Dodaj do ulubionych

:-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle

10.08.09, 14:13
jak prowadzę samochód sama to jest ok a jak ktoś obok mnie siedzi to
nagle wszystko jest nie tak, nie włączę kierunku, wyprzedzam tam
gdzie nie trzeba, kogoś rysnę itp. To samo w pracy, jak jestem sama
jest ok a a jak ktos na mnie patrzy - szczególnie szef nagle
zaczynam się motać. macie podobnie?
Obserwuj wątek
    • sootball Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle 10.08.09, 17:01
      tak.
      • Gość: ja_czyli_ja Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 20:45
        Tak i to jest okropne uczucie. Na egzaminach też - jak ktoś stoi nade mną, to
        nawet jeśli jestem pewna swojej dobrej odpowiedzi, jakoś tak mi niezręcznie (?)
        pisać.
        • Gość: fal.la Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle IP: *.54.171.110.tvksmp.pl 10.08.09, 20:51
          nawet mi nie chodzi o to, że niezrecznie. tylko najgorsze jest to ze wszyscy (PODKRESLAM WSZYSCY) ludzie mysla, ze jestem osoba niepewna, niekompetentna, zamotana, zawiana, roztargniona. a jak jestem sama to wszystko jest ok.potrafie wszystko zrobic. i nawet nie chodzi o to ze sie stresuje tylko jakos tak wychodzi. taki pech chyba...
          • Gość: Le.O.N. Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle IP: *.ip.netia.com.pl 12.08.09, 13:16
            Nie. Po prostu jestes "niepewna, niekompetentna, zamotana, zawiana,
            roztargniona" skoro Ci nie wychodzi jak sie patrza. Profesjonaliscie wychodzi
            zawsze.

            Pzdr.Le.O.N.
        • alienka20 Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle 12.08.09, 11:01
          Ja kiedyś takiego agenta poprosiłam o nie zaglądanie, bo mnie takie coś
          rozprasza ewidentnie. Co ciekawe - facet zrozumiał i polazł zgapiac kogoś innego
          ;). Ale też tak mam, bo jestem strasznie nerwową osobą, a zwłaszcza przy
          jedzeniu zawsze się czymś ochlapię, coś rozleję, rozsypię....Eh.....
        • Gość: asd fal.la IP: 213.185.212.* 12.08.09, 11:28
          fal.la - tez sie kiedys nad tym zastanawialem. Wiesz co mi przyszlo
          do glowy?
          Ciagle jezdzisz tak samo - tzn. zle.
          1) kiedy jedziesz sama i zrobisz jakas glupote - nie przykladasz do
          niej wiekszej wagi, poniewaz jestes w samochodzie sama. Natomiast
          kiedy jedziesz z kims i zrobisz te sama glupote... od razu jest ona
          uwidoczniona.
          2)Kiedy takich glupot nazbiera ci sie z 10 podczas krotkiej
          przejazdzki z 'kims' - wydaje ci sie ze beznadziejnie jezdzisz...
          Tyle ze zrobialbys tyle samo glupot bedac sama w samochodzie - wtedy
          jednak nie bylyby one przez ciebie sama az tak zauwazalne...

          Aha, dobrze jest w pewnym momencie przyznac 'jestem slabym
          kierowca' - takie stwierdzenie jest pierwszym krokiem w pokonaniu
          tego 'problemu'.


          Pozdrawiam.
          • Gość: Alza Re: fal.la IP: *.inetaccess.pl 12.08.09, 13:36
            też mi się zdarzało, ale nie popełniać błedy, tylko pechowo, kiedy z
            kimś jechałam gasł mi samochód. Teraz już wiem, że chodziło bardziej
            o chęć bardzo delikatnej jazdy.
    • Gość: anya nie o,0 IP: *.acn.waw.pl 12.08.09, 10:52
      to trochę chore jak dla mnie....
      Może by tak wizyta u specjalisty?
      Takie zachowania to tylko jeśli osobą patrzącą jest ktoś w kim się podkochujesz
      i chcesz zaimponować.
      • Gość: aga Re: tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 11:11
        tez tak mam :/
      • veni23 Re: nie o,0 12.08.09, 11:18
        Heheh :)
        Zgodnie z teorią, Anya, wyszłoby na to, że podkochuję się w swojej szefowej :D:D
        Sam fakt, że od niej zależy moje być-albo-nie-być w firmie powoduje swego
        rodzaju napięcie, z podkochiwaniem ma to mało wspólnego :D:D

        A jak szefowa patrzy, to nie raz, nie dwa się coś potentegowało ;)
        Działa na podświadomość i tyle ;)
        • Gość: anya Re: nie o,0 IP: *.acn.waw.pl 12.08.09, 14:01
          > Zgodnie z teorią, Anya, wyszłoby na to, że podkochuję się w swojej szefowej :D

          tzn to nie jest moja teoria dla ogółu, po prostu ja tak miewam :P (podkochiwanie
          lub chęć zaimponowania :P - zawsze coś nie wyjdzie!)
    • pikapikaczu prawo murphy`ego 12.08.09, 11:19
      Stopień głupoty twojego postępowania, jest wprost proporcjonalny do liczby
      przyglądających ci się osób.
      • Gość: xyz Re: prawo murphy`ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 11:27
        taaaaaaa zaglądanie przez ramię piszącego na egzaminie to coś strasznego. Ja np.
        często jak dostaję arkusz z pytaniami to wpierw rozwiązuję te zadania, których
        jestem pewna w 100% a część zostawiam. I nagle pojawia się taki ktoś nade mną,
        patrzy w to co piszę i sobie myśli: "no tak, pierwszego nie umie, drugiego nie
        umie...". nienawidzę takich podglądaczy!
        • o-kurde.pl Nie znoszę 12.08.09, 12:10
          Właśnie, gdy sobie maluję rzęsy, i ktoś się gapi to zawsze pomażę
          czoło. I nie lubie nie podglądaczy, a dopytywaczy podczas
          gotowania: A co tam dodajesz? Jedno słowo mi się ciśnie. Jedno.
        • Gość: laself Re: prawo murphy`ego IP: 212.244.241.* 12.08.09, 13:33
          Bywa, że czasami pilnuję na egzaminach. Przyznam, że czasami
          zaglądam piszącym w testy. I NIGDY NIE MYŚLĘ "NO TAK, PIERWSZEGO NIE
          UMIE..."
          Dlaczego zakładasz taką motywację pilnującego?
          Ja zawsze podglądam z czym są największe problemy, żeby wiedzieć, na
          co zwrócić uwagę podczas prowadzenia zajęć.
          Pomyśl, że stojąc na sali, też muszę się czymś zająć, muszę utrzymać
          autorytet, poważnie wyglądać, że mi płacą za pilnowanie itd. I nie
          jest mi w głowie ocenianie. Po drugiej stronie też jest człowiek ;)))
          • Gość: mimi Re: prawo murphy`ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 01:09
            Ja z kolei przez 10 at wykladalam na uczelniach i nigdy nie
            przygladalam sie jak studenci pisza egzamin (tzn. oczywiscie
            pilnowalam, zeby przebiegal zgodnie z zasadami, ale nie patrzylam im
            na rece). Wiem ze to moze ogromnie dekoncentrowac - student sie
            zastanawia co mysli patrzacy zamiast spokojnie skupic sie na
            robocie. A co do sprawdzania z czym sa najwieksze problemu to takie
            rzeczy sie sprawdza po sprawdzeniu egzaminu analizujac wyniki.
            Zabiera to mnostwo czasu ale masz potem odpowiedz co zle zostalo
            zrozumiane albo wytlumaczone. Patrzenie na rece w takiej sytuacji
            jest moim zdaniem skrajnie nieprofesjonalne.
      • Gość: ja I tak wszystko zakończy się klęską IP: *.196.116.110.threembb.co.uk 12.08.09, 16:44
        Ale Murphy był optymistą.
    • kruk51 Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle 12.08.09, 12:49
      Widzę w tej sprawie większość kobiet. To nic innego tylko kompleksy.
      Z którymi należy walczyć. Są to zaniedbania wychowawcze z lat dorasta
      nia. Aby potwierdzić, że nie blefuję oznajmiam, że moja żona też ma tę
      dolegliwość. Kiedyś nie zwracano na to uwagi. Dziś należy z tym walczyć
      Są takie możliwości. Konieczny jest kontakt z pedagogiem, psychologiem
      a nawet psychiatrą. Nie, to nie żadna choroba ! A psychiatra to nie wil
      kołak. Właśnie ! Pani prowadząca samochód. To bardzo pilne dla Pani.
      Rzecz niby błacha a utrudnia życie.
    • Gość: Le.O.N. Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle IP: *.ip.netia.com.pl 12.08.09, 13:15
      Tylko w rzeczach ktore nie bardzo mi wychodza i ktorych nie jestem do konca pewien.
      Jak cos umiem robic i jestem tego pewiem to moze tlum ludzi na mnie patrzec i
      nie ma roznicy.
      Wystepowanie na scenie pomaga - tam sie mozna przyzwyczaic ze wszystkie oczy sa
      na Ciebie zwrocone a dzialac trzeba.

      Pzdr.Le.O.N.
    • tititaca Masz prawo byc SOBA 12.08.09, 13:30
      nie kazdy jest jednakowo asertywny, bezproblemowy itp. Sa wsrod nas introwertycy
      i ekstrawertycy - i jest to zdrowe i naturalne. Maja oni rozne predyspozycje, Ty
      prawdopodobnie jestes introwertyczka.
      Kiedys wypelnialam jakis test psychologiczny, najbardziej utkwilo mi w pamieci
      to, ze introwertycy maja sklonnosc do robienia planow jakis dluzszych waznych
      dla siebie wypowiedzi (np. u lekarza, w sadzie itp), a ekstrawertycy ida na
      zywiol- jeszcze jedna mala smiesznostka.
      Introwertyk bedzie mial jednego, dwoch wiernych przyjaciol, ekstrawertyk - cale
      tlumu; jedno i drugie jest dobre w wlasciwe. Wazne, aby introwertyka nie zmuszac
      do pracy w charakterze np. przedstawiciela handlowego, a ekstrawertyka - w archiwum.
    • whitney85 Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle 12.08.09, 18:14
      A ja mam na odwrot,
      Kiedy jade z kims samochodem, moge pogadac, czuje sie pewnie i
      dobrze mi idzie. Za to kiedy jade sama jest gorzej.
      W pracy gdy uwaga koncentruje sie na mnie, robie wiecej niz kiedy
      jestem pozostawiona sama.
      Czy to efekt przerostu samooceny, hehe?
      • ewosia Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle 12.08.09, 19:45
        Jak ktoś na mnie patrzy, to oczy wlepione w monitor i zaczynam
        dłubać w nosie, markować pierdzenie (wyćwiczony manewr - trzeba
        przerzucić ciężar ciała na jeden pośladek, a drugi unieść, nagłe
        skupienie na twarzy, potem widoczna ulga), grzebię w zębach zgiętą
        na pół karteczką. Kiedyś jeszcze grzebałam w uchu długopisem, ale
        sobie parę razy pomazałam, a trudno to usunąć.
        zazwyczaj taki "apacz" (a, tak tylko paczę) jest zniesmaczony i mam
        spokój.
        • ewosia Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle 12.08.09, 19:53
          zapomniałam: jak mnie to apaczowanie drażni/ dziwi, to pytam
          1) kolegów szukasz?
          2) co mogę dla ciebie zrobić, nie ograniczaj się, proś o wszystko?
          albo mówię bez odrywania oczu od klawiatury: tak, kawkę z mlekiem
        • uwolnic_cyce Re: :-) jak sie ktoś patrzy to wszystko robię źle 13.08.09, 09:21
          Najwyraźniej tylko kobiety mają problemy w samochodzie. Facet z
          takim problemem byłby jak kosmita. Ciekawe czym należy to tłumaczyć?
    • Gość: dzia ba... IP: *.134.148.193.static.crowley.pl 12.08.09, 21:41
      jak mąż patrzy to z garażu nie wyjadę - mur pewny
      • Gość: fal.la Re: ba... IP: *.um.gov.pl 13.08.09, 08:18
        Ja nie uważam siebie za super kierowcę. Chodzi mi o to, że np.
        kierunek włączam zawsze a jak ktos jedzie obok to zapomnę. Jeżdzę
        technicznie tak samo cały czas i jak jade sama to naprawde nie robię
        takich głupstw.
        • uwolnic_cyce Re: ba... 13.08.09, 09:24
          fal.la napisał(a):
          Jeżdzę
          > technicznie tak samo cały czas i jak jade sama to naprawde nie
          robię
          > takich głupstw.

          Jak jedziesz sama to zyczajnie tych głupot nikt nie widzi.
          Może by coś z tym zrobić, bo widzi mi się, że możesz być zagrożeniem
          na drodze.
          Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka