bj32
27.12.07, 10:42
co o tym sądzić...
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,4762126.html
Z jednej strony wiadomo: teraz większość dzieciaków ma MP3, komputer
jakoś wypasiony itd... Ale z drugiej pęd do posiadania gaci Adidasa
wydaje mi sie chory. Wygląda mi na to, że ci, którzy mają forsę, ale
taka na prawdę sporą, często pogłębiają przepaść dzielącą "bogatych"
od "biednych". Rozpatrują wszystko przez pryzmat mamony
Widzę to nawet na własnym przykładzie. Nie przymieram głodem, a
kablówki nie mam, bo na grzyba mi? Tak rzadko oglądam TV, że rodzime
programy wystarczają mi z palcem w nosie. W dodatku przy
przeprowadzkach co półtora roku włóczenie za sobą dodatkowego
ustrojstwa byłoby głupie... A zdarza się, ze na stwierdzenie "Nie
mam kablówki" słyszę od razu rady, która tańsza, gdzie promocje itd.
I spojrzenia pełne politowania, ze mnie nie stać.
Rozumiem te dzieciaki, które nie mają - muszą sie czuć fatalnie. A i
szkoda mi tych, które mają; moim zdaniem rodzice skutecznie
skrzywili im psychikę zaszczepiając materializm aż bolesny...