michaleksylwi1
03.06.06, 11:12
Dzisiaj mam dzień, kiedy potrzebuje się wygadać. Tak jak w tytule odsuwam sie od innych. Nie chodze do znajomych, bo nie chcę współczucia. Moja szwagierka jak się mnie o coś pyta , Np: o której Michał idzie spać, aj jej odpowiem to ona zaraz zaczyna : a moji chłopcy ( ma dwóch zdrowych) to szli codziennie o tej samej porze i tak cały czas, ja jestem cała zagotowana w środku jak słucham jej wywodów o idealnych dzieciach i jej idealnym świcie. jest mi wtedy cholernie ciężko więć raczej unikam spotkań z nią. Nie chodze do parku, gdzie sa inne matki, bo jak mówię ile ma Michał miesięcy i wtedy z niedowierazniem wytrzeszczaja oczy ( bo nie wygląda na tyle i nie zachowuje sie na tyle), to mam dość. Najbezpieczneij czuje sie w domu , kiedy ciesze się dzieckeim i nie robię porównań z innymi. Wiemjednak że nie moge unikac świata i zachowywać się tak jak bym wstydziła się Michała ( a nie wstydze się ) tylko że jest mi ciężko znosić uwagi ludzi. Wiem że jestem prezczulona na jego punkcie i włącza mi się agresor jak ktoś się go czepia ( czasmai wcale nie ze złych pobódek). Jak wy sobie radzicie z tym problemem? Jak się zachowujecie? Może ktoś nakieruje mnie na właściwa drogę, bo nie chcę tak dłużej postępować. Bardzo się ciesze Michałkiem tylko nie radze sobie z innymi ludźmi.