debest3
15.04.09, 22:42
Facet
budzi się około 13.00 na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone
butelki piwa i list następującej treści: "Kochanie, wypoczywaj, jakbyś czegoś
potrzebował to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
On na to pyta syna, co się stało, czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem
lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to: - Coś ty,
przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka
ściągała ci spodnie powiedziałeś: "Won dziwko, ja jestem żonaty".