Dodaj do ulubionych

Za co sąsiedzi Was nie lubią?

IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.06.09, 19:53
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=96094043&a=96094043
Wątek w nawiązaniu do powyższego. Już milion razy wałkowaliśmy tu temat naszych okropnych sąsiadów, którzy hałasują, kiedy kochane dzidzie chcą spać, przychodzą ze skargą kiedy kochane słoneczka wrzeszczą, urządzają głośne imprezy i stukają nam wrednie w kaloryfer, kiedy my zapraszamy znajomych na zabawę, hodują w domu bydlęta, które jazgoczą cały dzień i piszą skargi do administracji, kiedy nasz milusi piesek sobie zaszczeka :D

Może teraz w drugą stronę? Z jakiego powodu Wasi sąsiedzi najchętniej puściliby w Waszym kierunku serię z kałacha, aby potem Waszym truchłem nakarmić swojego Fafika?

Ja jestem człowiekiem nieimprezowym, muzyki słucham cicho, hulak nie urządzam. Mam jednak swoje za uszami:

a) jestem mało towarzyski. Owszem, mówię sąsiadom "Dzień dobry!", ale poza tym unikam z nimi bliższego kontaktu. Kiedyś miałem (nie)przyjemność mieszkać w bloku, mój balkon sąsiadował z balkonem sąsiadów, ludzi miłych, ale z uporem maniaka zagadujących mnie, kiedy to w ciszy chciałem sobie podumać. Dlatego też, przed wyjściem na balkon, upewniałem się, że nikogo nie ma na sąsiednim. Jeżeli sąsiedzi tam się znajdowali, co kwadrans podchodziłem do okna, aby sprawdzić, czy sobie poszli.

b) Uwielbiam śpiewać pod prysznicem. Co prawda, w czasach mieszkania w bloku śpiewałem tylko do 22.00, ale i tak uszy sąsiadów więdły. Repertuar miałem zaiste bogaty: od pieśni ludowych ("Czerwony pas" "Idzie dysc"), poprzez religijne (w tym moje ulubione "Gorzkie żale" czy "Piosenka tygodnia w Radiu Maryja"), dziecięce ("Muminki się cieszą, gdy kogoś powieszą", ""Ach, śpij kochanie, tarantula łazi ci po ścianie") do bardziej nowoczesnych (za słuchanie mojego "O.Ooo.Ooo.Ooooooo!" z piosenki "This love" Maroon 5 moim sąsiadom należy się natychmiastowy wstęp do nieba po śmierci)

c) jako pacholę szalałem na podwórku za domem rodzinnym, siejąc zgorszenie i zgrozę wsród sąsiadów. Razem z kumplem mym, przebieraliśmy się za druidów i udawaliśmy, że podrzynamy sobie gardła, skowycząc dziko. Kręciliśmy też różne kretyńskie filmiki z nami samymi w roli głównej-"Zrzeszenie Młodych Satanistów Ziemi Śląskiej- Kontratak", "Marsjanie atakują miasto XXXX", "Zygfryd Satanista kontra Przybysze z Marsa", czy własną wersję serialu "Komisarz Rex"- w wersji "Komisarz Józef" (z braku psa irasiadopodobnego tytułową rolę grał kot kolegi, komisarz Józef był dzielnym kotem, który rozwiązywał kryminalne zagadki, nie schodząc nawet z szafy). My bawiliśmy się przy tym wybornie. Sąsiedzi trochę mniej.

A czym Wy narażacie się sąsiadom?
--
https://tinyurl.com/rb6s6u/.gifhttps://tinyurl.com/mkn6ar/.gif
Obserwuj wątek
    • taka_jedna_ona Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 02.06.09, 20:29
      Słucham głośno muzyki. bardzo głośno (mieszkam w domu ale mam dobre głośniki:):)) przypuszczam że sąsiedzi mają już po dziurki w nosie mojego repertuaru. gdy spodoba mi się jakaś piosenka to potrafię ją maglować w kółko przez kilka ładnych dni:)
      więcej grzechów nie pamiętam. na razie:)

      PS. Roman czytam Twoje wpisy na tym forum i stwierdzam, że z Ciebie to jest chyba klawy gość:)

      ************
      "Rozpaczliwie łakniesz nocy, tych bez ruchu kilku chwil..."
      • Gość: kawier Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.acn.waw.pl 04.06.09, 15:32
        Jak ja nienawidzę ludzi, którzy tak sobie słuchają głośnej muzyki bo maja dobre
        głośniki i strasznie się szczycą tym że potrafią uprzykrzyć innym życie. No,
        faktycznie, masz z czego być dumna. Bez pozdrowień.
      • radocha1 Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 04.06.09, 20:31
        Ja muzyki głośno nie puszczam. Tylko sąsiadki głośno wrzeszczą.
        Eeee, co mi tam, że mnie sąsiedzi nie lubią. Grunt, że sąsiadki
        lubią.
        • Gość: nienormalny Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.mobile.playmobile.pl 05.06.09, 03:04
          Za to, że nie mam ogolonego łba i nie ubieram się jak hipho-
          dresiarz. Za to, że nie słucham, głośno "muzyki" ( niech ktoś mi
          jeszcze powie, dlaczego TO się nazywa muzyka). Za to, że nie wystaję
          wieczorami pod blokiem sącząc piwo, głupio się przy tym podśmiewując
          z głupich dowcipów. Za to, że zamist najnowszej komóry z kieszeni
          wystaje mi często książka. Za to, że mimo szczerych chęci też ich
          nie lubię i widać to po mnie na kilometr.
    • nessie-jp Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 02.06.09, 22:31
      Zygryda Satanistę i komisarza Józefa powinni zekranizować, byłyby murowane hity!

      Moi sąsiedzi muszą być albo głusi, albo spać w zatyczkach do uszu, prowadzę
      bowiem nocny tryb życia.

      Bardzo się staram nie hałasować, muzyki słucham na słuchawki, chodzę w miękkich
      kapciach, ale czasem coś mi upadnie na podłogę o 2-3 w nocy, coś mi się wrzaśnie
      na kota "Ty pazurliwa zakało jedna drapiasta ty!", czajnik złośliwie zagwiżdże
      bo akurat zapomnę NIE WYJĄĆ gwizdka, albo słoiczek kremu wpadnie mi do wanny
      około 4 rano i zrobi to charakterystyczne, ogłuszające TLOING, TLOING, TLOING,
      TLoiiiii...ng, tocząc się w coraz wolniejszym tempie.

      Poza tym zupełnie nie rozpoznaję ludzi po twarzach i dlatego nigdy nie mówię
      sąsiadom dzień dobry, bo zwyczajnie nie wiem, że to oni, znaczy, sąsiedzi. Jak
      ktoś się już odezwie, to poznaję po głosie, ale większość się nie odzywa --
      pewnie się obrazili o ten krem w wannie...
      • Gość: zosia Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.cust-adsl.tiscali.it 02.06.09, 23:31
        za to, ze jestem Polka.
        • pensioner63 Co Włochom przeszkadza Polka? 04.06.09, 12:44
          Gość portalu: Zosia napisała:
          > za to, ze jestem Polka.

          Przenieś się do Teksasu. Mi pod oknem rano spaceruje para starszych muzułmanów,
          ona z zakrytą twarzą idzie o krok z tyłu za mężem. Trzy domy dalej mieszkają
          czarni immigranci z Afryki, a dalej rodzina Chińczyków. Na sąsiedniej ulicy
          Amerykanin ma żonę z Peru i adoptowali córkę z Chin. Mnie po twarzy nikt nie
          rozpozna, że nie urodziłem się w Teksasie dopóki nie zacznę mówić z polskim
          akcentem. Ale zdarzają się czasem rasiści z tym, że ich procent jest znacznie
          niższy niż w Polsce.
      • Gość: a Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.09, 12:57
        Też tak mam, że nie rozpoznaję twarzy i nie mówię przez to "dzień dobry"...
        Myślałam, że to tylko moja wada.
    • Gość: Hohenhihen To ma być Forum Humorum? IP: 86.46.246.* 02.06.09, 23:27
      Za co was nie lubią sąsiedzi?

