Dodaj do ulubionych

Jutro zabieg

24.07.08, 15:18
wycięcia gradówki z powieki Agnieszki. Byłam dziś z nią u okulisty
chirurga w prywatnym gabinecie, za wizytę zapłaciłam 70 zeta i dał
na jutro skierowanie na okulistykę. Wiecie co , kiedyś miałyśmy
skierowanie od okulisty z przychodni rejonowej i na zabieg trzeba
było czekać trzy miesiące. A tu już jutro, państwowo oczywiście w
szpitalu .Nic z tego nie rozumiem!

Dam znać jak było. Trochę się boję!
Obserwuj wątek
    • edycia274 Re: Jutro zabieg 24.07.08, 16:28
      Trzymam mocno kciuki , zabieg malo inwazyjny ale jednak zabieg. trzymajcie się
      dzielnie
      • sarah_black38 Re: Jutro zabieg 24.07.08, 16:43
        Dzięki Edycia, ale okazało się,że zabieg dopiero we wtorek. Po
        przyściu do domu zadzwoniłam do lekarza, bo zapomniałam
        powiedzieć,ze Aga ma okres. No i przełożył na wtorek. Mam
        nadzieję,że wszystko pójdzie OK i w środę będzie zdjęty opatrunek,
        bo córka jedzie w czwartek na obóz. Tak się to wszystko nawarstwiło.
        • edycia274 Re: Jutro zabieg 24.07.08, 16:45
          A no to będziecie się dlużej denerwować sad( ale będzie dobrze
          • molastka Re: Jutro zabieg 24.07.08, 17:12
            trzymam kciuki,żeby wszystko poszło szybko i bezboleśniesmile
            • gusia210 Re: Jutro zabieg 24.07.08, 20:30
              i ja trzymam kciuki.Będzie dobrze.
    • debest3 Re: Jutro zabieg 24.07.08, 21:00
      co ma być to będzieeeeeee...niebo znajdę wszędziesmile..znaczy będzie dobrzesmile..ma
      być,moja prywatna wróżka mi powiedziałasmile)
      • sarah_black38 Re: Jutro zabieg 24.07.08, 21:46
        Dzięki, kochani.A gradówka wybitnie wielka jej urosła, jest
        dosłownie wielkości ziarna fasoli. Zwisa jej smętnie z górnej
        powieki. A Aga się stresuje, okularów słonecznych na ulicy nie
        zdejmuje, bo wstydzi się tego. No wiecie nstolatka....... A do tego
        pierwszego sierpnia jedzie na duwutygodniowy obóz harcerski, na
        który chciała już jechać od dwóch lat i dopiero teraz jej
        pozwoliłam.......... ech!
        • sarah_black38 Re: Juz po zabiegu 29.07.08, 18:06
          Aga dość kiepsko go zniosła. Była zestresowana na maksa. Długo
          czekałyśmy, lekarz miał pacjentów z oddziału. Sam zabieg też , pół
          godziny. Juz zaczełam się mocno niepokoić na korytarzu, w końcu
          lekarz wyszedł z operacyjnego i powiedział, że ona w trakcie
          zasłabła, znieczulenie nie chciało działać, no i gradówa była duża.W
          końcu i córka wyszła, potem na opatrunku pojawiła się krew. Położyli
          ją na izolatce. Leżała tam z zimnym okładem ponad godzinę. W końcu
          bray zawiózł nas do domu. Jutro zdejmę opatrunek. Mam nadzieję,że
          będzie dobrze, bo opatrunek zdejmuję jej sama. Uffff , ale jestem
          zmęczona tym stresem.Dobrze,że już po wszystkim.
          • molastka Re: Juz po zabiegu 29.07.08, 22:55
            ojej Sarah dobrze,że to już za wami.
            A co z wyjazdem na obóz? mam nadzieję,że córka jedzie.
            Zyczę,żeby wszystko się szybko zagoiło.
          • edycia274 Re: Juz po zabiegu 29.07.08, 23:19
            Sarah dobrze,że już po. Wiesz nawet niby tak drobny zabieg a może być ciężko
            znoszony crying mam nadzieję,że szybko o tym zapomnicie, a ranka bo wycięciu szybko
            się zagoi wink
          • bj32 Re: Juz po zabiegu 30.07.08, 07:14
            No, że stres to się nie dziwię. Ale bedzie OK.
            Daj znać po zdjęciu co tam i jak tam.
            • gusia210 Re: Juz po zabiegu 30.07.08, 13:14
              ja też sie nie dziwię że zasłabła.Przeciez to w miejscowym było
              robione a to dziwne uczucie jest.
              mam nadzieję że już dobrze
              • sarah_black38 Dzięki 30.07.08, 15:28
                już dobrze. Dziś rano zdjęłam jej opatrunek, wyglada to tak jak
                opisał lekarz, czyli chyba dobrze. Trochę opuchnięte. Obmyłam jej
                oko, założyłam maść.

                Po południu zaczęła się pakować na obóz. Tłumaczę jej ,że jak będzie
                coś się działo to niech zgłasza komuś z opiekunów. Zresztą wezmę
                numer talefonu do komendanta obozu,żeby mieć kontakt.

                Żeby za dobrze nie było to ma jeszcze jedną gradówkę ( wielkości
                ziarna grochu, czyli mniejszą) na drugim oku, którą też trzeba
                usunąć. Ale to już po wakacjach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka