rita100
29.03.07, 22:08
Oj sokole, sokoliku
Co wysoko latas, powiedz- ze mi nowineckie,
Gdzie się ty obracas?
Powiem ci ja nowineckie, smętno, niewesoło,
Juzcić Twoje najmilejso
Do oddawin jezo.
Niechaj jezo, niechaj jezo
Niechaj i prowadzo;
Pośleć ja tam słuzkie swego,
Co jej nie oddadzo.
A za słuzko za posłanym
Będe listek pisał
A za listkiem za pisanym
Pojade i ja sam.
A więc, słuzko, siodłaj konia
Pojade sam za nio;
Bedę jej się przypatrywał,
Jako będzie panio.
Ona idzie do kościoła
Drobno stąpająca,
A on za nió pilnie patrzy
Rzewnie płakający.
Ona siedzi w ławulecce
Między swachnickami,
A on myslał, że to miesiąc
Między gwaizdeckami.
Ona siedzi w ławulecce
Między bialickami,
A on myślał, że to słońce
Między obłockami.
Ona siedzi w ławulecce
Między druchnickami,
A on myślał, że to róża
Miedzy obłockami.
Ona idzie do ołtarza
A on woła za nio:
Obejrzyj sie, ma namialisa,
Póki jesteś panno.
,,Cegoz ja sie mam oglądać
Jezciuć ja nie Twoja
Naoglądałam sie dosyć
Pokim była Twoja"
Ona stoi przy ołtarzu
Blada jak lilija,
A ten co przy boku stoi
Jak leśna bestyja.
Ona idzie do ołtarza
Bez te wszystkie progi:
A wy moi przyjaciele
Wyście wsyscy wrogi.
Ona idzie z kościółecka.
Juz ja nie dziewecka;
Odwiewa se na mej główce
Modra platusecka.
Ona siada na kolaskie,
On jej rąckie daje;
Najmilsemu łzy padajo,
Jej sie serce kraje.
psiankna pieśń mazurska, cobysma ni zaboczyli ło niyj