      Hm, pewnie za psucie dowcipów pesymicznymi pointami.
      • Gość: kanalia Re: To ma być Forum Humorum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 23:58
        no, mnie na pewno tak jak ktoś wcześniej napisał za brak rozmów przy płocie o
        "dupie maryni". I za drugą o wiele mniej zabawną wadę: podglądanie, a dokładnie
        rzecz ujmując za podglądanie ich życia. Niestety tak mam , że bardzo lubię
        obserwować życie ludzi mieszkających obok mnie:) Niestety w sąsiedztwie znajdują
        się same domki jednorodzinne i niewiele się tu dzieje:p czasami żałuję, że nie
        mieszkam w bloku. z tego co wiem na osiedlach zawsze zdarzy się coś warte uwagi.
    • agulha Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 03.06.09, 01:40
      Jeżeli uwzględniamy dawne dzieje, to dziewczęciem będąc, czasami bawiłam się na
      podwórku pod blokiem (acz rzadko, bo do V klasy chodziłam do szkoły muzycznej,
      to znaczy wracałam późno). Klasycznym zagraniem dzieci z podwórka było wołanie
      do rodziców z podwórka.
      Mieszkałam na ósmym piętrze.
      Rodzice słyszeli.
      Nie śmiem więc wątpić, że co najmniej osiem kondygnacji pod nimi też słyszano
      mój głos :-).
      • trusiaa Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 03.06.09, 08:04
        Jestem z tych cichych, uważających, ale raz na kwartał "coś" w środku nocy
        przewracało deskę do prasowania, albo drabinkę.
        Teraz tam mieszkają moi rodzice - też są z tych cichych, uważających, ale raz na
        kwartał...
        • drzejms-buond Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 03.06.09, 09:27
          1.nie chcę do nich chodzić na "Candlelight Supper"
          2.kiedyś w innym miejscy, w innym czasie STRRRRRRRASZNIE
          drażnił ich mój obrotowy talerz satelicki ?
          -po co to panu?
          -pan to zdejmie!
          -musiało kosztować majątek? pan sprzeda komuś...itp.
          do tej pory nie wiem czemu?
          • trusiaa Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 03.06.09, 10:03
            O talerz mogli być zazdrośni. Ale dlaczego moi mówili to samo o urodziwej mirabelce?
            - Na co ona pani?
            - Pani ją zetnie!
            - Ciąć, zanim będzie za późno (?)
            - Pani Staniakowi odda - na opał!
            • Gość: nika Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 17:42
              no właśnie, zapomniałam!
              Za to, że mamy inny płot niż oni,
              że drewno na schody już 10 lat leży w ogrodzie,
              że oliwnik koło bramy kwitnie bezczelnie i pachnie, aż mdli,
              że nie chcemy słuchać przebojów w stylu "Majtki druciane" nadawanych z ich ogródka,
              i takie właśnie bezczelności inne.
    • inkarri Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 03.06.09, 10:03
      Za pamiętliwość.
      4 lata temu sąsiad, w pijanym widzie, podczas zakrapianego "garden party"
      połamał mi dwumetrowe sloneczniki w ogrodzie.
      Do dziś za to chamstwo nie mówię mu dzień dobry i nie potrafię zapanować nad
      mimika, gdy go widzę...

      Za "odludkowatość".
      Jedynie "dzień dobry" bąknę, nie mam ochoty na bliższe kontakty.

      Za ploty i snucie domysłów...
      Ciekawe, czy sąsiadka z II piętra wie, że od kilku miesięcy (odkąd urodziła
      dziecko) nurtuje mnie problem: kto jest ojcem??? (jest po rozwodzie, ma
      nastoletnia córkę, mieszka z rodzicami, dawno zadnego faceta tam nie widziałam,
      ani nawet jej w ciąży).
      Albo czemu te dwie siostrzyczki spod czwórki takie są puszczalskie? I co
      wyprawiają w ciemnych samochodach zaparkowanych ciemnym wieczorem przy ciemnej
      ulicy? (chodzę z psami,to widzę...).

      Za zadzieranie nosa...
      Mieszkam na "po-PGR-owskim" blokowisku, ciekawy tu element - sami bezrobotni, po
      zawodówkach, menele pijący pod sklepem i panny-solarki z przychówkiem... A my z
      mężem po studiach, mąż robi doktorat...

      Więcej grzechów nie pamiętam...
      • Gość: frikka Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: 165.72.200.* 03.06.09, 12:29
        ...mnie za to, że podobno chodzę po mieszkaniu w drewniakach i
        specjalnie stukam...chociaż w życiu nie byłam posiadaczką drewniaków!
        • Gość: deirdre Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.brutele.be 04.06.09, 19:57
          jezuuu jakbym moich slyszala! tez ze niby chodaki
          aha i ze chodze siusiu o drugiej rano (jestem w siodmym miesiacu
          ciazy... zdarza sie, i to nierzadko, ze nie przespie calej nocy ;-)
          i nie dosc ze w tych chodakach nieszczesnych, to jeszcze potem
          spuszczam wode w toalecie...
      • Gość: td Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: 77.79.210.* 04.06.09, 12:43
        > Mieszkam na "po-PGR-owskim" blokowisku, ciekawy tu element - sami bezrobotni, po zawodówkach, menele pijący pod sklepem i panny-solarki z przychówkiem... A my z mężem po studiach, mąż robi doktorat...

        Och, poczulas sie lepiej? Nie ma to jak byc lepszym od innych, mysl takdalej. Taka jestes inteligentna a zagladasz ludziom w ich zycie. Co cie obchodzi z kim ma dziecko i co robia siostrzyczki? zajmij sie lepiej swoim mezem doktorem
        • pensioner63 Inteligencja i ciekawość idą w parze 04.06.09, 12:53
          Gość portalu: td napisał(a):
          > Nie ma to jak byc lepszym od innych, mysl tak dalej. Taka jestes
          > inteligentna a zagladasz ludziom w ich zycie. Co cie obchodzi
          > z kim ma dziecko i co robia siostrzyczki? zajmij sie lepiej swoim
          > mezem doktorem.

          Zwykle inteligencja i ciekawość idą w parze. Gatunek ludzki zdominował świat
          dzięki inteligencji i ciekawości. Magellan opłynął kulę ziemską, bo był ciekaw
          co jest po drugiej stronie. Dzięki takim ludziom świat idzie do przodu.

          Człowiek, podobnie jak małpy czy psy jest istotą społeczną. Instyktownie chce
          żyć w grupie. Interesują go inni ludzie, również ci należący do innych grup.
          Dlatego czytamy gazety, wiadomości na Internecie i podglądamy sąsiadów.
          • Gość: Lipko Re: Inteligencja i ciekawość idą w parze IP: 81.26.13.* 04.06.09, 13:14
            Mimo wszystko jest chyba różnica między ciekawością a wścibstwem. To co opisuje
            inkarri granice zwykłej ciekawości przekroczyło. A jej wpis o tym, że oni z
            mężem to takie "kształcone" a reszta to zwykła menelia, jest świetnym przykładem
            na to iż edukacja i kultura niekoniecznie idą ze sobą w parze. Chyba faktycznie
            sąsiedzi nie maja powodów aby ją lubić.
            • nessie-jp Re: Inteligencja i ciekawość idą w parze 04.06.09, 14:50
              > inkarri granice zwykłej ciekawości przekroczyło. A jej wpis o tym, że oni z
              > mężem to takie "kształcone"

              Faktycznie, też się uśmiałam z tej inwigilacji z doktoratem :)
              • Gość: nika Re: Inteligencja i ciekawość idą w parze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 17:49
                akurat o ten doktorat to na pewno nie są zazdrośni. Jak paniusia chce robić
                wrażenie wykształceniem to nie na swoim osiedlu. Tu raczej zapunktowałaby, gdyby
                właśnie nie zadzierała nosa i pokazała sąsiadom, że (jako osoba światła)
                akceptuje fakt, iż nie wszyscy są wykształceni, a ponadto dostrzega zalety tych
                ludzi i ich chociaż troszkę, za coś lubi.
    • Gość: agathe Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 12:40
      Mnie za to, ze we wlasnym domu z dzialka osmielilam sie miec psa. I
      to takiej rasy, jaka ubostwiam. Taaak,wiem,jestem wredna.
      • Gość: wrrrrrrrr Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 14:35
        Za to, że czasem karmię przyblokowe koty oraz awanturuję się o
        wyrzucanie śmieci do zsypu po 22 i przed 6 rano.
        • Gość: autor Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.09, 15:06
          Mnie pewnie nie lubią za szaleństwa mojego kota o 3-4 nad ranem - zrzuca
          książki, wazoniki, w ciągu dnia zresztą też. I co tu zrobić takiemu?
          • Gość: a Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: 217.11.143.* 04.06.09, 13:04
            Gość portalu: autor napisał(a):

            > Mnie pewnie nie lubią za szaleństwa mojego kota o 3-4 nad ranem - zrzuca
            > książki, wazoniki, w ciągu dnia zresztą też. I co tu zrobić takiemu?
            łeb ukręcić?
    • mimose Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 04.06.09, 01:19
      Kiedyś też śpiewałam pod prysznicem, chociaż nie usłyszałam skargi, ale pochwałę :D


      Chodzę późno spać, i kąpię się również późno (00:00-01:00), więc pewnie słychać
      trzaskanie wody i prysznica. Jednak nikt mi uwagi nie zwrócił (jeszcze).
      • Gość: ja_się_lubię Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.chello.pl 04.06.09, 11:22
        Za donośną miłość, łobuzerskiego kota, brak udziału w życiu spółdzielni. A ja to wszystko akurat bardzo cenie.
        • drzejms-buond Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 04.06.09, 11:27
          za to, że mój ojciec jest elektrykiem!
    • Gość: elle Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.wspiz.edu.pl 04.06.09, 11:37
      na mnie poszla skarga do administracji ze czesze psa w garazu -
      wszystko fajnie tylko, ze ja nie mam garazu ani nawet klucza zeby
      sie dostac na korytarz prowadzacy do garazu - ktos chyba musi mnie
      bardzo nie lubic ;)
    • Gość: EMELIKA Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.09, 11:54
      Za to że od pocz marca jest u mnie remont generalny.
      Godz pracy budowlańców to 8-17, ale przeszkadza im pył i brudna podłoga na
      korytarzu.
      I w ogóle przeszkadza że remontuję. Z zazdrości.
      • Gość: dzien dobry Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.06.09, 15:11
        hehe, ale dalas czadu, zasyfiasz klatke, halasujesz i nie lubia cie
        z zazdrosci? a czego ci zazdroszcza, ze mieszkasz od marca w syfie,
        no to jest czego zazdroscic, hehe.
        co z tego ze w godz 9-17? ja w tych godzinach wlasnie ciezko
        pracuje (pisze, czytam i sprawdzam, czasem tłumacze) i robie to w
        domu, wiec nienawisc do wiecznych remonciarzy jest we mnie
        wszczepiona. ja niestety uwazam, ze wiecznym remonciarzom nie ma
        czego zazdroscic, bo:
        długosc remontu wskazuje na problemy natury technicznej (cos sie
        kitfasi skoro tak długo to trwa)
        ekonomicznej - zwyczajnie nie ma plynnosci finnasowej, inaczej
        mowiac brakuje kaski, zeby zrobic szybko i sprawnie, nie stac na
        drozsza ekipe, wynajecie wiecej osob i robi sie samemu,
        oszczedzajac, albo czeka na kolejne pensje (a te co miesiac
        splywaja)
        problemy z ekipa - moze panowie zle pracuja albo niedokladnie, nie
        znaja sie na swoim fachu, skoro nie potrafia mieszkania w bloku
        wyremontowac w racjonalnym czasie, a moze co gorsza... podpijaja?;)
        problemy ze soba samym - brak wyobrazni, egotyzm skrajny, snobizm i
        pozerstwo (to ostatnie to w tym konkretnym wypadku, bo nie zawsze),
        etc.
        ogolnie rzecz biorac takim co remontuja mieszkanie przez 3 miesiace
        to ja serdecznie wspolczuje, bo to biedni ludzie:)), hehe, fajnie
        sie mieszka w pyle i smrodzie?
        sami sie skazuja na taki horror (i na ataki sasiadów)

      • Gość: A to akurat Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 04.06.09, 20:51
        częste zjawisko - sąsiedzi rzadko lubią remonty. Nas kiedyś opiórkał sąsiad (lat
        33 :]) za wiercenie wiertarą o 20,kiedy jego maciupka córcia już śpi. Szacun dla
        córci,ale cisza nocna obowiązuje od 22,a my z mężem z pracy wracamy po 18. Nie
        tak jeszcze dawno to on wiercił wiertarą (nowe osiedle, wiec mieszkania się
        wykańczało),no ale wtedy nie miał jeszcze córci...
        Acha, dodam, że w czasie wiercenia nasze jeszcze mniejsze maleństwo też
        spało...w pokoju obok :-)))
        • Gość: sasiad Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.cku.wroc.pl 05.06.09, 08:52
          Gość portalu: A to akurat napisał(a):

          > częste zjawisko - sąsiedzi rzadko lubią remonty. Nas kiedyś
          opiórkał sąsiad (la
          > t
          > 33 :]) za wiercenie wiertarą o 20,kiedy jego maciupka córcia już
          śpi. Szacun dl
          > a
          > córci,ale cisza nocna obowiązuje od 22,a my z mężem z pracy
          wracamy po 18. Nie
          > tak jeszcze dawno to on wiercił wiertarą (nowe osiedle, wiec
          mieszkania się
          > wykańczało),no ale wtedy nie miał jeszcze córci...
          > Acha, dodam, że w czasie wiercenia nasze jeszcze mniejsze
          maleństwo też
          > spało...w pokoju obok :-)))

          o 20 zaczyna sie cisza remontowa, taka niepisana umowa sasiedzka (
          no chyba ze jest to w regulaminie )
    • Gość: zz Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 11:57
      Mnie nie lubili bo chyba trochę za bardzo lubiłem się z ich córą.
      • Gość: zz Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 11:57
        Głównie sąsiad jakoś tak na mnie "spode łba" patrzył.
    • pilotkaxxxx z powodu pralki.... 04.06.09, 12:15
      nasza pralka jak pierze a dokładnie jak wiruje to tak jakby
      samolot startował
      Lubi się czasem przesuwać.
      Tak więc Ci na dole to mają co słuchać, zwłaszcza kiedy
      podczas seansu "M jak miłość"
      Prędzej niestey nie robię prania....
      • Gość: henryk zając Re: z powodu pralki.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 14:30
        Ej! Trzeba coś w niej dokręcić. W naszej było to samo. Tylko nie pamiętam co się
        dokręcało :/
    • Gość: Zgaga_zgaga Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: 195.205.147.* 04.06.09, 12:16
      - za to, że choinki z balkonu nie uprzątnęliśmy aż do maja i to
      dopiero na wyraźną prośbę sąsiadów, że igły im na balkon spadają
      - za to, że w ogóle dużo rzeczy nam spada na ich balkon (szczególnie
      pranie, dlatego majtki na wszelki wypadek suszę w domu)
      - za to, że moje dziecko ma mi zawsze mnóstwo do powiedzenia swoim
      donośnym głosem jak idziemy po schodach
      - za to, że wypadam z domu spóźniona i o 6.00 rano lecę na szpilkach
      na złamanie karku ( a mieszkam na 3 piętrze)

      A tak poza tym, to jesteśmy przemili :)
    • Gość: adi Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.chello.pl 04.06.09, 12:35
      Kup sobie 3 nowe samochody to zobaczysz jaka miloscia ciebie
      obdaruja...
    • Gość: Jankes Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.09, 12:55
      za to ze stanowczym tonem poprosilem o usuniecie starych mebli (gratow!) spod
      moich drzwi na klatce schodowej tuz po wprowadzce (podobno staly tam kilka lat i
      nikomu nie przeszkadzaly).
    • Gość: sandino ja nawet nie wiem za co, bo nie rozmawiam IP: 80.48.2.* 04.06.09, 13:06
      z sąsiadami. bo i po co - obcy ludzie, poza tym im mniej wiedzą o mnie tym
      lepiej. otwartość wobec przyjaciół w wyboru a nie zaś z racji tego, że ktoś za
      ścianą mieszka.

      trzeba mi tylko, żeby się wpieprzać zaczęli w nie zwoje sprawy. a tak?
      anonimowość - kurtuazyjne dzień dobry i tyle.
    • Gość: inka Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: 80.50.54.* 04.06.09, 13:08
      za to,ze nie tolerowalismy ich glodnego szczekajacego dzien i w nocy psa
    • Gość: Sprośna_Karmelitka Bo jestem "obca" IP: *.chello.pl 04.06.09, 13:17
      Mieszkam w bloku, w którym średnia wieku to jakieś 60 lat z hakiem.
      Moi sąsiedzi mieszkają tu od pokoleń, jest to takie przyzakładowe
      osiedle, są też ludzie w średnim wieku i całkiem młodzi, ale
      wszyscy oni patrzą spode łba, jak przechodzę obok nich mówiąc
      wyświechtane "dzień dobry". Czasem słyszę za sobą komentarze (pod
      moim blokiem stoją dwie ławeczki, na których towarzystwo wraz z
      nastaniem cieplejszych dni spędza bardzo dużo czasu oceniając
      rzeczywistość), czasem próbują zagadnąć, ale ja jakoś tak nie bardzo
      palę się do osiedlowych plot zwłaszcza, że nie znam tu prawie
      nikogo. Myślę, że moich sąsiadów irytuje to, że praktycznie nic o
      mnie nie wiedzą i nie bardzo mają skąd się dowiedzieć, po drugie -
      wychodzę z domu bladym świtem, wracam późnym wieczorem, po trzecie,
      nie spędzam czasu z dziećmi na podwórku pod domem, tylko udaję się
      na oddalony o co najmniej kilometr plac zabaw, po trzecie, jestem
      praktycznie niewidzialna w tym środowisku.
    • geehee za dwa samochody ... 04.06.09, 13:32
      ponieważ na moim osiedlu jest za mało miejsc parkingowych w stosunku do ilości
      aut, do parkowania wykorzystuje się osiedlowe uliczki i wszelkie wolne dziury,
      gdzie da się zaparkować, niechęć budzą osoby które zajmują "ponadnormatywną"
      ilość miejsca a my mamy dwa duże samochody (terenówka i duży SUV), więc
      zajmujemy najwięcej miejsca, bo nie chce się nam jeździć na miejsca parkingowe
      po drugiej stronie osiedla... Oczywiście sam fakt posiadania dwóch nowych i
      drogich aut też nikogo do nas przychylnie nie usposabia, choć to dość zamożne
      osiedle i żadnych aktów wandalizmu dotąd nie było, zresztą jest ochrona, ale jak
      ja albo mąż wysiadamy pod domem z naszych "krążowników", to jadowitych spojrzeń
      nie brakuje.
      • kyyriad u mnie jest tak samo 04.06.09, 13:41
        a ja oprócz dwóch "czynnych" aut, którymi jeździmy ja i żona, mam jeszcze stare
        wysłużone auto, z którym chwilowo nie wiem co zrobić, trzymam dla młodszego
        brata, który robi prawo jazdy i "przejmie" starowinkę hondę, więc stoi sobie pod
        blokiem na najlepszym miejscu do parkowania najbliżej domu i chyba właśnie tym
        wzbudzam najbardziej żywiołową niechęć, nawet już usłyszałem nawet komentarz
        sąsiadki, że "urządzamy sobie salon samochodowy na osiedlu a inni muszą to
        omijać albo nie mają gdzie zaparkować" - oczywiście sąsiadka nie posiada żadnego
        auta, więc problem jej zupełnie nie dotyczy ale fajnie przecież tak komuś
        przysr..., zwłaszcza "bogaczowi" z trzema furami ...
      • Gość: to ja Re: za dwa samochody ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.09, 15:18
        a może pancio jest przewrażliwiony
      • Gość: purify za to ze jestem kozakiem IP: *.chello.pl 04.06.09, 18:30
        kazdy sie mnie w ch... boi.nawet ja sam.
    • Gość: anulla Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.acn.waw.pl 04.06.09, 13:37
      Za to, że on słyszy hałas maszyny, której u nas nie ma :P Jest już wiekowy i
      chyba ma coś z słuchem. Poprzednim lokatorom też zatruwał życie skargami do
      administracji, że mają maszynę i w ogóle prowadzą zakład produkcyjny (ciekawe
      czego :P ). A teraz sądzi, że my mamy :P (mieszka pod nami).
      A poza tym to standardowe hałasy - późny prysznic (mąż do późna czasem nad
      robotą siedzi), szuranie krzesłami i takie tam. O hałasach naszego dziecka mówią
      (tzn. mówi żona sąsiada), że to rozumieją...
      • julka-c Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 29.08.09, 12:09
        ha ha! nasza dawna mieszkająca nad nami sąsiadka blokowa zaniepokoiła nas kiedyś
        dzwonkiem około północy, bo "coś u nas tak wibrowało", a ona wstała, popatrzyła
        u kogo się światło świeci i stwierdziła, że tylko u nas, więc to pewnie od nas
        te wibracje. A my cichuteńko klikaliśmy w komputery. Najlepsze, że nie przyjęła
        tak szybko do wiadomości, że u nas to chyba nie, tylko drążyła - że może to
        zmywarka (nie mieliśmy), może jakaś pralka, ale nie, to z innej strony
        mieszkania, nie, to nie czajnik (bo tylko ta jedna rzecz z bezpośredniej
        przeszłości mi przyszła do głowy), bo przecież ona wie co słyszała/czuła i że w
        ogóle to ona dość często te wibracje czuje i zawsze o takiej godzinie i że nie
        może spać. Wyraziłam swoje współczucie i stwierdziłam, że nie jestem w stanie
        jej pomóc i życzyłam dobrej nocy. Zastanawiało mnie tylko skąd założenie, że
        wibracje nie pochodziły z któregoś innego mieszkania z wyłączonym światłem.
    • Gość: zabamala Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 14:04
      kocham cię za te pomysły, żeby tak moi sądzieci mieli takie poczucie
      humoru...
    • listekklonu Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 04.06.09, 14:06
      Za to, że nie przyjmuję księdza po kolędzie. Mam swoją "wtyczkę" i
      wiem, że zostałam dokładnie obgadana. :)
    • Gość: zalany Za to ze upominamy sie IP: *.rdl25.qld.optusnet.com.au 04.06.09, 14:20
      o pieniadze ktore im pozyczylismy 3 lata temu. Mialy byc oddane na
      nastepny miesiac !!!
    • odzim22 Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? 04.06.09, 14:43
      Na 100% za granie na po nocach na perkusji :-))
    • Gość: ab Re: Za co sąsiedzi Was nie lubią? IP: *.e-wro.net.pl 04.06.09, 14:54
      Ja i moja siostra, odkąd się wprowadziłyśmy rzekomo niszczymy ściany
      i teraz są pomazane i brzydkie i obdrapane...
      Kiedyś chyba nawet zdemolowałyśmy windę według naszej ulubionej
      sąsiadki :)
      Ostatnio sąsiad zasugerował mi, że powyginałam jego klapkę od
      skrzynki :)
      Nie wiem skąd im się to bierze, ale chyba "nowi" tak mają :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka