Dodaj do ulubionych

Erwin Kruk "Znikanie"

08.12.06, 20:54
Szukając książki Małłka na taki tekst się napotkałam. Tego nie moze zabraknąć
na Warmii, choć tekst mazurski.

"Rozległe połacie lat pozostały za mną..." Ukazał się nowy tomik wierszy
Erwina Kruka "Znikanie". Teksty w nim zawarte przejmują do głębi. Są
opowieścią dziecka. Są wołaniem poety. Są pamięcią tego, co było i czego już
nie ma, a co jednak jest ("Gdybyś tego nie słyszał, to i tak to istnieje") -
w pamięci przyrody, w pamięci historii, w pamięci ludzkiej, w pamięci
ponadczasowej i ponadrozumowej Poety. Bo Poeta żyje po to, "żeby ocalić
źródła czystej mowy", bo to On "tuli ranny język". Wyłaniają się z tych
wierszy poranione, potargane strzępy historii Warmii i Mazur; ale nie tylko
ich! Wszystkich trudnych miejsc pogranicznych, miejsc styku kultur, narodów,
religii, polityki, miejsc szczególnie dotkniętych przez historię, gdzie, jak
u Kruka,
"umierał Gutfeld
I gdy to, co po nim zostało,
Nazwano Dobrzyniem".
cdn
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Erwin Kruk "Znikanie" 08.12.06, 20:55
      Miejsc, które odeszły, które drzemią w każdym z nas. To Poeta widzi w "Rozbitym
      lustrze" fotografie, na których
      "dziadek, który także wnet umrze, tak zajadle,
      Jak to możliwe jest na fotografii, wciąż rąbie drwa". Jest babcia,
      "która, gdy nas już nie było,
      Zostawiła dom pod klonami,
      Z tego wzgórza coraz mniej widoczny
      I dołączyła do imion i modlitw".
      I jest brat, którego
      "kiedyś podczas szkolnych wakacji
      zatrzymało małe jezioro.
      Do piętnastu lat, kiedy miał już być w mieście,
      Zabrakło mu parę letnich tygodni",
      a
      "lata, które nadeszły, nie trzymają go na uwięzi".
      Zaś
      "tam, gdzie była studnia,
      Rośnie czarny bez".
      "Tylko lasy podeszły bliżej".
      I konstatujemy za Poetą: pewnie
      "wszystko tak już zostanie:
      Otwarta furtka na podwórze
      I stojący w niej ojciec,
      Spoglądający na dalekie drogi,
      Czy się już zbliżamy".
      Nie wiem, czy uda mi się przystanąć "obok poety
      Z niedowierzaniem, czy jego wiersz
      Może cię przykuć do miejsca na dłużej".
      Ale już wiem, że ten wiersz, te wiersze, owo Znikanie przykuje moją i innego
      czytelnika wrażliwość, i uwagę do mazurskiej, zagubionej wśród borów ojcowizny
      poety.
      cdn
      • rita100 Re: Erwin Kruk "Znikanie" 08.12.06, 20:55
        Bo właśnie miejsce, ­ miejsce, które zostało w pamięci ludzkiej, jest centrum
        każdego słowa tego zbiorku. Ośrodkiem świata. W tym zbiorze jest też wiele
        pochylenia się nad językiem, mową - tą związaną z najbliższą ziemią,
        odchodzącą, odeszłą, a przecież żyjącą.
        "Aby nie rozpowiadali,
        Żem ja już zapomniał
        Jak się u nas mówiło -
        Uniosę się moja córko
        Ponad bredy i łgi".
        To z niezwykłej piękności wiersza "Mazury", "wiersza dla Elizy napisanego po
        mazursku, ale potem przełożonego". (Jaka szkoda, że nie możemy go przeczytać po
        mazursku!).
        cdn
        • rita100 Re: Śpiewaj lasom i polom 08.12.06, 20:56

          I już wiemy, gdzie możemy tej mowy, tych wszystkich odchodzących mów posłuchać:

          "Czy są u nas takie miejsca,
          Gdzie choć trochę
          Mogłabyś się tej mowy nasłuchać?
          Rozejrzyj się.
          Śpiewaj nad wodami,
          Śpiewaj lasom i polom,
          A ona ze snu pięknie zbudzona
          Odsłoni swe serce
          I przystanie przed tobą".

          I to rwące serce wyznanie:
          "Życie dano mi co prawda marne,
          Ale język zaoferowano bogaty".
          Bo tylko Poeta może przyznać:

          "Nie wiem, doprawdy, co z moim życiem uczynił język
          ze swoją dwojaką, diabelską i anielską urodą?".

          Pochylam się więc nad tym zbiorem słów niezwykłych, delektując się ich;
          anielską i diabelską (kuszącą, oj, jak bardzo) urodą. I przeżywam, jak każdy
          czytający te słowa Znikanie.

          (-) Jowita Kęcińska
          www.luteranie.pl/diec.mazurska/pl/biuletyn/MTE_2005_06_27.htm
          • fedar Re: Śpiewaj lasom i polom 09.12.06, 00:10
            Ależ trafnie te strofy przytoczyłaś. Ja, choć ani Warnijak, ani Mazur, to jednak to Krukowe "Znikanie" tak jakbym miał przed oczami.
            • rita100 Re: Śpiewaj lasom i polom 09.12.06, 22:03
              Jo tyz nie je rychtyczna Warnijacka , ale cytajónc takie słowa to aże syrce
              kraje. Bo wstyd gwaró mózić, tlo można lasom i polom i jyziorom tak godać.
              Łone wszyściuchno wysłuchajó i eszcze bandó zadowolone.
              A ten ziersz to je nojpsiankniejszy z zierszy, tak mnie za syrduszko ujęło.

              "Czy są u nas takie miejsca,
              Gdzie choć trochę
              Mogłabyś się tej mowy nasłuchać?
              Rozejrzyj się.
              Śpiewaj nad wodami,
              Śpiewaj lasom i polom,
              A ona ze snu pięknie zbudzona
              Odsłoni swe serce
              I przystanie przed tobą".

              Dobrze Fedar , że jesteś łu noju, ziysz jek mniankko na syrcu , ze sia nie je
              osamotnionym w tam lesie, polu i w wodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka