Dodaj do ulubionych

Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dzieciństwie?

    • b.montana Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 24.06.09, 15:54
      zawsze jak jeździłyśmy (ja i siostra) z matką na trasie gdynia-hel (kto zna ten wie- po drodze, już za wejherowem, są lasy obok drogi:) ) matka wkręcała mnie i siostrę, że mamy zamknąć okna, bo nam kleszcze do auta wlecą :P
      • Gość: A. Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: 78.133.248.* 30.10.09, 15:11
        ale Was wkręcali - z Gdyni na Hel nie jedzie się przez Wejherowo...
    • Gość: bouras Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:45
      a) na tygodnie przed Gwiazdką wspólnik Mikołaja,
      niejaki Murzyn Zambo, przez otwór wentylacyjny
      obserwował grzeczność
      b) chciałem dostać niebieskie kalosze. Gdy nie jadłem
      "będziesz leżał słaby na ziemi, a wokoło będą
      chodzić inni chłopcy, zdrowi i w niebieskich
      kaloszkach"
      • Gość: gocha Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.toya.net.pl 26.06.09, 01:41
        Ja urządziłam moja chrześnicę. Kiedyś wychodziłyśmy od niej z domu, ja i
        koleżanka, też przyszywana ciocia. Koleżanka miała samochód, więc dziecko
        zapytało,a jak ty pojedziesz do domu. Powiedziałam, że ja mam w torebce
        nadmuchiwane skrzydła a na dowód pokazałam jakiś malutki pakuneczek, coś
        zawinięte w sreberko. Potem całe przedszkole podziwiało...
        • Gość: invisible7 Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.10.09, 16:42
          Jak będziesz jadła za dużo gorących ciasteczek (a gdy moja mama piekła, rzucałam
          się na takie gorące, prosto z blachy) to skrętu kiszek dostaniesz.

          Jak będziesz niegrzeczna i nie pójdziesz zaraz spać, to przyjdzie
          Gierek/Jaruzelski i zabierze cię do partii (to były jeszcze czasy stanu
          wojennego ;))).
          • hefalump1 Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 31.10.09, 18:45
            Mnie mama wmówiła że dzieci znajduje się w kapuście, strasznie
            chciałam mieć młodszą siostrę więc wybrałyśmy się z koleżanką na
            oddalone o jakieś 10 min od domu pole kapuściane. Wróciłam do domu w
            towarzystwie Pana Rolnika- właściciela owego pola... Strasznie
            wzburzony kazał mamie płacić z zniszczenie znacznej części jego
            uprawy...
            Mój brat -strasznie nie lubił żółtka z jajka sadzonego- wiec wmówił
            mi że od zółtka kręcą się włosy- moim marzeniem były piękne loczki.
            Żarłam więc te żółtka za niego i za siebie - włosy się nie dały
            nabrać jak były proste tak i zostały.
            Natomiast jak moja córka nie chciała( była w wieku 2-4latka) isć spać
            to mówiłam do niej:
            " ooo już wiatr wschodni wieje, to znak ze trzeba iść do łóżeczka"
            Moja córunia wtedy mówiła a pokaż jak wieje?
            Stawałyśmy przy oknie ona patrzyła na ciemną ulicę kiwała główką i
            mówiła po chwili:
            " ooo patrz mamusiu już wiatr wschodni wieje chodźmy spać"
            Nie wiem skąd mi się to wzięło z tym wiatrem ale działało przez 2
            lata :D
            • gazeta_mi_placi Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 01.11.09, 10:48
              hefalump1 napisała:

              > Mnie mama wmówiła że dzieci znajduje się w kapuście, strasznie
              > chciałam mieć młodszą siostrę więc wybrałyśmy się z koleżanką na
              > oddalone o jakieś 10 min od domu pole kapuściane. Wróciłam do domu w
              > towarzystwie Pana Rolnika- właściciela owego pola... Strasznie
              > wzburzony kazał mamie płacić z zniszczenie znacznej części jego
              > uprawy...

              Oto skutki braku edukacji seksualnej w szkole :-)
      • Gość: tjryjutyi Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 19:51
        hiihi boskie z kaloszkami :)
    • gazeta_mi_placi Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 01.11.09, 10:44
      Mama mnie straszyła Babą Jagą jak byłam niegrzeczna.
      Ojciec,że jak grzmi to znaczy że Pan Bóg się gniewa i grzmoty to oznaki jego
      niezadowolenia (wierzyłam w to długi czas mimo,iż nigdy tak napawdę burzy się
      nie bałam).
      • Gość: ewa Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 14:34
        Dziadek podczas oglądania filmu "Sześć żon Henryka VIII" powiedział, że aktorom
        kiedyś naprawdę ucinano głowy (chodziło o straconą Annę). Jako rezolutne dziecko
        zapytałam dlaczego się na to godzili? Dziadek, że dla pieniędzy. Ja:"Ale jak je
        mieli wydać?!". Dziadek wyjaśnił,że poświęcali się tak dla rodziny. Byłam pod
        wrażeniem. Uświadamiałam wszystkie dzieciaki na podwórku. Bo przecież DZIADEK
        POWIEDZIAŁ, to musi być prawda:)
        • gazeta_mi_placi Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 02.11.09, 10:43
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > Dziadek podczas oglądania filmu "Sześć żon Henryka VIII" powiedział, że aktorom
          > kiedyś naprawdę ucinano głowy (chodziło o straconą Annę). Jako rezolutne dzieck
          > o
          > zapytałam dlaczego się na to godzili? Dziadek, że dla pieniędzy. Ja:"Ale jak je
          > mieli wydać?!". Dziadek wyjaśnił,że poświęcali się tak dla rodziny. Byłam pod
          > wrażeniem. Uświadamiałam wszystkie dzieciaki na podwórku. Bo przecież DZIADEK
          > POWIEDZIAŁ, to musi być prawda:)

          :D
          Mówiąc slangiem z Onetu "oplułam monitor" :-)
    • Gość: pebe Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.15-2.cable.virginmedia.com 01.11.09, 23:27
      Babcia mnie wkręcała, że jak nie zjem kolacji, to przyjdą Cyganie i mnie porwą..
      A potem ugotują w wielkim garnku na uciechę całego taboru...a ja byłam strasznym
      niejadkiem i wymiotowałam, jak mnie zmuszano do jedzenia..i skąd się bierze
      ksenofobia?
      • gazeta_mi_placi Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 02.11.09, 13:18
        Moja jak nie chciałam jeść mówiła,że uschnie mi żołądek albo że jak nie będę jadła to pójdę do szpitala i będą mnie tam karmić na siłę przez rurkę :/
    • Gość: donald Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 13:05
      W przedszkolu jak miałem 4 lata rozdali nam kiedyś gumy balonowe
      donald, jak wiadomo na poczatku lat 80tych taka rzecz to rarytas,
      wiec wszystkie dzieci podniecone bo pierwszy raz takie niebo w
      gębie, noi ja też. Niestety cała radosć trwała krótko bo gume
      połknałem i przerażony lece do opiekunki i pytam co to bedzie. A ona
      na to - nic sie nie martw dziecko, bedziesz teraz tylko pupą
      puszczał balony... masakra, do końca dnia zeschizowany goniłem i
      ogladałem sie za siebie zeby wstydu nie było jak mi coś tyłem
      wystrzeli przy dziewczynkach:)
    • aiczka Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 02.11.09, 13:20
      Moi rodzice nie opowiadali mi takich rzeczy i poświęcali sporo czasu na
      tłumaczenie mi, że bzdury wmawiane przez innych są bzdurami.
      Raz tylko zdarzyło się, że jak zapostulowałam spacer na cmentarz (we Wszystkich
      Świętych) po ciemku i chciałam się upewnić, czy jak będą nas gonić duchy to tata
      mnie nie zostawi, to tata zażartował, że oczywiście. Ale nie uwierzyłam tak do
      końca ^_^.

      Z opowieści innych:
      - Koleżanka w przedszkolu wmówiła nam, że jak się upuści na ziemię jej strasznie
      fajne pisaki (w kształcie myszek i kota) to wybuchną. Szybko okazało się, że to
      nieprawda, więc następna wersja była taka, że trzeba je szybko podnieść, bo
      inaczej wybuchną.
      - Pani w przedszkolu opowiadała nam, że jak będziemy niegrzeczni, to zabiorą nas
      do poprawczaka, gdzie będziemy chodzić ubrani w worki i dostawać trzy razy
      dziennie suchy chleb i czarną kawę.
      • gazeta_mi_placi Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 02.11.09, 16:20
        Kiedyś miałam (w początkowych klasach podstawówki) pewien zatarg z nauczycielką.Mama mnie postraszyła,że jak nie będę grzeczna to pójdę do szkoły specjalnej (była tak jedna w naszym mieście-cieszyła się złą sławą).W latach późniejszych straszyła mnie poprawczakiem (że zetną mi tam włosy do zera).
        I jeszcze regularnie wciskano od najmłodszych lat kit,że jak będę się gorąco modlić i odmawiać różaniec w maryjnym miesiącu październiku to tatuś przestanie pić (potem: mama wyzdrowieje)-rozczarowanie było olbrzymie,ale cóż...Widać Maryja miała ważniejsze sprawy na głowie :-)
    • miau_weglowy wkret zdrowotny 02.11.09, 14:07
      czesciowo prawdziwy:
      od jednej trzeciej szklanki cukru w herbacie dostaje sie cukrzycy i potem do konca zycia trzeba brac zastrzyki CO DZIEN ;)

      ta perspektywa tortur w wieku lat ok. 6 nie byla mi mila (bo co bedzie, jesli pozyje dlugo? ;)), wiec zredukowalam natychmiast liczbe lyzeczek do trzech (czubatych ;))! dzis nie slodze wcale (herbaty, bo kawe i owszem ;)) ale to juz z powodu upodoban smakowych ;)
      • gazeta_mi_placi Re: wkret zdrowotny 02.11.09, 14:18
        A ja słyszałam,że od słodyczy dostaje się owsików.Do tej pory nie jestem pewna czy coś nie ma na rzeczy.
        I że jak połknę gumę do żucia to przyklei mi się ona do żołądka.
    • gazeta_mi_placi Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 02.11.09, 16:24
      Jeszcze co do Baby Jagi.
      Mama mnie tak nią straszyła,że kiedyś w związku z tym mało nie umarłam ze strachu na serce :-)
      Mieszkaliśmy na czwartym piętrze (nie było windy) -kiedyś (miałam 7 lat) wracałam sama ze szkoły.
      Na klatce minęłam się z niewysoką starą kobietą dziwnie na mnie patrzącą się i wydającą dziwne odgłosy (to było prawdopodobnie zasapanie-szła jak się okazało do sąsiada z trzeciego piętra).
      Nigdy tak szybko nie doszłam na czwarte piętro.Byłam pewna,że zrobi mi jakąś krzywdę.
    • sezamova_seminka Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 02.11.09, 16:51
      moi mi ściemniali, że prezenty na gwiazdkę przynosi wiewiórka (co to niby ma chody u św. mikołaja). i rzeczywiście, nad ranem, gdy można było już prezenty spod choinki pobierać, znajdowało się w pobliżu ścieżkę z orzeszków, wiodącą do drzwi balkonowych (wszak wiadomo, że wiewióra ze zwykłych drzwi nie korzysta). tatko się nawet posunął do podrabiania wiewiórczych śladów na śniegu na balkonie...

      jako że do najgrzeczniejszych dziewczątek nie należałam i wszelkie zakazy z góry skazane były na złamanie, mamut mój, by ustrzec mnie przed wpadnięciem do studni (na wsi u babci), wciskał mi kit, że na dnie owej studni mieszka Żelazna Baba, która czyha na zaglądające do środka dzieci i wciąga je do siebie... oczywiście przy każdej okazji zaglądałam do studni. ciekawość spotkania Żelaznej Baby była silniejsza od strachu.

      byłam (podobno) strasznym niejadkiem i moi rodzice straszyli mnie, że jak nie zjem kolacji, to przyśnią mi się cyganie... albo po mnie przyjdą i na drągach wyniosą...

    • gazeta_mi_placi Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 04.11.09, 12:39
      I jeszcze,że jak nie będę grzeczna to mnie Romowie porwą :-)
    • Gość: Wkrecony Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.oba.nl 05.11.09, 20:58
      Moi starzy mi wkrecili ze huk w czasie burzy bierze sie ze zderzenia
      chmury z chmura...2012 to nie wkret...
      • Gość: dyzio Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 23:53
        Chodziłem do pierwszej klasy podstawówki i tata powiedział mi co oznacza skrót
        CCCP. Pech chciał, że na drugi dzień w szkole Pani zapytała czy ktoś wie co
        oznacza ten skrót. Chętnie się zgłosiłem i wypaliłem: Cep cepa cepem pogania.
        Tata sam się przejechał na tej wkrętce, bo był wzywany do szkoły :) Takie to
        były czasy.
      • Gość: mila Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: 85.222.87.* 05.11.09, 23:56
        moj brat mnie wkrecal, ze ksiezyc w pełni to 'kula ziemska', no i ta 'kula
        ziemska' sie na nas patrzy i obserwuje.. zawsze chcialam predziutko isc spac jak
        byla pełnia bo kula sie na nas patrzy:)
        • uccello Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs 06.11.09, 02:18
          >"będziesz leżał słaby na ziemi, a wokoło będą
          >chodzić inni chłopcy, zdrowi i w niebieskich
          >kaloszkach"

          quuuuiiik- cudne!

          Mnie Dziadek wmawiał ,że właśnie rozmawiał przez telefon z Królową
          Elżbietą i ona prosiła, żeby serdecznie mnie pozdrowić:)
          • Gość: jarho Re: Jakie wkręty puszczali Wam rodzice w dziecińs IP: *.mas.abpl.pl 06.11.09, 12:34
            Moja kuzynka nie chciała jeść pierogów ruskich. Gdy sie jej powiedziało, że to
            nie są ruskie tylko "warszawskie" pałaszowała z apetytem. A swoją drogą myślę,
            że dzieci nie lubią takich "twardych" wyrazów jak ruski czy kożuch i stąd ta
            niechęć do potraw. Ja dlatego nie cierpiałem (i nie cierpię!)kożucha z mleka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka