Gość: LP® IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 07.01.04, 18:07 I tak zaczelismy druga dziesiatke wspomnien. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mamut Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.norampac.com 07.01.04, 18:24 No prosze prosze... czesc dwudziesta... temat widze prowadzacy... tez postram sie poszukac jakichs nowych tematow na rozmowy o siodemce... moze o parku jordanowskim? moze o starych dobrych nauczycielach... lub znienawidzonych rusycystkach... a moze poprostu o Olsztynie naszego dziecinstwa... przeciez to tez jest zwiazane ze szkola...posrednio... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh wojna IP: *.gazetaolsztynska.pl 07.01.04, 18:56 Z jaka szkola siodemka najbardziej sie nie lubila i w jakim okresie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: wojna IP: *.norampac.com 07.01.04, 19:15 W latach poznych lat siedemdziesiatych i wczesnych osiemdziesiatych to z 14-tka sie nie lubili,ale jak zadnych negatywnych sytlacji nie pamietam... Wracajac do wspomnien i ostatnich kontrowersyjnych rozmow na temat "rzezi na smietnisku" chcialby przytoczyc wspomnienie ktore zachacza jesli sie nie myle o rok 1975 - 1977-my (bylem w tedy albo w 1-2 lub trzeciej klasie nie pamietam... w kazdym razie bylem jeszcze kajtek... Wracalem ktoregos pieknego wiosennego dnia ze szkoly do domu wraz z dwojka moich klasowych kolegow.. Slonce swiecilo pieknie, pora byla wczesna.. moze kolo samego poludnia lub pierwszej.. lekcji bylo nie wiele wiec mozliwe ze byla sobota... tak wtedy jeszcze uczono sie i pracowano w soboty... Wracamy tak sobie... przyjemnie cieplo... dzien w szkole byl lekki humory dobre...zeszlismy wlasnie na prawie sam dol Al. Przyjaciol tuz przy ujsciu niedaleko starej poczty... jest tam budynek z duzym klonem ktory rosnie tuz plocie... pamietam to jak przez mgle... wyprzedzila nas lub szla na przeciwko nam mloda dziewczyna moze okolo 18-tu lat moze starsza moze mlodsza... my i tak bylismy kajtki wtedy z naszymi tornistrami na plecach... Nagle zza rogu wylonil sie duzy buldog i warczac groznie rzucil sie na dziewczyne... Bylismy przerazeni.... Wystraszeni rzucilismy sie biegiem do ucieczki... Pies nas nie dopadl... strach mi jednak pomyslec co stalo sie tej biednej dziewczynie... Dowiedzielismy sie pozniej ze podobno pies byl wsciekly... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh wojna IP: *.gazetaolsztynska.pl 07.01.04, 18:57 No i za co szlo na udry. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! 08.01.04, 10:19 Nie lubilismy sie z 14-tka, ale nie przejawialo sie to zadnymi rekoczynami, przynajmniej ja o niczym takim nie wiem. LP przeslij zdjecie do ak, adres masz? Bardzo czesto widze Janine Domanska- byla dyrektorke 7-ki, posuwa na rowerze po calym miescie, niezaleznie od pogody i pory roku! Twarda sztuka! Szczupla jak zawsze. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.04, 10:54 W związku z tymi zdjęciami powtórzę pytanie do Allana: czy możesz przyjmować te zdjęcia i umieszczać je na swojej stronie? Czy to byłby jakiklolwiek dla ciebie kłopot (i mów wprost, szczerze i bez szczypania się)? A jesli tak, jeśli to kłopot, to może podpowiedz nam inną drogę internetowego zbierania i upublicznienia tych fotografii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.01.04, 16:43 Cześć wszystkim w nowym roku. Odpowiadam w sprawie zdjęć. Sorry, że dopiero teraz, ale od wtorku miałem nieco więcej pracy i wogóle nie zaglądałem do internetu. Zawsze tak jest po urlopie. OK, fotki możecie podesłać, tylko proszę z opisem i w miarę możności jako JPEG. Coś da się z tym zrobić, aczkolwiek nie na wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.01.04, 14:38 Domanska zawsze miala figure dostosowana do roweru - zlamana w pol, wygladala jak przetracona. Moze byl to wynik godzin spedzonych w ogrodku przyszkolnym.I rzeczywiscie twarda sztuka - przetrzymala w koncu dwoch mezow i z tego co Zbyszek mowi, dalej w dobrej kondycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.04, 20:31 Allan, bomba i wielkie dzięki w imieniu wszystkich. Ja szykuję na to rewanż z nieco innej ale zbliżonej dziedziny. A jutro lub pojutrze podeślę to i owo zdjęciowego, i w tej sytuacji zachecam wszytskich pozostałych do tego. Tylko rzeczywiście pamiętajcie o tym choć drobnym opisie. A ty Allan z niczym się nie śpiesz. Rób to tylko w chwili wolniejszego czasu (bo po prostu wolnego oczywiście nie posiadasz). Adres strony Allana (tam też podany e-mail): home.tiscali.de/rootebene/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.norampac.com 08.01.04, 20:40 Hey jd i allan - moze tak dla przypomnienia podajcie address tej website? Z gory dziekuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: 193.0.68.* 09.01.04, 08:32 No przecież podałem, ale powtarzam: home.tiscali.de/rootebene/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 09.01.04, 16:06 Zbyszek podaj adres . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.nwbi.de / *.neue-westfaelische.de 13.01.04, 09:39 Leszek co nowego w Nowym Roku ? Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! 13.01.04, 09:50 ak zna. Pchnij przez niego prosze. lub na adres GW, jestem zalogowany. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:14 Mamut, już parę razy podawałem adres strony (tam też jest e-mail, na który mozna wysyłać zdjęcia z dawnych lat, które allan w wolniejszej chwili jakos tam umieści): home.tiscali.de/rootebene/ Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! 14.01.04, 07:26 ak dziala, pisal ze sie zabiera,... i czeka na zdjecia!.... + opis jesli mozna (data, osoby) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! 15.01.04, 08:55 Na Przyjaciol znikaja zewnetrzne dekoracje swiateczne, jeszcze przed 19 sie swieci, zrobilo sie sennie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr7- czesc dwudziesta!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.04, 09:30 Sennie jest tam równie atrakcyjnie jak w chwilach przypływów społecznej i indywidualnej energii (gdyby jeszcze nie te topole, filary i wiecha na sklepie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie IP: *.norampac.com 15.01.04, 19:02 Wracajac do wspomnien szkolno - okolicowych.... Pamietam iz prawie kazdej zimy zamarzalo jezioro... to oczywiscie bylo powodem radosci dzieci ktore niejednokrotnie wykorzystywaly zamarznieta tafle jeziora jako miejsce zimowych zabaw... Niejednokrotnie zima bywala skapa w snieg lecz nie w mroz czego efektem bylo zamarzniete jezioro z perfekcyjnie gladka powierzchnia. Pamietam dwa lata kiedy tak wygladalo jezioro. Posiadalem jedynie jedna pare lyzew ktore zreszta dostalem na gwiazke. Byly to czarne figurowki.. nie mialem niestety hokejowek co nie bylo wielkim problemem bo wiekszosc z nas miala mieszany sprzet sportowy... Nieprzeszkadzalo to wcale w grze w hokeya. Wracajac jednak do zamarznietej tafli jeziora... Kilka razy zaliczylem cala dlugosc jeziora wraz z moja siostra slizgajac sie z jednego konca na drugi w rekordowym czasie... nie powiem zeby to nie bylo meczace, ale frajda wspaniala. Mimo iz jezioro bylo czyste od sniegu wielokrotnie na tafli widac bylo pekniecia wywolane cisnieciem mas lodu. Od czasu do czasu zreszta bylo slychac na jeziorze dziwne trzaski... Zawsze wtedy patrzylismy pod nogi w obawie ze lod peka.. ale nigdy to sie nie zdarzylo zeby lod sie zalamal... pozostawalo wiec tylko na moment nieprzyjemne uczucie. Od czasu do czasu ktos wedkowal na jeziorze... zapaleni wedkarze wybijali przereble w lodzie najczesciej siekierka ale od czasu do czasu widac tez bylo w uzyciu swidry ktore byly owiele bardziej sprawiniejsze i szybsze w obsludze. Raz na jakis czas widac tez bylo chlopcow z siateczkami siedzacych czujnie nad przereblem i lapiacych plankton... Nigdy nie mialem w dziecinstwie akwarium z rybkami (chomiki w akwarium zdarzyly sie zato kilkakrotnie), ale wielu kolegow je mialo... pomagalem im wiec czesto lapac plankton jako karme dla rybek... niektorzy z nich lapali go nawet dla sklepow zoologicznych za drobna kwote oczywiscie... Zadziwiajace bylo dla mnie ogladac te mikroskopijne zyjatka poruszajace sie dziwacznie w lodowatej wodzie... Jeszcze wtedy jezioro nie bylo w tak tragicznym stanie... Wracajac do przerebli... zdarzylo mi sie raz ...ale moze zaczne innaczej... ktoregos zimowego dnia spadl snieg i to nawet sporo.. cos kolo 15-20 cm. Zasypalo cala tafle jeziora, ale to nam specjalnie nie przeszkadzalo poniewaz snieg byl wtedy najbardziej ulubionym srodkiem zabawy dla dzieci... Na jeziorze powstawaly male odsniezone lodowiska otoczone wysokimi snieznymi bandami... niestety swiezy snieg stwarzal tez niebezpieczne sytlacje... ledwo przymarzniete cienka warstwa lodu przereble byly czesto przykryte gruba warstwa sniegu w ten sposob iz nie bylo mozliwosci je zobaczyc. W taka jedna przereble wpadlem ktoregos slonecznego dnia... na szczescie byla nie wielka i zanurzylem tylko cala noge w lodowatej wodzie...Wpadniecie do niej nie nalezalo jednak to przyjemnych. Wywrocilem sie i troche obilem...snieg jednak "zmiekczyl" impakt upadku... ja natomiast wylazlem z mokrej dziury i zly wrocilem do domu... naszczescie bylem blisko domu... dojscie zabralo mi moze gora 5 minut. Wsciekly jednak bylem iz tak szybko musialem wracac...bylem na zewnatrz moze 40 minut i zabawa zaczynala sie wtedy na dobre rozkrecac... Do tych ktorzy dziury w lodzie robia: jesli takowe przereble zrobicie.. zaznaczcie w jakis sposob lub ogrodzie przerebel... dla mnie ta przygoda zakonczyla sie lykiem strachu, ale dla kogos innego moze to sie zakonczyc tragicznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.01.04, 20:51 Mamut, piękna opowieść, a w sprawie znakowania dziur w lodzie i przerębli całkowita racja. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie 16.01.04, 14:06 Nie jeden raz plywalem w przereblu... doslownie, z wlasnej woli i nie... da sie przezyc! wiecie ze nawet nie jest zimno!!! :-) Jeziora rozmarzaja, nie nadaja sie na lyzwy, poszatkowana powiezchnia, jak gabka... no i woda stoi na lodzie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie 16.01.04, 14:13 z Tej strony to Cie nie znałam OOOOOOOOOOO:))) :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie IP: *.gazetaolsztynska.pl 16.01.04, 14:07 A ktos utonal kiedys pod lodem na Dlugim? Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie 19.01.04, 08:14 Slyszalem ze tak... ale to nie ja! :-) nie wiem kto, trzeba popytac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.04, 09:48 Ja też nie. Wskh, opowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie IP: *.gazetaolsztynska.pl 19.01.04, 14:24 Nie, nie! To tylko ciekawość mną powodowała i stąd to pytanie, bo sam też nie słyszalem o takim wypadku. Może to szczęśłiwe jezioro. Może zamarza na grubu, bo jes płytkie, chociaż w jednym miejscu ma 17 metrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 20.01.04, 11:22 Zbyszek mam problemy z wyslaniem zdjec,ale postaram sie to zrobic jak najszybciej. Ja bym sie tez o maly wlos nie utopil ,jadac na sankach z malej gorki kolo Zbyszka nie zauwazylem przerebla w ksztalcie kwadratu.Sanki poszly pod lod a ja jakims cudem zlapalem sie krawedzi lodu i ktos mnie wyciagnal.Mialem chyba 5 lat.Ciekawe czy te sanki tam jeszcze leza. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie 20.01.04, 13:07 Tam byl taki malutki polwysep, teraz nie ma po nim sladu. Wychodzila tam pod woda rura z kolektora burzowego, z Al.Przyjaciol, woda w okolicy wyplywu nie zamarzala, lub byl b. cienki lod. wiem bo kiedys ta rura polazlem w gore- do ulicy, potem "rakiem" do wyjscia (przy sciezce nad Dlugim) i znowu przodem do jeziora. Rura wystawala wtedy troche z wody,(byl nisko poziom) wylazlem ublocony w jeziorze, to bylo latem. (no i jjjjakis czas temu!) Do dzis sie dziwie jak sie zmiescilem... i skad ten pomysl! Tam tez "splawilismy" plonaca "Aurore" z "Malego Modelarza". :-) To byla popularna "dziecieca" gorka, nie to co "powazne" lesne gory! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie IP: *.gazetaolsztynska.pl 20.01.04, 14:00 Z ta rurŕ to niez?y pomys? ? jak ktos nie ma klaustrofobii oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie 20.01.04, 14:50 nie wiem co napisales? zly, czy nie? dlatego pisze tylko "uniwersalnymi" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr7- zima -jezioro Dlugie IP: *.norampac.com 20.01.04, 16:45 Hej, ja tez nie raz pladrowalem te rury kolektora burzowego... bylismy wstanie z kumplami wlezc dosyc gleboko tym tunelem... Zdaje sie ze bylismy tuz przy skrzyzowaniu przyjaciol z Baltycka... Bylo tam takie rozwidlenie rur w trzech kierunkach... Rury robily sie tez jakies mniejsze i brudniejsze wewnatrz wiec troche mielismy stracha... Wchodzilismy przez odwalone plyty komory usytulowanej tuz przy chodniku nad jeziorem gdzie wspomnieliscie ow cypel ktorego juz niema. Byla to swietna kryjowka podczas roznych zabaw nad jeziorem... Co do topielcow to podobno wielu sie w Dlugim topilo... Sam pamietam jak na poczatku lat 80-tych wyciagana tuz po roztopach topielca niedaleko tej szkoly katolickiej... wyciagali nieboszczyka policjanci.. Docholowali go jakos do brzegu, ale mala mieli lodeczke wiec go nie wciagali na poklad. Pamietam jak milicjant chwycil za klape plaszcza nieboszczyka i wyciagnal go na brzeg. Niezly tlum gapiow sie zebral wtedy prawie cos kolo setki...glownie dzieci... ja wtedy mialem chyba jakies 14 lat. Martwy mezczyzna juz niezle ulegl rozkladowi bo twarz wydawala sie jakas zdeformowana, ale ja tez stalem niezly dystans od miejsca w ktorym lezal... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh rura IP: *.gazetaolsztynska.pl 20.01.04, 20:09 Kurcze! Te rury to fantastyczna sprawa. Wiem, które to miejsce, ale nigdy tam nie zaglŕda?em. Chyba wiosnŕ tam si´ wybior´. Rewelacyjna wycieczka mo´´e byç te´´ na trasie od jeziora krzywego do ¸yny. Tam przecie´´ kiedyĘ po?o´´ono, i to grube rury. By? to karko?omny plan przetoczenia wody z krzywego do d?ugiego, aby je przep?ukaç. Wlot rury jest gdzieĘ przy przystanii Warmii, dalej pod ziemiŕ idzie do jeziorka czarnego. Potem pod Ba?tyckŕ do d?ugiego. Na d?ugim w zatoczce, tam gdzie kiedyĘ by? pomost rura znów wchodzi pod ziemi´ i biegnie wzd?u´´ ulicy LeĘnej a´´ w okolice elektrowni. Jest to rura porzŕdna na kawa? ch?opa, dlatego sprawa jest jak najbardziej do realizacji. Wody raczej tam nie ma, bo plan przepompowywania wody wziŕ? w ?eb. Woda jakoĘ mia?a przep?ywaç tam pod wp?ywem si? grawitacji, ale jakoĘ widocznie gwiazdy in´´ynierom nie sprzyja?y, no i gruba forsa pozosta?a w ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: rura 21.01.04, 07:36 Rury idace w las sa dwie- cienkie (po ok 40 cm) rura z Czarnego do Dlugiego gruba na ok 80-100. Do Czarnego z Krzywego byl naturalny doplyw, nie wiem czy poza nim wkopali tez rury, tzn jest ta pod nasypem kolejowym, a dalej moze tez, ale nie wiem. ... Kiedys tez bylem przy wyciaganiu pani z jeziora, byla zielona, Miala na szyi pasek, Podobno ktos jej pomogl w okolicy mostu, i przez jakis czas plywala przy dnie, odnaleziona tez przy "rybaczowce" Nie wiem kto to byl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: rura IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.01.04, 14:34 Mimo wszystko proponuje coroczny rajd szlakiem rury! Nie koniecznie w środku, może być na wierzchu! I poza tym przy okazji pijcie zdrowie mojej córki właśnie narodzonej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: do wskh IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.01.04, 15:55 Gratulacje dla swiezego Taty wskh! Serdeczne zyczenia wielkich osiagniec na polu dzialalnosci rodzicielskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: do wskh IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 21.01.04, 16:13 Wszystkiego najlepszego dla CORKI .Teraz bedziesz mial coraz mniej czasu dla trzeciego czlonka rodziny tzn.WSK!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: do wskh IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.01.04, 18:28 WSKH, sto lat dla ciebie, córki i mamy-żony. A jak dzieciątko ma na imię? Kwestia rury - fantastyczna. Nic nie wiedziałem o tych rurowych wędrówkach, choć cypelek pamiętam jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: do wskh IP: *.norampac.com 21.01.04, 18:33 Zartujecie z tymi rurami... Moze jakbyscie mieli po 10 lat to jeszcze by sie dalo w ktoras wlezc ale teraz... nie ma mowy... radze wam wybrac sie w podroz lasami miejskimi jest kilka fajnych szlakow pieszych... zaznaczaja je takimi kolorowymi paskami... bialy na gorze, bialy na dole a w srodku np. czerwony lub niebieski... Szlaki naprawde niezle, ale przygotujcie sie na pare niezlych godzin piechota zanim je ukonczycie. Zima tez mozna sie wybrac na taka wycieczke... Las potrafi byc ciekawy nawet o tej porze roku. Powodzenia. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: do wskh IP: *.norampac.com 21.01.04, 18:35 ach zapomnialem... gratulacje z powodu Coreczki... oby zdrowa jak rydz byla, dobrze sie uczyla, rosla jak dab, chwaly rodzicom przysparzala i do ludzi sie smiala. czuwaj P.S. Jak jej na imie dacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh rura it, itd IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.01.04, 21:05 Dzieki, dzieki. Jak dobrze pojdzie to Ola czyli Alekandra bedzie siodmekowiczem , bo na razie nie mieszkamy na AP, ale mozemy tam wkrotce zamieszkac. A rajd szlakiem rury to chyba niwezly pomysl. Moze tey byc innym szlakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: rura it, itd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.04, 09:45 WSKH, dodatkowe gratulacje za piękne imię. Niezależnie od rozwoju sytuacji mieszkaniowej masz wozić albo prowadzać dziecko najpierw do przedszkola nr 2, a potem do szkoły nr 7; a gdy już zasłuży i będzie miała worek przeżyć szkolnych, przyprowadzisz ją na niniejsze forum. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: rura it, itd 22.01.04, 09:51 Gratulacje! jeszcze jedna OLSZTYNIANKA! :-) Szlaki po lesie miejskim ... jak najbardziej! Ciagle wedruje! W Nowy Rok byl pierwszy spacer. Jakubowo- jez Dlugie, 4,01 nastepny Jakubowo- Dywity- Jakubowo... nie myslcie ze tu sie tylko siedzi przed kompem! Rajd sladami RURY... juz nie te gabaryty, rury sie jakos w tym czasie skurczyly!!! nie wejde! ;-) ale jest troche takich podziemnych miejsc ktore milo wspominam... np podziemne korytarze w Kwaterze Hitlera w Gierlozy! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: rura it, itd 22.01.04, 09:56 wskh- mam nadzieje ze nie zamieszkasz na Al pod 13. Czytales artykol w GO? :-) Ola... piekne cieple i ...dostojne imie! Gratuluje! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh 13 IP: *.gazetaolsztynska.pl 22.01.04, 14:22 Czy cos niezwyklego wydarzy?o si´ na AP 13. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh wsk do LP IP: *.gazetaolsztynska.pl 22.01.04, 14:24 Do LP ? w tym roku czarana zaraza obchodz 25 lecie. Rok produkcji 1979! Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: wsk do LP 22.01.04, 14:57 O 13 bylo w GO w ubieglym, czy jeszcze poprzednim tygodniu "sasiedzi" Czy jednak? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: wsk do LP IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.04, 17:39 Zbyszek, co to za sprawa z tą AP 13? Nie możesz nie opowiedzieć tym z daleka. Przecież to koło ciebie, biblioteki i uliczki do byłego cypelka. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: wsk do LP 23.01.04, 07:12 Zly to ptak (!) co wlasne kala gniazdo... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: wsk do LP IP: 193.0.68.* 23.01.04, 13:21 Przestań z tymi przysłowiami ludowymi i opowiadaj co się zdarzyło na AP 13. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: wsk do LP 23.01.04, 13:36 Nic.... sasiedzi sa dla siebie niemili... ale to przeciez zaden ewenement. Chociaz na Al.... to nie czeste... zadna sprawa.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: wsk do LP IP: 193.0.68.* 23.01.04, 13:42 No dobra, poprzestanę na tym, uznając, ze doszło do skandalicznego niemówienia sobie dzień dobry przez dwoje mieszkańców AP 13, a trzeci zasatnawai sie czy do tego nie dołączyć. Tak, to sie w życiu zdarza, nawet na Alei Przyjaciół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: wsk do LP IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 23.01.04, 13:57 Henio nie zapomnij zmienic oleju,nalezy sie "jej".Moja pewnie juz dawno zakonczyla zywot w piecu hutniczym.Do kompletu przydal by sie "SZLOM" z kranem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: wsk do LP IP: *.gazetaolsztynska.pl 23.01.04, 14:56 Taki SZLOM by? jedyny taki. Szkoda, ´´e si´ nie zachowa?. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: wsk do LP 24.01.04, 17:16 Wywiedzialem sie o zimowych topielcach z Dlugiego... Jeden to gosc z dzielnicy ktory nazywal sie Radziun, czy jakos tak. Mowi sie tez o jakiejs dziewczynie... ale ja nie znam szczegulow. Pieknie bylo dzis nad jeziorem! Drzewa z szronowych iglach... Na jeziorze zadnego lodowiska! ...ech gdzie te czasy kiedy mecze w hokeja trwaly caly dzien... Lodowisko... male "stadionowe" kolko zrobione jest na Plazy Miejskiej. Dzis krecilo sie po nim z dziesiec osob... w kolko!!! to nie dla mnie... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: sasiedzi IP: *.gazetaolsztynska.pl 23.01.04, 15:08 ?ycie jak ´´ycie. Sŕsiedzi sŕ ró´´ni. Od doĘç dawna pracuj´ w kilku redakcjach gazet. Otó´´ jest taka rodzinka (ma?´´e?stwo ok 40 lat z AP chyba nr 3, ten budynek najbli´´ej kiosku), którŕ widuj´ ju´´ od kiku lat, w kolejnych redakcjach gdzie pracuj´. Przychodzŕ wiecznie w tej samej sprawie i z tego co wiem, to byli ju´´ we wszystkich redakcjach Olsztyna, ?ŕcznie z telewizjŕ i rozg?oĘniami radiowymi. Szczegó?ów nie znam, bo po tym gdy widzia?em ich w akcji pierwszy raz, unikam jak ognia, aby nie w paĘç w ich r´ce, a przede wszystkim w ich zajad?oĘç z jakŕ t?umaczŕ swoje racje. Rzecz ca?a idzie w?aĘnie o k?ótni´ z sŕsiadami. Zacz´?o si´ od jakiĘ pierdo?y, a obecnie od lat wojna trwa ju´´ w sŕdach. Z tego co wiem, to w sŕdach znajŕ ich wszyscy, s´dziowie ocenili, ´´e to najwi´ksi pieniacze Olsztyna w ostatnim trzydziestoleciu. Koty drŕ niesamowite, zacietrzewieni wyjŕtkowo, paragrafy znajŕ ju´´ na pami´ç, pism sŕdowych majŕ ju´´ ca?e stosy. Spokojnie porozmawiaç z tego co zaobserwowa?em nie da si´. Sŕ tak przekonani o swoich racjach i krzywdach wyrzŕdzanych przez sŕsiedztwo, ´´e z ich garde? dos?ownie wydobywa si´ krzyk i warkot. A jak jest w tym budynku to strach pomyĘleç. OczwiĘcie oprócz sŕsiadów, przekl´ci sŕ te´´ s´dziowie, adwokaci i wszelcy prawnicy, którzy ich zdaniem nie dajŕ zwyci´sko zako,czyç ca?ej waĘni. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: sasiedzi 24.01.04, 17:19 wskh- mozesz przejsc na "uniwersalne" jestes nieczytelny! troszke to przeszkadza, a chcialbym wiedziec o czym piszesz! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: sasiedzi IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.01.04, 23:03 Tak jest, WSKH zadręcza jakąś straszną czcinoką. Ale z tego co przeczytałem mam jedną watpliwosć. Al Przyjaciół najbliżej kiosku to chyba nie może być numer 3, bo to jest strona parzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: sasiedzi IP: *.sympatico.ca 27.01.04, 05:49 Al. przyjaciol... nie byla moja ulica zamieszkania... ale bardzo ja lubilem przez jej roznorodnosc i kolorystyke... zmieniala sie z kazda pora roku.. Co chwila inne kwitnace rosliny w ogrodkach, co roz inny krzew czy drzewo kwitlo lub owocowalo. Lubilem najbardziej Al. Przyjaciol wiosna kiedy kwitly bratki i tulipany w ogrodkach... Pozniejsze kwiaty ktore dosc dominowaly ta ulice to tak irysy czy roze...Ulica wydawala sie zawsze jakas taka wplasnie przyjacielska... no moze po za paroma burkami ktore zawsze wylatywaly za zabudowan aby ujadajac przy siatce ogrodzenia... Pamietam wyraznie dwa zejscia nad jezioro (tak przeciez wspaniala lokalizacja i okolica) jedno u gory Al. Przyjaciol niedaleko zejscia z Rybakow i jedno w polowie Przyjaciol niedaleko biblioteki... ktora zreszta byla moim ulubionym miejscem... potrafilem spedzac tam dlugie godziny przebierajac w ksiazkach ... Pierwsza ksiazke jaka tam wypozyczylem pamietam wyraznie i przeczytalem ja chyba kilka razy za nim odnioslem ja z powrotem mimo ze bylem dopiero pierwszoklasista...Pamietam iz wypozyczylem ja albo pozna jesienia albo zima... Ksiazka nosila tytul "Przygody Koziolka Matolka" Juliana Tuwima i Kornela Makuszynskiego. Z czasem z zamilowaniem wyporzyyczalem tak "przygody Tytusa, Romka i A'tomka" pozniej troche fantastyki...podroze w kosmos byly przeciez takie modne w tym okresie...potem ksiazki historyczne....beletrystyka , poezja, literatura powazna itp... tyle niezapomnianych chwil... milych chwil... Al. Przyjacio Rules! Baltycka zreszta te Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: sasiedzi 27.01.04, 08:54 Biblioteka ciagle dziala, wisialy nad nia chmury zmian, ale na razie przetrwala... Sciezka nad jezioro... ilez bylo na niej radosci, podartych spodni, wiader wody wylanych wieczorem zeby slizgawka byla lepsza, w dzien "wrogowie" sypali popiol, piasek, noca znowu lana woda! Teraz z przykroscia widze ze nie ma tyle dzieciarni, nie ma saneczek, czasem ktos niesmialo przemknie... czyzby sie juz wszyscy rozjechali? Mysle ze zmienily sie formy spedzania wolnego czasu, komputer, DVD i inne malo plenerowe atrakcje... Cos sie zmienilo. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: sasiedzi IP: 193.0.68.* 27.01.04, 09:14 Wszystko o bibliotece i zejściach napisaliście bardzo słusznie, z tym że Koziołka Matołka na pewno nie stworył z Makuszyńskim Julian Tuwim, ale - o ile pamiętam - Marian Walentynowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: sasiedzi IP: 193.0.68.* 27.01.04, 09:21 I jeszcze jedno. Dawno temu było jeszcze trzecie zejście, na samym poczatku, gdzie placyk przechodzi we właściwą Aleję, i gdzie stanęła w latach chyba 80- tych willa w innym stylu niż pozostałe budynki (na przeciw Rasteńskich, też dobudownych i też w winnnym stylu). Z kolei zejście koło bibliteki miało kiedyś przedłużenie w drugą stronę, między budynkami AP 13 i 15, w stronę tzw. uliczki, która potem zmieniła sie w Bursztynową. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: sasiedzi 27.01.04, 09:30 Wszystkie te przejscia sa, z tym ze przy bibliotece polozona jest kostka, a przy "Rastenskich" (on juz nie zyje, budynek sprzedany zajmuje ktos inny) zejscie jest jak kiedys... umowne, ale przejscie jest. Sa tez zejscia nad jezioro przy placyku obok sklepu "z arkadami" schody! i przy przedszkolu na ul. Rybaki. Topole nad Dlugim nie te, i koszary po pozarze odbudowane inaczej. Zostaly zdjecia- i pamiec! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: sasiedzi IP: *.arcor-ip.net 27.01.04, 18:37 Janusz to trzecie przejscie calkiem mi z glowy wyszlo,ale teraz pamietam je dobrze.Jezdzilem tam z Krzyskiem K. z dolu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: sasiedzi IP: *.norampac.com 27.01.04, 18:38 jd...mozliwe ze masz racje co do Koziolka Matolka.. sorry pamiec nie ta... te zejscia to pamietam... tyle razy przeciez wracalem ze szkoly ta sciezka... Ciekawa sprawa ze najczesciej do szkoly szlo sie przez Przyjaciol a wracalo jeziorem...jakims sposobem niezwykle rzadko do szkoly szedlem nad jeziorem.. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: czcionka IP: *.gazetaolsztynska.pl 28.01.04, 11:05 Mam takie czcionki: Maszynistki, Programisty, Polish Modified, Polish Roman, którŕ pisaç, ´´eby by?o dobrze? To co teraz napisa?em by?o Polish Roman. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: czcionka 28.01.04, 12:31 To nie mozesz innego "Romana" (Rumuna???) zatrudnic? na czarno! czcionka tez czarna! :-) Ja mialem do szkoly pod gorke!! ze szkoly najczesciej ...tez! nie wracalem tak calkiem prosta droga, czasem nad jeziorem, czasem kolo Jordanowskiego! Do tej pory jak ide, lub jade na spacer to wracam czesto inna droga niz w tamta.... ....Dopiero zalapalem ze nawet do pracy, codziennie ide i wracam roznymi drogami!!! no tak... normalny inaczej! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: drogi IP: *.gazetaolsztynska.pl 28.01.04, 14:52 Tpo mo´´emy sobie podaç r´ce. Takie chodzenie jest i bezpieczniejsze i ciekawsze i bardziej poznawcze i szcz´Ęlisze. W ostatnich trzech miesiŕcach szed?em do pracy ró´´nymi drogami i raz zanalaz?em 10 z?otch, a drugim a´´ 60! Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: drogi 29.01.04, 09:37 A nie pomyslales o tym by z rana, przed praca jeszcze pobiegac!!! przy Twoim szczesciu moglbys zbic fortune!!! :-) Fakt... ja tez ostatnio znalazlem 20,- a nie pamietam kiedy zgubilem... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: biegi IP: *.gazetaolsztynska.pl 29.01.04, 14:36 A biegam, biegam, przed pracŕ i po pracy. Ju´´ dwa maratony zaliczy?em, ale nic nie znalaz?em. Jedyny nabytek, to choroba kr´gos?upa, ktora zmusi?a mnie do przerwy, a mo´´e i zaniechania biegania. Siodemka by?a szko?ŕ usportowionŕ?. W ksiŕ´´ce 50 lecia sŕ motrywy sportowe, ale wybitnoĘci chyba u nas nie by?o. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: biegi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.04, 15:40 Ja, gdy chodziłem cztery miesiące do Siódemki, chodziłem od niej i wracałem zawsze tą samą najprostszą drogą, a drogę miałem prostą-prościuteńką - jakieś 150 metrów właśnie w najprostszej liniii (z AP 34). Za to - szczególnie powroty - uatrakcyjnione były kilkunastoma zazwyczaj zboczeniami z trasy - a to na boisko, a to do sklepu, a to do ogródka jordanowskiego, a to do Molendy lub Szczepańskiego, a to na podwórko AP 38, albo AP 29, albo AP 36, a to na chwilę nad jezioro; ilość kombinacji (permutacji?) była w zasadzie nieskończona. Potrafiłem oczywiście zahaczyć o kiosk, pocztę, przystanek, repertuar kin, a w porywach o baraki w miejscu poźniejszego Trampa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: podworka IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.01.04, 16:18 jd, fajne te twoje wspomnienia z przeroznych 'podworek'. Ja tez spedzilam dziecinstwo na podworkach blokow i domkow na Al Przyjaciol, Rybakow i Morskiej. I tu mnie zastanowilo - moje dzieci, wychowane po angielsku, w indywidualnych jednorodzinnych domach, odgrodzonych zywoplotami itp, nie znaja wcale pojecia 'podworka'. Gdzie odbywaloby sie nasze zycie towarzyskie, w tych wczesnych latach dziecinstwa, gdyby nie bylo naszych podworek gdzie zawsze byl ktos chetny do wspolnej zabawy, od switu do nocy? Przy mojej ostatniej wizycie na Al Przyjaciol udezyla mnie wlasnie ogromna cisza na tylach domow. Bylo lato, cieplo, i zadnych dzieciakow na dworze. Czyzby cala dzielnica zostala pozostawiona dziadkom? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: podworka IP: *.gazetaolsztynska.pl 29.01.04, 17:32 W lato dzieciaki sŕ na wakacjach, dlatego mog?o byç pusto. Ale dzisiaj dzieciarnia faktycznie zupe?nie inaczej sp´dza czas. Kto wie kiedy powsta? Tramp? To prawda, ´´e w poczŕtkach jego historii nie by?o tam krzese?? Odpowiedz Link Zgłoś
0czoper Re: podworka 29.01.04, 18:58 nat nie jest tak źle właśnie wrócilem z balu karnawałowego w naszej 7-ce.Było mnogo dzieciaków także dzielnica nie jest na wymarciu.:) A Latem to już nie te rozrywki np.kapsle,piłka,granie w karty na gankach. Ech to były czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: podworka IP: *.norampac.com 29.01.04, 19:06 Ach te kapsle to byla zabawa... nigdy specjalnym asem w nich nie bylem, ale bardzo lubilem w to grac...Fredek ty musisz pewnie pamietac...Tuz pod twoim oknem zawsze cegla przecierano "szlaki kolarskie"... Obok zreszta stala wtedy taka nieduza chalupka... pewnie ja pamietasz.. krotko po twoim wyjezdzie ja rozebrano...bo sama wlasciwie sie rozpadala...Pamietam takie spore betonowe fragmenty przy sklepieniu dachu odpadly razu pewnego... szczesciem dzieciarnia wtedy tam sie nie bawila wiec nikt nie ucierpial, a dzieci przeciez tak lubily teren przy tym budynku... Ach to byly czasy zabawy w podchody, kopanie pilki na polu przed barakami, przerozne inne gry i zabawy... to byly czasy...Faktem jest iz dzieci spedzaja teraz pewnie 3 razy wiecej czasu przed telewizorem czy komputerem niz my kiedykolwiek...Dla nas byla od czasu do czasu godzinka w telewizji jakiegos programu i co najwyzej dobranocka ktorej kazdy staral sie nie przegapic. Podworko to bylo to... Nawet nie mielismy jakichs specjalnych hustawek czy karuzel a zawsze cos do zabawy i zbrojenia bylo... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: podworka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.01.04, 21:35 Gdy tylko zobaczyłem kogoś na podwórku lub na ulicy (która właściwie też była podwórkiem), żadna siła nie była mnie w stanie zatrzymać w domu. Tramp powstał moim zdaniem około roku 1965. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: podworka IP: *.norampac.com 29.01.04, 23:06 Nie wiem mnie jeszcze nie bylo ;) ale pamietam ze chyba rozebrali go pod koniec lat siedemdziesiatych... dla naszej okolicy to bylo wazne tak jakby ktos do stechlego pomieszczenia wpuscil duzo swiezego powietrza... z baltyckiej prawie momentalnie zniknely duze iloscie pijakow ktorzy tak czesto zataczajacym sie krokiem podazali do swych domow z libacji w Trampie... Niektorzy wybierali czesto spacery nad woda ktore nie zawsze konczyly sie najszczesliwiej.. Niedaleko trampa nad jeziorem jest cos w rodzaju betonowej balustrady... lata temu widzialem takiego goscia ktory oparl sie o nia rozmawiajac z kolezka w jakis sposob stracil rownowage zachwial sie i przekoziolkowal przez balustrade wprost do jeziora... przeturlal sie po paru krzaczkach i wyladowal w zielonej wodzie jeziora Dlugiego... Caly mokry i oblepiony rzesa wodna (to byl okres kiedy cale prawie jezioro bylo przykryte tym zielonym dywanem) jakos wytarabanil sie na brzeg, ale wygladal jak tysiac nieszczesc... az zal bylo patrzec. czuwaj P.S. pamietacie ten slawetny plakat przeciw zbrojeniu... przedstawial spadajaca bombe lotnicza...W zarysie bomby bylo widac zgliszcza zbombardowanych budynkow..Tuz obok bomby duzy napis: NIE! Przypomnialo mi sie akurat bo wlasnie pod koniec kariery Trampa byl on nimi mocno oblepiony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: podworka IP: *.gazetaolsztynska.pl 30.01.04, 15:01 Tej barierki betonowej pryz jeziorze ju´´ dawno nie ma. Szczegó? z oklejonym plakatami Trampem jest historycznie bardzo cenny. Niez?a pijalnia dla pijusów by?a te´´ na dworcu zachodnim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: podworka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.04, 21:53 Tak, barier nie ma od dość dawna, a były bardzo poręczne - można było na nich przysiąść albo po nich pochodzic. Poza tym ładnie kmponowały się z nadbrzeżną roslinnością. Bar na Dworcu Zachodnim był równie niezwykły jak Tramp, ale dużo starszy. Kiedyś tu o nim pisaliśmy. W mojej pamięci pozostały nieprzewidywalne pory jego otwarcia (i w ogóle nieprzewidywalne jego otwarcie) oraz oranżada pita w wielkich kulflach do piwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: podworka 02.02.04, 12:09 ...a w szkole strzelalismy ze skobli (zwiniety ciasno papier i gumka na palcach) lub szalenstwo strzelania plastelina z rurek, metalowych, plastykowych, pamietam te kolki plastelinowe poprzyklejane w roznych miejscach. :-) Strzelalo sie tez z rurek szklanych- zapalka z plastelina w rurce, druga zapalko podgrzewalo sie rurke i zapalka w srodku sie zapalala i wylatywala... najczesciej w armie zolnierzykow plastykowych lub olowianych... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: podworka IP: *.nwbi.de / *.neue-westfaelische.de 02.02.04, 11:50 Tak na podworku zawsze sie cos dzialo. Dzieciarni byla do licha. Podczas "Wyscigi Pokoju" zawsze nas bralo na te kapsle. A jak ktos mial kolorowego kapsla , to byl juz extra spec. (Kapsle zbieralo sie przewaznie kolo sklepu na rogu Jeziornej z Rozowa) W kapsle wkladalismy kartki z flaga, numerem i nazwiskiem zawodnika. (Tylko byl problem bo kazdy chcial byc Szurkowskim.) Trase robilo sie ceglowka. Teren pod oknem nadawal sie dobrze, bo szlo troche pod gorke co urozmaicalo szlak wyscigu. No i ten piasek to byla wielka piaskownica. Dom Giersow (tak go wtedy nazywalismy) zburzono pozniej po moim wyjezdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: podworka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.04, 13:51 Hej, ja tylko przelotem. Obiecane poczatki archiwum mozna ogladac pod : www.allkar.de/info.html a tam ostatni link po lewej na dole Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: podworka 02.02.04, 14:06 Dorzuce Ci jeszcze z przedszkola 2 ale na razie serwer nie chce ze mna gadac. Swietnie ze cos sie tworzy, slad w pamieci... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: podworka IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 02.02.04, 19:51 Zbyszek nie wiem czy napisałeś, ze rozebrano sklep przy ul. Jeziornej z Bałtycką . Często spędzliśmy czas na budowie tego sklepu- nazywaliśmy ją OZOS. Wracając do zimy - wczorajszy deszcz roztopił snieg. W styczniu jednak mozna było poslizgać się na naszych jeziorach było pięknie drzewa oszronione. Lud jest bardzo gruby. To tyle oddaje komputer mojemu dziecku siła wyższa. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh jezioro IP: *.gazetaolsztynska.pl 02.02.04, 19:41 Mozna wydzierzawic Krzywe! Zrzutaka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh jezioro IP: *.gazetaolsztynska.pl 02.02.04, 19:42 Mozna wydzierzawic Krzywe! Zrzutka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: jezioro IP: *.norampac.com 02.02.04, 22:51 jasne... a masz ten plan co do gospodarki zarybieniem ;) A powiedzcie mi co w takim razie ma stanac w miejscu bylego spolem na rogu Baltycka/Jeziorna? Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: jezioro 03.02.04, 07:22 Sklep Jeziorna- Baltycka zostal rozebrany. Na jego miejscu powstaje wiekszy "Market" w rodzaju "Malwy" na Pilsudskiego, wlasciciel sklepu pozostaje ten sam- "Spolem" Mury juz rosna, miejsca jest malo, sam jestem ciekawy jak to bedzie wygladalo po remoncie, a wlasciwie po przebudowie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: jezioro IP: *.nwbi.de / *.neue-westfaelische.de 03.02.04, 11:11 No tak na Krzywym bedziemy hodowac piranie ... A co do sklepu na Jeziornej/Baltyckiej. Kiedys to byl juz prawdziwy kompleks handlowy. Ksiegarnia, Miesny , Wazywny , Rybny , Spozywczy i Gospodarstwa domowego ... A teraz bedzie "ladniej i lepiej" ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: jezioro IP: *.norampac.com 03.02.04, 19:26 Oby sie sprawdzilo, bo okolica jest niezle zabudowana przez ostatnie 20 lat i sklep tego typu jest tam potrzebny... Wiesz fredek ja zabardzo rybnego tam nie pamietam... ale moze i byl.. Miesny, warzywniak i spozywczy napewno... byla nawet tak mala slodka dziurka pomiedzy warzywniakiem a spozywczym ... chyba ze tam byl lata temu rybny... ale wiesz nie pamietam... czas robi swoje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: jezioro IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 03.02.04, 20:01 Zycie idzie do przodu ... Mam po prostu sentyment do tych sklepow. Kiedys zupelnie wystarczaly. Co ranek swiezy chleb, bulki, twarog i mleko. W kiosku "GO" i Swiat mlodych. Kiedys mi sie ten SAM dosc duzy przypominal. (Z dziecinnych wspomnien) Teraz jak tam bylem zastanawialem sie czemu ten sklep tak malutki. Po przebudowie bedzie lepszy wybor i ludzie moga sobie na piechote zakupy zrobic. A nie samochodem do "Realow" albo "Leclerkow". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: jezioro IP: *.norampac.com 03.02.04, 20:28 Tak somo mnie...nasza "Buda" wydawala sie wielka... a pozniej to czlowiek sie dziwil ze to wszystko takie male i ciasne...perspektywy sie zmnieniaja...potrzeby tez.. ale masz racje kiedys i ten sklepik wystarczal...Swego czasu to mialem nalog na serek homogenizowany (ale to juz po waszym wyjezdzie) roslem wtedy jak na drozdzach w jeden rok narzucilem 14 cm wzrostu! A serek wiadomo zrodlo wapna...kosci rosly ino trzeszczalo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh wielkolud IP: *.gazetaolsztynska.pl 03.02.04, 20:58 Kto by? najwy´´szy w szkole w Waszych czasach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: wielkolud IP: *.norampac.com 03.02.04, 22:45 Andrzej Drossel - wyjechal w latach 80-tych do Deutchlandu... juz w siodmej klasie liczyl 191 cm... zartowalismy na lekcji przysposobienia iz powinien sluzyc w wojskach rakietowych...dlatego ze byl taki dlugi jak rakieta... takie dzieciece zarty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsk Re: wielkolud IP: *.gazetaolsztynska.pl 04.02.04, 17:01 To ciekawe na ilu cm. sko?czy?. Teraz m?odzi sŕ wyroĘni´ci na sztucznym ´´arciu, ale wówczas to 160 cm. w siódmej klasie by?o miarŕ na wyrost i przerost. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: wielkolud IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.02.04, 14:38 WSKH, litości ! Te szyfrowane teksty są prawie tak samo czytelne jak japońskie. Do Zbyszka. Fotki mżesz dosłać potem. Teraz i tak robię tylko bokami. Ale ważne, że początek archiwum już istnieje (link parę postów wcześniej). Pozdrowienia dla wszystkich 7-kowiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut PIORNIKI.... Kazdy jakis mial... IP: *.sympatico.ca 06.02.04, 02:52 Tak niedawno rozmawialem z moim znajomym o naszej budzie i rozmowa zeszla na piorniki... kazdy przynajmniej kilka mial w swojej kadencji i to czesto rozne... Jakie byly wasze... Ja mialem kilka... Jeden z moich pierwszych byl cienki ale dlugi ... troche jak kieszen z suwakiem po srodku. Dlugopisy, olowki, gumka , linijka i cyrkiel jakos sie zawsze tam miescily... Pozniej mialem plastikowy kwadratowy z wieczkiem zamykajacym sie na magnes. Wieczko wewnatrz mialo cienka gabke i dla tego jego powierzchnia byla miekka i chronila piornik przed zniszczeniem... Na wierzchu byl a dwojka jakis japonskich bohaterow kreskowek ktorych nigdy jednak nie widzialem w polskiej telewizji... ale byl czysty ladny i cieszyl dzieciece oczy... wszystko tez sie w nim miescilo... Pozniej mialem Cadilaka piornikow... sluzyl mi chyba przez 3 lata. Skladal sie z 3 czesci ...wygladal jak duzy gruby portfel...Srodkowa czesc skladala sie w obie zewnetrzne a nastepnie suwak na brzegach zamykal piornik. Wewnatrz bylo wiele pentelek z szerokiej gumki pokrytej materialem w ktora wsuwalo sie dlugopisy, olowki, itp itd.... oprocz tego byla kieszonka zamykana na zatrzask w ktora moglem wlozyc drogne rzeczy jak np. gumke. Wszystko mialem zawsze tam super poukladane i nic mi nie latalo po tornistrze... Piornik byl naprawde dobrej jakosci... ale wiecie jak to jest z dziecmi... wierzchnia czesc piornika byla pokryta gladkim skajem imitujacym brazowa skore... swietnie sie po niej pisalo i rysowalo... na piorniku zawsze namalowane byly jakies topory , miecze , samochody i inne "cudowne" chlopaka sercu rzeczy.... proca tez chyba byla... Czasem udawalo mi sie (choc z trudem) zmyc cos z powierzchni piornika aby umiescic tam znow jakis cudowny rysunek... na jakiejs nudnej lekcji oczywiscie... po szkole nie bylo czasu na ozdabianie pi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: PIORNIKI.... Kazdy jakis mial... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.02.04, 17:45 Za moich lat szkolnych piórniki były drewniane, z otwarciem najczęściej wysuwanym lub wsuwanym (wyższy standard), a w środku przestrzeń podzielona na miejsce na ołówki, obsadki, gumkę i stalówki. Nie było otworków do wsuwania przyrządów do pisania lub rysowania, więc te piórniki w tornistrze grzechotały, gdy sie je nosiło. Niezbędnym przyrządem uczniowskim były także liczydełka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: PIORNIKI.... Kazdy jakis mial... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.02.04, 17:56 Allan, piękna strona. Wszystkim przypominam: www.allkar.de/info.html Podrzucę jeszcze to i owo, a ty spokojnie i w legendarnych wolnych chwilach uzupełniaj. Ja pracuję nad swoją działką "ku pamięci", ale to jeszcze musi potrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
mir-mur Re: wielkolud 07.02.04, 22:05 Andrzeja spotkałem w tamtym roku , był w Olsztynie na wakacjach z dziećmi i nie wydawał się już taki wysoki jak w szkole.Ale słży w Bundeswerze tulko nie w wojskach rakietowych a kwatermistrzostwie. Odpowiedz Link Zgłoś
mir-mur Re: wielkolud 07.02.04, 21:47 Gość portalu: wskh napisał(a): > Kto by? najwy´´szy w szkole w Waszych czasach? Myśle że Andrzeja przewyższał wzrostem koleś psedonim Harnaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: wielkolud IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.02.04, 21:57 Ile miał? Który rocznik, i może coś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
mir-mur Re: wielkolud 07.02.04, 22:13 Był on w starszej klasie , chyba uczył się razem z Jarkiem Szwejkiem , Marcinkiewiczem i synem Cejkowej , nauczycielki od rysunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut hey kiedy zalozycie nastepny rozdzial? IP: *.sympatico.ca 08.02.04, 07:40 czekam.... Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: hey kiedy zalozycie nastepny rozdzial? 08.02.04, 19:21 ja tez! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: hey kiedy zalozycie nastepny rozdzial? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.04, 20:28 Tak, Leszek budź się. A przy okazji: mir-mur, który zjawił sie chyba po raz pierwszy, może by coś o sobie opowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: hey kiedy zalozycie nastepny rozdzial? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.04, 17:54 Leszek, Leszek - czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: hey kiedy zalozycie nastepny rozdzial? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 21:24 Cześć No nie po raz pierwszy pisałem ,raz może dwa razy dałem znać. Ale jestem stałym obserwatorem waszego folum od dłuższego czasu i dla mnie jest po prostu super.Szczególnie wypowiedzi MAMUTA są wyborne,wszystko co opisuje jet takim jak ja to pamiętam,niewiarygodne ale tak jest,dzięki ci MAMUT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loko Re: hey kiedy zalozycie nastepny rozdzial? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 18:51 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: hey kiedy zalozycie nastepny rozdzial? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.04, 23:18 Kto to loko? I kto to mir-mur? Leszek, przybywaj, bo panuje nastrój wyczekiwania i niepewności, nie sprzyjający poważniejszym wspomnieniom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: hey kiedy zalozycie nastepny rozdzial? IP: *.norampac.com 10.02.04, 23:16 Nie ma sprawy mir-mur... pisac dalej bede tylko niech nowy rozdzial zaloza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: hey kiedy zalozycie nastepny rozdzial? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.04, 10:39 Leszek, przybądź. Jesteśmy twoimi zakładnikami. Odpowiedz Link Zgłoś