Wczoraj zaczęłam imprezowy tydzień wyprawieniem urodzin Michała. Było 15 osób
plus czworo dzieci. W srodę robię grilla ( skromniejsze grono ),w piątek
wybieram się na konferencję zakończoną ogniskiem, w sobotę moja mama wyprawia
swoje imieniny, a w niedzielę w mojej miejscowości odbywa sie piknik na
powitanie lata, a na dodatek mam urodziny

(( i znowu mogę sie spodziewać
gosci...Jak nie ma to nie ma, a jak sie zacznie to od razu hurtem.