Gość: gucia
IP: *.adsl.inetia.pl
10.07.09, 01:58
Dzisiaj właśnie to się stało. Wjechałam w rowerem w gó... (na
szczęście mam błotnik). Pojechałam kawałek dalej w nadziei, że
odpadnie. Tak się jednak nie stało, wręcz przeciwnie. Stanęłam,
wzięłam patyk (ludzie się przyglądali) i majstrowałam tym patykiem.
Bezskutecznie. Przejechałam kilkakrotnie przez jedyną kałużę na
ulicy ale ONO NADAL TAM JEST. Co robić? Piwnica mi się zaśmierdnie!