madziaaaa
19.05.06, 21:39
mam na myśli lekarzy i pielęgniarki. ja Się wkurzyłam wczoraj. rozmawiałam z
kumplem, jego tata miał dziś mieć operacje prostaty, ma raka, wiadomo chodzi o
czas. złatwione miejsce w szpitalu, znajomy lekarz, i co? Operacji nie
było-przeciez jest zaostrzony strajk.
Pewnie, od rana strajkuja, a po południu ida do swych prywatnych gabinetów i
pracują normalnie.
choć tak naprawdę uważam, że powinni zarabiac godnie, żeby nie musieli brac,
studia cięzkie i dłuższe, niosą pomoc ludziom .