fochochochliczka
24.10.08, 10:32
chcilabym podzielic sie ze swiatem pewnymi sensacyjnymi rzeczami ktore sie
dzieja ostatnio na moim osiedlu. konkretnie dwa przypadki (autentyki):
a) ide z workiem pelnym smieci w storne smietnika. jakas baba zagradza mi
dorge mowiac cytuje 'tam [znaczy do smietnika] nie wolno wyrzucac! prosze tego
nie wyrzucac!!'. zrecznie ja wyminelam olewajac te uwagi.
b) ide chodnikiem wzdluz bloku i nagle slysze za soba glos sprztaczki (krzyk
wlasciwie) na temat ze mam nie chodzic po chodniku bo 'po chodniku to ludzie
chodza' i ze za to placa na odpowiedz ze ja tez przeciez place stwierdzila ze
place tam (pokazala moj blok - skad wiedziala w ktorym mieszkam?) a nie tu
(blok sasiedni przed ktorym rozgrywala sie ta scena). stwierdzilam ze powinna
wyleczyc ta nerwice i sobie poszlam.
wojne z dzieckiem z mojej klatki pomine bo to zbyt dlugi temat, ale z
niecierpliwoscia czekam na wiesc ze nie wolno mi korzystac z klatki schodowej
i skrzynki na listy bo to preciez nie jest wewnatrz mojego mieszkania. zaraz
potem spodziewam sie zakazu korzystania z mojej wlasnej ubikacji.
tez macie takie ciekawe doswiadczenia?