Dodaj do ulubionych

Ja sama nie wiem

27.12.07, 10:42
co o tym sądzić...
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,4762126.html
Z jednej strony wiadomo: teraz większość dzieciaków ma MP3, komputer
jakoś wypasiony itd... Ale z drugiej pęd do posiadania gaci Adidasa
wydaje mi sie chory. Wygląda mi na to, że ci, którzy mają forsę, ale
taka na prawdę sporą, często pogłębiają przepaść dzielącą "bogatych"
od "biednych". Rozpatrują wszystko przez pryzmat mamony
Widzę to nawet na własnym przykładzie. Nie przymieram głodem, a
kablówki nie mam, bo na grzyba mi? Tak rzadko oglądam TV, że rodzime
programy wystarczają mi z palcem w nosie. W dodatku przy
przeprowadzkach co półtora roku włóczenie za sobą dodatkowego
ustrojstwa byłoby głupie... A zdarza się, ze na stwierdzenie "Nie
mam kablówki" słyszę od razu rady, która tańsza, gdzie promocje itd.
I spojrzenia pełne politowania, ze mnie nie stać.
Rozumiem te dzieciaki, które nie mają - muszą sie czuć fatalnie. A i
szkoda mi tych, które mają; moim zdaniem rodzice skutecznie
skrzywili im psychikę zaszczepiając materializm aż bolesny...
Obserwuj wątek
    • gusia210 Re: Ja sama nie wiem 27.12.07, 16:34
      a ja doskonale rozumiem te dzieciaki.Od 8 roku życia wychowywała mnie i moją
      siostrę sama mama,nauczycielka.Miałyśmy rentę po ojcu ale była mizerna i czasem
      stałyśmy w oknie czekając na listonosza bo w domu nie było nic do jedzenia.Wiem
      jak to jest jak się marzy o nowych dżinsach(wtedy na topie były wycieruchy)czy o
      lalce Barbi(bo koleżanki miały)choć mi się wcale nie podobała.
      • sarah_black38 Re: Ja sama nie wiem 28.12.07, 12:29
        Mnie i piątkę mojego rodzeństwa mama sama wychowywała. Ojciec
        był ,ale nie poczuwał się do obowiązku. Wiem co znaczy bieda, co
        znaczą kpiny rówieśników ( chociaż w latach 80- tych nie było takich
        dysproporcji w posiadaniu mp3, kompów itp. bo tego nie było w
        ogóle). Ale były np. magnetofony grundiki. Ja sama może tego tak
        nie odczuwałam bo byłam dobrą uczennicą, zawsze ktoś mógł na mnie
        liczyc na pomoc w nauce. Dziś sama z perspektywy czasu obserwuję
        dzieciaki w szkole i to jest przerażające. Dzieciaki za wszelką cene
        pragną posiadać. Ale to my rodzice powinnyśmy uświadamiać dzieci,że
        trzeba być bardziej niż mieć. Ale to nie jest takie proste.
        • bj32 Re: Ja sama nie wiem 02.01.08, 10:13
          Nie no, ja nie potępiam tego, ze chcą mieć. Też nie pochodzę z
          upiornie bogatej rodziny. Pierwszego grundiga miałam chyba mając
          kilkanaśie lat i miałam go długie lata zanim się rozpadł. Też były
          rzeczy, które chciałam mieć, więc rozumiem to doskonale. Mi właśnie
          chodzi raczej o te dzieciaki, które mają i dokopują tym, co nie
          maja. Właśnie te dwadzieściakilka lat temu te dysproporcje jakieś
          inne były i ktoś musiał już być z wybitnie patologicznej rodziny,
          żeby był wytykany palcami. Teraz byle gnojek z MP3 myśli, że ma
          prawo bezkarnie obrażać takiego, co MP3 nie posiada...
        • edycia274 Re: Ja sama nie wiem 04.01.08, 00:58
          ja znam ten ból mnie sama mama wychowywala. Niby teraz glodem nie przymieram ale
          sa momenty kiedy kasy brak, a chcialabym aby mloda bmiala to czego ja nie
          mialam. czasy są okrutne. i dzieci mlodziedż i dorośli też, bo uczą braku
          szacunku do innych. Niestety bieda jest żle postrzegana nie umieją ludzie do
          niej podjeśc , pomóc tym ludziom sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka