rita100 09.04.08, 20:38 Buł sobzie szurek Marek uczań IV b - Wagarek. Marek w szkóle żodko bywoł a Wagarek sia nazywoł. Taki fejnisty zierszyk eszcze z lot dziaciancych napisoła Irena Tuwim. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rita100 Re: Marek - Wagarek 09.04.08, 20:39 Ale - to nie znoczy cole by Kowalski buł kowolem by Kukalski ziecznie kukoł a Sznupalski ciójgle sznupoł. By Grzybowski zbzieroł grzibi a Rybowski fitoł rybi Chowankiewicz - by sia chowoł a Wagarek - wagarowoł. Prowda ? Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 10.04.08, 20:25 Roz w prześliczny dziań mojowy wstoł w nastroju... wagarowym. Wesoluśki jek skowronek duma: "Mniłi spandza dzionek. Noprzód w bale sobzie pokulam, potam kintop... Śliczny program. Zranka jest dziś w kinie: "Karawaną bez pustynię" sport: siatkówka, koszykówka Życie w dzungli i kreskówka. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 11.04.08, 20:13 Dwa zeszyty wzioł do teczki bale, ksiójżke, dwie cólteczki. Z tym do parku rusza Marek uczeń IVb - Wagarek. Słónce mocno dziś przigrzewa puchno ksiatki, ksitno drzewa. Tysiacz rzeczy nęci Marka łucznia IVb - Wagarka. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 12.04.08, 19:34 Tu bala i majówka tam ułamki i klasówka. Tam dyktando i fizyka tutaj Marek kozły fika. Nagle - co to ? Bala Marka przelatuje wprost za parkan. Co tu robzić ? - myśli Marek łuczeń IVb - Wagarek Przez płot przeleź ? Niewygodnie. Eszcze podurazie sobzie spodnie... Podurazie buksy, podurazie kurtkę... Niechoj chto łotworzy furtkę. Marek buko, stuko, woło - Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 13.04.08, 09:27 Marek buko, stuko, woła - pusto, cichaso dookoła bo dozorca, pon Ignacy Pstrąg, nie przyloz dziś do pracy. - Zol bala - wzdycho Marek łuczeń IVb - Wagarek. Kinol na kwinte, kwaśnasa mnina. Marek jidzie zły do kina. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 14.04.08, 20:27 Gwołt ludziów jest przi kasie tłum szalony - kożdy pcha sia. Rzecz to cołkam niepojętna kasa ciójgle je zamknięta. Keni kasjerka ? Keni bilety ? Kierowniczku ! Gwałtu rety ! Naprzeciwko je golarka łu golarki je kasjerka. Dziś proszono mo kolacje poszła zianc na łondulacje. Właśnie czeko na golarke A golarka na kajerke. A już strasznie, strasznie długo jena czka wciojż na drugo. Pon kierownik straciuł głowe. Do zebranych mo przemowe: - Wybaczta noma publiczność to wyjóntkowo łokoliczność.... toć... mowajónc to na wzglandzie przedstazienia dziś nie bandzie. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 15.04.08, 09:46 Tero Marek pudzie do cukierni na kucha i co z tygo wyniknie sami łobaczycie. No to jidzie, jidzie Mareczek zamniast do szkółi do cukierni i tak jidzie, jidzie...... Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 15.04.08, 19:48 Marek wchodzi do cukierni. "Kucha z makiem wziójść czy sernik ?" - Nima kuchów, trudna rada - przedawczyni łodpoziada - bo pon psiekorz z psiekarczykem poszli sobzie na muzike. Juz łod rena dzieś pociekli żodny kuchów nie łupsiekli, ani z syram , ani z makiam.... Musisz sia zianc łobejść smakam. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 16.04.08, 20:24 Głód noczyna manczyć Marka. Marek jadozi. Marek sarka: - Tyż zwyczoje ! Tyż porzóndek coby pusty buł żołóndek! Psiekorz kuchy lepsi by psiekł zamniast łazić na muzike ! Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 16.04.08, 20:25 Smutnie siada w 208 i za mniasto gna po szosie. Puchno ksiatki, kścio drzewa skowronecek w polu śpsiewa, szmero steczka, szumnio gaje... Wtem... oftobus nogle staje. Stanół w polu. Stoi. Co to ? Złotrowała sia kicha ? Motor ? Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 17.04.08, 20:14 Ani motor, ani kicha tlo szofer gromko wzdycha: - Uf ! Dziań taki dziś góroncy, a jo am je barzo śpsióncy. Róbta sobzie, co woju chca sie - jo sia krzynkę zdrzemnę w lesie. Tym, co pilno, co sia śpieszo prandzej bandzie zaleź pieszo. Łodzitowuja sia ! I wysiada ! Pasażerów klnie gromada, straszna jadoź łogarnia wszistkich, taszczo paki i walizki, pocó sia i klnó łokrutnie: - A nich wszistko to gajś kopnie ! Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 18.04.08, 20:02 Marek błónka sia po lesie barzo jyść i psić mu chce sia - sznupsie jegód i poziomek.... raptem patrzi - małi domek. Małi domek, przi domecku ule stojo w łogródecku. Marek buka do łokienka. Wnetki wyjrzoła zeń frejlinka. - Chto to ? - pyto. - To jo, Marek. Jide - mówzi ji - z daleka, chciałbich wypić glaske mlyka. - Ni ma mlyka ani krztyny. Koza ma dziś urodziny, zaprosiuła na przyjancie mojó krówke wraz z ciylanciem. Juz nie bandzie dzisioj mlyka nie mosz Marku na co czykać. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 19.04.08, 19:11 Marek poblad az ze złosci Coraz nowe przeciwności! Głupsia krowa! Gzieś sia włóczy! Jo bym wszistkich woju naucził! Wracam! Z dwojga złego wolę tak jek jinsze siydzieć w szkóle. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 20.04.08, 09:25 Jidzie, jidzie Marek szosó juz go ledwo nogi niosó. Przeszedł prazie cało mile a mo eszcze drugie tyle. Marek trapsi sia i boi: tam sia matula niepokoi... tam jygo łojczulek sznupsie wszandzie... Marek bziegnie, Marek pandzi. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 21.04.08, 20:32 Z dala światła lśnio. Nareszcie! Marek dobrnół - je juz w mnieście. Goni jekby w tysiańc kóni. Zara do drzwiyrzy bandzie zwónił. Matule, łojczulka bandzie ściskoł... Juz mu w syrcku radość błysko juz mu w duszy lekko, jeśno... Nagle - w mnieście śwatła gasnó. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 22.04.08, 21:34 Słychać szepty na ulicy: - W elektrowni robotnicy mózio, ze jich boli glowa zianc nie bando juz pracować. Mózio, ze jich boli nóżka i ze lygnó sobzie do łóżka. Po omacku błóndzi Marek... Gdyby świycy choć ogarek ? Choć zapałka ? Choć lichtarnia ? Ciamno. Strach łogarnia Marka. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 27.04.08, 20:50 A wtam patrzi - dzieś z łoddali łuna. Dom sia jekiś pali! Dom, gzie Marek mnieszka, płonie! A rodzice na balkonie stojo bziedni, w dymu kłambach.... Aż jam włosy stajo damba! Łojciec ryczy z całej mocy: - Hej, ratunku! Hej, pomocy! Mama woła z całej siły: - Ludzia! Trepy sia spaliułi! Straż ogniową wezwać chciałem, lecz tylefón dziś nie działa! Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 28.04.08, 20:56 Jest juz blisko straż ogniowa, straż ogniową, Marku, sprowadź! Marek goni jek w sto koni, w alarmowy zwónek zwoni. Cisza. Marek we wrota wali. Tam sia mama, tatuś pali! Pusto, głucho u strażników. Pojechali zwiedzać Kraków. Na ratunek nicht nie ruszy. Nie ma w mnieście żywej duszy. Czy to czary ? Nie, nie czary: Wciórcy poszli na wagary. Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 01.05.08, 21:25 Marek płacze. - Cóż to Marku ? Śpsisz na bance ? Rano ? W parku ? Zamniast siydzieć w szkóle ? Marek, uczeń IV b, Wagarek wtam łotwiera senne łoczy i ze śniechu aż sia toczy ! "Co to buło? Co to buło ? Ach, to wciórko mi sia śniuło!" Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 02.05.08, 20:32 - Ale pomyśl, co by buło, keby ci sia to nie śniuło! Keby kożdyj młodi, stari ziecznie łaziuł na wagary. Keby ci sia to nie śniuło, nic by, Marku, nic nie buło! Ani światła, ani wody, ani lodów no łochłody. kina, kuchów, bali, ksiójzek, goździ, młotków i łobciónżek, łyżew, sanek, szokolady, nart, kołów, lemoniady, piór, ołówków, scyzoryków, gumek z myszko i psiórników, kiepsko z chlybam, pomazko, serem i, by spsisać to - papisierem. Chłodno, głodno, pusto, brudno, a po psiyrsze - STRASZNIE KOMUDNO ! KONIEC Odpowiedz Link
freemason Re: Marek - Wagarek 15.04.08, 19:14 2. On zamiast uczyć sia w chacie Bumlować chodziuł po sztacie I sztraszno bano poń jeździuł Jak tlo we wagon sia zmnieściuł Bo był grubasy tan Marek Maltychów jadł łon bez miary I kuchy, i szpajze, kotlety Wyglądu nie mioł atlety. To takie mał rymowanko popołudniowe z mojej strony PS. Masz jeszcze jakieś inne utwory Ireny Tuwim? Odpowiedz Link
rita100 Re: Marek - Wagarek 15.04.08, 19:47 "Rymnónć każdy sobzie może" Pisanknie, ale jek ziam, to Marek oftobusam bandzie rejzował dali. Mosz dryg do rymnowonia. Polónczył yś to prazie Sztrasenbano chiba. Ni mom ziancej utworów Ireny Tuwim. Grzebała am w ksiójżkach dzieciuków i nolazł'am tako kolorowanke na farbi, tako staro jek śwat, dzieś z 1956 roku eszcze. Odpowiedz Link