kolezanka z pracy...

10.09.02, 12:27
Sluchajcie przed kilkoma minutami wpadla do mnie zdyszana kolezanka i zadala
najglupsze pytanie jakie kiedykolwiek slyszalam.
Poprosila mnie zebym jej wytlumaczyla jak sie robi facetowi loda.
Strasnzie mi sie zrobilo glupio i prawde mowiac sama nie wiedzialam co jej
powiedziec. Bo jak kobieta kobiecie powinna cos takiego wytlumaczyc?

Wydaje mi sie, ze jest koleja "ofiara" szefa! :((

pozdrawiam
Brenn

    • szkodnik1 Re: kolezanka z pracy... 10.09.02, 12:33
      Powoli zaczynam żałować że jeszcze nie jestem szefem...
      • brenna_poczta Re: kolezanka z pracy... 10.09.02, 12:39
        A chcialbys? :((
        WIesz u mnie w firmie pracuja prawie same dziewczyny z programu "pierwsza praca"
        Niestety nie znaja przepisow prawa pracy a kadrowa nakazuje im pewnie milczec
        jak grob jesli chca zatrzymac sie u nas dluzej.(jesli w ogole o tym komus mowia
        oprosz mnie - jestem ich bezposrednia przelozona)
        Zreszta im szef sie strasznie podoba. Podejrzewam, ze nie jedna chcialaby byc
        na moim miejscu. Nie wiem moz eze mna jest cos nie tak ale sama mysl ze on jes
        szefem jest okropna juz na tyle by przestal byc dla mnie podniecajacy.
    • pumeks Re: kolezanka z pracy... 10.09.02, 12:37
      niech twoja koleżanka znajdzie poniżej wątek "jak sie robi loda?" (ostatnia
      wypowiedź 02.09.02, 23:48) i wypowiedź BJ, tam jest bardzo szczegółowy opis.
      Nie chce mi się go tutaj kopiować :-P
    • czarna_26 Re: kolezanka z pracy... 10.09.02, 13:20
      brenna_poczta napisała:

      > Sluchajcie przed kilkoma minutami wpadla do mnie zdyszana kolezanka i zadala
      > najglupsze pytanie jakie kiedykolwiek slyszalam.
      > Poprosila mnie zebym jej wytlumaczyla jak sie robi facetowi loda.
      > Strasnzie mi sie zrobilo glupio i prawde mowiac sama nie wiedzialam co jej
      > powiedziec. Bo jak kobieta kobiecie powinna cos takiego wytlumaczyc?
      >
      > Wydaje mi sie, ze jest koleja "ofiara" szefa! :((
      >
      > pozdrawiam
      > Brenn

      Jak to jak wytłumaczyć? dokładnie tak jak się to robi:) co w tym złego? to
      wspaniałe, faceci to uwielbiają, jeśli wogóle robisz lody to jaki problem,
      powiedz śmiało tak jak jest i już:) ja sama nigdy nie mam oporów w rozmowach o
      sexie, mówię jak jest, szczerze:)daj znać koleżance o "Forum" to napewno będzie
      wielu chętnych, którzy doradzą, w tym oczywiście ja:)
      Pozdrawiam, Kaśka

      • Gość: Drwilec Re: kolezanka z pracy... IP: *.tele2.pl 10.09.02, 13:33
        zamiast robic loda, proponuję, abyś nauczyła szefa jak sie kręci wora, wtedy
        wszystkie będziecie miały go z głowy...a i na imieninowych imprezkach pracy
        pierwszy zaintonuje pieknym sopranem Sto Lat! Sto Lat!
Pełna wersja