupuje komputer z pełną
      regularnością.Acha!!!!LUDZISKA!!!!Przywiozłam nową lampę!!!mam nadzieję że
      tonacja żółto-czerwono-niebiesko-zielona odpowiada.Takie mi się to
      zestawienie"ożywcze"jak na tą pogodę)wydało??Może być??W kuchni klopsiki w sosie
      pomidorowym!!:)))))
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 17:06
        taa.. lampa ok

        a gdzie te klopsiki? nie widzę...!!!
        i co z vandulką..?! ma jakieś takie nieobecne oczy...
        • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 10:11
          ... próbka 37 - w normie - zapisać...
          o, Uzyy, to Wy? Ale dlaczego widzę Was podwójnie, przecież nie jest
          Was czterech?!
          ...hm... próbka 38 - zaawansowane zaburzenia percepcji...
          - że nieobecne? a, to z przepracowania. Liczę na Waszą pomoc,
          Panowie, tam jest jeszcze jedna skrzynka, we trzech dacie sobie radę
          z jej przebadaniem...
          ... próbka 39 - co to ja chciałam... a klopsiki na kuchence, dużo
          koperku, mniam, tylko ognia trzeba wykrzesać.
          ... próbka 42 - biegał tu taki biały króliczek z bukiecikiem
          maciejki, gdzie się podziały? kici kici kici... - a nie, to inaczej!
          tas taś taś! też nie, jak to szło?
          ... która to już leci, panie radco? - oho, zapisać!
          ... zacisnęły pasy z wojskowymi klamrami i pognały w tę śniegową
          breję - a tu jakaś śmieszna muzyczka się przyplątała...

          Generał ostatecznie splątały się wątki. Chyba już przejdę w stan
          spoczynku, kogo byłoby stać na takie poświęcenie - pomyślała
          ostatnim rozpaczliwym wysiłkiem.

          Zwłaszcza przy tym żołdzie...
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 18:14
            eee?!
            • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 19:30
              No klopsiki, mówię przecież wyraźnie!
              Na kuchence!
              Podgrzać trzeba!
              Super Agatka!
              (Bastien, Bastien, jak mnie słyszysz?! do deszyfrowania, podaję
              treść: "eee?!". Pilne, meldować natychmiast!)
              • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.01.09, 07:48
                Hu hu ha! Mgła, ślisko jak piorun, ale z Madziejką wystałyśmy w wiejskiej
                piekarni chleb dla Was - cały bochen (turlaj go Madziejka, turlaj szybciej, bo
                ostygnie).
                Ojakiładnykróliczek! Truś truś - chodź, dostaniesz mleczyka - ostatni w tym
                sezonie.
                Uzo, dlaczego Vandulka tak zwisa z fotela, taka niezaopiekowana? Milcząca?
                CO ZROBIŁEŚ biednej Vandulce niedobry człowieku?!
                • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.01.09, 09:25
                  Truchlam, truchlam, tylko ślisko. Aaaaaa, znowu się przewróciłam.
                  Czemu ta mucha tak szybko leci, zabić się można... Trusiaa o
                  ciasteczkach gorących zapomniałaś.
                  Nikt mnikomu nic nie zrobił. Przejadła się i przepracowała. Niech
                  pośpi, odpocznie, a później dieta ścisła i jutro będzie jak nowa :)
                  Ktoś chce ciasteczko? Mucha, może okruszki?
                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 10:13
                    Rzuć okiem na muchę, Madziejko - chwilę posiedziała na ramieniu Vandulki,
                    zatoczyła się i padła - wszystkimi odnóżami w górę leży.

                    Mhmmm... Vandulka się przepracowała powiadasz? To ja może kapuśniaku ugotuję,
                    czarna kawa też by się przydała... I coś na dreszcze i aspiryna może.
                    Vandulko, jak mnie słyszysz?

                    Czy... mnie słyszysz?

                    Coś mi się zdaje, że mucha dzisiaj już jeść ciasteczek nie będzie, ale kapuśniak
                    - kto wie?
                    • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 10:25
                      ....ka...puś....niaaak?!.....
                    • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.01.09, 10:28
                      Rzuciłam i nie wiem co myśleć. Te odnóża w górze to mi się nie
                      podobają. Może to trucizna jakaś? Albo środek nasenny? Może jakaś
                      wroga agencja atak przeprowadziła? Broń biologiczna? RATUNKU!!!
                      Spokojnie... Oddychaj... Myśl logicznie... Czy na sali jest lekarz?!

                      Tylu szpiegów w okolicy i żaden nie wie co robić?

                      Ona żyje!!! Mówi!!! Kapuśniak!! Do roboty!!!
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 11:33
                        Jedz Vandulko na zdrowie!

                        Mieliśmy dziś w planie łupanie orzechów, ale dziadek gdzieś się zapodział, to
                        może by tak... młotkiem?
                        • Gość: vifxen Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.wroclaw.mm.pl 26.01.09, 11:44
                          ja tylko wpadłam zapytać, czy cukru filiżanki byście nie pożyczyli,
                          bo wyszedł akurat...
                          ooo, a co tu tak ładnie pachnie? ciasto jakies pieczemy? I jeszcze
                          jedno pytanie, nie widzieliście odtatnio w okolicy kotka? Duzy taki,
                          puchaty, rudy. Kapeć się nazywa. jakoś dawno go nie widziałam i
                          martwić się zaczynam...
                          to jak z tym cukrem?
                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 12:57
                            Pachnie sernik z wiśniową konfiturą i czekoladową polewą, który, jak łaskawie
                            stwierdził Uzo, "zeżarłyśmy" z Madziejką na spółkę.

                            A nam pies przepadł, chyba kogoś gonił, niewykluczone, że kogoś rudego. Wrócą
                            razem, zaprzyjaźnieni.

                            Cukru u nas dostatek - bierz cały kilogram, bo będziesz piekła, jak mniemam? A
                            co dobrego? Bo gdyby Ci się, przypadkiem, za dużo upiekło, to wiesz, jest nas tu
                            kilkoro, i samych wielbicieli domowych wypieków.
                            • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.01.09, 13:29
                              Ciągle wszyscy wypominają ten sernik. Chyba trzeba drugi upiec, żeby
                              się wkupić w łaski. Zaraz się tym zajmę.

                              Trusiaa, co do orzechów, po co dziadka szukasz? Mało masz
                              wyszkolonych kopytnych wokół? Weź któregoś, niech łupie kopytem.

                              Vandulka widzę już dochodzi do siebie, a mucha ciągle leży z
                              odnóżami skierowanymi w niebo. Dziwne... Też się zmęczyła? Wie ktoś
                              może jak się muchy przywraca do żywych?
                              • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 13:59
                                ...brzęczą i brzęczą, myśli zebrać nie dają...
                                jak to było? Przyszło trzech panów Uzów, ale ja widziałam czterech -
                                a podobno jest ich tylko dwóch...
                                Która to była próbka? acha, nr 44... no, kto by pomyślał...
                                Szeregowa, dosyć tego wylegiwania! Baaa-czność!! W uznaniu zasług
                                dla MISJI odznaczam cię tym kawałkiem anielskiego włosa! Starsza
                                szeregowa - spocznij!
                                No i dalej do roboty, do oblatywania terenu - wykonać! I bez
                                mazgajstwa, oblecisz - to możesz sobie zjeść te okruszki, o tu leży
                                taki porządny kawałek, z czekoladą.
                                Taaak... nie ma co, trzeba się włączyć.
                                Zimny przysznic - szszszszsz - aaaaaaaaaa!!!!!!
                                no nie lubię, nie lubię...
                                Gimnastyka - raz-dwa-trzy-cztery-i raz-dwa- wystarczy, bez przesady.
                                Strasznie mnie w głowie łupie, dajcie te orzechy, to się
                                przynajmniej nie zmarnuje.
                                Jak już zmogę te orzechy, to upiekę jabłka, dobrze? tradydyjnie - z
                                cymanonem! Tyle gości!
                                (a na przyszłość, powiem Wam w sekrecie, mnie się reanimuje
                                jabłkiem - może być nawet zatrute, bez różnicy...)
                                • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.01.09, 14:25
                                  Sernik gotowy!!! Wyszedł jeszcze lepszy niż ten, który z Trusią
                                  zutylizowałyśmy.
                                  Vandulka, starczy już tych orzechów, nie przejemy takiej ilości
                                  nawet z pomocą całego zwierzyńca. Usiądź sobie i odpocznij trochę. I
                                  proszę - przyniosłam jabłko specjalnie dla Ciebie, żebyś szybciej do
                                  zdrowia wróciła. Powiedź mi tylko tak w tajemnicy - organizujecie
                                  jakieś szkolenia? Jakie są wymagania?
                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 16:11
                                    świat jest niesprawiedliwy dla psów,
                                    bardzo niesprawiedliwy.

                                    (uszy po sobie, ogon pod siebie,
                                    wolny, posuwisty krok)

                                    można się zaharować na śmierć,
                                    z sercem na dłoni podchodzić,
                                    a i tak będzie drapać i prychać.

                                    (oko łypnęło na łapę
                                    z wyraźnymi śladami pazurów)

                                    a ja tej rudej wszystko...
                                    uiskasa nawet... echhh... życie...

                                    AAAAAAUUUUUUuuuuUUUUUuuuuUUUUUuuuuUUUUUU!!!!!!!!!


                                    oo... sernik?!
                                    a jednak czasem życie daje uciśnionym sernik,
                                    jako nagrodę za cierpienie!

                                    jest więcej?!

                                    (nos się porusza w poszukiwaniu zapachu,
                                    brew do góry, łapy wyprężone)
                                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 07:59
                                      Burek? Pies Burek? Nasz przyjaciel?

                                      Vandulkaaa! Agata! Uzo! WRÓCIŁ!

                                      Madziejko, pozwól, ze Ci przedstawię: Burek.
                                      Burek to sern... wróć: Madziejka, autorka sernika.
                                      Ale sernik chyba już znasz. Dogłębnie. Dogębnie.

                                      Dlaczego pies wlecze brzuch po podłodze? Czy pies jest w ciąży?!
                                      • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.01.09, 15:28
                                        Miło mi bardzo. (uścisk łapy)
                                        Na serniczek zapraszam, tym bardziej, że chętnych wielu nie ma.

                                        (szeptem)Trusiaa, a może pies zjadł tego rudego...
                                        • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 21:40
                                          pies nie jada rudych...
                                          pies w ogóle byle czego nie jada,
                                          zwłaszcza ten pies

                                          (wymowne spojrzenie pełne
                                          dezaprobaty, ucho się rusza)

                                          napisał do mnie giban, że tu się źle dzieje,
                                          napisał mi także, że znalazł skarb i nie potrafi
                                          powiedzieć Wam tego, a Wy nie słuchacie...

                                          (łeb do góry, mentorski ton)

                                          trzeba słuchać gibanów,
                                          nawet jeśli wydaje się,
                                          gibają się od rzeczy!!!
                                          • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 21:42
                                            ŻE gibają...
                                            kto to myślał, żeby zjadać psu literki!!!

                                            (ostentacyjne wyjście do ogrodu)

                                            hmm!
                                            • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 12:45
                                              Oczom nie wierzę! BUREK!! Kochane psisko!
                                              No to przecież ucztę powitalną robimy! Serniczek już był, teraz coś
                                              konkretnego, może talerz (miska) mięs mieszanych, z dodatkiem
                                              wątróbki? Zaraz, gorące, trzeba podmuchać, fu fu fu...
                                              A teraz na własną mięciutką kanapę, poduszeczka, kocyk, może misia
                                              albo termofor?
                                              Biedny piesek, podrapała, to dopiero... Bo trzeba było poszukać
                                              kogoś miłego w sąsiedztwie, a nie latać nie wiadomo gdzie, swego nie
                                              znacie - cudze ganiacie!
                                              Ale może to tak z kokieterii, żebyś ją dłużej zapamiętał? Bo wiesz -
                                              miłość to cygańskie dziecię, ani jej ufaj i tak dalej... no a
                                              jeszcze to ruda!
                                              A giban że znalazł skarb, to wiemy - gibał się tu przecież z
                                              pucharem na głowie, trochę na bakier (i bez gatek). Perły turlają
                                              się po podłodze, w kufrze wszystko do góry nogami, były tam takie
                                              brązowe okruszki - wyraźnie ich ubyło, może być z tym problem...

                                              I źle się dzieje, powiadasz? A kto - pytam się! ma pilnować, żeby
                                              wszystko było w porządku? Kto, jak nie PIES ZAŁOŻYCIEL?!
                                              • Gość: pi Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 06:26
                                                (oczy w słup)

                                                że ja winny?!
                                                ŻE JA?!!

                                                (pysk się otworzył szeroko)

                                                no dobra, może trochę...
                                                to kto się gania ze mną w ogródku?!
                                                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 08:00
                                                  Giban się gania, lewy się ganiają, mucha się goni.


                                                  KTO wypuścił lewy z klatki?!
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 03.02.09, 13:50
                                                    Te lewy...to...ja...wypuściłam... Prosiły bardzo. Mówiły, że mają
                                                    już dość klatki... że pobiegać chcą trochę... że wrócą same... a jak
                                                    je wypuściłam, to nie chciały wrócić. Giban je pogonił, albo one
                                                    gibana pogoniły i tak się gibają. Znaczy ganiają.
                                                    Ale z muchą, to nie moja wina...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 01:55
                                                    ja Wam pokażę, jak się postępuje z dzikimi bestiami, chodźcie :))

                                                    lewy na lewo!
                                                    ALE TO JUŻ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    no.

                                                    a teraz łapki o góry i prosimy o smakołyki, wyżej, wyżej, taaak...
                                                    jestem wielkim treserem dzikich zwierząt!!! widzicie? :))

                                                    trzeba pogłaskać mądre zwierzątka... taaak...
                                                    nie... co jest...
                                                    lewy moje kochane, a gdzie wasze grzywy?! i ząbki wasze gdzie...?

                                                    moment, niech no ja wezmę ukulara jakiego... dziewczyny?!
                                                    a co Wy tak pod ścianą z tymi rękami w górze robicie...

                                                    eee... to gdzie... gdzie są... eeee... gdzi.. gdzi.. gdziee...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 08:11
                                                    (wściekłym szeptem) Jeszcze raz wystartujesz do mnie z surową wątróbką...

                                                    Lewy poszły, właśnie. Za to przysłali chamiki. Małe, spode łba łypią, a jeden
                                                    napluł mi w oko. Może tak poszczuć chamiki na lewy?
                                                    Uzo, decyduj szybciej bo słyszę jakieś wąchanie i chuchanie pod drzwiami!!!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 01:17
                                                    chamiki?
                                                    to takie popularne, wszędzie się panoszy, to już nie mieli co przysłać?! ale
                                                    sporo ich, to może dadzą radę...
                                                    ten tutaj chyba jest szefem, pogadam :)

                                                    Halo, dzień dobry. Chciałbym otóż, aby... au!

                                                    Walnął mi! Widziałaś??? Walnął!
                                                    O nie!!! Chamiki trzeba tępić! Bezwzględnie!
                                                    ale tu jeszcze widzę pudełko nieotwarte...

                                                    oooo! mały szczur i jego Ja!!! Jaszczurka!!! ;)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 07:11
                                                    Ja-szczurka!!! Uzo, takie zwierzęce alter ego jest najgroźniejsze ze wszystkich
                                                    - mały, miły szczurek zamienia się w niewiadomoco i pokazuje mroczną część swej
                                                    natury... O! Oooooo i jeszcze jak pokazuje!

                                                    To ja dziękuję bardzo, gdzie tu jest wyjście awaryjne?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 15:41
                                                    nie ma... przynajmniej ostatnio jeszcze nie było...

                                                    a może spróbuj to nakarmić?
                                                    Czym się karmi Ja?
                                                    bo jeśli komplementami, to ja mogę spróbować...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 18:50
                                                    Świetnie - Ty Go-szczurka komplementuj, a ja sobie popatrzę...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 23:38
                                                    Ale z Ciebie zajefajny kolo... normalnie odlot brachu... jesteś super... i wogle
                                                    czad kuna... jou! przybij piątkę!

                                                    Trusia?
                                                    może Ty jednak spróbuj?!
                                                    i to szybkoooooo......!!!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 06:48
                                                    Befsztykiem go, befsztykiem!

                                                    Ten lufcik - chyba się otwiera jednak...
                                                    Uzo: SKACZ!

                                                    Matko kochana!
                                                    Co to było?

                                                    Dużo zwierzątek jeszcze zamówiłeś...?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 00:19
                                                    co to było?????

                                                    Ego mu urosło... do monstrualnych rozmiarów!!!
                                                    jaki ja czuję się przygnieciony... :(
                                                    nie, ja jestem przygnieciony... do ściany!!!!

                                                    i co Ty z tym lufcikiem? gruby nie jestem, ale....
                                                    taki też nie jestem! szpilką go trza było!

                                                    Trusia! mówię do Ciebie!... trusia...?
                                                    dziewczyny?!

                                                    ktoś puka do drzwi... ZAJĘTE!!! co do centymetra...
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.02.09, 09:31
                                                    Ja otworzę!
                                                    Oooo!!! Dzień Dobry! Miło widzieć Pana! Skąd Pan wiedział, że mamy
                                                    problem, hmm, zwierzący?
                                                    Słuchajcie!!! Dr Dolittle przyjechał!!! Jesteśmy uratowani!!!
                                                    Doktorze tu stoi, hmm, rozpycha się, on-szczur, przerośnięty trochę.
                                                    Po ogrodzie lewy biegają, gibany się gibają, niezły cyrk się tu
                                                    zrobił...
                                                    Czy da się coś z tym zrobić, czy ewakuowac okolicę trzeba?
                                                    (szeptem) Czy ktoś rozumie co doktor mowi? Brzmi to jak muczenia
                                                    pomieszane z miauczeniem i szczekaniem... Czy na sali jest tłumacz?
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 11:30
                                                    Widzieliście wczoraj w telewizji Szczuromira? jaki piękny, te wąsy!
                                                    Nasz przy nim wygląda, uch... I jakie białe ząbki, nie takie żółte i
                                                    połamane jak u naszego ja-szczurka. Naprawdę, żeby tak się
                                                    zaniedbać! Rozumiem, że nie ma pieniedzy, ale jednak trochę wysiłku -
                                                    no ale jak się jest taką fleją... I to wykształcenie, niepełne
                                                    podstawowe! Tydzień temu wyrzucili go z klubu, sama widziałam,
                                                    wszystkie panny pękały ze śmiechu!

                                                    Ooo, jest znacznie lepiej, opada w oczach! Uzo, już możesz wziąć
                                                    głębszy oddech?
                                                    A teraz, proszę wszystkich o ciszę!
                                                    Fili - fili - fiu - fiu - flululu filala filu filu lu lu fiu fiu
                                                    fiu ...
                                                    Proszę bardzo, tanecznym krokiem, gibamy się ładnie, pan doktor
                                                    przodem!
                                                    firlii fii firla la filululi filula...
                                                    Chamiki, nie bić się, wszyscy zdążą, ostatni zamyka furtkę w ogródku!
                                                    fiu fiu fiu, filu filu ...
                                                    I wyprostować się ładnie, tanecznym ktokiem, na tratwę, z przytupem,
                                                    kółeczko!
                                                    Wszyscy się zmieścili? No to - cumy w wodę, pluf!

                                                    Miły wiaterek - od lądu, bardzo dobrze.

                                                    Taak, wykonało się kawał dobrej roboty... Liczę na uznanie i
                                                    herbatkę!
                                                    Jedno mnie niepokoi - giban lubił się zabawiać w trzy małpki, czy
                                                    aby nie zasłonił uszu właśnie w najważniejszym momencie? jakoś nie
                                                    przypominam go sobie na tratwie, czy ktoś go widział?
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.02.09, 11:56
                                                    Giban, a to nic potem się znajdzie!

                                                    Vandulko, jesteś wielka: żeby te wszystkie gady fujarką i do wody?
                                                    Wielkie brawa dla Vandulki!
                                                    Janie, biała cesarska herbata w japońskiej porcelanie dla pani.

                                                    Widzisz Vandulko, z Uzo to tak zawsze - to nasz Piotruś Pan, takie fiu bździu
                                                    nasze kochane - to nas w lochu zgubi, to kanapę zawali, to nasprowadza do domu
                                                    zwierzyny nieznanych gatunków. I potem...

                                                    Uzo?!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 13:44
                                                    O - o, właśnie, o to mi chodziło, bardzo przyjemnie!
                                                    Trusiaa, tylko ostrożnie - żeby temu Uzu ego też nie spadło, niejako
                                                    przy okazji...
                                                    UZ-EGO? JA-UZA? YA(k)UZA?... coś mi się kojarzy...

                                                    (ale muszę się przyznać, że jednego małego chamika schowałam - on
                                                    bardzo miły jest, to inni go zmuszali, chamiczek mój kochany...)
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.02.09, 14:33
                                                    Chamiczek, tak? I giban gdzieś tam do kompletu? I nowa dostawa żywca dla Uzo
                                                    wkrótce?

                                                    (muszę się stąd wydostać!!!)

                                                    O czym to my? Vandulko, pozwolisz, że poszukam swojego szala? Trochę tu chłodno.
                                                    Zaraz wracam.

                                                    (Zaraz, zaraz, w którą by tu stronę? W krzaczory. Tam mnie nikt nie znajdzie!
                                                    Potem powolutku coś sobie sklecę - tu mufka, ówdzie chiński parawan, chodniczek
                                                    perski, jedwabna parasolka, otomanę się postawi)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 07:50
                                                    pssst.... pssst!!!
                                                    trusia... psssttt....
                                                    cholera... nie słyszy...

                                                    EEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!

                                                    tu! tu jestem...! no! wreszcie...
                                                    schowaj się!
                                                    widziałaś już słania? wszystko zasłania... nic nie widzę...
                                                    schowałem się, bo nie widzę go, sam się zasłonił, zasłanił...

                                                    widziałaś go? zasłoanił, słanił cały dom...
                                                    gdzie wszyscy???
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 08:15
                                                    (nerwowo skubiąc koniec ogonka) Myślałam, że mnie nie znajdą, że jestem
                                                    nie-do-wytropienia. Wyczuli mnie. Aha, masz babo sernik! Po co sernik wlokłaś,
                                                    korzonki do żucia "wszak są pyszszszne". Ujawnić się, czy nie?
                                                    Dobrze, że to on, a nie giban z chamikiem, znalazł mnie pierwszy. Cały Uzo:
                                                    wystarczy, że zaplątał się w szare, aksamitne zasłony mojego tipi i już widzi
                                                    słonie...
                                                    Włbrrrrłłłłłbbbbyyyyyy. Hu! Dobra. Robię coming out.

                                                    (szeptem) Tadaaaam...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 09:08
                                                    fajnie, że przyniosłaś mi coś do jedzenia... umieram z głodu...
                                                    dobre... dobre... dzięki ;))

                                                    a dla siebie nie wzięłaś?!

                                                    PADNIJ!!!
                                                    patrz... ciii... widzisz???
                                                    jest słań... za zasłonką... na posłaniu... zasłania słońce...
                                                    taki wielki... taaaaki słaaań...
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 11.02.09, 09:28
                                                    Matko kochana! To już zakrawa na omamy, haluny. Gorączka - jest.
                                                    Łots jo problem bady? Co Cię gryzie? Ałaaa - ugryzzło raz a dobrze - pewnie
                                                    jadowite było! I co teraz? Cała moja konspira na nic. Idę po dziewczyny może
                                                    znajdą antidotum, surowicę, albo surowiznę chociaż.
                                                    Uzo, poleż tu sobie spokojnie, pamiętasz co Cię ugryzło? Z którym pupilkiem się
                                                    bawiłeś ostatnio?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 01:36
                                                    ze słaniem... taką trąbę ma... taaaaaką!
                                                    Ty go nie widzisz???

                                                    patrz! zasłonił słoneczniki! nie ma słoneczników...
                                                    kto tu zasadził słoneczniki?

                                                    oooo... ooo!!!! teraz zasłonił słone paluszki...
                                                    śmieszny jest, on się uśmiecha do mnie :)
                                                    jaki miły słań, uśmieeeecha się... widzisz?!
                                                    mrugnął do mnie!!!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 16:39
                                                    Tak, tak, bardzo Ci ładnie w tym szarym aksamicie, ale odłóż już to
                                                    lusterko!
                                                    I naprawdę, Uzo, jesteś nazbyt krytyczny wobec siebie - nos
                                                    rzeczywiście okazały, prawdziwie męski, ale żeby zaraz trąba?...
                                                    Nie, no w żadnym wypadku...
                                                    I nie mrugaj tak nerwowo, wszystko będzie dobrze, wszystko będzie
                                                    dobrze!
                                                    Zjedz sobie słonego paluszka, tu stoją.
                                                    (to giban bałaganiarz, mówiłam że tych okruszków brakuje, ale
                                                    myślałam że rozsypał - a on chyba zaniósł do kuchni!)
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 12.02.09, 17:45
                                                    (szeptem) Vandulko i co teraz? Coś tu grasuje, użera i...
                                                    Jak ratować Uzo - Kozia raczy wiedzieć.

                                                    ...czyżby Burek tak go, podstępnie? Włóczył się, bestia, nie wiadomo gdzie, nie
                                                    pamiętam kiedy ostatnio go szczepiliśmy!

                                                    Ty jesteś bywała w świecie, mucha bzykała, że miałaś ksywę (!) "Róża Wiatrów" -
                                                    może znasz sposób na Uzo, bo jeśli mu się jeszcze pogorszy, to tylko...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 05:33
                                                    AAA!!!!!! AAAAAAAA!!!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 07:21
                                                    [poza wątkiem: To my tu sobie z dziewczynami flaki wypruwamy, żeby napisać
                                                    błyskotliwy post, a Ty się odzywasz raz na dobę i stać Cię tylko na: AAA!!! ?!]


                                                    Aaaaa... to Ty sobie Uzo poleż, odpocznij, giban zaraz dotrzyma Ci towarzystwa
                                                    (strasznie się mazał ostatnio, że nikt go nie kocha).

                                                    A my z Vandulką...
                                                    Co powiesz na kawior i szampana na śniadanie?
                                                    Ach zapomniałam Ci powiedzieć: Jan od dzisiaj będzie udzielał się w naszym
                                                    ajurwedyjskim SPA, mam zamiar się zrelaksować - idziemy?

                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 09:44
                                                    TAK!!! Idziemy!!! Ale wolę grzankę z gorzkim dżemem pomarańczowym,
                                                    kawior to może później, yyyy...

                                                    A co do Uzo - oczywiście że Kozia wie! Odbyłyśmy konferencję,
                                                    usystematyzowałyśmy wiadomości i wyszło nam, co następuje:
                                                    - według zasad homeopatii, powinnyśmy złapać to coś i skłonić żeby
                                                    go ugryzło jeszcze raz, tylko słabiej,
                                                    - według medycyny ludowej, to Uzo powinien to złapać i ugryźć
                                                    (jeżeli duże) lub zjeść (jeżeli małe),
                                                    - według medycyny oficjalnej, należy mu zaaplikować serię bolesnych
                                                    zastrzyków z doppelkopaminy forte,
                                                    - zgodnie z zasadą wu-wei należy z boczku przyglądać się, jak
                                                    przepływa strumień Energii Natury i co z nim wyprawia, nie ingerując
                                                    zbytnio,
                                                    - według Babci Józi, trzeba go natrzeć terpentyną, dać herbatkę z
                                                    malinowym sokiem i kleik ryżowy (bez soli).
                                                    Ponadto Kozia jest zdania, że odrobina szaleństwa jest w życiu
                                                    niezbędna (ona jest specjalistką w tym zakresie) - przy czym
                                                    pojęcie "odrobina" należy traktować luźno.
                                                    Reasumując - proponujemy zastosować zasadę wu-wei (moja ulubiona!)
                                                    ewentualnie dodając herbatkę malinową i spory kawałek babki
                                                    cytrynowej (wit. C).
                                                    A że krzyczy - bardzo dobrze, znaczy żyje.

                                                    To mówisz, że starsza szeregowa wszystko wybzykała?
                                                    No i jak z nimi pracować?! Ani odrobiny powagi, odpowiedzialności,
                                                    przestrzegania regulaminu - tylko tyle z tego pożytku, że małe,
                                                    zwrotne i łatwo zaparkować...
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 13.02.09, 10:13
                                                    (oj, dobra - ja tylko tak z tym kawiorem - miało zabrzmieć światowo ;)

                                                    Bardzo ciekawe co Kozia mówi, bardzo (czyżby terminowała u samego House'a M.D.?
                                                    Jeżeli mogę się odnieść do wywodu uczonej koleżanki:
                                                    1. Dwie pierwsze metody, biorąc pod uwagę brak komunikacji z pacjentem, niestety
                                                    odpadają - szkoda.
                                                    2. Wu-wei w tym wypadku nie daje nadziei na szybkie i spektakularne wyzdrowienie.
                                                    3. Metoda kleikowa Babci Józi wydaje się nazbyt sadystyczna, a powrót traumy z
                                                    dzieciństwa spowoduje wzrost kosztów leczenia z uwagi na konieczność włączenia
                                                    wieloletniej psychoterapii.
                                                    4. Twoja końcowa propozycja podania bomby kalorycznej chyba niestety nie
                                                    podziała - pacjent jest ciastooporny - wrąbał wszak sernik i oczekiwany efekt
                                                    terapeutyczny nie nastąpił.

                                                    Ergo: myślę, że tania metoda w postaci iniekcji z podwójnej kopaniny forte
                                                    przyniesie: po pierwsze ulgę nam obydwu, po drugie błyskawicznie pomoże
                                                    pacjentowi (przynajmniej przemieścić się z posłania ku wyjściu).
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 11:04
                                                    Ja zwykle nie skłaniam się ku takim brutalnym metodom, jak podwójna
                                                    kopanina (zwłaszcza forte) - to trzeba się strasznie przy tym
                                                    namachać...
                                                    No ale - rzeczywiście, w tym wypadku, cóż robić, skoro chcemy, żeby
                                                    zareagował spektakularnie - zastosujemy!
                                                    Taka sesja może mieć spore znaczenie terapeutyczne również dla
                                                    leczących - a dla pacjenta ileż satysfakcji z uczestnictwa (chociaż
                                                    biernego).
                                                    A więc - ... eeee... był tu przed chwilą?

                                                    A Kozia - cóż, ona żyje, rozumiesz, blisko Natury, i jej mądrość
                                                    jest wyssana z kozim mlekiem matki i wyskubana na górskich
                                                    pastwiskach. Z dr House'm nie zna się kompletnie, może należy to
                                                    nadrobić.
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 13.02.09, 11:12
                                                    Oooo, bo też ten doktor to persona! A wredny jaki, a złośliwy! Kontakt odradzam
                                                    jedynie w przypadku wrażliwości na sceny drastyczne.
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 13.02.09, 17:25
                                                    Koleżanki Szanowne z Kozią raczyły zapomnieć o chiropraktyce!
                                                    (a tak się szczęśliwie składa, że wiem coś na ten temat)
                                                    Tak więc - zgodnie z zasadami chiropraktyki trzeba nacisnąć
                                                    odpowiednie miejsca na ciele chorego, żeby pobudzić organizm do
                                                    pracy, czyli oczyszczenia z toksyn w tym przypadku. Gdzież to było
                                                    (szkoda,że tak dawno tego nie robiłam). Proszę muchę o ciszę! Muszę
                                                    się skoncentrować, bo jesli się pomylę, to pacjent może dziwne
                                                    rzeczy widzieć przez jakiś czas (albo nie widzieć wcale). Spokojnie,
                                                    mucho, to będzie odwracalne całkowicie, i mniej problemowe dla obu
                                                    stron niż kopanie w wersji forte.
                                                    (A w zasadzie to dlaczego ja z muchą rozmawiam? Przecież ja jej nie
                                                    rozumiem? Może to zaraźliwe jest??? Może to wścieklizna jakaś?
                                                    Pomyślę o tym jutro, a teraz do roboty!)
                                                    Tak więc - naciskamy tu, i tu , i jeszcze tu. Chwila... Gotowe!!!
                                                    I jak lepiej się pacjent czuje?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 11:05
                                                    eee?

                                                    zzzzz... zzzsssszzzzs... ggghhhhh......

                                                    ioioioioioioi.... ooooo...

                                                    gohurane tugio proutew, kwores! kwores!
                                                    ujserton ktremol!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.02.09, 11:32
                                                    Uzooo... NIE DENERWUJ MNIE.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 16:35
                                                    Madziejko, mówiłaś że to odwracalne?
                                                    Może by tak trochę odwrócić?
                                                    Nie mówię, że całkiem, bo to nawet ciekawy efekt...
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.02.09, 17:16
                                                    Hmm,no ... tego...
                                                    Jak by to Wam powiedzieć...
                                                    To samo musi...
                                                    przejść...
                                                    Ale to nie potrwa długo! W zasadzie to już powinno się kończyć!
                                                    To może poczekamy? I podelektujemy się efektem?
                                                    (przepraszam Uzo, ale co więcej mogę zrobić)
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 17:25
                                                    Uzo, a powiedz coś jeszcze?
                                                    kwores - kwores?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 03:44
                                                    kwores!!! kwores ardefo!!!

                                                    brogde biw :(((
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 07:50
                                                    Uzo, masz ostatnią szansę - albo Ci klawiaturę słań rozdeptał (ew. chamiki do
                                                    niej napluły), albo masz wylew. Z tej sytuacji są dwa wyjścia:
                                                    1. Szybko zmień klawiaturę
                                                    albo
                                                    2. Dzwoń pod 999!!!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 08:12
                                                    O, dziękuję, Bastien, widzę że deszyfranci się postarali!
                                                    Może by im coś... o tu mamy, Ordery Gwiazdy Śniegowej ze wstążeczką,
                                                    to im przekaż, w uznaniu znaczącego wkładu ku chwale!
                                                    DZIĘĘĘ-PA-GENERA!
                                                    No i po kubku grzanego wina, a teraz do zadań, cześć.
                                                    Patrzcie dziewczyny, co tu mam, rozszyfrowali, to dobrzy fachowcy,
                                                    ale zadanie było trudne...
                                                    Co???
                                                    Nie, to niemożliwe!
                                                    Spróbujmy, ale to ryzyko...

                                                    Matarar kweres nini, łaaa! łaaa!
                                                    Luteko? Krucafuks!

                                                    Hm... może śpi?

                                                    No cóż, jeżeli się nie odezwie, to nic innego, jeno opętanie.
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 08:36
                                                    Vandulko, znasz mnie trochę: jam kobieta cicha, spokojna - na język mi można
                                                    nadepnąć i nic nie powiem, ale Uzo tak mnie denerwuje, no tak...

                                                    Z przyjemnością go wyegzorcyzmuję (mam ukończony kurs podstawowego
                                                    egzorcyzmowania) z łaciną u mnie tak sobie (w szkole miałam), ale w starciu
                                                    bezpośrednim jestem niezastąpiona.
                                                    Janie, będę potrzebowała wrzątku, wiertarki udarowej, pęt (nie krakowskiej
                                                    suchej: sznurowych pęt!), akumulatora i kabli.
                                                    Vandulko, zechcesz li mi asystować?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 09:04
                                                    eee???
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 09:10
                                                    (Ózo jest gópi)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 09:32
                                                    a na cofnięcie w rozwoju dla trusi coś macie?

                                                    jakiś egzorcyzm?
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 09:53
                                                    Popatrz - pomogło!
                                                    Jednak te stare metody są niezastąpione! Trzeba jednak utrwalić
                                                    rezultat, bo sytuacja była poważna. Jasne, że Ci pomogę, z wielką
                                                    przyjemnością, zresztą też miałam w szkole łacinę. Powiemy mu coś po
                                                    łacinie, aż mu w pięty pójdzie.
                                                    Mam tu witki brzozowe dobrze wymoczone (ekologiczne, z certyfikatem,
                                                    a jakże) to najlepsze na opętanie, zastosować?
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 09:56
                                                    Stosuj! A ja lecę po pokrzywy.


                                                    (jak się temu Uzu znudziło występowanie na planie tej ślicznej historyjki to
                                                    niech zawiesi kartkę "urlop" i sobie jedzie na wczasy, a jak się chce dalej
                                                    bawić to palec pod budkę)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 13:07
                                                    jaki urlop?!

                                                    mówię do Was cały czas, a Wy się zachowujecie, jakbyście mnie nie rozumiały!!!
                                                    to komu ten urlop??? przecież wyraźnie mówiłem "Wody! Zimnej wody!!!"
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.02.09, 13:10
                                                    Dobra, już się nie gniewam. Wcale ;)

                                                    Przypadkiem mam tu butelczynę wody życia. Zmrożoną.
                                                    Chcesz łyczek?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 16:31
                                                    teraz? teraz to już za późno!
                                                    patrz jaki jestem uschnięty!!! :((

                                                    a podobno mamy 75% wody w organizmie, gdzie moja woda???
                                                    ach! a Ty mnie łyżeczkami chcesz... całą butelkę!

                                                    gul, gul, gul... coś się zmieniło?
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 21:14
                                                    Gulgul?
                                                    Szkocką gulgul? A gdzie lód? Albo mineralna?!
                                                    Nie zasypiaj! Patrz na mnie, a ja już lecę z kawą.


                                                    A miało być tak pięęęęknie...
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 10:55
                                                    No i nie ma go, za dużo mocy w szkockiej było, i teraz ten spirytus
                                                    sobie flata, ubi wult - ach, czyż go jeszcze ujrzym?!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.02.09, 11:15
                                                    Matko: Vandulko nie wiedziałam, że Ty taka wulgata?

                                                    Mam pewne podejrzenia co do Uzo (scenicznym szeptem: on jest... lekarzem
                                                    dyżurującym!) to by wiele tłumaczyło - gada nocą, raz albo dwa najwyżej się
                                                    odzywa - zalatany znaczy (OIOM?), wodę życia lubi bez mineralnej i bez lodu
                                                    (chirurg jak nic), zna się na kobietach (a, nie będę ryzykować precyzowania
                                                    specjalizacji).

                                                    Ujrzym, ujrzym ;)
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 17:44
                                                    Wulgata!!
                                                    No żeby człowieka takim słowem - a jeszcze na forum publicznym!
                                                    To cholagoga jedna dopiero, żesz no!
                                                    Dobrze, że ja spokojny człowiek jestem...

                                                    Patrzcie co przyniosłam! Jeszcze gorące, a jak pachną!
                                                    Z grubym lukrem, mnóstwo skórki pomarańczowej - te z różą od tego
                                                    słynnego *, a te z konfiturami z wiśni jeszcze lepsze, od *. A te
                                                    mniejsze, ciemne, z zadziorkami i posypane pudrem - to domowe, babci
                                                    Józi własnego wypieku! (te są najlepsze!)
                                                    Jeszcze mocna herbatka...

                                                    * - kryptoreklama, wstawić dowolną nazwę firmy
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 18:09
                                                    Mmmmm. I jeszcze: MMMMMMMMmmmmmMMMM!!!
                                                    Zamawiam fotel! Teraz tylko paść na poduszki, herbata i spać :)

                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 02:05
                                                    a dla mnie?! a ja???

                                                    bo tak, przecież już piątek, już się nie należy...
                                                    czuję się oszukany!!!

                                                    teraz schowam się.... ooo... w tej dziurze tutaj, to kominek chyba, i będę tam siedział obrażony aż ostanę pączka, tak właśnie zrobię!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 10:01
                                                    Sobota. Ostatków tylko patrzeć.
                                                    Dziś z potraw przedpostnych Jan serwuje pasztetową lub duszoną cebulę.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 12:09
                                                    Ech, ta postawa roszczeniowa, którą prezentuje dzisiejsza młodzież,
                                                    jest doprawdy załamująca.
                                                    A drzewiej bywało tak pięknie! nawet pieśń ludowa taka była:
                                                    "I przyszedł JUZIO, i przyniósł pączki..."
                                                    (to już we wtorek - ciekawe czy załapie!)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 15:52
                                                    Iiiii tam: nie liczyłabym na to. Uzo jest spostrzegawczy inaczej - jak to
                                                    faceci. "- Gdzie moje cośtam?! - Leży na półce po prawej stronie.
                                                    - Nieeee ma. - Jest, proszę. - ...?!"

                                                    Widziałaś moją próbkę śledczą nt. profesji Uzo? Widziałaś. Czy Uzo to widział?
                                                    Wątpię. Kobitka zaraz by sprostowała, wyśmiała, albo osłupiała i potwierdziła.
                                                    Ten nic. Facet.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 19:26
                                                    Właśnie.
                                                    Teraz się obraził i będzie siedział w kominku, póki nie dostanie
                                                    pączków. To marnie rokuje, bo dopiero luty. I tak dobrze, że nie
                                                    postanowił czekać, aż pokryje się zielonymi listkami i zakwitnie.
                                                    A swoją drogą, jest coś na co reaguje zawsze, żywo i błyskawicznie -
                                                    rzuć okiem wstecz, to Ci się samo rzuci w oba oczy.
                                                    Tylko że ja teraz nie mam czasu, absolutnie, najwyżej jakieś jajko
                                                    sadzone na szybko albo wczorajszą kartoflankę mogę odgrzać, a to
                                                    chyba nie wystarczy.
                                                    A na Burka co działa? Może tej Rudej należałoby poszukać?
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 11:22
                                                    Stwierdzam Vandulko ze smutkiem, że my tu jak "towarzyszki marynarki" siedzimy
                                                    - marynarska brać buja gdzieś na morzach i oceanach, a nam przyszło dbać o
                                                    aprowizację, o pensję dla Jana, ciepło domowego ogniska - dawno nie paliłam w
                                                    kominku. Możesz mi rzucić zapałki? Dzięki. Patrz jak ładnie, równo płonie i
                                                    pachnie smakowicie...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 23:33
                                                    jaaaaaasne!!!! aaaauuuuaaa!!!!
                                                    podpaliła mnie!

                                                    miał być pączek, nie pieczeń!
                                                    jakbym dostał, to dałbym Wam to, co dla Was kupiłem,
                                                    a tak to nie powiem, co i nie dam!

                                                    a nie!
                                                    i nie grzebcie mi po kieszeniach...!
                                                    trusia! ostrożnie!!! no, co Ty robisz?!!!
                                                    tam przecież... no przestań! ZWARIOWAŁAŚ?!!!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 23.02.09, 07:56
                                                    Vandulko... popatrz tylko co Uzo dla nas kupił. Dasz wiarę?
                                                    Chyba sobie usiądę. Powiedz sama, czy mamy się cieszyć, czy raczej obrazić?

                                                    Nic już nie będzie takie samo.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 20:30
                                                    Cieszyć się oczywiście, to super pomysł jest. A jaki oryginalny.
                                                    Pomyślał, żeby nas rozerwać, poczciwy - ostatni dzwonek na bal
                                                    maskowy!
                                                    To dla mnie? Kostium Shreka - zawsze o tym marzyłam! Pasuje mi?
                                                    tak? szkoda... szszsz.. szok, chciałam powiedzieć!
                                                    A Trusiaa? Ooo... wyglądasz - wyglądasz bardzo interesująco,
                                                    naprawdę!
                                                    Hej, a Uzo za co się przebierze? Może tradycyjnie - za cygankę? mam
                                                    tu w kufrze hiszpańską spódnicę, czerwoną z falbankami, czarny
                                                    gorset, złote kolczyki, kwiat za ucho - tylko kapcie musisz zmienić,
                                                    załóż te na obcasach!
                                                    Tak. No to może za Tatusia Muminka? (Bukę?)
                                                    (Trusiaa, czy to znaczy, że on nas tak widzi? co do mnie, to
                                                    poszukam tej diety, gdzieś tu miałam...)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 08:04
                                                    (Nie żartuj - od początku watku robimy za królewny!)

                                                    To nie są kostiumy, to mi przypomina raczej kombinezony ochronne - Twój zielony
                                                    - z antenkami, żeby Cię można było słyszeć - mój żółty z trąbą - żebym mogła mówić?
                                                    Ale po co nam ochrona Uzo? Przed czym mamy się schować w tych odpornych na
                                                    promieniowanie RTG, UVA, UVB, sterylnych, wodoodpornych strojach?

                                                    O czym nam nie powiedziałeś...?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 12:04
                                                    hhhmmmm....
                                                    bo tam za ścianą, za kanapą znalazłem mały właz, taki okrągły i tam wszedłem, bo
                                                    ciekawy byłem, to wszedłem, bunkier to, czy chron i tam była maaaasa takiego
                                                    dziwnego sprzętu i jakieś wajchy i przyciski...

                                                    jeden był duży i czerwony :(
                                                    sam się wcisnął, słowo daję!
                                                    i coś tam teraz liczy do zera i wydaje dziwne dźwięki...
                                                    chrobocze jakby... pika... i rzęzi strasznie..

                                                    ja nie chciałem!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 12:17
                                                    Ja wiedziałam, że tak będzie.
                                                    Nadchodzi koniec wątku.
                                                    Będzie mi Was brakowało.
                                                    Pora chyba na ostatnie życzenia - co jeszcze chcielibyście zrobić
                                                    (o ile zdążymy przed ostatnim piknięciem)?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 17:08
                                                    cofnąć czas, albo odpiknąć to czerwone, żeby nie chrobotało już...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 07:54
                                                    Odpiknąć może tylko Burek, lecz kędy on bieży, któż to wie?
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 10:19
                                                    Ha! to przeznaczenie kierowało ręką Uzo... (powiedział przecież że
                                                    nie chciał - coś go zmusiło).
                                                    Ja to jeszcze Burka wytarmaszam elektronicznie, i wszyskich! (nie
                                                    płacz, moje serce...)
                                                    A może, jak już stanie się wielkie BUM i rozkoszny wątek zamieni się
                                                    w proch i pył, czyli popioły, to z tych popiołów - może jakiś, no,
                                                    ten na F? całkiem świeży? co?
                                                    (Starsza szeregowa! Lotem do bazy, przekaż meldunek, że mają
                                                    wstrzymać akcję do odwołania i czekać na rozkazy! I kozię uściskaj!
                                                    No, kocioł, szpula, tędy oknem!)

                                                    Kto gasi światło?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 11:31
                                                    niech Burek zgasi, jest szansa, że nie dosięgnie!!! :)))))
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.02.09, 11:42
                                                    Uzo: orientuj się! Aha - złapałam Cię za szelki i teraz nam nie zwiejesz! (od
                                                    kiedy Uzo nosi szelki?)
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.02.09, 13:37
                                                    Kto wyjął mój lokalizator ze schronu???
                                                    I co ja teraz zrobię?
                                                    Znalazłam schron jak tylko tu przybyłam i schowałam go głęboko, żeby
                                                    nikt nie znalazł i żeby sygału nie wysyłał... A teraz wysyła...
                                                    Nie wiecie co to jest?
                                                    Wten sposób szefowie wiedzą zawsze gdzie są ich pracownicy. Szumi i
                                                    buczy, bo to stary model jest, a czas odlicza do przybycia
                                                    wściekłego przełożonego... Wśiekłego, bo od jakiegoś czasu nie
                                                    pojawiam się w pracy. Zgubiłam się jakiś czas temu w głuszy zimowej
                                                    wykonując polecenie szefa, a później to już wiecie...
                                                    Ja nie chcę wracać!!!!!
                                                    Schowajcie mnie gdzieś, zakamuflujcie!!!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.02.09, 13:49
                                                    Madziejko! Nadziejo nasza. Już pisałam testament, już witałam się z gąską, a tu Ty!
                                                    Oczywiście, że Cię ukryjemy. Możemy przebrać Cię za sernik urodzinowy, albo za
                                                    Roszponkę - wsadzimy Cię do tajnej komnaty na najwyższej wieży, tylko warkocz
                                                    zwiśnie przez okienko. Szef Ci może nagwizdać.
                                                    Co ja mówię? Utopmy go. (Nie szefa, tylko lokalizator.) Pomyśli, że i Ty tam w
                                                    odmętach i da Ci spokój.
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 26.02.09, 16:14
                                                    Tak!!! Utopimy!!! Już pędzę do jeziora!
                                                    A ten sernik urodzinowy, to mimo utopienia warto zrobić!
                                                    Tylko, że mój szef to wyjątkowo wredny typ jest. On nie odpuści tak
                                                    łatwo. Może tu jeszcze zajrzeć kiedyś.
                                                    Chyba, że...
                                                    Vandulko, Uzo - może jakieś tajne sposoby na zmylenie mu drogi?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 16:19
                                                    posypałem sól!!! zrobiłem kółko z niej wokół nas, zadziała???
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 04.03.09, 09:21
                                                    Zadziała! Syp co się da: sól, pieprz, curry, czosnek, wieprzowinę w cienkich
                                                    plasterkach na gorący olej, do tego osobno duszona cebula z pieczarkami, podawać
                                                    z ryżem żółtym od kurkumy i surówką z marchewki w ostrym czosnkowym sosie...
                                                  • Gość: urytka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.chello.pl 04.03.09, 16:19
                                                    A kto to jest Burek?
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 05.03.09, 10:20
                                                    Bożesztymój, do czego to doszło...
                                                    Burek - pies instytucja. Pies na koty. Chwilowo nieobecny.
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 04:16
                                                    (nos zza futryny,
                                                    porusza się intensywnie)

                                                    czuję, że tu coś się zmieniło...
                                                    chodzić? nie wchodzić?
                                                    a może tu niebezpiecznie?

                                                    (oko pojawiło się powoli,
                                                    ucho też, ale niechcący,
                                                    coś burczy pod nosem)

                                                    wyglądają z daleka jakby ich nie było...
                                                    dlaczego oni rozsypują na ziemi przyprawy?

                                                    (cały pies usiadł w drzwiach,
                                                    oczy szeroko otwarte, uszy podniesione,
                                                    brew zmarszczona, łeb cofnięty)

                                                    ta papryka w proszku i sól to co to?
                                                    zaczynamy zjadać kanapę?!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 11:48
                                                    AHA! Uderz w patelnię, a pies natychmiast się odezwie.
                                                    Jesteś pierwszy, więc wybieraj najlepsze kąski - wieprzowina duszona mmmm...
                                                    Mam cichą nadzieję, że nie zwiejesz jak tylko się najesz do syta Burasie
                                                    niewdzięczny!
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 21:08
                                                    ja niewdzięczny?!

                                                    (brew zmarszczyła się
                                                    jakoś bez przekonania)

                                                    patrz jaki wdzięczny jestem!
                                                    no popatrz! jak możesz!

                                                    (spojrzenie w lustro,
                                                    przybrnie maślanego spojrzenia,
                                                    spojrzenie na Trusię)

                                                    niewdzięczny? ja?

                                                    (coś zapiszczało...)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 07:39
                                                    Zapiszczało!!! Superpies - Najczujniejszy Stróż Domostwa ruszył z kopyta... i
                                                    tyle go widzieli.

                                                    A nie mówiiiłam?
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.03.09, 10:19
                                                    pssst
                                                    (szeptem) Był już? Czy juz mogę wyjść z tego tortu?
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 10:23
                                                    Jaaasne. Albo wiesz co? Poczekaj jeszcze chwilę, aż wszyscy domownicy się zejdą
                                                    i Ty wtedy takim wężowym ruchem, jak tancerka-niespodzianka na urodzinach,
                                                    zrobisz tadam!
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.03.09, 11:18
                                                    Świetny pomysł!!!
                                                    Skoro już tu siedzę, to niech coś z tego będzie!
                                                    Poczekam, aż ktoś się zjawi!
                                                    To może przyjęcie jakieś zrobimy? Tort juz jest, coś o wieprzowinie
                                                    duszonej słyszalam...
                                                    Ktoś ma urodziny?
                                                    Wiem - przyjęcie na cześć Psa Założyciela!
                                                    Trusia - podaj jakiś przysmak dla niego - dam mu jak wyskoczę!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.03.09, 11:45
                                                    O. I to jest temat do społecznej konsultacji: jaki przysmak przywabi Burka do wątku?
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 10.03.09, 14:57
                                                    Kość zbyt banalna chyba jest...
                                                    Może pieczeń ze sliwką?
                                                    Polędwica w ziołach?
                                                    Królik z oliwkami?
                                                    Coś z wołowiny?
                                                    Kurczak pieczony nadziewany owocami?
                                                    Zestaw ciasteczek o różnych kształtach i smakach?
                                                    Tort czekoladowy?
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 15:06
                                                    Kiedyś zareagował na bitą śmietanę z cynamonem - ale ostatnio miał
                                                    jakieś kłopoty sercowe?
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 11.03.09, 14:00
                                                    A pamiętasz swoje dzieło Vandulko?
                                                    "wielki tort czekoladowy, z różami i
                                                    goździkami z czekolady na wierzchu, a w środku czekoladowo-kawowo-
                                                    orzechowo-wiśniowo-różany, taki żeby w nim było wszystkiego za
                                                    dużo... został przecież sam środek - a na nim Burek w pozycji bojowej z
                                                    marcepanu, czekolady i wiórków orzechowych, oczyska i nos z kawy
                                                    (wypisz-wymaluj)! a na szyi medal z róży "Dla najpiękniejszego".Zjemy go czy
                                                    wstawimy do gablotki między rozentale?"
                                                    Tak zapytałaś i zdaje się... No właśnie - uchował się ten Burek marcepanowy, to
                                                    może by teraz go wykorzystać?
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 13.03.09, 14:51
                                                    Niech ktoś w końcu przyjdzie!
                                                    Nudno tu w tym torcie, dłużej nie wytrzymam!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 19:47
                                                    Daj gryza - przez otwór w torcie będzie Ci łatwiej łapać powietrze, a ja mogę
                                                    podać kawę, drinka z palemką?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 22:48
                                                    Wilma, I'm hoooooome!

                                                    jaki wieeeli tort, ciekawe dlaczego on taki wielki...
                                                    hmmm...
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 14:22
                                                    Jestem.
                                                    Siedzę pod biurkiem.
                                                    Doznałam bolesnego przebiegunowania ośrodka humoru - obecnie
                                                    znajduje się w fazie ujemnej.
                                                    Nie wyjdę stąd, tu będę siedzieć.
                                                    I lepiej mnie nie namawiajcie, bo gryzę.
                                                    Ale może bym dostała chociaż wisienkę, co? Wepchnijcie mi tu, koło
                                                    nogi biurka.
                                                    A, kozia prosiła o kawałek tego zielonego, tam z wierzchu.
                                                    Gdyby ktoś pukał, to pewnie będzie szlag, stara się tu trafić, ma do
                                                    mnie sprawę. Wpuście go, bo się będzie dobijał.
                                                    Dobranoc wszystkim Państwu, dobranoc.
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 16:11
                                                    Vandulko szczęście Ty moje! NiepozwolęCitaksiedziećpodstołemmowyniema!
                                                    ZarazCiębędęłskotaćrozśmieszaćrobićminy.
                                                    (po co mi mówiłaś, że masz fazę? Nie odpuszczę i będę Cię dręczyć, dopóki nie
                                                    stwierdzę, że już Ci przeszło)
                                                    Szlag i owszem trafił w dzwonek, ale go dunder świsnął, drzwi ścisnęły a na
                                                    koniec gęś kopnęła, więc poszedł sobie precz.

                                                    Proszę łyżkę zupną i głęboki talerz - ile chochli tortu sobie życzysz? Jan w
                                                    stołowym puszcza komedie. A w basenie woda w kolorze lawendowym... i pachnie...
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 16:18
                                                    WRRRR!!!!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 18:41
                                                    Ciasno tu, i nawet szlag by nie trafił - skoro dunder go świsnął.
                                                    Jakiś pająk się rozpycha.
                                                    No dobra, no, spadaj ze mnie, wychodzę, popraw sobie pajęczynę,
                                                    załatwię jakieś odszkodowanie, no.
                                                    Ech, muszę jednak dać upust uczuciom, a i żeby było z pożytkiem -
                                                    dajcie jakiś tłuczek albo młotek, albo łyżkę wazową, to będzie
                                                    orkiestra TUSZ!!!
                                                    O, ta blaszana wanienka będzie w sam raz, to kąpielowa Burka?
                                                    (Madziejka, gotowa? zrób parę przysiadów, żeby rozprostować kości).
                                                    Uzo ma oczy wystarczająco okrągłe?
                                                    Trusiaa, sztuczne zimne ognie są w zamrażalniku!
                                                    Uwaga!
                                                    BRUMBRUMBRUMŁUPŁUPŁUPŁUPŁUPŁUPŁUPŁUP - TADAAM!!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 09:31
                                                    Ach jak cudnie, ach ja miło! Orkiestra jak Zespół Reprezetacyjny Buddyjskich
                                                    Mnichów Himalajskich. Zróbmy wężyk i do ogrodu - panowie chwytają panie,
                                                    koszyczek, obrót, nóżki w bok, podskok. Kaaaalipso.
                                                    Nareszcie.
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.03.09, 11:33
                                                    Taaaadaaaammmm!!!!!!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 16.03.09, 11:42
                                                    Ale mnie wystraszyłaś...!!!
                                                    Wszyscy wytańczyli hen za horyzont, tylko ja się dowlokłam z powrotem, żeby się
                                                    czegoś napić.
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 17.03.09, 13:25
                                                    No ładnie...
                                                    A miała być taka niespodzianka...
                                                    A teraz stoję w tym głupim stroju, a nikogo nie ma...
                                                    Trochę to smutne...
                                                    Może schowam się jeszcze raz, jak myślisz??
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 17.03.09, 15:17
                                                    Daj spokój - fajny strój. Może wystarczy jak staniesz w drzwiach i przywitasz
                                                    powracających tortem i... pieśnią?
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:19
                                                    Kapitalny ciuch, muszę ściągnąć...
                                                    Gorset z gorzkiej czekolady, mocno wycięty; spódnica z bitej
                                                    śmietany długa, leciutka, na dole bardzo falbaniasta i podpięta
                                                    wisienkami - boskie! Długie kolczyki z podwójnych wisienek, ozdobnie
                                                    wycięty pasek z arcydzięgla z kryształkami cukru, włosy ujęte w
                                                    lukrową siateczkę - świetne!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 19:54
                                                    takich rzeczy nie wolno mówić przy wygłodzonym facecie!!!

                                                    zamilcz kobieto!!!
                                                    gdzie łazienka...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 20:17
                                                    Vandulka? Ale o co cho...
                                                    Facet głodny, to teoretycznie powinien skonsumować wisienki i całą resztę, a jak
                                                    wy-głodniały... to musi do łazienki? A poooo co?
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 20:20
                                                    gdzie łyżeczka, chciałeś powiedzieć?
                                                    myślę że rąbek spódniczki to może palcyma...
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.03.09, 09:04
                                                    Cieszę się,że Wam się podoba. To mój własny projekt jest!
                                                    Ale czy wszyscy zapomnieli o torcie??? On jest prawdziwy i zjedzenie
                                                    go nikogo nie zawstydzi...
                                                    Nich ktoś weźmie Kozę! Spódniczkę mi wyjada!!!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 09:30
                                                    Oczywiście, teraz lepiej, spódnica trochę krótsza z jednego boku
                                                    wygląda jeszcze lżej i bardziej seksownie - ale, koziu, już
                                                    wystarczy, nie należy przesadzać, umiar przede wszystkim! Proszę,
                                                    dla ciebie to zielone, fantasycznie robi na porost rogów!
                                                    Tort - poemat!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.03.09, 09:55
                                                    Zielone robi dobrze na porost rogów. A Uzo zjadł i zwiał. Miał tu gdzieś pilnik...
                                                    Uzo, wsuwam pilnik pod drzwiami, czy zawołać Jana do pomocy?

                                                    On płacze!
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 18.03.09, 10:02
                                                    Drzwi najlepiej się spinką otwiera. Filmów nie oglądacie?
                                                    Uzo, nmiałeś ich chyba kilka przy sobie? Podtrzymywały koronkę
                                                    przypiętą do Twojego stylowego koczka. Wiem, bo próbowałam zrobić
                                                    podobną fryzurę i bez spinek się nie udało.
                                                    Idę do kuchni poprawić garderobę, bo troszkę spływa...
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 11:48
                                                    Uzo, ależ naprawdę, kompletnie się mylisz.
                                                    To właśnie jest fantastyczne - całkiem nowy trend, po prostu
                                                    rewolucja w modzie!
                                                    I popatrz, jak to wygląda po męsku i jakiego uroku dodaje - takie
                                                    małe, ostre, no całkiem jak Mefisto albo faun Tumnus, jeszcze tylko
                                                    kozie kopytka... no dobrze, dobrze, może być bez kopytek!!
                                                    Tylko już nie rycz, bo będziesz wyglądał jak Rudolf Czerwononosy...
                                                    A tylko pomyśl, jak tak kogoś bykiem zaprawisz - co za efekt!

                                                    (Rany. Dużo tego zjadł?! najgorsze, że nie wiadomo, czy rozwiną się
                                                    na jelenie czy na baranie? lepsze by były baranie, mniej miejsca
                                                    zajmują... Może jest jakaś odtrutka? Kozi lepiej nie pytać, obrazi
                                                    się i awantura gotowa)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 01:39
                                                    ja tu sam jeden, czy jest tu jakiś chłop, który mnie zrozumie????

                                                    pomocy!!! Trond, wracaj!!! ja tu sam jeden!!!
                                                    RATUNKU!!!!!!!!!

                                                    .........nadchodzą, rany, pod wannę się zmieszczę?!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 07:52
                                                    Siostry razem i rrraz! i rrrrraz!
                                                    Samiec twój wróg! Sekcja specjalna zawsze lojalna!
                                                    Liga broni, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi.
                                                    Samiec twój wróg! (a nie: to już było)

                                                    Teza o tym, że mężczyźni są brakującym ogniwem w ewolucji pomiędzy nami a
                                                    małpami da się udowodnić.
                                                    Skontaktowanie się z osobnikiem waszej płci jest awykonalne.

                                                    Głowa mnie boli.
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 09:09
                                                    Trusiaaaa?
                                                    Bardzo boli? A gdzie dokładnie?...
                                                    A czy... ehm, a to - ten arcydziegiel z tortu, jadłaś? Tylko tak
                                                    sobie pytam, czy Ci smakował...

                                                    Uzo, a skądże ja Ci faceta wezmę?! Wyłaź spod tej wanny, bo
                                                    porysujesz! to znaczy zakurzysz się, chciałam powiedzieć.
                                                    Tak... duża, przypieczona, złocista golonka, smarowana miodem, z
                                                    zielonym pieprzem i kminkiem; kufel zimnego piwa z pianą, tego co
                                                    wiesz - nie, dwa kufle (sześć kufli!); pudełko cygar; pilot;
                                                    rękawice bokserskie i piłka kopana (do dekoracji); kapcie do
                                                    szurania; coś jeszcze?
                                                    No, jak to nie pomoże, to sytuacja rysuje się (raczej) nieciekawie.
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.03.09, 09:29
                                                    Ha hA! Pierwsza! Supergoloneczka, browarek....
                                                    Cygaro zwycięzcy.
                                                    Eurosport - pyk. Taaaa. Nie jest źle.
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.03.09, 12:21
                                                    A może się przebierzemy?
                                                    Chce kumpli - niech dostanie!!!
                                                    Co tam - obejrzymy mecz, napijemy się piwa. Damy radę!!!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 10:47
                                                    faceta!!!!!!!!

                                                    albo pogadajcie ze mną o czymś męskim...
                                                    zwariuję, mam wrażenie, że rośnie mi biust!

                                                    faceta!!!!!!!!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 24.03.09, 12:29
                                                    Aaaa dlaczego ma pan takie wrażenie? Proszę się wyciągnąć na leżance, rozluźnić...
                                                    Kiedy pierwszy raz pomyślał pan o tym, że kobiety mają lepiej?
                                                    Czy biust rośnie w sposób naturalny, czy używa pan wspomagaczy?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 19:17
                                                    hę?
                                                    on mi rośnie samoistnie z powodu estrogenu unoszącego się w tym wątku w
                                                    zdecydowanym nadmiarze, a testosteronu jakby było stosunkowo za mało w porównaniu...

                                                    wygodna ta kozetka ;)

                                                    wracając... jeśli nie rośnie jeszcze, to niedługo urośnie i zacznę też cienko
                                                    śpiewać, właściwie to mam wrażenie, że już jakoś inaczej mówię...
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 31.03.09, 09:50
                                                    Wydaje się Tobie! Mówisz zupełnie, nazupełniej, w pełni normalnie!
                                                    Gdzie my byśmy drugiego takiego znalazły? Domem, znaczy zamkiem, się
                                                    zajmie (wyposażenie i wystrój bajeczny!), zwierząt dopilnuje (a
                                                    przynajmniej sprowadzi), a te koronki ...
                                                    Faktycznie wygodna ta kozetka... Może by tu więcej takich wstawić?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 14:31
                                                    możesz się trochę bardziej przysunąć? co?

                                                    do mnie przysunąć, nie do ściany... no kobieto...!
                                                    ooo, tak dobrze :)
                                                    a teraz mnie przytul i zaśpiewaj kołysankę...
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 31.03.09, 15:13
                                                    Uzo, co Ty wyrabiasz??? Widzę, że męskie cechy mają się całkiem
                                                    nieźle. Otoczyć Cię mogę przyjaznym ramieniem i kołysankę proszę
                                                    bardzo:
                                                    Aaa dziki dwa...
                                                    Nie. To nie tak. Przez ten zwierzyniec wszystko mi się pomyliło.
                                                    Spójrz na to z innej strony - dużo kobiet wokół ma swoje dobre
                                                    strony. Zawsze któraś coś dobrego ugotuje i żaden chyba facet nie
                                                    wymyśliłby takich rzeczy, jakie tu mają miejsce codziennine. Ups,
                                                    przepraszam - żaden oprócz Ciebie oczywiście! Bo już przecież
                                                    ustaliliśmy, że zniewieścienia, to u Ciebie nie ma.
                                                    Ale dosyć tego dobrego! Wiosna przyszła! Muchy zaczynają latać (może
                                                    szpiegują?), ptaki śpiewać, ogródek czas przekopać!
                                                    A na początek zrobię sernik na zimno z PRAWDZIWYMI truskawkami!
                                                    Takimi świeżo zerwanymi, jeszcze ciepłymi od słońca... Może ktoś
                                                    przyjdzie... Mili goście często przychodzą jak się coś pysznego
                                                    przygotuje.
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 17:13
                                                    a golonka będzie?!

                                                    (ucho nastawione,
                                                    łapy na parapecie)

                                                    bo nie wiem, czy gonić kota,
                                                    czy poczekać na golonkę!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 18:26
                                                    Nie ma to jak Buras ex machina! Chodź golonkę dam - siedziała w
                                                    porterze dwa dni, piekła się, aż się rozlatuje, mmmmmmm.
                                                    Atmosfera jakaś feromonalna się zrobiła, trzeba przekąsić, ogródek
                                                    skopać, z psem na spacer, okna umyć, wydoić kanarka, roboty huk.
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 15:10
                                                    to ja wydoję kanarka.. wrrr..

                                                    (oko się zaświeciło szelmowsko)

                                                    trusia? żartowałem, no co Ty!
                                                    tak jakoś mi smutno po prostu

                                                    (uszy po sobie,
                                                    ogon pod siebie)
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 15.04.09, 16:31
                                                    Dlaczego piesowi smutno?!
                                                    Burasie kochany, cho no tu: poczochram brzuszysko, za uszami wydrapię, pod
                                                    pachami połaskoczę, a na koniec wyklepię po tyłku i, o poczekaj, masz śpiochy w
                                                    oczkach - daj wytrę. No, pies jak nowy!

                                                    Siadaj na kanapie, kładź mi łeb na kolanach i opowiadaj: kto śmiał skrzywdzić psa?
                                                  • Gość: pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 00:42
                                                    a bo ja wiem...
                                                    jakaś wiosenna deprecha chyba...

                                                    (łeb pcha się pod rękę)

                                                    a może ja się starzeję po prostu?
                                                    popatrz na mnie.. no przyjrzyj się...
                                                    siwieję...!!!

                                                    (łeb pcha się bardziej)

                                                    i coś mnie strzyka w krzyżu...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 07:43
                                                    Wcale nie siwiejesz tylko nabrałeś szlachetnego koloru pt. "sól z pieprzem", za
                                                    takie koloryzowanie niejeden psi elegant zostawia w salonie psiękności fortunę.
                                                    Na biedne plecki znajdzie się tabletka wiem, że lubisz... A może zajrzysz do
                                                    specjalistycznego gabinetu na FH dla zdepresjonowanych forumowiczów, kubeczek
                                                    dostaniesz (albo miseczkę) i różne atrakcyjne forumowiczki będą Cię miziać i
                                                    rozpieszczać. Sam pomyśl...
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 24.04.09, 13:58
                                                    Wszystko załatwione! Kanarki i inne ptactwo wydojone, szczęśliwe
                                                    stroi się w wiosenne piórka i śpiewa pięknie. Ogródek przekopany,
                                                    przeorany powinnam powiedzieć. A tak w zasadzie to w trakcie orania
                                                    jest... Lewy zaprzęgły za pomocą węży jednorożce do pracy i
                                                    jednorożce rozkopują ziemię swoimi jednorogami. Zebry miały ich
                                                    pilnować, ale jakoś tak dziwnie się trzęsły. Będzie trzeba zajrzeć
                                                    do nich za jakiś czas i sprawdzić postępy.
                                                    A poza tym wiosna piękna! Dlaczego ciągle siedzicie w zamku?
                                                    Chodzcie na słoneczko zobaczyć jak pięknie zakwitło wszystko!
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 05.05.09, 14:23
                                                    Huuuu... Haaaaloooo.

                                                    oooooOoo.

                                                    Nie masz zabawki, nie masz pośmiać się nikomu.

                                                    Okradli nas czy co? Ciemno wszędzie głucho wszędzie.
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.06.09, 10:31
                                                    Czy tu odbyło się włamanie połączone ze zbiorowym porwaniem???
                                                    Gdzie się wszyscy podziali? Na policję dzwonić?
                                                    Meble wyniesione, lamp nie ma, farby poodpadały ze ścian, zwierzęta
                                                    się rozbiegły... Remont generalny czas zrobić.
                                                    Haaaaaloooooo
                                                    Nawet ciasta nie ma jak zrobić, bo piekarnika nie ma... A ciasto
                                                    zwykle pomagało... Może jak intensywnie pomyślę o cieście to ktoś
                                                    przyjdzie...
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 19.06.09, 10:58
                                                    Dzień dooobry...
                                                    Ja w sprawie ciasta: podobno coś się szykuje?
                                                  • toja-kasia Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 29.10.09, 15:04
                                                    ..puk puk...
                                                    - kto tak tu strasznie glośno domaga się kolysanki..?
                                                    dopiero się wprowadzilam - w sąsiedztwie zamieszkalam..
                                                    < wielce zaciekawiona;)>
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 21:46
                                                    Ach! nie do wiary - śniło mi się, że ktoś się odezwał...
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 10:04
                                                    VANDULKAAAAA!!!!
                                                    Vandulka. :D

                                                    Niech Cię wyściskam.

                                                    No, to jesteśmy już trzy (Witaj Toja-Kasiu... Toty-Kasiu?) dzielne babeczki: do
                                                    rrroboty! Do rrrroboty.
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 14:04
                                                    Cztery!!! Witam wszytskie Panie!
                                                    To żart jakiś z Berdyczowem? Jak żyć bez poczty? Odbudujmy!
                                                    A może coś bardziej nowoczesnego tym razem? Z basenem... <rozmarzyła
                                                    się..>
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 14:12
                                                    Z baseeenem - rozmarzywszy się przysiadła obok.
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 14:35
                                                    Taaakim duuużym i z cieeepłą wooodą... przeszklonym dachem, żeby
                                                    niebo podziwiać...
                                                    I koniecznie dużo ładnych miejsc dla domowników i gości! Na pewno
                                                    wielu ich będzie!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 14:46
                                                    Z basenem!! z basenem!!!! z basenem!!!!! z baseee...!!!
                                                  • kasia-toja Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 14:48
                                                    :)..tak... z boku miejsce dla gości..nieduży ogród zimowy - i też z przeszklonym
                                                    sufitem ( na Boże Narodzenie - choinkę z wiszącymi kosteczkami i kabanoskami dla
                                                    Burka przygotujemy..)
                                                    ..tak się ucieszylam - że jesteście ..:))
                                                    ..UZO mnie tu zaprosil kiedyś..
                                                    ..a gdzie On..?
                                                    :)
                                                  • madziejka1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.10.09, 15:43
                                                    Popatrzcie!!! <przeciera oczy ze zdziwnienia> Czy to tam, to basen
                                                    się robi??? Sam się robi? To wygląda jak basen!
                                                    Czy wszystko o co poprosimy samo się zrobi?
                                                    To ja jeszcze poproszę pyszną gorącą kawę i tort czekoladowy!
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 20:53
                                                    Uuuuzo nas porzuuuucił, buuuuu...
                                                    Chociaż, kto wie?
                                                    A co to było, co tak bardzo domagało się ukołysania?
                                                    Czyżby tu jeszcze się pałętał jakiś żywy duch (giban - chamik - Jan)?
                                                    (Trusiaaaa! my obie z kozią strasznie się cieszymy, że nas
                                                    pamiętają, i odściskujemy wzajemnie!)
                                                  • kasia-toja Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 31.10.09, 11:53
                                                    ..nie porzucil; tylko nie wie jeszcze..że tu jesteśmy - i to w większym gronie..;))
                                                    jak się basen podświetli..i Jan przyniesie campari..hmm
                                                    ..może..może..
                                                  • kasia-toja Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 12.11.09, 00:52
                                                    gdzie są wszyscy..? jak ciiicho...
                                                    slychac - jak mucha przelatuje...
                                                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 12.11.09, 08:33
                                                    Oho ho ho :D)))) Vandulka... znowu wypuściłaś muchę zaczepno-obronną z uchem
                                                    gumowym :)))
                                                    I czy dana mucha doniosła Ci, że tu się samo robi? Basen z wodą mineralną
                                                    termalna już się skrzy od świateł podwodnych, fajerwerków dowcipów, baniek
                                                    mydlanych i bąbelków szampańskich?

                                                    Przydałoby się jednak od czasu do czasu wypełznąć na brzeg - tylko dokąd? Jakieś
                                                    propozycje?
                                                  • Gość: vandulka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 09:01
                                                    Jutro jutro...
                                                    Samo się robi - dobrze, mam nadzieję że trzyma jakość. Sprawdzi się,
                                                    tylko mysz trochę ostygnie, bo przegrzana, aż iskry sypie spod
                                                    kopyt.
    • noraanita smiesny taniec 26.02.09, 17:15
      www.huhaha.atw.hu/
      • trusiaa Nowa Ziemia 09.09.09, 09:16
        Znowu przeprowadzka...
        Poszli sobie, dobrze, że kartkę zostawili.
        Nie wiem gdzie ten Berdyczów, ale mam nadzieję, że jest tam
        wystarczająco ładnie?
        • Gość: vandulka Re: Nowa Ziemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 09:59
          Ha!
          Są tu jeszcze żywe duchy!!!
          Do Berdyczowa kawał drogi i poczta zdaje się tam nie dociera (nie ma
          zasięgu?).
          Może by odbudować? Tylko to trzeba paru tęgich chłopa (lub bab), a
          ile nas jest? Stańmy do apelu!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.11.09, 12:54
      Padam na twarz i błagam o wybaczenie tak dłuuuuuugiej nieobecności
      mej...Mojej...(jak to cholera miało być??!!)Mąż zamieszkał na łodzi
      podwodnej(SH)i nie dał szansy spotkać się z wami.
      Wyczytałam coś o kieckach...Tak??Co za impreza była albo się kroi??Spragniona
      imprez jestem straszliwie bo ostatnio jestem na imprezach często ale jako
      kelnerka(Fuck!!)
      • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? - kanapa II 30.11.09, 13:24
        Impreza będzie, ale parapetowa - gdy basen z przyległościami stanie jak się patrzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka