gross-on 11.10.08, 09:10 Pewien dentysta z Kolina na kacu nie wypil klina. Pomylil siekacza z czworka, wyrywac chcial gazrurka... Nieszczesny to byl chlopina. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wariant_b Re: Limeryki z Kolina 11.10.08, 10:44 Pewien bogacz z miasta Kolin Zwykł się kąpać w Coca-Coli... Że to robił na golasa, Rozpuściło mu k*****. Od tej pory Tonic woli. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Limeryki z Kolina 11.10.08, 13:59 Sprostowanie: oczywiście "Indian Tonic Water" a nie "Kinley Tonic": W mieście Kolin na meczu hokeja, Sędzia w przerwach pił Tonic Kinley'a. Wypił calutką flaszkę, Napój przeżarł mu czaszkę, Całe szczęście, że gołąbków nie jadł. Odpowiedz Link Zgłoś
184l Re: Limeryki z Kolina 11.10.08, 23:16 Pewien miszkaniec Kolina Myslal, ze to glina Tymczasem w g***o wstapil, Ale mocno watpil dopoki nie polizal(taka byla z niego swinia). Odpowiedz Link Zgłoś