Dodaj do ulubionych

Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić?

12.11.08, 17:30
no więc ja:
- piszę lustrzanym pismem od prawej do lewej;
- umiem śpiewać jak wokalista Feel'a (szczególnie dobrze wychodzi mi: oł
nołnołnoł i oł jejejea).

do tefauenu chyba wystarczy?
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 12.11.08, 17:33
      czytam do góry nogami

      i śpiewam ślicznie, nieczystym mezzosopranem(?), z ekspresją a la Cugowski. Mogę
      też parodiować "Je ne regrette rien" Piaf (już nie a la Cugowski ;-)
      • Gość: mela_de Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.11.08, 21:22
        potrafie jak nikt martwic sie na zapas :(
        • joanna182-0 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 10:56
          ja też mam talent denerwowania się na zapas plus cudowny talent
          denerwowania narzeczonego, sam mi to ostatnio powiedział
          • sokolasty Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 12:27
            Wyczynowo się lenię :)
            • nessie-jp Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 13:35
              sokolasty napisał:

              > Wyczynowo się lenię :)

              Też od lat uprawiam ten sport!

              Głównie solo, chociaż w dwójkach też się zdarzało, a za młodych lat leniliśmy
              się wyczynowo. Niestety, u niektórych zdrowie już nie te, lata sportu
              wyczynowego dały się w kość, brzuszki urosły, podtatusiało się i trudno namówić
              kogoś na pojedynek leniwców...
              • Gość: Stefan A ja mam tylko jedną wadę: jestem zbyt skromny... IP: 193.109.212.* 13.11.08, 15:36
                ale pracuję nad tym więc Wam powiem, że ...

                .. zdarzyło mi się ułożyć Kostkę Rubika z zamkniętymi oczami - oczywiście o
                pojedyncze informacje musiałem się pytać ...
              • karinsja Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 22:59
                umiem bałwanka
            • kochanica-francuza Śpię wyczynowo oraz rzeźbię w mydle nt 13.11.08, 17:19
          • Gość: Kajak Nawodny Puszczam bańki uszami IP: *.chello.pl 14.11.08, 08:30
            :) j.w.
    • furtive_kitten Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 12.11.08, 21:30
      Umiem szydelkowac, tlumaczyc idiomy angielskie na polski i zwijac jezyk w
      trabke. Jednoczesnie.
      • Gość: jaija Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 22:40
        też umiem zwinąc język w trąbkę oraz czynić nim przeróżne wygibasy, śpiewam operowo, feel'owo oraz normalnie (przy odkurzaniu, żeby się zagłuszyć, wtedy wydaje mi się, że wspaniale pieję), parodiuję niektóre osoby oraz umiem tańczyć jak manekin, łącznie z oczami.
      • Gość: Marynarz Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: 82.177.242.* 13.11.08, 20:38
        Ale jak zwijasz język? Brzegi języka do dołu czy do góry. Bo do góry
        to pikuś.
    • Gość: 3,14-Roman Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 13.11.08, 00:45
      1. Umiem obgryzać paznokcie do krwi, a poza tym jako nastolatek
      ciąłem się żyletką :D Do "Mam talent" mogliby mnie nie przyjąć, ale
      mógłbym poprowadzić własne show w stylu: "Samookaleczaj się z
      gwiazdami" aka "Jak oni cierpią" aka "Szubi-dubi can suffer"

      2. Lubię gasić światło i leżeć pod łóżkiem. Potrafię tak leżeć parę
      godzin. Mógłbym zaprezentować numer pt: "Leżenie plackiem w trumnie"
      aka "Pogrzeb z gwiazdami"

      3. Umiem mówić od rzeczy. Choć, patrząc na obecne "gwiazdy" to chyba
      dość powszechny talent.

      4. Umiem wydawać z siebie odgłosy nieartykułowane. Jeśli ktoś z Was
      zdecyduje się występować jako wokalista, ja mógłbym
      robić: "ueeeeeeee" "ahrgghggh" "umbelibellimebubuk" i przegryzać
      gardła nietoperzom zrobionym z galaretki.

      5. Umiem układać domki z kostek cukru, paluszków i herbatników. Domy
      te niestety nie nadają się do zamieszkania, ale rozważam wzmocnienie
      ich konstrukcji żelkami Haribo.
      • Gość: uśmiana po pachy Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 15:04
        kocham Cie
      • kochanica-francuza Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 17:18
        samookaleczanie jakoś mnie nie bawi. może dlatego, że bliska mi osoba robiła to
        z nerwów
      • Gość: mm Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.chello.pl 14.11.08, 05:57
        pajac
    • sparker Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 08:10
      Dosyć dobrze rzeźbię w chlebie.
      • Gość: Zaloguj się A ja w przysłowiowym IP: 192.193.245.* 13.11.08, 15:50
        g...nie :)
    • Gość: messy Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: 80.55.145.* 13.11.08, 08:39
      1. Potrafię dotknąć językiem czubka swego nosa
      2. Jak nikt umiem się nakręcić że w domu jest jakiś duch, a potem mam stracha przez dobrych kilka dni (wina filmów z you tube)
      3. Potrafię w niewytłumaczalny sposób wyginać ręce w łokciach, oraz palce u rąk
      4. Najzwyklejszym tuszem pomaluję rzęsy tak, że są meeega długie i meeega podkręcone (oczywiście bez użycia zalotki :) )
      5. Umiem strzelać dużym palcem u prawej stopy
      6. Potrafię jeść w ogóle nie popijając (nawet przez cały dzień)
      7. Piszę tak starannie że aż mam guza na palcu, na którym opieram długopis
      8. Umiem wmawiać sobie schorzenia i czasem nawet autentycznie mam ich objawy :)
      9. Umiem poczęstować siarczystym klapsem
      10. Potrafię spać całą noc na jednym boku
      • Gość: trusiaa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 10:58
        Wszystko wiem lepiej.
        Jestem mistrzynią ciętej riposty - na drugi dzień, niestety.
        A tak serio, serio - jestem lekiem na całe zło (tzn. strażaczką, pomocą drogową,
        siostrą miłosierdzia, asystentką prezesa, negocjatorką-dyplomatką, tłumaczką,
        kucharką, budowlańczynią, Matką Polką w jednym)
        • anka7911 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 11:25
          1. wymyślam cudowne absurdalne piosenki z reguły składające się z jednego słowa,
          śpiewane dłuuugo i głośno chłopu żeby np. nie zasnął podczas prowadzenia auta.
          2. wspaniale przeklinam.
          3. genialnie udaję że: nie jestem zazdrosna, że nie jestem zdenerwowana, że nie
          jest mi przykro.
          4. umiem równocześnie pisać na kompie, czytać jednym okiem gazetę, gadać przez
          telefon i odpowiadać na pytania szefa:-)
          5. jeszcze kilka "talentów" by się znalazło, ale właśnie obudził się we mnie
          talent do nie zanudzania ludzi:-)
          6. mistrzynią ciętej riposty jestem również JUŻ na drugi dzień:-)
      • Gość: laloonia Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.11.08, 22:48
        Hejże, ja też potrafię strzelać dużym palcem u prawej stopy! Może to
        nie talent, tylko schorzenie?
        Umiem zwinąć język na kształt hm, mózgu.
    • Gość: pijek Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.pureserver.info 13.11.08, 11:15
      kręcę kulki z nosa tak wielkie i obrzydliwe, ze nie ma mocnego ktory by nie
      zwymiotowal na ich widok.
      w/w kulki przechowoje pozniej w sloikach w piwnicy - moze sie na cos przydadza.
      • drzejms-buond Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 11:32
        1.śpiewam, tańczę, recytuję
        2.potrafię zachorować od samego gadania o chorobach
        3.zrobiłem kur'de pologne na rowerze z krynicy górskiej do krynicy morskiej
        4.przeszedłem całe nasze wybrzeże od zachodu na wschód, z plecakiem, brzegiem morza
        5.po tysięcznym koncercie przestałem liczyć na ilu byłem.
        6.obejrzałem 56 razy "kosmiczne jaja"
        7.wygrzebuję z sieci rzeczy, których inni nie mogą znaleźć.
        8.Mam ponad 300 t-shirtów
        9.i taki sam zbiór torebek cukrzanych z całego świata.
        10.miałem, KIEDYŚ, najdłuższe włosy we wsi
        za co regularnie, raz w tygodniu, dostawałem w pysk.

        • Gość: majo-lika@gazeta.p wiem co umiem, a czego nie umiem IP: *.ols.vectranet.pl 13.11.08, 12:00
          Nie umiem:
          Śpiewac, choć mam duszę divy operowej;)
          Sprzątać na bieżąco
          Zachwycać się jaskiniami
          Pogodzić sie ze śmiercią rodziców, choć minęło już 5 lat
          Nie umiem walczyć z chamstwem, najczęściej odwracam się bez słowa i
          odchodzę
          Krzywdzić ludzi

          Umiem:
          Gotować wszystko i tak, że znajomi padaja z zachwytu, ale mam to po
          mamie po prostu.Odpoczywam przy gotowaniu
          Odmawiać sobie tego co ugotuję- zapraszam gości;)
          Szyć i też dość dobrze
          Urządzać mieszkania
          Odganiać marnych facetów
          Rysować, malować
          Pisać piękne listy

          Uwielbiam:
          Zapach rosołu roznoszący się po domu
          Jesień
          Morze, zwł Sopot
          Słońce

          Nie znoszę:
          Chamstwa
          Bezczelności
          Wykorzystywania
          • Gość: gość Jeżeli o prawda IP: *.aster.pl 14.11.08, 00:04
            a musiałbym ocenić sam :-))) to jesteś super. Pełen szacunek. Takie cechy cenię
            najbardziej...
            • Gość: Gość Re: Jeżeli o prawda IP: *.aster.pl 14.11.08, 00:14
              Zwłaszcza te piękne listy...
        • trusiaa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 12:00
          Sawyeeeeeer? Josh Holloway znaczy?
          Wszelki duch!
          • trusiaa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 12:01
            Mój komentarz odnosił się do dossier Buonda. Drzejmsa-Buonda.
        • Gość: Vatt'ghern Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.cec.eu.int 13.11.08, 12:12
          1. w ciemnosciach widze jak kot
          2. mam znacznie szybszy refleks niz wiekszosc populacji
          3. w terenie orientuje sie bez kompasu
          4. w lesie potrafie poruszac sie bezszelestnie
          5. potrafie skradac sie i w ulamku sekundy zamierac w bezruchu na bardzo dlugo,
          nawet w bardzo dziwnych pozycjach
          I za dlabla nie wiem dlaczego tak mam ani na co mi to potrzebne :-)
          • Gość: miaumiau Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.29.71-86.rev.gaoland.net 14.11.08, 00:11
            A mruczec umiesz? Bo jak nie, to reszta talentow na nic...
    • Gość: Rondel z Uszamy Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 12:09
      1.Potrafię wepchnąć i połknać ok 20 plasterków żółtego sera naraz.
      2.Potrafie pic piwo z dwóch butelek naraz bez uzycia rąk.
      3.Poruszam uszami naprzemian.
      4.Mogę za opłata połknąć na surowo żabe i meduzę,lub coś równie dziwnego.
      5.Moge wypić 2 litry mleka w 15 minut i zjeść do tego 5 pączków.
      6.Zaciągam się przez 2-3 godziny kubańskim cygarem.
      7.Umiem puścić bąble w wannie wywracające papierowy stateczek.
      8.Moge trzymać przytkniety język do wyładowania 9V bateryjki.
      9. 3x100 g 98% spirytusu wypiję bez zakąszania.Muszę tylko wtedy zapalic papieroska.
      10.Moge nie pracować do końca życia (i o jeden dzień dłuzej)
      • Gość: ping Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.cebit.com.pl 13.11.08, 12:48
        Świetnie udaję idiotkę.
        No i zgłaszam męża - potrafi znakomicie udawać kurę (nie przypadkiem
        ma habilitację). Jego kolega (bez habilitacji) świetnie naśladuje
        beczenie owieczki. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wystartować
        we troje?
    • chicot Potrafię wypisywć głupoty na różnych forach. 13.11.08, 12:45
    • Gość: manolo_b Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.aster.pl 13.11.08, 12:47
      1. umiem przesypiać 17 godzin na dobę (gdyby nie moje budziki to
      pewnie tyle właśnie bym spała)
      2. mogę ze smakiem zszamać kilka słoików koncentratu pomidorowego
      3. potrafię złożyć język na pół (zarówno wzdłuż jak i w poprzek)
      4. przerewelacyjnie, niezwodnie i błyskawicznie bałąganię - potrafię
      sprzątać mieszkanie cały dzień tylko po to, żeby w jakiś magiczny
      sposób, którego nie rozumiem, w 10 minut zrobić w nim kompletny
      burdel
      5. zapamiętuję mimowolnie teksty prawie wszystkich piosenek jakie
      choć raz usłyszę - zresztą później je nieświadomie podśpiewuję. I
      weź potem przekonaj znajomych, że nie słuchasz w kółko/nie jesteś
      fanem, nie wiem, papa dance - skoro znasz dobrze wszystkie ich hity?
      6. i ostatnie - dość kontrowersyjne dla mnie, jednak śmiem
      twierdzić, że udało mi się kiedyś wychować (ujarzmić? ułożyć?)
      KOTA :-)
    • niewinnyczarodziej Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 13:07
      Potrafię zauważyć, że dziewczyna ma nową fryzurę, co jest umiejętnością rzadką
      wśród facetów.
      Poza tym potrafię tańczyć, potrafię grać na gitarze (bez znaczenia jakiej -
      basowej, elektrycznej) ale tylko po pijaku. Na trzeźwo nie potrafię ani jednego
      ani drugiego :-(
      • nessie-jp Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 14:37
        niewinnyczarodziej napisał:

        > Potrafię zauważyć, że dziewczyna ma nową
        > fryzurę, co jest umiejętnością rzadką
        > wśród facetów.

        To jeszcze zależy od sposobu zauważania. Niestety reakcja "O Boże! Coś ty z
        siebie zrobiła!" nie jest przez płeć piękną uznawana za prawidłową :))
      • Gość: Quinta-Feira Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: 82.177.242.* 13.11.08, 20:57
        Ja po pijaku mówię dosyć płynnie po chińsku. Jak wytrzeźwieję ani
        be, ani me. Nie wiem skąd się to bierze, może stąd, że moja prapra
        babka była chinką.
    • Gość: li Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.chello.pl 13.11.08, 14:26
      narzekam i marudzę na zawołanie :)
    • nessie-jp Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 14:36
      1. Umiem myć zęby kotom.

      2. Umiem psuć telefony komórkowe siłą woli. Największy wyczyn
      • Gość: 3,14-Roman Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 13.11.08, 19:45
        "Umiem myć zęby kotom."

        Czapki z głów !!!!!!!
    • Gość: Maciej Wścieklica Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: 80.48.36.* 13.11.08, 14:36
      Potrafię dać w pysk....
      A tak serio -
      Potrafię mówić prawdę prosto w twarz bez obaw o konsekwencje - dlatego straciłem
      pracę po 30 latach w jednej firmie..
      Potrafię się tym nie przejmować...
      Potrafię nawet w kryzysie zainwestować i zarobić ...(przykład na dolarach po
      trzech miesiącach jestem 30 % do przodu)
      • extrafresh Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 14:57
        Potrafię 5x bez wyciągania.
        • drzejms-buond Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 15:52
          extrafresh napisał:

          > Potrafię 5x bez wyciągania.

          ale w lewą nogawkę czy prawą?
          • Gość: :) :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 22:22
            :))))))))))))))))))
    • Gość: boryska Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 15:23
      - Potrafię uczyć sie jezyków obcych po kilka lat i nie nauczyć się
      żadnego
      - potrafiłam skończyć matematykę, a z fizyki nie umiem najprostszych
      rzeczy
      - potrafię niechcacy popsuć absolutnie wszystko
      - mam talent do upuszczania szklanych rzeczy, zastawa w domu nigdy
      nie zdąży nam sie znudzić:)
    • earlyyears Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 15:37
      na rowerze " ukraina" potrafie jeździc bez trzymanki.
    • Gość: miszuniu Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.08, 16:13
      ja jestem mistrzem świata w gimnastyce korekcyjnej.
    • Gość: dno Potrafię grać... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.11.08, 17:25
      ...na nerwach :\
      • jolkaaa2 Re: Potrafię grać... 13.11.08, 17:55
        Potrafię żywić się tylko (!) słodyczami przez dłuższy czas - rekord 1 miesiąc.
        ciastko na śniadanie, czekolada na obiad, wafelki na kolację :) i mnóstwo kawy -
        gorzkiej!
    • nike1 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 17:45
      potrafię: - naprzemiennie ruszać brwiami :D
      i patrząc na jakąś rzecz nie umiem jej nazwać i przy tym wymienić przynajmniej
      kilka jej nowych nazw.
      • aga-kosa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 19:35
        potrafię naśladować muzycz
        • Gość: antonio Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 19:39

          potrafię siedzieć ponad 20h dziennie przed kompem...
    • Gość: ale fajne:)_ Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.edata.net.pl 13.11.08, 20:37
      umiem bardzo głośno śpiewać i nie fałszuję
      umiem też zwijać język w trąbke bo jest przecięty na środku
      umiem oswajać dzikie zwierzęta:psy i koty
      umiem czytać w myślach-i tym samym niektórych rozszyfrowuję
      umiem robić makaron z różnymi super sosami
      umiem się nudzić
      umiem nie jeść cały tydzień popijąc kawę
      umiem uratować rośliny marniejące w doniczkach
      umiem się poświęcać
      umiem robić niespodzianki
      umiem być odważna jak żołnierz
    • Gość: saasasasas tytul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 21:01
      Wyginam palce u dłoni o 100 stopni do tyłu.
      • vija23 Re: ... 13.11.08, 21:13
        o kurcze, to ja się załamałam... takie piękne talenty macie...
        powinni zrobić porządny program o talentach a nie jakąś chałę...

        - świetnie wkurzam ludzi,
        - kolekcjonuję orgazmy,
        - rewelacyjnie udaję blondynkę,
        - specjalizuję się w odkładaniu spraw na później...
        • laenia Re: ... 13.11.08, 21:53
          Potrafię:
          - zginać łokcie w drugą stronę, co zwykle wywołuje okrzyki przerażenia naocznych
          świadków
          - wachlować chrapkami nosa
          - puszczać piękne kółka z dymu
          - przeraźliwie głośno gwizdać na palcach
          - bekać na zawołanie
          - śpiewać w tonacji niższej od Leonarda Cohena
          - brać na rowerze bez trzymanki ostre zakręty na pełnej szybkości
          - wypić 1/2 litra wódki
          - zjeść naraz 40 ruskich pierogów lub pizzę "familijną" (przewidzianą dla 4-6 osób)

          (poza tym jestem bardzo subtelną i filigranową kobietą)
          • Gość: fly Re: ... IP: *.chello.pl 13.11.08, 22:17
            potrafię zjadać długopisy.

            ale tak po kawałeczku.
            • Gość: dmuchacz Re: ... IP: *.chello.pl 13.11.08, 22:41
              laenia napisała że umie puszczać kółka z dymu....
              A ja umie z dymu puszczać kwadraty i trójkąty....
    • Gość: ja o! ja umiem IP: *.bb.sky.com 13.11.08, 22:46
      ja umiem zaspiewac jak axl 'welcome to the jungle watch it bring you to your shun n,n,n,n,,n,n,,n,n,n,,n,n,,n knees, knees' ze szyby pękają. umiem ten grac walac dlugopisem o laptop jak na perkusji.
      • Gość: ja Re: o! ja umiem IP: *.bb.sky.com 13.11.08, 23:03
        o umiem jeszcze, i to nawet mimowolnie, udawac niewiniątko i wzbudzać instynkty opiekuńcze u obcych ludzi, szczegolnie takich w wieku moich rodzicow (czyli po 40stce, przed 50siątką) ale nie tylko, z powodzeniem przychodzi mi to tez wsrod rownolatkow (czyli 20+). i nawet tego nie kontroluje.
    • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 22:56

      - Potrafię uczesać mojego kota - persa i nie dac sie podrapać
      - Potrafię pieknie robic na drutach i na szydełku
      - Potrafię prowadzić samochód 600 km bez jednego zatrzymania sie.
      - Potrafię robic pyszne torty
      - Potrafię wydać każdą sumę pieniędzy na "nic"
      - Potrafię udawać słodką idiotkę.
      - Mogłabym wystąpić w konkursie na znajomośc treści "Chłopów"
      Reymonta. Czytałam chyba ze sto razy i znam każde słowo.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 14.11.08, 08:12
        matylda1001 napisała:
        > - Mogłabym wystąpić w konkursie na znajomośc treści "Chłopów"
        > Reymonta. Czytałam chyba ze sto razy i znam każde słowo.

        wyzywam cię na pojedynek! PAC!!! <rzut rękawicą>

        pierwsze pytanie:
        jak brzmi nazwisko sołtysa Lipiec?

        • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 14.11.08, 12:51
          >wyzywam cię na pojedynek! PAC!!! <rzut rękawicą><

          Rękawica podjęta. Sołtys nazywa się Szymon Socha.
          Ja też mam dla Ciebie pytanie: Jak ma na imie stryjeczny brat
          starego Bylicy, ojca Hanki?

          ----------------------------------------------------------
          Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
          • trusiaa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 14.11.08, 13:11
            Franek
            • stara_dominikowa trusiaa 14.11.08, 13:31
              chcesz się przyłączyć?

              to zadawaj pytanie, to było do mnie:]

              • trusiaa Re: trusiaa 14.11.08, 13:59
                Tylko mnie nie zbij! Najmocniej przepraszam, że się wtrąciłam do całkowicie
                prywatnej rozmowy. Padam do nóżek.
                • stara_dominikowa Re: trusiaa 14.11.08, 14:25
                  nie dramatyzuj. a to, że się wtrąciłaś to fakt.
                • matylda1001 Re: trusiaa 14.11.08, 21:59
                  Brawo, trusiaa, ale za podpowiadanie postoisz w kącie :)))
                  ---------------------------------------------------------------
                  "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
              • Gość: wyobraźnia Re: trusiaa IP: 212.127.95.* 07.12.08, 12:40
                chcesz się przyłączyć?

                to zadawaj pytanie, to było do mnie:]

                Jak miała na imię Jagna?
          • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 14.11.08, 13:30
            Jak ma na imie stryjeczny brat
            > starego Bylicy, ojca Hanki?

            Franek.

            pytanie: jak chłopi mówili na raczkowanie (chodzi o poruszanie się niemowlęcia)?

            ps. miło mi z wami, matyldo pogwarzyć:D


            • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 14.11.08, 22:14
              Juści, Franek mu było, a niemowlęta bałykowały.
              Pytanie: Stara Jagustynka była wdową, ilu mężów wywiozła na mogiłki?
              ps. Bardzo sie cieszę, że znalazłam bratnią duszę. Pytanie poza
              konkursem: czy Ty też musisz mieć zawsze pod ręką "Chłopów"?
              ----------------------------------------------------------
              Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
              • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 15.11.08, 13:40
                Jagustynka wdową po trzech chłopach była.

                Pytanie: kiedy Boryna miał urodziny?

                odpowiedź poza konkursem: tak, muszę... do tego na świętą Kordulę czytam o
                jarmarku itp., itd. mam wydanie w jednej książce, mocno wyeksploatowane. gadam
                cytatami, w jesienny dzień narzekam, że dzień wlecze się "kiej ten dziadek po
                błocie" i tak dalej.

                to już choroba:)

                polecam swoje stare dwa wątki o propozycji obsady do nowej ekranizacji:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=433&w=44084605&a=44084605
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=433&w=44084605&a=50654271
                pozdrawiam!
                • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 15.11.08, 14:31
                  Dobre... ja kiedys zadziwiłam mojego szefa powiedzeniem "przecie"
                  zamiast przecież :)) Pamiętam, jak na mnie spojrzał... Żebyś Ty
                  widziała okładkę moich "Chłopów"!

                  Boryna miał urodziny 15 sierpnia. Skończył pięćdziesiąt i osiem
                  roków.
                  Pytanie: Józka opisując wygląd panienek z Woli powiedziala coś na
                  temat tiurniury... No właśnie, jak to określiła?

                  Ostańcie z Bogiem, moja Paczesiowo.

                  ----------------------------------------------------------
                  Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                  • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 15.11.08, 14:43
                    panienki kupry dźwigały na zadzie:)

                    pytanie: w jakim języku Rocho rozmawiał z panienką z dworu (nie w Woli)?

                    cóż, o ładnej dziewczynie mówię swojemu "to urodna jucha!".

                    teraz zobacz, są te dni "jak patrzenie chorego, co ledwie oczy ozewrze i coś
                    niecoś rozpozna, i znowu pada w mrok chorobny" :D
                    • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 15.11.08, 23:07
                      Panienka była z Drzazgowej, a Rocho rozmówił sie z nią po...
                      zagranicznemu.

                      Pytanie: Jak miał na imie ojciec Pietrka, borynowego parobka?

                      Ps. Byłas w Lipcach Reymontowskich?
                      .................................................................
                      1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                      2. Nie podajemy gościom kapci
                      • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 17.11.08, 08:24
                        Jeśli chodzi o Pietrka - oczywista odpowiedź jest taka, że jego ojciec to Michał
                        (Józka zaprasza Jagusię na obieranie kapusty i opowiada, że będzie Pietrek
                        Michałów, co na kopanie z wojska wrócił - ze skrzypicą).
                        Ale! W opisie "imprezy" Reymont pisze, że chłopak Rafałów przyniósł skrzypce i
                        zaczął grać...

                        Pytanie: jaką postać ze średniowiecznej literatury romansowej wymienia Reymont?

                        ps. nie byłam! bardzo bym chciała. a ty, a ty?:)
                        • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 17.11.08, 18:54
                          Tak, to jedna z niekonsekwencji Reymonta. Chociaż... Nigdzie nie
                          jest powiedziane, że chłopak Rafałów miał na imie Pietrek. Może to
                          dwie różne osoby? W każdym razie ja też stawiam na Michała. Co do
                          Twojego pytania, mam problem. Czy masz na myśli Kazimierza
                          Wielkiego?

                          Pytanie: W dalszym ciągu chodzi o Pietrka, w jakiej wojnie brał
                          udział?

                          Ps. W Lipcach Reymontowskich byłam jakieś dziesięć lat temu, w
                          zasadzie przypadkiem. To była niedziela. Wracaliśmy z wczasów i
                          okazało się, że Lipce są niedaleko więc nie odpuściłam :) "Lipce ano
                          siedziały z obu stron stawu jako przódzi, jak zawdy chyba od
                          początku świata". Jednak tamtej atmosfery próżno szukać. Wieś, jak
                          tysiące w Polsce. Wydaje mi się, że jedyne elementy łączące obecną
                          rzeczywistośc z tą książkową to staw i kościół, wciąż ten sam, bo
                          wybudowany około 1870r. Okazało się, że we wsi jest muzeum. Powitał
                          nas sam pan dyrektor, a że byliśmy jedynymi zwiedzającymi, poświęcił
                          nam wiele czasu i uwagi, osobiście wszystko pokazał. Muzeum jest
                          małe, mieści się w budynkach starej manufaktury rodziny Winklów,
                          produkującej wełniaki. Okazało się, że manufaktura istniala już w
                          czasach opisywanych przez Reymonta, a ani słowem o niej nie
                          wspomniał. W każdym razie sa oryginalne krosna i maszyny z tamtych
                          czasów. Poza tym sprzęty, stroje, urządzenia gospodarstwa domowego i
                          narzędzia pracy tamtej epoki. Ogólnie wszystko było ciekawe.
                          Widzieliśmy też Domek Reymonta, czyli budowlę kolejową, w której
                          mieszkał w czasie pobytu w Lipcach. Stanęłam nad stawem, zamknęłam
                          oczy i wydawało mi się, że słyszę stuk kijanek i szum wody
                          przelewającej się przez zastawki koło młyna... Nie, tamte czasy nie
                          wrócą.
                          ----------------------------------------------------------
                          Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                          • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 17.11.08, 20:20
                            pamiętasz na jarmarku stragan z książkami nabożnymi, kalendarzami i historiami o
                            zbójach i "srogich Magielonach"?
                            początkowo myślałam, że chodzi o Jagiellonów - dopóki nie trafiłam na "Piękną
                            Magielonę", czyli romans średniowieczny, w XIX wieku przetłumaczony też na
                            polski, rozpowszechniony wśród ludu, taka literatura "straganowa", może
                            dzisiejsza "chick-lit" :)

                            Co do Pietrka. Wydaje mi się, że jeśli była wojna to rosyjsko-japońska. Na
                            rosyjsko-turecką chyba było ciut za późno. Jagustynka wspominała jak "dawniej,
                            przed wojną, za pańskich czasow" - ale jak dawno? Gdyby było to tylko
                            kilkanaście lat po powstaniu styczniowym, dla mnie byłoby za wcześnie. Kuba
                            wspominał jak z panami do boru szedł jako młody chłopak, musiało minąć sporo
                            lat. Optuję za rosyjsko-japońską. Jeśli masz inne zdanie - chętnie się dowiem.

                            Na pewno będąc w pobliżu nie ominę Lipiec. Ten dyrektor, to że byliście jedynymi
                            zwiedzającymi... A chałupy są po dwóch stronach stawu?
                            • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 17.11.08, 20:29
                              aha, pytanie:)

                              jakie było określenie na ... hm nocnik? :D

                              • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 18.11.08, 00:59
                                >jakie było określenie na ... hm nocnik?<

                                Ano... porcynela to była. Ja tak nazywam sedes ;)

                                Pytanie: Dokończ, proszę, powiedzenie: Chrzciny bez ojca -
                                ----------------------------------------------------------
                                Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 18.11.08, 10:36
                                  - to jakby grzech bez odpuszczenia:)

                                  Ja bardzo lubię to (cytuję przy każdej tego typu okazji): "Chrzest przyjmuj
                                  wodą, ślub polewaj wódką, a śmierć płakaniem".

                                  Pytanie: Jasio daje Jagusi obrazek i mówi: "Naści Jaguś swoją patronkę". Jak
                                  miała na imię jej patronka?
                            • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 18.11.08, 00:49
                              Pamietam, ale też nie wiedziałam nic o Magielonach a na "Piękną
                              Magielonę" nie trafiłam. Pamiętam natomiast jak kiedyś zastanawiałam
                              się co to może być takiego. Pasowało mi do rusałek i południc, ale
                              zastanowiła mnie ta duża litera.

                              Pietrek. Jest taki moment, już po powrocie Antka z więzienia, gdy
                              Pietrek rozmawia na podwórku ze ślepym dziadem (uf... jak to
                              paskudnie brzmi!) /Lato, rozdział V/. Pietrek wspomina pobył w
                              carskim wojsku:
                              "Dziad: -Byłeś to na wojnie, co?
                              Pietrek: - Jakże, przeciem z Turkami wojował. Pokorzylim ich do cna!"
                              Czyli...? wojna rosyjsko - turecka. Problem w tym, że ostatnia miała
                              miejsce w latach 1877-1878 i potem, aż do I wojny światowej był już
                              spokój. Pietrek wrócił z wojska niecały rok wcześniej a służył pięć
                              lat. Skoro brał udział w tej wojnie, to w zależności od tego, na
                              które lata jego służby przypadła, z wojska wyszedł pomiędzy 1878 a
                              1881 rokiem i tak chyba należałoby datować rozpoczęcie
                              akcji "Chłopów". Wychodzi na to, że to było rzeczywiście kilkanaście
                              lat po Powstaniu Styczniowym. Ciekawe, co Jagustynka mogła miec na
                              myśli mówiąc "przed wojną". W kontekście tych "pańskich czasów"
                              pewnie chodziło o powstanie. Jeśli przyjmiemy, że w chwili wybuchu
                              P.S. Kuba był już dorosły (był furmanem, strzelał na polowaniach i
                              oglądał się za Józefką) to w (znowu przyjmijmy) 1881 miałby jakies
                              40-45 lat. Spracowany kaleka mógł się wydawać starym. Pan Jacek był
                              od niego napewno kilka lat starszy a chociaż nie wyglądał kwitnąco,
                              to duża częś mieszkańców wsi go pamieta. Z kolei kilkanaście lat
                              spędzonych na emigracji to czas wystarczający na zatarcie po sobie
                              niemiłego wrażenia, wywołanego na zaborcach. Ostatni argument to
                              taki, że pan Jacek jest przeciez młodszym bratem dziedzica, a
                              dziedzic aż tak starym człowiekiem nie jest. Ciekawa jestem co o tym
                              sądzisz.

                              Ps. Chałupy lipieckie, jeśli mozna to, co tam w tej chwili stoi tak
                              nazwać :)) są po obu stronach stawu, frontem zwrócone w jego
                              kierunku. Między stawem i płotami, po obu stronach są drogi. Sądząc
                              po usytuowaniu kościoła wjechaliśmy do Lipiec od strony Topolowej.
                              Pan dyrektor (nie wiem, czy jest teraz ten sam) był przemiłym
                              człowiekiem, widac było, że muzeum jest jego wielką pasją. Miał
                              wiele planów na przyszłośc. Bylismy jedynymi zwiedzającymi chyba
                              dlatego, że to był środek lata, z czym sie wiąże brak szkolnych
                              wycieczek.
                              ---------------------------------------------------------------
                              "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                              • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 18.11.08, 10:45
                                Widzisz, nie zapamiętałam tego dialogu z dziadem:) Wydawało mi się, że pańskie
                                czasy dawniej były. Chłopi nie wspominają pańszczyzny, ciężko się zorientować
                                jak dawno temu było powstanie i uwłaszczenie. Jacek, dziedziców brat odnalazł
                                Kubę (a raczej miejsce gdzie mieszkał) po latach, ale rzeczywiście, mogło to być
                                kilkanaście lat. Pasuje mi to! Brakowało mi dowodu który przytoczyłaś.

                                Jak podoba Ci się obsada "nowej ekranizacji"? Jakieś pomysły?
                                • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 19.11.08, 20:57
                                  Witaj.
                                  Wątki o obsadzie do nowej ekranizacji przeczytałam z prawdziwą
                                  przyjemnością. Naprawdę nie sądziłam, że jest tylu
                                  miłośników "Chłopów". No cóż, jeśli chodzi o aktorów to nie jest to
                                  moja najmocniejsza strona. Większośc z wymienionych musiałam sobie
                                  obejrzeć w "wikipedii", czasami znam z widzenia, a nie kojarzę z
                                  nazwiskiem. W każdym razie Liszowska i młody Opania pasują mi
                                  wizualnie, bo o aktorstwie raczej nic nie mogę powiedzieć. No i
                                  Andrzej Mastalerz (znam, lubię, cenię), w świetle naszych ostatnich
                                  ustaleń jak ulał pasuje do roli Kuby. Wiesz, pomyslałam sobie, czy
                                  to nie znakomity, ale jednak za stary Fijewski w roli Kuby nie
                                  sugerował póżniejszych czasow akcji "Chłopów". Mastalerz byłby w tej
                                  roli idealny. No i fzyczne podobieństwo tych dwóch aktorów byłoby
                                  jakimś przyjemnym nawiązaniem do przeszłości. Wszystkie aktorki i
                                  aktorzy, proponowani do ról lipieckiej młodzieży przekroczyli
                                  trzydziestkę i niestety najczęściej to widać. Nastki, Balcerkówny,
                                  Jasia, Jaśka Przewrotnego, poszukałabym raczej w Szkołach Filmowych,
                                  a Józkę i Witka nawet w podstawówkach. Wołłejko w roli Józki była
                                  świetna ale zawsze razi mnie jej wiek, ktory mimo dziecinnej buzi,
                                  widać. Nie bałabym sie postawić na utalentowane dziecko. Serial
                                  uwielbiam na równi z książką (no, może trochę mniej), oglądam dosyć
                                  często. Jest tam wstawka, wątek, jakiego nie ma w książce. Chodzi o
                                  syna, który uciekł z więzienia i razem z matką i narzeczoną
                                  wyemigrowal do Hameryki. Kiedyś, gdzieś przeczytałam, że to wątek
                                  zaniechany przez Reymonta, ze względu na cenzurę. W każdym razie
                                  matka proponuje dziedzicowi kupno gospodarki. Mówi, że jej ziemia
                                  nie pochodzi z "ukazu" (uwłaszczenia), ale jest zadośćuczynieniem
                                  dla jej męża za jego udział w Powstaniu Styczniowym i walkę ramię w
                                  ramię z panem Jackiem (?). Mąż potem zginął. Mówi coś
                                  takiego "sierotami ostaliśmy z moim chłopcem". Syn ma dwadzieścia
                                  kilka lat, skoro żył w czasie powstania, to od jego zakończenia
                                  minęło zaledwie kilkanascie lat. Ze zdziwieniem przyjmuję ten fakt,
                                  bo tak Jak Ty, dotychczas byłam skłonna przypuszczać, że chodzi o
                                  przełom wieków. Dopiero Pietrek ze swoimi Turkami dał mi do
                                  myślenia. Poza tym wspomniałam mężowi o naszej rozmowie i
                                  powspominaliśmy wizytę w Lipcach. Mąż twierdzi, że droga nie biegnie
                                  wokół stawu, że gdzieś tam domy dochodzą do samego brzegu. Tak więc
                                  nie wiem, czy czegoś nie pomieszałam, w końcu minęło z dziesięc lat.
                                  To tak dla porządku.

                                  Jasio dał Jagusi obrazek jej patronki, św. Agnieszki.

                                  Pytanie: Proszę o imiona dzieci Hanki i Antka.
                                  ---------------------------------------------------------------
                                  "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                                  • stara_dominikowa Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 20.11.08, 10:28
                                    tak, znam bardzo dobrze serial i wątek o Hameryce. popatrz, poloniści wkładają
                                    do głów, że akcja rozgrywa się na przełomie stuleci - a jednak wcześniej!
                                    zauważ, że na przełomie stuleci była wojna rosyjsko-japońska - o tym jeszcze
                                    Reymont nie wspomina.
                                    Czytałaś może opowiadanie "Sąd" Reymonta? Podobno nawiązuje do powieści.
                                    Niestety, nigdzie nie trafiłam na nie.

                                    Jeśli chodzi o obsadę - myślę, że wiek aktorów nie jest najistotniejszy.
                                    Oczywiście bez absurdów, ale rolę trzeba udźwignąć. Józce szło na dziesiąty rok,
                                    była właściwie małą dziewczynką. Miała jednak obowiązki przerastające dzisiejsze
                                    dziewięciolatki i takiemu dziecku trudno byłoby oddać jej doświadczenie. Nie
                                    wiem, czy mnie rozumiesz? Podobnie jak Holoubek w "Lawie" grał Konrada mimo, że
                                    przecież był już starszym panem. Wielka Improwizacja przerosłaby jednak
                                    nieopierzonego aktora.

                                    a gdzie pytanie?:)
                                    ja mam kolejne: jak miał na imię syn młynarzów?
                                  • stara_dominikowa odpowiedź na pytanie:) 20.11.08, 10:32
                                    oj, przepraszam, nie zauważyłam pytania.

                                    Antkowie mieli pod koniec powieści troje dzieci, trzech synów. Najstarszy był
                                    Pietruś, szło mu na czwarty rok. Młodszy (ten coś niecoś pod koniec września
                                    bałykujący;) był nieco zaniedbany przez Reymonta. Jego imienia nigdzie nie ma.
                                    Najmłodszemu było Rocho.

                                    Moje pytanie jest w poście równoległym:)
                                    • matylda1001 Re: odpowiedź na pytanie:) 20.11.08, 23:59
                                      >Młodszy (ten coś niecoś pod koniec września bałykujący;) był
                                      nieco zaniedbany przez Reymonta.<

                                      Przez Jana Rybkowskiego zupełnie pominięty, troche szkoda.

                                      Syn młynarza, student medycyny, więzień Cytadeli miał na imie Felek.
                                      W zasadzie ta postać w książce jest tylko wspominana ale zapada w
                                      pamieci, jako ważna. Felek to napewno chłopak inteligentny, świadomy
                                      swojej polskości, odważny i może nawet bohater? Pozytywnie odbija na
                                      tle bezwolnego, podatnego na wpływy rodziców i proboszcza Jasia.
                                      Jeśli młynarz był z niego dumny to nie bez powodu.

                                      Pytanie: Co Jagusia podarowała Nastusi i Szymkowi w prezencie
                                      ślubnym?

                                      Ps. Nie znam opowiadania "Sąd", nawet nigdy o nim nie słyszałam. Mam
                                      koleżankę, ktora skończyła bibliotekoznawstwo, pracuje w dużej
                                      bibliotece, dziś u mnie była i ją przepytałam na ten temat. Wyobraż
                                      sobie, ze ona też nigdy nie spotkała się z tą pozycją. Twierdzi, że
                                      jeżeli coś takiego istnieje to może to być po prostu fragment
                                      "Chłopów", wydany jako osobne opowiadanie. Tak gdzieś funkcjonuje
                                      opowiadanie pt: "Wesele Boryny", które jest wycinkiem powieści i
                                      kiedyś stanowiło lekturę w którejś z klas podstawówki.
                                      Obiecała sprawdzić dokładnie.

                                      ----------------------------------------------------------
                                      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                      • stara_dominikowa Re: odpowiedź na pytanie:) 21.11.08, 09:24
                                        Z tym Felkiem jest podobna sytuacja jak z ojcem Pietrka. W tomie I, rozdział 5
                                        jest fragment: "Mówili, że i młynarzów Stacho księdzem miał być a teraz jest
                                        pono we wielgich szkołach i na dochtora praktykuje". Felek raz nazwany jest więc
                                        Stachem:)

                                        Pytanie: jak miała na nazwisko Tereska żołnierka?

                                        Spójrz, na tej stronie jest podrozdzialik "Reymont strażakiem", gdzie wspomniane
                                        jest opowiadanie "Sąd":
                                        www.zawichost.sandomierz.opoka.org.pl/opow.html
                                        ps. jestem bliska założenia forum "Chłopi" :> co Ty na to? tak tak, pewnie tylko
                                        my dwie kopnięte pisałybyśmy tam... ale wklejony w sygnaturkę link może
                                        odnalazłby innych wielbicieli - wystarczy włóczyć się po innych forach:)
                                        • matylda1001 Re: odpowiedź na pytanie:) 21.11.08, 12:35
                                          Przede wszystkim ponawiam pytanie: Co Jagusia podarowała Nastusi i
                                          Szymkowi w prezencie ślubnym?
                                          i planowo zadaję następne: Jak chłopi nazywali dzień, w którym
                                          leniuchowali bez uzasadnienia?

                                          Odpowiedz na Twoje pytanie: Tereska z męża nazywała się Płoszka.

                                          Rzeczywiście, takich wpadek Reymont ma sporo. Widocznie, w swojej
                                          skromności, nie przewidział, ze ktoś po przeczytaniu książki sięgnie
                                          po nią jeszcze raz, i jeszcze raz... i jeszcze raz... :)))

                                          "Sąd" istnieje naprawdę! W takim razie gdzieś to musi być, liczę na
                                          moją Ewkę, obiecała przetrząsnąć wszystko, co możliwe. Jak będę coś
                                          wiedziała, to natychmiast dam Ci znac.

                                          Pomysł założenia forum "Chłopi" bardzo mi sie podoba! Twój wątek na
                                          temat obsady aktorskiej dowodzi, że takich jak my jest więcej.
                                          Napewno mogłybyśmy liczyć na stojącą w kącie "trusię" :), ktora, mam
                                          nadzieję, zagląda do tego, co piszemy. Skoro wiedziala o Franku, to
                                          też musi być nieżle zakręcona. W "Chłopach" jest jeszcze bardzo dużo
                                          do odkrycia, chociażby te wpadki. Tak więc zakładaj, zobaczymy.
                                          .................................................................
                                          1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                                          2. Nie podajemy gościom kapci
                                          • stara_dominikowa Re: odpowiedź na pytanie:) 21.11.08, 15:47
                                            ojej, widzisz, przeoczyłam pytanie:)

                                            Jagusia dała Szymkom w prezencie 10 rubli.

                                            reszta wieczorem....:)
                                          • stara_dominikowa TA-DA!! 21.11.08, 18:46
                                            przenosimy się!
                                            do zobaczenia..... -------->
    • miss_paradox Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 13.11.08, 23:23
      umiem śpiewać tak, że wszyscy proszą o litość he
      umiem zrobic fikołka przez ramię
      i zaplanować fajny wypad wakacyjny
    • Gość: pjp Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: *.chello.pl 14.11.08, 00:04
      Umiem zrobić coś takiego, że stawiam jedną nogę przed drugą, a później tą drugą przed pierwszą i tak ciągle, na zmianę. Mogę dzięki temu np. pójść do kuchni, na basen, na koncert Papa Dance, ogólnie super sprawa. Powinniście kiedyś spróbować się też nauczyć! Polecam wszystkim!
      • Gość: klepsydra Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? IP: 79.97.244.* 14.11.08, 00:06
        poce sie tak bardzo, ze nie oddaje moczu, a kał jest tak suchy, e az z proszku,
        taki proszek mi sie sypie z tylka - przez to mam ksywe klepsydra
        • laenia Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 14.11.08, 00:38
          Klepsydro, jak dla mnie na razie wygrywasz :)
        • matylda1001 Re: Mam talent, czyli czym się możecie pochwalić? 14.11.08, 12:56
          Klepsydro, jak rozumiem od czasu do czasu chodzisz na rękach, wtedy
          proszek wraca na swoje miejsce :)))
          ---------------------------------------------------------------
          "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka