Gość: Leolight
IP: *.12.15.vie.surfer.at
04.12.08, 00:01
Witam,
Tak podczytuje rozne watki, ale na taki jeszcze nie trafilam. Zaczne
od siebie, moze i wy odkrysliscie jakies zlosliwosci ze strony
natury nieozywionej?
- Nigdy, ale to nigdy woda w czajniku sie nie zagotuje, kiedy nad
tymze czajnikiem stoje. Nigdy. Musze oddalic sie co najmniej o kilka
metrow (a najlepiej wyjsc do innego pomieszczenia) i woda
momentalnie bulgoce
- Tramwaj/autobus/pociag niezaleznie od rozkladu jazdy przyjezdza
dokladnie w momencie, kiedy odpalam papierosa (najlepiej
ostatniego). Jak odkrylam ta prawidlowosc, to czasem perfidnie ja
wykorzystuje i specjalnie odpalam fajke, zeby cos przyjechalo
wreszcie...
- kiedy planuje zakup jakiejs konkretnej rzeczy, niezaleznie od
tego, ze przeczytam wszystkie dostepne katalogi firmowe i znajde te
upragniona rzecz- na bank jej akurat w tym czasie nie bedzie w
sklepie. Pojawi sie wowczas, kiedy nie bedzie mi juz potrzebna.
Takie samo prawo dotyczy rzeczy, ktorych goraczkowo poszukuje w
domu. Znikaja do czasu, az przestana byc potrzebne, wtedy walaja sie
doslownie w kazdym miejscu, tylko po to, aby mnie zirytowac swoja
obecnoscia
- i na koniec raczej "przedmiot zywy", ale zwiazany z martwym.
Litosciwa dusza jestem i sprzatam kuwete mojemu kotowatemu. Kiedy
uda mi sie doprowadzic jego kibelek do stanu idealnego (full
dezynfekcja, zwirek idealnie rowniusko rozporowadzony po calej
powierzchni)z miejsca pojawia sie owlosiony potworek i robi burdel
na pol przedpokoju. :( Zawsze.
Znacie jakies inne zlosliwosci- prawidlowosci?