19.07.07, 15:32
Pierszy bandzie aktualny, bo goronc je w mnieście niesamozity...

Poszła baba do spoziedzi. Grzesznica łokrutna. Ksiondz grozi ji psiekłam i
pezieduje, co w psiekle strasznie goronco. Baba sia nie zlankła, łodpozieduje
ksiandzu:
- Jegomość, toć to tyż ciepełko, ja ciepełko lubzia.

(podaję za: A. Steffen "Opowiadanie komiczne i podania z Warmii", Kraków 1937)
Obserwuj wątek
    • freemason 2. 19.07.07, 15:36
      Jechał łojciec z synam z muna. W drodze mniech sia wyczochał i monka zaczyła
      sia sypać. Szurek to łobaczuł i woła do łojca:
      - Łojculu, plusy!
      - Ale, synalku, toć to nie Prusy, to esce Warnija.

      (ibidem, s.34)
      • rita100 Re: 2. 19.07.07, 21:40
        freemason napisał:

        > Jechał łojciec z synam z muna. W drodze mniech sia wyczochał i monka zaczyła
        > sia sypać. Szurek to łobaczuł i woła do łojca:
        > - Łojculu, plusy!
        > - Ale, synalku, toć to nie Prusy, to esce Warnija.

        To znomy, to barzi dobry zic. Oeno i prowdziwy smile
    • freemason Psiontkowy post 19.07.07, 15:40
      Jednego psiontku baba poszła do jednego pana. Zastała go prazie przy
      łobziedzie: jad psieczonka. Dziwno jo buło, że pan wrzeczy je katolikam, a je w
      takam dniu mniajso. Jek to łu kobziety: łozór sierbział, musiała sia łodezwać:
      - Panie, dziś psiontek, a pan je mniajso łod kokoszy?
      Pan spojrzał na baba i na namyśła sia dużo, tylo łodpozieduje:
      - Ta kokosz, wejcie, jest psieczona na maśle, a ksiondz w niedziela wołał, że
      potrawy na maśle można jeść i we psiontki.

      (tamże, s. 33)
      • rita100 Re: Psiontkowy post 19.07.07, 21:41
        freemason napisał:

        > Jednego psiontku baba poszła do jednego pana. Zastała go prazie przy
        > łobziedzie: jad psieczonka. Dziwno jo buło, że pan wrzeczy je katolikam, a je w
        >
        > takam dniu mniajso. Jek to łu kobziety: łozór sierbział, musiała sia łodezwać:
        > - Panie, dziś psiontek, a pan je mniajso łod kokoszy?
        > Pan spojrzał na baba i na namyśła sia dużo, tylo łodpozieduje:
        > - Ta kokosz, wejcie, jest psieczona na maśle, a ksiondz w niedziela wołał, że
        > potrawy na maśle można jeść i we psiontki.

        A ta lołna cziajsto łaziuła w dowcipach, tero ziamy co to warnijska lołna.
    • freemason Płaćcie czynsz... 19.07.07, 15:44
      W Gietrzwałdzie buł jedan robotnik, chtórny nie chciał płacić myta za
      mnieszkanie. Nie pomogły proźby ani groźby, poziedał krótko, że psieniendzy ni
      ma. Toteż jednego dnia przyszed szandar i go z mnieszkania wyrzuciuł.
      Robotnik tan mniał syna, co chodziuł już na nałka. Na drugi dziań po wyrzucaniu
      z mnieszkania ksiondz pyta sia tego chłopca:
      - Poziedz my, synie, czamu Pan Bóg wygnał z Raju Adama i Ewy?
      - Bo myta nie zapłacili - łodpozieduje szurek bez namysłu.
      • rita100 Re: Płaćcie czynsz... 19.07.07, 21:45
        Musioł robotnik mauło zarabziać. No ale sinecek bandzie barzio móndry i łuż ziy
        co ma płacić myto, coby żić w Raju smile
    • rita100 Re: Dowcipy. 19.07.07, 21:38
      To i tó ksiójżke mosz ? Ale mosz bibliotyke fejn.

      To tak jek w tam poziedzenie - dzie dibu ni może tak babe wyśle wink))))
      • rita100 Re: Dowcipy. 29.06.08, 21:48
        Sznupsie i sznupsie taki dowcip warnijsko-mazurski i ni moga noleź. Nie wzieta
        dzie może łón być ?
        • freemason Re: Dowcipy. 09.07.08, 22:25
          rita100 napisała:

          > Sznupsie i sznupsie taki dowcip warnijsko-mazurski i ni moga
          noleź. Nie wzieta
          > dzie może łón być ?

          Chodzi Ci o tę książkę? Jak chcesz to mogę ją "wysznupać" i Ci
          kiedyś przesłać.

          Pozdraziam,
          • rita100 Re: Dowcipy. 10.07.08, 22:16
            Rozłazi ci sia ło to ksiójżke ?
            A. Steffen "Opowiadanie komiczne i podania z Warmii", Kraków 1937

            No rychtycznie, barzo bym chcioła poczytoć. To przecie rarytas pośród rarytasów.
            Możesz mi pozyczyć, a jo łodesle abo ? kupsie.
            • freemason Nie ma sprawy. 11.07.08, 15:37
              W poniedziałek będę w czytelnki, skseruję i prześlę, może nawet i
              inne pozycje Steffena (Winczara Rajek?). Napisz tylko swój adres.

              Pozdr.
              • rita100 Re: Nie ma sprawy. 11.07.08, 20:41
                No jo! Barzo sia lejduje i banda czkać.
                • rita100 Re:Dowcipy 16.07.08, 22:40
                  Pan Karol Małłek był zawołanym gawędziarzem, no i co tu ukrywać nie stronił też
                  od pieprznych dowcipów:

                  - Wzieta co je nojprzyjemniejsze ?
                  - Pogrzeb
                  - ?
                  - Łoto dowód: jena niewziasta w łożu powziada do męża:
                  Ady pogrzeb mi tam, bo to nojprzyjemniejszo rzecz na szwacie.

                  wink))))))
                  • rita100 Re:Dowcipy 16.07.08, 22:46
                    "Innym razem opowiadał o swym znajomym z okolic Działdowa:
                    - Ja mu mówię, panie Stanisławie, ma pan nie tylko ładną, ale i barzo młodą
                    bziołke (różnica tak na oko co najmniej ćwierć wieku), i wiecie co ten stary
                    zgred mi odpowiedzioł ? :
                    - Panie Małłek, a czy to jo dziańcioł, żebym w próchnie dłuboł !"

                    wink))))
                    • rita100 Re:Dowcipy 16.07.08, 22:48
                      Inny przykład:
                      - Mioł jedan na boku panią. I pewnego razu, jak łuż nad renem od niej
                      wychodziuł, to poprosił ją o glaseczkę sznapsa.
                      - To po to, żeby moja ślubna twoich perfum nie wyczuła.
                      Był jednak zdziwiony, gdy dostał w pysk od żony, gdy tylko próg przekroczył.
                      - A za cóż to, aniele mój ? - spytoł niewierny.
                      A ona:
                      - Za głupią mnie masz! ? Myslisz, ze wystarczy na siebie trochę wody kolońskiej
                      wylać i ja już nie będę wiedziała, ześ znów z tymi swoimi kompanami w karczmie
                      przez calutką noc chlał ! ?
                      • freemason Mmm, skąd masz te dowcipy? 16.07.08, 22:51
                        > - Za głupią mnie masz! ? Myslisz, ze wystarczy na siebie trochę
                        wody kolońskiej
                        > wylać i ja już nie będę wiedziała, ześ znów z tymi swoimi
                        kompanami w karczmie
                        > przez calutką noc chlał ! ?

                        smile
                        • rita100 Re: Mmm, skąd masz te dowcipy? 16.07.08, 22:55
                          Z ksiójzki
                          "Pierwszy między Mazurami" - to je ksiojżka, chtórnó gorónco polecam.
                          Wspomnienia ło Karolu Małłku łopracowane bez Jan Chłosta, wydana Łolstin 1998"
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=69394304&a=69394555
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka