Dodaj do ulubionych

Coś na ząb

22.01.02, 18:28
Wraca kierowca TIRA po długiej trasie do domu, na dzien dobry prosi malzonke,
zeby zrobila mu laske... Zona bez chwili namysłu zabrala sie za meza, a on do
niej wtedy:
-wszedzie dobrze, ale w domu najlepiej!

Policyjny Volkswagen Transporter zatrzymuje się przy TIR'ówce.
Uchyla się szybka.
- Ile?
Prostytutka:
- Z przodu 100, z tylu 150.
Na to głosy z głębi radiowozu:
- Dlaczego my z tyłu mamy więcej płacić ???

Po ostatnim polowaniu w roku jakies tam kolo lowieckie robi sobie
imprezke na swierzym powietrzu. Jest bigosik, wodeczka i dziczyzna jak
zwykle na takich imprezkach. Nudna impreza sie staje wiec jeden z
mysliwych wpada na pomysl, ze upolowana zwierzyne zbiora na stos i po
kolei wszyscy mysliwi z zawiazanymi oczami beda wyciagac zwierzaki z tego
stosu i poprzez macanie zgadywac co to za zwierz i w jaki sposob zostal
zabity. Podchodzi pierwszy mysliwy troszku zawiany, zawiazuja mu oczy,
idzie do stosu ze zwierzakami, lapie kawal futra, ciagnie, zaczyna macac i
mowi: - hmmmm... sarna... zabita ze sztucera z 50 metrow. Ludzie brawo
bija bo zgadl bezblednie. Podchodzi drugi mysliwy z zawiazanymi oczami,
troszke bardziej zawiany od pierwszego, wyciaga kawal futra i mowi: - tan
tego... zajac... zabity ze srutowki z 25 metrow. Wszyscy bija brawo bo tez
zgadl. Podchodzi trzeci mysliwy pijaniutki, ze ledwo sie na nogach trzyma.
Z ledwoscia mu oczy zawiazai i puscili w kierunku stosu zwierzakow zeby
sobie jakies wybral. Bidula tak byl pijany, ze po drodze sie potknal i
wpadl miedzy nogi zony gajowego. Twardo jednak wstaje na kolana, wyciaga
rece i zaczyna macac zone gajowego. Ludziska milcza, zona gajowego oczy ma
jak pinpongi, gajowy z wrazenia zaniemowil, a nasz mysliwy nagle mowi
radosnym glosem: - TO JEST JEZ! Chwile sie zastanawia i dodaje: -
...zabity saperka...

Stoi pijak pod murem i leje na chodnik. Obok przechodzi jakas
paniusia i mówi z obrzydzeniem:
- BYDLE!
Na to pijak:
- Pani sie nie boi... ja go trzymam.

- Tyle się ostatnio naczytałem na temat szkodliwości picia, że
postanowiłem raz na zawsze z tym skończyć.
- Z piciem?
- Nie, z czytaniem.

W dniu rocznicy urodzin babci Czerwony Kapturek wpadł na pomysł
zrobienia niespodzianki.Poszedł do rozgło?ni Le?nego Radia, któr? prowadził
Wilk. - Wilku, moja kochana babcia ma dzisiaj urodziny, proszę nadaj
dla niej moje najserdeczniejsze życzenia.
- Chętnie mówi Wilk - ale będziesz musiała mi za to jako? zapłacić. -
To od czego Wilku mam zacz?ć. Na to Wilk zbliżył się do Czerwonego
Kapturka, rozpi?ł rozporek, wyj?ł penisa i mówi
- No zaczynaj.
Czerwony Kapturek nie?miało złapał go w rękę.
Zbliżył do ust, podmuchał dwa razy, postukał w koniuszek paluszkiem i
zacz?ł:
- Kochana Babciu...........
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka