Dodaj do ulubionych

Wspollokatorzy

23.11.03, 04:31
Jestem studentka, mieszkam w akademiku. Z dnia na dzien coraz bardziej
wymiekam przy mojej wspollokatorce. Oto niektore z jej nawykow:
1.Wstaje codziennie 0 12. Ja mam zajecia rano i za kazdym razem, kiedy
przygotowuje sie do wyjscia, ma pretensje, ze ja obudzilam.
2.Zawsze zostawia swoje brudne gacie na widoku. Jesli o mnie chodzi, to juz
sie przyzwyczailam, ale jak przychodza do nas inni, to reakcje sa rozne...
3.Od wrzesnia nie zmienila poscieli, a wnocy poci sie jak swinia.
4.Zaakceptowalam juz fakt, ze uzywa moich przyborow do kapieli, ale
dzisiejsze odkrycie mnie przerazilo: ONA MYJE SIE MOJA GABKA!!!
5.Perfumy musze chowac, bo ona lubi na siebie wypsikac 1/4 flakonika za
jednym zamachem. Swoich oczywiscie nie ma.
Ratunku! I co ja mam z taka zrobic? Wyprowadzic sie nie moge, a na pokoje
nikt sie ze mna nie zamieni, z wiadomego powodu... Prosze doradzcie mi cos!
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Teraz kiedy zostalismy sami mozemy porozmawiac ksiaze
jak mezczyzna z mezczyzna.
Obserwuj wątek
    • sugarhoney Re: Wspollokatorzy 23.11.03, 09:18
      Na drzwiach umieść WIELKI plakat z uprzejmą imformacją, iz elementy garderoby
      imtymnej leżące w pokoju nie są twoją własnością.
      Przybory toaletowe porządnie ukryj i wyciągaj cichaczem kiedy idziesz do
      łazienki.
      Pościel propopnuję podczas nieobecności koleżanki zapakować oddać i do pralni.
    • Gość: Cover Re: Wspollokatorzy IP: 80.48.246.* 23.11.03, 21:56
      cudownosci, co to nie ma kolegów w pobliżu ? idź z nimi na piwko i na pewno
      podsuną wiele pomysłów.
      • cudownosc Re: Wspollokatorzy 23.11.03, 22:11
        A dajze spokoj z ich pomyslami.
    • peter.steele Re: Wspollokatorzy 23.11.03, 22:15
      cudownosc napisała:

      > Jestem studentka, mieszkam w akademiku. Z dnia na dzien coraz bardziej
      > wymiekam przy mojej wspollokatorce. Oto niektore z jej nawykow:
      > 1.Wstaje codziennie 0 12. Ja mam zajecia rano i za kazdym razem, kiedy
      > przygotowuje sie do wyjscia, ma pretensje, ze ja obudzilam.
      Powiedz że ciszej nie możesz
      > 2.Zawsze zostawia swoje brudne gacie na widoku. Jesli o mnie chodzi, to juz
      > sie przyzwyczailam, ale jak przychodza do nas inni, to reakcje sa rozne...
      Powiedz, że nie zyczysz sobie tego lub zapros kolegow aby to odpowienio
      skomentowali, może to cos da. Najlepiej kolegów z Politechniki oni maja swoje
      sposoby. Wiem, bo jestem po polibudzie.
      > 3.Od wrzesnia nie zmienila poscieli, a wnocy poci sie jak swinia.
      jak jej nie bedzie sama jej zmien, i zaargumentuj, że kwaitki cierpiały z tego
      powodu.
      > 4.Zaakceptowalam juz fakt, ze uzywa moich przyborow do kapieli, ale
      > dzisiejsze odkrycie mnie przerazilo: ONA MYJE SIE MOJA GABKA!!!
      Kup jej gabka kosztuje tylko 2 zł i powiedz jej, że to prezent od Ciebie z
      okazji haloween.
      > 5.Perfumy musze chowac, bo ona lubi na siebie wypsikac 1/4 flakonika za
      > jednym zamachem. Swoich oczywiscie nie ma.
      na to rady nie mam przepraszam
      > Ratunku! I co ja mam z taka zrobic? Wyprowadzic sie nie moge, a na pokoje
      > nikt sie ze mna nie zamieni, z wiadomego powodu... Prosze doradzcie mi cos!
      > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      > Teraz kiedy zostalismy sami mozemy porozmawiac ksiaze
      > jak mezczyzna z mezczyzna.
    • demka Re: Wspollokatorzy 23.11.03, 23:25
      Miałam koleżankę,która będąc studentką miała małe dziecko i dzieliła pokój z
      pewną pipą,która regularnie wyżerała jej wszystko z lodówki.Do takiego
      stopnia,że bywało tak,że dziecko nie miało obiadu.Nie trwało to jednak długo.Do
      czasu.Sprytna mama ugotowała zupę do której wlała zawartość nocnika
      dziecięcego.Pomogło..
      • peter.steele Re: Wspollokatorzy 23.11.03, 23:27
        Kumpel z roku na Politechnice w akademiku miał kolege w pokoju obok ktory go
        bardzo wkurzał. Zrobił taki numer, zę wziąl płyn na odtraszenie dzików i
        wstrzyknął jemu pod drzwi dywan nasiaknąl ta substancja. Zakończyło sie szybka
        ewakuacjha dywany z pokoju. Dywan juz nigdy nie wrócił do pokoju. Znalazł sie
        na smietniku.
      • Gość: cudownosc Re: Wspollokatorzy IP: 198.189.227.* 23.11.03, 23:31
        Ja nawet lodowki nie mam... Ale cos wymysle!! :)
    • noie Re: Wspollokatorzy 23.11.03, 23:43
      cudownosc napisała:

      > Jestem studentka, mieszkam w akademiku. Z dnia na dzien coraz bardziej
      > wymiekam przy mojej wspollokatorce. Oto niektore z jej nawykow:
      > 1.Wstaje codziennie 0 12. Ja mam zajecia rano i za kazdym razem, kiedy
      > przygotowuje sie do wyjscia, ma pretensje, ze ja obudzilam.

      Jesli tak dlugo spi to znaczy ze pozno chodzi spac ? Jesli tak to pomarudz za
      kazdym razem jak spac bedzie szla , ze cie budzi a ty wczesnie wstawac
      musisz... :-)

      > 2.Zawsze zostawia swoje brudne gacie na widoku. Jesli o mnie chodzi, to juz
      > sie przyzwyczailam, ale jak przychodza do nas inni, to reakcje sa rozne...

      Postaraj sie zrobic tez cos takiego. Bo chyba tez dostaje gosci ? Tak niby
      przez przypadek jak bedziesz na 100 % pewna ze ktos przyjdzie, zostaw cos
      nieaptetycznego na gorze. Najlepiej byloby slipki ( troszke czerwone ) Ale nie
      wiem czy ty dalabys sobie z tym rade...No bo samemu jest wstyd :-)

      > 3.Od wrzesnia nie zmienila poscieli, a wnocy poci sie jak swinia.

      Proponowalabym kupno proszki z informacja: Tani byl a widze ze cie nie stac na
      wypranie poscieli

      > 4.Zaakceptowalam juz fakt, ze uzywa moich przyborow do kapieli, ale
      > dzisiejsze odkrycie mnie przerazilo: ONA MYJE SIE MOJA GABKA!!!

      Przez przypadek niech cie zauwazy ze ta gabka myjesz...podloge...albo cos malo
      zwiazanego z twoim cialem A sama kup sobie calka nowa taka sama i nowej uzywaj.

      > 5.Perfumy musze chowac, bo ona lubi na siebie wypsikac 1/4 flakonika za
      > jednym zamachem. Swoich oczywiscie nie ma.

      No tak...poswiec moze jakis perfum i wlej tam cos okropnie okropnego,ostrego
      albo smierdzacego...typu ocet...postaw tam gdzei zawsze a swoja flaszeczke miej
      ukryta by myslala ze tylko tego uzywasz.

      > Ratunku! I co ja mam z taka zrobic? Wyprowadzic sie nie moge, a na pokoje
      > nikt sie ze mna nie zamieni, z wiadomego powodu... Prosze doradzcie mi cos!
      > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      > Teraz kiedy zostalismy sami mozemy porozmawiac ksiaze
      > jak mezczyzna z mezczyzna.


      Daj znac czy cos wykorzystalas z tych wszystkich porad i czy pomoglo :-)
      Pozdrawiam
      noie
      • Gość: cudownosc Re: Wspollokatorzy IP: 198.189.227.* 24.11.03, 00:15
        Dzieki noie, z gabka i proszkiem doskonale!! Nie moge sie doczekac jej
        reakcji.. :)
        A jak wraca w nocy to nigdy sie nie budze, bo sie brudas przed snem nie myje i
        jak tylko wejdzie to zdejmuje ubranie i do lozka. Blee!
        • noie Re: Wspollokatorzy 24.11.03, 14:43
          To moze jeszcze cos...Otwieraj codziennie okna by sie "wietrzylo" przez pare
          godzin.A jak jej bedzie zimno to powiedz ze "Sorry ale tu cos smierdzi " ;-)
          Nieeee....hihih Zart. Mam pytanko. Czy ty juz kiedys probowalas z nia
          porozmawiac na ten temat ? MOze rozmowa wiecej by dala jak takie dzialania za
          plecami ? Moze najlepszym rozwiazaniem byloby powiedzenie jej tego wszystkiegoo
          otwarcie i szczerze ? Pozdrawiam
          noie
          • Gość: Asia Re: Wspollokatorzy IP: *.upc-g.chello.nl 24.11.03, 14:59
            Tez mialam wspollokatorke w czasie pracy zagranica. Ja pracowalam zawsze rano,
            a ona w barze, wiec zazwyczaj wieczorami, czasem prawie do rana:
            - w nocy albo pracowala, albo szla na imprezy
            -z imprez wracala pijana i najlepiej wtedy gadalo jej sie przez telefon,
            informujac rozmowce jaka to ona jest tonight fucking drunk.
            -spala w tych samych ciuchach co wychodzila, albo pracowala
            -jezeli nie pracowala i nie wychodzila to spala, zazwyczaj cale dnie
            -szafe z ciuchami i kosz na brudne miala dookala i na swoim lozku
            - poscieli tez raczej nie zmieniala
            -zawsze nosila skarpetki nie do pary
            -miala kolezanke, ktora przysza kiedys i powiedziala, ze przyszla pozyczyc
            majtki, bo okres dostala, a ma same stringi. Bylam w szoku. No ale to nie moje
            majtki :)
            Skonczylo sie na tym, ze przy pierwszej przydazajacej sie okazji wyprowadzilam
            sie do innej wspollokatorki i bylo ok :)
          • the_dzidka Re: Wspollokatorzy 24.11.03, 15:25
            noie napisała:

            > Mam pytanko. Czy ty juz kiedys probowalas z nia
            > porozmawiac na ten temat ?

            Zgadzam się. Taka rozmowa niewątpliwie jest przykra i krępująca dla Ciebie, ale
            za pozwoleniem, to ona, a nie Ty, ma powody do wstydu i zażenowania!! Żeby
            nieco osłabić pierwszy szok, proponuję zacząć od "słuchaj, zapewne to, co teraz
            powiem, będzie dla Ciebie niemiłe, ale trudno, musimy o tym pogadać". Jeśli
            dziewczyna jest w miarę mądra, zrozumie intencje. Tylko na spokojnie i BEZ
            ŚWIADKÓW!!
        • Gość: verte Re: Wspollokatorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 15:31
          Gość portalu: cudownosc napisał(a):

          >
          > jak tylko wejdzie to zdejmuje ubranie i do lozka. Blee!


          To dobrze,że chociaż zdejmuje.Znam takich co i tego im się nie chce.Oszczędzają
          czas podwójnie bo i rano nie muszą się ubierać.
    • magda_s4 Taaaaaaaaaaak 24.11.03, 15:30
      Moja współlokatorka też jest beznadziejna. Całe szczęście, że nie mieszkamy
      razem w pokoju, bo bym jej chyba gardziel skruszyła, ale i tak mnie denerwuje.
      - podbiera jedzenie, a złapana na gorącym uczynku twierdzi, że zastanawiała
      się, czy to nie jej;
      - naczynia gromadzi w swoim pokoju i przez ponad tydzień obrastają tam u niej
      brudem;
      - z nie swojej szafki wyciąga naczynia, kiedy jej niemyte zarosną już kurzem;
      (Doszło do tego, że musiałam napisać na swojej szafce "Ręce precz!")
      - swoje okulary zostawia w najmniej pożądanych miejscach (np. na desce
      klozetowej);
      - kiedy jej jej pora sprzątania, góra śmieci leży przez tydzień, ustanawiając
      rekord Guinessa w balansowaniu...
    • Gość: Amadea Re: Wspollokatorzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.03, 15:55
      współczuję Ci serdecznie, to straszna kara mieszkać z taką osobą . najlepsza
      metoda to w tym wypadku szczera rozmowa , powiedz jej o tym wszystkim co tu
      napisałaś, powinno zadziałać.
      gąbka kosztuje chyba 2 złote , więc może sprezentuj jej ten zakup i delikatnie
      daj do zrozumienia, że każdy powinien mieć swoją, tak jak ręcznik, szczoteczkę
      do zębów itp.
      to co opisałaś o majtkach i pożyczanej gąbce jest okropne.
      straszny flejtuch z tej dziewuchy, gratulacje dla rodziców , że im taka
      brudaska się udała, no cóż , tak to jest jak wszystko w domu robią rodzice.
      pozdrawiam.
      • rydzyk.trwam Re: Wspollokatorzy 24.11.03, 18:42
        No faktycznie flejtuszka z tego dziewczęcia, ale może ma jakieś inne zalety,
        np. słucha dobrego Radia?
        • cudownosc Re: Wspollokatorzy 24.11.03, 20:59
          rydzyk.trwam napisał:

          > No faktycznie flejtuszka z tego dziewczęcia, ale może ma jakieś inne zalety,
          > np. słucha dobrego Radia?
          >
          Nie, ale ciagle puszcza JEDNA I TE SAMA piosenke na caly regulator. Od wrzesnia.
          Juz wolalabym sluchac Rydzyka.
          • Gość: Cover Re: Wspollokatorzy IP: 80.48.246.* 24.11.03, 23:01
            Jaki to kawałek ?
            • cudownosc Re: Wspollokatorzy 24.11.03, 23:24
              Gość portalu: Cover napisał(a):

              > Jaki to kawałek ?

              Shake ya tailfeather.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka